wiem, że ruszyła nowa edycja programu Invicty, invitro do skutku, kiedyś nawet wypowiadałam się takim wątku na forum, sama co prawda nie korzystam, ale mamy znajomych , którzy mają właśnie problemy z poczęciem, popieram każdą taką akcję i oby przynosiły jak najwięcej dobrego

. Zmierzam do tego,że owa koleżanka zdała się na jednego lekarza, który jej już nie jest w stanie pomóc, sam powiedział, że musi się poradzić.... Nie dość, że ma wyciętego jednego jajnika, do tego zespół policystycznych jajników, i do tego jeszcze Hasimoto, młoda dziewczyna 22 lata a jej lekarz powiedział jej, że jak nie pomogą zastrzyki za 4 tys to nic im już nie pomoże.
Z drugiej strony nie chce mi się wierzyć,że to może być ich ostatnia szansa i wracając do tematu postu, bo jest tu dużo doświadczonych kobiet przez los w tym temacie (którym szczerze współczuje) czy mogliby oni zdecydować się na taki program? wiem , że musieliby porozmawiać z lekarzem ale wolałabym sie czegoś dowiedzieć zanim im powiem coś więcej o tej akcji, a wiem ,że nie wiedzą bo nie mają dostępu do internetu (mieszkają na wsi) i wszystką kasę ładują w leczenie a wiele jej nie mają

gdyby choć cień szansy .... proszę o wszelkie komentarze, bo najlepsza jest "burza mózgów"...