Gość: QUBAK
IP: *.tau.com.pl
20.04.04, 12:29
Rozpętuję nowy wątek na temat tzw. tanich linii lotniczych. Kij w mrowisko.
Stwierdzam mianowicie, że sama nazwa LOW COST AIRLINE (czyli w wolnym
tłumaczeniu TANIA LINIA LOTNICZA) jest sama w sobie pewną manipulacją na
świadomości nas wszystkich. Spodziewamy się bowiem zazwyczaj, że jak gdzieś
chcemy polecieć, to po odpaleniu danej strony internetowej znajdziemy bilet
za 20 euro w każdym kierunku, a to tak zazwyczaj nie jest. Zobaczcie też, że
lotniska są w wielu wypadkach oddalone znacznie od miasta, do którego rzekomo
kupujemy bilet, więc na tym też musimy dopłacać.
Ale muszę przyznać, że martketingowo określenie low cost jest strzałem w
jedenastkę, bo po co mam lecieć np. naszym kochanym LOTem, skoro mogę za
takie same pieniądze polecieć tanią linią?????