Dodaj do ulubionych

Teksty klientów biur podróży

IP: *.poz.cdp.pl / *.poz.cdp.pl 27.01.04, 16:09
Witam. Śmiejemy się często z koleżankami po fachu z tekstów lub pytań naszych
klientów. Podejrzewam, że sporo pracowników biur podróży czyta to forum więc
wpisujcie co Was na maxa rozbawiło. U nas legendą stały się już :
- klientka pytając o last minute: "czy to jest oferta on-line?"
- wersji słowa "all inclusive" było setki ale kto to spamięta :)
- niewiele osób potrafi wypowiedzieć "Fuerteventura", najzabawniejsza
przeróbka to chyba "Futur ventura". Podobnie jest z Sharm El Sheikh
- nagminnie też mówią Grand Canaria
- Playa de las Amaricas na Teneryfie to " plaża Amaricanos" ( nie to żebym
taka mądra była i wszystko umiała ale takie błędy robią najczęściej osoby
które już spędziły tam wakacje)
-popłakałam się też kiedyś ze śmiechu jak babka zadzwoniła, spytała czy w
sprawie Neckermanna to może ze mną rozmawiać i zaczęła opieprzać, że jesteśmy
niepoważną firmą, że ile może czekać na realizację zamówienia itp. Pytam się
o co jej chodzi, może katalogu nie dostała czy jakiejś oferty. A ona, że
właśnie katalog to już ma tylko towaru zamówionego coś nie dostarczamy.
Jakiego towaru- pytam a ona : no budzika, lampki nocnej itp. Babka też się
posikała jak jej powiedziałam, że dodzwoniła się do biura podróży a nie do
Neckermanna wysyłkowego.
-do konkurencji zadzwonił niedawno facet i miał cholerny problem jak on teraz
poleci do tej Tajlandii skoro tam panuje ptasia grypa i czy te kury latają bo
od odchodów też mozna się zarazić
- to już może nie jest śmieszne ale rozwalają mnie klienci, którzy na pytanie
gdzie chcą polecieć mówią: tak gdzie jest ciepło (szczególnie latem bardzo
nam to pomaga określić ich preferencje)
Na razie nie mogę sobie nic więcej przypomnieć ale to tylko kwestia czasu.
Pozdrawiam wszystkich z branży.
Obserwuj wątek
    • Gość: kasia Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.04, 16:41
      Furaventura, Terefere to już norma.Ale wycieczka "żeby była Portugalia,
      Tajlandia i Słowacja razem" to nas rozłożyła.
    • Gość: miguel Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.04, 17:06
      Właśnie: "Co ciepłego może mi pan zaproponować?" Mam wtedy chęć, żeby
      powiedzieć, że kawę lub herbatę, ale oczywiście się powstrzymuję. Opowiadałem
      już znajomym z branży jaka była reakcja pewnego gościa na moją przepiękną
      ekspozycję katalogów. Po chwili obserwacji i jazdy wzrokiem po pułkach z prawej
      w lewą i z góry na dół człowiek pyta: "Papierosków pan nie ma, co? Same
      gazetki?". No i oczywiście nieśmiertelny tekst "al ekskluziwe". Czasem żałuję,
      że się różnych takich kawałków nie spisywało. Znajoma usłyszała kiedyś: "Czy
      zostało pani jeszcze coś z last minety?". Fajne jest też przekręcanie nazw
      touroperatorów (nie, żebym miał to komuś za złe!): "W zeszłym roku byłam z tują
      w ryju", "Są katalogi akermana albo łinga?". A teraz z innej beczki: jeden z
      szanowanych (mniej lub bardziej) touroperatorów, czy jak się to po polsku mówi,
      organizatorów turystyki, przysłał jak co roku propozycje wycieczek
      fakultatywnych na sezon letni. Taki spis wycieczek zawiera zawsze ceny za osoby
      dorosłe i za dzieci. Jedna z propozycji w Tunezji to tzw. "Show transwestytów":
      dorośli 20 USD, dzieci do lat 12 -GRATIS! Pozdrawiam
      • Gość: klientka Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 27.01.04, 17:20
        Zupelnie szanowni biurwicze wyglada sprawa od strony klienta.
        Wy za wszelka cene chcecie sprzedac byle co , nie znacie docelowych
        krajow, nigdy tam (czesto) nie byliscie i jestescie po to zeby wciskac
        byle co.Dzieki nieprofesjonajnej biurwrze z biura turystycznego spedzilam
        okropny urlop w Marrakech(tak, tak sie pisze wlasciwie), bo hotel ktory
        rzekomo mial miec 60 pokoi, mial ich 600. A ja wyraznie zaznaczylam ze szukam
        malego, przytulnego hoteliku. Biurwa "pomylila sie"; Nigdy wiecej urlopu
        przez biuro podrozy z powodu nieprofesjonalizmu biurew i biurwow!!!!!!
      • Gość: agentka Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.01.04, 10:57
        miguel od akcji jedyneczka???
        pozdr;))
        • Gość: miguel Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.04, 18:01
          jak nie jak tak! buziaki!
          • Gość: agentka Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.01.04, 12:08
            hk, az z wrazenia pojde na szluga!!!
      • Gość: balbina Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 12:21
        bardzo chciałabym zobaczyć to show możesz podać mi nazwe biura które to
        organizuje? Zdarzyło mi sie iedys że klientka chciała cos nad Bałtykiem ale
        żeby było w Afryce!!!! Sorry ale wg mnie jak ktos ma zamiar zobaczyć kazwałek
        świata to niech najpierw spojrzy na mapę gdzie ewentualnie chce jechać. Co nie
        którzy klienci myśleli że apartament to taki jak w Hotelu Sobieskim (placąc za
        cały wyjazd 600 zł). I jak tu sie nnieśmiać :)
    • Gość: Natalka Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.poz.cdp.pl / *.poz.cdp.pl 27.01.04, 17:12
      Witaj,
      bardzo fajny wątek, jednakże zainteresowanie niezbyt wielkie. Myślę, że ciężko
      przypomnieć sobie śmieszne sytuacje w momencie gdy bardzo tego chcemy.
      Mi nasuwa się dość zabawna sytuacja. Przyszedł klient i od progu wykrzyczał, że
      interesuje go oferta identyczna, jaką wykupił rok temu w naszym biurze jego
      znajomy. Hotel był super i on też chce go zarezerwować. Pytam który hotel go
      interesuje. Odpowiedź: NO NAME.
      Pozdrawiam
      • Gość: klientka Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 27.01.04, 17:49
        To nasmiewanie sie z klientow swiadczy jaki
        wlasciwie macie stosunek do sprzedawanego
        towaru; Nie liczy sie czlowiek , bo to przeciez
        ciec , a cieciowi trzeba wcisnac lipe zeby zgarnac
        szmal; Do tego tym niby smiesznym wetkiem robicie
        antyreklame biurom podrozy. Bardzo byloby fajnie
        gdyby szefowie dowiedzieli sie co ich pracownicy
        tu wypisuja;brrrr biurwy , obrzydzenie!!!!!
        • Gość: robin hood Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 18:07
          a ja mysle, ze to swietny watek. chce sie posmiac i juz. a jak ludzie nie maja
          bladego pojecia gdzie sa jakie kraje, to niech sobie najpierw w domu poogladaja
          mapy (to takie strony w atlasie), albo zdadza sie na pracownika biura. laczyc
          portugalie i tajlandie - dobre:)))) ludzie, wiecej luzu! skoro my mozemy
          narzekac, to oni moga sie posmiac.
        • Gość: Travel agency Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.poz.cdp.pl / *.poz.cdp.pl 27.01.04, 18:11
          Mam małą prośbę: jeśli tak bardzo drażni Panią ten wątek to proszę tu nie
          zaglądać. Większość wpisów na tym forum ma na celu narzekanie na biura podróży
          i touroperatorów, my jako pracownicy nie wtrącamy się w to, nikogo nie
          usprawiedliwiamy choć często nas trafia szlag jak to czytamy. Tego wątku nie
          założyłam w ramach odwetu. Po prostu szkoda byłoby o tych wszystkich zabawnych
          sytuacjach zapomnieć. Każdy kto pracuje w branży mnie zrozumie. A klienci? Ci z
          poczuciem humoru na pewno też!
          • Gość: klientka Re: do Travel agency IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 27.01.04, 18:26
            Mylisz sie szanowny wielki pracowniku biura
            podrozy; Watek mnie nie drazni, bawi mnie
            nadeta forma szanownego pana wypowiedzi. Biurwy
            maja to do siebie ze sie biora za wladcow zza
            biurka,nie wykazujac poczucia humoru, tylko
            pseudoznawcow. Maja "pod reka" swiat, wcale go
            nie znajac. I to jest najbardziej zabawne. Do
            tego pozwole sobie zauwazyc ze moge czytac kazdy watek
            na jaki tylko mam ochote i wyrazic moja opinie
            Przyszla klientka do biura podrozy i pyta:
            "czy macie panstwo cos na kanary"-odpowiedz Travel agency-
            "sklep z ptakami jest obok"
            Oto przyklad stylu poczucia humoru w tym watku.
            • Gość: robin hood Re: do Travel agency IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 18:42
              to byla dobra odpowiedz. niech sie nauczy jezyka polskiego, nawet jest ustawa o
              czyms takim:) niby co to za forma, styl? "miec cos na kanary"... mozna miec
              uczulenie he he.
          • Gość: Grazyna Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.mech.pg.gda.pl 27.01.04, 18:30
            Ja jestem klientką i mi się ten wątek podoba. Sama mówiłam o Fuerteventura
            (Foreventura), teraz mówię 'Forteventura' bo tak usłyszałam od Polki
            mieszkającej na Teneryfie od kilku lat. A może mówi się jeszcze inaczej, jak
            pojadę na FUERTEVENTURE i usłyszę od Kanaryjczyków to będę wiedziała jak się to
            naprawdę wymawia. Pracownikom biur podróży wcale się nie dziwię, bo Ci co udają
            wielkich światowców i znawców, najczęściej jadą pierwszy raz. Uważam, że i tak
            mają dużo cierpliwości do niektórych klientów. A połączenie pobytu w Portugalii
            z Tajlandią dołączając Słowację to rzeczywiście może rozbawić najgorszego
            gbura. Może to było życzenie wycieczki zamówienie?
        • Gość: Sławek Re: Teksty klientów biur podróży IP: 217.97.133.* 27.01.04, 18:15
          Hm, takie chybione z lekka oburzenie pojawiające się w komentarzach klientów,
          świadczy wyłącznie o tym, że "prawda w oczy kole", a tak przy okazji to trudno
          jest szanować klienta, który sam siebie nazywa "cieciem". Wracając do scenek z
          biura: wchodzi Pan w czarnej skórze i kowbojkach, żuje gumę ( prawie strzela
          balony ), łapska w kieszeni no i oczywiście bez żadnego "dzień dobry", tylko
          cedzi "coś do Kuby...?" A ja do koleżanki: Madziu daj panu telefon do Kuby...,
          ale jeśli ktoś myśli, że się obraził...no cóż, nie zrozumiał; dzisiaj natomiast
          miałem "dzień świra", ale jedna akcja poprawiła mi nastrój na cały dzień:
          mam "klienta", który regularnie przychodzi zapytać, czy Neckermann ma
          Szczawnicę w ofercie z dojazdem własnym, no ale dziś nie zapytał, bo dylemat
          miał inny: Malta czy Tunezja z 3-letnim dzieckiem, więc jak już ustaliliśmy, że
          nie Malta, bo plaże skaliste, to spytałem Pana, w jakim terminie chciałby
          polecieć ( mając na myśli miesiąc ), a on na to zbity z tropu: "no jak to, we
          wtorek, bo Malta to w środę lata !" Pozdrawiam wszystkie "biurwy" i "biurwów" !
          Czekam na posty !!!
        • Gość: MOM Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.04, 17:00
          do klientki!Ty sfrustrowana klientko nie psuj fajnego i smiesznego watku!
          Napisalas juz reklamacje?Jak nie to napisz i wylej swe gorzkie zale tam stara
          dewoto!
          • Gość: Wlasnie wylewam Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 06.02.04, 18:58
            images.google.fr/imgres?imgurl=www.grandcanyonsouth.com/images/Colorado%
            2520River_1_big.jpg&imgrefurl=www.grandcanyonsouth.com/photo_archive_7.ht
            m&h=480&w=640&sz=23&tbnid=KcfLdbchygEJ:&tbnh=101&tbnw=134&prev=/images%3Fq%
            3DColorado%2Bcanyon%26start%3D40%26svnum%3D10%26hl%3Dfr%26lr%3D%26ie%3DUTF-8%
            26oe%3DUTF-8%26sa%3DN
          • Gość: stara dewota Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 06.02.04, 19:48
            www.linda.ch/postcard/cards/nonne.jpg
        • Gość: acton Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.net.pl 07.02.04, 19:45
          Jasne, że klient to "cieć". Biura są po to, żeby na tych "cieciach" zarobić.
          Jak nie chcesz być "cieciem" sama sobie zorganizuj wyjazd.
    • agneshrg Re: Teksty klientów biur podróży 27.01.04, 19:22
      a co powiecie na:
      "-chcialabym do Tunezji, -przykro nie ma miejsc w samolocie charterowym do
      Monastyru, moge Pani zaproponowac lot rejsowy do Tunisu, - a to tez w Tunezji?"
      "pani a do tej ANALJI w Turcji to latacie?"
      "chcialbym poleciecna LAST MINYT bo wszyscy znajomi juz tam byli i bardzo im
      sie podobalo"
      ' pani, a do tej Huragandy w tym Egipcie to na inekskludyt to macie jakies
      oferty"-myslalam ze spadne z krzesla jak to w sluchawce uslyszalam.
      " hotel RUJA NAJOBA Z TUJA"- czyli hotel RIU Naiboa z TUI
      na razie wiecej nie moge sobie przypomniec ale jak cos to dopisze.

      • Gość: Grazyna Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.mech.pg.gda.pl 27.01.04, 19:32
        Brawo. Najbardziej podobał mi się Hotel Ruja Najoba z Tuja. Trzeba dużej
        wyobraźni i inteligencji, żeby domyśleć się że to RIU Naiboa (tak w ogóle to
        niezły kompleks i nie dziwię sie, że chcieli tam pojechać).
        Pozdrawiam i życzę bardziej "rozgarniętych" klientów.
    • Gość: Travel agency Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.poz.cdp.pl / *.poz.cdp.pl 27.01.04, 19:41
      Przypomniało mi się jeszcze jak w wakacje koleżanki klientka spytała czy brać
      koce do samolotu. Ale była to starsza bardzo! sympatyczne pani no i przyznała,
      że leci po raz pierwszy.
      • Gość: klientka Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 27.01.04, 19:51
        Oooooo Travel agency uwaza ze klientka moze byc
        sympatyczna? Nie do wiary!Czuje sie dumna-moje
        moraly przydaly sie . Moze zaczniecie traktowac
        nas z doza przyjazni?
        Przed dwoma dniami zatelefonowalam do biura podrozy
        z zapytaniem czy z mojego miejsca zamieszkania sa
        bezposrednie loty na Wyspy Owcze.
        Travel agency odpowiada "lataja tam tylko barany"-autentyczne!
    • Gość: V. Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.teleartom.com.pl 27.01.04, 19:49
      Rejs na wyspe koralowa Giftun, godzina statkiem od HRG:
      -Panie kerowniku, to juz Synaj?
      -Nie, Sycylia...
      -O k****, nie wiedziałem że stąd Grecje widac!
      • Gość: klientka Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 27.01.04, 20:40
        Chcialam wybrac sie na Wyspy Wielkanocne. Telefonuje do Travel agency.
        Dobrze poinformowana(no i oczywiscie swietnie wyksztalcona)pracownica
        informuje mnie ze swieta wielkanocne maja ruchoma date i trzeba dobrze
        zastanowic sie nad terminem wycieczki.Upadlam ze smiechu!
        Na Wyspach Wielkanocnych bylam , ale bez uczonego posrednictwa "biura
        podrozy"
        • Gość: V Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.teleartom.com.pl 27.01.04, 20:48
          Hahahahaha, super!

          Dziewcze radosne z biura podrozy:
          -Co myślisz o Maderze?
          -A kto to jest?

          hahahahahahaha!

          PS. Czy gdzies można poczytac o Twoim wyjezdzie?
        • Gość: przejrzysty "Wyspy Wielkanocne" IP: 5.3.1R* / 208.147.1.* 27.01.04, 20:54
          "Chcialam wybrac sie na Wyspy Wielkanocne. Telefonuje do Travel agency.
          Dobrze poinformowana(no i oczywiscie swietnie wyksztalcona)pracownica
          informuje mnie ze swieta wielkanocne maja ruchoma date i trzeba dobrze
          zastanowic sie nad terminem wycieczki.Upadlam ze smiechu!
          Na Wyspach Wielkanocnych bylam , ale bez uczonego posrednictwa "biura
          podrozy"

          A co to jest "Wyspy Wielkanocne"? Słyszałem o Wyspie Wielkanocnej, ale o
          wyspach? To ile ich jest, pani klientko?
          • Gość: klientka Re: "Wyspy Wielkanocne" IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 27.01.04, 21:12
            Sa trzy, jedna duza, zazwyczaj zwiedzana i dwie mniejsze,
            na ktorych nie znajdziesz slawnych glow;doucz sie przejrzysty!
            Pytanie dla "specjalisty" z biura podrozy;ile jest Wysp Sondy?
            Bo jak zatelefonowalam do biura podrozy zeby tam sie wybrac
            to specjalistaka odpowiedziala"mam dosc dzisiej tych sondarzy!"
            autentyczne!
            • Gość: przejrzysty Re: "Wyspy Wielkanocne" IP: 5.3.1R* / 208.147.1.* 27.01.04, 21:33
              "Sa trzy, jedna duza, zazwyczaj zwiedzana i dwie mniejsze,
              na ktorych nie znajdziesz slawnych glow;doucz sie przejrzysty!
              Pytanie dla "specjalisty" z biura podrozy;ile jest Wysp Sondy?
              Bo jak zatelefonowalam do biura podrozy zeby tam sie wybrac
              to specjalistaka odpowiedziala"mam dosc dzisiej tych sondarzy!"
              autentyczne!"

              Dziękuję za wyczerpujące informacje i radę n.t. douczenia się. Nie chcę być
              natrętny, ale w j. polskim utarła się nazwa "Wyspa Wielkanocna". I chyba trzeba
              się tego trzymać. A że obok są jakieś skały? Cóż, nie oznacza to, że poprawne
              jest mówienie o "Wyspach Wielkanocnych".

              P.S. Zwróć uwagę na pisownię słowa "sondaż"
              • Gość: klientka Re: "Wyspy Wielkanocne" IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 27.01.04, 21:46
                specjalistka z biura podrozy powiedziala sondaz przez "rz"
                Zwracam uwage iz w jezyku polskim inaczej wymawia sie z z kropka ,
                a inaczej rz.
                Inny fakt wiedzy specjalistow z biur podrozy:
                -udajac sie na wyspe Thira panienka z Travel voyage nie
                uprzedzila mnie ze tam jest kilka wysp, pozostalosci po wybuchu wulkanu
                i bylabym sie zgubila! nie wiedzialam gdzie wysiasc!
                Czy ty przejrzysty wiesz czy Thira jest jedna, czy tez jest jej wiecej?
                • Gość: przejrzysty Re: "Wyspy Wielkanocne" IP: 5.3.1R* / 208.147.1.* 27.01.04, 22:06
                  Z tą wymową "rz" i "ż" nieźle mnie ubawiłaś! Nie wiedziałem, że można robić
                  błędy ortograficzne w wymowie! Niezła jesteś.

                  "Czy ty przejrzysty wiesz czy Thira jest jedna, czy tez jest jej wiecej?"
                  Nie wiem i na razie mało mnie to interesuje. Wiem jedno: gdybym kiedykolwiek
                  miał się tam wybrać, to najpierw poszukałbym informacji o tym miejscu, a
                  dopiero później rezerwował bilet.
                  Niestety większość klientów b.p. robi odwrotnie. Najczęściej ludziska nie mają
                  pojęcia dokąd lecą, a później za wszystkie swoje rozczarowania i kłopoty
                  obwiniają biura podróży. Czyż nie było tak w Twoim przypadku?
                  • Gość: klientka Re: "Wyspy Wielkanocne" IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 27.01.04, 22:25
                    ano widac przejrzysty ze jestes czescia
                    biurwow.Dales sie zlapac na haczyk i
                    polykasz dziecino bajeczki.
                    Nienawisc i pogarda w stosunku do
                    klientow charakteryzuje biurestwo turystyczne w
                    PL, bo macie nieco lepsze zarobki niz przecietna.
                    Natomiast sam fakt nasmiewania sie z klientow
                    zawodowo przekresla was.Zmiencie system bo niebawem
                    bedziecie bez pracy. Po prostu europejskie biura za-
                    zadaja innego niz dotychczas serwisu ze strony pracownikow.
                    Jesli na temat Thira nic nie wiesz, to twoje turystyczne
                    wiadomosci sa rowne 0.
                    • Gość: przejrzysty Re: "Wyspy Wielkanocne" IP: 5.3.1R* / 208.147.1.* 27.01.04, 22:37
                      "ano widac przejrzysty ze jestes czescia
                      biurwow.Dales sie zlapac na haczyk i
                      polykasz dziecino bajeczki.
                      Nienawisc i pogarda w stosunku do
                      klientow charakteryzuje biurestwo turystyczne w
                      PL, bo macie nieco lepsze zarobki niz przecietna.
                      Natomiast sam fakt nasmiewania sie z klientow
                      zawodowo przekresla was.Zmiencie system bo niebawem
                      bedziecie bez pracy. Po prostu europejskie biura za-
                      zadaja innego niz dotychczas serwisu ze strony pracownikow.
                      Jesli na temat Thira nic nie wiesz, to twoje turystyczne
                      wiadomosci sa rowne 0."

                      Zapewniam cię, że nie jestem częścią "biurwowców" (to twoje ulubione słowo?),
                      nie jestem nawet w Polsce. I nigdy nie oferowałem Thiry, bo to nie moja branża.
                      Z tego też powodu dalej twierdzę, że nie muszę wiedzieć czy Thira to jedna
                      skała, czy trzy. Twój "haczyk" raczej nie zdał egzaminu. Ale za to zręcznie
                      ominęłaś temat byków ortograficznych. Wybacz, ale dalej nie wiem jaka jest
                      różnica w wymowie "sondaż" i "sondarz"? Możesz mnie oświecić?
                      • Gość: klientka Re: "Wyspy Wielkanocne" IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 27.01.04, 22:51
                        Oczywiscie ze jest. Kazdy jezykoznawca o tym wie.
                        Z z kropka jest wymawiane twardo i krotko, rz miekko.
                        Co do bykow ortograficznych , no coz jedynym kontaktem
                        z jezykiem polskim jest w moim przypadku Gazeta. Po
                        20 latach niepisania zaczyna sie robic bledy.Wprawdzie do
                        niczego nabrana nauka nie przyda sie mnie, tymniemniej
                        dziekuje za slusznie zwrocona uwage.
                        Powodzenia w biurwowaniu! haczyk zlapales ,hehehe!
                        • Gość: RybaK Dlaczego w Polsce jest syf?Wyjasnienie. IP: *.proxy.aol.com 27.01.04, 23:33
                          No wlasnie dlatego....Gdy do biura podrozy w USA przychodzi klient , ktory
                          nigdy w zyciu nie byl za granica ( 60% Amerykanow) to sie kolo niego lata jak
                          kolo kury co znosi zlote jajka. Bo wiadomo- sprzedam mu najdrozsza wycieczke z
                          i przytne najzdrowszy profit.
                          Reka boska- zebym sie z goscia zasmial, a slyszalem juzrzeczy, przy ktorych to
                          co powyzej budzi tylko usmiech politowania.
                          Nie powtorze jednak tego na Forum- z szacunku dla goscia (chociaz mnie i czasem
                          w duchu smieszy do lez) ktory placi moje salary.
                          Czy w Polsce to kiedys zrozumieja? W biurach podrozy, bankach,liniach
                          lotniczych , slepach, hotelach? Chyba nie, bo zamiast cora leiej, jest coraz
                          gorzej.
                          Oby sie tacy klienci co nie maja o niczym pojecia sie na kamieniu rodzili.
                          • Gość: klientka Re: Dlaczego w Polsce jest syf?Wyjasnienie. IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 28.01.04, 00:10
                            Rybak, nasz racje i o to wlasnie mi chodzi.
                            Kto w normalnym swiecie nasmiewalby sie na publicznym
                            forum ze swych klientow, dzieki ktorym ma prace,
                            zyje itp?Byc moze ze czasami wykazuja oni jakas tam
                            ignorancje, ale zasady buisness is buisness decyduja.
                            Do tego uslugi w PL, to syf, kwalifikacje marne i ten
                            watek zaburzyl moj obraz obecnej Polski.Myslalam ze
                            jest lepiej, ze mlodzi ludzie m.in. pracujacy w biurach
                            turystycznych maja dobrze posprzatane w glowach.
                            Okazuje sie ze nie. Tym gorzej dla nich i obrazu ogolnego;
                            Jednym slowem nadal syf.
                            • Gość: greg Re: Dlaczego w Polsce jest syf?Wyjasnienie. IP: *.chello.pl 28.01.04, 01:09
                              Masz całkowitą rację klientko!!! Właśnie te teksty świadczą jakie jest
                              podejście pracowników naszych biur podróży do klientów. Może to się niedługo
                              zmieni jak wejdą zachodnie biura. Ci ludzie zapominają, że zarabiają na swoje
                              utrzymanie tylko dzięki tym klientom z których tak się naśmiewają, zapominają
                              też że ci klienci wcale nie muszą być jakimiś fachowcami z dziedziny turystyki
                              wykupując wyjazd w biurze podróży, tak jak i pracownicy tych biur kupując
                              lodówkę czy kamerę nie muszą znać dokładnie jej budowy. Ludzie - opanujcie się,
                              popatrzcie na siebie!! Już sie napatrzyłem na tych pseudo fachowców w paru
                              biurach, ostatnio w Triadzie panienka nie miała pojęcia o Regulaminie
                              obowiązującym w tym biurze, a kobieta w kasie tego biura gdy poprosiłem o
                              fakturę to zachowywała się tak jakby pierwszy raz widziała komputer, pisała ją
                              3 razy i w końcu i tak była z błędami. To było żałosne. Typowa polska
                              bylejakość. O rezydentach to już nie chcę mówić, bo to dopiero jest temat
                              rzeka. Życie was jeszcze nauczy, żeby nie naśmiewać się z klientów dzięki
                              którym macie co do gara włożyć.
                            • Gość: ostry Re: Dlaczego w Polsce jest syf?Wyjasnienie. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 28.01.04, 22:56
                              No właśnie, kto przy zdrowych zmysłach naśmiewa się z klientów, dzięki którym
                              ma na chleb?
                              Niestety w Polsce jest to nagminne. Wejdźcie sobie na forum Personel Pokładowy
                              i poczytajcie jak personel LOT-u (głównie stewardessy i stewardzi) pogardliwie
                              wypowiadają się o pasażerach. Ilekroć to czytam, zastanawiam się - czy ich
                              szefowie tego nie czytają? Wydają kupę kasy na wizerunek firmy, a wizerunek ten
                              tworzą na publicznym forum pracownicy z pierwszej linii obsługi klienta,
                              nazywając klientów "śmierdzącą tłuszczą przewalająca się przez samoloty" itp.

                              No i pracownicy biur podróży jak widać, też są bardzo zorientowani na klienta.
                              Też mam do czynienia z obsługą klientów, ale gdybym zaczął wypisywać takie
                              rzeczy publicznie, wywalili by mnie z roboty natychmiast.
                        • Gość: jezykoznawca Re: "Wyspy Wielkanocne" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.01.04, 00:13
                          Gość portalu: klientka napisał(a):

                          > Oczywiscie ze jest. Kazdy jezykoznawca o tym wie.
                          > Z z kropka jest wymawiane twardo i krotko, rz miekko.

                          :-DDDDD Czy moglabys juz przestac bredzic?

                          > Co do bykow ortograficznych , no coz jedynym kontaktem
                          > z jezykiem polskim jest w moim przypadku Gazeta. Po
                          > 20 latach niepisania zaczyna sie robic bledy.

                          Niestety nie da sie ukryc. Proponuje zatem kolejne 20 lat bez pisania, za to
                          z duza porcja czytania podrecznikow ortografii, interpunkcji itd.

                          • Gość: klientka Re: "do jezykoznawcy IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 28.01.04, 00:30
                            to ty bredzisz pseudojezykoznawco<<<<<<
                            Watek jest ciekawy, bo wyraza mentalnosc polska.
                            Nalezysz do tej czesci spoleczenstwa PL, ktora utrwala
                            panujacy syf.Pozwolisz, ze lekture dobiore sama, nie koniecznie
                            po polsku. Nie pozdrawiam.
                          • Gość: pisownia Re: "Wyspy Wielkanocne" IP: 5.5D* / *.gv.shawcable.net 28.01.04, 04:53
                            do Jezykoznawcy-
                            po pierwsze, twoj komentarz doslownie wali mnie na nogi...czy ty kumasz w tym
                            swoim malych umysle ze jej nie jest potrzebny jezyk polski do codziennego uzytku

                            po drugie, kazdy tutaj moze wejsc i napisac swoj komentarz i ty nie powinnienes
                            nikomu mowic ze nie powinnien pisac jesli nie pamietaja poprawnej ortografi
                            polskiej; jestem ciekawa ile ty jezykow plynnie znasz i potrafic pisac ze tak
                            sie madrzysz

                            po trzecie, poszukaj u mnie bledow ortograficznych (a na pewno je znajdziesz)
                            poniewaz ja rowniez naleze do kategorii ze nie uzywam tego jezyka prawie wcale

                            po czwarte, jak juz znajdziesz moje bledy to sobie je wloz (wiesz gdzie!!!)
                            bo mnie to nie za bardzo interesuje
                            • Gość: klientka Re: "Wyspy Wielkanocne" IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 28.01.04, 07:35
                              pisownia, jezykoznawca napisal durny post zeby mi
                              przywalic w obronie wspanialego serwisu turystyczno-wysmiewczego
                              z PL. CO do ortografi mam jego opinie dokladnie w tym miejscu co i ty.
                              Wazne ze odezwali sie ludzie ktorzy znaja normalne podejscie do klienta.
                              Ale czy to tych balwankow cos nauczy?
                        • Gość: językoznawca Re: "Wyspy Wielkanocne" IP: 213.76.135.* 28.01.04, 08:32
                          Mam nadzieję tłumoczku, że dbasz też o wymowę i wychwytujesz różnice "ch" i "h"
                          oraz "ó" i "u". Ubawiłaś mnie tym twardo i krótko i miękko. W życiu nie
                          słyszałem podobnych bredni....
                          • Gość: klientka Re: "do jezykoznawcy IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 28.01.04, 09:06
                            Co slyszales biedulo w twoim marnym zyciu interesuje
                            mnie tyle ile zeszloroczny snieg.
                            Twoje opinie mam dokladnie tam gdzie ma miejsce papier
                            toaletowy
                            U mnie wyjatkowo pada dzis snieg, wiec ulepie balwanka
                            aby miec twoja podobizne na efemeryczna pamiatke twych zalosnych wypowiedzi.
                            Okropnie mnie nudzisz , bo sie powtarzasz, swiadczy to o ubogosci umyslu
                          • Gość: tez jezykoznawca Re: "Wyspy Wielkanocne" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.01.04, 11:45
                            Tak, klientka to wyjatkowy tlumok i oslabila mnie zupelnie swoimi wywodami na
                            temat wymowy i geografii. Co ciekawe - zero zazenowania. Brnie dalej... ;-)
                    • Gość: kochaś Re: "Wyspy Wielkanocne" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.04, 10:57
                      Chyba jesteś zakompleksiona i samotna, bo siedzisz w necie po nocach i
                      wyładowujesz stresy na ludziach z poczuciem humoru. Nie martw się. Ja Ci
                      pomogę. Wyjedźmy razem na wyspy sondy albo na wielkanocne (te dwie mało znane,
                      bez głów - jedynie nasze dwie głowy). Zabierzemy nasze telefony komórkowe i
                      laptopa. Będziemy wydzwaniać do biur podróży i wypisywać paszkwile na forach
                      turystycznych. A jak nam się znudzą biura podróży, to wybierzemy sobię inną
                      ofiarę. Kto jeszcze skrzywdził Twoją dumę? Sprzedawca butów, majtek, barman,
                      czy pan z myjni samochodowej? Wszystkich załatwimy. Pokochałem Cię od
                      pierwszego wejrzenia (Wyraźnie mówię "RZ") na Twóje wieleobiecujące francuskie
                      IP. Jak jak kocham wyspy wielkanocne i wyspy sondy! Wszystko inne to przesądy
                      (przez RZ ma się rozumieć!)
                • Gość: misiek no nie przy jedzeniu!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.04, 10:40
                  jak boga kocham! (przez ch)
              • Gość: ?? Re: "Wyspy Wielkanocne" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 01:14
                Mylisz się przejrzysty. W języku polskim, a dokładniej w kazdym atlasie
                geograficznym, czy publikacji nie pseudonaukowej znajdziesz nazwę "Wyspy
                Wielkanocne".
                • Gość: klientka Re: "Wyspy Wielkanocne" IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 28.01.04, 01:46
                  RybaK, greg, ??-dzieki za wsparcie.
                  Zarowno za zrozumienie moich intencji
                  jak i wyjasnienie kwestji merytorycznej.
                  Nie cierpie idei donosicielstwa, ale wyobrazmy sobie
                  ze w normalnym swiecie, a moze nawet i w Polsce szef
                  biura turystycznego dowie sie jaki jest stosunek jego
                  pracownikow do klientow. W UE natychmiastowe zwolnienie z pracy.
                  W mojej pracy tez mam do czynienia z ludzmi. I tez zdarzaja sie
                  sytuacje komiczne. Opowiadam je czasem w scislym gronie rodzinnym
                  lub wsrod przyjaciol; Ale nigdy nie zrobilabym publicznego posmiewiska z moich
                  klientow.Z szacunku dla nich, z szacunku do pracy i ze zdrowego rozsadku.
                  Tego wszystkiego brakuje w pseudokomicznym watku zainicjowanym przez Travel.
                  • Gość: roman Re: "Wyspy Wielkanocne" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.04, 10:59
                    Sytuacje tutaj przedstawiane nie są personalne, odbieram je raczej jako
                    anegdoty, nikogo nie obrażają, więc dlaczego nie mówić o nich na forum (żeby
                    rozbawić trochę czytających?)Mówienie o "sytuacjach komicznych w firmie"
                    rodzinie i znajomym (gdy mówisz o konkretnych osobach lub w sposób
                    jednoznacznie pozwalający zidentyfikować daną osobę)jest objawem braku szacunku.
                    Twoje wypowiedzi na temat różnicy fonetycznej "ż" i "rz" nie mają nic wspólnego
                    z tematem tego wątku (wnioskuję z tego, że jesteś osobą wtrącającą swoje trzy
                    grosze wszędzie, znającą się na wszystkim, nie rozumiejącą często o czym mówią
                    inni)
                    A pracownikom biur podróży życzę jak najmniej takich klientek jak Ty. Dzwonisz
                    do biur tylko po to, żeby przyłapać kogoś na niewiedzy? Pewnie swoimi
                    pytaniami to sugerujesz. Nie dziw się więc, że uzyskujesz takie odpowiedzi.
                    • Gość: klientka Re: "podsumowanie IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 28.01.04, 11:57
                      z przyjemnoscia stwierdzilam ze pracownicy
                      polskich biur turystycznych zaprzestali
                      kompromitujaca ich akcja wyszydzania klientow
                • stonka69 Do Klientki i ?? - przejrzysty ma rację 29.01.04, 19:15
                  Gość portalu: ?? napisał(a):

                  > Mylisz się przejrzysty. W języku polskim, a dokładniej w kazdym atlasie
                  > geograficznym, czy publikacji nie pseudonaukowej znajdziesz nazwę "Wyspy

                  Zajrzałem do dwóch atlasów i do encyklopedii
                  serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1890967.html
                  i wszędzie jest Wyspa Wielkanocna. Z mapy wynika, że jest tam tylko jedna wyspa
                  ale za to trzy wulkany.
                  Sprawy rz i ż nawet nie komentuję bo ręce opadają.

                  • Gość: do Michala Re: Do Klientki i ?? - przejrzysty ma rację????? IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 29.01.04, 19:44
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=193&w=10404208&a=10438857
                    • stonka69 Re: Do Klientki i ?? - przejrzysty ma rację????? 30.01.04, 17:01
                      I co z tego? Że gdzieś na głębokiej prowincji ktoś źle mówi to nie znaczy że
                      należy to wprowadzić do kanonu polszczyzny.
                  • mike_mike Re: Do Klientki i ?? - przejrzysty ma rację 30.01.04, 12:23
                    stonka69 napisał:

                    > Gość portalu: ?? napisał(a):
                    >
                    > > Mylisz się przejrzysty. W języku polskim, a dokładniej w kazdym atlasie
                    > > geograficznym, czy publikacji nie pseudonaukowej znajdziesz nazwę "Wyspy
                    >
                    > Zajrzałem do dwóch atlasów i do encyklopedii
                    > serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1890967.html
                    > i wszędzie jest Wyspa Wielkanocna. Z mapy wynika, że jest tam tylko jedna
                    wyspa
                    >
                    > ale za to trzy wulkany.
                    > Sprawy rz i ż nawet nie komentuję bo ręce opadają.
                    >
                    >
              • wari Re: "Wyspy Wielkanocne" 03.02.04, 01:51
                Gość portalu: przejrzysty napisał(a):

                > "Sa trzy, jedna duza, zazwyczaj zwiedzana i dwie mniejsze,
                > na ktorych nie znajdziesz slawnych glow;doucz sie przejrzysty!
                > Pytanie dla "specjalisty" z biura podrozy;ile jest Wysp Sondy?
                > Bo jak zatelefonowalam do biura podrozy zeby tam sie wybrac
                > to specjalistaka odpowiedziala"mam dosc dzisiej tych sondarzy!"
                > autentyczne!"
                >
                > Dziękuję za wyczerpujące informacje i radę n.t. douczenia się. Nie chcę być
                > natrętny, ale w j. polskim utarła się nazwa "Wyspa Wielkanocna". I chyba
                trzeba
                >
                > się tego trzymać. A że obok są jakieś skały? Cóż, nie oznacza to, że poprawne
                > jest mówienie o "Wyspach Wielkanocnych".
                >

                Nie pracuję w biurze podrózy,ani nawet nie jestem wielkim podróżnikiem ale "od
                zawsze" wiedziałem, że są Wyspy Wielkanoce, a nie Wyspa Wiekanocna". To
                smutne,a nie śmieszne że pracownicy biur podróży mają taką słabą znajomość
                geografii. Naśmiewanie się, z tego, że jacyć klienci przekręcają nazwy kilku
                znanych akurat i często odwiedzanych kurortów jest żałosne. Spytajcie w biurze
                podróży o coś odrobinę bardziej egzotycznego, gdzie nie jeżdżą miliony
                turystów, a zobaczycie rozpaczliwą znajomość geografii.
            • mike_mike Re: "Wyspy Wielkanocne" 29.01.04, 10:45
              Gość portalu: klientka napisał(a):

              > Sa trzy, jedna duza, zazwyczaj zwiedzana i dwie mniejsze,
              > na ktorych nie znajdziesz slawnych glow;doucz sie przejrzysty!
              > Pytanie dla "specjalisty" z biura podrozy;ile jest Wysp Sondy?
              > Bo jak zatelefonowalam do biura podrozy zeby tam sie wybrac
              > to specjalistaka odpowiedziala"mam dosc dzisiej tych sondarzy!"
              > autentyczne!

              No wybacz, te skały które widzisz ze zbocz wulkanu Rano Kau, to nie wyspy.
              Oficjalna nazwa to Wyspa Wlekanocna (eng. Easter Island, hisp. Isla la Pescua -
              liczba poj.).
              • mike_mike Re: "Wyspy Wielkanocne" 29.01.04, 11:04
                mike_mike napisał:

                > Gość portalu: klientka napisał(a):
                >
                > > Sa trzy, jedna duza, zazwyczaj zwiedzana i dwie mniejsze,
                > > na ktorych nie znajdziesz slawnych glow;doucz sie przejrzysty!
                > > Pytanie dla "specjalisty" z biura podrozy;ile jest Wysp Sondy?
                > > Bo jak zatelefonowalam do biura podrozy zeby tam sie wybrac
                > > to specjalistaka odpowiedziala"mam dosc dzisiej tych sondarzy!"
                > > autentyczne!
                >
                > No wybacz, te skały które widzisz ze zbocz wulkanu Rano Kau, to nie wyspy.
                > Oficjalna nazwa to Wyspa Wlekanocna (eng. Easter Island, hisp. Isla la
                Pescua -
                >
                > liczba poj.).

                Oczywiście Isla la Pascua.
        • mike_mike Re: Teksty klientów biur podróży 29.01.04, 10:43
          Gość portalu: klientka napisał(a):

          > Chcialam wybrac sie na Wyspy Wielkanocne. Telefonuje do Travel agency.
          > Dobrze poinformowana(no i oczywiscie swietnie wyksztalcona)pracownica
          > informuje mnie ze swieta wielkanocne maja ruchoma date i trzeba dobrze
          > zastanowic sie nad terminem wycieczki.Upadlam ze smiechu!
          > Na Wyspach Wielkanocnych bylam , ale bez uczonego posrednictwa "biura
          > podrozy"

          Tyke tylko, że to jedna wyspa....
    • Gość: piotrek Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.to / 213.25.169.* 28.01.04, 13:03
      i tak najlepsi są polonusi z USA i ich teskty do stewardes, np. "pani da mi
      soku z piczy" (autor miał na myśli brzoskwinię), albo "proszę pani, ten zajął
      mi mój pawlacz" :))))))

      a co do klientów biur podróży? nie ma się co obrażać, są bowiem różni, tak jak
      różni są ci co wciskają im kit. Swoją drogą co wymagać od klienta, który
      później przy śniadaniu w hotelu pakuje "po kryjomu" jajecznicę do reklamówki,
      żeby mieć coś na drugie śniadanie bez konieczności zainwestowania paru dolarów
      albo euro..?


      • izzaa Re: Teksty klientów biur podróży 28.01.04, 13:14
        no to ja z innej beczki....Pracuje na recepcji w hotelu i czasami też odbieram
        masę śmiesznych teleofnów....kiedyś zadzownił pewien Pan...Dzien dobry..czy są
        wolne pokoje jaka cena itd...przy czym na końcu....przepraszam...czy hotel
        znajduje sie w tym samym miejscu co zawsze.......ja mu odpowiedziałam....tak w
        tym samym..bynajmniej nikt go w ostatnim czasie nie przenosił ;)

        Troszke usmiechu forumowicze....:)


        Pozdrawiam
        Iza
    • Gość: Sławek Re: Teksty klientów biur podróży IP: 217.97.133.* 28.01.04, 14:17
      No i proszę ! Miały być zabawne cytaty z wypowiedzi klientów biur podróży, a
      tymczasem zaistniała durna polemika pomiędzy "klientką" ( przypominam, że
      nazwała się "cieciem", ale to chyba nie całkiem świadomie; może jej się z nazwą
      jakiejś wyspy pomyliło...? ), a pozostałymi kilkoma mądralami, wśród których
      prym wiedzie obywatel podziwiający nadskakiwanie klientowi w Boskich Stanach
      Zjednoczonych ! Mała zagadka dla początkujących: ile pieniędzy przeznacza na
      wakacje wspaniały, idealny, Wzór Do Naśladowania - AMERYKANIN i czego w zamian
      oczekuje, a jak stosunek tych dwóch czynników wygląda w naszej Polsce ? Myślę,
      że w biurach podróży powinno się wprowadzić dodatek za pracę w warunkach
      specjalnych, chociaż mnie wystarcza póki co dobry humor, który zawdzięczam
      osobom pragnącym spędzić 2-tygodniowe wakacje w hotelu 5* z All inclusive za
      1200 złotych. A wracając do polemiki wymienionych powyżej uczestników forum
      chciałbym zwrócić uwagę na fakt, iż styl tych wypowiedzi do złudzenia
      przypomina błyskotliwe dialogi naszych polityków, a płynące z owego faktu
      wnioski nasuwają się same: jaki wyborca - taka władza w państwie, jaki klient -
      takie biuro podróży. Rażące warcholstwo, brak jakiegokolwiek pomysłu na drogę
      do obranego celu, oraz bezmyślna porywczość kształtują od lat wizerunek Polaków
      na całym świecie. Pozdrawiam i nadal czekam na "śmiesznostki" !
      • Gość: klientka Re: slawusiu IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 28.01.04, 14:28
        twoj przydlugi elaborat nie wnosi nic nowego, bo od ciecia juz
        bylam traktowana. Glupkowate zlosliwosci pod moim adresem potwierdzaja
        szyderczy stosunek do klienta. Kiedy wreszcie w Polsce wyleczycie sie z tego?
        Pewnie nie biedusia slawus ani jego potomstwo. Szkoda ze slawus zasmiecil
        watek, ktory zaczal byc sensowny i rzeczywiscie smieszny
        • Gość: Sławek Re: slawusiu IP: 217.97.133.* 28.01.04, 14:33
          Mój humor jeszcze bardziej się poprawił ! Dzięki o Pani !!!
          • Gość: klientka Re: slawusiu IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 28.01.04, 14:46
            moj tez, bo wreszcie wlasciwie zwracasz sie do mnie
      • Gość: piotrek Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.to / 213.25.169.* 28.01.04, 14:45
        dobre = jaki kraj, takie społeczeństwo, jakie społeczeństwo, taki rząd, jaki
        rząd, taki...klient biura lub panienka w nim pracująca :)
        można na sprawę spojrzeć dwojako, w zależności od intencji.
        1. Polacy to ciemniaki nie mający pojęcia o "wielkim świecie", począwszy od
        prawidłowego wymawiania nazw typu Fruenteovertura albo Antalalalja a
        skończywszy na braku umiejętności zachowania się w "wielkim świecie".
        2. Polacy nie różnią się tak naprawdę od np. niektórych Amerykanów, dla których
        istnieje jeno Teksas i Rosja - o niczym więcej nie słyszeli.
        Że o zachodnich Europejczykach nie wspomnę, dla których wszystko co za Łabą, to
        jedno i to samo (Bułgaria, Słowacja, Polska - co za różnica, nie?)
        W końcu Anglicy sytuują Polskę na mapie, tam gdzie leżą Niemcy a Austrię tam
        gdzie leży Szwajcaria (pismo " The Sun" wkrótce po losowaniu eliminacji MŚ).
        A ponad połowa ankietowanych nie wie ponoć, w jakim mieście rozgrywa się akcja
        musicalu "Chicago", w jakim kraju leżą Alpy Francuskie i z jakiego miasta są
        Wiedeńscy Filharmonicy. No więc skoro taki stary wyjadacz z Wysp, który był już
        nie raz na tych zakupach wolnocłowych na Jersey lub w Calais, nie wie takich
        rzeczy, to co wymagać od Pana Ryśka, Pana Mariana, Pani Lucynki albo Pani Kazi,
        którzy świat znają głównie z seriali TV lub opowieści znajomych i szwagrów,
        którzy np. "byli na Krecie".
        Nie sądzę, żeby ciemnota i ignorancja były typowo polską specyfiką.

        bo chyba współczesny świat taki już jest w swojej "urodzie", że pełno w nim
        kompletnych ignorantów - bez względu na kraj, pochodzenie, rodzaj parlamentu
        czy...stronę stolika po której siedzi. Oczywiście stolika w kanciapie zwanej
        dumnie Biurem Podróży. Wcześniej czy później dochodzi do zderzenia ignoranta z
        nieignorantem - i to powoduje wkurwienie nieignoranta, czy to w banku, szpitalu
        czy biurze podróży..a ignorant nadal wie swoje. I tak to się będzie toczyć aż
        do końca świata
        • Gość: klientka Re: brawo piotrek IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 28.01.04, 14:53
          wreszcie cos slusznego, sprawiedliwego i rzeczowego.
          Zgadzam sie ze tak sie bedzie toczyc do konca swiata
          • Gość: piotrek dziękuję Ci Słoneczko.. IP: *.to / 213.25.169.* 28.01.04, 15:24
            przepraszam, jeśli to "Słoneczko" zabrzmiało nazbyt familijnie, ale ponieważ
            naczytałaś się sporo niezbyt miłych słów o sobie, więc niech przynajmniej ja
            raz będę miły :)


            • Gość: klientka Re: dziękuję Ci Słoneczko.. IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 28.01.04, 15:34
              dzieki, dzieki, milo znalezc z kims wspolny jezyk
              Szczegolnie nie przejmowalam sie zlosliwymi uwagami, bo swiadczyly o ich
              nadawcach
              Pzdr
              • Gość: bbc Re: dziękuję Ci Słoneczko.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.04, 15:58
                wiesz,tak czytam te Twoje wypociny i dochodze do wniosku,ze masz giga
                kompleksy.żal mi Cię
                • Gość: klientka Re: dziękuję Ci Słoneczko.. IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 28.01.04, 16:07
                  na twoja wypocine odpowiem ze moje kompleksy
                  dotycza osobek o twoim wymiarze. giga zachowaj dla siebie
                  i uzal sie sama nad soba
      • Gość: ?? Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 15:57
        Ciekawe, Panie Sławku, czy w Mławie publicznie manifestuje Pan taki
        lekceważący stosunek do klienta??
        I co na to Pana przełożeni?
        • Gość: Sławek Re: Teksty klientów biur podróży IP: 217.97.133.* 28.01.04, 16:08
          Mam 29 lat i nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek był w Mławie. Ale cóz,
          wszystko przede mną !
    • Gość: Sławek Re: Teksty klientów biur podróży IP: 217.97.133.* 28.01.04, 16:04
      Do klientki:
      cieszę się, że tak sobie wzajemnie humor poprawiamy, choć - jak z pewnością
      powiedziałby Kubuś Puchatek - nie prowadzi to do niczego, poza poprawieniem
      sobie humoru. Natomiast skoro pracuje Pani "z ludźmi", to musi Pani wiedzieć,
      że osoba na tzw. "pierwszej linii" niekoniecznie jest zobligowana do posiadania
      stuprocentowej wiedzy merytorycznej, bo jest to po prostu niemożliwe, choć
      jestem przeciwnikiem "ściemniania" klientowi. Zawsze wolę powiedzieć, że nie
      wiem i przygotowć się na później i nie zdarzyło mi się jeszcze w ciągu 4 lat
      pracy w turystyce tak obsłużyć klienta, żeby po powrocie miał mnie osobiście
      cokolwiek do zarzucenia. Natomiast zawsze będę tępić hamstwo klientów, bez
      względu na to czy wrócą do mnie, czy nie !
      Do Piotrka:
      to nie ignorancję i ciemnotę wymieniłem jako cechy świadczące o Polakach na
      świecie.
      Pozdrawiam !
      • Gość: klientka Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 28.01.04, 16:23
        Czy nie uwazasz Slawek ze to przelewanie z pustego w prozne stalo sie
        smiertelnie nudne.Przeczytaj jeszcze raz posty piotrka- sa dowcipne i rzeczowe.
        Jedyne co naprawde zablysnelo w watku. Moja postawe wyjasnilam i wracac nie
        bede.Mam szczescie podrozowania na wlasna reke i zawodowo z biurem podrozy
        nie mam nic wspolnego; Po poznaniu wielu osob na tym forum moja i mych
        przyjaciol oraz rodziny alergia do biur podrozy wzrosla. I to tyle.Ostatecznie
        wylaczam sie pozdrawiajac tymniemniej kilka osob.
        • Gość: Sławek Re: Teksty klientów biur podróży IP: 217.97.133.* 28.01.04, 16:45
          Tak, rzeczywiście, kajam się.....ten Piotrek.....no cud po prostu. A miało być
          tak pięknie ! Cóż, skoro nie potrafimy się śmiać z samych siebie to zaszyjmy
          się w wątkach o pedofilii, ociepleniu klimatu na Ziemi, i grypie ptasiej, a
          potem leżmy krzyżem do końca życia ! A ten człowiek co o Mławie pisał, to może
          się przedstawi, bo jak się będzie podpisywał "??" to pomyślę, że piłkarzem
          jest ! No i wogóle co to za galopiujące zaniki tożsamości ?
          • Gość: Twój Szef,Sławciu! Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 20:09
            Jako iż Sławka mdłe posty wciąż dławie,
            Więc żem się wnet dowiedział, iż pracuje on w Mławie.
            Jako że Sławek baranek jest wielki,
            Więc zabezpieczeń nie posiada zbyt wielkich.

    • Gość: kaja Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.04, 17:03
      Rewelacyjny pomysł-pozdrawiam naszych ukochanych klientów!!!!
    • Gość: Martika Re: Teksty klientów biur podróży IP: 213.77.32.* 28.01.04, 17:27
      Nauczmy się śmiać z samych siebie i nie ma tu znaczenia po ktorej stronie
      jesteśmy. Dwie zabawne odzywki nie w biurze ale w czasie wyjazdu. Zwiedzamy we
      Włoszech zabytkowy kościół. Przewodniczka wyczerpująco udziela informacji...
      Ten kościół jest z VI wieku.... na co jeden z turystów... Przepraszam przed
      naszą erą czy naszej ery?
      Autokar przejeżdża przez alpy, wszyscy podziwiają widoki. Między szczytami
      przechodzi kabel wysokiego napięcia z nanizanymi kulami aby bylo go widać.
      Mamusia mówi do nastoletniej córki... popatrz tymi gondolkami będziemy w zimie
      jeżdzić na narty...
      • Gość: Slawek Re: Teksty klientów biur podróży IP: 217.97.133.* 28.01.04, 17:46
        Gondolki sa suuuuuper !!! A przy okazji scenka sprzed 10 minut: wczoraj jeden z
        Touroperatorow opublikowal oferte do Bulgarii, weekend majowy autokarem, hotel
        3* z HB, w cenie niewiele ponad 700 zlotych, wiec obwiesilem nia witryny po
        wszystkich "stronach swiata", ubrana - w celach marketingowych - w soczysta
        czerwien, no i wchodzi czlowiek z pytaniem "a co ta Bulgaria taka droga w tym
        roku ?"..........
        Ratunku !!!
        Przepraszam za pisownie, ale mi polskie znaki gdzies wcielo....
        • Gość: kasia Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.04, 18:02
          Pewien klient oburzony cenami wczasów lotniczych: no przecież są już tanie
          przeloty, ja sobie polecę za 2 Euro! i tym podobne teksty. Na to klientka
          siedząca przy drugim stanowisku nie wytrzymała: chyba że sobie Pan redbula
          łykniesz :)
          • Gość: przejrzysty Re: Teksty klientów biur podróży IP: 5.3.1R* / 208.147.1.* 28.01.04, 18:08
            Zagląda niejaka "klientka" na forum "GW" i twierdzi, że jest spora różnica w
            wymowie "rz" i "ż". Autentyczne!
            • Gość: z z kropka i rz Re: polecam douczenie IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 28.01.04, 18:29
              Witold Doroszewski (1899-1976)
              jezykoznawca. Od 1929 r. profesor Uniwersytetu Warszawskiego; od 1947 - czlonek
              Polskiej Akademii Umiejetnosci, od 1952 - Polskiej Akademii Nauk. Autor ponad
              400 prac z jezyka polskiego, dialektologii, slowotworstwa, slownictwa i
              semantyki. Redaktor naczelny 11-tomowego Slownika jezyka polskiego. Od 1932 do
              1976 r. redaktor miesiecznika "Poradnik Jezykowy".
              • Gość: śląweg Re: polecam douczenie IP: 217.97.133.* 28.01.04, 18:52
                Pani "klientko", to ja, Sławuś, ale zmieniłem pseudo( tylko pssst, żeby się
                nikt nie dowiedział ). Sprawdziłem na www.wanadoo.fr, tam też jest forum, więc
                po cichutku zalecam "emigrację", chociaż zakładam, że z powodu "biurw" już
                dawno zamieniła Pani Biel i Czerwień na Tricolore ( pewnie nie tak
                napisałem...proszę o pokutę ). Pozdrawiam.
                • Gość: klientka od z do r Re: polecam douczenie IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 28.01.04, 19:04
                  ja tak straszliwie kocham polskie forum ze za nic na swiecie go nie opuszcze
                  A poza tym pedegogika jest moja pasja. Ucz sie zatem dziecie, ucz!(garb ci sam
                  wyrosnie). A propos biurw jest to powszechnie uzywane w Polsce okreslenie tego
                  rodzaju urzedasow jak slawus (slaweg przez rz jak d-pa)
                  • Gość: przejrzysty Re: polecam douczenie IP: 5.3.1R* / 208.147.1.* 28.01.04, 19:14
                    "A poza tym pedegogika jest moja pasja."
                    Jeżeli pedagogika jest Twoją pasją i tak bardzo lubisz uczyć innych, to
                    postaraj się robić mniej błędów ortograficznych i stylistycznych. Zwróć też
                    uwagę na interpunkcję. Mam nadzieję, że wiesz już jak się pisze słowo "staż".
                    • Gość: nie uzylam Re: w tej dyskusji slowa staz IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 28.01.04, 19:23
                      Oj kielbasi sie w glowce! A W. Doroszewskiego poczytal? Niet-to widac!
                      Zatem tire-toi , trou du cul, t'as assaz fait de dégâs dans la famille!
                      • Gość: przejrzysty Re: w tej dyskusji slowa staz IP: 5.3.1R* / 208.147.1.* 28.01.04, 19:36
                        Fakt, nie użyłaś słowa "staż", ale kto jak nie niejaka "klientka" napisał: "Bo
                        jak zatelefonowalam do biura podrozy zeby tam sie wybrac to specjalistaka
                        odpowiedziala"mam dosc dzisiej tych sondarzy!" autentyczne!"

                        Zwróć uwagę na pisownię słowa "sondaż". Czy Doroszewski zalecał Ci pisownię
                        przez "rz"???
                        • Gość: znudzona klientka Re: w tej dyskusji slowa staz IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 28.01.04, 20:08
                          Nudny jestes jak flaki z olejem. Dyskusja na ten temat juz miala miejsce.
                          Wysil sie na odpowiedz po francusku- przeciez pracownicy biur podrozy sa
                          wielojezykowi!
                          • Gość: Twój Szef,Sławciu! Re: w tej dyskusji slowa staz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 20:15
                            Mój ulubiony Sławcio, na pewno nie zrozumie:
                            "Je deteste agence de voyage!"
                          • Gość: przejrzysty Re: w tej dyskusji slowa staz IP: 5.3.1R* / 208.147.1.* 28.01.04, 20:18
                            "Nudny jestes jak flaki z olejem. Dyskusja na ten temat juz miala miejsce.
                            Wysil sie na odpowiedz po francusku- przeciez pracownicy biur podrozy sa
                            wielojezykowi!"

                            Fakt, dyskusja jest nudna. Ale proszę Cię bardzo: nie pretenduj na uczenie
                            innych. Zacznij od siebie, "wielbicielko pedagogiki".
                            Znam trzy jęz. obce, ale akurat francuskiego nie znam. To, że znasz ten język
                            to nic niezwykłego. W końcu (jak sama pisałaś) mieszkasz tam od 20 lat.
                            Proponuję, abyś zaczęła też uczyć się polskiego.
                            • Gość: znudzona klientka Re: w tej dyskusji slowa staz IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 28.01.04, 20:23
                              A ty zacznij nauke francuskiego od powyzej zalaczonego, bardzo prostego zdania!
                              • bellasnella Re: w tej dyskusji slowa staz 28.01.04, 20:45
                                Przepraszam, że się wtrącam. Ale czy mógłby mi ktoś z Państwa odpowiedzieć w
                                jakim celu zepsuliście tak ciekawy wątek?
                                Te pseudonaukowe dysputy są naprawdę żenujące.... wstyd by mi było....
                                A pierwotny temat dyskusji bardzo ciekawy. Warto umieć śmiać się z siebie
                                samych.
                                • Gość: rozbawiona klientk Re: w tej dyskusji slowa staz IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 28.01.04, 20:51
                                  Alez droga bellsnella, wlasnie sie bawimy. Co do mnie znakomicie!
                                  a ci co sie czepiaja bez sensu sa pretekstem do zartow(teraz obojezycznych)
                                  • Gość: robin hood Re: w tej dyskusji slowa staz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 21:07
                                    daj sobie spokoj klientko (znudzona, rozbawiona..moze jeszcze niezaspokojona?)
                                    jak ktos wyzej zauwazyl to mial byc watek do smiechu, smieszne wypowiedzi i
                                    sytuacje, bez nazwisk przeciez, a Ty go zepsulas. i prosze nie chwal sie juz
                                    znajomoscia francuskiego, bo to nic niezwyklego, skoro tam mieszkasz, pochwal
                                    sie innymi.
                                    • Gość: Karolek Re: w tej dyskusji slowa staz IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.01.04, 22:22
                                      Drogie Mądralińskie z Biur Podrózy
                                      mogę spostawic dużą sumkę, że jesteście z polskich biur podróży
                                      słabo opłacane i sfrustrowane z bardzo małym wykształceniem jeżeli już to na
                                      słabych prywatnych tanich prywatnych uczelniach i najwyżej licenciacik
                                      ale dlaczego do takiego TUI czy innego poważnego biura chce sie przychodzic a
                                      do Was nie i mimo ze jestescie tansze?????
                                      Klient jest taki jaki jest i jedna z waszych ról to edukacja jego i umiejetna
                                      Marketing znacie Kotlera czytalyscie
                                      Ja Was moge uraczyc moja historia z ubiegłego roku ide do biura turystycznego w
                                      Warszawie i prosze o oferte wycieczki na Sycylie i slysze odpowiedż "Pani od
                                      Grecji" jest chora niech Pan przyjdzie póżniej
                                      jak będzie szefowa
                                    • Gość: klientka na bye Re:bye- maly prezent IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 28.01.04, 22:32



                                      What thou lovest well remains,
                                      the rest is dross
                                      What thou lov'st well shall not be reft from thee
                                      What thou lov'st well is thy true heritage
                                      Whose world, or mine or theirs
                                      or is it of none?
                                      First came the seen, then thus the palpable
                                      Elysium, though it were in the halls of hell,
                                      What thou lovest well is thy true heritage
                                      What thou lov'st well shall not be reft from thee
                • Gość: Twój Szef,Sławciu! Re: polecam douczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 23:03
                  Lepiej sprawdź oferty pracy, gdyż grozi ci rychła "emigracja" z obecnej.
                  • Gość: Sławek Re: polecam douczenie IP: 217.97.133.* 29.01.04, 18:58
                    Oj nie mówcie do mnie Sławcio, nie cierpię.......już lepiej Kamilek - to moje
                    drugie imię, a w pełni nazywam się tak:
                    Sławcio Kamilek de Bil vel Ignorante Maria von Biurw !
                    • Gość: with text Re: polecam douczenie IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 29.01.04, 19:21
                      a to dobre Slawcio Kamilek de-Bil !!
                      vel Ignorante Maria von Biurw wymagalo
                      sporego nakladu pracy i czasu .
                      Szef juz wie jak spedzasz czas w biurwrze.
                      • Gość: Sławek Re: polecam douczenie IP: 217.97.133.* 30.01.04, 12:16
                        Nie chcę psuć komuś zabawy, ale...to ja jestem Szefem i czasem lubię zaglądnąć
                        na Forum, a ostatnio częściej, ponieważ postanowiłem poznać niekończącą się
                        głębię miernoty na Ziemskim Padole. Pozdrawiam.
                        • Gość: aneks Re: polecam douczenie IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 30.01.04, 12:56
                          Jak na szefa biura podrozy nazwisko Slawek Kamilus de-Bil
                          bardzo trafne; po prostu nomen omen
                        • Gość: ?? Re: polecam douczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 14:05
                          Ale masz zgryz "szefie" (...). Poza tym "zaglądnij"... gdziekolwiek pisze się
                          o poprawnej polszczyżnie, "szefie". Chyba, że de-Bil jesteś faktycznie.
                          • Gość: Sławek Re: polecam douczenie IP: 217.97.133.* 30.01.04, 16:19
                            Kurczę, zawsze miałem z tym problemy ( gramatyka ), nawet na maturze z
                            polskiego dostałem celujący z minusem, bo napisałem w wypracowaniu "chuj" przez
                            samo "ha". Ale staram się. Pozdrawiam.
                            • Gość: aneks do aneksu Re: polecam douczenie IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 30.01.04, 19:49
                              Czy tak samo jak napisales z bledem w wypracowaniu maturalnym zwracasz sie do
                              swych klientow "szefie"?
                              • Gość: Sławek Re: polecam douczenie IP: 217.97.133.* 31.01.04, 10:24
                                Dokładnie tak. Kiedy klient wchodzi do biura to najpierw krzyczę "sp.....laj
                                chuju", co go lekko dezorientuje, jednak niemalże jednocześnie jedna z moich
                                pracowniczek podbiega do niego i mówi "może kawki chuju ?", więc koleś czuje
                                się jednak odrobinkę zachęcony do pozostania, a po kolenych 5 minutach wymiany
                                wulgaryzmów rozmarzony wypowiada uroczą kwestię "u pana to zupełnie tak jak u
                                mnie w domu !" i już jesteśmy przyjaciółmi. Na koniec - po udanej transakcji
                                naturalnie - mówię jeszcze "wyp.....laj stąd chuju i nigdy k..wa nie wracaj", a
                                jedna z pracowniczek podbiega i opluwa go. Polecam taką taktykę handlową
                                wszystkim sprzedawcom, nie tylko w biurach podróży: dorobicie się przyzwoitego
                                domu, dwóch samochodów i całkiem rozsądnej emerytury ! Pozdrawiam !
                                • Gość: kasia Re: polecam douczenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.04, 11:06
                                  Sławek, podziwiam Cię, że jeszcze masz chęć dyskutować z tą wątpliwą
                                  specjalistką od wszystkiego "fr"...
                                  • Gość: Sławek Re: polecam douczenie IP: 217.97.133.* 31.01.04, 14:50
                                    Długo się głowiłem jakby to sensownie zakończyć, ale ONA zawsze będzie miała
                                    ostatnie słowo, więc bawię się dalej, a - wierz mi - zasoby mej cierpliwości są
                                    ogromne ! Poza tym liczę po cichu, że chociaż jedna z osób czytających te posty
                                    na moment uśmiechnie się i zapomni o codzienności, no i...mam ambicje, żeby
                                    nasz wątek nie spadł poniżej piątej pozycji...
                                    Pozdrawiam !
                                • Gość: fr Re: polecam douczenie IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 31.01.04, 12:56
                                  Ex professo
                            • Gość: ?? Re: polecam douczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 21:40
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=374&w=445832&a=457934
                              A propos. Mnie nie obrazisz- nie jestem spod ch.....j płci:)
            • Gość: patekku-filolog Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.rumia.sdi.tpnet.pl 29.01.04, 12:53
              Czytam ten wasz wątek od początku i zadziwia mnie ignorancja niektórych osób.
              Niektórzy Polacy pochodzący z dawnych Kresów Wschodnich oraz mieszkańcy
              pogranicza polsko-słowackiego, polsko-ukraińskiego i polsko-białoruskiego
              odróżniają w wymowie ż i rz oraz ch i h. Widocznie nie czytał tego wątku jeszcze
              żaden student filologii polskiej.
              • Gość: kasia Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.04, 13:36
                ale to nie jest temat tego wątku!!!!!
                Przestańcie z tym "ż" i "rz"!!!!!!!!!!!!
    • Gość: bynek Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.inowroclaw.sdi.tpnet.pl 28.01.04, 23:56
      I bardzo dobrze klientko , udało ci się zdusić ten niesmaczny
      wątek. Publiczne naśmiewanie się z własnych klientów jest
      żenujące. Jak to może śmieszyć kogokolwiek ???
      To nieważne ,że nie padają nazwiska .Tego by jeszcze
      brakowało. Ignorancja , bezczelność , megalomania ,oszustwo...
      To za mało , by opisać pracowników biur podróży.
      A ustawa o j. polskim chyba najczęściej jest łamana
      właśnie w biurach podróży . Wystarczy poczytać ten
      wątek – panie robin hood . Życzę wszystkim
      rozbawionym pracownikom biur podróży podobnego
      potraktowania w np. w warsztacie samochodowym ,
      serwisie komputerowym , składzie budowlanym ....
      Aby tam pan Mietek (bez matury) pokładał się
      ze śmiechu , jak będą wam się mieszać nazwy
      i znaczenia .
      pozdrawiam
      p.s. przepraszam pana Mietka ze sklepu budowlanego
      • Gość: robin hood Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 09:40
        w ochrone jezyka polskiego juz dawno przestalem wierzyc. wystarczy czytac
        komentarze na necie, albo co gorsza, posluchac politykow, ktorzy niby
        rezprezentuja narod. ladna reprezentacja. a pani klientka niepotrzebnie wtraca
        obce zwroty, przeciez to polskie forum i poslugujemy sie polskim. no i naprawde
        nie musi popisywac sie znajomoscia tworczosci ezry pounda. tu nie opoezje
        chodzi, tylko znajomosc nazw geograficznych popolsku wsrod polakow. a z tym
        rzeczywiscie krucho. i tyle
    • Gość: ?? Chamstwo mnie obezwładnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 00:36
      Polecam dzieło Jerzego Dudy Gracza "Biurwa". Szczególnie dla Sławusia. Co
      prawda zobaczy na nim inną płeć, ale i tak wiernie odda jego wizerunek!!!
      • des4 Re: i na koniec 29.01.04, 10:24
        Z ciekawości śledziłem wątek. Niektóre wypowiedzi klientów biur sa naprawdę
        śmieszne. Dla oburzonych można stworzyć wątek z cytatami praconików biur. Wtedy
        będzie po równo. Podejdźmy do tego z dystansem i przymrużeniem oka. Duży minus
        aroganckiej wszystkowiedzącej klientki psującej wątek. Jej definicje wymowy rz
        i ż są żenujące. Konia z rzędem temu kto dostrzeże różnicę w wymowie "kolaż"
        (termin artystyczny) i kolarz (sportowiec). Minus także za brak umiejętności
        przyznania oponentom racji...
        • Gość: n/T Re: i na koniec IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 29.01.04, 16:43
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=193&w=10404208&a=10438857
          • Gość: kasia Re: i na koniec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.04, 16:53
            Kobieto, jeśli nie masz nic do powiedzenia na TEMAT tego wątku, to się po
            prostu wyłącz!!!
            Twoje dywagacje dotyczące językoznawstwa są w tym przypadku bezzasadne.
      • Gość: Sławek Re: Chamstwo mnie obezwładnia IP: 217.97.133.* 29.01.04, 11:05
        Może przejdę operację zmiany płci ku chwale plebsu z Mławy...hm...pociągające
    • Gość: Reno Teksty klientów biur podróży IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 29.01.04, 11:27
      oraz zachowania Klientów których zresztą bardzo szanujemy i lubimy :)
      Sprzedawałam bilet autokarowy do Niemiec - Klient od góry do dołu w Adidasie -
      zabrakło mu 100,-zł, powiedział że idzie do banku (który jest vis a vis naszego
      biura) - ale nie ruszył się ze stołka. Zdjął adidasa, zdjął skarpetkę i
      wyciągnął rulonik z banknotami (nie wiem jak go to nie gniotło) - pierwszy
      banknot był nawilżony (od potu - fuj) i lekko rozdarty (nie wytrzymał wilgoci)
      i ku mojemu obrzydzeniu właśnie ten mi wręczył - mówi się że pieniądze nie
      śmierdzą :) ale aromat z tej 100-wki był zabójczy
      • Gość: zachary Re: Teksty klientów biur podróży IP: 5.2.* / *.chello.pl 29.01.04, 14:18
        A ja lubię sie śmiać z nas samych . Podczas lotu za ocean ,trzeba było
        wypełnić pewną deklarację ,między innymi rubrykę "płeć" ,czyli sex.
        Jeden z panów napisał : 2 razy w tygodniu, a jedna z pań "jeszcze dziewica"
        Autentyczne ! No i jak się nie uśmiechnąć?
        Pozdrowienia z Krakowa
        • Gość: Ola Travel Agent? IP: *.corp.redshift.com 31.01.04, 20:05
          Watek ciekawy i pouczajacy. Przede wszystkim uczy ze szanowny travel Agent (
          dlaczego po angielsku?) musi sie wiele nauczyc aby faktycznie osiagnac poziom
          swego "rowiesnika" w USA, Kanadzie czy innych krajach.
          Zupelnie nie rozumiem co jest smiesznego w pytaniu
          "- klientka pytając o last minute: "czy to jest oferta on-
          line?"??????????????????
          Sama kupowalam on-line last minute oferte. Jest to najszybsza i najlatwiejsza
          forma zakupu dla mnie.
          Czy problemy "- wersji słowa "all inclusive" było setki ale kto to spamięta ".
          Po to jestescie aby odpowiadac na te pytania. Czesto pytaja ludzie ktorzy nigdy
          nie byli na tej formie wczasow, ktorzy byli oszukani we wczesniejszych ofertach
          ityd, itp.
          Ja mam mnostow pytan od swych pacjentow i wychodze z zalozenia ze "nie ma
          glupich pytan, glupota jest sie nie pytac".
          No ale ta filozofie nauczylam sie juz w USA. Poza tym wiecej szacunku do
          klienta. Ich "glupie pytania" placa wasze pensje.


    • Gość: NIE klientka Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.teldom.pl / *.teldom.pl 02.02.04, 21:59
      Odkopuję ten wątek ciesząc się bardzo z tego, że sama z ofert biur podróży nie
      korzystam. Jeżdżę dużo, zawsze na własną rękę. Jeden raz byłam na wycieczce z
      biurem podróży, niejako służbowo. Ich list z przeprosinami
      za "niedociągnięcia" i ofertą zniżki na kolejne imprezy, który otrzymałam w
      odpowiedzi na moje reklamacje wyrzuciłam od razu.
      Ale nie o tym. Domyślam się, że mój post dla wielu pracowników biur podróży
      będzie za długi. Po ich poziomie sądząc, nie miewają zbyt wielu kontaktów ze
      słowem pisanym. Mówionym zresztą też niekoniecznie, skoro nie znają zasad
      wymowy. O żenujących wypowiedziach dotyczących klientów wiele osób już się
      wypowiedziało.
      Nie przychodzi Wam, szanowni "specjaliści" do głowy, że gdyby ludzie, dzięki
      którym macie pracę, znali języki i geografię, Wy nie mielibyście papu? Oni nie
      mają obowiązku znać się na tych sprawach. To Wam płacą za obsługę. A Waszym
      obowiązkiem jest zapewnić im ją. I Wasze szczęscie, że wielu rzeczy nie są
      świadomi, prawda? To, na jakim poziomie są Wasi wyszydzani przez Was klienci,
      świadczy również o poziomie Waszych biur - a może się mylę? Wszak "burak"
      przychodzi do "buraczanego" biura, prawda? Klienci na wyższym poziomie
      korzystają raczej z lepszych biur.
      Rozumiem, że musicie gdzies wylać frustrację - też byłabym wściekła, gdybym
      musiała przyjąć przepocony banknot z czyjegoś buta, uprzejmie się kłaniając.
      Cóż, może gdybyście się trochę dokształcili, załapalibyście się gdzies, gdzie
      chociaż większość klientów płaciłaby kartami kredytowymi?
      Prowadziłam kursy języków dla branży turystycznej. Naprawdę wydaje Wam się, że
      Wy języki znacie i nie popełniacie błędów? Na ten temat możnaby się dopiero
      pośmiać...
      A ilu z Was było w miejscach, które polecacie swoim klientom? Ilu z Was
      naprawdę je zna i wie, o czym mówi, namawiając swoich klientów na wyjazd? A
      oni, jeśli udało Wam się ich nabrać, już BYLI i WIDZIELI.
      • Gość: salon W-wa 1;) Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.04, 10:23
        ciekawy watek. ciekawe pytanie dotyczace podrozowania pracownikow biur podrozy,
        Szanowni Panstwo myslicie ze w turystyce zarabia sie miliony i mozna sobie
        pozwolic na podrozowanie i zwiedzanie wszystkich miejsc ktore sa w ofercie??to
        zalezy tylko od pracodawcy czy pojediemy na study-tour i bedziemy mieli
        mozliwosc zwiedzenia tych miejsc. wracajac do tematu, rozumiem ze nie wszyscy
        potrafia wymowic nazwy miejsc, do ktorych chca jechac. w koncu my tez musimy
        sie tego uczyc. swojego czasu pracowalam w znanym biurze polskim i mialam
        czasami do czynienia z roznymi klientami...wiekszosc z nich to przesympatyczni
        ludzie, ale byly tez wyjatki. Klinetko prosze nie wypowiadaj sie o
        nas "biurwy", bo jak ja w takim wypadku mam nazwac Pania, ktora w trakcie
        odprawy na lotnisku powiedziala do mnie:"ty kur..o"??popatrzylam na nia i cicho
        odpowiedzialam, Prosze Pani nie jestem tu od tego zeby mnie Pani obrazala. to
        byla najbardziej zenujaca sytuacja w pracy...o tym ze jestem szmata, zdzira i
        tez slyszalam...a wszystko to nalezy przyjmowac z usmiechem na ustach.
        serdecznie i goraco pozdrawiam wszystkich pracownikow biur podr:))))tych ktore
        istnieje i ktorych juz nie ma:)dla klientow oczywiscie tez:)szczegolnie Pana
        lekarza, ktory do Portugalii niestety nie pojechal;))
        • Gość: byla klientka Re: Teksty klientów biur podróży-wyjasnienie IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 03.02.04, 12:07
          " Biurwa"-nie ma zadnej konotacji obrazliwej , jest jedynie nawiazaniem
          do dziela literackiego . Z pewnoscia nie wszyscy pracownicy(ce) biur podrozy
          przedstawiaja obraz opisany w cytowanej w tym watku ksiazce. Do tych , ktorych
          nie nazwalabym biurwa naleza te(ci), ktorzy sa dobrymi profesjonalistami i
          charakteryzuje ich kultura oraz szacunek do klienta. Jesli salon W-wa zostalas
          obrazona przez klientke(tow) i jesli takie wydarzenia istotnie mialy miejsce,
          to jest to smutny obraz ryzyka zawodowego . Przypominam ze watek rozpoczal sie
          od nasmiewania sie z klientow , a znane mi przyslowie mowi , ze nie pluje sie
          do wlasnej zupy .
          • Gość: reksio Re: Teksty klientów biur podróży-wyjasnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.04, 12:31
            Taka mała różnica: "BIURWA" dotyczy pracownic urzędów, a nie biur podróży, o
            których można powiedzieć, że to po prostu sklepy, prywatne przedsiębiorstwa.
            Jeśli wydaje Ci się, że określenie "BIURWA" nie jest negatywne lub pogardliwe,
            to spróbuję Ci je wyjaśnić. biurwa= pracująca w biurze kurwa; nie dosłownie
            kurwa, ale kurwa jako znienawidzona osoba, skostniała urzędniczka, która ma
            petentów, a nie klientów - niezależnie od dzieła literackiego, bo to określenie
            powstało wcześniej. Każdy z nas jest gdzieś klientem, chyba, że nie wydaje
            wcale pieniędzy. A czy Ty masz klientów? W jakiej branży pracujesz? Czy może
            nie pracujesz nigdzie ze względu na zbyt duże ryzyko zawodowe: bycia zmieszanym
            z błotem przez chociażby klientów?
            • Gość: byla klientka Re: Teksty klientów biur podróży-wyjasnienie IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 03.02.04, 12:54
              ej, reksio, nie wciskaj mi ciemnoty z biurwa=pracujaca w
              biurze k--wa. Owszem skostniala urzedniczka ,ktora ma petentow, a nie klientow.
              I w tym znaczeniu biurestwo niestety pleni sie w wielu biurach podrozy w PL.
              • Gość: reksio Re: Teksty klientów biur podróży-wyjasnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.04, 13:38
                Mówi się do Ciebie, a Ty udajesz, że nie słyszysz. Słowotwórstwo wyraźnie
                wykorzystało tu słowo "kurwa". Najprostszych rzeczy nie zauważasz. Ale już nie
                o to chodzi skąd się wzięła "biurwa", tylko o to, że jest to określenie
                obraźliwe i jeśli próbujesz temu zaprzeczć, to jesteś najzwyklej głupia.
                Przecież po to go użyłaś, żeby kogoś obrazić, dotknąć, komuś dopiec. A co to
                znaczy "w wielu biurach podrozy w PL"? Wszędzie są sprzedawcy, urzędnicy,
                ekspedienci itd. - lepsi lub gorsi. Każde uogólnienie jest niesprawiedliwe i
                krzywdzące, ale dla Ciebie uogólnienia, to wspaniała zabawa. Wypowiadasz się o
                pracownikach biur podróży według schematu godzącego w prawa logiki: "Poznałem
                kobietę. Oszukała mnie. A to dziwka! Wniosek: wszystkie kobiety to dziwki i nie
                chcę mieć z nimi do czynienia, a kto myśli inaczej sam jest pewnie dziwką".
                Przepraszam za zbytnią może dosadność przykładu. Nie sądzę, żeby któryś z
                wypowiadających się tutaj pracowników biur podróży uważał swoich klientów za
                kompletnych idiotów, czy miał zamiar ich obrażać. Wątek przybrał formę
                zbiorczej, bezsensownej kłótni na temat polskiej fonetyki, którą to kłótnię
                forumowicze zawdzięczają przede wszystkim Tobie. Możesz się cieszyć, zostałaś
                rzeczywiście zauważona na tym forum. Już więcej nie potrzeba.
                • Gość: byla klientka Re: Teksty klientów biur podróży-wyjasnienie IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 03.02.04, 14:56
                  A to wszystko dlatego ze wystepuje w obronie wyszydzanych
                  klientow b.p.!!Wiecej poczucia sprawiedliwosci reksio!
                  Przeczytaj swoj tekst jeszcze raz , a przekonasz sie ze to
                  ty sie klocisz.
      • Gość: reksio Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.04, 15:03
        Pisałem to już do wielce szanownej Klientki, ale do Ciebie to również pasuje:
        Każde uogólnienie jest niesprawiedliwe i krzywdzące, ale dla Ciebie ogólnienia,
        to wspaniała zabawa. Wypowiadasz się o pracownikach biur podróży według
        schematu godzącego w prawa logiki: "Poznałem kobietę. Oszukała mnie. A to
        dziwka! Wniosek: wszystkie kobiety to dziwki i nie chcę mieć z nimi do
        czynienia." Idąc Twoim tokiem myślenia trzebaby oczekiwać od dealerów
        samochodowych, żeby sami byli właścicielami wszystkich aut, które sprzedają, od
        sprzedawców obuwia, żeby nosili wszystkie rodzaje sprzedawanych przez nich
        butów itd. A od Ciebie, żebyś znała na pamięć cały słownik języka obcego,
        którego uczysz (bo chyba taka jest Twoja profesja?)Właśnie, gdyby wszyscy
        ludzie znali potrzebne im języki obce - to kto Tobie dawałby, jak to
        mówisz "papu"? Wiesz, miałem już w życiu nieprzyjemność poznania paru
        niedouczonych lektorów jęz. obcego. I co, wszyscy są tacy? Jeszcze z innej
        beczki: gdy już będziesz szczęśliwą mamą, powiedzmy dwójki dzieci, to zamarzysz
        o biurze podróży, które obsłuży Ciebie i Twojąż rodzinę od A do Z, na poziomie
        i z uśmiechem. Zapewniam Cię, że są takie biura. A jeśli znasz miejsca, których
        nie zna pracownik biura podróży - to na pewno byłby on wdzięczny za Twoje
        spostrzeżenia i informacje. I tu jest miejsce na zwyczajną życzliwość. Chyba,
        że traktujesz z góry wszystkich, u których coś kupujesz.
        • Gość: MiB Świetny watek...już dawno tak mnie nie wciągnęło.. IP: 217.96.9.* 06.02.04, 10:10
          Wątek jest najlepszy z ostatnio czytanych przeze mnie.
          Sam pomysł juz niezły..ale to stało się później przeszło moje oczekiwania -
          toż to samoanaliza nas - współczesnych Polaków. Po prostu tacy jesteśmy, bywa
          że niedouczeni, bywa że "buraki" jakich mało, bywa że z języków to najlepiej
          ten własny w buzi znamy, bywa w końcu że sie zacietrzewimy i honorkiem
          uniesiemy, gotowi zgnieść oponenta.
          Więcej dystansu do siebie i do tego co robimy potrzeba nam, bracia i siostry.
          bywam klientem biur podóży - i w moim przypadku zaowocowało to stałą
          współpracą z miłymi, kompetentnymi i chętnymi do pomocy paniami - polegam na
          ich opinii (a same sporo zwiedziły) i nie zawiodłem sie jak dotąd. Po prostu
          dobrze trafiłem. Nie zamierzam tu wcale bronić obsługi biur, uswiadomiłem
          sobie tylko że opisane sytuacje mają miejsca w różnych branżach, nie tylko w
          turystyce. Chamstwo, głupota, ignorancja i przekonanie o swojej wyższości - to
          rzecz popularna w Polsce. Spotyka nas to wszędzie...ale przecież nie zawsze.
          Poza tym sami przyznajcie...ile śmiechu budzi w nas postępowanie współrodaków
          na jakże zasłużonym wypoczynku za granicą; te dyskusje, miny, pozy,
          pokaz "obycia". To zwykle w swoim gronie. Z drugiej strony znam przypadek,
          kiedy ludziska wstydzili sie rozmawiać po polsku, udawali Niemców.
          Co do śmiesznych sytuacji przypominam sobie odpowiedź na pytanie, które
          zadałem pani rezydentce: Jak to po hiszpańsku jest wino słodkie (sam sobie
          chciałem wynaleźć w markecie). Młoda dziewczyna odpowiedziała, że...zapyta
          chłopaka!!! Tak zbaraniałem, że juz o nic więcej nie pytałem, byłem bowiem
          przekonany że jeżeli w takiej prostej kwestii narobiłem miłej pani problemów
          to już większych nie będę.
          Kontynuujcie więc watek - czego sobie i wszystkim życzę i mam nadzieję na
          perełki typu: "last mineta" czy "rubryka sex: 2 razy w tygodniu"
        • Gość: lotos Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.04, 16:37
          Reksiu brawo!!
          • Gość: ćpam_wienc jestem Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.toya.net.pl 06.02.04, 21:09
            brawo Reksiu, brawo!
            brawo Colargol, brawo!
            niech żyje Bolek i Lolek i ich sojuszniczka Maja!
            chwała Koziołkowi Matołkowi!
            niech żyje Zaczarowany Ołówek!
            brawo Miś Uszatek!
            brawo Jacek i Agatka!
            niech żyje Miś z Okienka!
            wiwat Makowa Panienka!
            brawo Pinokio!
            chwała Żwirkowi i Muchomorkowi!
            niech żyje Pies Pankracy!
            Telesfor - pamiętamy!!





            • Gość: nawiguje_wiec jest Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 06.02.04, 23:08
              sie przedstawia klientka
              www.linda.ch/postcard/cards/nonne.jpg
              • Gość: piotrek DO KLIENTKI IP: *.toya.net.pl 07.02.04, 16:52
              • Gość: piotrek DO KLIENTKI IP: *.toya.net.pl 07.02.04, 16:54
                napisz do mnie w wolnej chwili krótkiego maila, jeśli możesz..
                mój adres: oldscool@gazeta.pl

                pogadamy o turystyce i pewnie nie tylko
                pozdro
                • Gość: klientka Re: DO KLIENTKI IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 07.02.04, 18:51
                  I am only too glad to.....;

                  d21c.com/walpurgis9/ladies/part3/007.jpg
          • Gość: reksia Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 06.02.04, 23:31
            www.linda.ch/postcard/cards/nonne.jpg
            kochanemu reksiowi
      • Gość: Tete Re: Teksty klientów biur podróży IP: *.echostar.pl 28.02.04, 00:14
        Droga NIE klientko,

        bardzo cieszę się,ze nie korzystasz z oferty biur podróży, bo z Twojego postu
        jasno wynika - nigdy nie byłabyś zadowolona z TAKIEGO WYJAZDU. Nie zawsze jest
        tak, iż my pracownicy biur to niedouczone konowały, którzy nie załapali się na
        coś lepszego. Chciałabys tak myśleć i strasznie uogólniasz. Ktos juz tutaj
        słusznie zauważył, iz sama również nie miałabyś pracy,gdyby ludzie znali
        języki. Celem tego watku jest wyśmiewanie sie z głupoty ludzkiej...a nie z
        ludzi którzy wiedzą mniej od nas. Uważasz, że nalezy szanowac debili? Nie myl
        z ludzmi prostymi...nie o takich mi chodzi. Chodzi mi o idiotów, zapatrzonych w
        siebie durniow, obrazajacych cały świat...Wiesz do czego to prowadzi? Do tego,
        że nasze ulice pełne są półgłowków i psycholi. Załosny jest tez dla mnie
        przytoczony wczesniej przykład USA, z nich mamy brać przykład? TYlko krok nam
        pozostanie wtedy do zdebilnienia totalnego społeczeństwa. Opowiadano mi
        niedawno, taką historię: babkę w USA zapytano co sądzi o G. Bushu, a ona ja
        nie oglądam telewizji...(nie wiedziała kto to jest!!!)Uważam, że to jest
        śmieszne i wszelkie tego typu historie z biur podróży również :) POzdrawiam.
    • jaga313 Re: Teksty klientów biur podróży 07.02.04, 12:35
      Ponoć Polacy nie gęsi...ale Rosjanie też są fajni.W hotelu w Egipcie miałam
      okazję zaobserwować taką oto scenkę.Bufet w restauracji,ale omlety i wszelkie
      potrawy z jaj kucharz robi na bieżąco i na życzenie.Trzeba tylko określić się
      najlepiej po angielsku.Ale za mną dwie Rosjanki.Kucharz; Can I help you? A
      jedna : My chocziem jajca...
      Scenka druga jakis czas później na Teneryfie.Inne Rosjanki.Turniej i biesiada w
      zamku.Towarzystwo międzynarodowe.Toaleta.Ogonek Pań róznej narodowości, czekają
      na swoją kolej.Wchodzi Rosjanka - "Kto pasljednij?"