Może dla niektórych temat wyda się śmieszny ale mimo to zakładam. Będzie z pewnością ciekawy dla osób starających się żyć w zgodzie z naturą. Zresztą nie ja pierwsza o tym pomyślałam i sama sobie dziwię się, że tak późno zaczęłam poszukiwania w tym kierunku.
Chodzi o to, że oprócz rytmu miesięcznego, który rządzi naszą płodnością jest jeszcze rytm księżyca, który jest nam nadany w chwili urodzenia. Znalazłam bardzo ciekawy artykuł opisujący dokładnie wpływ księżyca na naszą płodność. Znajduje się tam program, który oblicza dzień najwyższej płodności wg fazy księżyca i co ciekawe określa prawdopodobieństwo spłodzenia dziecka o konkretnej płci.
Sprawdziłyśmy z mamą moje przyjście na świat - wszystko się zgodziło
Link do artykułu:
www.astro.uni.torun.pl/~kb/Efemerydy/Cykle.htm
Kalendarz księżycowy:
kalender-365.de/kalendarz-ksiezycowy.php?yy=2012