Indie, Indie

IP: *.TELE.NET 23.05.04, 11:24
Kochani!
Planujemy w dwojke miesieczny wypad do Indii. Pozostaniemy raczej na polnocy,
moze uda nam sie tez zobaczyc Tybet i Nepal. Poradzice jak leciec- w gre
wchodza lotniska w Monachium, Zurychu, ewentualnie Londyn (?). Podzielcie sie
wrazeniami. Aha jedziemy jako para- dziewczyna- chlopak. Podobno to tez nie
jest bez znaczenia, poniewaz biale kobiety wzbudzaja emocje...
dzieki za odzew

tuptak
    • Gość: Zaba Re: Indie, Indie IP: *.easyic-earlscourt.moving-edge.net 23.05.04, 12:37
      Odradzam przsiadke na Heathrow, bo cezsto gubia bagaze
      • Gość: hki Re: Indie, Indie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 16:28
        Witaj.
        Leciec można tez przez Moskwę-najtaniej.
        Zdecydowanie polecam Radżastan- chyba najpiekniejszy (dla mnie) kawałek Indii.
        Co do tego że jedziecie we dwójkę to nie ma problemu- Indusi są ciekawscy ale
        przyjkazni i nie ma problemu. W hostelach-jakby pytali-mówcie ze jesteście
        małżenstwem.
        udanej podrózy. pzdr.
    • Gość: acton Re: Indie, Indie IP: *.w / *.w-net.pl 23.05.04, 18:23
      Najtaniej chyba z Moskwy. Latają takie niezrzeszone z IATA linie Uzbekistan
      Airlines - dość często wykorzystywane przez trampów. Z tym, że Hindusi są
      przyjaźni bym się tak bardzo nie spieszył. Bywałem w krajach, gdzie ludzie są
      bardziej przyjaźni. Z reguły w Indiach jest ogromna masa naciągaczy, oszustów
      itp., a dla dużej, bardziej rzucającej się rzeszy Hindusów będziecie poprostu
      chodzącym dolarem. Lepiej jak mówicie, że jesteście małżeństwem. Co do
      zwiedzania, to raczej nie zdążycie w miesiąc zobaczyć jednocześnie Tybetu i
      Nepalu. Miesiąc to bardzo mało czasu i skupcie się na jakimś jednym rejonie np.
      Radżastan + Agra, Orchca, Gwalior, Khajuraho, bądź Nepal + Waranasi, Orchca,
      Gwalior, Khajuraho. Taka opcja jest w miarę rozsądna. Trasę jeszcze dobierzcie
      pod względem pory roku, w której się wybieracie. W porze deszczowej nie ma co
      uderzać np. w Himalaje itp. W lecie dobrym pomysłem może być fantastyczny
      Kaszmir. Spore jest pole manewru:) pzdr
      • Gość: tuptak Re: Indie, Indie IP: *.TELE.NET 23.05.04, 22:26
        Acton- slaba jestem z geografii, ale Kaszmir to chyba niedaleko granicy. Czy
        tam sie aby ludzie kulom nie klaniaja? Poszukam polaczen z Moskwa. Nie bedziemy
        leciec z Polski, wiec moze sie przestac oplacac. Wybieramy sie w okresie
        pazdziernik- listopad, nie mamym jeszcze do konca zaplanowanej trasy. Podobno
        granica z Tybetem jest nie do sforsofania. Potwierdzcie, czy to prawda i czy
        trzeba cmokac chinskich ambasadorow w sygnety, proszac o wize? Glupie pytanie:
        czy jest niebezpiecznie? Wiem, ze w zeby mozna zarobic i na Dworcu Centralnym,
        chodzi mi o ogolne wskazowki. Aha nie jestesmy zupelnymi poczatkujacymi, mamy
        za soba juz kilka saznistych wypraw w swiaty, niestety jedna zakonczyla sie nie
        do konca milo- stad moje pytania. Dzieki za odzew

        tuptak
        • Gość: acton Re: Indie, Indie IP: *.w / *.w-net.pl 24.05.04, 10:21
          Nie do końca miło? Warto napisać dla przestrogi. Co do Kaszmiru, to polecam
          bardzo. Jest to jeden z najpiękniejszych stanów Indii, a przy tym tani. Ludzie
          bardzo życzliwi. Co do bezpieczeństwa, to nie słyszałem, by w ostatnich latach
          jakiemuś turyście spadł włos z głowy. Kaszmir jest spory, więc wcale nie musisz
          być blisko granicy. Wydmy Sam w Radżastanie są bliżej i nic z tego nie wynika.
          Jeśli chodzi o konflikt ind.-pak. to od pewnego czasu nastąpiło ocieplenie
          stosunków. W Paku był nawet premier Indii w ub.r.. Nie za bardzo się orientuję
          w ostatnich info o granicy z Tybetem, ale według mnie granica jest
          jednokierunkowa. Myślałem, że chodziło Ci o Tybet indyjski - Lakdah? To bym
          polecał. Co do bezpieczeństwa to pojęcie względne. W styczniu musiałem
          przyrąbać Hindusowi za to, że klepnął moją dziewczynę w pupę. Takie rzeczy się
          zdarzają. Drobnych kradzieży też sporo. Drzwi w hotelach lepiej zamykać na
          własną kłódkę. Podobnie w pociągach, należy przywiązywać bagaże łańcuchami. Są
          to standardowe zabezpieczenia. Jak już zachowacie minimum ostrożności, to nie
          powinno być problemów. Aha, nie dajcie się naciągać. Oni są mistrzami w
          naciąganiu:).pzdr
          • Gość: anka Re: Indie, Indie IP: *.compower.pl 24.05.04, 15:26
            ja wybieram sie we wrzesniu na półtorej miesiąca do Indi i Nepalu
            z moim chłpakiem - mamy już bilety na aeroflot z W-wy przez Moskwe do Delhi
            cena to 2,5tys pln
            Zamierzamy pojechać do Ladakhu, Kaszmiru, później do Agry, Varanasi i do Nepalu
            - to tylko zarys podróży - wracamy 23 października - więc jak jeszcze nie
            polecicie to napisze jak było
            pozdrawiam
            • wrwr Re: Indie, Indie 25.05.04, 00:06
              2500 zl to kolo 530€- to naprawde niewiele. Czytalam troche o Kaszmirze, ale
              zawsze z zalem myslalam, ze tam zbyt niebeiezpeicznie. Moze pora zrewidowac
              poglady...

              Aha co do moich przygod, to na dwa dni przed lotem powrotym z La Paz (Boliwia)
              buchneli mi wszystkie dokumenty na ulicy (a uwazalam), to wszystko w trakcie
              stanu wojennego i demostracji na ulicach. Traccie paszporty tylko jezeli w
              poblizu jest ambasada polska. Konsulat moze wam najwyzej zyczyc milego dnia. No
              kosztowala mnie sporo zdrowia i jeszcze wiecej kasy, zeby wyrwac sie z Ameryki
              poludniowej. Na szczescie balam z moim kochaniem, ktory polecial po dokumenty
              do Peru ;((( Emocje na maksa- brrr nie polecam
            • Gość: Alicja Re: Indie, Indie IP: 156.17.96.* 26.05.04, 17:48
              Aniu czy to Ty?
              Jesli to moja ulubiona Ania, z ktora razem ganialysmy po Delhi w poszukiwaniu
              piwa, to wielkie calusy ;-)
              • Gość: anka Re: Indie, Indie IP: *.compower.pl 28.05.04, 23:39
                to nie ja ale kto wie może kiedyś sie spotkamy;-)
                pozdrawiam
                • Gość: Alicja Re: Indie, Indie IP: 80.51.231.* 03.06.04, 16:21
                  A bo tego samego dnia, co moj ostatni wpis, dowiedzialam sie, ze "moja" Ania
                  zarezerwowala bilet do Indii na wrzesien, przez Moskwe ;-) Tez leci ze swoim
                  chlopem. Pozdrawiam - tym razem nie omylkowo ;-)))
          • Gość: kaśka Re: Indie, Indie IP: *.inetia.pl 25.05.04, 08:28
            witam
            Ja tez wybieram sie do indii i nepalu. Czy moglibyscie ( pytam osob ktore juz
            tam byly) ocenic, czy starczy nam czasu na taka trase: Delhi, Agra. Baranasi
            pozniej Kathmandu (na to przeznaczamy dwa tyg), pozniej przelot z Nepalu do
            Bombaju i powrot do Polski. Na calosc mamy trzy tyg, ostatni tydzien
            przeznaczony na Bombaj.
            pozdrawiam
            • Gość: acton Re: Indie, Indie IP: *.w / *.w-net.pl 25.05.04, 10:24
              Dziwna trasa, wszystko z innej beczki, a w dodatku śmierdzące, spalinowe
              miasta. Najdziwniejszy wydaje mi się Bombaj. Po co tam lecić i do tego jeszcze
              płacić? Bez obrazy, ale wydaje mi się, że wiele nie poczytałaś o Indiach.
              Zakładam jeszcze, że pisząc np. Agra, nie masz na myśli tylko i wyłącznie Agry,
              ale jeszcze pobliski Fatehpur Sikri, Koleadeo National Park. Pisząc o Kathmandu
              masz również na myśli całą Dolinę Kathmandu. Jeśli nie, to wystarczy Ci 8-10
              dni. Strasznie skaczesz, nie wiem czy to ma sens. Blisko Delhi masz cały,
              piękny Radżastan, którego nawet nie liźniesz (Jaipur bliziutko). W drodze do
              Varanasi można zobaczyć tak piękne rzeczy jak Gwalior, Orchca, Khajuraho. Samym
              Nepalem można się oczarować. Bombaj mi tu kompletnie nie pasuje. Zamiast
              dodawać wrażeń, sama je sobie odcinasz. pozdrawiam
            • Gość: basia Re: Indie, Indie IP: *.warynski.net / 80.50.169.* 25.05.04, 22:52
              Mój poprzednik ma rację. A tydzień w Bombaju to wg mnie stanowczo za
              dlugo.Jeśli powrót macie z Bombaju to 1 góra 2 dni. Można przpełynąc na
              elefantę ale to nie powód żeby tam siedzieć tyle czasu.
              • Gość: kaska Re: Indie, Indie IP: *.inetia.pl 26.05.04, 14:25
                hej
                Dzieki za rady.
                jezeli chodzi o Bombaj to jedziemy tam tylko dlatego, ze chcemy ponurkowac w
                okolicy bez zwiedzania samego miasta (wiadomo za malo czasu). w zasadzie piszac
                Bombaj mialam na mysli jakies miejsce pod Bombajem z baza nurkowa.
                Wiem ze sam wyjazd wydaje sie dosc chaotyczny i pobieżny, jednakze nie wiem
                kiedy nastepnym razem bede miala trzy tyg. wakacji.
                Dlatego tez jestesmy nastawieni na maksymalne zwiedzanie, piszac Agre mam na
                mysli niestety tylko Agre(chyba ze cos wydarzy sie po drodze i zostaniemy
                dluzej), a ten ped jest spowodowany krotkimi wakacjami i checia zobaczenia jak
                najwiecej.
                Wiem ze zaraz odezwa sie glosy, ze jak chcesz sie spieszyc to nie do Indii, bo
                tam bedziesz miala opoznienia, ja to wszystko wiem, tylko co zrobic jak mam
                taka potrzebe aby zobaczyc to co sobie zaplanowalam.
                Mam prosbe moze ktos z Was zna jakies ciekawe ksiazki o kulturze idnii, w
                ksiegarniach nic ciekawgo nie moge znalezec, przeczytalam pare pozycji ale ze
                mam jeszcze troche czasu chcialabym sie przygotowac jak najlepiej.
                pozdrawiam
                • Gość: Alicja Re: Indie, Indie IP: 156.17.96.* 26.05.04, 17:59
                  Kasia, Indie sa nieco mniej cywilizowanym krajem niz Polska, baza do nurkowania
                  w poblizu Bombaju (jesli bedzie cos ladnego blizej niz Goa ;-)moze nie byc tak
                  strasznie godna uwagi...Radze serdecznie - jesli juz decydujecie sie na Nepal,
                  to spedzcie tam wiecej czasu. Do zwiedzenia Kathmandu, Chitwan National Park
                  (slonie i krokodyle za psie pieniadze), rafting rzeka na pontoach (ze 3 dni na
                  przyklad), Piekna Pokhara i ew, trekking dookola Annapurny. Warto naprawde.
                  Cudowna kraina tania i jest piwo ;-)
                • Gość: acton Re: Indie, Indie IP: *.w / *.w-net.pl 26.05.04, 20:08
                  Kasiu, to że przemierzasz ogromne odległości (tysiące km), nie znaczy, że
                  więcej zwiedzasz. Zobaczysz zdecydowanie mnie, bo czas spędzisz na przejazdach.
                  W Bombaju nie ma wiele ciekawego, a miejsca do nurkowania nie imponują. Jak już
                  chcesz koniecznie i nie jest to dla Ciebie wydatek to poleć sobie nad Morze
                  Czerwone. U indyjskich wybrzeży Morza Arabskiego nie ma raf. Nie jest to
                  najciekawsze miejsce do nurkowania. Jak już muisz plażę, to jedź do Kerali,
                  albo już w najgorszym przypadku na Goa (total komercja). Jak Alicja powiedziała
                  Nepal to raj na ziemi. Rafting zapamiętasz do końca życia jak lubisz mocne
                  wrażenia. Safari na słoniach, łodziach, wędrówki po dżungli w Royal Chitwan
                  N.P.. Możesz chociaż popatrzeć trochę na Himalaje, zwiedzić nie tylko świątynie
                  Khatmandu, ale i Patan i Bhaktapur. Jak chcesz popływać to masz piękne jezioro
                  w Pokharze z widokiem na góry. Absolutnie wiem co mówię i podobnie powiedzą Ci
                  inni, którzy byli w Indiach/Nepalu. Ten plan masz taki, jakbyś planowała
                  patrząc jedynie na mapę. 3 tygodnie to wcale nie jest tak mało i jesteś w
                  stanie mieć mnóstwo emocji. Szkoda je ograniczać do zaledwie kilku punkcików i
                  potem zapierniczać powolnymi pociągami, bądź przepłacając za samoloty. Naprawdę
                  nie chcę się przemądrzać, ale mówię dla Twojego dobra. Będę się cieszył, jak Ci
                  się uda urlop, ale nie sądzę, byś była zadowolona po czymś takim. Pozdrawiam
                  • Gość: kaska Re: Indie, Indie IP: *.inetia.pl 27.05.04, 12:25
                    Dzięki za rady, przemysle jeszcze raz plan wyjazdu.
                    Moze fakrycznie lepiej zatrzymac sie na dluzej w Nepalu, takie byly pierwotne
                    plany (pozniej zostalo dodane nurkowanie). Wiem ze Nepal jest fascynujacy,
                    tylko chcialoby sie wiecej niz mozna. Najgorsze ze trzeba zdecydowac jeszcze w
                    Polsce, aby moc kupic bilet powrotny z okreslonego miejsca (Delhi lub Bomabaj),
                    jezli by sie chcialo zdecydowac pozniej wychodzi duzo drozej.
                    Jeszcze raz dzieki
                    • Gość: rangoon Re: Indie, Indie IP: *.inter-media.pl 27.05.04, 20:23
                      Zycze ciekawych przygod i szczescia,aby moc je potem mile wspominac.
                      Indie to naprawde wspanialy kraj i nie warto sie w nim spieszyc,bo o
                      zdecydowanie nie po hindusku.,aczkolwiek sa miejsca gdzie po paru godzinach
                      rzeczywiscie mozna uswierknac z nudow,a jeszcze bardziej z braku jakiegos
                      porzadnego baru na trasie -ostrzegam przd Jodhpurem,chociaz fort imponujacy,
                      nie powiem.
                      Generalnie porady sa jak najbardziej sensowne - darujcie sobie Bombaj i
                      ogladanie kolorowych rybek,bo to chyba nie te rejony,much more better is
                      Thailand,a jeszcze bardziej poludniowa Birma,tyle ze zdaje sie troche zbyt
                      dziewicza w tym przypadku.
                      Wiem co mowie bo dwa miesiace temu wloczylem sie po calkiem podobnej do
                      zaplanowanej przez Was trasie i tylko niepotrzebnie stracilem 3 dni w Bombaju
                      nie wpspominajac juz o kasie na hotele (najdrozsze w Indiach).Odnosnie
                      poruszania sie po tym olbrzymim kraju wezcie moze pod uwage 2 opcje - nocne
                      pociagi,w ktorych oszczedzicie czas po prostu go przesypiajac i pieniadze
                      ktorych nie wydacie na hotel oraz czasowe bilety lotnicze oferowane przez kazda
                      z 3 operujacych na tym rynku linii,osobiscie polecam Sahara Airlines -
                      przepieknie zaprojektowane przywieszki do bagazu i rownie gustowne torebeczki
                      na pieprz i sol w ramach zastawy pokladowej.
                      Podaja rowniez lody,czy od razu z ameba,na opakowaniu nie zaznaczono,ale linie
                      sa okey podobnie jak ich Boeingi co ma pewne znaczenie wobec faktu,ze indyjskie
                      linie lotnicze przoduja w swiecie w ilosci krajowych wypadkow lotniczych,co
                      niestety i tak nie rozwiazuje w znaczacy sposob problemu duzego przyrostu
                      naturalnego w tym kraju.
                      W zasadzie nie wiadomo skad sie on bierze bowiem tamtejsze kobiety najchetniej
                      rzezbi sie w kamieniu,aczkolwiek w pozach zdecydowanie wyuzdanych.
                      Bilety sa wystawiane na 7,15,21 dni a cena oczywiscie proporcjonalnie rosnie
                      poczynajac od 250$,ale uwaga - bilety sa wazne tylko w określonych strefach
                      Indii i tak np.lecac z Goa do Delhi nie mozna tego wykorzystac mimo zblizonej
                      ceny biletu bowiem w ramach jednej strony mozna poleciec wylacznie do
                      Mumbaju.Ma to natomiast niewatpliwy sens w polnocnych Indiach gdzie jednym
                      biletem jest objety prawie caly Rajahstan,niestety bez Jaisalmeru,gdzie
                      lotnisko jest chwilowo nieczynne w oczekiwaniu na pakistanski atak nuklearny
                      chyba,,ale rowniez i VAranasi i KAjuhrao i KAszmir.
                      Moja osobista prosba,jesli uda sie Wam dotrzec do KAszmiru sprobujcie moze
                      ustalic czy ceny dywanow sa znacząco nizsze niż w Delhi bo na zdrowy rozum
                      powinny,oczywiscie ceny u autentycznych producentow nie zas tych ktorzy
                      instaluja przy krosnie osobnika robiacego za przynete dla turystow.
                      Generalnie uwazajcie przy wszelkich zakupach,acton ma 100 % racje piszac ze
                      tamtejsi sklepikarze to mistrzowie w dziedzinie wciskania kitu - chyba
                      wspomagaja ten proceder hipnoza bo inaczej trudno to wytlumaczyc.
                      Poza tymi ktorzy beda usilowali Wam cos sprzedac reszta ludzi jest w miare
                      normalna,zas kraj bezpieczny,barwny i egzotyczny co staje sie juz rzadkie na
                      tej planecie tak wiec z pewnoscia bedziecie zadowoleni.
                      Pod warunkiem,ze ruszajac z Delhi pociagiem w jakakolwiek strone prosto z rikszy
                      udacie sie do pociagu nie zas do biura po drugiej stronie ulicy gdzie podobno
                      nalezy koniecznie potwierdzic Wasz bilet.W paru,na szczescie nie do konca
                      potwierdzonych przypadkach,wlasciciele biletow nie dojechali do tej pory do
                      jakiegokolwiek miejsca w Indiach.Niestety do domu tez nie......
                      • Gość: kaska Re: Indie, Indie IP: *.inetia.pl 28.05.04, 10:09
                        dzieki za informacje, mysle ze sie przydadza szczegolnie jeseli chodzi o te
                        bilety lotniczo-okresowe. Pewnie z tego Bombaju faktycznie zrezygnujemy, a
                        jezeli zakochamy sie w Indiach (slyszalam od wielu osob o wielkiej milosci do
                        tego subkontynetu) to kiedys sie tam pewnie i tak wroci.
                        pozdrawiam
                        • Gość: Gośka Re: Indie, Indie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.04, 13:36
                          bylismy w Indiach w tym roku w marcu/kwietniu (3 tyg.),więc jesteśmy na świeżo
                          mój mąż drugi raz (poprzednio byl tez Nepalu)
                          lecieliśmy Aerofłotem - rozsądny cenowo
                          skupilismy sie na Radżastanie - stan większy od Polski, oprocz tego Delhi
                          (lotn.) i Agra, a wlaściwie Taj Mahal - samo miasto jest baaaaaaardzo
                          nieprzyjemne
                          i tak nie starczało na wszystko czasu a ponadto było cholernie gorąco
                          w Jaisalmerze ok. 50 stopni - zrezygnowaliśmy z Safari
                          Indie i Hindusi są jednocześnie i piekne i wkurwiające
                          ale na pewno pozostają w głowie
                          trzeba zachować pewne podstawowe środki ostrożności (kradzieże), ale tak w
                          ogóle ludzie są bardzo przyjemni
                          gdzie jeszcze podróżowaliście?
                          pytam, bo to tez nie byl nasz pierwszy wyjazd (w przeszłości np. Syria) a
                          dosiegła mnie gwałtowana zmiana flory bakteryjnej, tak przy okazji koniecznie
                          polecam przed wyjazdem wizytę u dr Goraja na Wolskiej (patrz malaria)

                          jak macie ochotę sie kiedyś spotkać i pogadać przy kawie, dajcie znać
                          możemy podpowiedzieć Wam kilka rzeczy
                          możemy tez obejrzeć zdjęcia

                          Gośka
                    • Gość: piotr indie nepal a moze kolumbia ??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.04, 18:22
                      a ile mas z wogóle czasu?? i co jest najwazniejsze??
    • Gość: H.T. Re: Indie, Indie, wybrzeże MALABAR! IP: *.proxy.aol.com 28.05.04, 21:47
      www.google.pl/search?q=Wybrze%BFe+Malabar&ie=ISO-8859-2&hl=pl&btnG=Szukaj+z+Google&lr=
Inne wątki na temat:
Pełna wersja