03.02.10, 15:24
Planuje podroz do Jordani.Na miejscu chcialbym wyjnac 4x4 i zjechac caly kraj
z polnocy na poludnie.Czy ktos organizowal takiego typu wakacje? Jesli
tak,chcialbym sie dowiedziec jak sytuacja wyglada z wynajeceim samochodu,jest
mozliwosc wypozyczenia na polnocy i zwroceniu na poludniu?
Ile zajmnie przejechanie i zwiedzanie miast po drodze?
Pozdro i wielkie dzieki za jakiekolwiek info
Zbyszek
Obserwuj wątek
    • kajak75 Re: Jordania 03.02.10, 19:00
      terenowka w Jordanii nie jest niezbedna jesli planujesz przejazd z
      polnocy na poludnie przez wieksze atrakcje. Wszystkie trzy glowne
      drogi Desert, Ded Sea i king's way sa normalnymi drogami. jezeli sie
      uprzesz mozesz zjechac "w bok" na jakis pasterski szlak na mala
      wycieczke.
      Na pustyni Wadi Rum mozesz wynajac jeepa na caly dzien za 25 JOD
      (1JOD ok 1 euro) lub wynajac terenowke z kierowca. Calodzienny
      objazd to ok.80 JOD za samochod, w ktorym moze jechac 6 osob.
      Wjazd wlasna terenowka na Wadi Rum kosztuje 10 JOD.

      Poza pustynia, wiekszosc samochodow to 2Wd. Nawet pick-upy , ktorych
      pelno tez sa bez napedu.

      My wynajelismy corolle w firmie Reliable rent a Car w Ammanie za 25
      JOd dziennie ( cena z wczoraj:-)). za 8 dni, z dodatkowym
      ubezpieczeniem i fotelikiem dla dziecka zaplacilismy ok. 900 zl.
      Terenowki zaczynaly sie od 3 tys.

      Samochod mozna wypozyczyc na polnocy i zwrocic w Aqabie za niewielka
      doplata. Tak sama moga podstawic np w Madabie lub na granicy
      Jordansko - Syryjskiej. Za darmo odbior a lotnisku w Ammanie.

      My mielismy lot z/do Damaszku, wiec zdecydowalismy sie na zrobienie
      petli. Od Madaby 'w dol" przez Kings Way ( Karak, Shobak, Petra,
      Wadi rum, aqaba). Potem 3 noce w Aqabie i "do gory" Dead Sea h-way d
      Ammanu.
      Z zamkami na pustyni, na wschod od Ammanu i Jerash na polnocy taka
      trasa jest do zrobienia w 8-10 dni komfortowo. Zalezy ile czasu
      chcesz spedzic np. w Petrze czy nad morzem ( jednym lub drugim:-))

      Jezeli planujesz snorkeling lub nurkowanie w morzu Czerwonym
      polecalabym hotele za Aqaba na tzw. poludniowy wybrzezu. To ok. 10
      km od miasta i warto miec samochod, zeby podjechac do miasta na
      kolacje.

      Jesli rozwazasz droge tylko w jedna strone, bo wracasz przez Egipt,
      to mozesz jechac zygzakiem przeskakujac miedzy Kings a Dead Sea hw.
    • Gość: Olik Re: Jordania IP: *.unilever.com 05.02.10, 10:42
      My zrobiliśmy trasę: Madaba, Jerash, Morze Martwe (dzień w
      kurorcie :-)), Karak, Shobak, Petra, Wadi Rum, Madaba w tydzień, z
      czego 2 dni w Petrze. Mieliśmy poczucie niedosytu, niestety - nie
      widzieliśmy Ammanu, nie dojechaliśmy do Aqaba, za mało czasu
      spędziliśmy w Wadi Rum. Natomiast generalnie bardzo polecam taką
      trasę.
      Potwierdzam, że terenówka nie jest potrzebna - tylko na pustyni, ale
      tam i tak balibyśmy się pojechać bez lokalnego kierowcy i z
      kompasem.
    • Gość: gioss Re: Jordania IP: *.centertel.pl 05.02.10, 13:34
      Wycieczka na pewno wspaniała, ale nie wiem czy tam jest taka opcja żeby w jednym
      miejscu wypożyczyć samochód a w innym oddać. Ja byłam w Jordanii ale na
      zorganizowanej wycieczce z alfa starem, rezydentka pokazała nam jedną
      wypożyczalnię samochodów ( bo też chcieliśmy jechać w kilka miejsc), ale po
      pierwsze okazało się, że nie jest to najtańsze a po drugie właśnie, że trzeba
      oddać do miejsca z którego się wypożyczyło.
      • kajak75 Re: Jordania 05.02.10, 16:49
        wystarczy wygooglac rent a car Jordan i znajdziesz sporo firm, ktore prezentuja
        cenniki na stronie, w tym cennik za oddanie samochodu w innym miejscu niz
        wypozyczenie. Zawsze mozna tez wyslac maila z zapytaniem:-)

        Generalnie samochod mozna odebrac na lotnisku, w Ammanie, w Aqabie, niektore
        firmy podstawiaja do MAdaby lub na granice. Zwrot tez w tych miejscach.

        Kwestia ceny, to tez sprawa wzgledna.
        W linku ponizej ceny wycieczek z kierowca organizowanych przez fajny hotel:
        www.mariamhotel.com/trips.html
        Jezeli podrozuja 3-4 osoby, to cena moze byc atrakcyjna. Przy 2, moim zdaniem
        lepszym pomyslem jest samochod, ktory kosztuje 25-35 dinarow za dzien. Komfort
        swobodnego przemieszczania sie - bezcenny:-)
        • thores Re: Jordania 05.02.10, 18:08
          Wielkie dzieki za rzeczowe odpowiedzi.
          Generalnie,to interesują mnie zbaczania z tych głównych tras.Niebawem bede
          analizował mapy etc.
          Chciałbym sie jeszcze dowiedzieć jak sprawa wyglądałaby z wynajeciem samochodu i
          np,.pojechaniem do Syrii oraz Libanu? Mam 5 tygodni na imprezę wiec szkoda by mi
          bylo pojechac tylko do Jordanii.
          Pozdrawiam

          Zbyszek
          • iwwo2 Re: Jordania 08.02.10, 13:41
            Po Jordanii bardzo łatwo się podróżuje lokalnymi środkami transportu i okazją.
            Nie przypominam sobie abym dłużej czekał na złapanie stopa niż parę minut
            (byliśmy we dwie osoby z dużymi plecakami). Jordańczycy w takim przypadku
            oczekują, że za taki przejazd zapłacisz parę groszy mniej więcej tyle ile
            wynosiłaby taryfa autobusowa. Plusem jest to, że fajne interakcje z tubylcami,
            bez cepeliady wycieczek zorganizowanych.
          • kajak75 Re: Jordania 08.02.10, 20:27
            o ile prowadzenie w Jordanii to pikus nawet w Ammanie, tam raczej problemem jest
            sie nie zgubic, o tyle w Damaszku nawet moj doswiadczony kierowca mial duze
            oczy:-).
            O ile pamietam, nasza wypozyczalnia nie przewidywala zgody na wyjazd samochodem
            poza Jordanie. Benzyna tania. Pelny bak do Corolli to koszt ok.80 zl. Mozna
            wynajac samochod w Syrii. My jednak podrozowalismy tam transportem lokalnym -
            busiki po kilka zlotych np. do Maluli, taksowka przez prawie caly Damaszek ok 8
            zl.( juz z napiwkiem).
            service taxi z Ammanu do Damaszku 10-15 euro.Podroz trwa ok. 3-4 h, na
            przekraczanie granicy schodzi 30-40 min.
            Jest podobno pociag na tej trasie, ale nie sprawdzalismy.
            Z damaszku jest podobno fajny pociag do Aleppo.
            W Libanie nie bylismy, ale do Bejrutu rowniez jezdza service taxi.

            skoro masz 5 tygodni, to smialo mozesz przerzucic sie na lokalny transport. z
            dala od turystycznych szlakow hotelu/hostelu raczej nie uswiadczysz, ale mysle
            ze mozna liczyc na zyczliwosc "lokalesow":-).

            Nas troche gonil czas i to, ze podrozowalismy z malym dzieckiem, wiec samochod
            na wieksza czesc podrozy byl wygodniejszy.
            • thores Re: Jordania 09.02.10, 08:29
              Dobrze ze sie wypowiedziales na temat malych dzieci,zamierzalem zapytac takze i
              o nie.
              Mamy dokladnie 4,5 tygodnia na podroz.Chcialbym pojechac z 2-nim dzieckiem oraz
              moja zona.
              Tak jak wspomnialem, najbardziej to mnie interesuje podroz z dala od 5* hoteli
              etc, chcemy przebywac z lokalna ludnoscia,zobaczyc jak sobie radza etc.
              Pragne takze zapytac jak wyglada sprawa odnosnie bezpieczenstwa ?Czy ktos z Was
              kiedykolwiek byl zaczepiany etc. ?
              I na zakonczenie zapytam o temeperatury we wrzesniu (o ile ktos byl w tym
              terminie) Tak jak wspomnialem powyzej,zabieram 2-letnia Zuzia,tak wiec o nia
              troska najwieksza.
              pozdrawiam
              Zbyszek
              • roszek33 Re: Jordania 09.02.10, 17:11
                Witam!
                Syryjczycy to bardzo przyjaźni ludzie; są pomocni, rozmowni, życzliwi, bezinteresowni. Miałam okazję odbyć podróż do tego kraju - na własną rękę - w maju ub.roku (zwiedziłam prawie całą Syrię, około 2 tygodnie). Nie powinieneś mieć żadnych obaw. To samo można powiedzieć o Jordanii i jej mieszkańcach.

                Pozdrawiam.
              • kajak75 Re: Jordania 12.02.10, 14:30
                I Syryjczycy i Jordanczycy lubia dzieci. Nie ma w ich zachowaniu nic z wujka
                pedofila:-) ale czasami potrafia z zaskoczenia poglaskac po glowie, czego moja
                corka nie lubila. Nieraz zdarzylo nam sie dostac cos dla niej np. pudeleczko
                drewniane na targu, czy dodtkowy sok, slodycze w kanjpce itd. ( nie wyobrazam
                sobie aby na Krupowkach jakikolwiek sprzedawca dal dziecku cos ot tak sobie.)

                generalnie czulismy sie bezpiecznie. Przy zachowaniu ogolnych zasad zdrowego
                rozsadku (zamykanie samochodu, pilnowanie portfeli) nie ma powodu do obaw. W
                Jordanii, przy najwiekszych atrakcjach jest tzw. policja turystyczna (do pomocy
                turystom:-)), wiec nie ma problemu np. zbyt natretnych naganiaczy. ( BTW pilnuj
                zony:-), bo ci policjanci sliczni jak malowanie:-))

                Rozne check pointy na drodze - zolnierze generalnie mili, ale nie zmienia faktu,
                ze obok stoi solidnych rozmiarow karabin maszynowy:-)

                W Syrii trzeba pamietac o zakazie krytykowania prezydenta i zakazie
                fotografowania wielu obiektow.

                Nie wiem, jak planujecie podroz, ale zeby wjechac do Syrii i potem wrocic
                wymagana jest wiza wielokrotnego wjazdu. W Jordanii dostajesz na granicy wize
                wazna miesiac.
                W Syrii skrupulatnie sprawdzaja czy nie byles w Izraelu.

                Co do jedzenia stolowalismy sie tam, gdzie miejscowi - zadnych problemow
                pokarmowych.Nie wiem jak jest z kaszkami itp., bo 2 torebki na wszelki wypadek
                wzielismy z kraju. Mloda generalnie jadla to co my i byla zadowolona.
                Nie wiem, jak jest z pieluchami i sloiczkami - widzialam raz w sklepie w Aqabie,
                ale tez nie rozgladalam sie specjalnie.

                NIe musielismy korzystac z pomocy lekarza, wiec tutaj nie pomoge.

                Generalnie w Jordanii ze znajomoscia angielskiego jest duzo lepiej niz w
                Polsce:-), w Syrii nawet w kanjpie z miedzynarodowa strona internetowa i menu po
                angielsku, na gwalt poszukiwany byl kelner, ktory troche mowi.

                Jezeli masz nosidlo na stelazu dla dziecka - sugerowalabym zabranie. ( Jezeli
                nie masz, bede po letnich wakacjach sprzedawala Deuter Kid Pro I) Fotelik, tak
                jak pisalam wynajelismy razem z samochodem.

                W wrzesniu pogoda jest chyba niezla, nie bralabym zbyt wielu rzeczy. W
                wiekszosci hoteli mozna bylo za rozsadna cena zlecic pranie. Zabawki plazowe sa
                dosyc tanie, kupilismy i wyjezdazajac zostawilismy innemu dziecku na plazy.

                W Syrii kiepsko z placeniem karta, w hotelach mozna placic euro lub dolarami. W
                Jordanii duzo latwiej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka