Dodaj do ulubionych

Podroze koleja po Australii

05.10.05, 15:18
Kiedys mnie zlapali w Sydney w lokalnym pociagu, bo sie przesiadlem z tzw. XPT
na ow lokalny pociag, a ten ostatni byl panstwowy, zas XPT ktorym przyjechalem
z Melbourne pol-prywatny, wiec wlepili mi mandat (oczywiscie nie zaplacilem,
bo czemu: mialem przeciez bilet, a jechalem do stacji przed, a nie za Sydney
Central dokad dojezdza ow XPT z Melbourne). A jak kupilem ostanio bilet z
Warszawy do Berlina to byl on wazny do KAZDEJ stacji S-Bahn w Berlinie. To
jest wlasnie roznica miedzy III swiatem (Australia) a I swiatem (Europa).
Obserwuj wątek
    • Gość: mamba Re: Podroze koleja po Australii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 15:41
      taaa, berlin i polska są super cywilizowane. kupiliśmy bilet, był na trasę
      Berlin Warszawa. nie mogliśmy go wykorzystac, chcieliśmy oddać. powinni przyjąć
      jedynie potrącic jakąś opłatę manipulacyjną - bodaj 10% bo było ładnych pare dni
      do planowanej podróży.
      niestety w berlinie odmówiono zwrotu bo bilet wystawiony przez polska kasę.
      zadzwoniłam do pkp - potwierdzili ze bilety pkp i niemieckich kolei są
      honorowane obustronnie, wiec mają obowiązek przyjąć i dać zwrot.
      nie chcieli, były rozmowy z dwoma pracownikami - kasjerami, oraz z managerem
      zmiany. nic.
      ponowny telefon do pkp - informują aby wziąć od niemców stempel ze bilt
      niewykorzystany (koniecznei z datą) i po powrocie do Polski można oddac w kasie.
      tak zrobiliśy. po powrocie do polski oczywiscie bieltu nie mozna było zwrócić,
      bo pani w okienku powiedziała ze trzeba było zwrócić w Berlinie...

      to samo powidziała kolejna pani, więc dzięki ZAPISANEJ W TZW. ANEKSIE SPECJALNYM
      DO WARYUNKÓW PRZEWOZU (!!!) umowie obustronnej o wzajemnym honorowaniu biletów
      nie mogliśmy go nigdzie zwrócić i odzyskać kasy... to tyle o cywilizacji polsko
      - niemieckiej
      • kaganowski Re: Podroze koleja po Australii 05.10.05, 16:29
        Starsznie krecisz. Jak sie dostaliscie do Berlina z Warszawy? Czemu nie
        odebraliscie pieniedzy w Warszawie? Przeciez kasy sa czynna "na okraglo" na
        Centralnym? I pewnie nie potrafiliscie sie w Berlinie porozumiec w kasie ani po
        niemiecku, ani po angielsku. Ale to juz nie moja wina. I pamietaj, ze linie
        lotnicze nie zwracaja tobie w ogole jak nie wykorzystasz jednej czesci biletu.
        Niedawno mialem wykupiony bilet do Frankfurtu am Main, ale tam sie dostalem
        koleja, bo mialem do zalatwienia sprawe w Warszawie. I dowiedzialem sie, ze nie
        dostane zwrotu za bilet do Frankfurtu, mimo iz zawiadomilem linie lotnicze ponad
        tydzien przed podroza!
        • Gość: mamba Re: Podroze koleja po Australii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 16:36
          > Starsznie krecisz.
          albo ty nie rozumiesz :-)

          Jak sie dostaliscie do Berlina z Warszawy?
          samochodem :-) bilet był "z góry" kupiony u nas na powrót, bo taki był plan.

          > Czemu nie> odebraliscie pieniedzy w Warszawie? Przeciez kasy sa czynna "na
          okraglo" na Centralnym?

          czytać nie umiesz? próbowaliśmy dwa razy i panie odmówiły zwortyu "bo powinien
          był być dokonany w Berlinie"

          > I pewnie nie potrafiliscie sie w Berlinie porozumiec w kasie ani po
          > niemiecku, ani po angielsku.

          faktycznie anglojęzyczna osoba nie potrafi sie po angielsku dogadać :-)

          > Ale to juz nie moja wina. I pamietaj, ze linie lotnicze nie zwracaja tobie w
          ogole jak nie wykorzystasz jednej czesci biletu.

          mówimy o kolei prawda? co do tego mają samoloty? samoloty mają konkretne zapisy
          w taryfie ktore albo pozwalają albo nie pozwalają na zmiany, oddania itp. W
          kolei masz prawo oddać bilet przed podróżą, w zależności od tego kiedy (na ile
          dni przed) to zrobisz to masz iles tam procent potrącane.

          > Niedawno mialem wykupiony bilet do Frankfurtu am Main, ale tam sie dostalem
          > koleja, bo mialem do zalatwienia sprawe w Warszawie. I dowiedzialem sie, ze
          nie dostane zwrotu za bilet do Frankfurtu, mimo iz zawiadomilem linie lotnicze
          ponad tydzien przed podroza!

          a co to ma do rzeczy?
          • kaganowski Re: Podroze koleja po Australii 05.10.05, 16:47
            Strasznie znow krecisz... Pewnie udalo ci sie uniknac kontroli biletowej i
            probowales dostac pieniadze za bilet po skonczonej podrozy... Nie z nami takie
            numery, Brunner!
            • kaganowski Re: Podroze koleja po Australii 05.10.05, 16:48
              PS: To jest watek o podrozy koleja po Australii, a nie Europie!
      • jot-23 Re: Podroze koleja po Australii 06.10.05, 18:38
        mamba, nie wdawaj sie w dyskusje z kaganem, on ciepki na wiele roznorakich
        zabuzen psychicznych :)
    • tommix Re: Podroze koleja po Australii 05.10.05, 18:13
      Jak zwykle nic z twojej wypowiedzi nie wynika. Skoro dali ci bilet, znaczy ze
      jechales na gape i tyle... I numer swiata nic tu nie ma do rzeczy...
      Zreszta w Polsce jest podobnie. Np. w Trojmiescie sa inne bilety i taryfy na
      przejazdy miedzy Gdynia-Sopotem-Gdanskiem w zaleznosci czy jedziesz pociagiem
      PKP, czy SKM. Dodam, ze SKM jest filia PKP. Ale jak zlapia cie z biletem SKM w
      pociagu PKP to placisz mandat.
      • 0jurek0 Re: Podroze koleja po Australii 06.10.05, 04:29
        nic nie rozumiesz, to kolejna proba Kagana aby wylac troche pomyj na
        znienawidzona przez niego Australie. A tu pech i znow sie nie udalo :)
        • kaganowski Re: Podroze koleja po Australii 06.10.05, 09:04
          Wlasnie ze sie udalo, bo powyzej masz dowod, ze podobne praktyki sa tylko w
          zacofanej Australii oraz w Polsce, rzadzonej przez solidaruchow i postkomuchow... :(
          • tommix Re: Podroze koleja po Australii 06.10.05, 15:36
            Przekonalo chyba tylko ciebie. Bo mnie nie przekonalo do niczego...
            • kaganowski Re: Podroze koleja po Australii 06.10.05, 16:03
              Nie jestem misjonarzem. Podaje fakty, a nie dogmaty, i nikogo na nic nie
              nawracam... Czemu nie przeniesiesz sie do Australii, jesli tam wedlug ciebie
              jest taki raj na ziemi? A moze ci wizy nie chca dac? ;)
              • tommix Re: Podroze koleja po Australii 06.10.05, 16:36
                Jesli wedlug ciebie fakt, ze dostales mandat za jazde bez waznego biletu jest
                argumentem aby nie jezdzic do Australii to ci gratuluje... i zarazem dziekuje
                za poprawienie mi humoru, bo nic mnie dzisiaj jeszcze tak rozbawilo... :))

                A w Australii bylem, wize dostalem bez najmniejszego problemu i bardzo mi sie
                podobalo. Zadnego mandatu nie dostalem.
                • kaganowski Pulapka autostradowa w Australii 07.10.05, 08:32
                  Miales wyjatkowe szczescie. Bo w Australii mozna tez dostac mandat za sam wjazd
                  na platna autostrade, gdzie nie ma mozliwosci zaplacenia przy wjezdzie (placic
                  trzeba z gory w miejscach o ktorych przyjezdni nie maja pojecia). To jest kraj
                  bezprawia i oszustw. Rzady stanowe utrzymuja sie tam glownie z kasyn i
                  prostytucji (podatek od legalnych domow publicznych) oraz mandatow. Stad policja
                  sluzy tam do zabieranie pieniedzy obywatelom a takze mordowania Aborygenow,
                  aresztowanych pod byle pretekstem... :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka