09.10.04, 13:50
czy są wśród Was ludzie zakręceni na Indie? Wróciłam stamtad m-c temu i tak
strasznie tesknie. wydaje mi sie ciagle,że jestem tu na chwilę i zaraz tam
wróce. Ale to nie prawda. czytałam ostatnio dwie książki o Indiach, próbuje
sobie róznie przdłuzyć ten okres. Moze ktoś mi podpowie jakąs publikację.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Foxy Re: indie IP: *.emu.int.pl / *.int.pl 09.10.04, 16:51
      Marzenie mojego zycia Indie-Goa, Katmandu, Sikkim, Buthan. Napisz cokolwiek
      bede wdzieczny.Jakimi liniami lecialas, czy byl to backpackers trip?Jakie ceny,
      jak jestesmy przyjmowani, czy dla tubylcow jestesmy chodzacymi potrfelami?
      • Gość: Megan Re: indie IP: *.vline.pl 09.10.04, 22:55
        Indie kocham od zawsze. Zapraszam na gg 4295404.
      • morenka Re: indie 10.10.04, 17:17
        to były jak najbardziej podróże z plecakiem i niskim budżetem. pierwszy raz
        leciałam liniami Turkmenistanu ( ale z Frankfurtu), ostatnio aerofłotem i juz z
        wa-wy. Zalezało mi na tanich biletach, znalazłam za 2.200 zł. musisz
        przesiedziec w internecie i szukać po prostu tanich połączeń.dam ci konkretne
        namiary, teraz dokładnie nie pamietam adresu. co do Goa, to jak akurat nie
        jestem specjalnie typem Goa ( b. turystyczne, dyskoteki, dragi, ogólny ubaw),
        ale w tym roku tam byłam. Niestety sierpień jest czasem monsunu, wiec wszystko
        było "off season". z jednej strony super, bo nie było ww, ale padało. Takze
        wyjechalismy stamtad po 2,3 dniach. O indiach trudno napisac w dwoch słowach.
        Czasem doprowadzaja cie do szalu, ale po powrocie myslisz tylko o tym kiedy
        znowu tam pojedziesz. chodzace portfele? to zalezy od twijego nastawienia..na
        pewno czesto jestes nagabywany, przplacasz, itd, ale taki jest swiat. natomiast
        na pewno sa przyjazni dla turystow, bardzo ich ciekawi i jezeli jestes w
        stosunku do nich ok, odplacaja tym samym. ceny zaleza od pory roku. moge ci
        napisac o cenach w czasie naszego lata. pokoj 2 os. z lazienka og 80 do 200,
        250 rupii dostajesz spokojnie ( 8, 20 zł). jedzenie. My wydawalismy po 50 do
        100 r./os. za pelny posilek. Za 150 byla wyzerka z owocami morza w Kerali.
        bardzo drogi jest natomiast Bombaj, raczej do unikania. najwyzej zobaczyc,
        zaplacic ok 400r./pokoj i wyjechac. jezeli indie cie interesuja po prostu tam
        pojedz i sam sie przekonasz, trudno o Indiach w pigulce, szczegolnie, jezeli
        zna sie rozne regiony. jedno ci powiem: to wielki, piekny, kolorowy, b.
        zroznicowany kraj. na pierwsza wizyte polecam region Radżastanu. B. malowniczy
        i interesujacy, a jednoczesnie "łagodny dla turystów". napisz cos wiecej o
        planach. postaram dac ci wiecej konkretow.
        • hki Re: indie 10.10.04, 21:19
          A propos Indii na socjologii w środę o 14 jest wykład byłego ambasadora Polski
          w Indiach na temat tego kraju.
          Też tam byłem, w zeszłym roku i o ile zaraz po powrocie byłem mocno zmęczony
          tym miejscem to z każdym miesiącem pojawia sie chęć powrotu tam.
          • morenka Re: indie 11.10.04, 10:21
            o kurcze, a ten były ambasador to K. Mroziewicz? jezeli tak, to naprawde warto
            pojsc. Jaka szkoda cholerka, ze nie bede wtedy w wa-wie!! a z ta checia powrotu
            to tak wlsnie jest, co? doprowadza cie czasem do szalu bezsilnosc wobec
            tamtejszej logiki, ktorej nijak nie mozesz pojac, a ktora komplikuje ci zycie,
            a potem wracasz do pukladanego, znajomego swiata ...i zaczynasz tesknic za tymi
            absurdami, ale tez kolorami, klimatem ,ludżmi. Moze kazdy teskni do czegos
            innego, ale indie tak bardzo zapadaja.
            • hki Re: indie 11.10.04, 11:03
              Nie ,to nie jest Mroziewicz. Niestety nie pamietam nazwiska tego, który
              prowadzi wykład, lecz był on pierwszym naszym ambasadorem który znał hindi. A
              temat wykładu będzie dotyczył spięc na tle religijnym w Indiach-głównie
              konflikty hindusko-muzułmańskie.
              Ja tęsknię przede wszystkim za kolorami i plastycznością tamtego
              kraju.Specyficzna logika jest dla mnie za bardzo trącąca absurdem.
              Porócić zresztą nie tylko do INdii chciałbym-juz myslę jak wrócic do Azji Płd.-
              Wsch.
              pzdr
              • morenka Re: indie 11.10.04, 20:55
                Dzieki za odp. Jeżeli będziesz na wykladzie daj znac jak było. Ja sama nie wiem
                za czym bardziej tęsknię. Pewnie też za swojego rodzaju poczuciem wolności:
                masz 3 koszulki,jakies pieniądze, i przede wszystkim wiesz, że nie masz co
                wychodzić ze skóry, bo na niewiele to się zda. Możesz tłumaczyć swoje zasady,
                ze obiecali ci co innego, ale tak naprawde, czesto najlepszym wyjsciem jest
                proba odnalezienia się w danej sytuacji, pododzenienie sie z tym,że niewiele tu
                znaczysz z tym swoim "cywilizowanym" swiatem. Pamiętam całodniową podróż na
                przyczepie, z kupą hinduskich handlarzy, ich towarem, w niewiarygodnym kurzu,
                przy głodzie i zmęczeniu. Kiedy próbowałam zmienić ułożenie zdrętwiałej nogi i
                było to trudne, bo zakładało przesunięcie się kilku kolejnych osób ( było b.
                ciasno), usłyszałam, ze to jeszcze 4 godz. drogi, chciało mi sie płakać ze
                złosci, zmęczenia, głodu i bezsilności.Uświadomiłam sobie,ze nie mam zadnego
                wyboru, to na nic się nie zda. I wiem,ze to brzmi banalnie, ale poczułam sie
                wtedy wolna i w jakis sposob szczęśliwa. To uczucie jest oczywiście jeszcze
                intensywniejsze we wspomnieniach. Nie bez znaczenia pewnie była niewiarygodnie
                piekna dolina Kuulu w Himalajach, która przemierzaliśmy..Ale tyle jest tych
                chwil, które zapadły głęboko. No i oczywiescie kolory, kto nie widział ten nie
                umie sobie raczej tego wyobrazić. Gdzie jeszcze byłeś w Azji Płd-wsch.? Pzdr.
                • hki Re: indie 11.10.04, 23:32
                  Kolory najgłebiej zapadły mi w głowę w dwóch miejscach-Koczinm i Dzaisalmer.
                  Jeden kraj a tak dwa różne,obce dla siebie światy.
                  W tym roku była Tajlandia,Malezja i Singapur. Dużo
                  bardziej "cywilizowanie",lecz równie uroczo i ciekawie. Od khmerskich ruin pod
                  granica z Kambodzą, złotych pałaców Bangkoku, wodospadów Erewanu, Petronas w
                  KL,plantacje herbaty w Cameron po wyniosłość Singapuru...też masę wspomnień i
                  pozytywnych przeżyć. Zupełnie inni ludzie niz w Indich, lecz i inna religia i
                  inna tradycja.
                  A w przyszłym roku-jeżeli kasa i czas pozwoli-Indochiny. Jakos mam ochote na
                  zagłębienie sie w slady Europejczyków z poczatków XX wieku;)
                  Mekong,Vientiane,Hanoi,Angkor...
                  • morenka Re: indie 12.10.04, 09:03
                    łał, wiem o czym mówisz, też byłam w całym Radzastanie, Dzaisalmer mnie
                    zaczarował, było cholernie gorąco, ale magicznie, widziałes fort nocą?? magia.
                    Koczin natomiast..ja się zakochałam w całej Kerali. Przed podróżą wykreśliłam z
                    planów Kovalam, a okazało się ono być miejsce, które pięknie wspominam. Chociaż
                    plażowe. Też byłam w Tajlandii. Jeszcze przed Indiami. To była moja pierwsza
                    styczność z Azją, więc oczywiście Bangkok na pierwszy ogień zrobił mocne
                    wrażenie. Potem było Ko Pha Ngam, wybrzeże Krabi i parę innych miejsc, Malezja
                    na kilka dni, żeby się przedostać do Indonezji, co się zresztą nie udało, bo
                    nie mieliśmy wtedy (Polacy) możliwości wykupienia wizy turystycznej na miejscu.
                    Nie bede opisywac jacy byliśmy wściekli..Ogólnie, w moim przypadku
                    bardziej "wzięły" mnie jednak Indie. Ale piękne masz plany..O jakiej porze roku
                    jeździsz? Poza monsunem? Słyszałam , że Kambodża jest niesamowita, ale mało o
                    niej wiem niestety. Kiedy tam byłeś? Nie jest tam niebezpiecznie? To poważne
                    pytanie, nie żart.Acha, a byłeś w Indiach w Munnarze (plantacje herbaty)?
                    I na koniec. Piękny był artykuł o Beacie Pawlak we wczorajszym D Formacie.
                    Cholerka, no i czemu tacy ludzie giną?!? Wiem,że to infantylne pytanie, ale tak
                    bardzo mi szkoda. Pozdrawiam.
                    • hki Re: indie 12.10.04, 10:22
                      Dżaisalmer nocą?jasne,chociaż najpiekniej wyglada tuz przed zachodem słonca-
                      przynajmniej dla mnie.
                      Ja zamiast plaz Tajlandii wybrałem mała wysepke Kapas na wschodnim wybrzeżu
                      Malezji.W zeszłym roku w Indiach byłem sierpień-wrzesień, w tym roku Taj i
                      resztę odwiedziłem czerwiec-lipiec. Niby czas monsunu lecz bardzo łagodnie sie
                      ze mna obchodzi;)
                      W przyszłym roku postaram się pojechac np.we wrześniu-tańsze bilety. Plan juz
                      powoli zaczynam mieć;)Słyszałem, iz w Kambodzy juz jest spokojnie,większe obawy
                      można mec przd północnym Laosem,chociaz i tak wydaje mi się ze to bezpieczny
                      rejon.
                      Co do artykułu-czytałem. Smutno sie robi, lecz z drugiej strony dobrze ze
                      pokazuje, iz takie podróże to nie tylko radość i wolność,lecz także stykanie
                      się z totalna odmiennościa i niezrozumieniem.
                      pzdr.
                      • morenka Re: indie 12.10.04, 14:12
                        Kurcze, jak czytam o Twoich planach to Ci zazdroszcze. Raczej musze zmienic
                        prace i nie wiem czy w tej nowej bede mogła dostać chociażby miesięczny urlop.
                        Mam nadzieję , że tak, bo nie wyobrażam sobie, żebym nie mogła podróżować.
                        Wiem, że wszystko jest możliwe i trzeba tylko chcieć. Ale jak się jest w tym
                        kieracie to łatwo o tym zapomnieć. Chciałabym pojechać jeszcze w tyle miejsc,
                        właśnie w Azji. Innych kulturowo. W czasie podróży spotkałam kilka osób, które
                        były i w Kambodży i w Laosie. Wszyscy byli zachwyceni. Mówili o biedzie, ale
                        też o niesamowitej przyrodzie i bardzo serdecznych i otwartych ludziach.
                        Może juz o to pytałam, ale czy możesz mi polecić książki z "azjatyckiej"
                        tematyki? Coś poza Jagielskim, Pawlak,Mroziewiczem, "sto odcieni bieli", "Bóg
                        rzeczy małych"? Byłabym wdzięczna. Miłego dnia.
                        • hki Re: indie 12.10.04, 14:51
                          Wiesz, to sa tylko plany-kończę studia i o ile dotychczas pracowałem z celem
                          wyjazdu w tle, to teraz zacznie sie "dorosłe" życie.
                          własnie dzis zobaczyłem nowość- dwa tomu o Azji WSchodniej,lecz nie tylko-
                          kultura,gospodarka itd pod redakcja K.Gawlikowskiego- strasznie ciekawy
                          człowiek,profesor wykładajacy na SWPSie,unas-na socjologii-miał przez dwa lata
                          zajęcia o Chinach. Sa rozdziały poswięcone także Azji Płd-Wsch. Polecam także
                          roczniki Azja-Pacyfik- duzo artykułów na temat tamtych stron,bardziej naukowe
                          lecz ciekawe.
                          pzdr.
                          • morenka Re: indie 13.10.04, 09:02
                            Oj to powiem ci tylko tzrymaj sie tych planów! Potem niewiadomo kiedy wsiąkasz
                            w to dorosłe życie i nagle nie znajdujesz czasu na takie rzeczy. ja jestem z
                            tych samodzielnych, co to lubiły studiować ( romanistyka ), ale na siebie
                            zarabiają. Tym sposobem już na 5 roku studiów zaczęłam pracować w obecnej
                            firmie. Z jednej strony super. Omineło mnie szukanie pracy, mam tam dobrze itd.
                            Z drugiej strony: kurcze, gdzie ja się tak śpieszyłam??!! Tyle rzeczy odeszło.
                            Jestem osobą zaangażowaną w pracę. Po 7 latach szukam nowej, bo jest źle w
                            firmie. Doświadczenie na stam kierowniczym + 3 języki obce czasem bardziej
                            przeszkadzają niż pomagają. Sorry, wiem, że to gorzkie. Wiem teraz, że jedyna
                            rzecz, której trzeba się trzymać to plany związane z zainteresowaniami. Jeżeli
                            to prawdziwa pasja nie będziesz miał kaca moralnego za poświęcenie temu czasu.
                            Nigdy. A reszta..eee tam.
                            Wczoraj odkryłam jeszcze jednego autora z Indii: V.S. Naipaul. Sporo napisał,
                            zaczynam go czytać. Dzięki za inne info. Sorry, jeżeli mój post zabrzmiał
                            mentorsko, nie tak miało być. Może trochę napisałam to do siebie. Miłego dnia.
                            • hki Re: indie 13.10.04, 11:48
                              Cóż, przede mna cięzkie poszukiwania pracy na stałe, gdyż pomimo, iz na oba
                              wyjazdy zarobiłem sam, to była to robota ukierunkowana całkowicie na
                              wyciągnięcie korzysci finansowych w celu zrealizowania wyprawy.A co będzie
                              teraz? bEdzie dobrze;)
                              Naipaul nie jest pisarzem indyjskim. Ma obywatelstwo bodajze Trynidadu, jest z
                              pochodzenia Indusem, dostał Nobla w 2001 roku. Pisze np. o społecznosci
                              hinduskiej w W.Brytanii-polecam,bardzo fajne książki pisze.
                              pzdr
                              • morenka Re: indie 13.10.04, 19:17
                                no dobra, uprościłam z tym Naipaulem, bo się śpieszyłam do pracy. Oczywiście,
                                masz rację, chociaz z pochodzenia, w sensie korzeni rodzinnych to chyba jednak
                                hindus ( czy indus). Ale tak czy inaczej dzięki za info. Mam zamiar
                                się "zaszczepić" w jego książki. Zaczęłam od "Pół życia", nie wiem czy dobrze.
                                A jak t5am wykład? Ciekawy?
                                • hki Re: indie 16.10.04, 12:56
                                  Wykład rozwija sie powoli, informacje o Indiach, wprowadzeie. Facet ma spokojny
                                  styl,niespieszny.
                                  Do listy autorów dopisałbym jeszcze R.Tagore, Bengalczyka,piszącego na
                                  przełomie XIX i XX wieku.
                                  pzdr
              • Gość: gemk Re: indie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 00:12
                Zapewne chodzi o profesora Krzysztofa Byrskiego, indologa. Mówiono, że
                zachwycał, gdy podczas spotkań przemawiał w hindi.
                Pana Ambasadora miałam szczęście poznać lata temu, potem byłam w Indiach w 1995
                roku. Odbyłam szereg spotkań z przedstawicielami świata naukowego i
                gospodarczego Indii (w ramach Ekspedycji Naukowej AE Katowice).
                Zwiedziłam Delhi (choć czas spędzany był głównie w okolicach naszej ambasady i
                BRH), ale też Varanasi, Kalkutę, Madras, Bombaj. Udała sie też wyprawa na
                północ, na lodowiec, w okolice Kaszmiru, pobyt w Darhamsali u Dalai Lamy i na
                południu u Sai Baby. Oraz dwudniowe Camel Safari na Pustyni Thar.
                A na początku grudnia wyjeżdżam znów, tym razem bardziej na południe,
                prawdopodobnie na 6 miesięcy, docelowo może nawet na 2-3 lata.
        • Gość: kola Re: indie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 16:41
          Jak sprawował się aeroflot mam ograniczony termin i musze wrócić na czas jeśli
          będę miał rezerwacje to czy jeśli samolot ma odlecieć danego dnia to odleci
          pozdrawiam kola kolectuning@interia.pl
        • Gość: alicja Re: indie IP: *.pl / *.pl 27.11.04, 19:14
          oh, ja tez wrócilam oczarowana Indiami, to zafascyowanie nie mija, czego byla
          dowodem moja druga podroz po Indiach. Pozostaly zdjecia, kontakty z fajnymi
          ludzmi i strony www.indie.sfc.pl Pojechalabym raz jeszcze, rozumie jak
          najbardziej twoja tesknote napisz ala99@tlen.pl
          alicja
    • Gość: Tomstar INDIE - NEPAL relacja z podróży IP: 192.11.224.* 12.10.04, 15:19
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22634&sortuj=3
      • Gość: namche Re: INDIE - NEPAL relacja z podróży IP: *.chello.pl 07.11.04, 13:19
        Co prawda nie Indie, ale zawsze Subkontynent
        www.buka.livenet.pl/voyage/nepal2003.html -> a tam link do dziennika
        podróży
    • oreganoboy Pozdrawiam 17.10.04, 16:24
      A ja wlasnie siedze sobie w McLoud Ganj i serdecznie Was pozdrawiam:)

      ---------------------------------------------
      Cierpiący na bezsenność nigdy nie zasypiają i nigdy nie są obudzeni.
      • morenka Re: Pozdrawiam 17.10.04, 20:10
        Jaka jest tam teraz pogoda? Ja niestety byłam w porze monsunu, a tam monsun
        owszem, całkiem, calkiem, ale i tak cieplo wspominam usmiechnietych i
        spokojnych Tybetańczyków, momo i fajny klimat tego miejsca. Fajnie ci.
        do hki: dzieki za jeszcze jednego autora. pzdr.
        • Gość: mooncake Re: Pozdrawiam IP: 5.2.1R* / 202.56.253.* 19.10.04, 16:16
          Ja tez pozdrawiam, z Goa:)
          Swietna pogoda 35-24 st.C, nie ma komarow, padalo przez ostatnie trzy tygodnie
          2x.
          A podekscytowani tubylcy czekaja z niecierpliwoscia na czartery z bogatymi
          Rosjanami, ktorych coraz wiecej tu przyjezdza.
          • morenka Re: Pozdrawiam 19.10.04, 19:57
            a gdzie dokładnie jestes na Goa? bylam tam ok 2 m-ce temu. co prawda off
            season, ale mnie to akurat odpowiadalo , bo nie jestem zbyt dyskotekowo-
            dragowo-tlumnym typem. na dlugo jestes? stacjonarnie czy troche sie włoczysz?
            pozdr.
    • Gość: morenka Re: indie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.04, 16:42
      Ja też jestem zakręcony na Indie. Wróciłem stamtąd mniej niż miesiąc, bo 5
      października i ciągle siedzę w internecie wertując przeróżne strony www o
      Indiach. Zacząłem też kupować książki o Indiach, ale 1) nowe traktują tylko o
      religii 2) przygodowe, podróżnicze są bardzo stare np. z 1957 r.
      Jeśli masz chęć - odezwij się. Mój adres: exporegion@szczecin.home.pl
      Pozdrawiam
      MPN1
    • siru Re: indie 02.11.04, 23:56
      Tez tam bylem w tym roku. Rajastan, goa, kerala. wiem o czym piszesz - tęskno
      jak diabli. ehh. Ale to pomaga wracać. Wlasnie to a nie zmeczenie ktore miesza
      sie z bezsilnoscia i irytacja jak sie tam jest i sie nic a nic nie rozumie,
      choc to niby takie proste. Tajlandia jest mniej wdzięczna ale Birma i Kamboża
      podobno są reliktami tego czym 'tygrysy' azji byly kiedys. Pozdrawiam i do
      zobaczenia 'na szlaku'.
      • hki Re: indie 03.11.04, 22:34
        Hmmm,ehh pewnie że sie łezka kręci i czuję to samo jeżeli chodzi o Indie.
        Przytłoczenie i braz zrozumienia na miejscu i poczucie chęci powrótu
        aktualnie.A Azja Płd.-Wsch.?Dla mnie równie urzekająca,czekam do przyszłego
        roku-znowu trzeba na szlak wyruszyć,;)
        pzdr.
    • oreganoboy Re: indie 05.11.04, 11:00
      Witam serdecznie po eksytującym tripie po Indiach. Zrobilismy ponad 3000 km zwiedzając
      kolejno Delhi, Agrę, Koaledeo Park, Jaipur, Jodhpur, Bikaner, Wagha Border, Dalhosie, Kajiaar,
      Masroor, Kangrę osiadjąc na końcu w Mc Loud Ganj gdzie oddaliśmy sie trekingowo-
      uduchowionej części podróży. Obecnie wraz z moją towarzyszką jesteśmy na etapie pisania
      obszernej relacji z naszego wypadu, która zapewne zostanie upubliczniona w necie za niedługo.
      Zamierzamy także wrócić tam w 2006 roku kierując się docelowo do Ladakh zwiedzając po min.
      Kajooraho, Varanasi i Simle... ale obszerniej o tym za półtora roku :)
      Pozdrawiam
      • Gość: Kareena Re: indie IP: *.vline.pl 05.11.04, 17:46
        Orange, jak juz cos naskrobiecie to daj linka. Chetnie poczytam.
        • Gość: male Re: indie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 20:16
          Witam wszytkich
          trafilam tu przez przypadek ale jak przeczytalam wszytkie wypowiedzi to
          przypomniala mi sie moja wyprawa 4 miesiace od lutego,
          Ale bylo fajnie i tez mysle bardzo intensywanie jak tak wrocic jak najszybciej
    • Gość: Zygmunt Znakomita książka na temat Indii IP: *.dip.t-dialin.net 06.11.04, 10:49
      Serdecznie polecam książkę Tomasza Mazura "Mozaika indyjska"
      Do kupienia na www.kurpisz.pl (póki co w rubryce ZAPOWIEDZI), ale podobno
      niedługo ma się ukazać
    • Gość: Aga kogo interesuja Indie niech zagladnie na te strone IP: *.dip.t-dialin.net 06.11.04, 10:59
      Indo-Polish Cultural Committee
      www.ipcc.pl/
      • morenka Re: kogo interesuja Indie niech zagladnie na te s 06.11.04, 13:34
        rzeczywiscie bardzo przydatna ta strona-dzieki.
        co do ksiazek dodam jeszcze niedawno wydana "ucieczke do Indii" K. Mroziewicza.
        Ja jestem juz po. ciekawe czy ktos z was juz to czytal i jaki byl odbior?
        • Gość: renee Re: kogo interesuja Indie niech zagladnie na te s IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.11.04, 00:06
          Mroziewicz jest dla mnie mistrzem. Ksiazke czytalem lata temu, bo teraz to juz
          jest drugie wydanie, ale zrobila na mnie kolosalne wrazenie. Efekt? Trzy wizyty
          w Indiach, jedna w Pakistanie i apetyt na duzo, duzo wiecej :-) W planach na
          pewno trip do zrodel Gangesu.
          A, i POLECAM BENARES. Jest dokladnie takie, jak sie o nim pisze - nawety zwloki
          w rzece plywaja ;-) Cociaz, co kto lubi...
          • Gość: alicja Re: kogo interesuja Indie niech zagladnie na te s IP: *.pl / *.pl 27.11.04, 19:47
            Kiedy wybierasz sie do Indii ja tez| chce tam jechac ponownie?
    • Gość: zanna Re: indie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 09:45
      dawno nie byłam , na tej stronie, dziś przypadkiem i przeczytałam wasze
      wypowiedzi, ludzie jestem w szoku , ile swego życia zmarnowałam, marzę o takiej
      wyprawie , a tak naprawdę nie wiem , jak się do tego zabrać, nie mam zbyt wielu
      znajomych , z kim można byłoby nawet zaplanować???, pracuję durnowato , już
      ponad 14 lat i ciągle myślę , że może kiedyś coś ciekawego wydarzy się w moim
      życiu, nie chcę czekać w nieskończoność. Napiszcie , jak taki wypad zaplanować?
      ( nadmienię , że przez biuro podr.nie byłoby mnie stać), a byłam w sierpniu w
      Chorwacji (w ciemno)i wiem , że tak taniej , co najmniej o połowę.
      • hki Re: indie 07.11.04, 21:36
        Witaj. Zastanawiasz się jak do tego się zabrać. Powiem Ci, że najzwyczajniej w
        świecie poszukaj wśród znajomych ludzi. Ktos się znajdzie.Pomyśl gdzie i co bys
        chciała zobaczyc.Ile masz czasu,kasy itd.Wez kartke,mapę,przewodnik-
        popatrz,zaplanuj,poczytaj.Popytaj o bilety-najtaniej Aeroflot,tania jest tez
        Alitalia-nia leciałem do Mumbaiu.Formalnosci niewiele-wiza to jeden dzień za
        darmo.Tak naprawde załatwienie wyjazdu moze zamknąc sie w 10 dni.Wczesniej
        trzeba tylko pomyslec o szczepieniach,wwizycie po recepte na srodki
        antymalaryczne-zalezy gdzie bys chciała jechac.
        pozdrawiam i zycze tego zebys się przemogła i zrealizowała marzenia.Ja mam
        nadzieję ze w przyszłym roku odbęde trzecia podróz do Azji-tym razem Indochiny.
      • Gość: renee Re: indie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.11.04, 10:24
        Rady hki sa swietne. Poza tym pomysl, kiedy mozesz dostac urlop i ile - bo od
        tego tez zalezy, co mozna i warto zwiedzic (np. parki narodowe sa w wiekszosci
        zamkniete na czas monsunu; Transhimalaje sa prawie niedostepne w zimie etc.). A
        co do biletow - polecam Aeroflot. Nie musisz nawet szukac w necie, zeby bilet
        do Delhi albo Bombaju kupic za (tak bylo w tym roku) 2300-2400 (zalezy od kursu
        $, cena w dwie strony).
        Co do szczepien: poniewaz nie ma zadnych obowiazkowych i bardzo specyficznych
        dla Indii, moze sie okazac, ze czesc zalecanych masz aktualna. Zadzwon do
        sanepidu, wszystko ci wyjasnia. I nie lekcewaz profilaktyki malarycznej;
        naprawde mozna sie zarazic :-( Sam widzialem.
        • hki Re: indie 08.11.04, 23:04
          Szczepienia zalecane do Indii-takie tez przed wyjazdem tam zrobiłem-to
          żółtaczki A i B,dur brzuszny,polio,tęzec i to chyba wszystko.Co do malarii to
          sprawa jest dziwna-jest pare srodków-Lariam,Daraprim,Mel...cos tam;). W Indiach
          bylismy we dwie osoby-jedna miała Lariam ,druga Daraprim-ten sam lekarz wypisał
          dwie rózne recepty.
          Cholernie wazne jest pozbycie sie europejskiego podejscia dotyczącego czasu-
          czekając na pociag w Margao spedzilsmy 8h na peronie wsród karaluchów i
          szczurów.Początkowo złosc az się wylewała uszami,lecz po 3 godzinie przyszła
          pora na refleksje-a cóz to zmieni? Czas w Indiach kapie nczym woda z kranu.
          Bardzo,bardzo polecam Hampi-ruiny ostatniego hinduskiego królestwa-tchna
          spokojem i zaduma nad losami ludzi je zamieszkującymi kiedys.
          pzdr.
      • oreganoboy Czego oczekujesz po tej wizycie? 08.11.04, 16:11
        Przede wszystkim musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czego oczekujesz po wizytcie w
        Indiach. Jeśli nastawiasz się poznanie historii i kultury Indii poruszając się popularnymi szlakami
        turystycznymi to musisz być przygotowana na sporą ilośc turystów jak również conajmniej tyle
        samo natrętnych hindusów oferujących .......... w zasadzie wszystko. Wadą tego wariantu
        jest to, że jesteś bliżej turystów anieżeli kultury indyjskiej aczkolwiek to co zobaczysz napewno
        zostanie w Tobie na długo. Moim zdaniem Indie XXI wieku dalej nie są odkryte. Wystarczy
        zjechać ze szlaku turytycznego a masz do czynienienia z Indiami szczerymi, śmiem powiedzieć
        jeszcze lepszymi. To co kryje się w małych maisteczkach, wsiach ich niuanse historyczne
        uświadamiają tak naprawdę jaki potencjał kryje się w tym pieknym kraju. No i chyba
        najważniejsze.... LUDZIE. Mentalności hindusów nie da sie opisać, z nimi trzeba obcować. Ich
        stosunek do wrzechświata powoduje, że do kraju wracasz naładowana pozytywną energią...
        Polecam.
        • Gość: renee Czego oczekujesz po tej wizycie? - cd IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.04, 00:01
          Jeszcze jedno: odradzam totalne unikanie "popularnych szlakow turystycznych".
          Nie jestem pewien, co oreganoboy rozumie przez "kulture indyjska", ale nie
          poznasz jej, jesli bedziesz zawsze omijac te ich zabytkowe forty, Tadz Mahale,
          Khajuraha i poangielskie hill stations. Programowe ich unikanie to takie samo
          frajerstwo, jak ograniczenie sie wylacznie do nich. Prawda jest jednak, ze
          wystarczy zjechac ze szlaku wytyczanego przez Lonely Planet, zeby odczuc
          roznice w tym, jak cie traktuja: rikszarze robia sie uczciwi, ludzie zaczepiaja
          cie na ulicy, zeby pogadac i pomoc, a nie cos ci sprzedac...
          • Gość: alicja Re: Czego oczekujesz po tej wizycie? - cd IP: *.pl / *.pl 27.11.04, 19:20
            Bylam w Indiach dwa razy, wlasnie chyba byly to te turystyczne szlaki, o
            ktorych mowiles. Maczacy sa ci sprzedawcy, napisz gdzie ich nie ma a wybiore
            sie tam.
    • szpileczka3 Re: indie 07.11.04, 12:29
      Jestem to w stanie zrozunmieć. Ja byłam w Indiach 4 tygodnie 1986 roku. Do tej
      pory nie mogę i nie chcę zapomnieć tego pobytu i atmosfery z nim związanego.
      Były to moje najwspanialsze wakacje: Delhi, Agra, Bombaj i urocze ale jakże
      inne Goa (wtedy jeszcze z bardzo małą ilością rozkrzyczanych turystów).
      Wspaniali ludzie, życzliwi. To było wspaniałe doświadczenie. Bardzo chciałabym
      przeżyć to jeszcze raz. Czuję niedosyt. Również bardzo za nimi tęsknię. HANA
      • Gość: Kareena Re: indie IP: *.vline.pl 08.11.04, 19:47
        Ze stron polecam jeszcze te:

        www.travelbit.pl/glowna.htm duzo praktycznych informacji
        • Gość: domin Re: indie IP: *.jedwab.net.pl 09.11.04, 14:07
          Hej...trochę dużo postów i ciężko się do wszystkich ustosunkować...Tak jak
          Kareena polecam Travelbit. Ludzie mniej więcej wiedzą o co chodzi i nie rady ich
          zagiąć:) Jeśli to komuś pomoże zdecydować się na wyjazd, bądź wybrać miejsce
          zrobiłem taką małą głupotę w postaci bloga: www.padalis.blox.pl - wsadziłem
          trochę zdjęć z pobytu na przełomie grudnia i stycznia. Zdjęcia są chyba bardziej
          namacalne niż słowa, więc zapraszam. pozdróweczka:)
          • deal Re: indie 14.11.04, 19:19
            świetne zdjęcia, swietna wyprawa - gratuluję ! :)
            • Gość: domin Re: indie IP: *.jedwab.net.pl 17.11.04, 22:05
              dzięki:)
    • Gość: Indiana Jones Re: indie IP: 219.95.70.* 22.11.04, 07:12
      siema,
      spedzilem 4,5 roku w Indiach w latach 1994-1999...i wydaje mi sie ze naprawde
      jest to wielka kraina, przepelniona mistycyzmem, roznorodnoscia kultur,
      pieknymi krajobrazami...warto tam spedzic troche czasu...niesamowite miejsce.

      obecnie mieszkam w kuala lumpur i probuje odwiedzac Indie kazdego roku...w tym
      roku bylem we wrzesniu, niestety krotko bo tylko 11 dni ale zawsze cos...w
      sumie daleko nie mam z Kuala Lumpur:)...

      pozdrawiam z Malezji
      Indi
      • Gość: lulla Re: indie IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.04, 14:47
        Aj..Juz drugi raz czytam Twojego posta..I tak Ci zazdraszczam. Nie wiem co
        robisz w Malezji. Bylam tak kiedys przez chwile ( 3 dni) w drodze do Indonezji,
        ale indie sa moja Pierwsza miłoscia. A jaki jest odbior Indii własnie w
        Malezji? W koncu to Azja, jak piszesz nie tak daleko. Bo my europejczycy.., to
        co my tam wiemy o tamtym swiecie. slizgamy sie troche po tym, ale i to dobre.
        • Gość: Indiana Jones Re: indie IP: 219.95.70.* 03.12.04, 04:28
          witam,
          :) dzieki za liscik na portalu. Co robie w Malezji? Pracuje dla francuskiej
          firmy robiacej helikoptery.
          A tak odnosnie Malezji...to jest to rowniez piekny kraj (podobnie na Indie) ale
          w sumie to dosyc trudno porownac oba kraje poniewaz Malezja to kraj bardzo maly
          w porownaniu z Indiami ktory to kraj jak wiemy jest wrecz przeogromny.

          Jesli chodzi o Kuala Lumpur to dobrze sie tutaj zyje i jest wiele do
          zobaczenia,poznania itd.

          jesli chcesz do mnie napisac : makul74@yahoo.com

          pozdrawiam ze slonecznego kuala lumpur
          Indi
    • Gość: Adam Re: indie IP: *.veranet.pl 05.01.05, 20:27
      Witam wszystkich, którzy powyżej napisali tyle super rzeczy o Indiach.
      Już myślałem, że zemną jest coś nie tak ponieważ podczas większości spotkań ze
      znajomymi w którymś momencie zawsze zaczynałem mówic o Indiach. Jednak nikt nie
      był dłuzej niż 5 minut zainteresowany moimi opowieściami z pobytu. Teraz po
      przeczytaniu Waszych wspomnień wiem że w Indiach jest coś magicznego co nie
      pozwala zapomnieć a wręcz dręczy człowieka by tam wrócić.
      Ja miałem tę niezapomnianą okazję być i podróżować po Indiach cztery lata temu
      i mimo upływu czasu chęć powrotu nie maleje, wręcz rośnie.
      Rozpoczołem podróż od Madrasu skąd dotarłem do Mahaballipuram, a potem przez
      Indie do Bombaju. Później Goa i powrót na południe.
      Niestety nie mam tak jak Wy dużego bagażu doświadczeń podróżniczych, ale jeżeli
      miałby ktoś ochotę na wymianę uwag lub zdjęć pobytu w Indiach, chętnie
      pokoresponduję. Moje namiary GG 2764222 lub billko@o2.pl
      Serdecznie Wszystkich pozdrawiam Adam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka