Dodaj do ulubionych

SULTAN BEACH - Hurgada

25.09.03, 11:24
Jestem niemalże pewna, że hotel będzie się podobał. Nie ma żadnych obaw że
to zła decyzja.(aczkolwiek oczywiście zawsze zależy od tego, czego się
oczekuje) Hotel jest nowy, bardzo ładna architektura, zadbany, dużo zieleni,
bardzo przestronne i funkcjonalne pokoje. Jedyna ryfa ,jaka mogłaby Was
spotkać to pokój z widokiem na "góry" czyli ulicę. Jeśli tak się stanie, to
róbcie koniecznie zadymę, pokój Wam wymienią, jak tylko zwolni się lepszy.
Trzeba być przy tym stanowczym. Czasem może pomóc rezydent, czasem trzeba o
swój interes zadbać samemu. Nasze znajome co prawda czekały na nowy pokój
cały tydzień ale zamiana się naprawdę opłaca, bo widok na basen z ogrodem a
w tle morze jest naprawde piękny. My mieliśmy naprawdę wielkie szczęśćie -
trafił nam się niemalże idealny. Dysponuję zdjęciami, jak ktoś chce.

PLAŻA - niestety kicha. Ale nie ma tego złego smile Plaża to maleńki sztuczny
twór ,szerokości może 60 m, odgrodzona 2 molami, niby piaszczysta, ale w
sumie naprawdę kicha. ZObaczysz na zdjęciach. Po prawej i lewej stronie są 2
plaże sąsiednich hoteli (Verdi po prawej i Hor Palace po lewej).
Teoretycznie nie można z nich korzystać, bo każdy hotel ma swoich
strażników, którzy nie pozwalają przechodzić. Teoretycznie smile My prawie
codziennie, kiedy byliśmy w hotelu, chodziliśmy na plaże po lewej
(Ładniejsza) - NIKT nic nie sprawdza. Kilka razy byliśmy też po prawej - tam
jest strażnik, ale koło południa zwija się albo na żarcie albo na modlitwę i
wtedy bez obaw można przejść. Można oczywiście dać mu również w łapę funta
(lub dolara - wtedy będzie szczęśliwszy) i nie ma sprawy. My nigdy nic w
łapę nie dawaliśmy - widział nas i tylko pytał, z jakiego hotelu, jak
mowiliśmy ze z Sultana to coś chwilę gadał, ale na końcu zawsze i tak
puszczał smile Ta plaża też jest dość ok.
Nastawcie się niestety na widoki "okalające" w postaci budowy z każdej
strony. Cała Hurgada tak wygląda, zwłaszcza jej nowsza część, w której m in
jest Sultan.

JEDZENIE
Niestety strasznie monotonne. Mieliśmy wykupione śniadania i obiadokolacje i
po pierwszym tygodniu mieliśmy dość. Stoły uginają się od żarcia ale tak
naprawdę przez 2 tygodnie jest non stop to samo ! W ostatnich dniach z
desperacji poszliśmy do pobliskego Mc Donalda. Potem w mieście znaleźlismy
też 3 super restauracje - włoską, libańską i argentyńską (wszystkie 3 koło
siebie) - jak chcesz namiary, to mogę podać. Tanio a żarcie super !!

BASEN
W sumie ok, nie spędzaliśmy w nim za dużo czasu, głownie w barku, który
jest na jego środku smile

NAPOJE W MINI BARKU
Mówią (rezydenci) że są drogie i żeby nie przepłacać. I że teoretycznie
swoich nie wolno wkładać do tych lodówek i że w ogóle nie można ich wnosić
do hotelu . Bzdura ! Można wszystko wnosić, nikt nic nie mowi - my przez 2
tygodnie trzymaliśmy tam swoje napoje razem z 2 razy droższymi hotelowymi.
Zresztą, naprawde nie wiem, czy piwo za 10 funtów (jak wyjeżdzaliśmy to 1
funt miał chyba 0,6-0,7 zł) z hotelowego barku to aż tak drogo ?

WYCIECZKI
Naprawdę z pełną odpowiedzialnościa mogę polecić biuro z którego
korzystalismy. Broń Boże nie kupujcie u rezydenta !! (Czy 2 dniowy Kair
macie w cenie ?) My za pakiet 5 wycieczek zapłacilismy po 100 USD od osoby.
Kupilismy : 2 dniowy Kair, Luksor, Wyspa Giftun, nurkowanie na 3 rafach
koralowych i motor bike safari (motorki z 4 kołami-rewelacja!!). Na początku
koles podawał cenę w sumie coś koło 150 USD (sumując "normalne" ceny),
jednak po pół godz. miłej rozmowy mieliśmy je już za 100. Rozmawiałam z
moimi egipskimi znajomymi i prawdę mowiąc nie wiem, czy znajdziesz gdzieś
taniej. Dla porównania - nasza rezydentka (którą widzieliśmy nota bene raz w
życiu) za sam 2 dnowy kair chciała 130 USD !! Biuro z którego korzystaliśmy
nazywa się OHOD TOURS i jak wyjdziecie z hotelu to trzeba iść tą samą stroną
w prawo jakieś 200 m (po drugiej str sa sklepiki co oznacza każdorazowe
wciąganie do nich przez sprzedawców), patrzcie na sklepiki i jak miniecie
Burger Kinga, to jeszcze kilka metrów i zobaczycie biuro. Przed nim stoi
taka reklama z napisem po polsku - witajcie w hurgadzie, serdecznie
zapraszamy czy jakoś tak. Chłopak nazywa się Tiger i jak mu jeszcze
powiecie, że jesteście od Kasi i Krzysztofa, którzy byli w Sultanie pod
koniec czerwca to będzie Wasz smile Nie chodzi o to, że mu robię reklamę, ale
to naprawdę działa automatycznie. Mieliśmy wszystko na tip top, z
wszystkiego, włacznie z ceną byliśmy zadowoleni, więc nie widzę powodu, żeby
go dalej nie polecać smile Zresztą, dość się z nim zaprzyjaźniliśmy i naprawdę
nas chyba miło wspomina, więc jak się na nas powołacie, powinniście być
zadowoleni jak my smile

Ogólnie z hotelu byliśmy naprawdę zadowoleni. Jest niestety naprawdę daleko
od miasta (centrum) - ok. 10 km. Ale dojazd bez problemu. Co 15 sek
(Srednio) podjeżdżają busiki (nie trzeba łapać - sami cię złapią smile - cena w
ciągu dnia i wieczorem to teoretycznie 1 funt ale w praktyce często
płaciliśmy 2 bo jeździliśmy praktycznie na 2 koniec Hurgady a to naprawdę
daleko. W nocy (wracaliśmy na ogół między 1:00 a 3 rano) często chcieli po 5
funtów. Moja dobra rada - nie dajcie po sobie poznać, że jesteście pierwszy
dzień, bo wtedy rżną jak cholera. Lepiej miec też przygotowane drobne, bo
często nie chcą wydawać tyle ile by się chciało. Uważajcie też, CO wydają,
bo nam raz (właśnie 1 dnia) wydali z 50 funtów resztę 40, ale nie funtów,
tylko piastrów ! (czyli ich groszy)

ok, to tyle na razie
pozdrawiam serdecznie i bardzo zazdroszczę tym co się tam wkrótce wybiorą,
chciałabym tam znów być...

tu znajdziecie kilka fotek:
republika.pl/actchris/sultan/index.html
pozdrawiam
Kasia
Obserwuj wątek
    • pc_maniac Re: SULTAN BEACH - Hurgada 03.10.03, 16:06
      (cyt: Seba 03-10-2003 15:46)

      "Hotel Sultan Beach 4* (mocne 3* europejskie).
      www.sultanbeach.com/
      POLOZENIE: Hotel poza cenrum (-), ale nie jest to uciazliwe bo mozna wygodnie
      i szybko dojechac busikiem (+).

      Ogolny wyglad hotelu: Super. Zielen i baseny duze i zadbane(+) (basen w Romie
      to mikrus przy nich). Jedynym, ale dosc duzym minusem jest bardzo mala plaza (-
      -), co jest dziwne bo hotel jest poza centrum. W zasadzie jest to taka
      zatoczka zbudowana sztucznie zeby wydluzyc linie brzegowa.
      Jedzenie bardzo dobre i urozmaicone (+).

      POKOJE: Duzo zalezy od szczescia i dobrego gadania.

      Po przyjezdzie zakwaterowali nas w glownym budynku. Nie bylo fajnie. Maly
      pokoj od ulicy, zamiast okna tylko przeszklone drzwi na balkon. Lazienka taka
      sobie. Nie bylo grzybka jak w Romie (+) ale np slabo splywala woda z brodzika
      prysznicowego (-), co nie jest zbyt higieniczne (mimo klapek stoisz po kostki
      w wodzie). Klima centralna - tak jak w Romie(-). No ale jak to zobaczylem to
      uderzylem do recepcji i uzgodnilem ze nastepnego dnia ok poludnia (zmieniaja
      sie goscie) zmienie pokoj na lepszy. I rzeczywiscie tak bylo (gosc w recepcji
      dostal ode mnie 10LE).

      Nastepny pokoj w budynku bocznym byl duuuzo lepszy. Pokoj ze dwa razy wiekszy
      (+). Zamiast sciany balkonowej duuuuze okno z widokiem na baseny (+)(ci ktorzy
      mieli wyzej mieli widok na morze - tym co maja nizej palmy zaslaniaja). Klima
      calkowicie indywidualna sterowana z pilota, z programowanym timerem (+). Bylo
      naprawde super przez te 6 dni. Zeby oslodzic sobie brak ladnej plazy naezly
      sie wybrac pare razy na wycieczke na rafy (po 8-10$/osobe) (-).
      ---------------------------------
      Podsumowanie:
      Jadac do egiptu nie nalezy zwracac uwagi JEDYNIE na ilosc gwiazdek. Badzo
      waznym wyznacznikiem jakosci jest ROK BUDOWY HOTELU. Sultan Beach [[oceniam -
      prypis moderatora]] na koniec lat 90, a boczne dobudowki Sultan Beach na lata
      po roku 2000. Standard jest rosnacy. Mam wrazenie ze Egipcjanie nie znaja
      pojecia remontu smile.

      Pozdrawiam wszystkich i polecam Egipt,
      Seba
    • amunra1 Re: SULTAN BEACH - Hurgada 05.01.04, 23:48
      witam.
      hotel, do którego jeżdżą same "ruskie", nie chcę cię straszyć ale pospolicie
      mówią na niego horror palace, ogród ma fajny, plaża jest super, pokoje nie
      wiem bo mieszkaliśmy obok w hotelu - za pierwszym razem samaka beach za drugim
      sultan beach. mam pytanie kto ci polecił taki hotel?
    • magdadr1 Re: SULTAN BEACH - Hurgada 19.04.04, 17:25
      Spędziłam w Sułtanie tygodniowy urlop w marcu. Hotel ogólnie w porządku,
      chociaż kryje w sobie parę niemiłych niespodzianek. Pierwszą z nich sa pokoje
      od ulicy. W porównaniu z cudnym widokiem innych, które posiadały balkony od
      strony basenu - kicha...No chyba, że komuś sie podoba obserwowanie nocnego,
      arabskiego życia: busiki używajace klaksonów non-stop, krzyczące Arabusy pod
      sklepami i gwar z pobliskiej knajpki Big Brother.Drugą jest nieciekawa plaża,
      to nie był mój pierwszy raz w Egipcie i wiem, że nie tak moga wyglądać plaże w
      hotelach. Mała, brudny piasek i depresyjny widok na dwa okalają ją mola. Mozna
      by tu jeszcze wspomnieć o lekko podniszczonych mebelkach w pokojach, małych
      łazienkach i czasami bezszczelnej obsłudze, która potrafi powiedzieć, że dawany
      bakszysz jest za mały ( 5 "cudaków" za wniesiony bagaż!!!!!!). Ale w sumie na
      tym koniec minusów.
      Szczególnie duże wrażenie robi teren hotelu. Piękny wypielęgnowany ogród. Duży-
      czyściutki basen, sympatyczna czysta stołówka i cudne patio wewnatrz hotelu, na
      którym mozna się nawet opalać.W sumie pokoje estetyczne z klimatyzacją
      indywidualnie sterowaną, działajacą bez zarzutu.Obsługa sprzatajaca przykłada
      się do swojej pracy.Jedzenie w restauracji bardzo dobre, polecam grilla
      działajacego na terenie hotelu - pychota! Nie należy przejmować się odległością
      hotelu od centrum Sakkali, gdyż busiki kursują non-stop!
      Polecam ten hotel wszystkim, którzy może nie szukają max. luksusów, ale
      chcieliby spedzić urlop w ładnym, sympatycznym hotelu.
    • mamapitunia Re: SULTAN BEACH - Hurgada 29.05.04, 15:28
      Hotelik ładny,przepięknie zadbane obszary zieleni,placyk zabaw dla dzieci,kort
      tenisowy,wspaniały basen z brodzikiem dla dzieci,nawet ogromne szachy w które
      mozna grac w kazdej chwili(wielka uciecha mojego synka).
      Leżaków było sporo ale trzeba było sobie zajmować z samego rana.
      Pokoje naprawde różne, my akurat dostaliśmy mały od strony ulicy i w dodatku z
      małym balkonem.Po interwencji w recepcji moglismy wymienić pokój za dopłatą
      4$za osobę ,oczywiscie za jeden dzień. Nie zgodziliśmy się i wcale nie była to
      zadna tragedja,przynajmniej cały dzien spedzaliśmy na basenie.(był ładnie
      użądzonyi czysty)
      Plaza nie należy do najładniejszych ale moze byc,my chodzilismy tam tylko na
      spacery z naszym malcem(wolelismy basen)
      Co do jedzenia to powiem szczeze że były dobre kolacje ,śniadania takie sobie.
      Hotel od 1 do 10 dostał od nas 7
      Bawiliśmy się wspaniale i gdyby nie to ze dostaliśmy taki pokój dostał by 9
      Teren hotelu jest przepięknie oswietlony w nocy (BAJKA),aż nie chciało sie iść
      spać
      Pozdrowienia
      Ewa
    • egipt-hotele Re: SULTAN BEACH - Hurgada 14.07.04, 20:49
      Bylem w tym hotelu na przelomie czerwca i lipca 2004r. Ogolnie wrazenia
      pozytywne. Wyjazd byl w ofercie last minute za 1850zl. Jedzenie HB. Do tego
      wiza za 18 USD i oplata paliwowa 60zl.
      Przed wyjazdem poczytalem sobie co nieco na forum. Od tego czasu co nieco sie
      zmienilo.

      Przelot egipskimi liniami AMC. Samoloty stare, podobno 20 letnie. Do egiptu lot
      przebiegal spokojnie. Troche gorzej bylo z powrotem. Pilot troche bujal
      samolotem. Przy podchodzeniu do lotniska tak nas raz pociagnal w dol, ze az
      rozlegly sie piski przerazonych pan.Po wyladowaniu "myszkowal" po pasie
      startowym.Ale w koncu udalo sie zatrzymac, uff...Nigdy wiecej.

      Hotel rzeczywiscie wyglada jak z opisow powyzej. Plaza nie jest najgorsza.
      Fajnie tam wieje. Niestety, lezakow jest za malo i trzeba z rana "rezerwowac"
      sobie miejsca recznikiem.Plaze przypisane sa do hotelu. Nie mozna przejsc na
      plaze obok.Stoi straznik.Juz nie przepuszcza. Nawet za bakszysza.
      Przy basenie w sumie w ogole sie nie opalalismy. Tlok, glosna muzyka, wrzask
      dzieciakow i goraco. Takie male piekielko. Basen jest maly. Poplywac w nim
      mozna rekreacyjnie.
      Obsluga hotelu taka sobie. Trzeba zawsze zostawic 1 funta aby posprzatali.Raz
      zapomnielismy zostawic i nawet nie wyrzucili smieci przez 2 dni!(bylismy wtedy
      na wyciczce w Kairze).
      Trzeba sie "uzbroic" w 1 funtowe papierkismile
      Mielismy pokoj taki jaki dostaja polacy. Z widokiem na gory sad Te lepsze pokoje
      dostaja goscie z all-inclusive. Kilka razy probowalismy zmienic pokoj,ale nie
      dalo rady.Nie chcielismy doplacac, wiec dalismy sobie spokoj.Nie pomogla nawet
      rezydentka...
      Na jedzenie nie moglismy narzekac.Duzo i dobre ale monotonne...Pod koniec sie
      nam znudzilo.Salatek nie jedlismy, bo jakby wysuszone.Pomidory z gruba skorka!
      Przy zamawianiu napoi do kolacji podpisuje sie takie swistki i placi zbiorczo w
      recepcji.Przy placeniu trzeba sprawdzic rachunki.Nam chcieli wcisnac dodatkowy
      rachunek. Ktos wpisal falszywe nazwisko(polskie)i nasz nr pokoju.Trzeba wiec
      byc czujnym!
      Wycieczki chcielismy kupic u miejscowych,ale biuro zaoferowalo pakiet 6
      wycieczek za 175$ (3 wycieczki na rafy, kair 2 dniowy, luksor i safari trip) i
      sie skusilismy.Nie warto kupowac oddzielnie bo drogo.Bylo fajnie.Troche goraco
      w Kairze i Luksorza ale ogolnie O.K.
      Z innych atrakcji hotelowych to codzienne dyskoteki.Szkoda,ze nie bylo
      pokazow.U znajomych w hotelu obok byly pokazy t.j. fakir na tluczonym szkle,
      kobra-man itp.Swoja droga nawet ciekawe...
      Poza tym w hotelu jest kantor, sauna, bilard.Szkoda,ze nie ma dostepu do
      internetu.W innych hotleach jest!
      Ogolnie polecam.
      Pozdrawiam
      Marcin

    • hdtv Re: SULTAN BEACH - Hurgada 29.07.04, 22:55
      Funty wymienisz tylko tam, u nas ich nie dostaniesz [nic mi o tym nie wiadomo],
      pokoj a raczej nora od strony gor/ulicy dalej dostaje sie tanszym klientom,
      plaza ?? raczej chyba zatoka do cumowania lodzi. Nie rozumiem dlaczego ludzie
      piszac ze jednak ten holtel ma taki a nie inne minusy na koncu wystawiaja mu
      [chodzenie na inna plaze ?? po to jade do hotelu aby jesc/opalac/plywac w
      innym] pozytywna opinie ?! Bylem tam tylko jedna noc, na drugi dzien
      przenieslismy sie do innego hotelu.
      • pc_maniac Wczoraj wrocilem-SULTAN BEACH****Hurgada 01.08.04, 14:12
        (cyt.: farmerdg 01.08.2004 12:04)

        "Wlasnie wrocilem z hotelu Sultan Beach i moge odpowiedziec na pytania.
        Hotel ogolnie jest fajny....pare rzeczy jednak zaskakuje niemilo ale za to
        nadrabia innymi walorami.
        ZAKWATEROWANIE to jeden wlasnie z tych minusow.Mozna dostac 2 rodzaje
        pokojow:od strony ulicy-maly oraz z widokiem na morze basen i ogrod-
        duzy.Roznica jest ogromna.Na poczatku wszsytkim polakom(przynajmniej w
        okresie jakim tam przebywalem przez 2 tygodnie) przydzielane sa pokoje od
        ulicy i z tego co wywnioskowalem to regula.Wtedy trzeba zalatwiac sprawy w
        recepcji dosc stanowczo-mozna sprobowac dac pare dolarow.
        HOTEL robi wrazenia naprawde super.Basen duzy i piekny z wodnym barem(polecam
        opcje all inclusive),piekny ogrod..calosc robi w nocy rownie dobre wrazenie
        gdyz jest caly oswietlony.Na terenie osrodka jest pare barow i restauracji.CO
        bardzo mnie zdenerwowalo to to iz all onclusive dziala tylko do 22 co mnie
        bardzo denerwowalo oaraz to ze dziala tylko w kilku barach.
        JEDZENIE jest ogolnie dobre ale strasznie monotonne.PO 2 tygodniach moze juz
        zupelnie "zmulic".
        ANIMATORZY I ROZRYWKI to mocna strona tego hotelu.Naprawde genialni
        animatorzy z ktorymi mozna zawrzec znajomosci bardzo rozrywkowi i ogolni
        COOL.Codziennie kilka razy gralismy w siatke pilke wodna nozna
        lotki.Wieczorami imprezy odbywaja sie w amfiteatrze na plazy.Dyskoteki trwaja
        tam do godziny okolo 24 lub 1.
        Recepcjoniscie to jakies palanty z ktorymi sie wogole nie da dogadac.Wy
        mowicie jedno oni drugie...paranoja.Wydaje mi sie ze wazny jest tez opiekun z
        biura podrozy ktory moze w razie czego wstaiwc sie za wami.Ja pojechalem z
        Oasisu i nigdy jeszcze nie bylem tak nie zazadowolony.Rezydenta wogole brak a
        jak juz przyjechal to go wszsytko G.... obchodzilo.
        PLAZA jest nie za duza-osobiscie przy basenie spedzilem 90% pobytu.Jest to w
        zasadzie zatoczka z 2 stron mola wiec wrazenie jest nie za dobre.Ale fajnei
        sie tam opala bo wieje lepiej niz na baseniesmile
        Ogolnie moge hotel polecic bo bylo calkiem fajnie."
        =======================================
        Wątek skasowany, a post przeniesiony ponieważ założyciel zdublował wątek o tym
        hotelu.
        (moderator)
      • pc_maniac Re: SULTAN BEACH - Hurgada 06.08.04, 17:06
        (cyt.: Fija 06-08-2004 10:11)

        "Gratuluje wam wyboru hotelu. Jade do E#gipty trzeci raz z rzedu, bo jestem tak
        zakochana. W Sultam Beach bylam w tamtym roku i bylam bardzo zadowolona z tego
        hotelu! Jednym mankamentem to byla plaza - jest syfna, mala to w zasadzie
        brudna zatoczka. Aby lezec przy basenie to wracajac nad ranem z imprezki,
        zajmijcie sobie lezaczek recznikiem! Polecam PapasBeachClub- super imprezki i
        Calipso! Jak chcecie jeszcze sie czegos dowiedziec to pytajcie smialo. Ja lece
        za 2 tyg do Safagi. Pozdr "
      • pc_maniac Re: SULTAN BEACH - Hurgada 13.08.04, 22:05
        (cyt.: Dora 13-08-2004 15:50)

        "Hotel jest super. Byłam w lipcu tego roku jestem bardzo zadowolona. Czysto -
        pokój był codziennie sprzątany, ręczniki codziennie wymieniane. Basen bardzo
        fajny. Na początku trochę go zaniedbali, ale po kilku dniach już woda była
        bardzo czysta i zimniutka. W sam raz do ochłodzenia się. Fajne animacje przy
        basenie. Jedzenie tez mi smakowało. Sniadania z reguły te same, ale każdy mógł
        coś wybrac dla siebie. Obiadokolacje bardzo smaczne. "
    • anma1 Re: SULTAN BEACH - Hurgada 17.08.04, 01:03
      Wrocilem z tego hotelu 11 08.Po pierwsze pokoje sa podzielone nie tylko na te
      od ulicy i od basenu ,jest coonajmniej 4 ich wersje ,poczawszy od zwyklej nory
      z jednym waskim oknem balkonowym od ulicy ,a skonczywszy na dwupoziomowym
      apartamencie przy basenie .Moja rada od razu w biurze pytac , jak maja
      zakontraktowane pokoje,sa biura,ktore maja tylko pokoje od ulicy.Roznica miedzy
      pokjami jest kolosalna.Oczywiscie jest wyjscie gdy traficie na gorszy
      pokoj,dolar to za was zalatwi oczywiscie nie ONE S{dolar}.Po drugie wersja ALL
      w tym hotelu to pomylka,domyslam sie ze przy tej opcji bardziej zalezy nam na
      napojach ,bo w HB mozna wystarczajaco pojesc.Otoz drodzy rodacy nie bardzo jest
      co wypic piwko,dwa cienkie winka i egipski rum{ala zoladkowa}i napoje z
      automatu.Ale gdyby ktos sie uparl mozna w recepcji wykupic wersje ALL za 10dol.
      od os. za dzien co i tak sie bardziej oplaca niz w biurze.Aha jeszcze
      ciekawostka bary przy basenie i przy plazy w ALL obsluguja do 19 a potem
      zostaje tylko stolowka jeden bar na antresoli {bilard}. PO trzecie ten czlowiek
      ktory pisal o genialnych animatorach byl najdalej w GROJCU. Jednym slowem
      badziewie ,ruskie badziewie.Ich program szczegolnie wieczorny,skecze
      weselne,itp obnizaja tak naprawde poziom tego w gruncie rzeczy nie najgorszego
      hotelu powinni robic animacje tylko dla dzieci w tym byli poprawni.To co
      napisalem to raczej wszystko co moze was spotkac zlego w tym hotelu. Reszta
      jest do zniesienia czyli tak naprawde za te pieniadze SUPER.
      • aleksandra.nowakowska Re: SULTAN BEACH - Hurgada 18.08.04, 19:32
        Też wróciłam 11 sierpnia. Chić miałam pokój z widokiem na górywink byłam z niego
        zadowolona.

        Co do animatorów- każdemu podoba się co innego.... Dziewczyny i chłopaki
        całkiem nieźle tam wszytskim kręcą /bynajmniej interesuja się swoją pracą, choć
        fakt: wybory Mistera Sultan beach trochę "weselne"/- nie są to sami Rosjanie!!!
        A nawet gdyby byli, to nie widzę nic w tym złego... A tak nawiasem- czy ktoś
        tam pojechał tylko ze względu na animacje? Jest tyle fajnych knajpek w HRG, ze
        naprawdę nie trzeba czekać, aż animatorzy zajmą się Polakami...

        Co do bywalców hotelu- nie przesadzajmy z ta ilością Rosjan wsród gości-
        Polaków jest mnóstwo, bywają Niemcy, świetnie bawią się tam Słowacy, a i
        spotkałam Anglików.

        Plaża, zatoka- wszystko zgodnie z opisami wyżej. Z tym zajmowaniem leżaków:
        bujda- o której nie poszłam na basen czy plażę /a najczęściej zjawiałam się
        między 11 a 15/ to dwa leżaki w fajnych miejscach zawsze się znalazło. Trzeba
        tylko głową ruszyć i nie czekać, aż ktoś nam je sam oddawink

        Pozdrawiam serdecznie
        Ola
        • aleksandra.nowakowska Re: SULTAN BEACH - Hurgada 24.08.04, 00:48
          Witam!

          Pozwoliłam sobie po amatorsku i sposobem blondynki przenieść pewną informację z


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=14954000&v=2&s=0
          właśnie tutajwink

          I mam nadzieję, ze uda mi się nie narobić nikomu bałaganu w głowie czy na forum.
          Cytuję wypowiedzi z wątku, którego link wyżej:

          "Czy w Hotelu Sultan Beach jest teraz remont
          piotrunio15 16.08.2004 14:52


          • IP: *.rtk.net.pl
          Gość: krzysiek 16.08.2004 14:55


          wczoraj wróciłem z sultana i żadnych remontów nie było, tak że bez obaw.



          • piotrunio15 16.08.2004 15:19


          Dzięki bo miałem info ze Scan Holiday że jest



          • corrina_f1 16.08.2004 14:56


          To nowy hotel, nie wiem naprawde, co by tam mozna juz teraz remontowac... co
          najwyzej dobudowywac, ale miejsca na nowe posiadlosci tez raczej juz nie ma wink
    • robson13 Re: SULTAN BEACH - Hurgada 07.09.04, 21:14
      Na drugie pytanie odpowiem- Tak, W Sułtanie jest baza nurkowa (ponoc prowadzona
      przez Niemca).
      Na jakim jest poziomie i jakie warunki reprezentuje to pragnę usłyzeć opinie
      od naszych forumowiczów bo do S.B. wybieramy się w drugiej połowie września.
      pozdrawiam
    • aleksandra.nowakowska Re: SULTAN BEACH - Hurgada 10.09.04, 19:02
      Witam!

      Nachalności nie stwierdziłam- na ile pozwolisz, tyle dostaniesz. Jest tylko
      jeden facet, który rzuca się na kobiety w SB- pracuje przy wydawaniu ręczników.
      Ale cała reszta ok. Na Twoim miejscu bardziej uważałabym na okolicznych
      sklepikarzysmile

      Baza nurkowa jest- niestety widziałam tylko szkolenie windsurfingowe- wyglądało
      nieźle.

      Dla mnie hotel SB jak najbardziej zasługuje na swoje egipskie ****.
      • tinkoff Re: SULTAN BEACH - Hurgada 13.09.04, 11:49
        hotel jest naprawdę w porządku, każdemu się spodoba, mozna w ciemno do niego
        jechać, czasem w pokojach pojawiają sie mrówki ale to też można znieść.
        Aha, TRIADA ma wykupione pokoje tylko i wyłącznie od ulicy niech więc nikt nie
        narzeka, że nie dostał z widokiem na morze, nie wiem jak jest z innymi biurami.
        Zresztą nie rozumiem tych wszystkich którzy płaczą z powodu widoku z hotelu na
        ulicę, jakby przyjechali tam mieszkać i non stop spędzaliby w hotelu każdą
        swoja minutę, chyba nie o to chodzi, zresztą ja wcale nie narzekałem na pokoj
        od ulicy, dla mnie było to coś ciekawego, usiąś sobie wieczorem na tarasie (I
        pietro) i poobserwować zycie na ulicy a nie rozebranych turystów szwendających
        sie po terenie hotelowym czy wokół basenu. Morze widać tylko z daleka.
    • perkinek Re: SULTAN BEACH - Hurgada 14.09.04, 14:15
      9 września wróciłam z SB i jestem bardzo zadowolona ze wszystkiego z wyjątkiem
      wyżywienia, ale to dlatego, że jestem bardzo wymagająca pod tym względem. Innym
      moim znajomym ogólnie smakowało. W każdy dzień tygodnia jest co innego np. w
      środę egipskie żarcie itp. Na śniadania przeważnie do wyboru: omlet, jajko
      sadzone, na twardo, jajecznica, różnorodne pieczywo i chleby, dżemy morelowy
      figowy i czasami truskawkowy, 2 rodzaje płatków i do tego mleko, ale polecam to
      z kartonu do kawy. Oczywiście herbata, kawa i sok nagazowany z pomarańczy i
      czarnej porzeczki-nie polecam bo dodają wodę z kranu (zresztą jak wszędzie). Są
      jeszcze naleśniki puste i sosy do tego np. z miodu. Są również parówki same i z
      miksem warzywnym. Jest pełno sałatek i warzyw ale to różnie smakuje. Kolacje są
      inne: napoje dodatkowo płatne do kolacji-bardzo tego pilnują, z owoców albo
      arbuz albo melon, raz był granat. Dużo ciast i tortów, gdzie przewża galaretka,
      skutkiem czego u mojego męża były wymioty, więc galaretki nie polecam. Są
      głównie kurczaki, ryby, jakieś przepiórki i wiele wiele innych.
      Leżaki tak jak tu piszą wszyscy trzeba zajmować przed 8 rano. Przy basenie
      wcale nie jest tak źle jak tu niektórzy piszą. Wcale nie jest tak głośno,
      wystarczy zająć sobie leżak nie przy kolumnach, ale w drugiej części basenu.
      Muzyka leci całkiem fajna i przeważnie tylko wtedy jak się odbywa aerobik,
      siatkówka lub waterpolo. Woda w basenie jest o wiele lepsza niż w morzu,
      ponieważ ta morska jest strasznie słona, kilka razy bardziej niż nasz bałtyk.
      Plaża jest kiepska, ale wystarczy wypłynąć kawałek dalej to są rafy, przejzysta
      woda i cóż więcej potrzeba. Ja karmiłam tam rybki bułką. Czasami chodziliśmy na
      tę plażę po lewej stronie. wystarczy powiedzieć strażnikom że chce się coś
      kupić do picia np. fantę za 5 LE. i można siedzieć cały dzień.
      Pokój dostaliśmy super z widokiem na basen i morze, bo chyba mieliśmy
      szczęście. Rezydentka Ateny Travel namawiała wszystkich na willę. Dla rodziny
      jest super, ale dla dwóch par nie, ponieważ komfort w pokojach jest różny, i
      jeden wspólny klucz. Wszystkim willę odradzam. Nasi znajomi też z Ateny mieli
      All i dostali ten gorszy pokój z widokiem na ścianę innego hotelu. Jak się już
      ktoś zgodzi na zły pokój to potem nie ma możliwości zamiany, nawet za dolary.
      Recepcjoniści wzięli 20$ i potem udawali że nie wiedzą o co chodzi.
      Wersja All w tym hotelu jest wogóle nieopłacalna, ponieważ wyżywienie niczym
      się nie różni a do HB nie warto dopłacać, bo można wynieść sobie bułeczki i
      masełko i nawet trzymać w hotelowych lodówkach. dodatkowo są napoje - te soki
      nagazowane z dodatkiem wody niewiadomego pochodzenia, oraz napoje alkoholowe
      produkcji egipskiej - nie warto.
      My najczęściej kupowaliśmy w supermarkecie obok hotelu, zaraz przy głównym
      wejściu wodę BARAKA za 1,5LE i napoje gazowane typu Fanta Coca-cola 1,5 litra
      za 4LE. - przynajmniej wiedziałam co piłam. W tym sklepie nie oszukują, i warto
      się z nimi zaprzyjaźnić. Picie oczywiście do hotelu trzeba wnosić w plecaku i
      torebkach. Najlepiej udawać głupka, mówić hallo i uśmiechać się do ochroniarzy
      przy wejściu - nas nigdy nie sprawdzali.
      W pokoju zawsze mieliśmy posprzątane, mimo że nic nie zostawialiśmy.
      Podobno komuś zginęła z pokoju kamera nie wiem na ile w tym prawdy, mnie nic z
      hotelu nie zginęło, korzystałam z sejfu- jest bezpłatny.
      Bagażowi są faktycznie nachalni i pazerni, ale cóż zrobić, my mu daliśmy 4LE,
      ale się przynajmniej odczepił.
      Polecam restaurację Big Brother po drugiej stronie ulicy. Bardzo fajnych ludzi
      można tam poznać np. Hasan, Ahmed, ale oni też chcą na turystach zarobić.
      Jak macie jakieś pytania piszcie na perkinek@wp.pl lub perkinek@gazeta.pl
    • pietro75 Re: SULTAN BEACH - Hurgada 14.09.04, 14:49
      Ja rowniez wrocilem 12.09 samolotem z HRG o 1:40
      Z ta ulica nie ma co przesadzac, az taki wielki ruch tam nie panuje, a jak
      zamknie sie okno to prawie nic nie slychac. Jak sie do tego doda zmeczenie
      sloncem, plywaniem, wycieczkami, to zasypia sie w mgnieniu oka.
      W sumie bylo tez na co popatrzec - Big Brother doslownie i w przenosni vis a
      vis hotelu. smile

      Co do otoczenia hotelu - to faktycznie z 1 strony budowa, a z drugiej prace
      wykonczeniowe przy hotelu Marmar (bodajze), ale w niczym to nie powinno
      zaklocac wypoczynku. Na terenie hotelu jest naprawde milo i zielono. Patio
      hotelowe rowniez swietnie urzadzone. Plaza jak wiekszosc plaz w hotelach blizej
      centrum HRG jest sztucznie wydluzana, ale ta niedogodnosc rekompensuje ciepla
      woda, z ktorej czasem przy wiejacym wietrze nawet nie chcialo sie wychodzic.
      Dojazd do Centrum niezly i w miare szybki, za 1 LE.

      Ogolnie hotel godny polecenia
    • telekomunikacja1 Re: SULTAN BEACH - Hurgada 27.09.04, 13:52
      Mam Wszystkich. Czy ktoś może mi powiedzieć czy z plaży w hotelu Sultan Beach
      jest możliwość oglądania rafy koralowej. Jest kilka różnych informacji na ten
      temat. Jedni piszą iż jest tam piękna rafa , inni natomiast iż z plaży nie ma
      możliwości pływania i oglądania rafy. Bardzo proszę o informację! Pozdrawiam!
    • pc_maniac Opis hotelu Sultan Beach 13.05.05, 12:30
      (cyt. brzozowa4 13.05.2005 12:22)


      "Porządny hotel położony nad samym morzem 30m basen duży ładny czysto plaża
      hotelowa mała można przejśc na drugą obok pilnuje gościu ale dacie funta
      egipskiego i siedzi cicho jedzenie urozmaicone pokoję czyste sprzątają
      codziennie miło spędziłem tam czas."

      ==============
      Wątek skasowany, apost przeniesiony, ponieważ założycielka zdublowała wątek o
      tym obiekcie.
      (moderator)
    • hopanka Re: SULTAN BEACH - Hurgada 09.06.05, 10:25
      Acha wczoraj wysłałem maila do sultan beach z prośbą o zarezerwowanie pokoju z
      widokiem na morze, dzisiaj dostałem taką oto odpowiedz

      Dear Mr..... !
      We are very glad to receive your message about the stay in our hotel.
      We will prepare for you nice room on the sea side without any extra charge.Have
      a nice day and hope to see you soon in "Sultan beach hotel"

      Best regards
      Natalia Kaliamina,guest relation
      • neferett Re: SULTAN BEACH - Hurgada 15.06.05, 01:42
        Super, mam nadzieje , ze na miejscu nie bedzie niespodzianki ( negatywnej).
        My zalatwialismy to samo drogo telefoniczna i niestety sie nie udalo , wciaz
        slyszelismy , ze wszystko okaze sie na miejscu i , ze rozlokowanie gosci jest
        zalezny od ilosci turystow itp.
        Jako , ze bylismy w Sultanie drugi raz , zalatwilismy sobie pokoj przez
        znajomego , ktory tam pracuje.
        Jest jeden dobry chwyt : jesli jestescie w miare mlodzi i pierwszy raz
        jestescie w tym hotelu , mozna zaczac krzyczec , ze to wasz honey moon. Tak
        zrobili nasi znajomi ( z tym , ze oni faktycznie byli w podrozy poslubnej) i od
        razu dostali dobry pokoj.
        W kazdym razie napisz po powrocie jak poszlo z pokojem i w ogole swoje wrazenia.
        Zycze udanych wakacji !!!
        • kondzio022 Re: SULTAN BEACH - Hurgada 24.06.05, 15:46
          A ja dostałem odpowiedź mailem,że sea view owszem ale za 4$ od osoby dziennie sad
          = 112$ za 2 tygodnie na dwie osobysad . Chyba jednak spróbuję też coś na miejscu
          wynegocjować zwłaszcza, że to będzie naprawdę nasz miesiąc miodowy smile.

          Czy może ktoś podpowiedzieć z kim należało by się dogadywać (imiona
          recepcjonistów) lub kiedy lepiej to zrobić (jeszcze przed zakwaterowaniem na
          gorąco czy już po jak się wszystko uspokoi)?
          • chrisgaw Re: SULTAN BEACH - Hurgada 26.07.05, 15:40
            w opisie sejfu w hotelu jest, że jest to "kasetka" - jak duża? chce wziąć
            laptopa do archiwizacji zdjęć i oglądania filmów (szczególnie dla córki) czy da
            się go schować do sejfu?
            • hopanka Re: SULTAN BEACH - Hurgada 10.08.05, 14:08
              Miałem ten sam problem zabrałem notebooka, kamerę cyfrową i aparat i wszystko
              trzymałem w pokoju kasetka jest mała wejdą paszporty kasa i inne drobiazgi ale
              bez obaw egipcjanie nie kradną co najwyżej turyści ja trzymałem wszystko w
              zamkniętej walizce na małą kłódeczkę w pokoju nie drażniłem ich widokiem
              obsługi.Podobno można dostać większą w postaci kasy pancernej ale nie chciałoby
              mi się codziennie do nie latać
    • wieprz Re: SULTAN BEACH - Hurgada 18.08.05, 16:28
      Zgadzam sie w 100%.
      Hotelik baaardzo polecam, no tylko to jedzonko...monotonnnneeeee smile
      Acha, no i nie jest wcale tak daleko od centrum.. wsiadasz w busika i jestes za
      10 min.. Luzik..
      Polecam wyprawy łodziami na snurki lub nurki wink EXTRA!!!!
      Wracam tam rychle robic kursik OWD smile))
      Pozdro,
    • zdzisek99 Re: SULTAN BEACH - Hurgada 25.09.05, 11:07
      Najgorszy 4* hotel w egipcie w jakim byłem (a byłem jeszcze w następujących 4*
      hotelach: Royal Palace( Hurghada), Magawish (Hurghada), Sharming Inn (Sharm),
      Pyramids (Kair)). Postaram się za parę dni wysparzyć tutaj jakiś mój opisik -
      ale jakby się ktoś już na dniach wybierał to niech się szybko rozmyśli. Wygląd
      pokojów może i nie jest zły - ale w końcu w pokoju nie siedzi się cały czas - a
      cała reszta jest po prostu zła (a All Inclusive w tym hotelu w szczególności).
      • zdzisek99 Re: SULTAN BEACH - Hurgada 29.09.05, 17:52
        Zgodnie z obietnicą - parę kamyczków do ogródka smile
        - Faaaataaaaaaaaaaaalneeeeeeeeeeee jedzenie. Tylko w jednym hotelu w Egipcie
        było z tym gorzej (Pyramids w Kairze - ale tam dawali tylko śniadanie - obiadów
        i kolacji już nie więc dalej nie ma co porównywać). Potrawy dla mnie ogólnie
        niezjadliwe (moi towarzysze niedoli coś więcej tam jedli więc widać dla nich
        nie było tak źle jak dla mnie). Ciasta egipskie w tym hotelu również nie
        zachęcały - jadałem dużo lepsze wyroby w innych hotelach. Sałatki owocowe były
        zalewane wodą z kranu (czuć było chlor w melonach - koszmar). Jak podali arbuzy
        to robiła się kilometrowa kolejka.
        - Często były problemy z wolnymi stolikami na kolacje - ludzie czekali przed
        restauracją w kolejce.
        - Paskudne/oszukane All Inclusive. Napoje do AI były podawane z saturatorów -
        cola, fanta, sprite itp - wszystkie napoje rozwodnione. Szczęście się miało jak
        były rozwodnione wodą mineralną - pecha jak wodą z kranu (ten cudowny smak
        chloru w coca coli - niezapomniany smile
        - Sprawdzają czy wnosi się zakupy z miasta i zatrzymują. Jak się ma AI to da
        się wnieść - jak się nie ma AI to życzę powodzenia...
        - Kafejka internetowa 16LE za godzinę (dostępne są całe 2 komputery smile
        - Masa rosjan - praktycznie sami rosjanie i kilku polaków.
        - Mała plaża w sztucznej zatoce przegrodzona molo (większość plaży należy do
        sąsiedniego hotelu po północnej stronie mola - molo również należy do tego
        drugiego hotelu).
        - pokoje o różnych standardach (od strony ulicy był przyzwoity - meble nowe),
        mieliśmy również bungalow 630 z widokiem na basen (załatwialiśmy go sobie sami
        z recepcjonistą) - i tu meble były w gorszym stanie. Ciągle mieliśmy problemy z
        klamkami - regulanie zacinały się.
        - W pokojach barek (nie wchodzi w AI - płatny extra).
        - W TV tylko TV Polonia i VIVA Polska.
        Podsumowując - zalecam trzymać się od tego hotelu z daleka.
        • jozi-jozi Re: SULTAN BEACH - Hurgada 04.10.05, 19:20
          zupełnie nie rozumiem jak można tak pisać o fajnym hotelu, ja z moim chlopakiem
          spędziliśmy tam bardzo fajne 2 tygodnie, wrocilismy w tym tygodniu. mysle ze
          masz stanowczo wygórowane potrzeby, swoj opis tego hotelu dostarcze w
          najblizszym czasie.
          • zdzisek99 Re: SULTAN BEACH - Hurgada 05.10.05, 17:11
            A czy byłaś w jakimkolwiek innym hotelu 4* w Egipcie?
            Masz może porównanie? Bo ja mam. Uważam, że skoro są lepsze hotele 4* to po co
            mają się ludzie ładować to tego hotelu. Z pewnością znajdą się i gorsze hotele -
            ale jak pisałem - uważam, że ten hotel jest najgorszy z wszystkich 4* hoteli w
            Egipcie w jakich byłem.
            • jozi-jozi Re: SULTAN BEACH - Hurgada 12.10.05, 22:13
              Powiem tak, nie nocowalismy w innym hotelu ale mielismy znajomych w sindbad
              aquapark i czesto tam bywalismy i mamy porownanie.Wydaje mi sie, ze zlezy co
              kto lubi- czy wielkiego molocha z atrakcjami czy troche bardziej kameralny
              hotel (choc pelny uroku i tego co w zupelnosci czlowiekowi do szczescia potrzeba
              ). Nie wiem, moze zle trafiles na pokoj ale nasz byl super.Dostalismy pokoik z
              widokiem na ogrod-morze, duży,czyściutki (pokoje sprzatane sa
              codziennie).Lazienka mogłaby byc troche ladniejsza ale napewno NIE nalezala do
              najgorszych.Musze tez powiedziec ze za ten pokoj zaplacilismy po 100zl od osoby
              przy zakupie wycieczki w polskim biurze podrozy Orbis-Travel Time.Mysle, ze to
              cena niewygorowana za pewnosc ze pokoj bedzie ok.Wiem ze ludzie z innych biur
              dostawali gorsze pokoje.
              Jedzonko wystarczalo w zupelnosci, choc powtorze mysl innych,ze po 2 tyg. moze
              sie znudzic ale w sumie nie mozna narzekac.
              Teraz powiem o opcji ALL a HB w tym hotelu.Mysle ze to moze zaciekawic pare
              osob bo ja jadac tam szukalam takich wiadomosci i nie znalazlam.Zatem tak,
              opcja HB jest wystarczaja w zupelnosci, naprawde po miedzy sniadaniem 7.00-
              10.00 a obiado-kolacja 19.00-22.00 nie chce sie jesc bo jest stanowczo za
              goraco.Duzo to sie pije napewno, a z tym tez nie ma problemy bo obok, a
              wlasciwie po wyjsciu z hotelu tuz po prawej stronie jest sklepik i mozna za
              tanie pieniadze kupic wode i inne smakolyki.Jesli komus strasznie zalezy na
              piwie w duzych ilosciach i nie chce sie wychodzic poza hotel to rzeczywiscie
              moze warto wziac opcje all ale raczej nie jest to oplacalne.My pilismy,
              jedlismy na miescie na co mielismy ochote, a i tak wydalismy mniej niz bysmy
              zaplacili za opcje all.Ponadto jak ktos ma opcje hb to w kazdej chwili moze
              wykupic all na caly dzien w recepcji hotelu, placac 15$ per day.
              Basenik ok i morze ok-choc nie mozna do konca nazwac to morzem bo jest to
              raczej sztucznie utworzona zatoczka, ale tez wystarcza, jak cos jest zawsze
              basen. Dodatkowo jest pole do gry w pilke nozna,tenisa,koszykowke i siatkowke.
              Wycieczki wykupilismy w ORBIT TOURS,tuz obok hotelu. Prowadzi go bardzo fajna
              Polka z ktora zawsze i o wszystkim mozna pogadac.
              Konczac: hotelik jest ok i wystarcza by odpoczac i delektowac sie piekno pogoda
              jaka oferuje Egipt!Polecam Egipt i hotel.
              • zdzisek99 Re: SULTAN BEACH - Hurgada 13.10.05, 15:14
                W mojej opinii nie narzekałem szczególnie na standard pokoi - wszystko jest ok -
                widziałem gorsze pokoje (np mieszkałem w gorszym standardzie w Royal Palace i
                w Magawish) - napisałem za to, ze fatalne jest w tym hotelu jedzenie. Tak
                fatalne, że uważam, że jest to najgorszy hotel (pod tym względem) w jakim
                kiedykolwiek byłem (a zdażyło mi raz być w 3* hotelu w Wenezueli i jakością
                jedzenia to bił Sultana w Egipcie na głowę).
                Fatalne jedzenie, fatalne all inclusive (rozwodnione wodą z kranu napoje).
                Szkoda gadać.
                A co do HB to ostrzegam - za naszego pobytu każdy kto wnosił jakiekolwiek
                napoje do hotelu miał je od razu z marszu zatrzymywane do depozytu. Nawet my z
                all inclusive mieliśmy problemy przy wnoszeniu napoi (jak mam pić rozwodnione
                napoje to wolę sobie kupić w sklepie na zewnątrz) - trzeba było tłumaczyć
                gościom, że to jest w inch interesie, żeby goście z all kupowali na mieście, bo
                wtedy hotel na tym oszczędza. No ale z HB nie było litości.
        • sq9 Re: SULTAN BEACH - Hurgada 15.11.05, 23:55
          > Zgodnie z obietnicą - parę kamyczków do ogródka smile
          > - Faaaataaaaaaaaaaaalneeeeeeeeeeee jedzenie. Tylko w jednym hotelu w Egipcie
          > było z tym gorzej (Pyramids w Kairze - ale tam dawali tylko śniadanie - obiadów

          Niestety muszę potwierdzić,monotonnie,opcja all jest dobra jeśli ktos lubi wodę
          z kranu.....syf....

          > i kolacji już nie więc dalej nie ma co porównywać). Potrawy dla mnie ogólnie
          > niezjadliwe (moi towarzysze niedoli coś więcej tam jedli więc widać dla nich
          > nie było tak źle jak dla mnie). Ciasta egipskie w tym hotelu również nie
          > zachęcały - jadałem dużo lepsze wyroby w innych hotelach. Sałatki owocowe były
          > zalewane wodą z kranu (czuć było chlor w melonach - koszmar). Jak podali arbuzy
          >
          > to robiła się kilometrowa kolejka.

          Ciastapraktycznie żadne,jeśli już to można bylo coś skubnąć ale w małych ilościach

          > - Często były problemy z wolnymi stolikami na kolacje - ludzie czekali przed
          > restauracją w kolejce.
          > - Paskudne/oszukane All Inclusive. Napoje do AI były podawane z saturatorów -
          > cola, fanta, sprite itp - wszystkie napoje rozwodnione. Szczęście się miało jak
          >
          > były rozwodnione wodą mineralną - pecha jak wodą z kranu (ten cudowny smak
          > chloru w coca coli - niezapomniany smile

          napoje j.w.

          > - Sprawdzają czy wnosi się zakupy z miasta i zatrzymują. Jak się ma AI to da
          > się wnieść - jak się nie ma AI to życzę powodzenia...

          nadgorliwość śmiesznych gostków przy wejściu jest gorsza od.... niestety to też
          muszę potwierdzić,natomiast poznawali nas pozniej,jak kiedys zazartowalem ze
          niose bombe i zawsze usmiechali sie jak wracalismy do hotelu

          > - Kafejka internetowa 16LE za godzinę (dostępne są całe 2 komputery smile

          nie korzystałem....

          > - Masa rosjan - praktycznie sami rosjanie i kilku polaków.

          niestety poziom inteligencji niektorych z tych rosjan byla na poziomie nogi od
          stolu...

          > - Mała plaża w sztucznej zatoce przegrodzona molo (większość plaży należy do
          > sąsiedniego hotelu po północnej stronie mola - molo również należy do tego
          > drugiego hotelu).

          w wodzie zatopione jakies koce,ale bardzo miekki mul w niektorych
          miejscach...fuj....

          > - pokoje o różnych standardach (od strony ulicy był przyzwoity - meble nowe),
          > mieliśmy również bungalow 630 z widokiem na basen (załatwialiśmy go sobie sami
          > z recepcjonistą) - i tu meble były w gorszym stanie. Ciągle mieliśmy problemy z
          >
          > klamkami - regulanie zacinały się.

          > - W pokojach barek (nie wchodzi w AI - płatny extra).
          > - W TV tylko TV Polonia i VIVA Polska.
          > Podsumowując - zalecam trzymać się od tego hotelu z daleka.

          bylem w tym samym czasie co zdzisek w tym hotelu,moje odczucia nie sa znaczaco
          rozne od jego relacji....
          kwiatkiem do wszystkiego byla super lampa basenowa plywajaca przy brzegu na
          dwoch kabelkach...ona tez ma prawo pomoczyc sie,nieprawdaz??
          ogolnie odradzam,jesli masz zamiar jakotako odzywiac sie w tym hotelu,jesli to
          tylko kwestia noclegu bez patrzenia na restauracje to oceniam ten hotel na 2,5/5
          jeden z recepcjonistow,niewiem jak ma na imie bo malo mnie to obchodzilo,jest
          bardzo wrazliwy na samopoczucie klienta....dwa czy trzy razy pytal czemu jestem
          taki wsciekly gdy zamienialismy pokoj od ulicy na pokoj nad basenem.bylem zly bo
          gdy mowi mu sie 5 razy to samo na spokojnie a on zachowuje sie jakby byl gluchy.
    • anuulka Re: SULTAN BEACH - Hurgada 12.11.05, 23:12
      www.sultanbeach.com

      Witam,
      Hotel Sultan Beach odwiedzałam już 2 razy – 09.2004 i 09.2005.. Wkrótce udam
      się tam znów – 01.2006 więc dopiszę jeśli coś ulegnie zmianie bądź to na plus
      jak i na minus.

      Ogólne wrażenie:
      Hotel bardzo mi się podobał o czym świadczy fakt iż niedługo jadę tam 3 raz.
      Oczywiście 4* bym mu nie dała ale, raczej mocne 3*. Dla mnie to jednak aż tak
      dużej różnicy nie stanowi. Jestem bardzo zadowolona bo drobne niedogodności
      traktuję z przymrużeniem oka pamiętając że jestem na wakacjach i nie mam ochoty
      się stresować.

      Położenie:
      Hotel Sultan Beach znajduje się około 8 km od centrum Hurghady Sekkali na tzw.
      Village Road. Położony jest dokładnie na przeciwko lotniska od którego oddalony
      jest o ok. 2-4 km, co ma spore znaczenie przy kwaterowaniu turystów z jednego
      autokaru. Turyści mający zaplanowane wczasy w hotelu Sultan Beach z autokarów
      jadących z lotniska wysiadają na samym lub prawie samym początku. Jednocześnie
      przylatujące i odlatujące samoloty nie są uciążliwe dla wczasowiczów nawet dla
      tych zakwaterowanych w pokojach od ulicy.
      Do Sekkali jest łatwy i szybki dojazd miejscowymi „normal busami”. Koszt
      przejazdu 1 LE za osobę i za tą właśnie cenę jeździłyśmy zarówno we wrześniu
      2004 jak i we wrześniu 2005.. Czas przejazdu to 10-20 minut – w zależności od
      tego jak wiele razy zatrzymuje się po drodze aby zabrać lub próbować zabrać
      innych turystów.

      Wygląd:
      Przyznam, że bardzo mi się podoba hotel a zwłaszcza jego wygląd zewnętrzny i
      otoczenie czyli ogród. Hotel ma kształt litery E jeśli patrzeć z lotu ptaka.
      Część pokoi ma widok na ulicę, część na ogród, basen, morze. Hotel ma 3 piętra.
      W środku znajduje się dziedziniec bez dachu na którym rosną bananowce i inne
      okazy. Wieczorami siedząc przed restauracja można podziwiać rozgwieżdżone niebo.

      Recepcja i ogólne informacje:
      Recepcja jest dosyć duża. Ściany i podłogi wyłożone marmurami. Czekać na
      znajomych lub bóg wie co można na ustawionych tam fotelach i kanapach. Przy
      wejściu do hotelu znajduje się bramka do wykrywania metali albo nie wiem
      czego.. bo chyba mam w d.. ołów.. ona dzwoniła nawet jak nie miałam grama
      jakiegokolwiek metalu na sobie.. Panowie ochroniarze w tym roku dość
      skrupulatnie zaglądali do wszelkich toreb i pakunków włącznie z torbami do
      aparatów ale na szczęście udawali krótkowidzów widząc w nich zakazane
      produkty.. Zakazanymi produktami są oczywiście napoje i jedzenie kupione poza
      hotelem.. Oczywiście tłumaczą to (na recepcji wisi kartka), że to ze względów
      sanitarnych dla dobra gości wink Prawda jest chyba troszkę inna.. Wchodząc do
      hotelu z prawej strony znajduje się kantor, recepcja i sejfy z lewej. Niestety
      pokoje hotelowe nie posiadają sejfów. Jest ich jednak dosyć dużo w kanciapie
      przy recepcji. Chęć posiadania sejfu należy zgłosić na recepcji, wypełnić
      specjalny formularz, recepcjonista nie sprawdzając w żaden sposób podanych
      danych wydaje klucz.. Za zgubienie klucza buli się dość słono ale, że mam
      galopującą sklerozę nie pamiętam ile  W zeszłym roku udało mi się nawet klucz
      zgubić. Na szczęście ktoś z obsługi go znalazł i został mi z wszelkimi honorami
      oddanywink) Gorzej jakbym zgubiła na mieście albo ktoś by nie oddał. Aby dostać
      się do sejfu należy udać się do kanciapy z jednym z recepcjonistów. Do otwarcia
      potrzebny jest klucz nasz i jego.. Przy okazji można załapać się na kilka
      propozycji małżeństwa i innych propozycji.. jak wszędzie w Egipcie. Jeśli
      chodzi o wielkość, to do większości zmieszczą się tylko paszporty i pieniądze.
      Jest jednak kilka większych do których powinny wejść niewielkie płaskie kamery
      i aparaty. Na wciśnięcie tam laptopów raczej bym nie liczyła. Kasetki są dość
      długie, płaskie i wąskie. Niektóre długie, płaskie i szerokie i duże mniej tych
      niepłaskich.
      W recepcji znajduje się też centrala telefoniczna. Można z niej zamawiać
      rozmowy zagraniczne, czego nie można wykonać z pokoju. Obok wind znajduje się
      sklepik z pamiątkami. Czyli wszelkiej maści duperelami. Ceny są jednak duuużo
      wyższe niż na mieście za to samo. Zakupy w nim proponuję więc tylko tym którym
      nie chce się wystawiać 4liter za hotel lub mają stracha przed zakupami na
      mieście. A wiem, że są i tacy..
      W zeszłym roku były dosyć duże problemy ze zmianą pokoju jaki dostało się przy
      zakwaterowaniu. Doliczali 4 USD za osobę za noc.. Raczej nie wchodziły w grę
      bakszysze. W tym roku nie wiem, ponieważ od razu dostałam taki pokój którego w
      żadnym wypadku zmieniać bym nie chciała.
      Kupując teraz wycieczkę na styczeń 2006 zauważyłam, że większość polskich biur
      podróży ma już rozgraniczenie jeśli chodzi o pokoje od ulicy i od morza.
      Oczywiście te drugie są droższe o chyba 200 PLN za osobę za tydzień. Nie
      pamiętam czy w przypadku każdego biura ta dopłata jest taka sama. Jest to
      jednak zaznaczone w ofertach lub informują przy rezerwacji.
      Recepcja w hotelu Sultan Beach pracuje całą dobę. Można zamówić w niej
      budzenie, jeśli następnego dnia jedziemy na wycieczkę, zamówić breakfast boxy..
      Recepcja nie czyni już wyrzutów jeśli ktoś wybiera się na fakultety z lokalnym
      biurem a nie rezydentem biura podróży z którym przyjechało się do hotelu. Nie
      ma już problemu z „Breakfast boxami” ani z budzeniem. Zapisują w książce z
      którym biurem pojechało się na wycieczkę. To tak w razie „draki” wink
      Hotelowy kantor jest częściej i dłużej czynny niż rok temu. Chętnie rozmieniają
      tam pieniądze.
      W razie nieczynnego kantoru nie miałam problemu z wymianą lub rozmienieniem
      pieniędzy w recepcji po takim samym kursie.

      Pokoje:
      Miałam okazję mieszkać zarówno w pokoju typu Back jak i w pokoju typu Front.
      Oczywiście, że ten pokój z widokiem na ogród i morze bardziej mi się podobał
      niż ten z zeszłego roku z widokiem na ulicę ale nie ma co dramatyzować bo od
      ulicy też może być fajnie.
      Pokój od ulicy – Mieszkałam na drugim piętrze w skrzydle położonym dalej od
      centrum. Widok miałam na boisko piłkarskie i lotnisko w dali zaś na horyzoncie
      góry. Codzinnie mogłam podziwiać zachód słońca nad górami i samoloty siadające
      na pasie  Oczywiście też na panów grających w piłkę – chyba jakaś przyzwoita
      drużyna bo wszyscy tak samo ubrani wink
      Trąbienie busików nie było ani natarczywe ani bardzo słyszalne w nocy.
      Minus to brak balkonu i co za tym idzie miejsca do suszenia ręczników kostiumów
      i innych rzeczy. Był też dużo mniejszy ale wystrój i meble te same co w tym od
      strony morza.
      Plus był taki, że klima działała bez konieczności trzymania klucza w specjalnie
      do tego przystosowanej dziurce wink Jak wychodziłyśmy z pokoju ustawiałyśmy
      temperaturę i po powrocie z plaży od razu wchodziło się do chłodku. Lepiej w
      nim też działało ustawianie konkretnej temperatury. Reszta bez różnicy.
      Pokój od morza – szczęki nam opadły w tym roku jak od razu dostałyśmy taki
      pokój, bez proszenia się, bez dopłat.. nie liczyłyśmy na to. Pokój był bardzo
      duży, balkon z przepięknym widokiem. Na balkonie 2 krzesła ogrodowe. Duży minus
      to klimatyzacja. Po pierwsze działała tylko jak byłyśmy w pokoju a po drugie
      nie dało się jej ustawić więc albo był ziąb jak w psiarni albo cieplutko. Co
      jakiś czas więc trzeba było ją włączać i wyłaczać. Nie można było zostawić
      włączonej na noc bo robiło się jak w kostnicy. Zostawiałyśmy wyłączoną ale nad
      ranem trzeba było włączyć bo słońce pomimo bardzo grubych i nieprześwitujących
      zasłon sprawiało, że w pokoju robiło się niemiłosiernie gorąco.
      W każdym pokoju znajdują się dwa telefony tzn. po jednym w pokoju i w łazience.
      Jest mała rozpiska jak dzwonić na zewnątrz, na recepcję, z pokoju do pokoju, do
      serwisu sprzątającego i do room service. Room sernice działa 24/h ale nie
      korzystałyśmy.
      W tym roku w pokojach pojawiły się: czyściki do obuwia, igły i nitki itp.,
      notesik i długopis. Nie było tego rok temu.
      Niestety w pokojach n
      • anuulka Re: SULTAN BEACH - Hurgada 12.11.05, 23:14
        W tym roku w pokojach pojawiły się: czyściki do obuwia, igły i nitki itp.,
        notesik i długopis. Nie było tego rok temu.
        Niestety w pokojach nie ma czajników. My miałyśmy grzałkę. Hotel nie dysponuje
        żelazkami. Niedrogo można zamówić pranie. Wszystko wrzuca się do specjalnie
        przygotowanego worka i opisuje a następnie dzwoni na recepcję i ktoś przychodzi
        odebrać.

        Łazienki:
        Nie różniły się chyba niczym ta z zeszłego roku jak i ta z tego. No może w tym
        pokoju od ulicy lepiej spływała woda spod prysznica. Ręczniki zmieniali nam
        codziennie czy chciałyśmy czy nie. Jest naklejka, że zmieniają tylko jeśli
        rzuci się je na podłogę ze względu na ochronę środowiska ale chyba woleli dać
        nowe niż składać stare. Często miałyśmy więcej ręczników niż przydziałowo.
        Łazienka zaopatrzona jest oprócz typowych rzeczy jak toaleta, prysznic,
        umywalka także w suszarkę …. Tragedia…. Są dwie szklanki, mydełka, szamponiki i
        pojawiły się też foliowe czepki na głowę czego nie było w ub. r.


        Serwis sprzątający:
        Panowie bardzo mili. Zawsze ci sami. Zostawiałyśmy im codziennie po 1 LE na
        głowę. Bardzo dokładnie sprzątali i wszystko układali. Zostawiałyśmy aparat,
        komórki, portfel i wszystko było na miejscu nietknięte. Czasem mnie wkurzali
        nadgorliwością dobijając się przed 8 rano. W końcu na noc zaczęłyśmy wywieszać
        kartkę nie przeszkadzać którą nam zabierali a potem się śmiali czy tego
        szukamy.. grrr… ale raz nas uratowali jak zatrzasnęłyśmy klucz w pokoju więc
        wybaczałyśmy im głupie żarty..

        Minibar:
        Minibar, czyli to oczywiście minilodówka i oczywiście płatna i to chyba również
        dla posiadaczy AI. Na początku pobytu pytają czy ją otworzyć. Właściwie
        codziennie przychodził człowiek od minibarków – zapowiadał się telefonicznie -
        i sprawdzał czego brakuje i co trzeba donieść oczywiście zbierając podpisane
        rachunki. Nie płacimy gotówką i pamiętamy aby wpisać TOTAL czyli łączną kwotę
        do zapłaty i skreślić pozostałe rubryki.
        W minibarze znajdują się:
        2x CocaCola w puszce (w zeszłym roku były to małe butelki szklane)
        2x Fanta pomarańczowa w puszce
        2x Sprite w puszce
        2x Woda niegazowana 0,75l
        2x Woda gazowana 0,75l
        4x Soczki 0,33 (Mango, Guana, Orange, Pinapple – wszystkie ichniejsze
        obrzydliwie słodkie)
        2x Stella Bear
        2x Imported Bear
        Nikt nie czynił nam wyrzutów, że w minibarze trzymałyśmy produkty importowane z
        lokalnych sklepów mimo oficjalnego zakazu wnoszenia do hotelu produktów
        żywnościowych wink
        W ostatnich dniach ostatniego mojego pobytu wodę w minibarkach zmienili na
        Siwa. Podobno nowe zarządzenie, ale jak narzekałam, że jest niesmaczna to
        dostałam spowrotem tą co wcześniej.. nie pamiętam nazwy chyba na literę „o”.

        Ogród:
        Ogród otaczający hotel jest naprawdę imponujący. Masa zieleni. Wiele wysokich
        bujnych palm, żywopłoty, kwiaty i inne rośliny sprawiają naprawdę fantastyczne
        wrażenie. Tuż przy hotelu są też sadzawki otaczające małe wysepki na które
        prowadzą mostki. Bajka!

        Plaża:
        Plaża Sultana raczej nie zachwyci. Tych co oczekują romantycznych spacerów
        brzegiem morza jak nad naszym Bałtykiem spotkać może małe rozczarowanie. Plaża
        to sztucznie stworzona zatoczka która przedzielona jest pomostem dzielącym ją
        pomiędzy hotel Sultan Beach i Marmara Club. Na końcu pomostu cumują statki co
        wprawdzie ma trochę uroku ale niektórym morze przeszkadzać. Wzdłuż ustawione są
        oczywiście bezpłatne leżaki z materacami ustawione pod parasolami wiklinowymi
        czy coś takiego. Ręczniki pobiera się idąc na plaże ze specjalnego domku
        ręcznikowego. Jeden jest przy basenie drugi przy plaży.
        Chłopcu ręcznikowemu należy podać numer pokoju który sobie wpisuje w kajecik i
        dać w zastaw „towel badge” – specjalną karteczkę na wydanie ręcznika którą
        każdy z wczasowiczów otrzymuje przy zakwaterowaniu. Następnie po zakończonym
        plażowaniu danego dnia należy ręcznik odnieść, odebrać karteczkę i miły pan
        skreśli nas z listy. Na jedną karteczkę wydawany jest jeden ręcznik. Zgubienie
        karteczki powoduje uszczuplenie portfela ale nie wiem o jaką kwotę. Karteczki
        te trzeba bowiem zdać przy wykwaterowaniu i w razie braku naliczona ma być
        stosowna opłata. Ręczniki są codziennie czyste co zmieniło się na plus ponieważ
        rok temu często odnosiłam wrażenie, że nie są pierwszej świeżości. Zazwyczaj
        nie ma problemów z miejscem na plaży. Przynajmniej nie zdarzyło nam się nigdy
        byśmy nie miały gdzie się położyć. Przy basenie już nie jest tak różowo bo tam
        często brakuje miejsc.. W tym roku na domku ręcznikowym pojawiła się informacja
        iż nie można rezerwować leżaków.. Czy tak jest w rzeczywistości nie wiem bo nie
        testowałam czy da się tego dokonać za bakszysz..
        Ci którzy oczekują rafy przy hotelu będą zawiedzeni.. Na samym końcu zatoczki
        są jedynie jakieś marne i nieciekawe resztki. Zawsze jednak można natknąć się
        tam na grupkę ciał w maskach, rurkach i płetwach poszukującą podwodnych cudów..
        Ja spróbowałam tylko raz…. Woda mętna, rafa koloru szaroburego, rybek jak na
        lekarstwo.
        Zatoczka ta ma jednak sporą zaletę dla tych co nie są wytrawnymi pływakami
        ponieważ woda jest dość płytka i nie ma wielkich fal. Plaża jako niewielka jest
        też bardziej kameralna niż wielkie i rozległe. ównież Ci którzy uczą się pływać
        na deskach u niestrudzonego Jamaiki w przypadku wpadnięcia do wody głęboko nie
        polecą wink Trzeba jednak na tych kursantów uważać. Chwila nieuwagi Mohammeda a
        żółtodziób wpływał komuś na plecy lub głowę co kilka razy skończyło się krótką
        acz soczystą wymianą zdań.
        Wspomniane wyżej lekcje windsurfingu pobierać można u wspomnianego Jamaiki jako
        że na plaży działa centrum sportów wodnych. Ci którzy surfują samodzielnie mogą
        wypożyczyć sprzęt i śmigać na otwarte morze. Nie znam cen, ponieważ byłam
        odporna na namowy do nauki. W centrum sportów wodnych można wypożyczyć rower
        wodny. W tym roku wymienili 2 stare na 2 nowe. Koszt godzinnej przejażdżki to o
        ile dobrze pamiętam 60 LE.
        Niestety wypożyczając rower nie usłyszy się żadnych sugestii co do tego, że
        rowerkiem pływa się tylko po zatoczce a próba wypłynięcia na pełne morze może
        się dla śmiałków źle skończyć.. wink My spróbowałyśmy i były to najgorsze chwile
        jakie przeżyłam w Egipcie. Na dużych falach nie mogłyśmy kompletnie nad
        piekielną machiną zapanować. Nogi i ręce zrobiły się z waty my sztywne i tylko
        każda drążek szarpała w swoją stronę a pedałowanie niewiele wnosiło wink Koniec
        końców skończyło się pomyślnie – przeżyłyśmy ale jeszcze długo potem czułyśmy
        mocne kołatanie serc wink Z tego co zaobserwowałam potem co sprytniejsi
        przepływali pod molo dzielącym teren Sultana z terenem hotelu budowanego po
        prawej. Czyli tak naprawdę są dwa mola czy tam pomosty – z prawej i lewej
        strony zatoczki. Stojąc twarzą w stronę morza hotel Marmara znajduje się z
        lewej strony, ten budowany z prawej. Dodam, że w Marmarze to raczej tylko
        francuskojęzyczne towarzystwo wypoczywa a hotel ten jest zupełnie nowy i został
        otwarty gdzieś pomiędzy moim pierwszym i drugim pobytem.
        Na plaży znajduje się też centrum nurkowe. Można tam pobierać nauki nurkowania
        jak i wypożyczać sprzęt ABC. To wszystko co wiem o tym miejscu.
        Po plaży niestrudzenie kursują naganiacze wycieczkowi. Oczywiście mają tylko
        speszjal prajs ounly for ju wink Oprócz naganiaczy wycieczkowych stałym
        spacerowiczem jest też wielbłąd Oskar. Bardzo sympatyczne bydle. Naliczyłam 3
        panów z którymi Oskar pokazuje się na plaży. Jeden o bardzo chudych nóżkach
        niemówiący prawie po angielsku, drugi świetnie władający polskim (chyba Rafael
        się przedstawiał albo jakoś tak) i trzeci którego za dobrze nie pamiętam. Pan o
        chudych nóżkach w przerwach uczy się surfowania i idzie mu coraz lepiej.. Może
        chce wygryźć kumpla Jamajce?? Jamaica naucza w 3 językach (choć podobno zna
        sześć) – po angielsku, rosyjsku i niemiecku. W związku z tym, że w tym roku w
        Sulta
        • anuulka Re: SULTAN BEACH - Hurgada 12.11.05, 23:16

          Może chce wygryźć kumpla Jamajce?? Jamaica naucza w 3 językach (choć podobno
          zna sześć) – po angielsku, rosyjsku i niemiecku. W związku z tym, że w tym roku
          w Sultanie było jak na Krymie – prawie sami Ruscy to całymi dniami słyszałam
          tylko „Naga! Naga! Ruka wyże, maszta bra..” czy jakoś tak.. Brr.
          Na końcu zatoczki siedzi sobie smutny pan w budce i uniformie i nie wiem czy
          pilnuje, żeby nie przechodzić do drugiego hotelu, czy co.. ale jest. Między
          plażą i basenem znajduje się boisko do siatkówki które codziennie było dość
          mocno oblegane przez zapaleńców którym nie przeszkadzało, że żar lał się z
          nieba i twardo grali w siatę całymi dniami. Jest też kort do tenisa ale tam
          żywej duszy nie widziałam ani teraz ani rok temu. Przy plaży znajduje się też
          prysznic i toaleta a kawalek stamtąd bar. Z tego co wiem posiadacze All
          Inclusive sami muszą dreptać do baru po napoje i jedzenie. Uprzywilejowani są
          ci co płacą dodatkowo. Im jest jedzenie i picie donoszone do leżaków wink Ból
          jest tylko taki, że kelnerzy z menu kręcą się w tą i spowrotem i ciągle pytają
          czy nie jesteś głodny/a czy nie chce Ci się pić.. Na odpowiedź, że nie ciągle
          pytają „Dlaczego”… Hmm a musi się ciągle coś chcieć? Ceny nie są zabójcze o ile
          nie wie się po ile te same rzeczy można zamówić w knajpach na mieście wink
          Kelnerom nie płacimy w gotówce lecz podpisujemy czeki. Należy pamiętać aby
          zawsze wpisać TOTAL i przekreślić pozostałe niewykorzystane linijki. Mi się nie
          zdarzyło ale słyszałam od ludzi wracających z innych hoteli, że często
          praktykowane jest dopisywanie do zamówionych rzeczy innych niezamówionych. Przy
          plaży znajduje się też dyskoteka pod gołym niebem działająca wieczorami i plac
          zabaw dla dzieci..

          Basen:
          Basen jest dosyć ciekawie zaprojektowany. Coś jakby 2 połączone koła czyli taka
          ósemka czy cuś wink Woda nie śmierdzi już tak chlorem jak rok temu. Na środku
          basenu znajduje się bar. Zamówienia można składać prosto z wody i dokonywać
          konsumpcji na umieszczonych w basenie zanurzonych krzesłach barowych wink W
          jednej części basenu znajduje się kosz do siatkówki i bramka do water polo??
          Nie zwróciłam uwagi czy jest wydzielona część dla dzieci. Wokół basenu
          ustawione są osłonięte parasolami leżaki. Zawsze jest tam masa ludzi. Człowiek
          przy człowieku, ciało przy ciele.. Mi to nie odpowiada..
          Przy basenie odbywają się w sezonie letnim animacje ale nie będę opisywać
          ponieważ z racji tego iż przy basenie się nie wylegiwałam to niewiele widziałam
          i pamiętam.  Jedyne co pamiętam to to, że muzyka była ta sama i w tym i w
          zeszłym roku.
          Woda w basenie nie śmierdzi już tak chlorem jak w roku ubiegłym, mimo to
          wolałam kąpać się w wodzie solonej czyli w morzu. Koło basenu znajduje się
          spora szachownica. Można obserwować zmagania tych którym podoba się dźwiganie
          metrowej wielkości szachów wink
          Przy wejściu do hotelu od strony basenu znajduje się restauracja a la carte.
          Można spożywać jedzenie zarówno w środku jak i na wiklinowych fotelach przed
          restauracją na świeżym powietrzu. W wejściu można też kupić lody kulkowe.

          Rozrywki:
          W Sultanie znajduje się Fitness Club z którego nie korzystałam, Billard Club do
          którego nie chodziłam, coś na kształt klubu nocnego czyli jakiś bar..
          Wieczorami organizowane są różne imprezy socjalne wink jak pokazy tańca brzucha,
          występy kapeli beduińskich, dyskoteki, wybory miss i mistera itp. Nie gustuję w
          takich hotelowych imprezach więc też tam nie zaglądałam.

          Kuchnia / Restauracja/ Jedzenie:

          Jako, że korzystałam z opcji HB jestem w stanie opowiedzieć tylko o śniadaniach
          i obiadokolacjach. Śniadania podawane są w godzinach 7-10, obiadokolacje w
          godzinach 19-22. Bez różnicy o której godzinie chodziliśmy na posiłki nigdy nie
          zdarzało się aby zastać puste stoły czy resztki jedzenia. Na mój gust bardzo
          poprawiło się jedzenie jeśli chodzi o kolacje. Śniadania praktycznie takie same
          jakie były w 2004 czyli troszkę monotonne. Zawsze duży wybór różnego rodzaju
          dań zarówno na ciepło jak i na zimno. Na kolację olbrzymia ilość wyrobów
          cukierniczych. Niestety jeśli chodzi o owoce to pojawiały się tylko na zmianę
          arbuzy (pycha) i melony (mniejsza pycha). Po arbuzy zawsze ustawiała się spora
          kolejka.
          Zdarzało się, że trzeba było trochę poczekać na wpuszczenie do sali ze względu
          na chwilowe przeładowania.. Nigdy jednak nie musiałam długo czekać a i tak
          zazwyczaj nie było kolejki.
          W restauracji dość mocno podkręcają klimatyzację więc można czasem ciutek
          zmarznąć. Kelnerzy bardzo sympatyczni i uczynni uwijają się jak w ukropie,
          stale mając na oku czy wszystko jest jak należy, czy są sztućce, serwetki,
          zabrane brudne naczynia. Czasem są aż nazbyt gorliwi i mogą sprzątnąć talerz
          zanim skończymy jeść jeśli np. po coś odejdziemy od stolika wink
          Wchodząc do restauracji warto położyć na stole swój klucz od pokoju aby nie
          okazało się, że po nałożeniu sobie jedzenia nie będzie gdzie usiąść. Do kolacji
          napoje są w opcji HB oczywiście płatne.
          Przy drzwiach wejściowych stoi sobie pan i notuje na kartce z którego pokoju
          się przyszło ale jakiejś specjalnej skrupulatności w tym nie zauważyłam. W roku
          ubiegłym nikt nie stał i nie spisywał. Jedna ściana restauracji jest zrobiona z
          szyb dzięki temu można podczas posiłków przyglądać się rosnącym palmom i
          plumkającej w sadzawkach wodzie. W związku z tym, że posiłki oferowane są w
          formie szwedzkiego stołu, jeść można do woli aczkolwiek uważam, że nakładanie
          na talerz wszystkiego jak leci w ilościach nie do przejedzenia a potem
          zostawianie ¾ na talerzu nie świadczy o nas zbyt dobrze. Przecież zawsze można
          sobie dołożyć.

          Okolice Hotelu / Sklepy:
          Wychodząc z hotelu kilka metrów w prawo znajduje się sklepik spożywczo-
          kosmetyczno-duperelkowy. W zeszłym roku tylko tam się zaopatrywałam, jednak w
          tym roku odkryłam Abu Ashara (czy tak jakoś) sklep z ustalonymi cenami np.
          naprzeciwko hotelu Sea Gull w centrum, i stwierdziłam, że tam przy Sultanie
          płaciłyśmy kilkakrotnie więcej niż w tym markecie. No i wybór znacznie
          mniejszy. Na plus przemawia to, że pan który prowadzi ten sklep jest na prawdę
          bardzo miły i sympatyczny i każdy zakup premiowany jest cukierkiem dla
          kupującego i osoby towarzyszącej hehehe 
          Obok wspomnianego sklepiku przy Sultanie znajdują się też: sklep z ubraniami,
          apteka, sklep z perfumami, sklep z biżuterią. Tak naprawdę to wszystkie te
          sklepy tam znajdujące się należą do budynku hotelu i wszystkie są dużo droższe
          niż ich odpowiedniki w centrum.
          Jeśli wyjdziemy z hotelu i od razu udamy się w lewo to po paru krokach dotrzemy
          do powstałej niedawno kafejki internetowej. Pan Mohammed nastawia klimę tak,
          jakby chciał odstraszyć klientów wink Brr. Trzeba się ubrać nawet w środku lata.
          Kafejka czynna jest o ile dobrze pamiętam od 2 do 2. Komputerów jest kilka.
          Ceny dużo wyższe niż centrum, ale za to blisko.
          Jeśli przejdziemy na drugą stronę ulicy to jest tam super market czyli
          spożywcza wielkości 8x8 metrów na moje oko wink Oczywiście ceny nie powalają..
          Obok niego kilka sklepów z pamiątkami i knajpa Big Brother działająca do
          ostatniego klienta. Można tam zjeść, napić się, zapalić sheeshe a wszystko w
          miłej atmosferze i za rozsądne pieniądze. Napiwki i serwis wliczone są w cenę i
          za każdym razem trzeba stoczyć walkę, żeby coś im zostawić. Jeszcze kawałek
          dalej znajduje się znane z forum biuro Orbit Tours z którego korzystałam i
          teraz i rok temu. Oceniać biura tu jednak nie będę bo to nie miejsce na
          ocenianie biur lokalnych ani ich oferty. Idąc cały czas w prawo w stronę
          centrum mijamy różne hotele i sklepy sklepy sklepy i ich namolnych handlarzy.
          Warto czasem zajrzeć do Grand Hotelu w którym praktycznie każdego wieczoru
          posłuchać na żywo można Egipcjanki śpiewającej światowe i egipskie przeboje.
          Babka ma super głos i aż gęsiej skóry można dostać z wrażenia słuchając. Zawsze
          musiałyśmy z
          • anuulka Re: SULTAN BEACH - Hurgada 12.11.05, 23:17
            Babka ma super głos i aż gęsiej skóry można dostać z wrażenia słuchając. Zawsze
            musiałyśmy zajrzeć choć na kilka piosenek. Większość wykonywała naszym zdaniem
            lepiej niż ich znani wykonawcy. Gdybym miała kamerę…
            Jeszcze parę kroków a z lewej strony ulicy jest już Hard Rock Cafe.. Chyba
            niedawno otwarte albo przegapiłam rok temu.. a trochę dalej nowopowstała
            promenada której komentować nie będę bo mnie nie urzekła..
            Idą z Hotelu w lewo do niczego się już nie dojdzie wink Tam są już tylko oddalone
            spory kawałek hotele.

            Jeśli ktoś ma jakieś pytania to chętnie odpowiem.
            Część zdjęć z zeszłego roku można oglądać:
            community.webshots.com/user/anuulka
            jak tylko uporam się z tegorocznymi też wrzucę na Webshots.


            Pozdrawiam
            • nina993 Re: SULTAN BEACH - Hurgada 18.11.05, 00:49
              czesc anuulka mam pytanie odnosnie nauki windserfingu u tego chłopaka warto w
              ogole sie z nim uczyc?Zawsze chciałam tego sprobować a w tym roku jescze
              wybieram sie do Sultana.Fajny on w ogole?z gory dzieki za info.pozdrawiam
              • anuulka Re: SULTAN BEACH - Hurgada 19.11.05, 21:40
                Czy fajny pytasz o hotel czy Jamaice? Czy warto sie u niego uczyc? Mysle ze
                tak. Widzialam ludzi ktorzy zaczynali, poczatki mieli trudne ale potem calkiem
                niezle juz po zatoczce smigali.. Na poczatku ma delikwenta uczacego sie na
                sznurku. Kawalek sie odplywa i on przyciaga spowrotem i tak iles razy. Tlumaczy
                troche jak to jest od kwestii technicznej a potem plywa sie samemu, a on idzie
                obok wzdluz plazy i podpowiada. Mowi po angielsku, niemiecku i rosyjsku. Choc
                ostatnio obiecal nauczyc sie polskiego wink
                • anuulka Re: SULTAN BEACH - Hurgada 23.01.06, 19:44
                  Zima w Sultanie.. niewiele rozni sie od lata oprocz temperatury i ilosci
                  naszych wschodnich sasiadow ktorzy wraz z nami wizytowali hotel. Bylo ich
                  wiecej niz mrowkow wink Plaza mocno sie skurczyla. Bardzo duzo wody bylo wiec
                  prawie o polowe mniej miejsca na lezaki. Jedzenie niestety gorsze niz we
                  wrzesniu. Pokoj dostalysmy tym razem od strony ulicy w skrzydle blizej Sakkali
                  dokladnie na przeciwko Big Brothera. To ze maly nie bylo problemem ale panowie
                  od sprzatania mieli powazne problemy ze wzrokiem i jakos brudu i kurzu nigdy
                  nie mogli dojrzec. Doszlo do tego ze na podlodze kladlysmy kartke z prosba umyc
                  podloge. Myli ale tylko na srodku...Koty i wlosy az sie gonily po pokoju. Mp
                  coz... jesli panowie bardziej przykladali sie do tworzenia coraz bardziej
                  wymyslnych stworow z recznikow to i taki byl efekt..Klimatyzacja grzejaca
                  bardzo dobrze za to spelniala swoja grzewcza role. Po ustawieniu na 30 stopni w
                  krotkim czasie w pokoju robilo sie goraco jak w piekle. Na samo szczescie wink
                  Pan od minibaru nie byl namolny tak jak ostatnio za to szef sprzatajacych nie
                  mogl pojac ze kartka nie przeszkadzac znaczy nie przeszkadzac i wydzwanial co
                  chwila czy wszystko madam ok i czy mozna w tej wlasnie chwili sprzatac.. Malo
                  go nie ukatrupilam przy ktoryms razie. Nie moglysmy za to narzekac na ilosc
                  recznikow. W ktoryms momencie mialysmy ich juz kilkanascie smile Chyba mieli
                  nadmiar i nie mieli gdzie trzymac wink
                  Odkrylysmy ze na plazy mozna zamowic pyszna pizze... Pizza kosztowala tyle co 2
                  niezbyt smaczne kawy. Np. za Margerite placilysmy 22,5 (palce lizac) za 2 kawy
                  24.. Byly tez drozsze troszke pizze ale Margerita ze wspanialymi o tej porze
                  roku pomidorami smakowala najlepiej. Jesli cos sobie jeszcze przypomne dopisze.
                  • anuulka Re: SULTAN BEACH - Hurgada 30.01.06, 19:02
                    Zapomnialam napisac ze kawiarenka internetowa znajdujaca sie z lewej strony
                    (wychodzac z Sultana) przestala istniec.. krotki byl jej zywot.
                    Na recepcji kolo kantoru pojawil sie za to bankomat. Bralam pieniachy raz -
                    karta Visa Electron PKO BP Inteligo. Prowizja za wybranie 400 LE wyniosla 8.5
                    PLN.
                    Kantor dzialal codziennie rano i pod wieczor w okolicach kolacji ale dokladnych
                    godzin nie podam. Nie bylo nigdy problemu aby w godzinach nieczynnego kantoru
                    wymienic dolary na funty na recepcji. Kurs byl troche nizszy. W kantorze 5,73 a
                    na recepcji 5,5 o ile cos mi sie nie pomylilo.
                    Panowie w busach jezdzacych do centrum wydawali sie jakby mniej cwani niz
                    dotychczas.. Moze Ci cwansi pojechali na urlop albo zapadli w sen zimowy.. Ani
                    razu zaden nie cwaniaczyl z cena za przejazd w przeciwienstwie do podchodow
                    jakie praktycznie za kazdym razem czynili we wrzesniu.. Ale moze mialam
                    poprostu szczescie.
                      • anuulka Re: SULTAN BEACH - Hurgada 23.05.06, 16:01
                        W maju 2006 niewiele sie zmienilo.. Ten sam kurz co lezal w styczniu lezy do
                        tej pory, te same twarze padlych much strasza teraz co wczesniej.. Eh.. Nie
                        wiem jak w pokojach od strony basenu ale przyznam ze zaczal mnie brud juz ostro
                        irytowac. Okna tak brudne ze moga sluzyc za firanki. A serwis sprzatajacy
                        upierdliwy i tylko na bakszysz czeka. Jednak czy sie daje czy nie nie ma
                        roznicy. Na poczatku dawalysmy 5 LE co drugi dzien. Pod koniec drugiego
                        tygodnia juz sie zdenerwowalysmy i przestalysmy wogole dawac bo mimo bakszyszu
                        to juz nawet szklanek nie chcialo sie przeplukac.
                        Jesli chodzi o inne kwestie zwiazane z hotelem to wszystko nadal bardzo mi
                        odpowiada. Tym razem dostalismy najwiekszy z sejfow i naprawde i wielki aparat
                        i kamera i masa innych rzeczy sie tam miesci. Niestety ciezko o te najwieksze.
                        Nam sie udalo jako ze juz nie pierwszy raz wizytowalysmy hotel to dla nas
                        zatrzymali.
                        Tuz przed naszym odjazdem rozebrali i wyniesli z holu kantor.. Ciekawa jestem
                        czy chwilowo w ramach zmian czy na stale.
                        Na przeciwko hotelu w tylnej uliczce znajduje sie kafejka internetowa ktora
                        wczesniej miescila sie w hotelu.
                        • anuulka Re: SULTAN BEACH - Hurgada 28.12.06, 15:11
                          Moj piaty raz w Sultanie mial miejsce w drugiej polowie pazdziernika 2006.
                          Kantor nie wrocil na swoje miejsce, bankomatu tez nie ma, a szkoda...
                          Zmienil sie widok przed hotelem. Zamiast ulicy jest krajobraz ksiezycowy.
                          Wszystko rozkopane - robia deptak, stawiaja latarnie.. ciekawe kiedy skoncza.
                          Reszta bez zmian albo niezbyt zauwazalne wink
                          • aksjommat Re: SULTAN BEACH - Hurgada 24.02.07, 19:08
                            hej

                            Wybieram się pierwszy raz do tego hotelu pod koniec tygodnia, tj 2 marca. Opini
                            jest mnóstwo i dość zróżnicowanych. w biurze polacają jako b. dobry jak na
                            egipskie standardy. Mam dwa pytania: jaka jest mniej więcej temperatura w marcu
                            i czy można załatwić sobie pokój od strony ogrodu bez opłat, o czym dużo
                            czytałam, że takowe próby załatwiania drogą e-mailową były czynione wink ??
                            pozdrawiam - mirabelka
                            • anuulka Re: SULTAN BEACH - Hurgada 30.05.07, 17:15
                              Wlasnie wrocilam z mojego szostego pobytu w Sultan Beach.
                              Troche sie zmienilo od pazdziernika. Zamiast rozkopanego klepiska przed hotelem
                              jest piekny deptak z palmami. Wokol nowe sklepy, wkrotce na przeciwko wejscia
                              bedzie restauracja rybna. W pasazu sklepowym w Sultanie (w srodku) jest kantor,
                              oddzial banku HSBC jest w hotelu obok - Marmara Club. Kurs dolara ok. 5,68-
                              5,69. Coraz wiecej jest pomaranczowo granatowych taksowek. Kurs do Sakkalli
                              wraz z napiwkiem kosztuje 10 LE bez roznicy czy w dzien czy w nocy.
                              W hotelu odnawiaja sporo pokoi ale nie jest to uciazliwe. Tak naprawde
                              widzialam to tylko z balkonu. Ostatniego dnia na calym 3 pietrze w pokojach od
                              strony morza zmienili telewizory na nowiutkie, przypuszczam ze sukcesywnie beda
                              wymieniac w pozostalych. Serwis sprzatajacy naprawde przykladal sie do swojej
                              roboty, wczesniej bywalo roznie. Od 15.05 podobno tylko opcja all inclusive
                              dostepna jest w tym hotelu.
                              • anuulka OPCJA ALL INCLUSIVE 10.06.07, 20:07
                                1. American Buffet Breakfast from 7AM till 10AM
                                Lunch Buffet from 1PM till 3PM
                                Dinner Buffet from 7PM till 10 PM
                                All above buffet will be served at La Palma Restaurant

                                2. Snacks are served from 10 AM till 6 PM daily
                                At Swimming Pool Bar and Beach Bar (Self Service)

                                3. Coffee, tea & pastries from 4PM till 5 PM
                                At Swimming Pool Bar and Beach Bar and at Piano Bar (Self Service)

                                4. Local Alkoholic Drinks - Local beer, wine, local spirits only
                                All soft drinks, tea and coffee
                                Available at La Palma restaurant during buffet, Pool Bar, Beach Bar from

                                • anuulka Re: OPCJA ALL INCLUSIVE 10.06.07, 20:11
                                  10 AM till sunset. Available at Piano Bar (Billiard Longue) from 10AM till 10PM
                                  Self service

                                  5. Ice cream for children from 10AM till sunset

                                  6. Tennis 1/2 hour per week per guest during the day.

                                  7. Billard 1/2 hour per week per guest 10AM-10PM

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka