Dodaj do ulubionych

podroz poslubna - daleka podroz

IP: *.stacje.agora.pl 05.07.02, 11:04
Moi Drodzy,
Wybieram sie w podroz poslubna w polowie wrzesnia. Czy moglibyscie mi poradzic,
w jaki miejsce sie wybrac. Chcialabym polaczyc zwiedzanie z odpoczynkiem na
plazy. Mam 2 tyg. urlopu i dosyc duzy budzet. Interesuja mnie dalekie podroze.
Bylam na Melediwach. Myslalam o laczonym wyjezdzie do Singapuru i Bali. Moze Wy
macie jakies inne ciekawe pomysly?
Bede wdzieczna za pomoc.
Obserwuj wątek
    • rrychu Re: podroz poslubna - daleka podroz 05.07.02, 13:37
      dobry wybór!

      inne:
      Tajlandia
      Meksyk -Cancun
      Kuba

      a najlepiej "Love Boat" na Karaibach

      Z serdecznymi zyczeniami
    • Gość: Maczek Re: podroz poslubna - daleka podroz IP: 217.153.106.* 05.07.02, 14:10
      Moja koleżanka wybiera się w podórż poślubną we wrześniu i jedzie na Bali.
      Hotel 5*.Myślę, że to ciekawe miejsce, egzotyczne, inne, romantyczne.Stawiam na
      Bali!
    • jones Re: podroz poslubna - daleka podroz 05.07.02, 20:16
      Polecam wycieczke ekskluzywnym statkiem po Karaibach lub Meksyk-Jukatan choc
      Cancun jest przereklamowany chyba, ze ciagnie cie zycie nocne i tlumy
      mlodziezy. Mozesz ewentualnie sprobowac Meksyk ale wybrzeze Pacyfiku (Acapulco
      tez jest przereklamowane). No i mnostwo romantycznych i luksusowych wysp na
      Karaibach: St. Barts, St. Lucia, Grand Cayman.

      Jones
      • Gość: Izabella Re: podroz poslubna - daleka podroz IP: *.vgernet.net 06.07.02, 17:38
        Hawaje!!!!!!!
    • Gość: morgan Re: podroz poslubna - daleka podroz IP: *.stacje.agora.pl 09.07.02, 17:05
      Bardzo Wam dziekuje za wszystkie propozycje. Hawaje sa swietnym miejscem na
      podroz poslubna, niestety moj narzeczony nie ma wizy. Z Karaibami, Kuba czy tez
      Tajlandia jest juz lepiej pod tym wzgledem.

      Pozdrawiam
      • liloom Uwielbiam Azje i polecam! 14.07.02, 09:44
        Polecam Azje, chociaz nie wiem jak znosisz teperatury powyzej 30, jak juz
        bylas/-les w tropikach to SIGAPUR + BALI jest super (tylko polecam Nusa Dua bo
        maja najlepsze plaze), albo KUALA LUMPUR + np.LANGKAWI (wlasnie dzisiaj stamtad
        wrocilam) albo BANGKOK Koh Samui.
        Wiesz tylko trudno tak radzic, bez znajomosci Twoich upodoban - lubisz zwiedzac
        czy nie, przeszkadza Ci tlok czy nie, wolisz urlop aktywny czy byczenie sie na
        plazy...
        • Gość: morgan Re: Uwielbiam Azje i polecam! IP: *.stacje.agora.pl 16.07.02, 12:40
          W TUI ostatecznie stanelo na Bali - Nusa Dua - hotel do wyboru Putri Bali lub
          Grand Mirage (10 dni) i 3 dni w Hong-Kongu. Jeszcze nie zarezerwowalam wyjazdu,
          ale urlop mam zaklepany na okres 9.09-25.09.

          Piszesz, ze bylas w Malezji (Kuala Lumpur, Langkawi). Moglabys napisac cos
          wiecej. Mianowicie: z jakim biurem podrozy, orientacyjny koszt wycieczki, czy
          mozna polaczyc lezenie na plazy ze zwiedzaniem (chcialabym pol na pol).
          Generalnie nie przepadam za tlokiem.

          Napisz cos, prosze, bo powinnam w ciagu 1 tygodnia do dwoch zarezerwowac wyjazd.

          Dzieki.
          Dorota
          adres: morgan@poczta.gazeta.pl

          liloom napisała:

          > Polecam Azje, chociaz nie wiem jak znosisz teperatury powyzej 30, jak juz
          > bylas/-les w tropikach to SIGAPUR + BALI jest super (tylko polecam Nusa Dua
          bo
          > maja najlepsze plaze), albo KUALA LUMPUR + np.LANGKAWI (wlasnie dzisiaj
          stamtad
          >
          > wrocilam) albo BANGKOK Koh Samui.
          > Wiesz tylko trudno tak radzic, bez znajomosci Twoich upodoban - lubisz
          zwiedzac
          >
          > czy nie, przeszkadza Ci tlok czy nie, wolisz urlop aktywny czy byczenie sie
          na
          > plazy...
    • Gość: Marzena Re: podroz poslubna - daleka podroz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.02, 23:13
      Bali jest super - tylko najgorsza, bo najbardziej szpanerska jest wlasnie nusa
      dua, ktora ma calkiem dobre, jak na Bali plaze. generalnie plaze na Bali sa
      kiepskie, zupelnie nie to co Malezja,Tajlandia czy o Malediwach juz nie
      wspomne. Tam sie raczej jezdzi na surfing, a nie na plaze. Natomiast kultura i
      krajobrazy sa super, taniocha kompletna (jeslli sie unika Nusa Dusa, bo tam
      nawet coca-cola kosztuje 5$,a poza - normalnie obiad w najdrozszej restauracji
      dla mmiejscowych z krewetkami o rozmiarze homarow, przystawkami i deserem na
      dwie osoby wychodzi ok 10PLN). Polecam hotele 3-4* z klimatyzacja, naljepiej
      bungalowy. Ale pamietaj o malarii (trzeba brac cos typu lariam). Na lezenie na
      plazy lepsza Dominikana, bo plaze duuuzo ladniejsze.
      Na Bali najlepiej wynajac samochod (600pln/tydzien) i jezdzic w rozne miejsca
      samemu. Wszedzie jest blisko, mozna pojechac i wrocic w jeden dzien. Nie
      nastawiaj sie na zwiedzanie - swiatynie sa wszystkie podobne, trzeba uzo
      samozaparcia, zeby sie nimi zachwycac przez kilka dni. Fajne sa pola ryzowe,
      gory i dzungla. Tylko duszno i strasznie wilgotno, luksus klimatyczny to to nie
      jest :)))
      • Gość: mariusz Re: podroz poslubna - daleka podroz IP: 195.205.44.* 15.07.02, 14:04
        a moze pomysl nad Australia
        piekny kontynent
        • Gość: morgan Do liloom IP: *.stacje.agora.pl 19.07.02, 10:06
          W TUI ostatecznie stanelo na Bali - Nusa Dua - hotel do wyboru Putri Bali lub
          Grand Mirage (10 dni) i 3 dni w Hong-Kongu. Jeszcze nie zarezerwowalam wyjazdu,
          ale urlop mam zaklepany na okres 9.09-25.09.

          Piszesz, ze bylas w Malezji (Kuala Lumpur, Langkawi). Moglabys napisac cos
          wiecej. Mianowicie: z jakim biurem podrozy, orientacyjny koszt wycieczki, czy
          mozna polaczyc lezenie na plazy ze zwiedzaniem (chcialabym pol na pol).
          Generalnie nie przepadam za tlokiem.

          Napisz cos, prosze, bo powinnam w ciagu 1 tygodnia do dwoch zarezerwowac wyjazd.

          Dzieki.
          Dorota
          adres: morgan@poczta.gazeta.pl
    • Gość: Adam Duży budżet? Oceania !!! IP: 212.244.106.* 29.07.02, 20:34
      Nie ma lepszego miejsca na swiecie dla nowozencow niz Tonga, Samoa, lub Wyspy
      Cooka. Jesli masz kase - jedz bez wahania, na pewno nie zapomnisz tej wycieczki
      do konca zycia. Sprawdz sama - www.oceania.openweb.pl - wszystko o
      Oceanii, po polsku.

      Pozdrawiam
      Adam
      • morgan Re: Duży budżet? Oceania !!! 13.08.02, 09:57
        Gość portalu: Adam napisał(a):

        > Nie ma lepszego miejsca na swiecie dla nowozencow niz Tonga, Samoa, lub Wyspy
        > Cooka. Jesli masz kase - jedz bez wahania, na pewno nie zapomnisz tej
        wycieczki do konca zycia.

        Adamie,

        Miejsce rzeczywiscie jest wyjatkowe. Czy wiesz moze, jak najlepiej tam
        pojechac? Czy znasz jakies biuro podrozy, ktore oferuje takie laczone wyjazdy
        po Oceanii?
        Pozdrawiam,
        Dorota
    • Gość: Ilona Re: podroz poslubna - daleka podroz IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 20:01
      Tylko nie Tajlandia-we wrzesniu pora deszczowa!!!
      • Gość: pepe Re: podroz poslubna - daleka podroz IP: *.firma / 192.168.20.* 13.08.02, 09:21
        Bylem na Bali z TUI w Sanur w Grand Bali Beach Hotel z TUI. Co do miejsc pobytu
        na Bali. Kuta - dla milosnikow tlumow, zycia nocnego i surferow. Ladna plaza,
        bardzo tloczno, glosno i klimaty niewiele majace wspolnego z Bali. Nusa Dua
        to "zamknieta" enklawa - hotele z prywatnymi plazami, cisza, ale pozostaje
        tylko zycie hotelowe i trzeba przejechac kilkanascie kilometrow do
        najblizszego "prawdziwego" balijskiego miasteczka. Sanur to miejsce optymalne -
        sporo restauracyjek, ale duzo spokojniej niz w Kuta, plaza z ktorej na rafe
        jest 10 minut lodzia, okoliczne wysepki i doskonaly punkt wypadowy. Nie polecam
        wynajmowania samochodu, ale wynajecie samochodow/taksi z kierowca. Koszt ok. 20-
        25usd za dzien obejmujacy caly dzien jazdy (wszystkie samochody klimatyzowane,
        choc ich standard bardzo rozny). Bali jest piekna, ale jesli ktos wybiera tylko
        plaze, kosztem zwiedzania wyspy - bedzie zawiedziony. Jesli chcesz wiedziec cos
        wiecej na temat tras na wyspie - pytaj!
        Pozdrowienia i milych wakacji.
        • morgan Re: do pepe 13.08.02, 09:52
          W TUI powiedziano mi, za najfajniejsze mijsce do mieszkania na Bali to Nusa
          Dua. Zalezy mi na tym, aby mieszkac w miasteczku, w ktorym sa jakies rozrywki,
          restauracyjnki i ladna plaza, ale takze chcialabym troche pozwiedzac. Z Twojej
          wypowiedzi wynika, ze jednak Sanur jest takim miejscem, ktorego szukam. Moglbys
          napisac cos wiecej?

          Jakie miejsca sa warte zobaczenia? Moglbys mi cos powiedziec na temat tras na
          wyspie? Bede bardzo wdzieczna za odpowiedz.
          Pozdrawiam.
          • Gość: pepe Re: Sanur czy Nusa Dua? IP: *.firma / 192.168.20.* 13.08.02, 10:43
            Rzeczywiscie czesto w TUI polecaja Nusa Dua, ze wzgledu na najladniejsze i
            puste plaze. Jest to jednak wybor dla ludzi preferujacych zycie hotelowe. Nusa
            Dua jest calkowicie odseperowane od reszty Bali, co pozbawia Cie magii
            spedzania cudnych wieczorow w malych lokalnych restauracyjkach. Oczywiscie
            wybor miejsca zalezy od preferencji. Ja osobiscie hotel traktuje jako miejsce,
            gdzie wraca sie zeby przespac, ewentualnie zostac dzien czy dwa, by poplywac w
            basenie lub spedzic czas na plazy. Poza tym z hotelu uciekam, zeby odkryc
            miejsca duzo bardziej fascynujace. Jesli oczekujesz tego samego to Sanur jest
            kompromisem, jesli natomiast chcesz byc tylko w hotelu i lezec na plazy to Nusa
            Dua bardziej Cie zadowoli. Jak zreszta zauwazylas w ofercie TUI Kuta, Nusa Dua
            i Sanur to jedyne miejscowosci, w ktorych oferowane sa "packages" czyli
            przeloty z hotelem. Oczywiscie w przypadku rezerwacji polecam tylko hotel ze
            sniadaniami, bo kuchnia balijska warta jest doswiadczania smakow w roznych
            miejscach. Bedac na Bali mieszkalismy w "garden wing cottages" Grand Bali Beach
            i musze przyznac, ze bylem z tego bardzo zadowolony. Jest to duzo lepsze niz
            wysoki budynek hotelowy, bo mieszkasz w cudnym ogrodzie. Klimatyzowane domki z
            lazienka, lodowka, i ogromnym lozem, do tego tarasem z ktorego jest zejscie do
            ogrodu porosnietego tropikalna roslinnoscia (zobacz na stronie www.grand-
            balibeach.com). Dodam tez, ze przy tym hotelu jest najladniejsza plaza w Sanur -
            choc daleko jej do Nusa Dua, czy naszych nadbaltyckich. Plusem jest natomiast
            bliskosc rafy koralowej i bliskosc miasteczka - 10 minut piechota przez boczna
            hotelowa bramke. W miasteczku bez problemow dogadasz sie z "taksowkarzami",
            ktorzy po zabawnych negocjacjach obwioza Cie po wybranych miejscach na wyspie.
            Odleglosci na Bali sa niewielkie, ale drogi waskie, krete i zatloczone (przede
            wszystkim na poludniu w okolicach resortow i Ubudu - czyli ichniej "kulturalnej
            stolicy", gdzie sa setki sklepikow z wyrobami z "wikliny", srebra, drewna, itp.
            Teraz o przelocie - "dluuuugo" to jedyne okreslenie. My lecielismy z Frankfurtu
            przez Singapur - Singapore Airlines (okolo 16 godzin). Domyslam sie, ze przez
            HKG lecisz Quantasem - sprawdz jak dlugo, bo mam wrazenie ze ten przelot jest
            kilka godzin dluzszy, a po 12 godzinach lotu kazda nastepona jest koszmarem i
            nawet doskonaly serwis tego nie zmienia. Patrzac na mozliwosci zwiedzania
            HongKong jest bardziej klimatyczny (choc ja bylem tam jeszcze przed "czasami
            chinskimi"), natomiast Singapur to miejsce bardziej cywilizowane, ale doskonale
            na trzydniowy pobyt, bo zobaczyc mozna baaaardzo duzo. Do tego pogoda
            identyczna jak na Bali. Jesli chcesz jakis sugestii "wycieczkowych" na Bali daj
            znac, co by Cie interesowalo. Dodam tylko, ze na Bali jest ogrom zwiedzania -
            pytanie tylko czy chcesz byc blizej ichniej kultury, czy miejsc bardzo
            cywilizowanych, czy wolisz wycieczki zorganizowane, czy wlasna organizacje,
            kiedy to odkryjesz miejsca do ktorych Cie zaden autobus nie zawiezie i bedziesz
            mogla zatrzymac sie gdzie i jak dlugo zechcesz.
            • morgan Re: Sanur czy Nusa Dua? 13.08.02, 12:46
              Bardzo dziekuje za tak wyczerpujace informacje o Bali. Co prawda mam
              zarezerwowany hotel w Nusa Dua (Putri Bali), ale chyba mnie przekonales, ze
              lepszym miescem do spedzenia urlopu bedzie Sanur. Chialabym polezec troche na
              plazy (czy sa one bardzo male? puste czy zatloczone?), ale i pozwiedzac wyspe.
              Lubie miejsca z klimatem, takie, w ktorych mozna skosztowac miejscowej kuchni,
              pospacerowac po uroczych zakatkach. Sanur wydaje sie odpowiedni.
              Jesli chodzi o podroz to mam sprawdzony sposob na jej przetrwanie. Biore pol
              tabletki nasennej i budze sie na miejscu. Zrobilam tak lecac na Malediwy i
              faktycznie podroz byla do zniesienia. Tak roniez mieszkalismy w tzw.
              bungalowie, czyli po prostu chatce, ktora miala klimatyzacje, lodowke i inne
              rozne udogodnienia.
              Jesli chodzi o zwiedzanie Bali to myslelismy o wynajeciu samochodu lub
              taksowki. Nie lubie wycieczek zorganizowanych. Chcialabym tez kupic jakies
              pamiatki. Czy mozesz polecic miejsca warte zobaczenia na Bali?
              • Gość: pepe Re: Sanur czy Nusa Dua? IP: *.firma / 192.168.20.* 13.08.02, 14:16
                Apropos podrozy to zazdroszcze sposobu na przetrwanie. Na mnie dziala w
                samolocie wino czerwone, ale tylko przez jakies 10 godzin - potem zaczyna sie
                dluzyc. W tym roku lecielismy na Goa w Indiach (11 godzin) i bylo OK. Natomiast
                te dodatkowe kilka godzin na Bali naprawde nas zmeczylo. Ale do rzeczy.
                My bylismy na Bali w listopadzie. Plaza w Sanur przy hotelu byla pustawa i bylo
                sporo miejsca, zeby odpoczac w zaciszu. Hotel ma 2 baseny w tym jeden
                bezposrednio przy plazy. Mozna zatem odpoczywac "pod palmami" na trawce lub na
                piasku. Plaza, jak wspomnialem wczesniej, jest przecietna ze wzgledu na rafe
                koralowa 200 m od brzegu. Jest oczywiscie piasek (ale nie taki jak u nas nad
                Baltykiem), jest plytko i w ciagu dnia zmienia sie ze wzgledu na
                przyplywy/odplywy. Dodam tylko na pocieszenie, ze nie dla plazy sie na Bali
                jedzie. Jest natomiast relatywnie cicho i przyjemnie, choc oczywiscie musisz
                byc przygotowana na lokalny koloryt w postaci ludzi sprzedajacych towary czy
                oferujacych swoje uslugi. Tak jak w innych tego typu krajach nalezy grzecznie
                odmawiac, chyba ze chcesz skorzystac z uslug. Dodam tylko, ze ten sam
                produkt/usluge na terenie hotelu zaplacisz kilka razy wiecej, bo bedziesz
                traktowana jako "bogaty bialy czlowiek". W miasteczku czy w okolicy zrobisz
                zakupy znacznie taniej odpowiadajac na wciaz zadawane przez lokalnych ludzi
                pytania: Where you from? Where do you live? (odp: cheap budget hotel), Is it
                your 1st time on Bali? (odp. oczywiscie "no"), itp, itd. Jest jeszcze jedno:
                Are you married? My bylismy wtedy jeszcze przed slubem, ale zgodnie
                mowilismy "yes", bo dla balijczyka bycie razem bez slubu jest oznaka braku
                logiki. Zreszta jesli wieczne nagabywanie i pytania Cie irytuja to znajdz
                sposob na zachowanie spokoju wewnetrznego, bo bedac w sporej ilosci miejsc w
                Azji stwierdzam, ze na Bali "rozmowy" z tubylcami zajmuja sporo czasu, choc
                maja tez swoj urok. Ludzie sa mili, wynika to z ich ciekawosci swiata,
                wrodzonej sympatii do turystow, ale tez z prozaicznego powodu - jestes turystka
                i dajesz im zarobic. Warto dodac, ze mimo ze Indonezja jest islamska, Bali to
                Hinduizm, ale znacznie inny od tego w Indiach - dodam, ze religia to wielki
                plus tej wyspy.
                Co i jak jesc? Najlepiej wybierac lokalne, nieduze, "rodzinne" knajpki na
                swiezym powietrzu, nie zas restauracje z klimatyzacja. I nie chodzi tu tylko i
                wylacznie o koszty, ale przede wszystkim o to by jedzenie bylo w miare
                autentyczne i swieze. My, mimo sporej ilosci miejsc, chodzilismy w zasadzie do
                trzech restauracyjek, gdzie oprocz genialnego jedzenia zaprzyjaznilismy sie z
                osobami serwujacymi nam posilki. Jedzenie jest bardzo tanie, a wybor znaczny,
                choc wiekszosc restauracyjek oferuje mniej wiecej to samo. Polecam zwlaszcza
                swieze owoce morza i ryby - bo u nas to rarytas, a tam standard. Do picia -
                genialne soki ze swiezych owocow i doskonale piwo, zawsze zmrozone, w sam raz
                na tenze klimat. Niestety nie jest to kraj "winem plynacy", zwlaszcza mozna
                narzekac na brak dobrego czerwonego wina - jedyne ktore bym polecil
                to "rozowe", ktorego nazwy nie pomne, ale jest dostepne wszedzie.
                Jesli chodzi o przemieszczanie sie po wyspie - najlepiej umowic sie z
                czlowiekiem na ulicy okreslajac mu trase i wynegocjowac oplate. Dobrze zrobic
                to dzien przed wyjazdem (ogladajac jego samochod), bo polecam wyjazdy rano zeby
                miec sporo czasu na ogladanie wyspy (pamietaj, ze tam robi sie ciemno okolo 18-
                19). Dobrze jest umowic sie na kilka "wycieczek" od razu - plus jest taki, ze
                wyjazdy nie musza byc dzien po dniu, a od razu mozesz zaplanowac sobie
                zwiedzenie mozliwie wszystkich interesujacych Cie miejsc. Krotko powiem, ze my
                jezdzilismy po wyspie trzy dni od rana do wieczora i oprocz tego zrobilismy
                sobie kilka wyskokow przed lub popoludniowych po kilka godzin. Mozna sobie
                zatem tak zaplanowac wakacje by dzien lezec oddajac sie slodkiemu lenistwu,
                kolejny dzien spedzic "w trasie", lub kiedy nudno, wyskoczyc na pare godzinek w
                bliska okolice. Oczywiscie czekaja Cie ciezkie negocjacje - pamietaj ze koszt
                samochodu z driverem na caly dzien to ok.20 usd, a na kilka godzin 10-12 usd
                (to obejmuje wszystko, rowniez benzyne), choc wstepnie beda zadac 50 i wiecej.
                Pamietajmy jednak o tym, ze ludzi Ci sa biedni - warto wiec postawic kierowcy
                cos do jedzenia, czy picia w czasie calodziennej podrozy, a odwdzieczy Ci sie z
                nawiazka usmiechem i sympatia. Drugim plusem zwiazania sie z jednym kierowca
                jest to, ze nie bedzie chcial Cie oszukac, bo w koncu bedzie mial perspektywe
                serwisu kilkudniowego. Oczywiscie - zadnych zaliczek, tylko platnosc po
                kazdej "wycieczce". Wspominam o tym, bo takie szczegoly, czy brak konkretnego
                dogadania sie moga posuc czlowiekowi dzien, a szkoda takich wakacji na
                zmartwienia.
                Co kupic? Moja zona byla zachwycona wyrobami ze srebra i takowych troche
                kupilismy. W tym celu najlepiej jechac w okolice Ubud - jest tam sporo
                SilverShopow. Sporo jest ladnych wyrobow z ichniej "wikliny", bardzo misternie
                plecionych, ktore przydadza sie w chocby w kuchni - te mozesz spokojnie kupowac
                w miasteczku badz tez w okolicach Ubud. Mnostwo roznego rodzaju rzezb z drewna
                od malutkich po ogromniaste. No i inne pamiatki, ktorych jest wszedzie
                zatrzesienie. Wszystko zalezy od gustu. Nam bylo zal ze mozemy zabrac tak
                niewiele bagazu. Co do sklepow to w Sanurze, badz jak pisalem w okolicach
                Ubudu - kazdy kierowca Cie zawiezie do miejsc z wyrobami, ktorymi bedziesz
                zainteresowana. Jedna rada - jadac z kierowca oprocz miejsca gdzie Cie zawiezie
                kaz mu sie zatrzymac kolo kilku innych sklepikow i tam rob zakupy. No i
                oczywiscie przyprawy, jesli lubisz eksperymentowac w kuchni.
                O trasach napisze po "dlugim weekendzie", bo wyjezdzamy na krotki odpoczynek.
                Ale sie rozpisalem - mam nadzieje ze Cie to nie znudzilo.
                • morgan Re: Sanur czy Nusa Dua? 13.08.02, 16:59
                  Babrdzo, bardzo, bardzo dziekuje za te wszystkie wyczerpujace informacje.
                  Wszystkie byly bardzo pouczajace i z pewnosci przydadza sie nie tylko mnie, ale
                  i innym internautom. Zycze milego odpoczynku podczas "dlugiego weekendu".
                  Pozdrawiam,
                  Dorota
    • Gość: Dorcia Re: podroz poslubna - daleka podroz IP: *.pl 13.08.02, 14:41
      Wszystko to jest piękne, ale co byś powiedziała na Jamajkę. To raj na ziemi -
      byłam, wiem. Tam masz nawet bonusy dla nowożeńców. Na Jamajce polecam Ocho
      Rios. Bajkowe hotele w stylu kolonialnym i dobra baza wypadowa na całą wyspę.
      • morgan Re: podroz poslubna - daleka podroz 13.08.02, 17:02
        Ja rowniez slyszalam, ze na Jamajce jest super. W TUI powiedziano mi jednak, ze
        we wrzesniu jest tam niesprzyjajacy klimat - huragany, deszcze itp. Cos Ci
        wiadomo na ten temat?
        Czy jest tam cos do zwiedzania, jakie sa plaze, miejsca warte uwagi?
        • Gość: Dorcia Re: podroz poslubna - daleka podroz IP: *.pl 13.08.02, 18:00
          Plaże są super, piasek jak mąka. Do zwiedzania: spływ prymitywną tratwa po
          górskiej rzece, leniwa wyprawa katamaranem do wodospadów połączona ze
          wspinaczką (wodospadami oczywiście - super przeżycie), wyprawa w góry Blue
          Mountains(stąd pochodzi markowa kawa), oczywiście Kingstone i muzeum Marleya,
          po drodze mijasz dawną stolicę administracyjną Jamajki z piękną kolonialną
          architekturą. A poza tym ten kraj i ci ludzie sa ekstra - zawsze "no problem,
          smile!" I wszechpanujące reage i rastamani!!!
          Co do pogody to nie wiem. Fakt, ja byłam koło Wielkanocy i było ekstra. Popytaj
          jeszcze dokładniej. Choć pamiętam wyprawę do Kenii, była właśnie pora
          monsunowa, ale wcale nie było źle. Do dziś pamiętam jak w czasie monsunowej
          ulewy palmy nad basenem prawie się łamały a jednocześnie było tak ciepło, że
          godzinami pływaliśmy w basenie. Niesamowite! Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka