wiksadyba1
28.06.06, 23:28
Zastanawiam się, czy ktoś mający na co dzień kontakt z Brazylijczykami, mógłby
jakoś "zsyntetyzować" stosunek Brazylijczyków do USA i do Amerykanów?
Wydaje mi się, że w Brazylii stosunkowo słaby jest "ludowy" anty-amerykanizm
wśród biedniejszych i gorzej wykształconych warstw społecznych, który można w
jakimś stopniu zaobserwować w innych krajach latynoskich np. w Meksyku.
Przynajmniej tak powinno być na logikę - np.spora odległość, wzajemne
kontakty -stosunkowo -nie aż tak bardzo znaczące (tak historycznie, jak
współcześnie), fakt, że np. amerykańscy turyści wcale nie stanowią w Brazylii
wyraźnie dominującej grupy stąd odpada chyba skojarzenie "gringo= w większości
przypadków Amerykanin". Niestety zbyt słaby portugalski uniemożliwił mi
potwierdzenie tych przypuszczeń i pośrednich obserwacji na żywo:) Zauważyłem
natomiast dość silny anty-amerykanizm właśnie wśród młodszych Brazylijczyków z
klasy średniej- tak na tle uniwersalnych anty-amerykańskich uprzedzeń jak i
własnych aspiracji Brazylii do roli potęgi światowej.