Gość: milena IP: *.homedns.org / *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.06, 14:57 Czy ktoś już był na Ziemi Ognistej ? Jestem ciekawa jak można tam dojechać z Polski? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
frequentflyer Re: antypody 26.06.06, 15:42 ale ziemia Ognista to antypody chyba dla Hindukuszu. jeszcze nie byłem, może w styczniu-lutym. byłby to rejs Celebrity Cruises z Valparaiso do Buenos Aires, więc dolot do Santiago de Chile, powrót z Buenos. bez statku leciałbym do Buenos i dalej wewnętrznymi liniami do Ushuaia. Odpowiedz Link Zgłoś
frequentflyer Re: antypody 26.06.06, 16:01 nie tyle hindukusz co Pogórze Kazachskie i to północna jego część; można też uznać odpowiedź że południowo-zachodnia syberia. tak się rozochociłem, że sprawdziłem jeszcze na czyich antypodach leżą Antipode Islands, i okazało się, że na niczyich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milena Re: antypody IP: *.homedns.org / *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.06, 18:20 Hej głupole ! To była p r z e n o ś n i a !!! Capito ? Odpowiedz Link Zgłoś
s.wawelski Re: antypody 26.06.06, 16:19 Na Ziemie Ognista plywaja regularnie promy z Punta Arenas - najwiekszego miasta Dalekiego Poludnia. A do Punta Arenas dostaniesz sie w 4 godziny samolotem z Santiago. S.W. Odpowiedz Link Zgłoś
tierralatina Re: antypody 26.06.06, 18:59 Z Ushuaia tez mozna sie latwo dostac. Chyba najlatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: antypody 21.11.14, 19:16 zaciszepodsmielcem napisał(a): z Buenos Aires masz co najmniej 2 samoloty dziennie do Ushuai, z Santiago do Punta Arenas mniej, jeden dziennie (średnio). E tam. Lotów SCL-PUQ jest codziennie 7-9, średnio osiem. Natomiast lotów BUE-USH jest mniej, 4-7, średnio pięć dziennie. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: antypody 21.11.14, 21:01 zaciszepodsmielcem napisał(a): > No to wybierasz się tam, czy tylko dalej google? :) (czego Ci życzę, bo warto!) Ale co "tylko dalej google"? Napisałeś coś, co nie ma pokrycia w rzeczywistości, sprostowałem. Do Patagonii być może się kiedyś wybiorę, nie jest to dla mnie priorytet, jako że we wrześniu 2014 byłem w Argentynie i Chile. Najszybciej w 2017. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś