Dodaj do ulubionych

JEDNA kreska

09.11.09, 22:51
wiem, że nikt nie obiecywał, że będzie łatwo..... Ale do cholery
dlaczego musi być tak trudno. wokół mnie tyle ciąż - moja bratowa, 3
koleżanki z pracy. nawet w głupiej telewizji wszystkie baby są w
ciąży. I znów jedno pytanie świdruje mi głowę: dlaczego nie ja?!nie
wiem jak to jest z Wami, ale u mnie najgorsze jest czekanie po
dniach płodnych i próbach. ta tląca się w sercu nadzieja. niby mówię
sobie spokojnie, nie nakręcaj się, bo to się skończy cierpieniem,
ale serce nie słucha rozsądku. no i się nakręcam, bo nie potrafię
się powstrzymać. a potem.............. a potem tylko pustka, ból
jajników i nadchodzi @. zdarzały się już nawet takie cykle, w
których odpuszczałam sobie starania. nie miałam siły, aby znieść
kolejne rozczarowanie, zawiedzione nadzieje. moje lyśłi krążą tylko
wokł jednego - nieważne czy jestem w pracy, domu, sklepie. to cały
czas jest pod skórą ze mną. brakuje mi już siły. ostatnio czytałam
ciekawy artykuł o kobietach, które świadomie zrezygnowały z
macierzyństwa. stwierdziły, że to nie dla nich. zazdroszczę im. o
ile mój świat byłby łatwiejszy, gdybym nie chciała dziecka.
Eeeehhhhh.............
kasia
Obserwuj wątek
    • ollik83 Re: JEDNA kreska 10.11.09, 08:45
      Właśnie weszłam na to forum,żeby napisać cos bardzo podobnegosad Już wiem,że
      znowu się nie udało. A miałam bardzo dużo nadziei, bo byłam na usg i wszystko
      było super przygotowane. Piękny pęcherzyk, wyczuwalna i potwierdzona owulacja i
      nic...sad Dzis spadła mi temp. i wszystko boli jak przed @sad kolejny raz zamiast
      po test pójdę po podpaskisad
      Dziewczyny jak dajeccie sobie rade psychicznie?
      Macie jakieś sposoby,żeby to przetrwać?
    • adamczykowa Re: JEDNA kreska 10.11.09, 09:44
      Widzisz Kasiu wiele kobiet jest w podobnej sytuacji. Ja rozpoczęłam
      starania w maju. Do tej pory nic, powoli jestem diagnozowana,
      dlaczego nie ma te upragnionej ciąży. Kiedyś liczyła sie tylko myśl,
      aby tylko nie być w ciąży. Wyczekiwanie okresu jak zbawienia, teraz
      też czekamy, ale z nadzieją, że okres się nie pojawi...
      Czuję podobnie jak Ty, w dalekiej i bliższej rodzinie ciągle wieśći
      o nowych ciążach, czy narodzinach. Koleżanki ze studiów albo w
      ciąży, albo zajmują się swoimi maleństwami. W telewizji wciąż baby-
      boom, progamy o ciążach, dla młodych mam, itp.
      Wydaje się, ze to tylko "mnie" spotkał zły los i ciąży pomimo starań
      nie ma. Ale okazuje się, że wcale nie jesteśmy takie jedyne i
      osamotnione. Okazuje się bowiem, że wg statystyk co 3 para ma
      problem z płodnością. Wydaje się nam, ze to wszyscy inni są
      spelnieni i szczęśliwi. Czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy, ze
      np. pani z dzieckiem, którą mijamy na ulicy starała się o nie kilka
      lat.
      Kasiu, wiele kobiet, jak Ty, myśli i czuje podobnie. Na pewno za
      jakiś czas nam się uda, tylko musimy cierpliwiej poczekać na nasze
      szczęscie smile
      Pozdrawiam i trzymam kciuki!!! smile
      • renowa Re: JEDNA kreska 10.11.09, 13:37
        Hmmm, też pragnę dwóch kreseczek jak Wy. Moi znajomi 5 lat czekali.
        Ponoc ona miała problemy, że cykle bezowulacyjne .. itp.. Już miała
        iść na zabieg ale jeszcze zrobiła krew na betę i okazało się, że po
        5 latach starań (dziweczyna juz prawie straciła nadzieję, nie
        chcieli poddać się InVitro mimo iż im proponowano i kasy mają na
        tyle) i doczekali się. Mają synka aktualnie ma 2 miesiące smile
        Inna znajoma para 2 lata temu brali ślub, po drodze 2 poronienia a
        za kilka dni zostana rodzicami dziewczynki.
        Ja mam już synka z pierwszej praktycznie bezproblemowej ciąży więc w
        pewien sopsób jest mi łatwiej niż innym, które jeszcze dzieciątek
        nie mają... Ale teraz staramy się od kwietnia o 2 dziecko i ja na
        przykład z zajściem nie mam problemów, ale druga moja ciąża to było
        tzw. "puste jajo płodowe" i zabieg.... A tak chciałam dzieciatka na
        wiosnę...
        Ale dziweczyny po to piszę byśmy nie traciły nadzieji.... pomimo
        czasem beznadzieji...
        Trzymam za Was i siebie kciuki!
        Pozdrawiam
    • mistrz1938 Re: JEDNA kreska 10.11.09, 16:35
      Dziękuje, za wsparcie. tak bardzo go teraz potrzebuję. wiem, że
      przechodzicie przez podobne piekło i chyba dlatego to wasze wsparcie
      i słowa otuchy tyle dla mnie znaczą.
    • aga.kotek Re: JEDNA kreska 16.11.09, 07:46
      Ja moge też dołaczyc do was..tak jak wczesniej mówiłam że jedno
      dziecko w zupełności wystarczy to teraz pragnę drugiego..a jak już
      pragnę to nie mogę..wczoraj robiłam test będąc na 100% pewna że to
      już ujże te dwie kreski i wielka Dupa..jestem zawiedziona..
      • lenkau Re: JEDNA kreska 16.11.09, 10:04
        Hej!
        Ja jestem lepsza,w sobotę jeden test,dzisiaj aż dwa (zaszalałam)i oczywiście
        jedna kreska.A już myślałam,że po luteinie się uda.Ja powoli tracę siły,u mnie
        też wszędzie ciąże i to bez żadnych problemów i te ciągłe pytania.Mam
        nadzieję,że jak już wszystkim powiem,że się staramy i nic z tego nie wychodzi to
        przestaną pytać. Miesiące mi płyną bardzo szybko,od jednego cyklu do
        następnego.Od jednego badania do drugiego.Na razie odpuszczam,nie mam siły
        (wiem,że to dla Was nie pocieszające)ale zwariuję,przed okresem budzę się w nocy
        i boję się przewrócić z boku na bok bo mi się wydaje,że mogę być w ciąży i coś
        się stanie,paranoja wiem.I jeszcze mój wiek mi nie pomaga,czuję jak moje lata
        galopują.Pozdrawiam i życzę DWÓCH KRESEK
        • anusia_magda Re: JEDNA kreska 16.11.09, 14:11
          hmm, znam to wszystko i tak ja u lenkau mój wiek mi też nie
          pomaga..niestety, a teraz kolejny cykl tym razem na Duphastonie,
          też z nadzieja a jednak mnie muli na @ i nic nie wskazuje na
          ciąże... nie chcę odpuszczać , ale staram się zmienić choć trochę
          nastawienie i nie myśleć obsesyjnie o dziecku, ale czasem się nie
          da...: (((
          • mistrz1938 Re: JEDNA kreska 17.11.09, 22:55
            nawet nie wiecie dziewczyny jak ja to dobrze znam. też słyszę swój
            biologiczny zegar. za moment 30-tka na karku. znajomi mają często po
            2 dzieci a u mnie..... pije te swoje ziółka, biorę duphaston i niby
            wszystko ok.... ok tylko nie ok bo nie jestem w ciąży. ten sex na
            zawołanie i starania negatywnie odbijają się na moim mężu i na
            naszym zyciu seksualnym. nie czerpię już z seksu przyjemności.
            kochamy się ,a ja tylko myślę o ciąży..... to chore.
            • adamczykowa Re: JEDNA kreska 18.11.09, 14:40
              To starszny moment, kiedy seks ma służyć jedynie prokreacji a nie
              przyejmności. Liczenie dni potencjalnie płodnych i seks wtedy
              kiedy "jest szansa"... To moze zabijać całe podniecenie. Słyszałam
              kiedyś wypowiedz pewnego ginekologa, który sugerował, że kobieta
              podczas seksu powinna myśleć tylko o tym, zeby zdąźyć osiągnąć
              sarysfakcję przed partnerem, a nie absolutnie o tym, czy będzie z
              tego ciąża czy nie... Nie dajmy się zwariować!!! Choć wiem, że bywa
              ciężko i odbija się to na naszych relacjach z partnerami!!
              Powodzenia!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka