29.01.03, 14:29
Wybieramy się z żoną do tego kraju na przełomie marca/kwietnia. Bardzo proszę
o opinie dotyczące podróżowania tam (jak najtaniej podróżować, co ze sobą
zabrać, gdzie jechać/gdzie nie, czego ew. unikać). Ponadto, pomimo, że jest
to podobno b. bezpieczny kraj, może ktoś wie jak wyglądac tam może sytuacja w
przypadku wybuchu wojny pomiędzy USA an Irakiem. Mimi wszystko Malezja jest
krajem muzułmańskim.
Obserwuj wątek
    • Gość: Marzena Re: Malezja IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 31.01.03, 22:15
      Malezja jest krajem muzulmanskim, wiec w razie wojny to sam rozumiesz....
      Po piewrsze kup sobie przewodnik lonely planet - w emikach mozna kupic,
      bedziesz miec wszystkie niezbedne informacje.
      Co do podrozowania - pewnie przydaloby sie sprecyzowac gdzie jedziecie -
      Malezja to dosyc szerokie pojecie. Moge sie wypowiedziec tylko co do Borneo,
      ale powinno byc podobnie:
      - co do srodkow lokomocji - zalezy jak bardzo socjalnymim jednostkami
      jestescie - ja jestem malo socjalna i mialam tylko dwa tygodnie, dlatego
      podrozowalam samochodem - wynajecie bylo tanie, samochod na ponad dwa tygodnie
      wyszedl ok 700pln. Na Borneo jest drozej niz w Malezji "azjatyckiej" bo malo
      turystow indywidualnych. Samochod byl lokalny, nie jakiejs renomowanej
      wypozyczalni.
      Hotele sa rozne - od najtanszych o standardzie przypominajacym nasze "hotele"
      za 10pln od osoby (tak tak sa jeszcze takie) - spalam w ubraniu, ale cena
      pokoju byla cos kolo 5 pln/osobe :)))) -jak zaplacisz troche wiecej, to bedzie
      nawet lazienka. dobrze zabrac moskitiere, bo czesto nie ma.
      Jedzenie - poezja, taniocha, najlepsze w ulicznych stoiskach, ryz smazony -
      cena niewyobrazalna w pln - cos kolo 3pln/2 osoby
      przyroda - zwiedzanie parkow narodowych - jesli mokro to sa pijawki, najlepiej
      dziala obfite posypanie butow i spodni sola, spodnie wsadzamy w skrpetki-
      pijawki potrafia wspiac sie po nodze az do brzucha. komary - to samo - jak pada
      to sa, dobra jest mugga albo cos co zawiera wiecej niz 10% deet
      (dietylotoluamid).
      zaszczepcie sie na zoltaczki (a,b), tyfus, tezec i polio - to i w polsce mozna
      zlapac, a czlowiek sie bezpieczniej czuje. szczepienia w kazdym sanepidzie. co
      do malarii - na polwyspie nie trzeba stosowac farmaceutykow, na borneo niestety
      tak.
      uwaga na slomki do napojow. w azji one nie sa jednorazowe w knajpach - wiele
      razy widzialam jak je myja i daja nastepnym gosciom - czyli nie uzywac w zadnym
      wypadku - najlepiej kupic w sklepie swoje.mycie slomek jest fajne - plaski
      talerz z woda i tocza je na lezaco - u nas by je pewnie pod kran wsadzili...
      jezeli jeszcz na straganie ulicznym dobrze miec wlasny talerz i lyzke - oni tam
      myja sztucce, ale czesto w wodzie z ujecia ulicznego (jak nasza gruzliczanka,
      czyli woda sodowa z sokiem kiedys). dla europejczyka moze sie skonczyc biegunka.
      wode pij tylko butelkowana,pros o napoje bez lodu, a wszsytko bedzie ok. nawet
      biegunki nie dostaniesz.
      w sumie - kraj piekny, latwy do zwiedzania, ludzie sympatyczni.
      • Gość: Jacek Re: Malezja IP: *.dialup.optusnet.com.au 01.02.03, 04:05
        Benio,
        Do Malezji jezdze bardzo czesto. Podoba mi sie tam bardzo. Uwielbiam ludzi i
        przyrode. Sprobuje ci napisac wiec co nieco.
        Najtaniej podrozowac jest
        1.autobusem np. z Penang do Singaporu RM40 - dobre, z klimatyzacja,
        2.wynajecie samochodu - RM100-120 za dobe - nie mozesz wyjechac nim do
        Tajlandii itd
        3. motor - jak zona sie zgodzi - RM20-30 za dobe, tylko dosc niebezpieczny.
        Malezyjczycy jezdza troche jak wariaci, nie respektuja pasow i
        kierunkowskazow. Ale mi jazdy motorem w Malezji sie bardzo podobaja. Kierowcy
        nie sa agresywni.
        4. prom - duzo promow na rozne wyspy, do Indonezji itd
        5. samolot - czasami bardzo tanie bilety - w grudniu z Penang do KL tylko RM55
        Co ze soba wziasc?
        1. Cos na komary, kapelusz przed udarem slonca, blok, okulary sloneczne,
        parasol bo pada wieczorami, klapki i buty sportowe wystarcza.
        Gdzie jechac?
        Wszedzie jest OK
        Ja lubie KL - KLCC (Petronas wieze z widowiskiem fontan po zmierzchu), Lake
        Gardens, Planetarium, Palac sultana Abdula, Narodowy Meczet, Putra Jaya,
        Sunway Lagoon (taki wodny fun-park), Narodowe Museum i Museum of Islamic Art.
        Chinatown - duzy bazar, tam mozesz kupic sobie parasol itd :)
        KL jest niebezpieczne noca, jak kazde duze miasto - glownie problem z
        emigrantami z Indonezjii - takze uwazaj. Poruszanie sie taksowka po KL centrum-
        bardzo tanie = RM4-6. Ale potrafia oklamywac, szczegolnie nocna taryfa.
        Penang jest tez przepiekny: wzgorze na ktore mozesz wjechac jednotorowa
        kolejka, Reclining Budha (spiacy Budha), Snake Temple - swiatynia wezow z
        pelzalacymi gadami wszedzie (ulubione miejsce mojej zony :), szlaki po lasach,
        malpy
        Langkawi archipelag - 24 wyspy, Black Sand plaza, szlaki, wodospady
        Tioman Island - ladne plaze
        Fraser hill - francuska kolonialna osada
        Malacca - historyczne miejsce pierwszej portugalskiej kolonii
        Genting Highland - kasyno, parkland i szlaki po lasach
        Cameron Highland - planatcje herbaty, tradycyjne wioski itd
        Pangkor Island - plaze
        Malezja to glownie Malaje (muzulmanie), Chinczycy - buisnessmani, i Hindusi -
        hochsztaplerzy (uwazaj na nich szczegolnie). Wydanie Islamu jest inne niz to
        znane nam z krajow arabskich. Sa bardzo tolerancyjni, kobiety nie musza sie
        chowac, alcohol (polecam TIGER piwo z Singaporu) wszedzie dostepny. Swinina
        jest wciaz zakazana, ale dostaniesz ja w chinskich restauracjach. Tradycyjnie
        mezczyzna jest wciaz 'panem' i moze to razic, ale to taka tradycja. Wiekszosc
        mlodych malzenstw jest juz nowoczesne.
        Malezyjczycy mowia po angielsku dosc dobrze. A poniewaz w polskim i
        malezyjskim stawia sie akcent na ta sama sylabe, Malezyjczycy rozumieja
        Polakow mowiacych po angielsku lepiej niz Anglikow, czy Australijczykow (z
        tymi drugimi maja powazne problemy w zrozumieniu). Malezyjski jest dosc
        prostym jezykiem, i szybko nauczysz sie liczyc i rzucac 'Selamat' itd.
        Malezyjczycy wiedza malo albo nic o Polsce. Niektorzy sie dziwili ze my mamy
        swoj polski jezyk. Tez sie zgrywali ze slowa Polish (jako polerowanie).
        Jedzenie - tu juz musiz sam poprobowac. Bardzo gorace i inne. Polecam Satay na
        patykach - 12 patykow za RM6 - z kurczaka albo wolowiny. Bardzo smaczne.
        Wode pij tylko gotowana. Ja uwielbiam mleko kokosowe - za kokosa RM2 i robia
        dziure i daja slomke. Nie pij duzo Coca-coli, Sprite, Fanty i tych podobnych
        napoi gazowanych - obnizaja twoj system obronny przeciwko wirusom - jak grypa.
        A tego jest troche w tropiku. Jezeli cos ci wyskoczy: lekarz okolo RM40 i
        lekarze wydaja leki - nie trzeba isc do apteki.
        Malaje sa bardzo mili i przyjazni, chetnie wskaza droge i pomoga. Wydaja sie
        moze leniwi, ale trudno w tym klimacie inaczej. Arabow nie lubia, ale rowniez
        Amerykanow za ich arogancje. Wiec jak masz podobne opinie, to jestes
        ich 'friend'.
        Chinczycy widza w tobie tylko dolary. Dobrzy businessmani, lekarze itd - cos
        w rodzaju Zydow, ale azjatyckich. A Hindusow nie trawie...
        W Malezji na polskim paszporcie nie potrzebujesz wizy i mozesz byc przez trzy
        miesiace. Natiomast jesli chcesz wjechac do Tajlandii to beda sie pytac o
        wize, mozesz kupic na granicy - nie daj wiecej niz RM30. Mozesz tez pojechac
        do Singaporu. Dobra, platna, autostrada z Singaporu do Tajlandii.
        Strony wschodniej Malezji nie znam - jest bardziej tradycyjna, nie
        zmodernizowana, z wieloma plemionami. Bylem tylko w Brunei na Borneo, ten kraj
        chociaz bardzo bogaty jest bardzo muzulmanski (nie ma klubow nocnych, alkoholu
        itd).

        Mysle, ze to pomoze. Reszte musisz sam przetrzec. Zaznaczam, ze nigdy nie
        czytalem Lonely Planet o Malezji, po tym jak przeczytalem jakie bzdury pisza o
        Polsce w Lonely Planet :)
        Szerokiej drogi - Selamat jalan


    • Gość: Marzena Re: Malezja IP: webcacheP* / 62.29.221.* 01.02.03, 23:22
      Dobry jest jeszcze Malaysia Air Pass - za 199$ masz 5 kuponow na loty - lacznie
      z Borneo (saqbah i sarawak). Trzeba kupic przed lotem do malezji.
      Nie wiem czy masz juz bilety - ale z Niemiec np Gulfair lata za 560euro w marcu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka