Zrobilam dzisiaj bete i niestety ciazy nie ma

Tak bardzo liczylam ze sie
uda ale niestety... nie jestem nawet strasznie zalamana ( o dziwo) ale moze
to dlatego, ze mamy remont w domu i jeszcze duzo do zrobienia przed nami,
potrwa to chyba 2-3 tyg.
Gdy dzwonilam do labolatorium po wyniki Pani byla jakas podejrzliwa, zapytala
sie mnie czy robilam wczesniej jakies badania??? ja mowie ze tak, rozne
badania w roznych przychodniach. Pani dalej docieka, mowi ze w lipcu mialam
robiona bete i byla wysoka i co z ciaza???? Niestety poronilam

Te pytania
utkwily mi najbardziej w pamieci, rozmowa byla jednak dluzsza niz sie
spodziewalam, czulam sie jak na przesluchaniu, powiedziala ze ona skontaktuje
sie z moja lekarka i mam pozniej do niej zadzwonic. Na samym koncu rozmowy
powiedziala mi ze nie ma ciazy. Ale dlaczego mnie tak "przesluchiwala"????
Czy mozecie mi to wytlumaczyc?