Dodaj do ulubionych

kolejny cykl dupa...

17.10.11, 12:23
testy negatywne, a powinny juz cos pokazac... dzisiaj ryczalam i chyba trace wiare ze Bog istnieje, ja siedze na kiblu wlepiona w moj negatywny test a jakas czternastolatka gdzies tam siedzi na kiblu wlepiona w swoj pozytywny test, bo za duzo wypila na balandze...
robie wszystko, powiedziano mi ze przy pcos jak schudne 5 kg, to pomoze, schudlam 10, dali clo na owulacje, biore clo na owulacje, czasem czuje ze musze rozlozyc nogi bo dzis moze sie udac, wiec rozkraczam choc wcale nie mam na to ochoty, mierze temperature nawet w weekendy budze sie po 6tej zeby sobie zmierzyc, jem kwas foliowy no co do nedzy moge jescze zrobic??? sad
Obserwuj wątek
    • sysia.0 Re: kolejny cykl dupa... 17.10.11, 12:45
      moze jeszcze za wcześnie na test..?
      • martaaa123 Re: kolejny cykl dupa... 17.10.11, 13:01
        To jedziemy na tym samym wózku...kilka dni temu zrobiłam test, to było 9 dpo (wiem głupia jestem jak but!) i były 2 kreseczki druga słabsza, ale normalnie widoczna (nie wiem jakim cudem!), dzisiaj 14 dpo test 2 kreseczki, ale tej drugiej trzeba się dopatrywać...zrobiłam bete, dzwoniłam przed chwileczką i wynik poniżej 0,1....ryczę!! Nie wiem jeszcze jakim cudem wyszła ta 2 kreska, ale nie wierzę w aż takie błędy laboratorium. Myślę, że to po prostu była ciąża biochemiczna i tyle...Trzymaj się, bo nic innego nie potrafię powiedzieć, przed nami następny cykl...
        • mewa000 Re: kolejny cykl dupa... 17.10.11, 13:11
          Marta jakby to byla biochemka to by beta była wyższa. Po prostu czasami testy oszukują pokazując bardzo bladą kreskę przy braku ciąży.

          Martyna pewnie powiesz że łatwo mówić, ale...może choć troszkę spróbuj wyluzować? Nie mówię tu o zaprzestaniu starań bo wiem że na zawołanie się nie da. ale jeśli bierzesz Clo, to może choć odpuść mierzenie tempki, cokolwiek co może sprawić że będziesz mniej o tym myślała.
    • jomi81 Re: kolejny cykl dupa... 17.10.11, 14:17
      Przykro mi. Tak naprawdę to nie wiem co napisać, bo mnie samą wkurza jak inni mi mówią wyluzuj, niedługo na pewno się uda etc. Ale parę dni po przyjściu @ dół mija i znowu zaczynam wierzyć, że w końcu rzeczywiście się uda. Poza tym niedawno znalazłam pewien sposób na walkę z dołem. Po prostu idę na piwko z koleżankami (myśląc sobie że gdybym była w ciąży to nic z tego), idę się wypocić na aerobiku (myśląc sobie że gdybym była w ciąży to nic z tego), albo wsiadam na rower (myśląc to samo). Sposób co prawda działa tylko chwilowo, bo później przychodzi wieczór, zaczynam myśleć i znowu wiem, że w naszym życiu brakuje tego dzieciaczka, ale fajnie jest chociaż przez chwilę się nie zamartwiać...
      Trzymaj się i głowa do góry! Pamiętaj, że nie jesteś sama smile
      • ca.melia Re: kolejny cykl dupa... 17.10.11, 15:36
        Odpuścić, po prostu

        I się nie nakręcać. Bo nakręcanie jest najgorsze. Tu kłuje, tam skacze, tu spada, tam mdli i robimy sobie film, że to już ciąża. A tu dupa. Ryczysz, bo sobie wmówiłaś, że jesteś. Niepotrzebnie. Ja ryczałam w zeszłym cyklu,w tym ma to w dupie. Dosłownie. Zrobiłam dziś test, wyszedł ujemnie, choć wykres mam wręcz książkowy.

        Trudno. Nie potnę się.

        A odpuszczenie to chyba najlepsza metoda. Też nie mam ochoty na seks i przestałam go robić "bo dziś trzeba". Co ma być to będzie.

        Sciskam i uszy do gory
        • martynauk-85 Re: kolejny cykl dupa... 17.10.11, 22:51
          nie plakalam bo sobie wmowilam ze jestem w ciazy, nie czuje sie w ciazy, i gdzies w srodku wiedzialam ze nie wyjdzie, plakalam, bo wiem ze zostaly mi 4 cykle na clo a potem laparoskopia albo in vitro, bo ja samodzielnie po prostu nie mam owulacji, moge miec 3 miesiaczki do roku, wiec kazdy cykl ktory jest niewypalem, to krok do operacji albo in vitro, dlatego plakalam...
          • migotka.s Re: kolejny cykl dupa... 18.10.11, 08:41
            Martyna - strasznie mi żal czytac to, co piszesz
            trzymam kciuki zeby udało Ci sie troche wyluzowac i zajśc w ciazę bez tych wszystkich zabiegów smile
            • martynauk-85 a propos tempki i luzu 18.10.11, 08:51
              nawet nie wiecie jak bardzo chcialabym rzucic to mierzenie w pi... i sie wyluzowac, ale jak moje naturalne cykle trwaja nawet ponad sto dni, to jak? biore clo na wywolanie owulacji, skad mam wiedziec czy ona byla czy nie, tempka to dla mnie jedyny sposob zeby w ogole wiedziec czymialam owu czy nie, jesli bym jej nie mierzyla to juz w ogole wydalabym conajmniej fortune na testy, bo musialabym testowac kto wie jak dlugo do malpy, a tak chcociaz wiem kiedy maplpa ma przyjsc... powinna byc za 2 dni, i wiem ze przyjdzie, zaczne od nowa, podejrzewam ze uda mi sie zajsc w ciaze w polsce na urlopie, tak bylo ostatnio, wiedzialam ze cykl bedzie stracony, szybki numerek w lazience, i szybki numerek w hotelu po drodze nic wiecej, wiedzialam ze to bedzie za malo a tu BOOM! bedziemy tam w grudniu, ostatnio bylismy w styczniu, to bedzie moj 4 ostatni cykl na clo, i mam cicha nadzieje ze sie wtedy udasmile

              a co do netu, to jest to jedyne miejsce gdzie sie moge wygadac, postaram sie nie zakladac nowego forum bo to nie ma sensu, strasznie chcialam byc moderatorem mojego ciazowego watku, ale poddaje sie, bedemusiala podlaczyc sie do innej grupy;/

              dziekuje wam za wsparcie dziewczynysmile
              • jomi81 Re: a propos tempki i luzu 18.10.11, 09:48
                Ja będę nadal trzymała za Ciebie kciuki. Widzę, że silna z Ciebie baba, a takie lubię najbardziej wink Mi pewnie też się nie uda w tym cyklu, bo wykres mam jakiś taki dziwny, brak wyraźnych wzrostów, spadków... Ale tak jak pisałam do końca roku wrzucam na luz, a w styczniu na jakieś dokładne badania pójdę. Też mam już dosyć tego seksu na zawołanie, źle się z tym czuję i po prostu odpuszczam. Już w tym cyklu przestałam męża zaciągać do łóżka na siłę i w dupie mam to, że być może przegapiliśmy TEN moment. Nie pozwolę, żeby całe nasze życie zaczęło się kręcić tylko i wyłacznie wokół prokreacji.
              • migotka.s Re: a propos tempki i luzu 18.10.11, 10:15
                Martyna, bo ty sie strasznie tym netem nakrecasz - zakładasz te watki dzieciowe staraniowe etc - sama sobie narzuciłas bardzo duza presję
                mysle ze to Ci dodatkowo niszczy
                a moze sprobujesz innego lekarza , innego leku sama nie wiem
                mocno trzymam za Ciebie kciuki smile
    • malinkaaaaaaaaaa Re: kolejny cykl dupa... 17.10.11, 19:39
      Ja właśnie zaliczyłam ciąże biochemiczną. Testy w dniu @ też wychodziły negatywne dopiero prawie tydzień później pozytywne. Niestety nic się nie zagnieździło;/ Ale nic to za dwa tygodnie się znów będziemy starać. Może jak nie masz na kogo przelać matczynych uczuć, może przelej je na partnera/męża. On się raczej nie czuje komfortowo jako buhaj rozpłodowy. Zrób dobrą kolację, upiecz ciacho lub co tam lubicie. Niech partner poczuje się zauważony jako człowiek a nie producent plemników. Seks wtedy przestanie być czysto prokreacyjny. Tak myślę... Może się mylę, ale już się cieszę że nie jestem w zagrożonej poronieniem ciąży tylko mogę pokochać się z mężem kiedy tylko będę mieć ochotęsmile Uszy do góry, a jak partner nie jest aż tak interesującywink to może kot, pies, rybki albo inny zwierz. Tak żeby się czymś mało konstruktywnym zająć.

      Trzymaj się S.
    • justyna3003 Re: kolejny cykl dupa... 17.10.11, 19:40
      Ja mam dokładnie to samo-tyle że dziś zrobiłam betę 15 dpo i jest ujemna a czułam się w ciąży na 100%(ból piersi, biały kremowy śluz, sikanie co chwilę...tak sobie to wkręciłam, że sama jestem pod wrażeniem).
      Też mam PCO, też był cykl na Clo, witamin, kwasów i cudów biorę od marca całymi paczkami, latam na monitoringi, mierzę tempkę o 5:30!, nie piję alkoholu, nie palę, nie pije nawet kawy, zdrowo się odżywiam i nic.
      Dziś w pracy przyszła laska z rocznym dzieckiem na Betę(pracuję w laborat.) i mówi-"modlę się żeby była ujemna, nie daj Boże kolejnego dziecka, bo już bym się nigdy na imprezę nie wyrwała,no i znowu chodzić z brzuchem, co miesiąc się kuć"- a ja modlę się codziennie o dziecko choć jedno, marzę o tym, mogłabym się kuć 5 razy dziennie żebym tylko była w ciąży... Wierz mi, że rozumiem cię w pełni-nasza sytuacja jest identyczna...Co więcej możemy zrobić-nic kochana, żyć i czekać na cud.
      My z mężem od stycznia zaczynamy szkolenia na rodzinę adopcyjną, nie chcę czekać dłużej...
      <*>23.06.11 Aniołek-Kropeczek (7 tc)kiss

      Ciężko lekko żyć...<*>
      • asiaimaja Re: kolejny cykl dupa... 17.10.11, 22:21
        Martyno, często o Tobie myślę....mimo,że cię nie znam.
        Jest w Tobie jednocześnie tyle wiary i optymizmu a jednoczesnie tyle dramatu.
        Załozyłas tyle optymistycznych wątków mając nadzieję,że to już.....a tu dupa.bardzo Ci wspołczuję,ale patrząc w ilu wątkach jestes aktywna, myśle,że mogłabyś spróbować porzucić ten internet (wiem że łatwo mówić, bo ja teraz po poronieniu tez bardzo duzo siedze w sieci).
        spróbuj sobie odpuscić, zapisz się na kurs językowy albo kup psa i idz z nim na szkolenie, albo znajdż sobie inne hobby.to często pomaga.
        Justyna zaczyna z mężem kurs adopcyjny......
        bardzo czesto się zdarza,że kiedy juz sie odpusci , albo dojdzie do wniosku "trudno nie moge mieć dzieci" i zdecyduje się na adopcje lub inny model zycia-wtedy sie udaje.
        Wiem,że mi łatwo to powiedzieć, ale naprawdę zyczę ci żebyś w koncu miała swoje małe szczęście.

        A ze wspomagaczy: czy jadłyście Femifertil? ja własnie zamówiłam.
        Pozdrawiam
      • jomi81 Re: kolejny cykl dupa... 18.10.11, 09:57
        Mi też jest tak bardzo przykro, gdy słyszę dziewczyny, które żałują, że zaszły w ciąże, nie dbają o siebie (i dzieciaczka), podczas gdy ja tak o tym marzę. Ale ten świat już jest niestety tak poukładany. Gratuluję Wam decyzji o zapisaniu się na kursy dla rodzin adopcyjnych, bo to dobra dezycja, która wcale nie wyklucza posiadania biologicznego dziecka (a często nawet podobno w tym pomaga). Znam parę małżeństw, które zdecydowały się na adopcję i naprawdę widać, że są szczęśliwi. My z mężem też już o tym rozmawialiśmy i nie wyluczam, że zdecydujemy się na taki krok jeśli okaże się, że biologicznego dziecka mieć nie możemy. Szkoda tylko, że w naszym kraju adopcja jest tak skomplikowanym i długotrwałym procesem.
        • kotkowa Re: kolejny cykl dupa... 18.10.11, 10:29
          No niestety, niektóre z nas mają pod górkę. Ja może nie mam aż takich problemów, bo przed pierwszą ciążą miałam tylko za wysoką prl i za niski progesteron, a teraz został mi tylko niski progesteron, ale jak najbardziej czuję ten smak pomiarów tempki, obserwacji, zapisków, wyliczeń, seksu na zawołanie, bo trzeba (to naprawdę trudna sprawa) i wiem, że jeśli bierze się leki, to nie powinno się odpuszczać starań, tylko wykorzystywać szanse, bo leków nie można brać nie wiadomo jak długo. Mi na szczęście udało się zaciążyć dość szybko na Bromergonie i Luteinie, ale zazdrościłam parom, które bez przymusu i wyliczanek, bez mierzenia temperatury po prostu starają się z przyjemnością.
          Życzę Ci mnóstwo siły, bo ona jest potrzebna i jak wiadomo nadzieja umiera ostatnia, więc nie miej czarnych myśli. Przed Tobą jeszcze sporo możliwości, na razie łykasz clo i nie myśl co będzie dalej. Znam ludzi, którzy latami się starali i się udało (moja bliska koleżanka po 4 latach zaciążyła), a mój osobisty ginekolog starał się 7 lat o dziecko!
          • gussia Re: kolejny cykl dupa... 18.10.11, 12:58
            cześć,
            myslałam, że jestem sama... Ja jestem w podobnej sytuacji. Staramy się od poł roku i dupa. Przez ostatnie dwa tygodnie chodziłam na obserwację cyklu. Niestety pęcherzyk nie pękł. Chociaż wierzę w prawdziwy cud. Dziś jestem w 23 dc, jutro powinnam dostać @, ale od poniedziałku jest mi bardzo nie dobrze, nie wytrzymałam i zrobiłam test dziś rano ale wyszedł negatywny!!! Dodam, że od 17 dc biorę Duphaston, ale chyba on nie powoduje mdłości? Ciezko jest o tym wszystkim pisac jak tak bardzo się przezywa tą całą sytuację. Zapewne jutro rozczaruję sie i będe ryczała. Słowo "dlaczego" zadawałam sobie już tysiące razy. To nie sprawiedliwe!!!! Dalczego osoby, które chcą mieć dziecko, nie mogą? a panny idac na imprezę, wpadają i albo oddają dziecko, albo tak je wychowują że brak słow.
            Przepraszam, ze może pisze bez ładu i składu ale jest mi naprawdę ciężko.
            Każdy mi mówi, żebym wyluzowała ale ja nie potrafię. Na każdym kroku dowiaduję się, że kolejna koleżanka jest w ciaży. Jakie to jest przykre sad zrozumie ten kto raz to doświadczył.
            • migotka.s Re: kolejny cykl dupa... 18.10.11, 13:18
              Gusia, przytulam CIe mocno

              słuchaj a robiłas badania? wiesz moze dlaczego nie peka pecherzyk?
          • mewa000 Martyna 18.10.11, 13:07
            a może spróbuj zrobić tak jak ja robię z tempką. też mam PCO i cykle trwające w nieskończoność, ostatnimi czasy bez Luteiny na wywołanie @ ani rusz. no i żeby za bardzo nie myśleć, to nie mierzę tempki, tylko znając dobrze swoje poziomy w fazie przed owu i po, mierzę sobie tempkę np 20dc i widzę czy jest z tych niższych czy wyższych. Czekam parę dni i znowu któregoś dnia mierzę. Jak nadal jest niska, to gdzieś najpóźniej 26-27dc zaczynam brać Luteine na wywołanie @ bo uważam, że nie ma co przeciągać takiego cyklu, bo może on trwać i 100 dni albo wiecej a wtedy nici z ciąży.
            Teraz od tego cyklu zaczynam brać Clo i będę robiła tak samo, zero monitoringu, tylko sprawdzenie co najwyżej kilka razy jak tam tempka, czy była owu czy nie.

            Laparoskopii się nie bój, bo ona może pomóc, bo może się okazać, że np masz jakąś wadę macicy czy zrosty i to też przeszkadza w zaciążeniu.
            • mewa000 Gussia 18.10.11, 13:28
              Duphaston może powodować mdłości, do tego jak bierzesz go dopiero 6 dni i nie odstawiasz jeszcze to @ może się przesunąć o kilka dni
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka