Dodaj do ulubionych

Malaria - Lariam

IP: 212.69.73.* 23.01.03, 00:53
Uważajcie na pana doktora z Przychodni na Wolskiej w Warszawie, który
wypisując receptę i zlecenie eksportu na lek antymalaryczny Lariam, zwykle
wręcza pacjentowi wizytówkę Super-Apteki na rogu Puławskiej i Rakowieckiej,
mówiąc, że apteka załatwi za ciebie wszystkie formalności etc. Tylko, że w
tej "jego" aptece Lariam (8 tabl) kosztuje 175 zł!!! a np. na ul. Fieldorfa
(apteka patronacka Cefarmu) jest taniej nawet niż w samej centrali Cefarmu -
89 zł (w kilku innych aptekach nie przekroczył 120zł).O mało się nie nabrałem
na "życzliwość" pana doktora (poinformowałem go dokładnie jaką ciemnotę
wciska ludziom a mimo to jeszcze tego samego dnia kolejnych pacjentów wysłał
na Puławską). Zlecenie importu trzeba podstemplować u dyrektora szpitala
wolskiego (dr Andrzej Horban), który jest krajowym konsultantem, a potem w
godz. 9.00-11.00 uzyskać pieczątkę w Ministerstwie Zdrowie na ul Miodowej. Na
sprowadzenie Lariamu czekałem od piątku do czwartku następnego tygodnia.
Obserwuj wątek
    • Gość: m. Re: Malaria - Lariam IP: 62.233.139.* 23.01.03, 14:37
      a po co ci Lariam?
      jak sie wybieralem do kenii to Pan doktor namowil mnie na lariam bo tam malaria.
      w Kenii spotkani murzyni potwietrdzali ze malaria jest ale jak ich pytalem czy
      choorowali to zawsze odpowiedz byla jedna: oni nie chorowali ale znaja kogos
      kogo znajomy chorowal.
      Na wybrzezu spotkalem szwajcarke mieszkająca na zanzibarze, powiedziala ze ma
      malarie dwa razy do roku, bierze wtedy samochod zajezdza do apteki kupuje za 7
      USD trzy tabletki malaronu (chyba), lyka i po malarii, a spotkani w pociagu do
      mombasy lekarze z australii sie zdziwili dlaczego lykam lariam czy moze jestem
      chory, powiedzieli ze lariam to sie bierze jak zachorujesz, a zachorowac wbrew
      pozorom nie jest latwo., U nich w australii tez byli straszenia malaria, czy tą
      pchłą na plazach itd, i teraz z perspektywy paru lat to sie z tego smiali.
      • Gość: a Re: Malaria - Lariam IP: proxy / 62.29.248.* 24.01.03, 13:27
        no a wlasnie na liscie lonelyplanet gosc pisze jak jego kumpel niedawno
        wykonczyl sie szybko na malarie - tez mial podejscie tego typu. a padl w
        mozambiku, ktory od rownika jest dalej i suchszy niz kenia...
        w zeszlym roku zmarla na malarie (w dwa dni) moja znajoma - wrocila z 6*kurortu
        w RPA - a zachorowala miesiac pozniej (klasyka, wygladalo na atak grypy)i na 3
        dzien od pierwszych objawow zmarla. nawet im do glowy nie przyszlo, ze to
        malaria, dopiero na sekcji wyszlo, ze mozgowa.
        no i takich przypadkow mozna mnozyc. pewnie ze nie kazdy kto pojedzie to
        zachoruje, ale szanse sa. a porada spotkanego murzyna w kwestii malarii - no
        coz....
        • Gość: m. Re: Malaria - Lariam IP: 62.233.139.* 24.01.03, 14:12
          posluchaj, zaden murzyn mi nic nie radzil i nie wiem na jakiej podstawie to
          stwierdzasz. twoja ś.p. znajoma, gdyby wiedziala co to jest malaria to
          podejrzewam że na nią by nie umarla, a
          Mozambik, jesli facet nie mial zadnego lekarstwa pod reką do faktycznie dupa
          blada, ale jezeli jezdziesz do "cywilizowanej" Kenii (no moze poza jej pólnocą)
          na 2 tygodnie to sorry Winetou ale uwazam że ryzyko jest niewielkie.
          Oczywiście nie ma co lekceważyć tej choroby, trzeba wiedzieć jak się objawia
          itd. ale pakowanie wszystkich jak leci w Lariam to po prostu pomylka i nie
          wierze ze chodzi tu tylko o dobro pacjenta. Ja teraz nie wziąlbym Lariamu, a
          tak to nie moge do konca zycia oddawac krwi bo bylem w Afryce rownikowej i
          bralem lariam, slabo?
          • Gość: a. Re: Malaria - Lariam IP: 212.106.5.* 24.01.03, 21:16
            O rany, a skad pomysl ze nie mozesz krwi oddawac??? Lariam sie usuwa z
            organizmu w ciagu pol roku po ostatniej tabletce - u jakiego konowala byles, ze
            takie cos sprzedal? Faktycznie krwi nie mozna oddawac, jak sie chorowalo na
            malarie, ale tylko przez 20 lat po ustaniu objawow choroby. Chodzi o pasozyty,
            a nie o lek.
            W przypadku lariamu chodzi o to, ze on przenika bariere mozg/krew - czego
            normalne leki nie robia - i jezeli masz np chorobe psychiczna to on ja moze
            nasilic (to samo zrobi krew z lariamem, przetoczona choremu psychicznie).
            Najgorsze sa w tym przypadku zmiany psychiczne (schizo, samobojstwa, itp) -
            reszta dzialania (watrobka glownie) jest porownywalna np z tabletkami
            antykoncepcyjnymi czy antybiotykami. Ale lariam choroby psychicznej nie
            wywoluje, tylko moze spowodowac jej nasilenie (czyli czasem ujawnienie). I
            dlatego sie tak ostrzega przed jego naduzywaniem.
            Ja tam ofiara lariamu nie jestem, a jezdze w strefy malaryczne srednio 2-3 razy
            do roku i to juz od 6 lat.
            Co do znajomej - nie mieli szans stwierdzic, ze ma malarie, bo zachorowala w
            lutym (czyli sezon grypy) - i miala wszelkie grypy objawy - bole miesni,
            dreszcze, bole plecow i glowy, wysoka temperature. I wrocila miesiac temu i
            byla w kurorcie, i przeciez teraz wszyscy maja grype. No i w poniedzialek sie
            polozyla do lozka, a w srode rano juz nie zyla. Kto by to z malaria powiazal?
            Lekarz tez nie. Mysleli nawet ze na grype zmarla. Dopiero sekcja pokazal.
            Pewnie ze kazdy madry potem.
            Co do faceta z Mozambiku co nie mial lekow - jak Cie malaria zwali to nie masz
            szans na szukanie pomocy i lykanie lekow. Jak to jest ta lepsza odmiana malarii
            to jeszcze sie dowleczesz do Goraja na Wolska w Warszawie, ale jak mieszkasz
            sobie np w Bielsku-Białej (nie mam nic do Bielska, tylko daleko do instytutu
            medycyny tropikalnej) i dostaniesz wysokiej goraczki to Ci paracetamol dadza. a
            malaria dziala nawet 3 lata po powrocie. Kto wtedy skojarzy gdzie byles?
            • Gość: m. Re: Malaria - Lariam IP: 62.233.139.* 25.01.03, 12:32
              kiedy oddajesz krew wypelniasz ankiete, w ktorej masz pytanie o pobyt nas
              terenach gdzie wystepuje malaria (afryka środkowa, azja pld wsch) i czy brales
              przeciwmalaryki. Odpowiadasz pozytywnie wowczas w specjalnej ksiązecce wydanej
              przez "konowałow" z Instytutu Hemetologii .... (Chyba) czytasz ze to oznacza
              dozywotnia dyskwalifikacje. Tak wiec po siedmiu litrach dowiedzialem sie
              ostatnio ze to se newrati.
              m.
              ps gosc z mozambiku powiniem miec ze soba lariam, prezeciez jak wracasz z
              malaria to cie lecza lariamem i chyba dalacin (o ile nie lykalas wczesniej
              lariamu)
              • bob1111 Re: Malaria - Lariam 25.01.03, 15:37
                Gość portalu: m. napisał(a):

                > kiedy oddajesz krew wypelniasz ankiete, w ktorej masz pytanie o pobyt nas
                > terenach gdzie wystepuje malaria (afryka środkowa, azja pld wsch) i czy
                brales
                >
                > przeciwmalaryki. Odpowiadasz pozytywnie wowczas w specjalnej ksiązecce
                wydanej
                > przez "konowałow" z Instytutu Hemetologii .... (Chyba) czytasz ze to oznacza
                > dozywotnia dyskwalifikacje. Tak wiec po siedmiu litrach dowiedzialem sie
                > ostatnio ze to se newrati.
                > m.
                > ps gosc z mozambiku powiniem miec ze soba lariam, prezeciez jak wracasz z
                > malaria to cie lecza lariamem i chyba dalacin (o ile nie lykalas wczesniej
                > lariamu)
                Przy odawaniu krwi pytanie o pobyt w Afryce Środkowej i chyba wschodniej
                pamiętam, nie jestem pewien czy jest to związane z malarią obszar ten kojarzy
                się z AIDS, pytania o leki przeciwmalaryczne jakoś niepamiętam.
                Co do malari to choroby powodującej około 1,5 milona zgonów rocznie nie należy
                lekcewarzyć, osobiście nie spotkałem się z przypadkami śmiertelnymi ale
                spotkałem misjonarza który wrócił podleczyć się do Polski po malarii wyglądał
                fatalnie facet 35 letni poruszał się jak staruszek.
                • Gość: m. Re: Malaria - Lariam IP: 62.233.139.* 26.01.03, 15:31
                  nie wiem kiedy wypelniales taka ankiete, wiadomo ze sie ona zmienia (ze dwa
                  lata temu doszlo pytanie o ponad 6 miesieczny pobyt na terenie Zjednoczonego
                  Królestwa Wlb. Bryt. (jak sie okazalo chodzi o "wsciekłe krowy")
                  Jestem pewien, że pytanie o przeciwmalaryki i pobyt w tajlandii czy afryce w
                  ankiecie jest od co najmniej od paru lat
                  • bob1111 Re: Malaria - Lariam 27.01.03, 14:40
                    Gość portalu: m. napisał(a):

                    > nie wiem kiedy wypelniales taka ankiete, wiadomo ze sie ona zmienia (ze dwa
                    > lata temu doszlo pytanie o ponad 6 miesieczny pobyt na terenie Zjednoczonego
                    > Królestwa Wlb. Bryt. (jak sie okazalo chodzi o "wsciekłe krowy")
                    > Jestem pewien, że pytanie o przeciwmalaryki i pobyt w tajlandii czy afryce w
                    > ankiecie jest od co najmniej od paru lat

                    Tez dokladnie nie pamietam ale to znalazlem na stronie PCK, zreszta wybieram
                    sie odac krew to dokladnie sprawdze.

                    KTO NIE MOŻE ZOSTAĆ KRWIODAWCĄ?
                    Krwiodawcą nie może zostać nosiciel wirusa HIV oraz nosiciele wirusów zapalenia
                    wątroby typu B i C, a także osoby zakażone chorobami wenerycznymi. Wyklucza się
                    osoby z tzw. grup podwyższonego ryzyka m.in. narkomanów, homoseksualistów oraz
                    ludzi mających liczne kontakty seksualne z wieloma partnerami. Dawcami krwi nie
                    mogą być osoby chore na gruźlicę, choroby krwi, choroby serca i naczyń
                    krwionośnych, choroby układu nerwowego, choroby gruczołów wydzielania
                    wewnętrznego, a także osoby z przewlekłymi chorobami układu oddechowego,
                    pokarmowego, moczowego, skóry; chorzy na choroby tropikalne, a także
                    alkoholicy. Nie kwalifikują się również osoby leczone hormonem wzrostu, po
                    przeszczepie rogówki lub posiadający w swojej rodzinie chorego na chorobę
                    Creutzfeldta-Jakoba.
                    Nie można oddać krwi w ciągu 6 miesięcy po zabiegu operacyjnym oraz w ciągu 12
                    miesięcy po przetoczeniu krwi lub po wykonaniu tatuażu, przekłuciu różnych
                    części ciała, akupunkturze. Przez okres 12 miesięcy nie mogą oddawać krwi osoby
                    powracające z Afryki Środkowej i Zachodniej, Tajlandii, a także osoby zwolnione
                    z zakładów karnych.

                    • Gość: m. Re: Malaria - Lariam IP: 62.233.139.* 27.01.03, 14:57
                      bob1111 napisał:
                      Przez okres 12 miesięcy nie mogą oddawać krwi osoby
                      powracające z Afryki Środkowej i Zachodniej, Tajlandii,

                      a jeżeli brałeś przeciwmalaryki masz dozywotnią dyskwalifikację, chcesz to
                      zdzwoń do szpitala na Litewskiej - Punkt Krwiodawstwa.
                      m.
                      • bob1111 Re: Malaria - Lariam 28.01.03, 13:47
                        Gość portalu: m. napisał(a):

                        > bob1111 napisał:
                        > Przez okres 12 miesięcy nie mogą oddawać krwi osoby
                        > powracające z Afryki Środkowej i Zachodniej, Tajlandii,
                        >
                        > a jeżeli brałeś przeciwmalaryki masz dozywotnią dyskwalifikację, chcesz to
                        > zdzwoń do szpitala na Litewskiej - Punkt Krwiodawstwa.
                        > m.

                        Dzwoniem do punktu krwiodawstwa w Krakowie dostalem informacje ze do 12
                        miesiacach po odstawieniu lekow przeciwmalarycznych nie mozna odawac krwii -
                        pozniej brak przeciwskazan informacji udzielil lekarz.
                        Wydaje mi sie ze to zachorowanie na malarie dysfkfalifikuje dozywotnio.

                        Pozdrowienia
    • Gość: stasik Doxycylinum na malarie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.03, 22:14
      WHO podaje, ze mozna tez brac prewencyjnie antybiotyk z grupy tetracyklin,
      ktory jest o tyle lepszy od np. Arechinu, ze dziala tez przedziwko odmianie
      falciparum.
      Jest to duzo tansza i latwiejsza alternatywa, choc dochodza nieprzyjemne skutki
      uboczne, czyli wrazliwosc na swiatlo+ grzybice.
      Co Wy na to? Czy ktos bral prewenycjnie antybiotyki.
      pzdr.
      stasik
      • Gość: m. Re: Doxycylinum na malarie IP: 62.233.139.* 26.01.03, 15:33
        wiesz, tak sobie do konca nie wyobrazam jak uchronisz sie przed światlem
        slonecznym,
        pozdr.
        m.
        • Gość: stasik Re: Doxycylinum na malarie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.03, 21:26
          dlugi rekaw+ czapka, i tak i tak planowalem tak wlasnie sie ubierac
          pzdr.
      • Gość: a. Re: Doxycylinum na malarie IP: proxy / 62.29.248.* 29.01.03, 19:33
        Podoba mi sie ten dlugi rekaw - zwlasza w strefie rownikowej :)))))
        Faktycznie grzybice to problem - niektorzy reaguja na antybiotyki tak, ze juz
        po tygodniu lykania maja problem z rozwalonym ukladem trawiennym, u kobiet
        problemy ginekoogiczne, a u wszystkich - najgorzej z grzybicami stop, bo
        przeciez ciagle w butach sie lazi i niekoniecznie wietrzy.
        Jak dodasz koniecznosc calkowietj abstynencji alkoholowej (nie mowie, ze
        turysta zawsze musi byc nawalony, ale czasem piwo lub wino sie zdarzy) i
        lykania jogurtu (gdzie go kupic w afryce???) to antybiotyki sie przedstawiaja
        jako dosc klopotliwe w stosowaniu.
        Z tego co wiem to nasi zolnierze na goscinnych wystepach w zaprzyjaznionych
        rezimach afrykanskich (w latach 70 i 80-tych) brali wlasnie antybiotyki -
        skutki byli niezbyt przyjemne. Bywaja zatrucia antybiotykowe nawet, ktore sie
        leczy w szpitalu. Przeciwmalarykii wcale nie sa takie dobre, ale poniewaz
        zmiany sa glownie mentalne i ew. watrobowe, to w porowaniu z antybiotykami
        chyba sa latwiejsze i w stosowaniu i w znoszeniu.
    • Gość: zoska Malaria - Lariam IP: proxy / 193.82.16.* 27.01.03, 13:51
      slyszeliscie cos na temat Deraprim?
      • Gość: lekarka Re: Malaria - Lariam IP: *.abo.wanadoo.fr 30.01.03, 17:25
        Daraprim czyli pyrimethamine podaje sie przeciwko malarii w polaczeniu z
        sulfonamidami np. sulfadoxina w leku pod nazwa Fansidar. Ale nie robmy wody z
        mozgu czlowiekowi. Dostal skuteczny lak, ktory wyprobowalam na sobie i ktory
        byc moze uratowal mi zycie. Dla wszystkich jadacych w kraje tropikaln gdzie
        wystepuje malaria, zwlaszcza do strefy opornej na dzialanie quinin- bierzcie
        codziennie dawke profilaktyczna!Wystarczy jedno uklocie komarowej samiczki aby
        zlapac to paskudne chorobsko. Nigdy nie zapomne dreszczy i calej gamy ciezkich
        objawow.
      • Gość: Marzena Re: Malaria - Lariam IP: proxy / 62.29.248.* 30.01.03, 17:26
        Gość portalu: zoska napisał(a):

        > slyszeliscie cos na temat Deraprim?

        to jest stary lek: deraprim = pirymetamina
        "W przypadku co najmniej jednej ważnej choroby pasożytniczej (zimnicy wywołanej
        przez Plasmodium falciparum) w wielu rejonach na świecie rozwinęła się oporność
        na wcześniej skuteczne leki, takie jak chlorochina i pirymetamina z
        sulfadoksyną (Fansidar), co jeszcze bardziej skomplikowało leczenie i
        zapobieganie. "
    • Gość: aki Re: Malaria - Lariam IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.03, 22:53
      Pare lat temu wyjezdzajac na rok do jednego z krajow tropikalnych, po
      konsultacji z lekarzem, oprocz szczepionek i innych lekow, zapotarzylam sie tez
      w lek antymalaryczny (nie pamietam nazwy). Po przyjezdzie do tego kraju okazalo
      sie, ze lek ten juz dawno wyszedl z uzycia (nowe mutacje malarii). Wyrzucilam
      pieniadze w bloto, gdyz na miejscu, mimo, ze kraj ten jest bardzo biedny, mozna
      bylo kupic wszystkie potrzebne lekarstwa, a takze za niewielka kwote zrobic
      wszelkie badania (ameba, tyfus, malaria i in.). Polecam tego typu badania (przy
      dluzszym pobycie przynajmniej raz na miesiac), gdyz nawet po zarazeniu jakas
      grozna choroba jest duza szansa na szybkie wyleczenie. Oni maja wszelkie leki
      na miejscu. U nas (moze z wyjatkiem trzech miast) nawet nie ma co snic o tego
      typu szybkich, precyzyjnych i tanich (!!!) badaniach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka