Dodaj do ulubionych

Podsumowanie 2013. Co przyniesie rok 2014?

30.12.13, 17:57
Czas na podsumowanie mijającego roku pod względem turystycznym. Jaki był on dla Was? Zaskakująco dobry czy rozczarowujący? Czy udało się zrealizować Wasze zamierzenia?

Jakie macie plany na przyszły rok? Stawiacie sobie wyżej poprzeczkę? Chcecie w końcu, by spełniły się stare marzenia? A może chcecie wrócić tam, gdzie było - kiedyś - tak dobrze?

*-*-*-*

Dla mnie to był udany rok pod względem wyjazdów. Nie przyniósł, co prawda, jakichś powalających wrażeń, nie był wyjątkowy. Owszem, po raz pierwszy dotarłem na półkulę południową, a wejście na Machu Picchu i objazd Salar de Uyuni były z pewnością atrakcyjne, ale... Nie wiem. Jakoś to wszystko poszło zbyt łatwo i bez wysiłku... W tym roku odwiedziłem jeszcze parę innych, bliższych krajów (w sumie 10), ale jakieś uczucie niedosytu zostało. Żałuję, że nie pojechałem jesienią na Filipiny (tuż przed tajfunem).
Przyszły rok będzie, mam nadzieję ciekawy. Na początek (styczeń/luty) odbębnię republiki bananowe, później wielka niewiadoma. Liczę na coś szczególnego;-)

*-*-*-*
Życzę wszystkim w nowym roku niezapomnianych wyjazdów, niezwykłych spotkań z przyrodą i ludźmi, niesamowitych doznań kulinarnych i duchowych, odkryć w każdym wymiarze, spełnienia turystycznych marzeń. I bezpiecznych powrotów do domu ;-)

Kornel
Obserwuj wątek
    • amused.to.death Re: Podsumowanie 2013. Co przyniesie rok 2014? 30.12.13, 22:25
      Z roku na rok coraz mniej planuję i coraz bardziej mi to odpowiada. Byłam na dwóch wyjazdach: Etiopia i Somaliland oraz Belgia i Holandia. Wszystko przypadkowe i bez planów, praktycznie bez czytania przewodnika przed wyjazdem. Dochodzę do wniosku, ze wtedy najbardziej odpoczywam kiedy nie muszę się przejmować, że coś mam zobaczyć.
      Żałuję, że w tym roku nie udało mi się kupić tanich biletów do Ameryki Południowej, bo jednak kraje hiszpańskojęzyczne lubię najbardziej.

      Nie mam planów na ten rok, tym bardziej, że ostatnio plany nie wychodzą, zawsze jadę w inne miejsce, Skupiam sie więc na cenach biletów.

      Mam parę celów, ale niekoniecznie muszą być na ten rok: chciałabym znowu gdzieś ponurkować, zobaczyć Boliwię (i co najmniej dwa tygodnie spędzić w szkole jezykowej), jechać sama do Afryki - to ostatnie prawie wyszło w tym roku, ale w ostatniej chwili znalazło się chętne towarzystwo. Ten ostatni punkt traktuję trochę jako kolejny szczebel w 'karierze podróżnika'. Zobaczymy.

      w każdym bądź razie wszystkim życzę spełnienia podróżniczych marzeń!
      • kajak75 Re: Podsumowanie 2013. Co przyniesie rok 2014? 30.12.13, 22:59
        W styczniu udało nam sie spędzić miesiąc w Azji - Tajlandia, Kambodża, Malezja i Singapur. Latem mieliśmy jechać na Dolny Śląsk ale wylądowaliśmy w Indonezji :-)
        Łącząc z praca udali mi sie pojechać do Albanii i Kosowa. Od kilku tygodni do wakacji będę pracować w Armenii - plan na Wielkanoc - Iran.
        • dziewczyna.briana Re: Podsumowanie 2013. Co przyniesie rok 2014? 06.01.14, 10:25
          Fajny byl 2013. w styczniu Emiraty Arabskie (Dubai), w marcu Sri Lanka, w maju Nepal, w pazdzierniku Bahrain, w grudniu Malezja, Brunei i Singapur. Na luty mam zaplanowany koncert Rolling Stones w Abu Dhabi co wkomponujemy w 4 dniowy przejazd samochodem po Emiratach, na wiosne klaruja sie byc moze Indie, moze Bhutan, nadal rozgladam sie za czyms fajnym. Moze Iran?
          Wiem ze 2014 bedzie super!!
          Pozdrawiam wszystkich kochajacych podroze:)
          • Gość: magnuna do dziewczyny.briana IP: *.wroclaw.vectranet.pl 07.01.14, 10:07
            hej:) z góry przepraszam za wścibskie pytanie, ale napisz czym zawodowo zajmujesz się? Bo ja chętnie zmienię zawód żeby móc tyle podróżować a nie kraść czas na wyjazdy:)
            • Gość: brian Do wscibskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.14, 10:27

              Ja finansuje podroze mojej dziewczyny:) Ona nie pracuje. Ona lezy i pachnie. I podrozuje.
              Ze mna, oczywiscie.
              • dziewczyna.briana do briana 24.03.14, 09:41
                Bardzo lubie lezec i pachniec:)
            • kornel-1 Re: do dziewczyny.briana 07.01.14, 12:22
              Wiesz... jeśli mieszkasz w Tajlandii, to wyjazd do Malezji jest jak weekend na Słowacji ;-)
              Poza tym nie zawód (czytaj dochody) jest istotny lecz ilość czasu wolnego (urlopu).

              Kornel
              • Gość: magnuna Re: do dziewczyny.briana IP: *.wroclaw.vectranet.pl 07.01.14, 15:04
                " Poza tym nie zawód (czytaj dochody) jest istotny lecz ilość czasu wolnego (urlo
                > pu)."
                Po pierwsze: zadając pytanie nie utożsamiałam zawodu z dochodem (nic o tym nie napisałam). Po drugie w wielu przypadkach zawód wykonywany jest ściśle związany z ilością wolnego czasu (np. w mojej pracy....)
                Po trzecie: nie pytałam Ciebie.
                • Gość: wrocek Re: do dziewczyny.briana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.14, 17:04

                  Brak odpowiedzi jest odpowiedzia:) Subtelnosc nie jest twoja mocna strona.
                  • Gość: magnuna Re: do wrocka IP: *.wroclaw.vectranet.pl 08.01.14, 13:07
                    pytanie o zawód to nie pytanie o dochód, które byłoby bardzo nietaktowne. Chyba, że ktoś ma powód do wstydu ;)
                • kornel-1 Re: do dziewczyny.briana 07.01.14, 19:19
                  Ojoj. Po czwarte wątek o czymś innym :)

                  k.
              • dziewczyna.briana do kornel-1 24.03.14, 09:39
                Nie mieszkam w Tajlandii.

              • dziewczyna.briana do: kornel-1 24.03.14, 09:49
                Jak sie chce to czas zawsze sie znajdzie:)
            • dziewczyna.briana Re: do dziewczyny.briana 24.03.14, 09:31
              Zawodowo zajmuje sie edukacja.
              • dziewczyna.briana Re: do magnuna 24.03.14, 09:34
                Moja odpowiedz odnosnie czym zajmuje sie zawodowo zostala wklejona gdzies nizej w przypadkowe miejsce.
    • Gość: Martucha Re: Podsumowanie 2013. Co przyniesie rok 2014? IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.14, 20:43
      przyszły rok się już w sumie rozkręcił, a ja powoli spełniam to co postanowiłam w Nowym Roku:

      1. rzucić palenie - jak co roku, zawsze sobie to obiecuję i nigdy nie dotrzymuję danego sobie słowa. Tydzień temu się złamałam i zapaliłam cieniaska.

      2. Czytać dwie książki w miesiącu - jak na razie się udaje.

      3. Zapisać się na kurs francuskiego - jestem na kursie już od miesiąca i robię postępy.

      4. Mniej kłocic się z mężem - niewykonalne :)

      5. Więcej podróżować - w weekend majowy jadę do Pragi, w lipcu z alfastarem na objazd po Egipcie. Zawsze marzyłam o tym, żeby zobaczyć Kom Ombo, Luksor, Sfinksa, Asun, Kair... I co z tego, że to mega turystyczne atrakcje? Chcę to w końcu zobaczyć.

      6. Więcej uwagi poświęcać dzieciom - na razie udaje się, codziennie odrabiamy lekcje, a w weekendy robimy coś fajnego, na świeżym powietrzu.

      I tak z 10 innych postanowień. Jak ja bym chciała mieć silną wolę i ich dotrzymać :) Wam się udaje?
    • Gość: frequentflyer Re: Podsumowanie 2013. Co przyniesie rok 2014? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.14, 03:22
      2013 był w normie: w marcu Kota Kinabalu + Brunei dzięki promocji startowej Emirates, 1 maja w Staatsoper w Wiedniu, a tam Córka Pułku Donizettiego z Aleksandrą Kurzak jako córką, potem Salzburg i sklonowany gdzieś w Chinach Hallstadt, a na powrocie jeszcze jedna z wcześniej pominiętych janosikowych ścieżek w Malej Fatrze, potem na przełomie sierpnia i września kilka dni na US Open i jeszcze kilka dni w Kalifornii (choć tam głównie chodziło o zobaczenie się z wnuczkami w East Bay area) , w tym Lassen Volcanic NP, do którego trudno się dostać bo od października do czerwca zablokowany przez zaspy, i na koniec 18 dni Japonii, niestety w wielkim pośpiechu, od najpołudniowszych wysp prefektury Okinawa po Sapporo. W tym roku jeszcze nic, ale za 3 tygodnie będzie RPA + Victoria Falls + Namibia, a potem się zobaczy, pewnie znowu trochę Austrii + Liechtenstein, trochę Sudetów, i znów jakiś spływ, może wreszcie Drawa.
    • Gość: Mario Re: Podsumowanie 2013. Co przyniesie rok 2014? IP: *.dab.02.net 12.02.14, 21:47
      Rok 2013 byl bardzo udany. W marcu szalalem na karnawale na Gran Canarii. W maju pojechalem po rqz drugi na Sardynie, tym razem na poludnie Wyspy. W czerwcu byla czeska Praga a w pazdzierniku i listopadzie Australia, Singapur i Indonezja:)
      Mam nadzieje ze ten rok bedzie rownie udany. Wlasnie wrocilem z Lanzarote (szalu nie bylo)
      , za 10 tygodni laduje w Toronto i zwiedzam Ontario otaz Quebec a w sierpniu bedzie Tanzania i Zanzibar:)
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka