Gość: marcin
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.06.07, 20:25
cześć wszystkim.
Skończyłem w tym roku liceum i chciałbym wyjechać do USA na dwa miesiące żeby
podszkolić angielski, odpocząć, pozwiedzać itd. W NY mieszka rodzina blisko
zaprzyjaźniona z moja, dostałem od nich zaproszenie. Myślałem, że decyzję o
wyjeździe podjąłem zbyt późno i że na rozmowę z konsulem trzeba będzie czekać
wieki, ale o dziwo sam mogłem sobie wybrać termin. Wybrałem czwartek 28
czerwca. Trochę poniewczasie zorientowałem się, że ten pośpiech mógł mi jednak
trochę zaszkodzić. Z tego co czytałem, dobrze jest mieć podczas rozmowy jakiś
papierek na potwierdzenie tego, że ma się zamiar wrócić do kraju i że indeks
najczęściej załatwia sprawę. Tylko że wtedy (28 czerwca) nie będę miał jeszcze
ani indeksu, ani nawet wyników matury. Moje pytanie do Was brzmi: czy
powinienem przesunąć termin rozmowy z konsulem na czas, kiedy już będę mógł
pochwalić się indeksem? Co sądzicie? Wielkie dzięki z góry za wszystkie rady.