Witajcie niedawno założyłam wątek o policystycznym jajniku moja gin go zdiagnozowała i nic mi nie powiedziała wtedy że mam pęcherzyk czy coś gdzie mogłoby dojść do zapłodnienia a byłam u niej już na pewno po owulacji jeśli w ogóle ją miałam w tym cyklu a kochaliśmy się z mężem w te prawdopodobne dni i nie tylko

i otóż chodzi mi o to ze okres mi się spóźnia zrobiłam test wczoraj wyszła taka cienka kreseczka druga a dzisiaj dwie ładne kreseczki

)) jestem taka szczęśliwa...piersi mnie w ogóle nie bolą.....powiedzcie mi czy gin mogła nie widzieć jeszcze pęcherzyka to był już 26 dzień cyklu a może ja nie jestem w ciąży? wizyte mam umówioną na 10 października ..czy to będzie ciąża.Pozdrawiam