nowaewa
19.02.07, 21:58
Witam,
pt.wikipedia.org/wiki/Candomblé
pl.wikipedia.org/wiki/Candomblé
Bedac w Brazylii namowino mnie na obycie rytulau condomblé prze osobe tzw. sensitiva, majace
teraz dyplomy panstwowe do praktykowania takich ceremonii. Powodem bylo, ze cierpie na
chroniczna, ale niegrozna chorobe.
Ta strasza pani, ktora prowadzila ceremonial wogole nie wspomniala mi o mojej chorobie, natomiast
duzo opowiadala mi o moim zyciu uczociowym/malzenskim, jak to robia wrozki czesto kobietom.
Zrobila ofiary z golebi, kury, kwiatow itp.
Opowiedziala mi tez jakie orixas czuwaja nade mna i na koniec wreczyla mi korale zwiazane z tymi
bostwami, ktore zostaly poswiecone. Powiedziala mi, ze nikt oprrocz mnie nie moze dotykac tych
korali. Niestety nie bardzo przywiazywalam do tego wage, ale teraz chcialabym pozbyc sie tych
korali.
Ona powiedziala mi, ze w przypadku, gdyby ktos inny niz ja doktnal te korale, nalzey je wyplukac w
rzece albo morzu, ale nigdy w zadnej stojacej wodzie typu staw czy kanal. Mam dostep do rzeki, ale
jak mowilam chcialabym sie pozbyc tych korali.
Czy ktos z Was wie czy wolno to zrobic i jak nalezy to zrobic. Czy wlasnie mozna je wyrzucic do
rzeki lub morza? Albo tyko do morza, bo czesc ceremonii odbywala sie na morzem?
Wiem, ze Brazylijczy przywaizuja duza wage do tych wrozb, nawet perezydent Brazylii, przywiazuje
do nich wage.
Wiec nie wiem.
Szczerze mowiac jestem troche przestraszona miec cos takiego w domu.
Moja obawa wynika stad, ze kiedys znajomy, ktory ma galerie sztuki z unikalnymi, starymi maskami
afrykanskimi, jak sie dowiedzial, ze wyszlam za maz i mam nowe mieszkanie, to podarowal mi taka
maske.
Moj maz uwazl, ze przynosci nam pecha(mielismy troche dysput na poczatku malzenstwa, ale nic
groznego), ale maz jakos jej nie czul, i mimo, iz mila duzo wartosc komercyjna,
pozbyl sie jej.
Troche mam takie uprzedzenie wobec tych korali.
Co zrobic? Czy ktos z Was wie, czy warto je zatrzymac, oczyszczajc je woda morska czy z rzeki, czy
ich sie pozbyc?