Dodaj do ulubionych

Singapur - stop over na 3 dni

IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 17:08
będziemy w Singapurze - stop over na 3 dni. Polećcie jakieś sensowne (i
niedrogie!) schronisko lub hotelik.
będe wdzięcznas za wszelkie praktyczne informacje, tj jak dojechać z lotniska
do centrum, gdzie spać, co warto zobaczyć mając tak niewiele czasu.
poza tym - czy to prawda ze w Singapurze warto kupować elektronikę?
chciałabym kupić aparat cyfrowy i może kamerkę jakąś malutką. czy Lotnisko
singapurskie ma tylko duty free na wylocie? czy tak jak w NZ tez na przylocie
można skorzystać?
czy tez może warto kupować "w mieście" i skorzystać z tax free refund?
z góry dziękuję za odpowiedzi!
Obserwuj wątek
    • Gość: Aneta Re: Singapur - stop over na 3 dni IP: *.bbnplanet.com 10.01.05, 20:57
      Z lotniska do centrum mozesz dojechac metrem, nie pamietam dokladnie ale chyba
      byla to linia zielona.
      Tanie hoteliki znajdziesz w Little India i Chinatown.
      Z atrakcji polecam Zoo i Night Safarii - rewelacja. Bylam rowniez na Sentosie
      (mala wysepka przy Singapurze) i polecam odwiedzenie kompleksu "Underworld."
      Przyjechalam do Singapuru autobusem wiec nie wiem czy sa sklepy wolnoclowe na
      lotnisku przy przylocie, ale przy wylocie tak.
      Ja kupilam laptopa i skorzystalam ze zwrotu VATu.
    • ela.tu-i-tam Re: Singapur - stop over na 3 dni 10.01.05, 22:03
      MM,
      - z lotniska do centrum gdzie jest kompleks sal kongresowych i hoteli taksowka
      jechala chyba z 45 minut, wiec daleko
      - tez polecam zoo safarii by night
      - gdy na Sentosie, warto sie pokapac w morzu chinskim
      - polecam pojsc do baru Raffles w downtown, przepiekny brytyjski, historia
      - centrum miasta jest pelne budynkow 5-cio pietrowych, a w kazdym budynku
      centrum handlowe gdzie sprzedaja elektronike ;-)

      Jesli chcesz cokolwiek kupowac to przygotuj sobie dokladnie co chcesz,
      referencje produktu, i sprawdz ile kosztuje tam i siam na Internecie; na
      produktach w Singapurze nie ma cen, tego sa miliony, jak zagadasz sprzedawce
      to tracisz czas - nic nie kupilam, bo nie lubie gdy nagle ceny spadaja o
      polowe, to najlepszy sposob by mnie zniechecic (a mialam ze soba katalog
      porownanczy sprzetow z FNAC we Francji, z cenami)

      • Gość: mm Re: Singapur - stop over na 3 dni IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 09:58
        Ela, jak to nie było cen i jak to ceny spadały o połowę? no co ty? nie mów że
        w sklepach w Singapurze trzeba sie targować jak na Egipskim targu!?

        czyli tam nie ma normalnych sklepów z podanymio oficjalnie cenami? to skąd
        wiadomo jaka jest cena jesli nie zagadniemy sprzedawcy? czegoś tu nie
        rozumiem :-(

        Anetko - jeśli ty korzystałaś ze zwrotu VAT to kupowałas w normalnych sklepach -
        jak tam to wyglądało? czy rzeczywiście jest tak dużo taniej?

        Co do zwiedzania - moze coś jeszcze polecicie? Czy tam są np. jakieś świątynie
        (ichnie kościoły czy jak im tam :-) ) w tym typowym azjatyckim stylu? albo
        jakieś inne "lokalne" atrakcje - myślę o rzeczach dla nas nietypowych, jakieś
        lokalne bazary czy tartgi kolorowe które warto sobie obejrzeć? jakieś typowe
        dla Singapuru knajpy z lokalną kuchnią, jakieś takie dla nas... "egzotyczne"
        rzeczy :-)
        Jesli tak polecacie to się do Zoo nocą wybierzemy. A czy przy wyspie Sentos są
        jakieś rafki do poogladania? coś jeszcze - moze gdize można sobie pooglądać ich
        tradycyjne stroje, itp? nie wiem w ogóle czego oczekiwać po tym Singapurze.
        Polecicie jakiś dobry przewodnik? W Empiku znalazłam tylko jeden - który mówił
        o Singapurze "przy okazji" Malezji, więc raczej mało i pobierznie.

        czy pamiętacie jakieś nazwy, adresy (www i emaile) do jakiś fajnych hosteli?
        czy może tez umiecie podać mi jakieś orientacyjne ceny w Singapurze? ile
        kosztuje nocleg (mówimy o przyzwoitym hostelu, hoteliku nie o Sheratonie),
        obiad, jakieś bilety na komunikacje miejską itp?

        z góry wielkie dzięki za pomoc
        • ela.tu-i-tam Re: Singapur - stop over na 3 dni 11.01.05, 11:39
          > Ela, jak to nie było cen i jak to ceny spadały o połowę? no co ty? nie mów że
          > w sklepach w Singapurze trzeba sie targować jak na Egipskim targu!?
          >
          > czyli tam nie ma normalnych sklepów z podanymio oficjalnie cenami? to skąd
          > wiadomo jaka jest cena jesli nie zagadniemy sprzedawcy? czegoś tu nie
          > rozumiem :-(

          Dokladnie tak !

          Bylo nas czworo na tych zakupach elektroniki, 2 panie i 2 panow, Irlandczyk,
          Nowo-Zelandczyk, Angielka i ja. Rok 1999.

          Panowie chcieli kupic aparat cyfrowy i dyski do PC.

          Rytual byl za kazdym razem ten sam (potem sprawdzilismy z innymi grupami z
          naszej konferencji): wchodzisz do sklepu, sprzet polozony, pelno. Pytasz o
          ceny, i dyskutujesz jak na souk w Cairo (tez bylam), tylko ze w Singapurze
          wszystko czysciutkie i lsniace (Singapur to jest kraj gdzie nie wolno wypluc
          gumy do zucia na ulicy, pamietasz ten dekret ?), a w Cairo to zupelnie nie tak.
          No i czasem zaczynalo sie od ceny X, a gdy wychodzilismy to sprzedawca mowic
          50% X. Jak w Chinatown w San Francisco.

          Nie powiem ze wszytko tak jest, bo na zakupach spedzilismy pol dnia, z 6
          godzin, czyli moja wiedza nie jest exhaustive.

          Jesli chodzi o jedzenie, jest caly sektor chinatown, nad woda, bardzo blisko
          tego downtown (ja mieszkalam w Westin to pewnie na mapie znajdziesz). Pelno
          restauracji, super jedzenie, mam wspomnienie ze ceny rozsadne.
          Jedzeniem sie nie martw, pelno i wybor.

          Pojdz koniecznie do Raffles na drinka, a jesli nie to chocby zajrzec jak
          wyglada ten slynny brytyjski bar.
        • Gość: Aneta Re: Singapur - stop over na 3 dni IP: *.bbnplanet.com 11.01.05, 19:27
          Postaram sie odpowiedziec na Twoje pytania chociaz bylam w Singapurze tylko 2
          dni wiec az tak duzo nie widzialam.
          Jesli chodzi o kupowanie to nabylismy malego laptopa (msly i lekki aby mozna
          bylo z nim latwo podrozowac) ale poniewaz nie mieszkam w Polsce to nie powiem
          Ci czy duzo taniej. Wyszlo troszke taniej niz w USA wiec pewnie taniej niz w
          PL. Poszlismy do duzego centrum handlowego, ktore ma mnostwo sklepow i kioskow
          z elektronika. Moj maz sie troche potargowal i dostalismy lepsza cene niz
          wystawiona (na kazdej rzeczy sa wystawione ceny wiec wiesz od czego zaczynasz.)
          NIe bylo to tak jak w Tajlandii 50 % mniej, ale zawsze cos. Targowac sie trzeba
          i mysle ze jak jestes mila i usmiechnieta to zawsze cos zaoszczezisz. Potem
          sprzedajacy wypisal nam forme na zwrot VATu, podbilismy w sklepie a kase
          dostalismy na lotnisku. Pamietaj aby przy kupmnie miec paszport bo to jest
          koniecznie. Jesli chcesz placic karta kredytowa to moga policzyc 3% prowizji
          wiec gotowka jest lepsza.
          Mieszlkalismy w hotelu Bayview ale to troche lepsza kategoria niz hostel wiec
          pewnie Cie nie interesuje.
          Na Santosie raf chyba nie ma, to jest taka wyspa z plaza, restauracjami, muzeum
          insektow i motyli - fajne, ale raf to tam nie ma.
          Jesli chcesz zobaczyc "Azje" to prpponuje odwiedzic Little India, ale wieczorem.
          Restauracji jako takich nie polecam bo jedlismy tam gdzie akurat bylismy, nie
          szukalismy czegos typowego dla Singapuru.
          Jeszcze chce zwrocic Ci uwage ze jest i Zoo i Nocne Safarii - dwie rozne
          atrakcje. Moim zdaniem obie warte zobaczenia, ale jesli masz czas tylko na
          jedno to Nocne Safarii jest bardziej unikatowe.
          Ja mialam przewodnik Lonely Planet, ale tez zbiorowy dla Malezji i Singapuru.
          To chyba wszystko co mi przychodzi do glowy. Jak masz jakies pytania to pisz.
          Generalnie Singapur to takie OK miasto, ladne i czyste, ale raczej namiastka
          Azji, bardziej przypomina kulture zachodnia.
    • ed_norton Re: Singapur - stop over na 3 dni 12.01.05, 06:00
      witaj,
      singapore zaliczylismy z moja w drodze do Sydney jakies 4 miesiace temu. Z
      hotelami sprawa ma sie nastepujaco: im wczesniej rezerwacja tym taniej.My
      wybralismy opcje rezerwacji juz na lotnisku Changi w Sing. Hotel nazywa sie Sha
      Villa i mozna go znalezcz w sieci gdzies (polcem wpisac w gugladlo) za noc w
      dwojce z klima policzyli 75 sing $ , ale byla niespodzianka: za sniadanie 2
      osobowe 7 dolaro :( troche obciahc, ale trudno.
      Wychodzac z terminalu lotniskowego jest budka z milym skad inanad jegomosciem,
      ktory wyjmuje wielka karte hoteli (nie wszystkich) ma tam zaznaczone ceny i
      dostepnosc miejsc na dana chwile.
      Takswoka jechala z lotniska do hotelu (boczna ulica od Orchard Rd jakies 30
      minut, kosztowala 18 dolarow. (dolar singapurski stoi mniej wiecej jak
      australijski, czyli okolo 2,3 pln.
      Ogrod ptrakow w Jurong- fajnie gdyby nie lalo :)
      sentosa: milo,
      a na sentosie: pokaz delfinow rozowych...mozna sobie podarowac.

      zamoczyc nogi w cieplym morzu? czemu nie, na kapiel chyba bym
      sie nie zdecydowal ze wzgledu na niewielka odleglosc od portu, czyli troche
      syfu w wodzie.
      Najdalej na poludnie wysuniety punk azji kontynental;nej? fajna fotka
      Na sentose ciekawie wjezdzac kolejka linowa, bo widok imponujacy.

      Metro: doskonale dzialajace, na czas, na miejsce, zimno (w przypadku singapuru
      to zaleta nie do przecenienia , chyba ze sie zmoknie po rownikowym deszczu ,
      wtedy troche drgawek mozna dostac :) )

      china town i little india - pozycje IMO obowiazkowe, szczegolnie ze wzgl;edu na
      liczne siwatynie i mase sklepikow ze szwarcem mydlem i powidlem

      jedzenie: jak sie nie boisz to super atrakcja. My nie unikalismy nawet
      najmniejszych budek na china town i pochlanialismy niemal wszystko...uwaga, na
      bazarach mozna rzucic pawia (wrazliwcy afkozzz) przechodzac kolo straganow z
      suszonymi paskudami, rybami i inna fauna morska...troche smierdzi zdechla ryba

      przydatne informacje: oczywiscie nie smiecic, nie wwozic gumy do zucia, nie
      pluc nie sikac po katach , szanowac ogolnie przyjete normy obyczajowe i
      porzadkowe, wtedy nie ma ryzyka bolesnej kary (zarowno finansowej jak i
      fizycznej, bo mozna dostac kilka batow w grzbiet)


      jakies szczegolowe pytania? zapraszam na maila:

      ed_norton@gazeta.pl


      enyoj your Singapore ...szczegolnie w nocy /bezpiecznie i spokojnie...powaga/
      • Gość: mm Re: Singapur - stop over na 3 dni IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 11:04
        głupie pytanie ale...
        jak jest z granicą? wyczytałam ze polacy wizy nie potrzebują na krótkie pobyty.
        czy jesli mamy bilety na wylot dalej do Australii na 3 dni później to moga coś
        jeszcze chcieć? czy trezba miec jakies pieniądze "w ręku" czy starczy ze ma sie
        akrty i trochę "drobnych"? czy hotel można znaleść na miejscu czy poproszą na
        granicy o jakąś rezerwację?

        co do żarcia - kocham eksperymenty. jeśli tylko mozna bezpiecznie (bez ryzyka
        totalnej fiksacji żołądka) jeść w lokalnych budkach to im dziwniejsza rzecz tym
        chetniej zjem :-) w grecji jedliśmy na targu ichniego "fast fooda" z różnych
        zwierząt morskich, ale w takim np. Egipcie się nie odwazyliśmy na nic więcej
        niz orzeszki prażone hi hi hi czy tam ma sie problemy żołądkowe w związku ze
        zmianą flory bakteryjnej jak w tym nieszczęsnym egipcie czy nie?

        warto brać jakieś szczególne leki czy starczą "standardy"? jak wygląda sprawa
        komarów (brać spray? działa tam w ogóle?) czy ewentualnie samego słońca -
        domyslam się ze bedzie tam raczej gorąco :-) brać jakiś krem jak na
        nasze "europejskie wakacje" czy trzeba cos mocniejszego? ja normalnie w europie
        opalam się na 8-12 max.
        • ed_norton Re: Singapur - stop over na 3 dni 13.01.05, 03:30
          Gość portalu: mm napisał(a):

          > głupie pytanie ale...

          nie ma glupich pytan, sa tylko niemadre odpoweidz :) a poza tym kto pyta mniej
          bladzi :))))

          > jak jest z granicą? wyczytałam ze polacy wizy nie potrzebują na krótkie
          pobyty.
          > czy jesli mamy bilety na wylot dalej do Australii na 3 dni później to moga
          coś
          > jeszcze chcieć?

          nie, nie ma takiej potrzeby...POlska dzieki dwustronnej umowie ma ruch
          bezwizowy z Singapurem...tzn wiza do 90 dni jest, ale wbijana na lotnisku, w
          chwili ladowania. Warto natomiast (zupelnie poza wymaganiami) dla wlasnego
          bezpieczenstwa i swietego spokoju miec kserokopie biletow i paszportu, na
          wszelki tfu tfu odpukac wypadek zgubiewnia.

          > czy trezba miec jakies pieniądze "w ręku" czy starczy ze ma sie
          >
          > akrty i trochę "drobnych"? czy hotel można znaleść na miejscu czy poproszą na
          > granicy o jakąś rezerwację?

          wymagan gotowkowych nie ma, wszystkie wazniejsze karty sa akceptowane. NAs nikt
          nie pytal ani o kase ani o hotel. Hotel zarezerwowalismy na miejscu przy
          wyjsciu z terminala jest budka, ale maja tylko czesc dostepnych , reszta jest
          na pewno tansza. Sha Villa w ktorej nocowalismy byla bez zarzutu, woda
          nielimitowana, klima (bez niej bylaby masakra) i inne wygody.

          > czy tam ma sie problemy żołądkowe w związku ze
          > zmianą flory bakteryjnej jak w tym nieszczęsnym egipcie czy nie?
          >

          nie slyszalem, nie dosiwadczylem, mimo ze jadlem rozne dziwne rzeczy. Zoladek
          mam dosc wrazliwy, ale nie bylo najmniuejszych oznak zemsty faraona czy innego
          tam, a budda raczej nie msciwy :)))

          > warto brać jakieś szczególne leki czy starczą "standardy"?

          nasz zestaw wygladal nastepujaco:
          aspiryna w tabletkach
          ranigast
          smecta
          wegiel
          vitamina c

          co do innych, nie powinno byc problemu, poza tym na kazdym rogu mozna kupic co
          Ci potrzeba. Nie zabieracnarkotykow, bo za to 90% pewnosci, ze czapa, czyli
          kulka w leb.

          > jak wygląda sprawa
          > komarów (brać spray? działa tam w ogóle?)

          nie zauwazylem istnienia tychze, ale pewnie sa. nie wiem czy nasz spray
          zadziala, ale mozna tanio kupic ichni na ichnie mutacje :) pamietaj, ze tam
          komary moga roznosci malarie ...

          > czy ewentualnie samego słońca -
          > domyslam się ze bedzie tam raczej gorąco :-) brać jakiś krem jak na
          > nasze "europejskie wakacje" czy trzeba cos mocniejszego? ja normalnie w
          europie
          > opalam się na 8-12 max.

          rwonikowe slonce jest dosc agresywne. Opala a raczej pali dosc szybko, jesli
          jestes blado europejska to polecam faktor 30 na poczatek wystarczy...w
          australii jest dosc niebezpiecznie pod wzgledem palnosci slonecznej, lampa i
          potrafi biala europejska i nieprzyzwyczajona skore spalic w godzine. Faktor 30
          a na twarz...hmmm, najlepszy cien, choc w cieniu tez opala (uv jednak poziom ma
          tu wysoki)

          eny oder kueszczyns? :)
          • ela.tu-i-tam Re: Singapur - stop over na 3 dni 13.01.05, 08:55
            ed_norton napisał:

            > Warto natomiast (zupelnie poza wymaganiami) dla wlasnego
            > bezpieczenstwa i swietego spokoju miec kserokopie biletow i paszportu, na
            > wszelki tfu tfu odpukac wypadek zgubiewnia.

            Tak na marginesie, jesli masz tylko mozliwosc biletu elektronicznego na
            samolot, to zawsze brac. Bilet elektroniczny jest nie do ukradzienia,
            bo po prostu go nie ma, masz tylko kod - paszport albo karta typu "frequence
            plus" sluzy do identifikacji przy rejestracji na lot.
            Natomiast dla spokoju warto miec wydrukowany papierek gdzie jest podsumowanie
            lotow i kod do elektronicznego.
            • Gość: mm Re: Singapur - stop over na 3 dni IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 10:05
              akurat teraz bilety mamy zwykłe. po europie zawsze latamy na elektronikach bo
              te rezerwowane samemu w necie i tak są tańsze niż te same loty/godziny u
              jakiegoś agenta no i się nie płaci za wystawienie. Natomiast tutaj mamy tyle
              odcinków ze hej :-)

              a tak skserujemy, na wszelki wypadek :-)
          • Gość: mm Re: Singapur - stop over na 3 dni IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 10:21
            jej, jakoś dziwnie tak teraz myśleć o filtrach jak do Afryki :-) owszem piękną
            mamy wiosnę tej zimy, ale jakoś mi nie pasują takie faktory o tej porze.
            Choć... w głupie alpy na narty zawsze bierzemy takie filtry zeby paszcza nie
            odpadła po pierwszym dniu szusowania w pełnym słońcu :-)

            mówisz serio czy straszysz ta malarią? nigdzie sie nie natknęlam na info ze
            trzeba się szczepić czy coś jadac do Singapuru? MZS nic nie pisze na ten temat.

            powiedz mi - wyczytałam w "polaku za granicą" ze przy wjeździe / przylocie do
            Singapuru trzeba wypełnić kartę "meldunkową" (domyślam sie ze podobną jaką
            dotąd wypełnialiśmy do UK) i trzeba w niej podać adres zamieszkania. jak to
            wypełniliście jeśli spania szukaliście dopiero wychodząc z terminala?

            i jeszcze kilka pytań "technicznych" jeśli można:
            1. jak poruszaliście sie po Singapurze? Są tam jakieś travel cards np.
            całodniowe czy kilkudniowe?
            2. czy są tam jakieś "bajery" dla odwiedzających - jakieś karty dające zniżki
            na wejścia itp? jak np. Vienner card - co daje przejazdy i tansze wejścia do
            muzeów itp?
            3. jak jest z wymianą kasy? czy kursy róznią się między bankami, kantorami itp?
            czy jest jakaś dziwna zasada ze np. lepiej wymieniac większe / mniejsze sumy?
            ze lepiej w bankach lub lepiej w kantorach, czy pobierane są prowizje?
            4. ile trzeba liczyc średnio na dzień kosztów - tzn. spanie, jedzenie i
            ewentualnie konunikacja miejska + jakieś wstępy (zakupów nie wliczam :-) )
            chciałabym wiedzieć ile powinniśmy mieć kasy zeby starczyło, a żeby nie zostać
            potem z singapurską mamoną w kieszeni na wylocie...
            • ela.tu-i-tam Re: Singapur - stop over na 3 dni 13.01.05, 12:39
              Nie na wszystko potrafie odpowiedziec !

              Ja tez nigdy o malarii nie slyszalam jesli chodzi o Singapur.
              www.ecitizen.gov.sg/nonresidents/
              Masz pelno dobrych rad tu
              www.visitsingapore.com/sections/articles/3c/1,1177,263,00.html
              miedzy innymi o wymianie pieniedzy a takze, zeby nie dawac napiwkow
              "Tipping is not a way of life in Singapore and is prohibited at the airport"

              Moja metoda z kasa i gotowka jest nastepujaca:
              - minimum zmian, bo kazda to koszt (znana historia o Unii Europejaskiej przed
              wprowadzeniem euro: bierzemy 1000 czegokolwiek, np. frankow, i zmieniamy na
              kazdej granicy 15-tu panstw - czy po pietnastu zmianach zostanie nam chociaz na
              jedno piwo ?)
              - maximum placone karta (ja mam Vise), bo wymiana jest prawie zawsze
              najbardziej interesujaca dla transakji kartowych, i narzut 1 euro za kazda
              transakcje

              Czyli na tydzien pobytu gdzie nie mam zaplaconego hotelu z gory kupuje
              rownowartosc N dolarow US w lokalnej forsie (N zalezy od kraju).
              Wszystkie male wydatki place cash, wieksze carta, a to co mi zostanie (minus
              transport na lotnisko +/- kawa) daje ostatniego dnia hotelowi w ramach placenia
              za nocleg.

            • Gość: Aneta Re: Singapur - stop over na 3 dni IP: *.bbnplanet.com 13.01.05, 16:01
              W kantorach oplaca sie wymieniac wyzsze nominaly to znaczt $50 i $100 - lepszy
              przelicznik niz przy $20.
              • Gość: mm Re: Singapur - stop over na 3 dni IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 16:45
                a jak wygląda kwestia wymiany funtów brytyjskich - ktoś się orientuje jakie są
                przeliczniki , albo gdzie moge takowe znaleść?
    • Gość: pawcio Re: Singapur - stop over na 3 dni IP: *.ohp.pl / 212.160.154.* 28.04.05, 12:12
      mam pytanie do mm - jak wyglądają ceny aparatów cyfrowych, chyba już wróciłaś,
      jak było? Jadę z żonką w maju i jestem ciekaw świeżych info.
      • Gość: mm Re: Singapur - stop over na 3 dni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 15:18
        A no wróciłam i śpiesze odpowiadać na pytania :-)
        otóż mimo że wszyscy mówili że juz nie jest tanio - ja twierdze że jednak jest :-)

        Podstawowa zasada - nie kupujemy na lotnisku i bezcłowej ale w mieście. warto
        sie przejść po paru miejscach i porównać ceny wybranego modelu. bo sie różnią i
        to sporo.

        my kupiliśmy nikona 5900, w momencie kupna u nas jeszcze go nie było w
        sprzedaży. Zapłacilśmy w przeliczeniu niecały 1000pln. więc sporo mniej niż u
        nas (oficjalna cena 1400pln, dopiero teraz w necie zszedł do ok. 1200pln, a my
        go mamy już 2 miesiące) a jeszcze dostaliśmy do niego kartę 526, i to nie
        najtańszego kingstona który czasami jest u nas "w promocjach" dodawany lub
        sprzedawany taniej, ale tzw. szybką kartę (x60) i pokrowiec na aparat. wiec jak
        widzisz się opłaca. trzeba się targować zawsze coś zbijecie, albo właśnie
        dorzucą to i owo. my zaczęlismy chyba od 490$ sing (880pln) za sam aparat a
        skończyliśmy chyba na 530 $sing za "zestaw z kartą" co i tak uważam za dobrą cene.
        nie należy sie sugerować czy wybrany sprzęt jest na półce czy nie, bo nawet jak
        nie ma to "skądś" przyniosą :-)

        Ważne aby dostać gwarancję z opcją "international" - bo możesz ją odesłać do
        producenta i wymienią ci tę "singapurską" na międzynarodową, choc nie jest ona
        specjalnie dluga :-( chyba 6 miesiecy.

        również - dla porównania - kupilismy kamerkę JVC GR-D250, kosztowała nas ok
        1400pln "w zestawie" z firewire (kablem, wejściem do kompa i oprogramowaniem),
        pilotem, filtrem UV na obiektyw +2 kasetki. jeszcze potem dostailśmy torbę na
        kamerę :-) u nas co ciekawe tej nie ma, (jest 240 lub 270) ale model 240, ktory
        chyba niczym sie nie różni kosztuje 1800pln.

        do tego dostaliśmy druki taxrefund. niby nie dużo ale jeszcze coś koło 40$sing
        (czyli 70pln) do nas wróciło. Ważne aby przed zakupem upewnić sie czy sklep
        prowadzi tax refund.

        można to odebrać na lotnisku na wylocie lub w mieście. Na lotnisku jest o tyle
        dobrze ze można odebrac kaskę w dowolnej walucie (my wzięliśmy w AUD, bo tam byl
        następny nasz przystanek) lub dostać zwrot na kartę. W mieście - tylko w
        dolarach sing. Wazne - jest tax refund przed odprawą paszportową - zawsze gigant
        oleja, ale to tylko dla dużych zakupów - tam trzeba się pojawić jak macie coś co
        nadajecie na bagaż np. telewizor. Jeśli macie tylko kamerkę czy aparat, discmana
        czy coś innego w tym stylu co zabieracie w podręcznym to jest drugi tax refund
        już po odprawie, po stronie bezcłówki. od wejścia w prawo. tam od ręki oddają,
        są chyba 3 stanowiska gdzie zerkną na papierki (nawet nie ogladali sprzętu) i
        wystawią druk do zwrotu, a tuż obok są 2 kasjerki które wypłacają kasę, wszystko
        załatwiliśmy w 5 min.

        jeszcze jedno - są sklepy w których jest sprzedaz z tzw. pararel import. sprzet
        sprowadzany poza oficjalnymi drogami, jest dużo duzo tańszy, ale np bez
        gwarancji lub bez niektórych dodatków. jesli wam nie zależy to mozna oszczędzić
        jeszcze dobre kilka stów (my widzieliśmy tak np. "naszego" nikona za 350 dolców
        czyli raptem 650pln)

        życze udanych zakupów :-)

        A! tam sa inne kontakty (takie jak w UK) więc trzeba sprawdzić jaką wtyczkę ma
        np. ładowarka do aparatu w zestawie :-) Ponadto jesli macie to zabierzcie
        adaptor do kontaktów. jeśli nie, to kupując sprzęt poproście o "zaślepkę" do
        kontaktu. takie plastikowe coś co wchodzi w kontakt i zaślepia jedną dziurkę.
        wtedy pasuje normalna wtyczka. bo inaczej nie będziecie mogli korzystać z
        aparatu bo nie naładujecie baterii :-)
        • Gość: pawcio Re: Singapur - stop over na 3 dni IP: *.ohp.pl / 212.160.154.* 11.05.05, 11:13
          Dzięki za odpowiedź.
          • Gość: mm Re: Singapur - stop over na 3 dni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 14:59
            no problem. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania - praktyczne czy turystyczne to
            pytaj, chetnie pomogę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka