al.1
11.08.25, 01:14
Jeżeli światowa mafia od rynku aut nie zatrzyma rozwoju silników na wodę, to wkrótce świat się na nią przerzuci. Wygląda na to, że badania zostały spuszczone ze smyczy. Mimo że Musk zaczął pierwszy, aczkolwiek (ze zrozumiałych względów) się tajniaczył, to pierwsza wykokosiła się Japonia. Nawet w Indiach rozwijają produkcję silników na wodę. W Rosji kombinują z zastosowaniem ich do pojazdów wojskowych. Gdyby nie otruli Stanleya Mayera (marzec 1998), to już dawno mielibyśmy napęd wodny, przy czym jego rozwiązanie było najlepsze, bo można było wlewać wodę morską, byle jaką, nawet z kałuży, a kto wie, czy nawet na Coca Coli by nie odpalił.
--
radio