Dodaj do ulubionych

Made(i)ra & Azory

IP: *.netia.pl 03.02.02, 19:24
Cześć!
Jestem tu po raz pierwszy, i szczerze mówiąc jestem mile zaskoczony
zainteresowaniem jakim cieszy się to forum. A szczególnie przewijający się
wciąż temat Lizbony (a ja jestem zakochany w Portugalii).

Ale, piszę po to aby dowiedzieć się czegokolwiek na temat waszych przygód z
Maderą i Azorami. Jesli takowe oczywiście były. Wybieram się w tym roku na
Maderę, na 3 tygodnie! I tak się zastanawiam czy lepiej będzie wykupić sam
czarter (Fischer 1100 PLN obie strony + 200 dolot do Pragi też obie strony =
1300 razem) czy też wykupić całą wycieczkę. Jeśli macie jakieś sprawdzone
kwatrery, czy też wiecie gdzie się rozejrzeć i kogo pytać to będę bardzo
zobowiązny. Zaznaczę też że fantastycznie byłoby pomieszkać 2 tygodnie w
Funchal a ostatni trzeci tydzień na pólnocy np: Porto Moniz, Seixal. Zamierzam
oczywiście chodzić wzdłóż levedas i to stawiam za główny cel mojej podróży. A
może ktoś z Was wie również ile kosztuje rejs z Funchal na Porto Santo? Albo
przelot? Chciałbym zobaczyć tą specyficzną wysepkę i oczywiście powylegiwać się
na piaszczystej plaży (a takich na Maderze nie ma).
Tak swoją drogą wiem na temat Madery dość dużo, gdyż interesuję się tą
fantastyczną wyspą. Mam kilka przewodników, dużo artykułów, odwiedzin stronek
www za sobą, więc jeśli i Wy macie jakiekolwiek pytanka to czekam.
A jeśli chodzi o Azory, mam je w planach pod koniec roku. Sao Miguel, Terceira,
Pico, Flores i Corvo będą celem mojej kolejnej podróży. Jeśli macie
jakiekolwiek doświadczenia z Azorami dajcie znać. Będę wdzięczny.

Maciek
hlynar@skrzynka.pl
Obserwuj wątek
    • gregjpl Re: Azory 04.02.02, 11:43
      Maciek,

      Zeszłe wakacje spędziłem na Azorach i to była chyba moja najpiękniejsza podróż
      życia. Jestem zauroczony.
      Jeżeli pogrzebiesz po dawnych postach na forum to znajdziesz mój opis i parę
      porad.
      W skrócie:
      - podróż - leciałem tam SATA (linie azorskie), ale można też TAP (dobre, jeżeli
      masz mile Qualiflyera :-)
      - pobyt - w cudownych XVII-XVIII wiecznych domach prywatnych zamienionych na
      pensjonaty (po kilka pokoi). Dość drogo, ale klasa i atmosfera lepsza od 5-
      gwiazdkowych hoteli (adresów szukaj w Internecie). Mieszkałem też w prywatnym,
      wynajmowanym domu z wielkim tarasem nad samym oceanem (bajka) i w małym domku w
      którym kiedyś tłoczono wino (na Pico robi się sporo dobrego wina...), teraz
      zamienionym na letni domek turystyczny.
      - miejsce - nie znam piękniejszego. Wyjątkowa natura (wilgotno i ciepło, nie
      upalnie) ocean + zielone pastwiska, jeziora, góry. Warto się wybrać kiedy
      kwitną azalie lub hortensje.
      - atrakcje - masowo-turystycznych kompletnie brak. Za to: góry (uwaga, jeżeli
      chcesz wejść na Pico - koniecznie weź górskie buty), jaskinie, wspaniała woda
      (ciepła), oglądanie wielorybów, delfinów i ptaków, fantastyczna roślinność.

      Mógłbym tak jeszcze długo, zakochałem się w tych wyspach - jeżeli chcesz więcej
      info - pisz na priv: gregjpl@yahoo.com

      pozdrawiam,
      Grzegorz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka