Czytam Was od kilku dni i zastanawiałam się, czy napisać, czy nie. Ale
zdecydowałam, że napiszę
Mam zdiagnozowane PCO. Z partnerem staramy się o dzidziusia, ale
póki co na spokojnie, co będzie to będzie. Nie przyjmuję jeszcze żadnych leków
(PCO miałam zdiagnozowane kilka lat temu, na początku się leczyłam, później
miałam dołek finansowy i musiałam przestać i jakoś nie wróciłam do leków). Do
końca roku chcemy starać się naturalnie a jak się nie uda, to od stycznia
podejmuję tą nierówną walkę.
Ps. kochamy się bez zabezpieczenia od 4 miesięcy.
Pozdrawiam Was