brasilka2
23.08.06, 20:15
Po 3 tygodniach w Bahia wróciłam i już się nie mogę doczekać, kiedy znowu tam
pojadę. Pewnie za 2-3 lata...
Dużo by pisać.
Itacare to raj, aż nie chciało się stamtąd wyjeżdżać.
Salvador piękny. Wcale mnie nie rozczarował.
Jedzenie pycha. Przywiozłam olej dende, może porwę się na moquecę ;)
Chapada Diamantina niezwykła, a najbardziej magiczny jest wodospad Cachoeira
da Fumaca, trzeba się natrudzić, żeby go zobaczyć.
Ludzie życzliwi, no może poza niektórymi sprzedawcami pamiątek, którzy każdego
turystę uważają za milionera i nie mogą pojąć, czemu się nie chce kupować
dwudzuestego naszyjnika.
Największe zaskoczenie: nikt nas nie napadł, nie było ani jednej nieprzyjemnej
czy groźnej sytuacji.
Największe rozczarowanie: wcale nie jest tak tanio. A już książki to w ogóle
drożyzna.
Najpyszniejsza rzecz: agua de coco.
Trudno mi się rano wstaje ze świadomością, że moja Brazylia jest tak daleko...