mistrz1938
09.11.09, 22:51
wiem, że nikt nie obiecywał, że będzie łatwo..... Ale do cholery
dlaczego musi być tak trudno. wokół mnie tyle ciąż - moja bratowa, 3
koleżanki z pracy. nawet w głupiej telewizji wszystkie baby są w
ciąży. I znów jedno pytanie świdruje mi głowę: dlaczego nie ja?!nie
wiem jak to jest z Wami, ale u mnie najgorsze jest czekanie po
dniach płodnych i próbach. ta tląca się w sercu nadzieja. niby mówię
sobie spokojnie, nie nakręcaj się, bo to się skończy cierpieniem,
ale serce nie słucha rozsądku. no i się nakręcam, bo nie potrafię
się powstrzymać. a potem.............. a potem tylko pustka, ból
jajników i nadchodzi @. zdarzały się już nawet takie cykle, w
których odpuszczałam sobie starania. nie miałam siły, aby znieść
kolejne rozczarowanie, zawiedzione nadzieje. moje lyśłi krążą tylko
wokł jednego - nieważne czy jestem w pracy, domu, sklepie. to cały
czas jest pod skórą ze mną. brakuje mi już siły. ostatnio czytałam
ciekawy artykuł o kobietach, które świadomie zrezygnowały z
macierzyństwa. stwierdziły, że to nie dla nich. zazdroszczę im. o
ile mój świat byłby łatwiejszy, gdybym nie chciała dziecka.
Eeeehhhhh.............
kasia