Gość: Dot IP: 80.73.210.* 21.09.06, 19:19 Czy bezpiecznie jest teraz jechac do Bangkoku ? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
krzysztof.cukier Re: Bangkok 21.09.06, 21:40 Jasne że tak. Od kilku dni codziennie rozmawiam ze znajomymi tajkami i mówią że w zasadzie nic się nie dzieje. Jest tylko trochę wojska i powiększyły się tylko korki na drogach. W ciągu 2 tyg. ma być powołany nowy rząd tymczasowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dot Re: Bangkok IP: 80.73.210.* 22.09.06, 12:54 Dzieki, uspokoiles mnie, w takim razie jade. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kiwigirl Re: Bangkok 27.09.06, 12:24 my właśnie wróciliśmy. o przewrocie dowiedzieliśmy sie z smsów od rodziców w PL, bo tam w BKK nic sie nie działo. ok zawiesili telewizję tajską, ale my niekumaci po tajsku tego co robaczkami napisali na ekranie nie rozumieliśmy. nie wiedzieliśmy o całej akcji wieć uznalismy te komunikaty na ekranie za jakieś info o przerwie w transmisji jak to sie czasem zdaża. dopiero po smsach rodziców włączyliśy BBC i tam zobaczyliśmy straszny obraz - czołgi, jakies autobusy wywożące ludzi itp... wyglądało strasznie. od razu pośpieszyliśmy uspokoić rodziców ze te autobusy z powybijanymi oknami któymi wywozili ludzi to tak na prawde komunikacja miejska - zielone autobusy NIE MAJĄ okien :-) czołgi nie jeździły po ulicach a podjechały pod budynki i zaparkowały. bardziej po to by zapobiec demonstracji przeciw temu już obalonemu rządowi planowaną na dzień kolejny niż w jakimś innym celu. stały sobie potem obstawione barierkami (chroniącymi je od co bardziej gorliwych ciekawskich) żołnieze obierali ananasy i nosili kiście bananów a Tajlandczycy i turyści robili sobie na ich tle fotki. Czołgi to w tej chwili największa atrakcja turystyczna bangkoku :-) SERIO !!! jedyne co odczuliśmy w dniu "stanu wyjątkowego" to fakt ze zamknięto wszystkie kantory (na jeden dzień) oraz inne rządowe budynki czyli muzea itp. natomiast światynie były otwarte wiec w zwiedzaniu nie przeszkadzało. teoretycznie miał to być dla Tajlandczyków dzień wolny od pracy ale 80% wszystkigo było otwarte, sklepy normalnie działały - zarówno 7/11 jak i pamiątkowe. na ulicach serio nie można było odczuc ze coś sie dzieje. tylko najwolniejsza linia wodnej taksówki nie działała bo nigdy nie działa w dni wolne od pracy. wiec nie na wszystkie przystanki dało sie zółta czy niebieska linia dojechac. i tyle. wojska na ulicach nie było widać, tylko w okolicach budynków rządowych czyli ministerstw itp stali żołnierze. na lotnisku zadnych wzmożonych kontroli też nei było. Odpowiedz Link Zgłoś