IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 03.08.06, 16:20
czy amerykanin wjedzie legalnie na Cube? czy oni tam nie maja wstapu czy ich
tylko nie lubia?
oczywiscie nie z terytorium us..

i jeszcze jedno,
ja, pan polak mlody z paszportem oyczystym, najlepiej jak przekrocze granice
gdzie? lecac z MC?

dzieki za re:
Obserwuj wątek
    • Gość: :)) z tego co wiem to na Kubie bywają Amerykanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 16:30
      • Gość: lolo07 Re: z tego co wiem to na Kubie bywają Amerykanie IP: *.icpnet.pl 03.08.06, 21:28
        a bywaja, bywaja.... tylko ze po powrocie maja kilka pytan od "urzednika"...
        nie sa tezlubiani na kubie... no i wez euro a ni $ bo ci 10% "podatku"
        pobiorą... ale jak lecisz z innego kraju niz USA i nie wracasz tez prosto do Us
        to nie powinno byc problemow bo nie wbijaja nic w paszport... tzn. w moj
        POLSKI!!! nic nie wbili... pozdrawiam
        • Gość: sq Re: z tego co wiem to na Kubie bywają Amerykanie IP: *.dsl.okcyok.swbell.net 03.08.06, 21:44
          fantastycznie.

          ja siedze w tej chwili w TX. niby rzut beretem ale wiadomo ze stad nie polece.
          Co bys rekomendowal, via MC? Jesli chodzi o mnie, mam i paszport i wszystkie
          wizy, wiec nie powinno byc problemu. Martwie sie tylko, bo mam do zabrania ze
          soba dwu amerykanow. Gancagal jak bedziemy leciec i wracac, mysle ze DALLAS-MC-
          HAVANA-MC-DALLAS. Mowisz ze powinni wlaciec.. i wrocic.. gdzie to sprawdzic,
          maja do ambasady dzwonic czy co..

          i jeszcze jedno.. ile byles/las tam? 2 tyg wystarcza na troche havany i
          zjechanie wyspy? nie interesuje mnie relax. relaxowac sie bede pozniej, na
          wysepkach :) teraz exploracja, hardcore i doglebne poznanie srodowiska.. da
          sie w 2 tyg?

          jak z "cenami"? slyszalem ze smiesznie tanio, prawda li to?

          dzieki serdeczne za re:


          m
          • Gość: Bernadeta Re: z tego co wiem to na Kubie bywają Amerykanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 20:24
            wróciłam tydzień temu z Varadero, i pytałam czy Amerykanie mogą odwiedzać Kubę
            odpowiedź brzmi ; NIE !!!
            • Gość: Maciek Re: z tego co wiem to na Kubie bywają Amerykanie IP: *.ams.attingo.nl 13.08.06, 07:43
              To sie dalas wprowadzic w maliny. Na Kubie jest calkiem sporo Amerykanow.
              Jedynie utrudnienie: nie moga leciec bezposrednio.
              • Gość: sq Re: z tego co wiem to na Kubie bywają Amerykanie IP: *.hsd1.tx.comcast.net 14.08.06, 00:03
                travel.state.gov/travel/cis_pa_tw/cis/cis_1097.html
                • Gość: gosha Re: z tego co wiem to na Kubie bywają Amerykanie IP: *.bulldogdsl.com 22.08.06, 20:23
                  cześć byłam na kubie w zeszłym roku - gladalavaca-przepiekne miejsce. Nie
                  spotkałam zadnych amerykanów . Tubylcy bardzo pogardliwie o nich mówili ale za
                  to uwielbiają dolary amerykańskie . wiem że w skupie pobierają dodatkową
                  opłate -10%- przy wymianie tej waluty więc lepiej zabrać euro lub jak ja funty
                  szterlingi. co do cen to nie zaryzykowałabym stwierdzenia że jest tanio . na
                  kubie obowiązują ,, dwa rodzaje pieniążków,, jedne są dla kubańczyków a drugie
                  dla turystów coś podobnego jak w komunistycznej polsce bony z peweksów . nie
                  pamiętam dokładnych cen za wycieczki kupowane na miejcu ale napewno nie były to
                  śmieszne pieniądze . daja one jednak niezapomniane chwile obowiązkowo plywanie
                  z delfinami i rejs katamaranem. jeśli chodzi o jedzenia to zupełnie się ne
                  oriętuję bo moja impreza była all in.
                  zazdroszczę ci że tam jedziesz to wspaniałe miejsce wciąż dziewicze
                  • Gość: sq Re: z tego co wiem to na Kubie bywają Amerykanie IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 24.08.06, 21:57
                    tak.. bede albo nie bede..
                    anyway, dziekuje za odpowiedz.
                    ad dwu rodzajow pieniedzy to oczywiste, jak wszedzie w tego typu miejscach.

                    zastanawia mnie teraz tylko jedno.. slyszalem ze mieszkajac w us od paru lat,
                    nawet z polskim paszportem i oczywiscie lecac przez mc lub jamajke, bede
                    traktowany jako amerykanski rezydent i moga sie przyczepic na granicy.. wiesz
                    cos o tym? wiesz takze, czy jest jakis legalny sposob zabrania ze soba
                    amerykanca? bo to ze ich tam nie lubia to wiem, ale czy takze definitywnie nie
                    wposzczaja?

                    i jeszcze jedno pytanie.. czy 3 dni na havane i 8, 9 na objazd owej dziewiczosc
                    to wystarczy? jak sie tam poruszalas? patrzylem na ceny samochodow z wypoz.
                    sa porownywalne z tutejszymi (us).. jak jest z folklorystycznym transportem
                    publicznym? nie szukam wygod. szukam oryginalnosci. jak dojade na osle
                    wszedzie tam gdzie samochodem, zadbam o znalezienie owego :)
                    slyszalem takze i w necie widzialem, ze maja pakiety juz tam namiejscu.. ze
                    mozna za jakies 1ooo$ miec hotel (jeden z listy kilkudziesieciu w kazdym
                    miescie, czasem all in) + samochod. to by mialo sens. 7 dni taki pakiet plus
                    pare na havane..
                    i jeszcze jedno. bardzo Ci poudowadniali w paszporcie ze tam bylas?

                    dziekuje za re:

                    marcin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka