Dodaj do ulubionych

TURCJA / Triada 7+7 / Alanya -- RELACJA!!!!!!!!!!!

25.07.03, 01:38
Wiele osób często pyta o wycieczkę 7+7 do TURCJI organizowaną przez BP
TRIADA. Ze względu na fakt, że sam kiedyś byłem pytającym, a teraz jestem już
po takiej wycieczce postanowiłem się podzielić informacjami ze
wszystkimi „ciekawskimi” i jednocześnie zainteresowanymi tego typu wyjazdem
do Turcji.
Ogólnie rzecz biorąc wycieczka jest warta polecenia. W ciągu 7 dni robi się
3000 km i widzi się mnóstwo niesamowitych rzeczy. Należy mieć jeszcze chyba
trochę szczęścia i trafić najpierw objazd potem zwiedzanie (tak mieliśmy),
trafić w miarę dobrego przewodnika (mi się udało – miałem porównanie z innymi
na wycieczkach prowadzonych przez wszystkich przewodników), w miarę OK hotele
na objeździe (u mnie poza jednym – mimo, że z basenem i jacuzzi jakoś mi nie
przypadł do gustu - w zasadzie było to czego się spodziewałem, czyli zwykłe
hotele ***), no i oczywiście godny wypoczynku hotel na pobycie (zapłaciliśmy
za **** i otrzymaliśmy hotel przy samej piaszczystej plaży Kleopatra w nowo
oddanym budynku, super jedzenie – www.dreamshotel.com - rewelka).
Na początek kilka rad ogólnych:
- waluta – proponuję wziąć zarówno EURO jak i DOLARY, ponieważ w
zasadzie ceny podawane są w euro, ale czasami podczas targowania się i
zbijania cen w euro można jeszcze dodatkowo zyskać, mówiąc, że zapłaci się
właśnie tą ustaloną cenę, jednakże w walucie amerykańskiej, bo innej się nie
posiada – zazwyczaj skutkuje (kursy – euro: ok. 1 550 000 L, dolar ok. 1 400
000 L)
- proponuję zakupienie dobrego przewodnika po Turcji (np. Pascala), bo
czasami naprawdę się przydaje
- trzeba nastawić się na wczesne wstawanie podczas części objazdowej
(czasami b. wczesne np. wyjazd 4 lub 5 rano)
- podczas objazdu postoje odbywają się w miejscach z góry ustalonych
przez Triadę i ich tureckiego tour operatora – wiadomo, że mają w tym
interes. Miejsca te są zazwyczaj b. drogie. Częstym manewrem jest
zatrzymywanie się na obiad w szczerym polu, gdzie poza jedną restauracją nic
już nie ma, a obiad w takiej restauracji w formie szwedzkiego bufetu kosztuje
5 euro od osoby – niestety nie wszystkie miejsca godne są polecenia, bo po
prostu jedzenie czasami jest kiepskie. W zasadzie czasami lepiej jest
zaopatrzyć się w jakieś drobne produkty na drogę w jakimś markecie i
tak „przetrwać” do obiado-kolacji serwowanej codziennie w hotelu
- przewodnicy zbierają od uczestników wycieczki pieniądze na wstępy
(nie jest to obowiązkowe), zgodnie z tym co podane jest w katalogu Triady (w
euro lub dolarach), a następnie kupują bilety. W tym również mają interes,
ponieważ kupują bilety grupowe, zazwyczaj kosztujące niewiele więcej niż
połowę tego co normalnie kupiony bilet, a rozliczają uczestników po cenach
normalnie obowiązujących. Oczywiście „zbieracze biletów” nie mają szans na
ich otrzymanie, ponieważ występują w formie jednego papierku grupowego.
Bilety są sprzedawane w kasach w walucie tureckiej, a przewodnik rozlicza
uczestników z biletów w walucie obcej, oczywiście po dobrym dla siebie kursie
i nierzadko niezdrowo zaokrąglając do góry. Proponuję kupowanie biletów
indywidualnie, ponieważ w żadnym ze zwiedzanych obiektów nie ma w ogóle
kolejek
- podczas objazdu organizowane są jako extra niespodzianki-wizyty w
różnych sklepach, zakładach produkcyjnych itp. (ceramika, dywany, onyks,
skóry, tekstylia). Pomimo, że od razu słyszy się, że ceny dla właśnie tej
grupy są super konkurencyjne (np. 50% obniżki na wstępie) proponuję nie
kupować niczego w tychże obiektach. Utargowane w nich ceny są zazwyczaj i tak
wiele wyższe niż w innych miejscach ogólnodostępnych. Oczywiście należy
wspomnieć, że przewodnicy wychodzą prawie zawsze z czymś za friko – wiadomo
dlaczego.
- Zwiedzanie odbywa się zazwyczaj indywidualnie. Mimo że w autokarze
przez całą drogę jest turecki przewodnik (taki wymóg ich prawa – potrafią
zadbać o bezrobocie) nie ma co liczyć, że będzie oprowadzał po poszczególnych
obiektach. Robi to polska przewodniczka, która to często opowiada co zostanie
zobaczone i w jakiej kolejności w autokarze (mimo że część grupy w tym
właśnie czasie śpi) - chyba z racji tego że nie ma prawa robić tego w
poszczególnych obiektach.

Jak już wspominałem wycieczka składa się z 7 dni objazdu oraz 7 dni
wypoczynku. Na początek kilka zdań o części objazdowej.
Po przylocie do Antalyi (wylot o 5 rano z W-wy) i zakwaterowaniu w hotelu
możliwe było zapoznanie się z miastem. Prawdę mówiąc miasto jest warte do
zwiedzenia – szczególnie jego najstarsza część z rzymskim portem. Oczywiście
tego typu zwiedzanie należy sobie zapewnić samemu (z przewodnikiem
książkowym), ponieważ nie ma tego w programie. Z tego co się orientuję, nie
wszystkie grupy wycieczkowe kwaterowane są w centrum Antalyi, stąd też nie
każdy będzie miał taką możliwość. Ponadto niektóre grupy wycieczkowe
przylatują do Antalyi bardzo wcześnie rano i po kilku godzinach w hotelu
ruszają od razu w trasę.
Po wyruszeniu na 7-mio dniowy objazd rozpoczyna się zwiedzanie od KONYI,
gdzie można zobaczyć meczet w MEVLANIE. Uwaga: w meczecie nie uświadczycie
przewodnika, a przewodniczka o meczecie opowiada w autokarze, bo
prawdopodobnie nie ma prawa robić tego na terenie meczetu. Wstęp do meczetu w
Mevlanie 4 mln L.
W drodze do KAPADOCJI, następnego punktu programu odwiedza się Karavanserai,
miejsce postoju karawan w przeszłości. Wstęp do obiektu to 2 mln L i w
zasadzie prawdę mówiąc nie ma tam niczego ciekawego. Następnie następuje
przejazd do hotelu w Kapadocji. Hotel dość duży (nazywał się GOMEDA –
www.gomeda.com.tr), w zasadzie OK, poza tym, że położony trochę zbyt na
uboczu. Ruszyliśmy się jednak do położonego nieopodal b. małego miasteczka,
gdzie chociaż można było kupić napoje po rozsądnych cenach.
Następnie odbywa się zwiedzanie Kapadocji, czyli krainy baśniowych kominów.
Zwiedzane są po kolei: podziemne miasto (10 mln L), kościoły bizantyjskie (12
mln L), góra Uchisar (2 mln L) – wszędzie warto jest być. Ponadto grupa
wieziona jest do kilku ciekawych miejsc widokowych, gdzie dopiero można
przekonać się jak piękna jest Kapadocja.
Po Kapadocji następuje dłuuuuugi przejazd do Stambułu (bardzo wczesne
wstawanie). W drodze do Stanbułu odwiedzana jest Ankara i muzeum cywilizacji
(też bez przewodnika) w Ankarze. W Stanbule jest się dopiero wieczorem i
pierwszego dnia odwiedza się jedynie Grand Bazaar, czyli to co niestety tak
bardzo raduje naszych rodaków – taki wielki stadion dziesięciolecia, zamiast
ruskich nacja turecka, zamiast gołego nieba zadaszenie, a poza tym trochę
niebezpiecznie i pełno podrabianych rzeczy – np. perfumy (cena za 6 butelek
100ml, opakowania jak w oryginałach, nie wiem jak z zapachem, bo nie
zakupiłem dziadostwa – ale cena baaaardzo zachęcająca – 10 euro za 6
flaszek). Hotele w Stambule znajdowały się w dzielnicy, w której zamieszkują
zazwyczaj przyjaciele z Europy Śr.-Wsch. (ale bardziej tej wschodniej), tak
więc generalnie mało ciekawa okolica. Kolejny dzień w Stambule to zwiedzanie
najpierw Topkapi – rezydencji sułtanów (12 mln L) – dodatkowo już wewnątrz
można zwiedzić harem (10 mln L) i skarbiec (10 mln L). Jest jednak trochę
mało czasu i prawdę mówiąc poza skarbcem, nie ma czasu obejrzeć haremu,
składającego się z kilkunastu pomieszczeń, a to naprawdę szkoda (no chyba że
na szybko, ale ja tak nie lubię lecieć, by mieć tylko zaliczone). Następnie
zwiedzany jest Kościół Mądrości Bożej – Aya Sofya (15 mln L), podziemne
cysterny (10 mln L), hipodrom (free) i Błękitny Meczet (free). Warto wszystko
zobaczyć. Podczas przerwy obiadowej proponuję rozejrzeć się po mieście i
znaleźć jakieś fajne miejsce na lunch, zamiast lecieć do „ulubionej”
restauracji przewodnika. W Stambule dodatkowo, w ramach wy
Obserwuj wątek
    • ffiill TURCJA / Triada 7+7 / Alanya -- RELACJA!!!!!!-cały 25.07.03, 01:45
      Wiele osób często pyta o wycieczkę 7+7 do TURCJI organizowaną przez BP TRIADA.
      Ze względu na fakt, że sam kiedyś byłem pytającym, a teraz jestem już po takiej
      wycieczce postanowiłem się podzielić informacjami ze wszystkimi „ciekawskimi” i
      jednocześnie zainteresowanymi tego typu wyjazdem do Turcji.
      Ogólnie rzecz biorąc wycieczka jest warta polecenia. W ciągu 7 dni robi się
      3000 km i widzi się mnóstwo niesamowitych rzeczy. Należy mieć jeszcze chyba
      trochę szczęścia i trafić najpierw objazd potem zwiedzanie (tak mieliśmy),
      trafić w miarę dobrego przewodnika (mi się udało – miałem porównanie z innymi
      na wycieczkach prowadzonych przez wszystkich przewodników), w miarę OK hotele
      na objeździe (u mnie poza jednym – mimo, że z basenem i jacuzzi jakoś mi nie
      przypadł do gustu - w zasadzie było to czego się spodziewałem, czyli zwykłe
      hotele ***), no i oczywiście godny wypoczynku hotel na pobycie (zapłaciliśmy za
      **** i otrzymaliśmy hotel przy samej piaszczystej plaży Kleopatra w nowo
      oddanym budynku, super jedzenie – www.dreamshotel.com - rewelka).
      Na początek kilka rad ogólnych:
      - waluta – proponuję wziąć zarówno EURO jak i DOLARY, ponieważ w zasadzie
      ceny podawane są w euro, ale czasami podczas targowania się i zbijania cen w
      euro można jeszcze dodatkowo zyskać, mówiąc, że zapłaci się właśnie tą ustaloną
      cenę, jednakże w walucie amerykańskiej, bo innej się nie posiada – zazwyczaj
      skutkuje (kursy – euro: ok. 1 550 000 L, dolar ok. 1 400 000 L)
      - proponuję zakupienie dobrego przewodnika po Turcji (np. Pascala), bo
      czasami naprawdę się przydaje
      - trzeba nastawić się na wczesne wstawanie podczas części objazdowej
      (czasami b. wczesne np. wyjazd 4 lub 5 rano)
      - podczas objazdu postoje odbywają się w miejscach z góry ustalonych
      przez Triadę i ich tureckiego tour operatora – wiadomo, że mają w tym interes.
      Miejsca te są zazwyczaj b. drogie. Częstym manewrem jest zatrzymywanie się na
      obiad w szczerym polu, gdzie poza jedną restauracją nic już nie ma, a obiad w
      takiej restauracji w formie szwedzkiego bufetu kosztuje 5 euro od osoby –
      niestety nie wszystkie miejsca godne są polecenia, bo po prostu jedzenie
      czasami jest kiepskie. W zasadzie czasami lepiej jest zaopatrzyć się w jakieś
      drobne produkty na drogę w jakimś markecie i tak „przetrwać” do obiado-kolacji
      serwowanej codziennie w hotelu
      - przewodnicy zbierają od uczestników wycieczki pieniądze na wstępy (nie
      jest to obowiązkowe), zgodnie z tym co podane jest w katalogu Triady (w euro
      lub dolarach), a następnie kupują bilety. W tym również mają interes, ponieważ
      kupują bilety grupowe, zazwyczaj kosztujące niewiele więcej niż połowę tego co
      normalnie kupiony bilet, a rozliczają uczestników po cenach normalnie
      obowiązujących. Oczywiście „zbieracze biletów” nie mają szans na ich
      otrzymanie, ponieważ występują w formie jednego papierku grupowego. Bilety są
      sprzedawane w kasach w walucie tureckiej, a przewodnik rozlicza uczestników z
      biletów w walucie obcej, oczywiście po dobrym dla siebie kursie i nierzadko
      niezdrowo zaokrąglając do góry. Proponuję kupowanie biletów indywidualnie,
      ponieważ w żadnym ze zwiedzanych obiektów nie ma w ogóle kolejek
      - podczas objazdu organizowane są jako extra niespodzianki-wizyty w
      różnych sklepach, zakładach produkcyjnych itp. (ceramika, dywany, onyks, skóry,
      tekstylia). Pomimo, że od razu słyszy się, że ceny dla właśnie tej grupy są
      super konkurencyjne (np. 50% obniżki na wstępie) proponuję nie kupować niczego
      w tychże obiektach. Utargowane w nich ceny są zazwyczaj i tak wiele wyższe niż
      w innych miejscach ogólnodostępnych. Oczywiście należy wspomnieć, że
      przewodnicy wychodzą prawie zawsze z czymś za friko – wiadomo dlaczego.
      - Zwiedzanie odbywa się zazwyczaj indywidualnie. Mimo że w autokarze
      przez całą drogę jest turecki przewodnik (taki wymóg ich prawa – potrafią
      zadbać o bezrobocie) nie ma co liczyć, że będzie oprowadzał po poszczególnych
      obiektach. Robi to polska przewodniczka, która to często opowiada co zostanie
      zobaczone i w jakiej kolejności w autokarze (mimo że część grupy w tym właśnie
      czasie śpi) - chyba z racji tego że nie ma prawa robić tego w poszczególnych
      obiektach.

      Jak już wspominałem wycieczka składa się z 7 dni objazdu oraz 7 dni wypoczynku.
      Na początek kilka zdań o części objazdowej.
      Po przylocie do Antalyi (wylot o 5 rano z W-wy) i zakwaterowaniu w hotelu
      możliwe było zapoznanie się z miastem. Prawdę mówiąc miasto jest warte do
      zwiedzenia – szczególnie jego najstarsza część z rzymskim portem. Oczywiście
      tego typu zwiedzanie należy sobie zapewnić samemu (z przewodnikiem książkowym),
      ponieważ nie ma tego w programie. Z tego co się orientuję, nie wszystkie grupy
      wycieczkowe kwaterowane są w centrum Antalyi, stąd też nie każdy będzie miał
      taką możliwość. Ponadto niektóre grupy wycieczkowe przylatują do Antalyi bardzo
      wcześnie rano i po kilku godzinach w hotelu ruszają od razu w trasę.
      Po wyruszeniu na 7-mio dniowy objazd rozpoczyna się zwiedzanie od KONYI, gdzie
      można zobaczyć meczet w MEVLANIE. Uwaga: w meczecie nie uświadczycie
      przewodnika, a przewodniczka o meczecie opowiada w autokarze, bo prawdopodobnie
      nie ma prawa robić tego na terenie meczetu. Wstęp do meczetu w Mevlanie 4 mln
      L.
      W drodze do KAPADOCJI, następnego punktu programu odwiedza się Karavanserai,
      miejsce postoju karawan w przeszłości. Wstęp do obiektu to 2 mln L i w zasadzie
      prawdę mówiąc nie ma tam niczego ciekawego. Następnie następuje przejazd do
      hotelu w Kapadocji. Hotel dość duży (nazywał się GOMEDA – www.gomeda.com.tr), w
      zasadzie OK, poza tym, że położony trochę zbyt na uboczu. Ruszyliśmy się jednak
      do położonego nieopodal b. małego miasteczka, gdzie chociaż można było kupić
      napoje po rozsądnych cenach.
      Następnie odbywa się zwiedzanie Kapadocji, czyli krainy baśniowych kominów.
      Zwiedzane są po kolei: podziemne miasto (10 mln L), kościoły bizantyjskie (12
      mln L), góra Uchisar (2 mln L) – wszędzie warto jest być. Ponadto grupa
      wieziona jest do kilku ciekawych miejsc widokowych, gdzie dopiero można
      przekonać się jak piękna jest Kapadocja.
      Po Kapadocji następuje dłuuuuugi przejazd do Stambułu (bardzo wczesne
      wstawanie). W drodze do Stanbułu odwiedzana jest Ankara i muzeum cywilizacji
      (też bez przewodnika) w Ankarze. W Stanbule jest się dopiero wieczorem i
      pierwszego dnia odwiedza się jedynie Grand Bazaar, czyli to co niestety tak
      bardzo raduje naszych rodaków – taki wielki stadion dziesięciolecia, zamiast
      ruskich nacja turecka, zamiast gołego nieba zadaszenie, a poza tym trochę
      niebezpiecznie i pełno podrabianych rzeczy – np. perfumy (cena za 6 butelek
      100ml, opakowania jak w oryginałach, nie wiem jak z zapachem, bo nie zakupiłem
      dziadostwa – ale cena baaaardzo zachęcająca – 10 euro za 6 flaszek). Hotele w
      Stambule znajdowały się w dzielnicy, w której zamieszkują zazwyczaj przyjaciele
      z Europy Śr.-Wsch. (ale bardziej tej wschodniej), tak więc generalnie mało
      ciekawa okolica. Kolejny dzień w Stambule to zwiedzanie najpierw Topkapi –
      rezydencji sułtanów (12 mln L) – dodatkowo już wewnątrz można zwiedzić harem
      (10 mln L) i skarbiec (10 mln L). Jest jednak trochę mało czasu i prawdę mówiąc
      poza skarbcem, nie ma czasu obejrzeć haremu, składającego się z kilkunastu
      pomieszczeń, a to naprawdę szkoda (no chyba że na szybko, ale ja tak nie lubię
      lecieć, by mieć tylko zaliczone). Następnie zwiedzany jest Kościół Mądrości
      Bożej – Aya Sofya (15 mln L), podziemne cysterny (10 mln L), hipodrom (free) i
      Błękitny Meczet (free). Warto wszystko zobaczyć. Podczas przerwy obiadowej
      proponuję rozejrzeć się po mieście i znaleźć jakieś fajne miejsce na lunch,
      zamiast lecieć do „ulubionej” restauracji przewodnika. W Stambule dodatkowo, w
      ramach wycieczki fa
    • ffiill Re: TURCJA / Triada 7+7 / Alanya -- RELACJA!!!!-cd 25.07.03, 01:49
      W Stambule dodatkowo, w ramach wycieczki fakultatywnej można skorzystać z
      nocnego zwiedzania miasta (trochę z autokaru, trochę pieszo), chyba 5 euro, ja
      nie byłe, ale podobno nic wielkiego, i ewentualnie z rejsu po cieśninie Bosfor
      (15 euro) – warto skorzystać. Po zwiedzeniu Stambułu następuje przejazd do
      Pergamonu (wcześniej przeprawa promowa przez cieśninę Dardanelle). W Pergamonie
      zwiedzany jest Akropol (10 mln L), z miedzy innymi Świątynią Trajana. W tymże
      też mieście następuje kolejny nocleg – w sumie fajny był tam hotel z basenem.
      Kolejnego dnia następuje przejazd do Troji, gdzie można zobaczyć
      zrekonstruowanego konia (10 mln L) – ja nie oglądałem, bo słyszałem od innych
      wcześniej że nie warto, a następnie przejazd do EFEZ – najlepiej zachowanego
      antycznego miasta we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego (15 mln L) –
      bardzo ładne miejsce. Tego samego dnia odwiedzany jest również Dom Matki Bożej
      (10 mln L), które to miejsce poza akcentem chrześcijańskim (można się pomodlić
      w malusieńkim sanktuarium) nie ma nic ciekawego do zaoferowania. Po noclegu w
      tym właśnie hotelu, który nie przypadł mi do gustu, następuje zwiedzanie
      położonych obok siebie Hierapolis (5 mln L), na którego terenie znajduje się
      duża nekropolia i wapiennych tarasów w Pamukkale (free). Na tym kończy się
      część objazdowa wycieczki. Po drodze w czasie całej podróży oczywiście grupa
      zatrzymuje się w wielu miejscach przy ciekawych widokach panoramicznych, a
      ponadto możliwe jest korzystanie dodatkowo z imprez fakultatywnych, odpowiednio
      płatnych. Po objeździe następuje przejazd na lotnisko, gdzie następuje
      przyporządkowanie osób do hoteli i dalej autokarów rozwożących do hoteli w
      Alanyi i Side. Hotele są naprawdę różnorodne i mimo że są sklasyfikowane jako
      *** lub **** to często poszczególne standardy nie są sobie różne. My trafiliśmy
      rewelacyjnie (jak już wspominałem), ale z tego co opowiadali ludzie z innych
      hoteli to było kolorowo – np. obywatele narodowości rosyjskiej wyjadali całe
      jedzenie (były jakieś mega kolejki do jedzenia i inne szopki), zatrucia, plaże
      często nie nadawały się do żadnego plażowania (głazy na brzegu i w morzu), małe
      baseny, czasami bardzo daleko od „cywilizacji”, czyli centrum miasta i tego
      typu „normalne” problemy pobytowe. Z drugiej strony jeżeli ktoś kupił wycieczkę
      w last minute za jakieś bardzo śmieszne pieniądze, to czego można oczekiwać? No
      ale ludzie już tacy są!
      Na pobycie można trochę odpocząć od tego wczesnego wstawania, a moim zdaniem
      zaplanowane 7 dni jest całkowicie wystarczające. W tym czasie można korzystać z
      różnych wycieczek fakultatywnych – z TRIADY dość drogie, podobno inne lokalne
      biura są tańsze, ale ze względu na fakt, że nie korzystałem z takich biur nie
      będę się na ten temat wypowiadał (gdzieś taki wątek latał po tym forum).
      Wycieczki takie to (oczywiście nie wyliczam tych, które zostały odbyte podczas
      części objazdowej): rafting – podobno bardzo zimna woda, safari w jakimś parku –
      podobno dużo osób w jednym samochodzie, shopping (śmieszna sprawa –
      obwiezienie po zaprzyjaźnionych z Triadą sklepach i to jeszcze za kasę),
      wieczór turecki (taniec brzucha i lokalne napoje w cenie), rejs statkiem po
      morzu (w tym wpływanie do grot), park wodny (byliśmy w Water Planet koło
      Alanyi – ja nigdy w takim czymś jeszcze nie byłem, więc ja się bawiłem dość
      dobrze, ale Ci którzy byli już w parkach wodnych na zachodzie, trochę narzekali
      że za mały, poza tym było mnóstwo mało kulturalnych ruskich – cena 30 dolców za
      osobę).

      Tak jak już wspominałem, ze względu na to, że mieliśmy chyba dodatkowo trochę
      szczęścia, cała impreza była ogólnie bardzo udana i wróciliśmy do Polski pełni
      wrażeń, wypoczęci i zadowoleni.

      Z pewnością nie wszystko ująłem w powyższym tekście co jest w zainteresowaniu
      wielu osób wybierających się do Turcji, tym bardziej z Triadą na wycieczkę 7+7.
      Jeżeli macie jakieś pytania to piszcie w tym wątku, a ja będę się starał w
      miarę możliwości i wiedzy na nie odpowiadać.
      • hibcio Re: TURCJA / Triada 7+7 / Alanya -- RELACJA!!!!-c 25.07.03, 10:39
        Dzięki za tak dokładną informację. Niedawno czytałam na forum, że jak jakąś
        wycieczka "przycisnęła" pilota, to się z nimi rozliczył z bieltów. Czy nie
        spotkałeś się z taką praktyką?
        I jeszcze kilka głupich pytań: czy w hotelach *** są ręczniki? Co robili ci
        ludzie z hoteli co im ruski nic do jedzenia nie zostawiali? Próbowali jakoś
        interweniować? Czy warto ze sobą brać butki do morza? Czy opłata za parasol
        jest na cały dzień i nawet jak zrobię sobie przerwę to czy nikt mi go nie
        zajmie? Czy w opłacie za parasol są także leżaki, czy trzeba zapłacić
        oddzielnie i ile to kosztuje?
        • ffiill Re: TURCJA / Triada 7+7 / Alanya -- RELACJA!!!!-c 25.07.03, 12:12
          hibcio napisała:

          > Dzięki za tak dokładną informację. Niedawno czytałam na forum, że jak jakąś
          > wycieczka "przycisnęła" pilota, to się z nimi rozliczył z bieltów. Czy nie
          > spotkałeś się z taką praktyką?
          Pilot oczywiście się rozliczył, ale odpowiednio zaokrąglając w dolarach ceny
          biletów. My nie narzekaliśmy, bo dosyć szybko dobrze poznaliśmy się z pilotką,
          czego efektem było załatwienie czasami, jeżeli była taka możliwość, trochę
          lepszych pokoi na objeździe (raz nawet trafił się apartamencik).
          > I jeszcze kilka głupich pytań: czy w hotelach *** są ręczniki?
          Na objeździe w hotelach *** wszędzie były ręczniki, wydaje mi się, że na
          pobycie również musiały być w ***.
          Co robili ci
          > ludzie z hoteli co im ruski nic do jedzenia nie zostawiali? Próbowali jakoś
          > interweniować?
          Słyszałem o jakiś kłótniach z rezydentem TRIADY, podobno była jakaś interwencja
          w hotelu, ale nic pewnego Ci nie powiem.
          Czy warto ze sobą brać butki do morza?
          Jeżeli trafisz na plaże kamienistą to chyba tak. Nie wiem jednak czy buty coś
          pomogą w wodzie, bo słyszałem że kamienie (głazy) są bardzo śliskie. Lepij jest
          jeździć na piaszczystą plażę Kleopatra (jeżeli będzieci w Alanyi).
          Czy opłata za parasol
          > jest na cały dzień i nawet jak zrobię sobie przerwę to czy nikt mi go nie
          > zajmie? Czy w opłacie za parasol są także leżaki, czy trzeba zapłacić
          > oddzielnie i ile to kosztuje?
          Opłata za leżak na plaży Kleopatra przy hotelu Dreams Beach 2 mln L, opłata za
          parasol 2 mln L (jeden parasol wystarczający dla dwóch leżaków)- za cały dzień.
          Leżaka nikt Ci nie zajmie, jeżeli zostawisz swój ręcznik kąpielowy -
          praktykowałem to, wychodząc nawet na kilka godzin z plaży. Tam ręczników nikt
          Ci nie ukradnie.
    • tikey Re: TURCJA / Triada 7+7 / Alanya -- RELACJA!!!!!! 25.07.03, 10:29
      Witam. Ja również dziękuję bardzo za szczególowy opis. Wylatuję na do Turcji z
      Triadą (7+7) 6 sierpnia, ale niestety część pobytową spędzę w hotelu 3* (i to
      chyba był jednak błąd). I czytając ostatnie opisy o tureckich standardach 3-
      gwiazdkowych hoteli, miejscami dostaję gęsiej skórki i spędza mi to sen z
      powiek.
      Z tego co znalazlem w tej relacji to postanowiłeś sam wykupić bilety wstępu do
      zwiedzanych obiektów (jakie miny mieli piloci jak podziekowales im za ich
      usługi w kwestii biletów) a kwota po zsumowaniu wyniosła okolo 140 ml L, czyli
      okolo 100$. Tak się zastanawiam czy w takiej sytuacji nie powierzyć jednak
      gotówki przewodnikowi oszczedze sobie przyjemnosci stania w kolejkach po
      bilecieki, a to co uda sie zarobic przewodnikowi na bilecikach to jego.
      Napisales ze podczas czesci objazdowej trzeba nastawic sie na wczesne
      wstawanie. Chcialbym jeszcze wiedziec o ktorej zwykle nastepuje zakwaterowanie
      do hoteli. Czy duzo jest jeszcze czasu wolnego od zakwaterowania do
      obiadokolacji.
      Jaka jest temperatura w srodkowej i polnocno-zachodniej Turcji. Czy znacznie
      rozni sie od tej na poludniu.
      Dzieki i pozdrawiam
      • ffiill Re: TURCJA / Triada 7+7 / Alanya -- RELACJA!!!!!! 25.07.03, 10:57
        tikey napisał:

        > Z tego co znalazlem w tej relacji to postanowiłeś sam wykupić bilety wstępu
        do
        > zwiedzanych obiektów (jakie miny mieli piloci jak podziekowales im za ich
        > usługi w kwestii biletów) a kwota po zsumowaniu wyniosła okolo 140 ml L,
        czyli
        > okolo 100$. Tak się zastanawiam czy w takiej sytuacji nie powierzyć jednak
        > gotówki przewodnikowi oszczedze sobie przyjemnosci stania w kolejkach po
        > bilecieki, a to co uda sie zarobic przewodnikowi na bilecikach to jego.

        Ja niestety skorzystałem z oferty wpłaty 100$ pilotowi. Całość wstępów to 127
        mln L (wstęp do haremu 10 mln i skarbca 10 mln w pałacu Top Kapi są dodatkowo
        płatne z własnej kieszeni, zapomniałem dopisać że wstęp do muzeum w Ankarze
        również 10 mln L). Czyli tak naprawdę różnica to około 13 mln L, czyli niewiele
        ponad 9$ - zwracane było 4$. Co do zarobków na biletach przez przewodników, to
        moje zdanie jest takie - niech sobie zarabiają na kupowaniu biletów grupowych
        (chociaż czasami ludzie chcą mieć bilety z odwiedzanych obiektów - a przewodnik
        zbierając kasę mówił - czasami będziemy rozdawać bilety, czasami nie bo mamy
        jakieś zbiorcze faktury itd. - prawda była taka że nie rozdawali żadnych
        biletów, a bilety grupowe o których wspominam kupowane były zawsze w kasie 5
        min przed wstępem do obiektu), ale nie powinno być przekrętów, polegających na
        zawyżaniu cen biletów przy rozliczaniu kasy. Jeżeli chodzi o te kolejki po
        bilety, to tak jak napisałem - nie ma żadnych kolejek - poprostu podchodzisz do
        kasy i kupujesz bilet.

        > Napisales ze podczas czesci objazdowej trzeba nastawic sie na wczesne
        > wstawanie. Chcialbym jeszcze wiedziec o ktorej zwykle nastepuje
        zakwaterowanie
        > do hoteli. Czy duzo jest jeszcze czasu wolnego od zakwaterowania do
        > obiadokolacji.

        Zakwaterowanie następowało zazwyczaj przed samą kolacją, czyli pomiędzy godz.
        18 a 19 (kolacja na objezdzie zaczynała się zazwyczaj o 19 lub 19.30). Czasami
        było trochę więcej czasu. Zazwyczaj jest czas by wziąść prysznic i iść poprostu
        na kolację.

        > Jaka jest temperatura w srodkowej i polnocno-zachodniej Turcji. Czy znacznie
        > rozni sie od tej na poludniu.

        W obecnej chwili temperatury są wszędzie bardzo wysokie. Na południu, czytaj w
        Alanyi, jest jednak znacznie cieplej niż w środkowej, czy północnej Turcji.
        Teperatury sięgały do 38-40C w cieniu w dzień i 30C w nocy. Dodatkowo Alanyia
        otoczona jest górami Taurus, które to zatrzymują całe powietrze płynące od
        morza, co ma wpływ na bardzo dużą wilgotność.
        Generalnie należy się nastawić na niezłe piekiełko ;)
        • tikey Re: TURCJA / Triada 7+7 / Alanya -- RELACJA!!!!!! 25.07.03, 11:26
          Dzięks za odpowiedź.
          Mam jeszcze kilka pytań.
          Z tego co wiem kolejność pobytu jest taka, że pierwszy jest objazd a potem
          oczekiwany wypoczynek. Organizator jednak zastrzega sobie zmianę planu
          wycieczki. Czy zdarzyło się że jakaś część turnusu w pierwszym tygodniu musiała
          zostać w hotelach a część wyjechała na objazd, a potem wymianka. Jeżeli tak to
          na jakiej zasadzie odbywa się podział turnusu?
          Tak jak pisałeś bywają dni kiedy trzeba wstawać o bardzo wczesnej porze. Czy w
          takich sytuacjach wycieczka ma przygotowane śniadanie w hotelu czy odbywa się
          to już w czasie podróży na którymś z postojów.
          Niestety mam taką przypadłość że słabo funkcjonuję w ciągu dnia jeżeli nie
          napiję się rano mocnej kawki (oczywista po turecku). Wspólnie z małżonką
          rozważamy nawet zabranie grzałki elektrycznej i parzenie sobie kawy jeszcze w
          pokoju w hotelu. Trochę obciachówa ale nie znoszę kawiarnianej lury o
          konsystencji cappucino za 5$. Czy do śniadania można dostać w mocną kawkę i czy
          nie jest to bynajmniej profanacja jakiejś ichniej kultury picia tego napoju?
          Czy orientujesz się w jakich hotelach były zakwaterowane te osoby które
          wykupiły poby w 3*. Jakie były ich wrażenia?
          Czy wstęp na plażę Kleopatry jest płatny i ile kosztuje wypożycznie 2 leżaków i
          parasola?
          Z góry dzięki za opdpowiedź i pozdroofka.
          t.
          • ffiill Re: TURCJA / Triada 7+7 / Alanya -- RELACJA!!!!!! 25.07.03, 11:50
            tikey napisał:

            > Dzięks za odpowiedź.
            > Mam jeszcze kilka pytań.
            > Z tego co wiem kolejność pobytu jest taka, że pierwszy jest objazd a potem
            > oczekiwany wypoczynek. Organizator jednak zastrzega sobie zmianę planu
            > wycieczki. Czy zdarzyło się że jakaś część turnusu w pierwszym tygodniu
            musiała
            >
            > zostać w hotelach a część wyjechała na objazd, a potem wymianka. Jeżeli tak
            to
            > na jakiej zasadzie odbywa się podział turnusu?

            Wiem jedynie, że takie rzeczy się zdarzają, ale nie znam ani żadnych reguł tym
            żadzących, ani jakoś nie interesowałem się czy podczas mojego wyjazdu ktoś
            napierw miał część wypoczynkową.

            > Tak jak pisałeś bywają dni kiedy trzeba wstawać o bardzo wczesnej porze. Czy
            w
            > takich sytuacjach wycieczka ma przygotowane śniadanie w hotelu czy odbywa się
            > to już w czasie podróży na którymś z postojów.

            Śniadania zawsze są przygotowane przed wyjazdem rano w hotelu, bez względu o
            której porze następuje wyjazd.

            > Niestety mam taką przypadłość że słabo funkcjonuję w ciągu dnia jeżeli nie
            > napiję się rano mocnej kawki (oczywista po turecku). Wspólnie z małżonką
            > rozważamy nawet zabranie grzałki elektrycznej i parzenie sobie kawy jeszcze w
            > pokoju w hotelu. Trochę obciachówa ale nie znoszę kawiarnianej lury o
            > konsystencji cappucino za 5$. Czy do śniadania można dostać w mocną kawkę i
            czy
            >
            > nie jest to bynajmniej profanacja jakiejś ichniej kultury picia tego napoju?

            Z kawą na śniadaniach jest różnie, ale raczej nic specjalnego nie uświadczysz.
            Jeżeli chodzi o grzałkę, to pamiętajcie nie można pić wody z kranu (nawet
            przegotowanej grzałką - podobno nasze organizmy nie są przystosowane do
            bakterii występujących w ich wodzie, a picie takiej wody może skończyć się
            kilkudniową "zemstą sułtana"), więc w grę wchodzi jedynie grzanie wody kupionej
            w butelkach.

            > Czy orientujesz się w jakich hotelach były zakwaterowane te osoby które
            > wykupiły poby w 3*. Jakie były ich wrażenia?
            Z tego co pamiętam to były to Melani, Atlanta, Cesar, Blue Fish - to wszystko w
            Alanyi, co do Side to nic mi nie wiadomo. Wrażenia były różne (generalnie
            niezadowolenie z jedzenia i plaży - proponuję mimo to jeździć busikiem na plażę
            Kleopatra - przejazd 1,5 mln L), o tym już trochę pisałem, ale nie jestem w
            stanie powiedzieć co miało miejsce w których z wymienionych hoteli.

            > Czy wstęp na plażę Kleopatry jest płatny i ile kosztuje wypożycznie 2 leżaków
            i
            >
            > parasola?

            Wstęp na plaże nie jest płatny. Można przyjść np. z własnym ręcznikiem i wtedy
            pobyt jest free. Jednakże bez parasola w takim upale nie da się wytrzymać
            dłużej niż 1-2 godz. Leżaki na plaży obok mojego hotelu kosztowały po 2 mln L
            jeden, zaś jeden parasol (wystarczający dla dwóch leżaków) również 2 mln L -
            oczywiście za cały dzień. Pamiętajcie o wzięciu własnych ręczników plażowych,
            bo tych hotelowych nie wolno wynosić. I jeszcze jedno - na plaży są barki-z
            jedzeniem i piciem, możliwe jest jednak, bez żadnych problemów, korzystanie z
            własnych napoi i ewentualnie jedzenia.

    • 2castro Re: TURCJA / Triada 7+7 / Alanya -- RELACJA!!!!!! 25.07.03, 10:47
      Z tego co wiem od klientów którym sprzedawałam tę impraze to prawde
      powiedziawszy jak będziesz sam sobie kupował to nic nie oszczedzisz.Piloci i
      Triady i ich turecki odpowiednik zbierają w cenach oficjalnych I NIE MA CEN
      GRUPOWYCH.Inna sprawa ,że zapewne jest jakiś sposób na to aby kupić
      taniej.Zapewne touroperator musi wyłożyć kase np. w lutym ,marcu i zadeklarować
      ile osób w ciągu roku przyjedzie.Tak jest np. we Francji ,gdzie w wielu
      miejscach nie ma zniżek dla grup ,ale jak kupiłam 500 biletów pół roku
      wcześniej to dostałam rabat.Więc dajcie spokój jak chcecie wygode to pilot za
      was załatwi jak nie to stójcie w kolejkach bądz nie i tak nic nie
      oszczedzicie.A tak na marginesie turyści którzy kupili u mnie te wycieczkę w
      ostatnich latach wracają bardzo zadowoleni.Może to troche uspokoi tych co
      wyjeżdzają lada dzień
      Beata
      • ffiill Re: TURCJA / Triada 7+7 / Alanya -- RELACJA!!!!!! 25.07.03, 11:04
        JA tak jak już napisałem, również wróciłem bardzo zadowolony i pomimo tego co
        napisałem (a chciałem bo wiele osób na forum często o to pyta), będę polecał
        właśnie tę formę wycieczki organizowaną przez TRIADĘ. UWażam, że za pieniądze
        które wpłaciłem TRIADZIE (a zrobiłem to b. wcześnie i otrzymałem za dwie osoby
        1200 zł rabatu) wycieczka znacznie przerosła moje oczekiwania i stąd po
        powrocie wciąż u mnie jest :)) na twarzy.
              • ffiill Re: TURCJA / Triada 7+7 / Alanya -- RELACJA!!!!!! 25.07.03, 11:55
                astika napisała:

                > Witaj FFILL,
                > cieszę się, że podobała Ci się ta impreza i widzę, że od ubiegłego roku nic
                się
                >
                > na niej nie zmieniło. A kto był pilotem? Pozdrawiam, Astika

                Witam Cię również - pamiętam, że jeszcze jakiś czas temu sam pytałem się m.in.
                Ciebie o rady odnośnie tej wycieczki - m.in. dzięki Tobie zdecydowałem
                siępojechać z TRIADą i dziś nie żałuję.
                U nas pilotem była ZOSIA (jest z Poznania) - co do prowadzenia przez nią
                wycieczki nie mam najmniejszych zastrzerzeń, ponadto fajna osoba, z którą wiele
                rzeczy dało się załatwić.
                • Gość: hibcio Re: TURCJA / Triada 7+7 / Alanya -- RELACJA!!!!!! IP: *.stacje.agora.pl 25.07.03, 12:18
                  Dzięki za tak dokładną informację. Niedawno czytałam na forum, że jak jakąś
                  wycieczka "przycisnęła" pilota, to się z nimi rozliczył z bieltów. Czy
                  nie
                  spotkałeś się z taką praktyką?
                  I jeszcze kilka głupich pytań: czy w hotelach *** są ręczniki? Co
                  robili ci
                  ludzie z hoteli co im ruski nic do jedzenia nie zostawiali? Próbowali
                  jakoś
                  interweniować? Czy warto ze sobą brać butki do morza? Czy opłata za
                  parasol
                  jest na cały dzień i nawet jak zrobię sobie przerwę to czy nikt mi go
                  nie
                  zajmie?
                  • Gość: hibcio Re: TURCJA / Triada 7+7 / Alanya -- RELACJA!!!!!! IP: *.stacje.agora.pl 25.07.03, 12:20
                    Gość portalu: hibcio napisał(a):

                    > Dzięki za tak dokładną informację. Niedawno czytałam na forum, że jak jakąś
                    > wycieczka "przycisnęła" pilota, to się z nimi rozliczył z bieltów.
                    Czy
                    >
                    > nie
                    > spotkałeś się z taką praktyką?
                    > I jeszcze kilka głupich pytań: czy w hotelach *** są ręczniki? Co
                    > robili ci
                    > ludzie z hoteli co im ruski nic do jedzenia nie zostawiali?
                    Próbowali
                    > jakoś
                    > interweniować? Czy warto ze sobą brać butki do morza? Czy opłata za
                    > parasol
                    > jest na cały dzień i nawet jak zrobię sobie przerwę to czy nikt mi
                    go
                    > nie
                    > zajmie?

                    Sorry za ten post, nie odpowiadaj na niego. Przycztałam wyżej odpowiedź.
                    Dzięki pozdrawiam
      • Gość: turysta Re: TURCJA / Triada 7+7 / Alanya -- RELACJA!!!!!! IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 26.07.03, 22:30
        2castro napisał:

        > Z tego co wiem od klientów którym sprzedawałam tę impraze to prawde
        > powiedziawszy jak będziesz sam sobie kupował to nic nie oszczedzisz.Piloci i
        > Triady i ich turecki odpowiednik zbierają w cenach oficjalnych I NIE MA CEN
        > GRUPOWYCH.Inna sprawa ,że zapewne jest jakiś sposób na to aby kupić
        > taniej.Zapewne touroperator musi wyłożyć kase np. w lutym ,marcu i
        zadeklarować
        >
        > ile osób w ciągu roku przyjedzie.Tak więc dajcie spokój jak chcecie wygode to
        pilot za
        > was załatwi jak nie to stójcie w kolejkach bądz nie i tak nic nie
        > oszczedzicie.

        Zgoda, ze nic sie nie oszczedzi, ale bilety sa naprawde ładne i wiele osób
        chciało je mieć na pamiątkę, a kolejek NIE MA!!!.
        Pozatym, nieladnie, że turecki przewodnik i POLSKA pilotka oszukują ludzi z
        tymi biletami - gdy dorwalismy przez przypadek jeden taki bilet grupowy i
        prosilismy o wyjasnienia pilotke jak to jest z tymi znizkami to ona traktowala
        nas jak dzieci i tlumaczyla, ze polowa ceny wydrukowana jest na jednym odcinku
        biletu a druga polowa na odcinku kontrolnym oderwanym przy kasie - ladna ściema
        co? Do tego zamiast bronić nas przed tureckim przewodnikiem (niejakim Yougelem)
        który podczas próby sprawdzenia biletów i policzenia cen na koniec impraezy
        wyzywał nas od "polskich detektywów itp", czuł się obrażony i powolywal sie na
        swoją legitymację przewodnika to ona (Iza ) wciska takie bzdury z tymi
        biletami - a przeciez mozna bylo powiedzieć na poczatku imprezy jak wyglada
        sprawa i tyle - kto zechce stac w ewentualnych kolejkach to sam sobie kupi
        bilety, a kto woli dac zarobic tureckiemu pilotowi zamiast muzeom to niech
        płaci w autobusie te 100 dolców.
    • tikey Re: TURCJA / Triada 7+7 / Alanya -- RELACJA!!!!!! 25.07.03, 12:30
      Jeszcze raz dzięki za wszystkie wcześniejsze odpowiedzi.
      Mam jeszcze jedno pytanko. Wspólnie z żoną chcielibyśmy wybrać się na rafting.
      Po pierwsze, (ogólnie) czy warto? Pisałeś że woda jest zimna. Czy w Alanii lub
      w Side są jakieś przyzwiote i niedrogie biura które oferują w miarę wysoki
      poziom spędzenia dnia w pontonie na (chyba) rwącej rzece. Co zwykle wchodzi w
      cenę usługi?
      dziękuję i pozdrawiam
      t.
      • ffiill Re: TURCJA / Triada 7+7 / Alanya -- RELACJA!!!!!! 25.07.03, 18:00
        tikey napisał:

        > Jeszcze raz dzięki za wszystkie wcześniejsze odpowiedzi.
        > Mam jeszcze jedno pytanko. Wspólnie z żoną chcielibyśmy wybrać się na rafting.
        > Po pierwsze, (ogólnie) czy warto? Pisałeś że woda jest zimna. Czy w Alanii
        lub
        > w Side są jakieś przyzwiote i niedrogie biura które oferują w miarę wysoki
        > poziom spędzenia dnia w pontonie na (chyba) rwącej rzece.

        Nie byliśmy na raftingu, ale byli znajomi i sprawiali wrażenie że było fajnie -
        na nic nie narzekali więc rafting w tych okolicach musi być OK. Jedynie to
        wspominali o tej zimnej wodzie. Co do biur oferujących wszelkie wycieczki
        fakultatywne to się nie wypowiem, bo nie korzystałem z ich usług (do Water
        Planet pojechaliśmy z TRIADą). Wiem jednak, że na forum GW są wątki dotyczące
        lokalnych biur oferujących tego typu usługi.


        Co zwykle wchodzi w
        > cenę usługi?
        Poza przejazdem w dwie strony, zazwyczaj wliczony jest lunch, ale to pewnie
        zależy od ceny - jak wszystko.

        • Gość: raf Re: TURCJA / Triada 7+7 / Alanya -- RELACJA!!!!!! IP: 212.191.160.* 22.08.03, 00:55
          ffiill napisał:

          > tikey napisał:
          >
          > > Jeszcze raz dzięki za wszystkie wcześniejsze odpowiedzi.
          > > Mam jeszcze jedno pytanko. Wspólnie z żoną chcielibyśmy wybrać się na raft
          > ing.
          > > Po pierwsze, (ogólnie) czy warto? Pisałeś że woda jest zimna. Czy w Alanii
          >
          > lub
          > > w Side są jakieś przyzwiote i niedrogie biura które oferują w miarę wysoki
          >
          > > poziom spędzenia dnia w pontonie na (chyba) rwącej rzece.
          >
          > Nie byliśmy na raftingu, ale byli znajomi i sprawiali wrażenie że było
          fajnie -
          > na nic nie narzekali więc rafting w tych okolicach musi być OK. Jedynie to
          > wspominali o tej zimnej wodzie. Co do biur oferujących wszelkie wycieczki
          > fakultatywne to się nie wypowiem, bo nie korzystałem z ich usług (do Water
          > Planet pojechaliśmy z TRIADą). Wiem jednak, że na forum GW są wątki dotyczące
          > lokalnych biur oferujących tego typu usługi.
          >
          >
          > Co zwykle wchodzi w
          > > cenę usługi?
          > Poza przejazdem w dwie strony, zazwyczaj wliczony jest lunch, ale to pewnie
          > zależy od ceny - jak wszystko.
          >
          rafting jest ok tylko kup go na miejscu max.10euro w cenie jest lunch napoje
          płatne extra
    • Gość: Czesio Re: TURCJA / Triada 7+7 / Alanya -- RELACJA!!!!!! IP: *.ciechanow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.03, 01:49
      Witam wszystkich podobnie jak mój przedmówca byłem na tej samej imprezie w tym
      samym terminie i w tym samym hotelu na pobycie 4*.

      Chciałbym dodać od siebie jakie są moje wrażenia--trochę odmienne.

      Po pierwsze hotele podczas objazdu były 3*--nie nazwał bym tego zwykłymi
      hotelami, ponieważ pierwszy nocleg w antalyi był w hotelu który był blisko
      centrum, w nocy działała klima, był telefon, tv, suszarka w łazience, minibar
      (drogi), drugi i trzeci nocleg w hotelu w kapadocji---ten miał nie 3 ale 4*
      także był lepszy niż deklarowane 3* na objezdzie przez triade---ładne pokoje,
      tv, lodówka, bez klimy ale nie byla konieczna ze wzgledu na lagodny klimat i
      jego położenie krytykowane przez przedmówce--że daleko od miasta, dla mnie było
      zaletą, hotel w sercu kapadocji w górach, kompletna cisza jakiej nie zazna sie
      w miescie--fajne doznanie--szczególnie jak kogut obudził nas rano--w hotelu
      jest mini zoo, napoje nie były potrzebne jeśli wybrało sie na fakultatywną
      wycieczke--wieczór turecki--koszt okolo 15euro-tam napoje, w tym alkocholowe
      były do oporu,małe przekąski-jakieś orzeszki itp, troche na cieplo, trochę
      tańców i przedtawień z czego najciekawszy był taniec brzucha realizowany przez
      panią bardzo piękną i zdolną-pani potem wybrała kilku panow i była kupa śmiechu
      jak razem tańczyli----restauracja była wykuta w skale--takze wrazenia byly
      niesamowite---trochę integracji było podczas wieczoru., nocleg czwartego i
      piątego dnia był w istanbule--tu hotel posiadał indywidualną klimę sterowaną z
      pilota, także też nie nazwał bym tego zwykła 3* bo zwykle klima jest centralna
      w 3*, UWAGA, koniecznie polecam wypad na istanbul by night-koszt 5USD--w
      miescie pewnie bedziecie raz w zyciu, a nie zobaczyc go noca to jak nie
      zobaczyc go wcale, wszystkie miasta noca wygladaja lepiej:), widzi sie spektakl
      światło i dźwięk--nudny i mało efektów ale i tak fajnie zobaczyc błękitny
      meczet w poświetleniu, potem krótki przystanek nad bosforem na fotki i potem
      przystanek w dzielnicy rozrywkowej istanbulu i czas wolny--kolo 1 godziny--a
      jest co ogladac bo zycie nocne lepsze niz u nas, a na tej ulicy przed
      przeniesieniem stolicy do ankary miescily sie ambasady-takze jest ciekawie, po
      drodze z autokaru widac wiecej ciekawych miejsc ladnie podświetlonych-takze za
      te 5USD czyli kolo 20zl naprawde warto bo jakby ktos chcial tak taxi wziac to
      by zaplacil przynajmniej 4 razy tyle albo i wiecej. kolejny nocleg był w
      okolicach pergamonu--hotel bez klimy ale z fajnym basenem, co do troi to mimo
      tego iż może dużo do oglądania nie ma to polecam-ponieważ drugi raz w troi
      pewnie nie będziecie, a poza koniem trojańskim jest troche ruin do zobaczenia a
      pieniądze nie są duże, poza tym ci co nie chcieli zwiedzać troi zostali
      wysadzeni w restauracji i musieli na nas czekac kolo 1 godziny i kolejny czas
      kolo 40 minut jak zjemy obiad. Kolejny i ostatni nocleg w okolicach pamukkale
      był w hotelu 3*, mi ten hotel sie podobal, moze pokoje byly male-ale w pokoju
      sie tylko spi i to jedna noc ale klima byla indywidualna, pokoje z widokiem na
      basen, fajne takie niby jacuzzi, no i sauna-platna ale my poczekalismy troche i
      kolo 22 weszlismy za free prosto z jacuzzi, aututem hotelu byla bliskosc do
      tarasow wapiennych, mozna je bylo noca-podswietlone zobaczyc, malo bylo widac
      ale zawsze cos, mozna bylo 5mln zaplacic i podejsc blizej.

      Hotele na objazdach po europie np. hiszpania, francja, grecja, wlochy,
      holandia, anglia sa dużo, dużo gorsze!!!!!! Turcja 3* na objezdzie to lukskus.
      Ja spodziwalem sie naprawdę dużo gorszych warunków.Szczególnie po niektorych
      opisach na forum w necie.


      Jeszcze jedna uwaga odnosnie zakupow w sklepach(zawsze cos do picia z free) ze
      skora i nie tylko po drodze, przedmowca napisal ze bylo drozej niz gdzie
      indziej, coz nasza znajoma z plaszcz ktory u nas kosztuje 1700zl tam utargowala
      na 800zl, czyli warto, wszytsko zalezy od umiejetnosci targowania, no i ten
      mini pokaz mody skorzanej--śliczne dziewczyny.

      Co do reszty to sie zadzam z przedmówcą. Hotel na pobycie byl po prostu
      rewelacyjny, wszystkie pokoje z widokiem na morze, indywidualna klima, duze
      pokoje i lazienki z suszarka, balkon, minibar-mozna bylo swoje napoje schlodzic-
      bo hotelowe napoje byly drogie w tymze mini barze , fajny basen z odrobina
      cienia, cicha okolica a jednoczenie blisko centrum, najladniejsza plaza,same +.

      Co do raftingu to bylem, ale odczulem pewien niedosyt-z prostego powodu,
      wczeniej bylem na podobnej imprezie gdzie indziej i bylo wiecej adrenaliny, jak
      ktos nie byl to gorąco polecam--najlpesza impreza na pobycie, woda zimna-ale to
      przeciez jest górska rzeka, widoki piękne, koniecznie weźcie jakies buty-
      sandaly, nam pilot powiedzial ze mozna spokojnie boso i ze on tak idzie ale
      spacer po rozgrzanych kamieniach-wcale nie krotki nie jest przyjemny:)(na
      rafting mozna spkojnie zabrac dzieci od 6 lat)

      Ja wykupilem wycieczke na 3 tygodnie przed wylotem---zawsze tak robie i
      wychodze na tym super-
      • Gość: Czesio TURCJA / Triada 7+7 / -trochę info z innej strony! IP: *.ciechanow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.03, 02:17
        Sorki za poprzednią wypowiedź-jest to samo ale dałem inny temat żeby było
        wiadomo o co chodzi.:)

        Witam wszystkich podobnie jak mój przedmówca byłem na tej samej imprezie w tym
        samym terminie i w tym samym hotelu na pobycie 4*.

        Chciałbym dodać od siebie jakie są moje wrażenia--trochę odmienne.

        Po pierwsze hotele podczas objazdu były 3*--nie nazwał bym tego zwykłymi
        hotelami, ponieważ pierwszy nocleg w antalyi był w hotelu który był blisko
        centrum, w nocy działała klima, był telefon, tv, suszarka w łazience, minibar
        (drogi), drugi i trzeci nocleg w hotelu w kapadocji---ten miał nie 3 ale 4*
        także był lepszy niż deklarowane 3* na objezdzie przez triade---ładne pokoje,
        tv, lodówka, bez klimy ale nie byla konieczna ze wzgledu na lagodny klimat i
        jego położenie krytykowane przez przedmówce--że daleko od miasta, dla mnie było
        zaletą, hotel w sercu kapadocji w górach, kompletna cisza jakiej nie zazna sie
        w miescie--fajne doznanie--szczególnie jak kogut obudził nas rano--w hotelu
        jest mini zoo, napoje nie były potrzebne jeśli wybrało sie na fakultatywną
        wycieczke--wieczór turecki--koszt okolo 15euro-tam napoje, w tym alkocholowe
        były do oporu,małe przekąski-jakieś orzeszki itp, troche na cieplo, trochę
        tańców i przedtawień z czego najciekawszy był taniec brzucha realizowany przez
        panią bardzo piękną i zdolną-pani potem wybrała kilku panow i była kupa śmiechu
        jak razem tańczyli----restauracja była wykuta w skale--takze wrazenia byly
        niesamowite---trochę integracji było podczas wieczoru., nocleg czwartego i
        piątego dnia był w istanbule--tu hotel posiadał indywidualną klimę sterowaną z
        pilota, także też nie nazwał bym tego zwykła 3* bo zwykle klima jest centralna
        w 3*, UWAGA, koniecznie polecam wypad na istanbul by night-koszt 5USD--w
        miescie pewnie bedziecie raz w zyciu, a nie zobaczyc go noca to jak nie
        zobaczyc go wcale, wszystkie miasta noca wygladaja lepiej:), widzi sie spektakl
        światło i dźwięk--nudny i mało efektów ale i tak fajnie zobaczyc błękitny
        meczet w poświetleniu, potem krótki przystanek nad bosforem na fotki i potem
        przystanek w dzielnicy rozrywkowej istanbulu i czas wolny--kolo 1 godziny--a
        jest co ogladac bo zycie nocne lepsze niz u nas, a na tej ulicy przed
        przeniesieniem stolicy do ankary miescily sie ambasady-takze jest ciekawie, po
        drodze z autokaru widac wiecej ciekawych miejsc ladnie podświetlonych-takze za
        te 5USD czyli kolo 20zl naprawde warto bo jakby ktos chcial tak taxi wziac to
        by zaplacil przynajmniej 4 razy tyle albo i wiecej. kolejny nocleg był w
        okolicach pergamonu--hotel bez klimy ale z fajnym basenem, co do troi to mimo
        tego iż może dużo do oglądania nie ma to polecam-ponieważ drugi raz w troi
        pewnie nie będziecie, a poza koniem trojańskim jest troche ruin do zobaczenia a
        pieniądze nie są duże, poza tym ci co nie chcieli zwiedzać troi zostali
        wysadzeni w restauracji i musieli na nas czekac kolo 1 godziny i kolejny czas
        kolo 40 minut jak zjemy obiad. Kolejny i ostatni nocleg w okolicach pamukkale
        był w hotelu 3*, mi ten hotel sie podobal, moze pokoje byly male-ale w pokoju
        sie tylko spi i to jedna noc ale klima byla indywidualna, pokoje z widokiem na
        basen, fajne takie niby jacuzzi, no i sauna-platna ale my poczekalismy troche i
        kolo 22 weszlismy za free prosto z jacuzzi, aututem hotelu byla bliskosc do
        tarasow wapiennych, mozna je bylo noca-podswietlone zobaczyc, malo bylo widac
        ale zawsze cos, mozna bylo 5mln zaplacic i podejsc blizej.

        Hotele na objazdach po europie np. hiszpania, francja, grecja, wlochy,
        holandia, anglia sa dużo, dużo gorsze!!!!!! Turcja 3* na objezdzie to lukskus.
        Ja spodziwalem sie naprawdę dużo gorszych warunków.Szczególnie po niektorych
        opisach na forum w necie.


        Jeszcze jedna uwaga odnosnie zakupow w sklepach(zawsze cos do picia z free) ze
        skora i nie tylko po drodze, przedmowca napisal ze bylo drozej niz gdzie
        indziej, coz nasza znajoma z plaszcz ktory u nas kosztuje 1700zl tam utargowala
        na 800zl, czyli warto, wszytsko zalezy od umiejetnosci targowania, no i ten
        mini pokaz mody skorzanej--śliczne dziewczyny.

        Co do reszty to sie zadzam z przedmówcą. Hotel na pobycie byl po prostu
        rewelacyjny, wszystkie pokoje z widokiem na morze, indywidualna klima, duze
        pokoje i lazienki z suszarka, balkon, minibar-mozna bylo swoje napoje schlodzic-
        bo hotelowe napoje byly drogie w tymze mini barze , fajny basen z odrobina
        cienia, cicha okolica a jednoczenie blisko centrum, najladniejsza plaza,same +.

        Co do raftingu to bylem, ale odczulem pewien niedosyt-z prostego powodu,
        wczeniej bylem na podobnej imprezie gdzie indziej i bylo wiecej adrenaliny, jak
        ktos nie byl to gorąco polecam--najlpesza impreza na pobycie, woda zimna-ale to
        przeciez jest górska rzeka, widoki piękne, koniecznie weźcie jakies buty-
        sandaly, nam pilot powiedzial ze mozna spokojnie boso i ze on tak idzie ale
        spacer po rozgrzanych kamieniach-wcale nie krotki nie jest przyjemny:)(na
        rafting mozna spkojnie zabrac dzieci od 6 lat)

        Ja wykupilem wycieczke na 3 tygodnie przed wylotem---zawsze tak robie i
        wychodze na tym super-
    • desnuda 100$ - wstepy na objeździe PYTANIE 31.07.03, 00:27
      Cześć,
      Ja jadę na 7+7 20 sierpnia, wersja 4*. Przeczytałam wszystkie wypowiedzi i mam
      już mętlik w głowie - jedni mówią że lepiej samemu płacić a inni że oszczędność
      nie jest duża. Poza tym czytałam niepochlebny artykuł we WPROST. Poradzcie mi
      prosze - płacić samemu czy pozbyć się problemu i dać te 100$ pilotowi, żeby on
      płacił?
      Dziękuję za rady.
      Monika
      • Gość: Zbych Re: 100$ - wstepy na objeździe PYTANIE IP: *.mtmkom.com 31.07.03, 07:27
        Także jadę w tym samym terminie, tyle że 3*.
        Ze mną jedzie jeszcze żona i dziecko - sprawę
        biletów chyba wezmę w swoje ręce - myślę o dziecku,
        które najpewniej będzie miało darmowe wejściówki.

        Poczytałem trochę o tych kantach z biletami i aż
        korci myśl o zbuntowaniu grupy do samodzielnego zakupowania
        biletów przez wytypowaną w marynarza osobę ;-)
          • Gość: Czesio Re: 100$ - wstepy na objeździe PYTANIE IP: *.ciechanow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.03, 20:24
            ja wam radze dac przewodnikowi, bo moze i oszczedzicie ale niewiele, poza tym
            sa momenty ze nic sie niechce a kolejka jakas tam zawsze sie pojawi no i wtedy
            problem macie, a tak to jestescie na luzie i cieszycie sie widokami i
            zabytkami. mozecie tez w ten sposob wkurzyc przewodnika-przewodniczke i jeszcze
            wam gorszy pokoj da albo was olewac bedzie. u nas w autokarze nikt sam nie
            placil-chyba ze o tym nie wiem. nawet jesli oni biora tansze grupowe to wy sami
            i tak kupicie po normalnej cenie wiec na dwoje babka wrozyla.

            Dobra rada dla ludzi ktorzy beda jechali na objazd---objazd jest realizowany
            innym autkarem niz ten ktory odbiera z lotniska-takze bez emocji.
            do autokaru na objazd wsiada sie wedlug kolejnosci rezerwacji.

            dobra rada dla ludzi ktorzy beda jechac na objazd wisniowym autokarem mercedesa-
            --najlepsze--czytaj najwiecej miejsca na nogi--dwa razy wiecej niz na
            normalnych siedzeniach sa na samym koncu autkokaru--nie ktorzy z tylu nie lubia
            ale moja rada brzmi bierzcie tyl. z tylu bylo 5 miejsc w tym jedno wolne takze
            nasza 4 miala luz. bierzcie 2 miejsca na tyle po stronie drzwi bowiem
            pozostale 3 sie nie rozkladaja-sa zepsute a te dwa sa rozlozone i jest super.,
            no i widzi sie caly autokar:)
            • Gość: turysta Re: 100$ - wstepy na objeździe PYTANIE -ODPOWIEDZ IP: *.olesnica.sdi.tpnet.pl 01.08.03, 10:43
              Bylem w Turcji w jednym autokarze z ta dziewczyna , która wypowiadala sie na
              forum wprost, wiec wiem jak sie to wszystko z biletami odbyło.
              Info dla wyjezdzajacych:
              Po pierwsze kupujac sami nie zaoszczedzicie, ale zostana wam na pamiatke
              naprawde bardzo ladne bilety, które poza walorami estetycznymi beda po jakims
              czasi obok zdjec przypominaly wam co odwiedziliscie wiec chyba warto je miec.
              Po drugie - Czesio napisal ze przewodniczka sie wkórzy i .... bzdura - ona nie
              ma zadnego wplywu na to w jakich bedziecie hotelach czy pokojach - hotele są
              przecież wczesniej ustalone (te z objazdowki) i przewodniczka wie gdzie ma was
              zawiezc i nic tu nie da sie zmienic, a pokoje to i tak loteria, choc
              praktycznie wszystkie i tak sa takie same - no chyba ze istotne jest czy lozko
              bedzie po lewej czy po prawej ;-) Poza tym jezeli ktos sie wkórzy to turecki
              przewodnik, ale on tam jest tylko dla formalnosci (wymogi tureckiego prawa) -
              wiec jak chce to niech sie wkórza.
              Po trzecie zachecam do buntu i kupowania cala grupą biletów bo:
              -kolejek i tak nie ma (podczas mojego pobytu kolejka byla tylko do palacu
              Topkapi w Stambule - i to taka malutka na 5 minut - wiec nie dajcie sie oszukac
              przewodniczce ze beda kolejki a wy nie macie czasu na stanie w kolejkach -
              spoko!
              - jezeli nie kupicie sami to bilety kupi turek za nizsza cene, ale wy i tak tej
              roznicy nie dostaniecie - idzie ona do kieszeni tureckiego biura - a po co...
              lepiej niech idzie do kasy muzeum czy ministerstwa kultury - lepszy z niej
              bedzie pozytek niz w kieszeni u jakiegos nadzianego turka.
              -i wreszcie - namawiam was do "buntu" i kupowania biletów samemu bo jak my
              chcielismy na koniec objazdowki sprawdzic bilety i policzyc ceny to turecki
              przewodnik obrazal nas i w moim odczuciu wszystkich polakow - wyzywal nas od
              poskich detektywów itp, a dziewczynie wytypowanej przez nas do policzenia cen
              biletów rzucał nimi niemalże w twarz a pozniej podnosil glos na nas wszystkich.
              Polska pilotka ktorej przeciez do reki dalismy te 100 $ skulila sie jak trusia
              i nawet nie zareagowala. Do tego okłamywała nas co do powodu innych cen na
              biletach a innych które musimy zaplacic - mowiła ze pol ceny jest na jednej
              czesci biletu a poł na odcinku oderwanym w kasie!!! (na mysl cisnie mi sie
              slowo KRETYNKA, ale nie chce jej tak nazywac bo poza ostatnim dniem to byla
              calkiem mila)I z tego powodu, przez solidarnosc z nami nie dajcie turkowi
              zarobić - to taki mój mały apel.
              Życze miłych wakacji
              PS: aha.... w stambule nie korzystac z wycieczek fakultatywnych z Triady!!! oni
              biora za wyjazd na "swiatlo i dzwiek" 5 dolcow a to jest naprawde za darmo
              (dojazd tramwajem 4 przystanki)
              Rejs - w triadzie 18 dolcow a my zaplacilismy sami po 7,5 ( a i tak mam
              wrazenie ze przeplacilismy)
              Pozdrawiam
              • Gość: Czesio Re: 100$ - wstepy na objeździe PYTANIE -ODPOWIEDZ IP: *.ciechanow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.03, 22:14
                po pierwsze pokoje nie sa z gory ustalane i my pare razy dostalismy na
                objezdzie pokoje - 4 sztuki jeden obok drugiego tylko dlatego ze pogadalismy z
                przewodniczka i nam to zalatwila, po drugie wbrew pozorom hotele na pobycie tez
                by nam zalatwila razem ale mielismy rozne standardy hoteli i nic z tego nie
                wyszlo- ale dwie pary i tak mieszkaly razem, dzieki przewodniczce. pare razy
                zreszta razem imprezowalismy z nia na objezdzie bo byla swietna i mila i bylo
                super.(to wszystko wiem dzieki wlasnie niej drogi przedmowco)

                a jezeli chodzi o spektakl swiatlo i dzwiek to moj przedmowca tez was wprowadza
                w blad-bo kosztuje to 5 dolarow, i nie nazywa sie swiatlo i dzwiek tylko
                istanbul noca, a swiatlo i dzwiek-przyznaje ze lipa, ale i tak warto zobaczyc
                blekitny meczet podswiatlony w nocy jest tylko czescia wycieczki wktorej sklad
                wchodzi objazd miasta noca , przejazd przez most, przystanek na fotki nad
                bosforem przy palacu dolmabahce, i do tego czas wolny kolo godzinki w dzielnicy
                rozrywkowej istanbulu, gdzie zycie sie toczy cala noc a pubow jest wiecej niz u
                nas, dodatkowa atrakcja jest to ze spaceruje sie w dzielnicy - konkretniej
                ulicy gdzie wczesniej miescily sie ambasady - przed przeniesieniem stolicy do
                ankary. takze mysle ze to wszystko warte jest 5usd czyli 20 zlotych. nie jest
                to jakas szczegolnie atrakcyjna wycieczka ale nie zobaczyc misata noca to jak
                niezobaczyc go wcale ale moze przedmowca by to wiedzial jakby przeczytal moje
                wczesniejsze wypowiedzi i opisy taksi by kosztowalo sporo drozej, a przedmowca
                mowiac ze to tylko jest swiatlo i dzwiek wprowadza was w blad.

                a tak wogole to na co komu bilety , tylko wiecej makulatury w domu.
                • Gość: Czesio Re: 100$ - wstepy na objeździe PYTANIE -ODPOWIEDZ IP: *.ciechanow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.03, 22:21
                  a i jeszcze jedno-po co psuc atmosfere na wycieczce?
                  a niech sobie przewodnicy zarobia, u nas sie nic niczego nie czepial i bylo ok.
                  jak by tak czepiac sie wszystkiego to trzeba by czepiac sie tez triady bo dala
                  autokar z kiepska klima, bez wc, i stary jak cholera, ze hotele kiepskie ze
                  restauracje na stopach drogie, ze to ze tamto.
                  a tu wszyscy sie chca czepiac ludzi ktorzy i tak najmniej od was wyciagna,
                  jesli wogole cos.

                  kazdy kombinuje-taka natura polakow, jeden kombinuje jak tu pojechac najtaniej
                  a drugi jak tu wiecej zarobic, ot co.
                    • Gość: turysta Re: 100$ - wstepy na objeździe PYTANIE -ODPOWIEDZ IP: *.olesnica.sdi.tpnet.pl 02.08.03, 00:47
                      Kolego... zupełnie mnie nie zrozumiałeś - mi wycieczka bardzo sie podobała!!!!!!
                      To po pierwsze...
                      Po drugie przewodniczka jedyne co może zamieszac z pokojami to pary znajomych
                      wysłać do pokoi które nie są obok siebie. A z hotelami to niezakombinuje bo ma
                      liste hoteli do ktorych musi ludzi zawiźć i tyle. Co ty myślisz,że jak sie
                      krzywo do niej uśmiechniesz to wywiezie całą grupę do jakichś slamsów??
                      Napisałeś cyt.: "...my pare razy dostalismy na objezdzie pokoje - 4 sztuki
                      jeden obok drugiego tylko dlatego ze pogadalismy z przewodniczka i nam to
                      zalatwila..." noooo to się uśmiałem uważasz to za Twój najwiekszy dyplomatyczny
                      wyczyn ze "poprosiłeś" pilotkę i ona "załatwiła"... ;-))) My przez cały objazd
                      i na pobycie też mieszkaliśmy w 3 pokoje obok siebie i wcale nie widze w tym
                      olbrzymiej zasługi przewodniczki (zawsze przecież można sie wymienić kluczami z
                      kimś innym).
                      Po trzecie - nie mam nic przeciwko temu zeby turek zarabiał sobie na mnie o ile
                      oczywiscie wszystko jest jasne i klarowne i to ja o tym zdecydyje czy ma on na
                      mnie zarobić, czy muzeum!!! A nie ze przewodniczka i ten chudy turecki
                      przewodnik okłamują cie, wciskają jakąś dziecinną ciemnotę i obrażają, rzucają
                      biletami w twarz itp( tzn turek obrazal i rzucal a nie przewodniczka - dla
                      jasnosci)
                      Po czwarte - u nas główną atrakcją "Istambułu Nocą" miał być właśnie pokaz
                      światło i dzwięk - na to kładła nacisk pilotka radosnie zachecajac do udziału
                      wiec ja tez wspomniałem tylko o tym.
                      Oczywiscie pilotka wspominała też o przejezdzie przez miasto i dzielnicy
                      rozrywki.
                      tylko wiesz co.... nie wiem jak Ty ale ja należe do tych ludzi którzy coś chcą
                      zobaczyć: Jezeli wybierzesz sie sam (i wyfruniesz choc na chwile spod
                      skrzydelek pani pilotki) - tak jak my to zrobilismy na stambuł noca to napewno
                      zobaczysz wiecej - np.: niesamowite życie nocne na nadmorskim bulwarze (grile,
                      całe rodziny na nocnych piknikach, dzieciaki bawiace sie po połnocy),np.
                      ciekawie rozwiazane przejazdy tramwajami eliminujące gapowiczów, np.
                      wąskie, "nieturystyczne" uliczki pełne życzliwie uśmiechajacych się turków
                      siedzących przed domami przy herbacie ze znajomymi, a o dzielnice rozrywki też
                      możesz sobie zachaczyć tak jak my to zrobiliśmy. Widziałeś to wszystko???? Czy
                      tylko dane Ci było obracanie sie wśród ludzi ze swojej grupy.
                      I wcale nie jest potrzebna do tego taksówka (choć aby ścisłości stało sie
                      zadość to jak bedziecie w czwórkę to za 20 dolców możesz sobie jeżdzić i
                      jeździć po stambule taksówką). Aha ja widziałem grupe od pilota Marcina która z
                      nim pojechała autobusem - pilot wyglądał na nieźle wstawionego (no chyba że mi
                      sie wydawało -choć przecież miał co opijać... i za co...). Dziękuję za coś
                      takiego!!!
                      Pozatym piloci pytani czy wystawią jakieś rachunki na te 5 dolców (czy na inne
                      imprezy fakultatywne - chociażby rejs czy wieczór turecki) odmawiali. Nie chce
                      sie bawic w detektywa, ale wygladami to na kombinowanie a tego to ja już nie
                      lubie!!! I nie można pisać że "taka natura polaków"!!!! To jest dla cibie
                      wytłumaczenie na wszystko??? No coś Ty człowieku... Może warto coś w końcu
                      zmieniać i równac do najwyższego a nie ciągle w dół i kantować, oszukiwacetc...
                      bo taka natura....!!!!
                      No cóż ty masz swoje zdanie, ja mam swoje... ponoć "taka natura polaków" ;-)

                      I jeszcze jedno. Jestem szalenie zadowolony z imprezy i na nic nie narzekam,
                      jedynie opisuję jak to wszystko obiektywnie wygląda, jak ja bym się zachował
                      gdybym dysponując tą wiedzą pojechał ponownie i na pewno bym się znowu świetnie
                      bawił!!
                      Pozdrawiam.
                      • Gość: Czesio Re: 100$ - wstepy na objeździe PYTANIE -ODPOWIEDZ IP: *.ciechanow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.03, 21:27
                        mimo tej listy udalo sie dwie pary do jednego hotelu zakwaterowac mimo ze byly
                        w innych. i wcale sie nie trzeba bylo ladnie usmiechac do pani przewodnik, byla
                        super babka ot co. jezeli chodzi o marcina to podpisuje sie pod tym ze jest z
                        nim cos nie tak, bo nam na rafting polecil isc bez butow tyle ze nie powiedzial
                        ze trzeba bedzie lazic po rozgrzanym asfalcie. piszesz ze nie lubisz jak cie
                        robia na szaro, wiec tak jak napisalem wczesniej trzeba by sie czepiac calej
                        wycieczki od poczatku do konca, a Ty sie czepiasz paru dolarow.
                        istanbul noca to i tak swietny wybor za 20zl szczegolnie ze jest po
                        calodziennej podrozy i wszyscy sa zmeczeni-moze wy mieliscie sile kombinowac i
                        zwiedzac na wlasna reke ale nie wszystkim sie chce-no chyba ze by to kosztowalo
                        30usd, zreszta ci co nie pojechali na to, to poszli spac i nic nie zobaczyli.

                        jeszcze jedno-posialem fotke w autokarze i ta pani przewodnik z ktorej sie tak
                        usilnie nasmiewasz postarala sie zeby sie znalazla i przyslala mi do polski(nie
                        musze dodawac ze na swoj rachunek). niby nic ale komu by sie chcialo szukac
                        autokaru ktory pojechal znowu na objazd a ona zostala na pobycie, placic za
                        koperte i znaczek i wogole sie zajmowac takimi pierdolami.

                        jesli nie lubisz przewodnikow i zorganizowancyh imprez i lubisz chodzic sam to
                        po co na nie jezdzisz?
                      • Gość: Marcin Stolowski Re: 100$ - wstepy na objeździe PYTANIE -ODPOWIEDZ IP: 212.2.211.* 09.08.03, 15:12
                        Drogi Panie
                        Wolalbym, zeby na moj temat wypowiadali sie Goscie, ktorzy ze mna jechali, a
                        nie tacy, ktorzy zagladaja przez okienko. Poziom Panskich wypowiedzi zawartych
                        rowniez w innych watkach swiadczy o Panu.
                        A jesli juz chodzi o picie alkoholu na Taksimie, to Drogi Panie akurat cala
                        moja grupa postanowila pojsc wspolnie na piwo i nie ma w tym nic dziwnego, ze
                        pilot wowczas rowniez z nimi piwo pije. Obraza mnie Pan sugerujac publicznie,
                        iz widzial mnie Pan pijanego. Oczekuja przeprosin, co nakazuje zwykla ludzka
                        przyzwoitosc. Inaczej informuje Pana, iz skieruje sprawe na droge sadowa,
                        poniewaz zdanie wypowiedziane przez Pana publicznie nie tylko mnie obraza, ale
                        rowniez podwaza zaufanie do mnie, niezbedne do wykonywaniu zawodu pilota.
                        Dziwi mnie, ze mowi Pan o przyzwoitosci, a sam popelnia przestepstwo scigane
                        przez polskie prawo z art. 212 par. 2 kodeksu karnego zagrozonego grzywna, kara
                        ograniczenia wolnosci, a nawet pozbawienia wolnosci do lat 2. Oczekuja wiec
                        przeprosin, a w innym wypadku zawiadomie prokurature o popelnieniu przestepstwa.
                        Z powazaniem
                        Marcin Stolowski
                        • Gość: Turysta Re: 100$ - wstepy na objeździe PYTANIE -ODPOWIEDZ IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 12.08.03, 12:07
                          Drogi Marcinie.
                          Niewiem do kogo to powyżej zostało napisane, czy do mnie, czy do kogos o
                          nicku "Czesio".
                          W poście jest napisane cyt:"...pilot wyglądał na nieźle wstawionego (no chyba
                          że mi sie wydawało..."
                          A "Czesio" napisał:"...potwierdzam, że z pilotem było coś nie tak..."
                          Oczywiście na alkohol wskazuje raczej wypowiedz podpisana przez "turyste" a
                          nie "Czesia" więc przypuszczam, że to do "turysty".
                          Jak możesz przeczytać w cytacie jest tam napisane ze "wyglądałeś" na nieźle
                          wstawionego a nie że byłeś nieźle wstawiony czy pijany , a to juz jest

                          zasadnicza różnica, bo dotyczy subiektywnej oceny Twojego wyglądu jak sam
                          wspomniałeś po piwie a nie pomówienia o określony fakt czy tez stwierdzenie
                          określonego faktu. (stąd też moje wątpliwości do kogo jest Twój zarzut).
                          Ponadto jest tam tez zastrzeżenie, że mogło się wydawać, które to zastrzeżenie
                          całkowićie potwierdza że nie jest to stwierdzenie konkretnego faktu a jedynie
                          subiektywne odczucie.
                          Żeby była jasność nie mam nic przeciwko temu, żeby pilot wypił sobie piwko czy
                          dwa podczas wycieczki razem z grupą, bo przecież o to chodzi żeby na wyjexdzie
                          było miło i sympatycznie, a choć jest to "spozywanie alkoholu w czasie pracy"
                          to nic złego z tego w moim odczuciu nie wynika, chociazby ze wzgledu na
                          charakter pracy pilota a juz na pewno nie będzie przyczynkiem do jakichkolwiek
                          działań ze strony pracodawcy przewidzianych przez kodeks pracy a związanych z
                          jego naruszeniem. Niektórzy wolą sobie iść sami na piwo a nie koniecznie z
                          pilotem i stąd mozna tego użyć jako jednego z argumentów w polemice
                          z "Czesiem".
                          Poza tym w poście jest napisane "pilot Marcin" a nie Marcin ......(nazwisko)
                          więc jak tu można mówić o publicznym pomówieniu konkretnej osoby? Osobę może
                          skojarzyć i to tylko na podstawie daleko idących domniemań jedynie bardzo
                          wąskie grono osób więc trudno to podpiąć pod "publiczne" "pomówienie".

                          Pisałeś coś o obrażaniu itd....a stwierdzenie, że popełniłem przestępstwo nie
                          jest obrażaniem??
                          Z tym "przestepstwem" to deczko przesadziłes.... może odpowiedniejsze by było

                          "wykroczenie" ?? Nie chce mi sie sięgac na półkę po KK ale bodajrze juz
                          pierwsze jego zdania mówia o tym, że czyn zabroniony, którego społecznie
                          niebezpieczeństwo jest znikome, nie stanowi przestępstwa.
                          Poza tym jest tez w KK stwierdzenie które mówi o tym, że sprawca czynu
                          zabronionego, może podlegać odpowiedzialności karnej tylko wówczas, jeżeli
                          można mu przypisać winę. Choć własności protokołu transportowego IP pozwalaja
                          na identyfikację komputera z którego została wysłana dana informacja jeżeli
                          jest on przyłączony bezpośrednio do sieci Internet, to nie dają mozliwosci
                          identyfikacji kompa będącego za serwerem dokonujacym NATa lub w inny sposób
                          udostepniającego połaczenie z Internetem (więc można znaleźć serwer, za którym
                          moze pracować np 1000 osób mając ten sam adres IP w internecie), a tym bardziej
                          nie dają mozliwości identyfikacji paluszków, które klikały po klawiaturze.
                          Więc, dla ewentualnego sądu brak było by podstawy prawnej pozwalającej na
                          identyfikację osoby piszącej na forum.
                          Jedyna indentyfikacja musiała by być wyłącznie poszlakowa, ale i tak nikt nie
                          jest w stanie udowodnić, że to ta a nie inna

                          osoba coś tam pisała publicznie. Aby móc jednoznacznie zidentyfikować osobę
                          oraz dowieść integralności przesłanego textu osoba pisząca musiała by zgodnie z
                          ustawą o podpisie elektronicznym z

                          sierpnia ubiegłego roku posługiwac się własnym kluczem prywatnym a forum
                          internetowe

                          musiało by udostępniać możliwość uwierzytelniania i autoryzacji urzytkownika w
                          oparciu o technologię

                          podpisu elektronicznego. Nie ma więc możliwości aby dowieść poza wszelka
                          wątpliwość (jedynie poszlakowo) kto personalnie przesłał wiadomość na forum
                          internetowe, i czy nie nastąpiła ingerencja w treść przesyłanej wiadomości
                          przez osoby trzecie. Więc jakiekolwiek skazujące orzeczenie sądu było by w tej
                          sytuacji mało prowdopodobnym precedensem. Ale to juz są takie bzdurne
                          teoretyczne dywagacje i przecież nie o to chodzi...

                          Ja naprawde nic do Ciebie nie mam, nie jest nigdzie napisane ze "byłeś pijany"
                          a jedynie że "wyglądałeś" i to do tego jeszcze poddane jest to w wątpliwość -
                          że "mogło się wydawać". Nie było intencja obrażanie Cie czy poddawanie w
                          watpliwość profesjonalizmu wykonywanej przez Ciebie pracy. Nic nie mam do całej
                          imprezy bo wg mnie była naprawdę rewelacyjna. Jeżeli ktoś ten tekst zrozumiał
                          jako czepianie się pilota , to źle zrozumiał tekst który argumentuje jedynie
                          wybór samotnego zwiedzania miasta a nie z pilotem.
                          Pozdr.
                          Turysta
                          ....dodam do tego że zadowolony z wyjazdu gdyby ktoś miał wątpliwości.

                          PS: Przepraszam, że pisałem "ty" a nie "Pan", ale to tak z rozpędu przyjmując
                          normy ogólnie panujące w Internecie. Nie czuj sie tym urażony/Niech Pan nie
                          czuje się tym urażony.






Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka