Dodaj do ulubionych

Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji.

13.12.04, 22:40
Jeżeli tak to bardzo proszę o informację: gdzie , jaki lekarz,cena.A
najważniejsze czy się powiodło.
Obserwuj wątek
    • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 14.12.04, 00:32
      witaj Beatak. ja też jestem Beata i też leczę się ponad 6 lat. Jestem po dwóch inseminacjach, niestety bez efektów. Polecam mojego lekarza - dr Niwalda, choć różne opinie słyszałam na jego temet. Państwowo przyjmuje w ICZMP w Poradni leczenia niepłodności, prywatnie na Piotrkowskiej 101. Inseminację miałam latem więc nie wiem czy ceny się nie zmieniły. wtedy koszt całkowity wynosił 520 zł (2x 260 zł). Teraz przymierzamy się do trzeciego podejścia, ale to dopiero w nowym roku. pozdrawiam gorąco smile
      • camina Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 14.12.04, 08:31
        Hej
        Ja co prawda nie miałam insyminacji,ale miała je moja przyjaciólka w Gamecie
        (centrum leczenia bezpłodności), na Leszczyńskiej u prof. Radwana. Starali sie
        2 lata o dziecko, po 4 mies. leczeniu u niego i 2 insyminacjach w końcu sie im
        udało. Koszt - nie pamietam dokładnie ale okolo 300 zł.Do tego doszedł koszt
        monitoringu, wizyt (120 zł), leków. Ale było warto.
    • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 14.12.04, 22:10
      Dziękuję dziewczyny za odpowiedz na pytanie.Mam Beatko do ciebie jeszcze
      (niewiem czy na miejscu) pytanko 2 próby i dlaczego się nie powiodło, od czego
      to jest zależne?Co na to lekarz?Ja osobiście strasznie boje się takiego
      niepowodzenia,i dlatego chyba tak zwlekam z decyzją o IUI.Szukam odpowiedniego
      lekarza itd.Mieszkam też nie w Łodzi a Kutnie ,to też jest pewną przeszkodą bo
      nie wiem gdzie się udać.Dlatego pytam,jeszcze tylko numer telefonu gdybys miała
      do tego swojego lekarza.Trzymam za ciebie kciuki aby się powiodło w Nowym
      roku.Jaki przypadek ze obie Beaty i że też staracie sie od 6 lat jak my.Czekam
      na odpowiedz pa .
      • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 14.12.04, 22:48
        Widzisz Beatko, inseminacja to tylko zwiększenie szans o jakieś 20% - nie wiem dlaczego się nie udało. Dostałam skierowanie do immunologa, zatem szukamy przyczyny dalej. wiem co to strach przed niepowodzeniem, ale czyż nie doznajesz go co miesiąc? Ja zawsze gdy zobaczę jedną zamiast dwu kresek na teście czuję taki sam żal; czy było to po inseminacji czy po stymulowanym lub naturalnym cyklu... jeśli chodzi o telefon to oczywiście Ci go podam, ale wolałabym na skrzynkę. Zyczę powodzenia i też trzymam kciuki, za nas obie smile. czekam na adres.
    • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 15.12.04, 19:30
      Cześć Beatko na razie nie podam Ci adresu bo nie wiem jak go wysłać muszę
      poczekać na męża.Weszłam dzisjaj na forum Łódz i też Cię tam spotkałam.Czy
      orjętujesz się czy do ICZMP muszę mieć skierowanie czy nie potrzeba.Nie wszyscy
      chwalą dr.Niwalda,a ty nie masz wrażenia że on wyciąga kasę.Prywatnie on
      przyjmuje w CONCEPT to jest gabinet czy przychodnia? Ciągle zadaję Ci
      pytania,ale jesteś napewno bardziej doświadczona niż ja.Jeśli możesz napisz coś
      więcej o sobie.
      • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 15.12.04, 21:51
        Witaj! Do poradni leczenia niepłodności nie potrzeba skierowania ani nie ma terminów. POdam Ci nr telefonu do rejestracji ogólnej ICZMP 271 11 89; 271 12 82; 271 12 97 - ja zawsze wyciągam kartę w dniu wizyty i jeszcze nigdy nie miałam problemów z przyjęciem. Jeśli chodzi o dr Niwalda to cóż... zdaję sobie sprawę ze skrajnych opinii na jego temat. Dziewczyny któtym pomógł traktują go jak Anioła, te którym się nieudało lub zostały źle potraktowane - wręcz przeciwnie. Czy wyciąga kasę? Być może, dużo słyszałam... ale jeśli chodzi o mnie to ja nie płacę nawet za wizyty, bo chodzę do ICZMP. wszystkie poważniejsze badania, które miałam też były robione w szpitalu bezpłatnie. to dla mnie wieelki plus bo niedawno straciłam pracęsad. Oczywiście inseminacja to już prywatnie w CONCEPT - jest to gabinet, nie przychodnia. Ja ufam mojemu lekarzowi, wierzę że jest kompetentny, ale nie jest człowiekiem, który będzie Cię głaskał po głowie, nie zawsze jest łatwy w kontakcie. Zawsze jednak możecie iść razem z mężem oczywiście, na wizytę do poradni i po niej zdecydujecie sami, polegając na własnym zdaniu a nie na opinii innych. Napiszę coś więcej, ale trochę później, bo muszę mężusiowi udostępnić komputer big_grin. To mój adres email: beciaf@gazeta.pl
    • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 17.12.04, 16:12
      Cześć nieodzywałam się wczoraj bo nie miałam czasu.Beatko chcesz byśmy pisały
      sobie prywatniena email, czy raczej tutaj? Mam do Ciebie jeszcze kilka
      pytań:czy przed IUI miałaś robione jakieś specjalne badania, jakie leki do
      stymulacji zalecił lekarz , ile razy jest robiomy monitoring.Czy robiłaś sobie
      posiew z pochwy ,badanie na chlamydię i toxoplazmozę.Idę dopiero we wtorek do
      swojego gin.,i dokładnie chciałabym wszystko wiedzieć,co i jak, wiesz co
      jeszczę muszę zrobić przed zabiegiem itp.Moja gin. jest fajną babeczka ale o
      wszystko muszę ją pytać nic od siebie pierwsza nie powie.Ale z tego co czytam
      tacy sa prawie wszyscy lekarze jak dasz w łapę to jest inaczej.Więc dokładnie
      muszę jej wyłuszczyć jakie badania chcę jeszcze zrobić, i spytam o tego twojego
      lekarza może go zna.Miała mi tez kogoś zaproponować .To narazie pa .Też trzymam
      zanas OBIE KCIUKI PA.
      • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 19.12.04, 02:35
        Beatko! z tego co pamiętam, posiadasz już duże doświadczenie, przeszłaś wiele badań diagnostycznych i sądzę,że nie musisz się jakoś specjalnie przygotowywać do inseminacji na "własną rękę". Warto oczywiście mieć zrobione badania, ale typowe, które wykonuje się przed ciążą. Napiszę Ci skrótowo jak jestem prowadzona w poradni ICZMP, do której zgłosiłam się rok temu. Na początek test "po stosunku", który wypadł fatalnie sad, potem badanie nasionek (średnio wypadły) i hormonki - były ok. Kolejny test (też wypadł kiepsko) oraz skierowanie na hsg - a była to druga wizyta. I tak się skoncentrowałam na tym badaniu, tak już chciałam iść do szpitala, że czekałam na @ z utęsknieniem, a jej nie było! Mocno bolał mnie brzuch, zrobiłam test i okazało się, że po tych prawie 6 latach starań wystarczyły dwie wizyty, aby się udało. I to bez leczenia; przy tak kiepskich wynikach testu. Niestety Aniołek się nie zagnieździł i poroniłam w 7 tc... przeczuwałam to od początku... od chwili kiedy się dowiedziałam ok 33 dc do poronienia byłam w szpitalu. Tam zrobiono mi toxoplazmozę. potem w kolejnych miesiącach: hsg, hysteroskopię, laparoskopię diagnostyczną. Wyniki nie idealne ale całkiem niezłe. Latem zdecydowaliśmy się na inseminację i nie robiłam już dodatkowych badań. Leki do stymulacji: clostilbegyt, na pękanie biogonadyl (chyba) następnie luteina. Monitoring wykonywany bezpośrednio przed zabiegiem, zatem dwa razy. Mój lekarz wykonuje 2 inseminacje w cyklu. Nie udało się, w kolejnym cyklu również. w następnych cyklach próbowaliśmy naturalnie i też oczywiście nic. Podczas ostatniej wizyty dostałam skierowanie do immunologa (ale zapisy dopiero po nowym roku) i cóż próbujemy dalej ... zrobiłam też posiew, jest ok. Nie wiem czy o czmś nie zapomniałam, ale w skrócie tak to wyglądało. I nie martw się, kiedy zgłosisz się do specjalisty będzie wiedział co robić. Ja święcie wierzę, że nowy rok będzie lepszy i wszystko się uda. Zatem nie ma na co czekać, trzeba próbować! - ja na pewno nie mam na co czekać, mam już 33 lata wink. pozdrawiam gorąco
        • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 15.01.05, 16:14
          Beatko chyba podjeliśmy decyzję o wizycie u twojego lekarza.Dzwoniłam nawet
          żeby się umówić ale faktycznie nie trzeba wystarczy tego samego dnia.Mam do
          Ciebie jeszczę kilka pytań odnośnie badań:czy na test po "stosunku" to on daje
          skierowanie,i to jest na kasę,jak jest z badaniami na toxoplazmozę i hormonki
          płatne czy nie ,i z zapisami na te badania jak jest.Dowiedziałam sie tylko że
          badanie nasionek jest na dwa tygodnie wcześniej umawiane i kosztuje 50 zł.
          Napisz co u Ciebie się dzieje z pracą ze staraniami itd.Pozdrawiam.
    • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 19.12.04, 22:04
      CZEŚĆ, WIDZĘ BETKO CORAZ WIĘCEJ PODOBIEŃSTW U NAS JA TEŻ MAM PRAWIE 33(PO NOWYM
      ROKU)LATA CO TY NA TO.W PRZYSZŁYM ROKU NASZA 10 ROCZNICA ŚLUBU, CIEKAWA JESTEM
      KTÓRA U WAS(CZY TEŻ TA SAMA)?NAPISZĘ COŚ WIĘCEJ O TYCH MOICH STARANIACH WE
      WTOREK PO WIZYCIE U GIN.
      • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 21.12.04, 22:36
        i jak po wizycie?
        Jeśli chodzi o rocznicę, to w 2005 będzie 8. Wy macie okrągłą! - przydałby się na nią prezent, ten najpiękniejszy...
    • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 22.12.04, 21:39
      Ten najpiekniejszy "prezęcik" bardzo by się przydał(na tą rocznicę),bo coraz
      bardziej zaczynam wariować co miesiąc.A najgorsze są te pytania ze strony
      rodziny( i co?).Przy tych świętach jest chyba najgorzej,u Ciebie też napewno.Co
      do mojej wizyty wczorajszej to jestem troszkę rozczarowana.Miałam 15 dc. i
      powina zrobić mi monitoring bo biorę CLOS.,a moja gin. że nie potrzeba.Chyba
      nie chciało się zrobić,uważam że raczej jest to potrzebne no ale.Mówiłyśmy
      trochę o IUI,odradziła mi Łódz(twojego lekarza również)Gametę i Salwe
      również.Poleciła natomiast Novun w Warszawie.Podobno nie jest drożej niż w
      Łodzi a mają lepsze wyniki.Muszę popytać na forum,weszłam wczoraj do trudnej
      ciąży ale nikt jeszcze nie odpowiedział,może gdzie indziej spróbuję.Moze Ciebię
      namówię na Warszawę?Dowiedziałam się w wczoraj że moja znajoma poroniła,była w
      5tdc straszne.Na świętach chcieli wszystkim powiedzieć a tu krach i nie ma
      nic.Straszne nie wiem czy ja bym to przeżyła.Bardzo Tobie też współczuję z tego
      powodu .Ja okropnie przeżyłam jak moja bratowa poroniła w styczniu tego roku,to
      też był początek ciąży,w święta się pochwalili,a pod koniec stycznia
      koniec.Starają się nadal ale jakoś im też nie wychodzi.Czy nad nami wisi jakas
      klątwa ?Może ten Nowy Rok będzie dla nas łaskawszy.Tak myślę że znowu ten
      miesiąc stracony i od stycznia zaczynam juz myśleć tylko o IUI.Widziałam że
      kupiłaś te testy ,może i ja powinnam.Jakie są twoje odczucia na nie.
      • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 23.12.04, 00:29
        Zacznę od testów. Na razie nie wiem co o nich sądzić, bo w tym cyklu robiłam je po raz pierwszy i niestety "zgubiłam owulację" ;-(. Pierwszy z pięciu testów zrobiłam w 12 dc i wyszedł negatywny, 2 w 14 dc - to samo. 14, 15 dc pojawił się cień kreski, ale nie można tego uznać za pozytywny. ostatni test zrobiłam w 18 dc i również nic. Tak więc według testów nie było ovu. Spodziewałam się ovu pomiędzy 16-18 dniem, a według temperatury ovu była ok 12 -13 dc, ale nie pamiętam śluzu z tamtych dni, bo skupiałam się głównie na testach. później śluz był już niepłodny, szyjka macicy twarda - i ja już naprawdę nie wiem kiedy była ovulacja i czy pęcherzyk pękł (jajnik bolał mnie tak na ovu przez 3 dni, ale inne objawy w tym czasie wskazywały na okres niepłodny) Nic już nie wiem, a cykl stracony. W następnym cyklu pewnie też będę robiła testy, ale muszę uważniej przyjrzeć się innym objawom w tych pierwszych teoretycznie płodnych dniach.
        Jeśli będą jakieś wieści o inseminacjach w W-wie to chętnie poczytam, ale chyba jednak zostanę w Łodzi. Na skuteczność inseminacji składa się wiele czynników i myślę, że lekarz głównym nie jest... W szpitalu poznałam dziewczynę, która była już w drugiej ciąży po inseminacji u mojego lekarza, jej się udało dwukrotnie i to przy pierwszym podejściu. Poza tym dla mnie ważna jest cena, 250 zł razy 2, bo inseminacja jest wykonywana dwukrotnie (ciekawe ile kosztuje w W-wie).
        W styczniu jeszcze sobie odpuszczę, ale może w lutym czy w marcu zrobimy kolejne podejście, choć nie ukrywam, że wolałabym w sposób naturalny... Zresztą ten rok ma być przełomem (dla nas wszystkich oczywiście) więc może uda się od razu w styczniu? Myślę jednak, że powinnam pozbyć się tej niecierpliwości i postawy "żądaniowej", to nie ja wyznaczam czas narodzin...
        A teraz co dalej u Ciebie? kiedy wybierasz się do W-wy w związku z inseminacją?
        Już się zdecydowałaś na Novum? Bo o Gamecie to też różnie słyszałam sad, a Salwe nie znam. A tak z ciekawości, co mówiła lekarka o moim gin?
        Ależ się rozpisałam!!!! a tu jeszcze miały być życzenia! w takim razie napiszę je jutro ;-D! Pozdrawiam
        • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 23.12.04, 17:23
          Witaj! Życzę Ci dobrych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, atmosfery miłości i życzliwości, prezentów niespodzianek, a w Nowym Roku spełnienia tego największego marzenia! Ściskam mocno pa pa
          • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 23.12.04, 20:04
            Dziękuję za życzenia.Ja tobie oczywiście życzę dokładnie tego samego.Miejmy
            nadzieję że obydwie będziemy się cieszyć z tego samego,że będziemy sobie
            pisały jak to się żle czujemy(żygamy,itd.),jak rosną nam brzuszki.I jesteśmy
            bardzo szczęśliwe.Napisałam się dzisiaj w południe do Ciebie,a tu nic nie
            ma .Mąż mówi że nieraz tak jest,no to trudno piszę od nowa.Ta moja gin.tak
            konkretnie nic nie mówiła na twojego lekarza,wywnioskowałam że go chyba zna i
            poprostu odradziła mi zabieg u niego. Odradziła ogólnie zabieg w Łodzi.U mnie
            też stracony miesiąc,prawdopodobnie nie miałam owulacji choć bolały mnie
            jajniki,nie miałam płodnego śluzu.Jestem zła że nie zrobiła mi we wtorek usg.Po
            świętach będę robiła te wszystkie potrzebne badania(posiew itd.).Muszę wysłać
            maila do Novum i konkretnie się wszystkiego dowiedzieć,ale to po świętach.Pa
          • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 28.12.04, 22:05
            Jak tam twoje starania.U mnie z opóżnieniem pojawiło się jajeczkowanie,więc
            przez całe Święta było przytulanko.Tak bardzo chciałabym zajść naturalnie,bez
            tej inseminacji.Staram się o tym nie myśleć ale się nie da.Odpisała mi
            dziewczyna po IUI w NOVUM udało jej się za 2 razem.Ale jest drogo 750
            zabieg.Muszę poprostu sama wysłać do nich maila,ale to po Nowym Roku.Odpisz co
            u Ciebie .
            • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 29.12.04, 23:02
              ja zaczynam nowy cykl - dziś pierwszy dzień @.
              ten cykl trwał 25 dni a poprzedni 36 dni -
              trochę się rozregulowałam big_grin.
              To będzie stymulowany cykl,
              może będzie trochę bardziej przewidywalny...
              Ciekawa jestem czy ta cena (750)
              dotyczy jednego zabiegu czy dwóch?
              Mam nadzieję, że nie będzie Ci potrzebna IUI,
              po tych świątecznych staraniach wink.
              Pozdrawiam
              • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 30.12.04, 15:04
                Ja zaczynam 25 dc.Połapałam wszystkie fluidki od zaciążonych.Jutro użądzam
                sylwestra w domu,z koleżanką z pracy(tą która naprawdę życzy mi jak
                najlepiej,i wie wszystko o moich staraniach),jej mężem i córeczką Andzeliką
                (4).Zamierzam cudownie się bawić ,wytańczyć i o wszystkim złym co wydarzyło sie
                w tyn roku zapomnieć.Szczególnie o tych niechcianych 12 @@@.Życzę Ci tego
                samego co sobie.
                • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 04.01.05, 19:19
                  Co słychać? Mam nadzieję, że dobrze rozpoczęłaś nowy rok. Podchodzisz do inseminacji w styczniu? U mnie dziś 7 dc, czekam na testy od Ewy i na owulację wink. W podniedziałek mam wizytę u immunologa, zobaczymy... Pozdrawiam gorąco!
                  • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 06.01.05, 12:26
                    Czekam na wstrętną @ nie wiem który to dzień cyklu nawet nie sprawdzam.Jeszcze
                    nie kontaktowałam się z Novum, zrobię to po @.(Cały czas nadzieja)Widziałaś ile
                    dziewczyn zaciążyło, aż się miło robi.Pozdrawiam !
                    • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 06.01.05, 19:21
                      ciekawe może i Ty jesteś już w gronie zaciążonych? ;-D Byłoby wspaniale! trzymam kciuki! Ja cierpliwie czekam na owulację i zaczęłam brać Oeparol,
                      bo ten mój śluzik jakby ciągle taki sam wink. Pozdrawiam i daj koniecznie
                      znać co z @!
                      • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 07.01.05, 20:08
                        Niestety nie zdażył się cud i dzisiaj przyszła wstrętna @.Wysłałam też maila do
                        Novum jak mi odpiszą dam ci znać.Może zamówię te testy od Ewy.Napisz ile na nie
                        czekałaś i ile kosztowały? Pa!
                        • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 08.01.05, 16:55
                          Szkoda,że się nie udało sad. Ale niedługo nadejdzie ten czas...
                          Jeśli chodzi o testy, to zamawiam proirytet - czekam 1-2 dni - koszt 28 zł. życzę owocnego testowania

                          P.S. Dopiero teraz odkryłam kartkę świąteczną od Ciebie, dziękuję serdecznie.
                          • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 08.01.05, 16:59
                            priorytet oczywiście smile, literówka big_grin
    • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 08.01.05, 19:26
      Powiedz mi czy ten twój gin. inseminacjię robił ci domacicznie i czy on w jakiś
      sposób selekcjonuje plemniki(czy wszystkie)wprowadza?Mój mężuś chyba chciałby
      spróbować w Łodzi(bliżej itd.)
      • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 10.01.05, 17:11
        W największym skrócie to jest tak - wypłukane, odwirowane - same najlepsze plemniczki wprowadzane są do szyjki macicy wink.
        Byłam dzisiaj u immunologa - prof. Tchórzewskiego i jestem podłamana. Zrobiono mi 3 badania bezpłatnie a ponad 10 mamy z mężem zrobić prywatnie... Wychodzi min 1 tys. zł za same badania sad(((((((((((! chyba odpuszczę... tym bardziej, że nie jestem przekonana do tego leczenia...
        A może się uda w tym cyklu i nie muszę się martwić tymi badaniami ?wink Pozdrawiam serdecznie
        • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 10.01.05, 22:09
          Cześć strasznie drogie te badania,a w tych 3 które Ci zrobili to coś wykryli?A
          może u was gdzie indziej leży przyczyna(nasionka są na 100%)Weszłam ostatno na
          Bociana i zaczynam mojego kochanego karmić witaminkami i jakąś MACĄ .Musimy
          zrobić kolejne badania nasionek tak już przed tą cholerną IUI i trochę mnie na
          tym bocianie wystraszli, powód- mężulek miał zaplikowany lek na odbudowe
          nasionek a tu kobitki piszą że po tym preparacie nie ma poprawy i mnie "H.."
          strzela kupe kasy wydanej i nic z tego?!!! Może w naszym przypadku tak nie jest
          ale już mnie nosi,i dlatego zaczełam go karmić witaminkami i dopiero za jakiś
          miesiąc zrobimy te badania.A tak apropo gdzie wy robiliście te badania,bo my na
          piotkowskiej w laboratorium i myślę że pewnie trzeba by teraz zrobić jakieś
          dokładniejsze?Czytałam sporo o IUI w Novun Gamecie Salve i wszyscy piszą że jak
          za pierwszym razem się uda to cudownie,pięknie wspaniali lekarze, a jak nie to
          drą psy na te kliniki,itp.,i co tu o tym sądzić GDZIE ZROBIĆ BEZ PORAŻKI???PA
          • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 12.01.05, 13:51
            Jeszcze nie mam wyników badań, dopiero w przyszłym tygodniu. Myślę,że te badania są na wyrost, ale pewności nigdy nie ma... Nasionka nie są dobre, mój biedny mąż "zjada" ciągle nowe preparaty, ostatnio też bierze mace, bo wiele osób ją polecało, zobaczymy czy będą efekty. No i muszę mężusia pochwalić, ponieważ rzucił palenie, aby polepszyć stan nasionek! Jestem z niego bardzo dumna. Badania robił 2x na Piotrkowskiej, ale kiedy zaczęliśmy się leczyć w ICZMP to musieliśmy zrobić u nich w laboratorium.
            Jeśli chodzi o IUI to gwarancji, że się uda nikt niestety dać Ci nie może... Mój lekarz nigdy mi cudów nie obiecywał, tłumaczył, że szanse zwiększają się o ok 20%... Nie udało mi się dwa razy, ale absolutnie nie obwiniam o to lekarza.
            Warto spróbować, może Wam uda się za pierwszym razem, a miejse może nie jest aż tak istotne? Przecież w każdym z nich jedym parom się udaje a innym nie... Zyczę powodzenia i ciekawa jestem co zdecydujecie.
            • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 12.01.05, 18:12
              Mojemu kochanemu mija właśnie roczek jak rzucił palenie.
              • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 15.01.05, 16:17
                Napisałam do Ciebie tylko weszło wyżej patrz na date z 15
                • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 15.01.05, 20:42
                  Test po stosunku wykonał mój lekarz podczas umówionej wizyty w poradni ICZMP. Pobrał materiał - pod mikroskop - i od razu wynik. Oczywiście bezpłatnie.
                  Toxoplazmozę zrobiono mi też bezpłatnie, ale to było w szpitalu po poronieniu, w poradni nie pytałam, ponieważ miałam już jeden wynik toxo, trochę stary, ale zawsze wink. Hormonki niestety odpłatnie i ICZMP ich nie robi. (ja robiłam na Piotrkowskiej, za 3 hormonki zapłaciłam ok 60 zł). Jestem bardzo ciekawa jakie wrażenie zrobi na Was mój lekarz ;-o)))). Jeśli się zdecydujecie, to uprzedzam, że bywa trochę trudny i mrukowaty ale wierzę, że jest dobrym fachowcem. Czas pokaże...
                  U mnie dziś 18 dc, więc czekam na wynik starań wink. Jak do tej pory udaje mi się nie nakręcać, ale nie wiem co to będzie przed terminem @! Pozdrawiam
                  • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 17.01.05, 17:13
                    JAK TO JEST Z TYM TESTEM PO STOSUNKU NAPISZ JAK TO BYŁO U CIEBIE. CHODZI MI O
                    TO CZY MOŻE JAK POJEDZIEMY TO ZROBIĆ GO ODRAZU.NIE MIAŁAM TEGO NIGDY ROBIONEGO
                    WIĘC NIE DZIW SIĘ ZA TO PYTANIE.(NAJWAŻNIEJSZE CZY MATERIAŁ Z RANA CZY NOCNY???)
                    • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 18.01.05, 19:32
                      Na pierwszą wizytę idź na spokojnie. Porozmawiacie, zbada Cię, zleci badanka i pewnie min. test po stosunku. Wykonuje się go w okresie owulacji, kiedy jest płodny śluz. Od współżycia do testu nie może upłynąć o ile dobrze pamiętam 4-5 godz., (u nas przytulanko wypadło rano, bo lekarz przyjmował od 10.oo). Potem lekarz pobiera materiał i sprawdza czy śluz przepuszcza plemniczki. U mnie w pierwszym teście zero plemniczków, ale ja uważam, że to nie był problem wrogiego śluzu, tylko owulacja wypadła później i śluz podczas badania był niepłodny. Drugi test wypadł niewiele lepiej, a ja wtedy zaszłam!!! ale już Ci o tym pisałam... Nie stresuj się, lekarz Ci wszystko wytłumaczy a jak nie, to pytaj go jeśli nie będziesz czegoś pewna. Ja na początku mało pytałam, a on mało mówił, albo odsyłał do internetu. Teraz jest lepiej, a ostatnio wizyta trwała prawie godzinę big_grin.
                      A kiedy się wybieracie?
                      • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 18.01.05, 21:17
                        Beatko jutro sprawdzam czy doktorek przyjmuje i jeżeli tak to w czwartek
                        jedziemy.Chciałam wiedzieć jak najwięcej wiesz żeby głupio nie wypaść niby tyle
                        lat jakiegoś tam leczenia a żadnych rezultatów.Fakt że u żadnego specjalisty
                        nigdy nie byłam,i za póżno odkryłam konputer(internet).Tak mi się wydaje że u
                        mnie też chyba ten wrogi śluz no bo co innego.Ale trzeba sie dokładnie
                        dowiedzieć.Byłam na bocianie i nawet spytałam jakiegoś tam lekarza o ten w.ś.i
                        wiesz on mi napisał że Akart zresztą sama zobacz,jest też sporo dziewdzyn z
                        problemami immunologicznymi.Napisz koniecznie jak twoje badania .Pa
                        • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 20.01.05, 18:05
                          Byłam nawet zrobil na mnie dobre wrażenie.Konkretny ,rzeczowy fajnie nam się
                          rozmawiało.teraz mamy zrobić badanie nasionek moje hormonki no i zobaczymy co
                          dalej.Co słychać u Ciebie w sprawie badań i tak wogóle.Pa
                          • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 20.01.05, 19:03
                            Bardzo się cieszę, że zrobił na Tobie dobre wrażenie, bo trochę się bałam i czułam się odpowiedzialna ;-D. A z wynikami idziesz jeszcze w tym cyklu, czy w następnym?
                            Co do moich badań to nie bardzo wiem; dwa wyniki raczej dobre, a trzeciego jeszcze nie rozszyfrowałam. Nie dość, że nie mogę o nim nic znaleźć w internecie to jeszcze wynik jest po angielsku surprised. Do profesora nie pójdę, bo nie zrobiłam tych zleconych badań, chyba wejdę do Niwalda pogadać. Pójdę też na rejon, może dostanę skierowanie na któreś z tych badań...
                            Ale na razie mam doła sad(((((((((((((((((. Jakaś cholera mnie podkusiła i zrobiłam wczoraj test, w 22 dc, chociaż nigdy nie robiłam przed terminem @, no i wyszła 1 kreska... już nawet nie chcę robić sobie nadziei na ten cykl...
                            do tego mój kochany mąż też złapał doła i tak razem oglądamy świat przez czarne okulary...
                            Czytałaś dzisiejsze posty dziewczyn, którym się udało? Bo ja siedzę, czytam i płaczę...
                            Mam nadzieję, że i nam się uda i spotkamy się kiedyś u lekarza z wielkimi, grubymi brzuchami ;-D...
                            • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 21.01.05, 19:27
                              Tak sobie obmyślałam kiedy się zabrać za badania i postanowiłam że luty sobie
                              jeszczę odpuszczę i dopiero w marcu zrobię hormonki i pojedziemy do doktorka.
                              (Mężuś dopiero co zaczoł brać witaminki więc trzeba poczekać ten miesiąc przed
                              badaniami)Gdybyś mi dokładnie napisała o tym teście po stosunku(że potrzebne
                              dni płodne) to wczoraj juz by mi go zrobił akurat mam dni płodne,i sam pytał
                              czy coś było.Ale nic straconego pojedziemy z wynikami nasionek,hormonkami i
                              wtedy zrobi mi test.Jestem ciekawa czy Tobie też polecił p.S.....ą do zrobienia
                              b.nasionek? Co do twojego "doła" to ja mam zawsze przed @,ale nigdy nie
                              odważyłam się żeby wcześniej zrobić test niż po planowanej @.Też bym chciała
                              abyśmy obie zaszły i to najlepiej w tym samym czasie-co Ty na to.Uśmiałam się
                              wczoraj przy gabinecie bo były aż 4 Beaty zapisane i tak się przypatrywałam im
                              szukając Ciebie .A mój pyta się czy on leczy tylko Beaty?
                              • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 21.01.05, 20:43
                                Beatko napisałaś mi "Gdybyś mi dokładnie napisała o tym teście po stosunku(że potrzebne dni płodne) to wczoraj juz by mi go zrobił akurat mam dni płodne,i sam pytał czy coś było" - przecież Ci to napisałam w poście z 18.01., że wykonuje się w okresie okołoowulacyjnym, kiedy jest płodny śluz... sad...ale fakt - sugerowałam, żebyś poczekała jak sam Ci go zleci, bo min. z forum wiem, że lekarze nie lubią jak się ich wyprzedza lub sugeruje badania, ale widać nie ma reguły...
                                Co do badania nasionek, to pamiętam tylko, że mąż dostał do kogoś telefon, aby umówić się na badanie. Nazwiska nie pamiętam.
                                Dziś już jestem w lepszym nastroju, ale obawiam się, że to dlatego, że znów powróciła nadzieja, że może jednak...
                                Z tymi Beatami, to niezły numer, może nasz doktorek ma do nich słabość? ;-DD
                                Jak tylko zmajstruję jakieś zdjęcie to wkleję je w wątek "nasze zdjęcia" - mogłabyś zrobić to samo - wtedy napewno byśmy się poznały.
                                To mówisz, że chcesz czekać i dopiero w marcu wizyta? Zazdroszczę Ci cierpliwości. Ja na początku cyklu popędzę do lekarza, aby obgadać strategię
                                ;-D. Inseminację ciągle odkładam, bo bardzo chciałabym zajść naturalnie, ale będzie to kolejny cykl stymulowany.
                                P.S. Skoro masz dni płodne, a ja jestem jeszcze przed @, to teoretycznie jeszcze mamy szanse na fasolkę prawie w tym samym czasie ;-D. Miłych starań wink)
                                • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 22.01.05, 19:12
                                  Przykro mi że tak to odebrałaś,ja czasami tak coś palnę.Faktycznie tak
                                  napisałaś ale wiesz jak to jest jeszcze byłam pod wrażeniem wizyty(szybciej
                                  powiem niż pomyślę w tym przypadku napiszę).Nic się przeciesz nie stało
                                  prawda.Co do zdjęcia to może prywatnie sobie prześlemy?Nie chciałabym na forum
                                  (troszkę prywatności nie zaszkodzi)Cierpliwości to ja też nie mam,to tylko ze
                                  względu na nasionka może te witaminki coś jeszcze zdziałają.
                                  • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 26.01.05, 19:28
                                    Ciekawa jestem co się z Tobą dzieje.Odpowiedz!!!
                                    • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 26.01.05, 21:01
                                      mam doła sad(((. pierwszy raz się wyżaliłam - na wątku "mam dość"...
                                      Dziś dostałam @... i już nie mam ochoty walczyć w nowym cyklu...
                                      poddałam się... jestem bardzo zmęczona psychicznie. Ale nie chcę się już żalić,
                                      może to tylko hormony, stan napięcia, może jutro się pozbieram i jednak wezmę CLO i może pójdę do gina, może... ale dość już marudzenia.
                                      Powiedz lepiej czy dobrze wykorzystałaś dni płodne? ;-D, teraz pozostaje czekać na efekty... trzymam kciuki!
                                      Ja planowałam w tym cyklu stymulację CLO, monitoring, testy ovu i wymyśliłam, że może zrobię kolejny "test po stosunku", przecież i tak będę w okresie ovu u lekarza, a ten mój śluz mi się ostatnio bardzo nie podoba, wogóle nie widzę płodnego. biorę już wiesiołka, teraz zacznę chyba acard. Miałam też iść wydębić skierowania, no i wypadałoby aby mężuś się znów przebadał (kończy właśnie 1 opak. maca a wcześniej "zjadł" dwa inne specyfiki i mam nadzieję, że są efekty)
                                      Wszystko miałam... zdecyduję jutro, po rozmowie z mężem.
                                      Chciałabym, żeby już była wiosna, żeby było słońce ...
                                      Pozdrawiam, napisz koniecznie co u Ciebie, pa pa pa
                                      • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 27.01.05, 10:51
                                        Cześć Beatko mam nadzieje że dzisiaj jest juz lepiej.czytałam posta "mam dość"
                                        i wiem dokładnie co czujesz bo ja też tak przeżywam każdą cholerna @.Pamiętasz
                                        jak przeżywałam ostatnią,też miałam nadzieję chodz nie mówiłam tego głośno że
                                        może to już a póżniej wielkie rozczarowanie.Nie umiem Cię zbytnio
                                        pocieszyć ,ale jestem pewna że po @ będzie lepiej i będziesz dalej planować i
                                        mieć nadzieję.Myślę sobie że obydwie będziemy miały te swoje wypragnione
                                        bobaski właśnie w tym roku jak sama do tej pory mówiłaś przypominam! Więc głowa
                                        do góry i zasyp tego doła,a jeszcze lepiej zapij jakimś dobrym koniaczkiem z
                                        mężem i do roboty w nowym cyklu.Ja w tym cyklu i następnym odpuszczam branie
                                        Clo.i Dup. i w sumie dobrze przed badaniami hormonków będą naturalne
                                        wyniki.Jestem zapisana w połowie lutego do mojej gin. to poproszę ją o
                                        wypisanie skierowania na te hormonki i wtedy działamy dalej.Jestem dobrej mysli
                                        i życzę Ci tego samego więcej optymizmu i wiary w siebie.Bardzo mi brakowało
                                        przez tych parę dni rozmów z tobą.Jeszcze pytanie przesyłamy sobie zdjęcia
                                        naprawdę bardzo chciałabym Cię lepiej poznać pa pa
                                        • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 27.01.05, 20:46
                                          Droga Beatko, dzięki za dobre słowo smile. Tak dziś jest już lepiej, ale pewne "decyzje" zapadły. Wiesz, czytałam wczoraj "Opowieści z Narnii" i zastanawiałam nad swoim życiem. Doszłam do wniosku, że muszę zmienić parę rzeczy, przwyrócić proporcje... Nie chcę za wszelką cenę "wykradać" tego skarbu jakim byłoby moje dziecko, chcę je otrzymać i dojrzewam do tego by na nie czekać. Nie znaczy to, że się poddaję. Nie zamierzam niczego zaniedbywać,nadal będziemy brać leki, działać w dni płodne, ale nie chcę już "robić dziecka" za wszelką cenę... Nie chcę szantażować Niebios swoim nieszczęściem. Muszę od nowa dostrzec i docenić to co mam. Muszę odkurzyć dawne cele, bo ostatnio miałam tylko jeden...
                                          Ciekawe, czy mi się to wszystko uda...
                                          Mnie też brakowało naszych rozmów, ale byłam w kiepskim nastroju i mogłam pisać tylko same smutasy,więc wolałam nie pisać wcale...
                                          Wiesz co, jeśli chodzi o zdjęcie, to ja w kompie nie mam nic ciekawego, skaner mam nie podłączony i bez sterowników, a cyfrówki z prawdziwego zdarzenia nie posiadam, tylko taką mini. Ale spróbuję zrobić nią parę zdjęć i na pewno Ci prześlę.
                                          P.S. fajnie by było, chodzić z wózkami na wspólne spacery, tylko gdzie by wypadł ten sprawiedliwy środek między Zgierzem a Kutnem? ;-DDD
                                          • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 28.01.05, 19:25
                                            Cześć te wspólne spacerki chyba w Piątku,lub na zmianę raz u Ciebie raz u
                                            mnie,serdecznie zapraszam.
                                          • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 28.01.05, 19:25
                                            Cześć te wspólne spacerki chyba w Piątku,lub na zmianę raz u Ciebie raz u
                                            mnie,serdecznie zapraszam.
                                          • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 28.01.05, 19:32
                                            Coś mi nie poszło nie tu nacisłam!!!Napisz czyje są "Opowieści z Narnii"Ja
                                            polecam Olge Tokarczyk "Prawiek i inne czasy"też daje do myślenia.Napiszę cosik
                                            więcej w niedzielę mam gości pa pa
    • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 29.01.05, 20:29
      Opowieści z Narnii (Kroniki narnijskie) to cykl 7 tomów baśni fantastycznych dla dzieci :-p, taka protoewangelia - C.S.Lewisa (uczony, filozof, teolog, powieściopisarz). Polecam min. jego Trylogię międzyplanetarną, choć jeszcze całej nie przeczytałam, bo nie mogę zdobyć sad. Ale jest kilka jego ciekawych pozycji na allegro i chyba sobie kupię.
      Wiesz, opadło ze mnie całe napięcie, powrócił dobry nastrój i już nie uzależniam mojego szczęścia od II kresek. (ciekawe na jak długo?;-D). Teraz muszę duużo nadrobić. No i powinnam zacząć szukać pracy, bo do tej pory trochę się ociągałam wink. A straciłam pracę właśnie przez ciążę! Odwołałam się do Sądu Pracy, pewnie przegram - ale co mi tam.
      Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko dobrze
      Miłej niedzieli, pozdrawiam pa pa
    • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 29.01.05, 20:31
      Nie wiesz może, dlaczego moje posty są takie strasznie szerokie w porównaniu do innych???
      • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 30.01.05, 19:37
        Zaczne od poprawy ocztwiście Tokarczuk a nie "yk".Na szerokości pisania postów
        i wogóle na czymkolwiek w sprawie komputerów to ja sie nie znam .Wiem gdzie go
        włączyć gdzie wejśc i to wszystko.Reszta to dla mnie czarna magia.Byliśmy
        wczoraj u znajomych ("przyjaciół")i mam od wczoraj "dołka".Oczywiście jak
        zwykle moja intuicja mnie nie zawiodła,jechałam z myśla że dowiemy się o ciąży
        chociasz oni nie dali nic po sobie poznać.I oczywiście zgadłam 3 miesiąc,niby
        się cieszę ale sama pewnie wiesz jak to jest.Jest ni troszkę przykro że nawet
        nie spytali co u nas tylko ciągle o sobie mówili,a może to i lepiej w końcu to
        co ich to obchodzi że ktoś ma problemy.Kończę kochana idę zrobić
        sobie "DRWINKA"i spać pa pa (mogłybyśmy kiedys pogadać na tlenie bardziej
        osobiście)
        • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 01.02.05, 23:52
          Droga Beatko. Myślę sobie,że jeśli są zorientowani w waszych problemach, ale nie są bardzo bliskimi przyjaciółmi, to w obliczu ich szczęścia, było im niezręcznie pytać o Wasze sprawy. Ludzie często nie wiedzą jak się zachować i nie wynika to z obojętności czy złej woli.
          Ty też pewnie już niedługo będziesz trajkotać o swoim szczęściu niedopuszczając nikogo do głosu ;-DDD.
          Wiem jak to jest z jednej strony odczuwać radość a z drugiej ból w podobnych sytuacjach. Często, kiedy idę do znajomych czy rodziny z malutkim dzieckiem to jestem bardzo zmieszana, skrępowana jakbym bała się, że ktoś może dostrzec we mnie ból, ale z drugiej strony cieszę się...
          Ja na razie zepchnęłam to pragnienie tak głęboko, że prawie go nie odczuwam...
          Chętnie pogadam na tlenie, tylko zrywa mi połączenia, ale zajmę się tym i dam znać. Ściskam Cię mocno i mam nadzieję, że jest już lepiej...
          ...Zobaczysz, mój lekarz przynosi szczęście...
    • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 05.02.05, 14:27
      gdzie się tak dłuuugo podziewasz??? czy wszystko dobrze? ostatnio nie miałaś najlepszego nastroju...
      • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 05.02.05, 21:06
        Przeziębiłam się moja droga, grypa szaleje i mnie w końcu dopadła.A dzisiaj do
        wszystkiego przyszła @@@,tragedia!!! .Wracam do łóżka z którego mój kochany
        mnie nie wypuszcza podobno dla mojego dobra.Trzymaj się cieplutko na razie pa
        pa .
        • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 08.02.05, 23:55
          sad(((, mam nadzieję, że szybko Ci przejdzie, a póki co, wygrzewaj się w łóżku a mężulek niech spełnia Twoje wszystkie zachcianki ;-D. Pozdrawiam i życzę zdrówka. pa pa
          • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 10.02.05, 18:55
            Już dzisiaj byłam w pracy chociaż do końca mi nie przeszło.Jak z twoimi
            badaniami robiłaś więcej i ciekawa jestem czy mąż zrobił nasionka po macy?My
            jedziemy za 2 tygodnie z nasionkami już się zapisałam.(Co z twoim tlenem i ze
            zdjęciami?)
            • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 14.02.05, 23:50
              teraz ja jestem chora sad(((((((((((((! Napiszę coś sensownego jak trochę dojdę do siebie, pa pa
              • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 15.02.05, 17:17
                Chyba Cię nie zaraziłam? A jeżeli tak to abysmy się jeszcze ciążowo zaraziły
                razem.
                • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 17.02.05, 20:49
                  Chyba porządnie się przeziębiłaś skoro nie piszesz.Wracaj szybciutko do zdrówka
                  bo się za tobą stęskniłam.
                  • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 18.02.05, 22:53
                    Witaj!!!
                    Trochę dostałam w kość, nie tylko ja - u mnie prawie wszyscy chorzy sad((.
                    Badań nie zrobiłam, mąż też nie. "Obraziłam" się i nadal jestem na etapie zaprzeczania - więc nie chcę i nie staram się. Ale dla świętego spokoju zrobię sobie badanka tarczycy i parę innych ;-D, ale jeszcze nie teraz.
                    Z tlenem już ok, a "zanikał" przez neostradę. Mam takiego samego nicka jak tu.
                    Jeśli chodzi o zdjęcie to jeszcze trochę cierpliwości, mężuś kupuje aparat, więc niedługo będę mogła przesyłać nowe z każdym mailem wink. Choć nie wiem... to nie najlepszy okres w moim życiu jeśli chodzi o wygląd... trochę mi się przytyło :-0000. Ale Ty jeśli masz swoje fotki to możesz mi przesłać już teraz !!! Napisz koniecznie co się u Ciebie przez te wieki działo!
                    A i ciekawa jestem gdzie pracujesz, ale jeśli nie chcesz to nie musisz zaspokajać mojej ciekawości. pa pa pozdrawiam i czekam na wieści
                    • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 20.02.05, 20:56
                      Cześć wysłałam Ci przed chwilką kilka moich zdjęć (to też dla mnie niezbyt
                      dobry czas jeśli chodzi o wyglad oczywiście "kilka kilogramków więcej")Teraz
                      czekam z niecierpliwością na twoje fotki.Musimy znowu spotkać się na
                      tlenie,było bardzo miło Cię lepiej poznać.Oczywiście trzeba dogadać sprawę
                      naszego "biznesiku".
                      • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 25.02.05, 19:17
                        Cześć dobrze że wczoraj napisałaś bo zaczynałam się martwić!!!Byliśmy wczoraj
                        na badaniu nasionek.Zaskoczyło mnie że można wejść z mężem,i jedna para
                        skorzystała z tego przywileju.Mój jednak poszedł sam ,nie chciał mnie.Jak tam z
                        twoimi fotkami nie mogę się już doczekać,aby Cię zobaczyć.Umówmy się konkretnie
                        na godzinę na tlen,ja spróbuję jutro o 15.Pa
                        • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 28.02.05, 20:51
                          Podciągam wątek, żeby nam się nie zgubił wink, a fotki wysłałam w sobotę. Ciekawa jestem co u Ciebie i jak wyniki.
                          • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 01.03.05, 19:58
                            Witaj kochana aż taka straszna to nie jesteś,wprost przeciwnie .Czy Ty naprawdę
                            masz 34 czy raczej 24 lata?(jak na 34 to młodziutko wyglądasz,a gdzie te twoje
                            siwe włosy?).Oczywiście równiesz fajna jest z Ciebie babeczka.Co do soboty to
                            mnie też nie było na tlenie więc się nie przejmuj mój M. załączył antywirusa i
                            też nie mogłam usiąść.Na tych kwiatkach to ja się nie znam ale popytam na
                            giełdzie,ale wejdz sobie na flora skróty a tam na dom i na kwiaty w domu .Może
                            tam ktoś coś będzie wiedział.Ten tańczący kwiatek tak na moje oko ma bardzo
                            lekkie,delikatne listki i dlatego reaguje na wszystko ich ruchem , ale co do
                            tego czy będzie rósł w domu to???)Co do starań to jedziemy około 21-23 do
                            doktorka na ten test i wtedy dopiero odbierzemy wyniki badań.Jakoś mi nie
                            spieszno aby je oglądać (wiadomo co będzie?)lepiej na zapas się nie
                            martwić.Może jeszcze dzisiaj albo jutro wyślę ci "wersję lights
                            p.prezes "prosto z pracy .Byłaś u lekarza z tym kręgosłupem czy samo wyszło?Pa
                            Pa
                            • bartosz35 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 02.03.05, 22:32
                              przepraszam że się trochę wtrące w WAszą rozmowę ale chcę powiedzieć że jestem
                              z okolic łodzi i jestem po inseminacji udanej mam 5 letniego syna.Leczyłam się
                              przez 2 lata w łodzi. Życzę wytrwałości i jeśli Macie ochotę to sie odezwę
                              jeszcze.pozdrawiam aneta
                              • beciaf Witaj Anetko 02.03.05, 23:51
                                Jestem ciekawa gdzie się leczyłaś i robiłaś inseminację oraz te okolice Łodzi to dokładniej gdzie?(jeśli można wiedzieć oczywiscie). Pozdrawiam
                                • bartosz35 Re: Witaj Anetko 03.03.05, 09:35
                                  Koluszki, leczyłam się prywatnie u dok. Salaty.pozdrawiam aneta
                            • beciaf Beatko 02.03.05, 23:43
                              Dostałam maile i niektóre załączniki nie chcą się otworzyć, poza tym właśnie ściągamy parę programów i wszystko chodzi w żółwim tempie. Ale zdjęcia otworzyłam. Toż to Nimfa wyłaniająca się z morza kwiatów ;-D! I co niesamowite też nosisz kitki! Myślałam, że to tylko ja taka dziwna jestem, żeby w tym wieku, w kitkach big_grinDD. Bardzo fajnie wyglądasz a i kwiaty macie piękne...
                              Cieszę się, że uważasz iż młodo wyglądam. Wiele osób mi to mówiło, choć teraz jak tak przytyłam to wydaje mi się, że wyglądam poważniej sad. A siwe włosy farbuję od kilkunastu lat. Zaczęłam siwieć już chyba w liceum.
                              Z kręgosłupem bez zmian, dzisiaj wreszcie poszłam do lekarki, dostałam zastrzyki i leki, zrobiłam prześwietlenie - no i zobaczymy.
                              Co do badań, to może się pozytywnie zdziwisz, może wszystkie te specyfiki, którymi karmiłaś męża wreszcie poskutkowały. Ja mojego już nie karmię...
                              Wiesz, ciekawa jestem kiedy nas wywalą z naszym wątkiem, który jest coraz mniej na temat...;-DDD. Mam nadzieję, że tu wyrozumiałe osóbki są, nie jak na niektórych forach. Pozdrawiam pa pa
                              • beatak11 Re: Beatko 03.03.05, 19:05
                                Moja droga z tą "Nimfą"to troszkę przesadziłaś,uśmiałam się za wszystkie
                                czasy.Też mam nadzieję że nas nie wyrzucą w końcu od nas też można się czegoś
                                ciekawego dowiedzieć.I cały czas się staramy prawda,a jak mówi stare
                                przysłowie "nie samym chlebem człowiek żyje"(miałam na myśli wyluzowanie od
                                tego wszystkiego).A propo starań czekam teraz na wstrętną @@@ i idę zrobić
                                hormonki(nawet dostałam skierowanie od mojej gin.).Czekam na zdjęcia twojego
                                żółwia .Napisz kiedy możemy pogadać na tlenie.Pa
                                • beatak11 Re: Witaj Anetko 03.03.05, 19:17
                                  Ja bym chciała dowiedzieć się dokładniej o twojej inseminacji.Chodzi mi
                                  oczywiście gdzie miałaś robioną(prywatny gabinet ?) ,jakie koszty ,dodatkowe
                                  leki i wszystko co byś mogła napisać.Pozdrawiam Beata.
                                  • bartosz35 Re: Witaj Anetko 03.03.05, 19:53
                                    prywatny gab. mieści się na ul Pomorskiej, jeśli chodzi o koszty to moje są z
                                    przed 5 lat ale z tego co pamiętam moja koleżanka około miesiąca temu zdaje się
                                    płaciła po 150 za każdy bo są dwie inseminacje dzień po dniu.z dodatkowych
                                    leków to clostilbegyt[ chyba tak się pisze] bromergon luteina.ale długo przed
                                    inseminacją brałam bromergon praktycznie cały czas , miałam hsg ale to miałam w
                                    szpitalu to za darmo.
    • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 08.03.05, 20:42
      sorry, że tak długo się nie odzywam ale mam dużą konkurencję przy komputerze, a przede wszystkim sprawę w Sądzie Pracy już w piątek, więc jestem troszkę zestresowana i zajęta. Jak wyluzuję to nadrobię zaległości. Pozdrawiam gorąco, pa pa pa
    • bartosz35 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 09.03.05, 20:01
      już myślałam że się WAM udało i dlategotu nie zaglądacie chociaż druga Beatka
      się nie odezwała może chociaż jej się udało a za Ciebie beciaf trzymam kciuki w
      jednej sprawie zwiazanej z dzieckiem a w drugiej związanejz pracą. Wiem jak to
      jest też miedzyinnymi straciłam prace przez to że byłam na urlopie wych. i
      teraz niestety siedzę na bezrobociu i bardzo ubolewam z tego powodu.
      pozdrawiam i życzę wytrwałości aneta. [będę tu zaglądać]
      • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 10.03.05, 21:58
        Cześć moja droga ja też Cię przepraszam że się tak długo nieodzywałam.W sobotę
        wyprawiałam mojemu M. spóznione imieninki które przeciągły aż do
        poniedziałku .Wtorek to sprzątanie po wszystkim a pózniej to kocioł w
        pracy,który skączy się dopiero w przyszłym tygodniu.A więc chyba mi wybaczysz
        moją nieobecność.Będę jutro trzymać kciuki za Ciebie z całych sił .Ze mną coś
        się dzieje, ale nie wiem co, dziś mija 34 dc i nic, żadnych objawów.Nie wierzę
        że może.....,tak na wszelki wypadek kupiłam sobię test, ale boję się go
        zrobić.Nie zniosę kolejnego widoku JEDNEJ CHOLERNEJ KRECHY.Napewno to wszystko
        przez przemęczenie i jutro dostanę, więc test powędruje na dno szafy , i może
        kiedyś go użyję.Kończę te moje wypociny ...Pa Pa napisz końecznie jak Ci poszło.
        (PS. w sprawie tych kwiatków, nie udało mi się znaleść kogoś kto by się na nich
        znał)
    • beciaf Cześć dziewczynki 14.03.05, 21:16
      Sprawa w Sądzie niestety odroczona, muszę się teraz nieźle nagłowić aby to dobrze rozegrać ... nawet nie chce mi się pisać na ten temat... Ale dzięki za wsparcie smile
      A co u Was? Beatko robiłaś test????? Jestem bardzo ciekawa, więc odpisz szybko smile.
      Ja się jakoś specjalnie nie przykładałam w tym cyklu (nie zakończyłam bowiem etapu obrażania na los), ale leków profilaktycznie nie biorę, a kręgosłup nadal boli sad...
      Czekam na wieści, pozdrawiam
      • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji 19.03.05, 17:06
        Cześć Beatko ale daleko spadłyśmy.Mam nadzieje że w końcu wiosna do nas zawita
        i będziemy częściej pisały do siebie.Oczywiście dostałam @@@ po 35
        dniach,wszystkie plany z badaniami wzieły w łeb.Ale wziełam się w garść
        załatwiłam sobie wolne w przyszły czwartek i jedziemy w końcu zrobić
        test"po".Hormonki też zrobione tak mi na oko wydają się dobre ale oczywiście
        doktorek oceni.Okna na święta umyte ,wszędzie posprzątane,wychuchane.W głowie
        poukładane też i przygotowania do IUI trwają nadal.A teraz Ty pisz co się
        dzieje i proszę nie zwlekaj z odpowiedzią.Co byś powiedziała na to żeby też
        zapisać się na wizytę do doktorka,w końcu też dawno nie byłaś!!!Pa Pa
        • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji 19.03.05, 18:11
          Witaj
          Już miałam nadzieję, że Ci się udało... Dobre chociaż to, że się nie poddajesz.
          Fajnie masz, że masz tak czyściutko. Ja przez ten kręgosłup nie radzę sobie z prostymi, domowymi obowiązkami. Zrobię tyle ile będę mogła, resztę sobie odpuszczę, bo potem nie ruszę się wcale.
          Może i powinnam jechać na wizytę, tym bardziej, że ciągle boli mnie prawy jajnik, ale chyba jednak nie chcę. Nie chcę znowu tak się czuć, rozbudzać nadziei. Teraz nie czuję zbyt wiele, udaję, że mi nie zależy i niech tak zostanie. A dziś znów śniło mi się, że mam dziecko - które dostałam (zazwyczaj śni mi się, że je dostaję, a nie np. rodzę).
          Ale będzie dobrze, no i nadchodzi wiosna, co wzbudza optymizm. Ale mogłaby się pospieszyć...
          Pozdrawiam serdecznie
          A badanka będą OK, zobaczysz Doktorek przyniesie szczęście ;-D
          • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji 25.03.05, 19:24
            Cześć Beatko,byliśmy wczoraj u naszego "doktorka".Test niestety wypadł zle,z
            mojej strony wszystko okej ,ale nasionka słabiutko .Już myślałam że po prochach
            które ta moja gin.przepisała nasionka się polepszą a tu niestety nic.Nadal więc
            muszę szpikować mojego kochanego witaminkami może one coś zdziałają.Ale dobra
            wiadomość jestem wstępnie umówiona na iui,w kwietniu.Może wystarczy parę tych
            urwisów żeby coś zdziałać. Jak narazie jestem pozytwnie nastawiona do
            wszystkiego. Ciekawe co Ty postanowisz w sprawie wizyty u "dok.",ja Cię
            namawiam ale od razu na iui.Może razem by się nam
            udało?
            Z okazji Świąt Wielkanocnych serdeczne życzenia szczęścia,radości oraz suto
            zastawionych stołów dużo wody w poniedziałek ,i najmilszych spotkań w gronie
            rodzinym .

            Pa

            udało?
            • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji 28.03.05, 00:20
              Witam świątecznie.
              Zacznę od życzeń: szczęścia, równowagi, miłości, prezentów od zająca oraz wszelkich potrzebnych łask od Zmartwychwstałego Chrystusa - dla Ciebie i Twoich bliskich z okazji Swiąt Wielkanocnych.
              Przykro, że badania źle wypadły,(jeśli chodzi o poprawę nasienia, to doktorek jest niestety raczej pesymistą) ale jeśli Z Twojej strony jest dobrze - to inseminacja może okazać się strzałem w 10. Będę trzymała kciuki bardzo, bardzo mocno!!! (tylko podaj choć wstępny termin, żebym wiedziała kiedy!)
              Jeśli chodzi o nas to niestety bez zmian - prawie przestaliśmy się starać i nie chcę na razie tego zmieniać. Może zdaję się na łaskę...?
              Mam pytanko z innej beczki; czy na giełdzie kwiatowej sprzedają też inne potrzebne w kwiaciarni produkty? Chodzi mi o sznurek ozdobny, taki papierowy, albo podobny do słomy. Widziałam fajne w sklepach internetowych, ale ja wolałabym najpierw pooglądać i pomyślałam, że Ty powinnaś wiedzieć gdzie może być duży wybór. Będę wdzięczna za podpowiedź.
              Cieszę się, że nadal jesteś optymistką
              pozdrawiam gorąco
              Beata
              • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji 29.03.05, 22:00
                Cześć , z tym terminem to musisz poczekać bo trudno mi go podać.Sama wiesz jak
                ostatnio @ się spózniła.Doktorek zaaplikował mi luteinę,może po niej dostanę w
                terminie.Napewno będzie to między 6 a 13 kwietnia,dam Ci znać abyś trzymała
                kciuki(będą bardzo potrzebne).Mam pytanko czy Ty przed iui miałaś robioną
                czystoś, czy posiew?Sama nie wiem czy robić(a tak wogóle to nigdy nie robiłam
                sobie),tylko cytologię miałam robioną.Jeszcze mam problem z tym lekiem na
                pękanie jajeczek Pregnyl,czy Ty go
                brałaś?
                Czytałam dziś na niepłodności o uzdrowicielu z Łowicza,i mam chętkę jechać.A
                co Ty o tym
                myślisz?
                Wysłałam Ci dziś maila,sprawdz skrzynkę.Pa Pa
                • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji 29.03.05, 22:57
                  Witam Beatko!
                  Jeśli chodzi o te badanka to przed IUI nie robiłam. Później po takim dziwnym, długim cyklu, sugerowałam doktorkowi, że może warto to sprawdzić, ale on twierdził, że nie ma potrzeby, bo wszystko wygląda dabrze. Ale oczywiście byłam mądrzejsza, zrobiłam prywatnie, no i było OK wink. Jeśli chodzi o lek na pękanie pęcherzyków, to ja brałam biogonadyl (przynajmniej tak twierdzi mój mąż, bo ja nie mam pamięci do takich spraw ;-p).Lekarz na pewno któryś Ci przepisze - a jeśli będziecie u niego dopiero w dniu IUI, to mąż pobiegnie z receptą do apteki - jest blisko gabinetu.
                  Uzdrowiciel? Mogę pomyśleć, najpierw poczytam co tam o nim piszą.
                  A pocztę sprawdzałam i nic od Ciebie tam nie było sad((.
                  pozdrawiam i czekam na tego maila.
                  • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji 02.04.05, 17:47
                    Witaj u mnie na razie cisza,oprócz strasznego bólu piersi(ale to od świąt więc
                    się przyzwyczaiłam,tylko dlaczego tak wcześnie zaczeły?).Czekam spokojnie na @
                    i do dzieła.Może to głupie pytanie, ale czy za wizytę też zapłacę ,czy tylko za
                    zabieg?
                    Napisz co zrobiłaś ze skrzynią,i wogóle napisz cokolwiek.Pa
                    • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji 10.04.05, 01:01
                      Witaj Beatko
                      Długo nie pisałam, bo nie mogłam i nie chciałam myśleć o niczym innym jak o odejściu Ojca Świętego... Dzięki za maila... Wiesz, jakoś nie chce mi się wracać do rzeczywistości, mimo, że to bolesny czas, ale chciałabym żeby trwał, bo jest też niezwykły i przesycony Jego obecnością...
                      Wiesz, kapłan podczas spowiedzi powiedział mi abym modliła się do Ojca Świętego w sprawie dziecka. Rozumiał, że trudno zaakceptować naukę Kościoła, bo jest bardzo rygorystyczna, ale żeby wytrwać.
                      Ja też tak czuję, nie chcę nic "wyrywać"... nie znaczy to oczywiście, że będę bierna, wrócę pewnie do leczenia, ale chcę zajść naturalnie. Czuję też, że je otrzymam kiedy nadejdzie czas.
                      Ale to i tak na razie teoria, bo w praktyce nadal udaję, że mi nie zależy smile.
                      Jeśli chodzi o koszty, to płaciłam tylko za zabieg, nie wiem czy coś się nie zmieniło, ale nie sądzę.
                      Już znasz wstępny termin?
                      A ze skrzynią jeszcze nic nie robiłam, choć wypchałam ją już po brzegi ;-D.
                      Pozdrawiam pa pa pa

                      • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji 10.04.05, 18:50
                        Witaj moja droga,termin iui to będzie piątek 22(14dc).Trzymaj więc kciuki
                        bardzo mocno.Miałam ostatnio takie jakby prorocze sny,więc myślę że będzie
                        dobrze,(ale nie zapeszajmy).Mam tylko problem z clo.zawsze brałam go od 5 do 10
                        dc.po 1 tabl.,a teraz dr. kazał go przyjmować od 2 do 6 dc. i jeszcze po 2
                        tabletki.Czy to czasami nie za dużo,i czy to nie przyspieszy ovu.Jakoś nie chcę
                        dzwonić do niego w tej sprawie,może tak musi być.Jakbys mogła to napisz jak Ty
                        przyjmowałaś,tylko szybciutko bo już dziś powinnam zacząć 2 dc.A mi coś
                        podpowiada żeby poczekać do
                        jutra.
                        Pozdrawiam ...
                        • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji 11.04.05, 19:05
                          Witaj
                          Dopiero teraz przeczytałam, więc trochę późno, ale już odpowiadam. Ja brałam clo dokładnie tak jak masz przepisane. 2 x 1 od 2 do 6 dc. Wtedy owulacja wypadała mniej więcej w połowie cyklu. Bywało, że brałam później, ale to głównie dlatego, że wizyta wypadała już po tych dniach. Zatem nie martw się nawet jeśli wczoraj nie wzięłaś. (zaufaj przeczuciom ;-D) Będzie dobrze, będę trzymać kciuki bardzo, bardzo mocno!!!
                          pozdrawiam serdecznie

                          • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji 15.04.05, 19:21
                            nic do mnie nie piszesz..., ani słówka... ;-(
                            A ja chyba dojrzewam do "wznowienia" starań. I jestem coraz większą optymistką w tej kwesti. Może majowy cykl będzie owocny?!
                            A Ty już za tydzień możesz zostać mamą!!! Fajnie by byłoooo!!!
                            Pozdrawiam Cię serdecznie i czekam na odzew big_grin
    • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 20.04.05, 14:32
      gdzie się ukrywasz???
      Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko ok?
      Ja dziś zaczęłam nowy cykl i zamierzam się mocno postarać wink. Napisałam nawet do Sióstr Dominikanek (pisały o nich dziewczyny na niepłodności).
      Rozpoczęłam też dietę, choć wiem że przy staraniach to trochę nie bardzo, ale już musiałam, bo zrobiłam się wielka ;-O!
      Mam parę nowych fotek (z chrztu, mój małżonek został tatusiem chrzestnym) no i wreszcie zrobiłam "sesję" mojemu żółwiowi - wyślę Ci niebawem na maila, tylko daj znać, bo nie chcę wysyłać w próżnię.
      A w piątek będę trzymać kciuki!!!
      pozdrawiam
      • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 21.04.05, 11:24
        Cześć Beatko nie pisałam bo praktycznie nie siadałam do komp.Miałam też sporo
        zajęc w pracy,ale od dziś urlopik,i wizyta w Łodzi.Wcześniejsza niż
        zapowiadałam ale Clo.dało szybciejsze rezultaty.Napiszę cosik więcej jutro,nie
        wiem co mnie dziś czeka(ale mam przeczucie że będzie już dziś iui).Cieszę się
        że zaczełaś starania,tak do końca to Ci nie wierzyłam że nie chcesz
        teraz....Czekam na fotki,jestem ciekawa jak wygląda Twój M.,i to jeszcze z
        bobaskiem na rękach.Pa
        • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 22.04.05, 12:51
          Witaj,jutro jedziemy na powtórkę między 10 a 11 trzymaj mocno kciuki.Mam
          nadzieję że wczoraj dałaś z siebie wszystko(chodzi o kciuki).Chciałabym się w
          końcu z Tobą spotkać,wypić kawkę i tak porządnie wygadać.Chociasz na tlenie
          bysmy mogły pogadać podaj godzinkę a będę czekała.Byłam wczoraj zaskoczona,że
          wszystko poszło tak szybko.Troszkę doktorek chciał mnie odwieść od zabiegu (że
          za słabe chłopaczki,że nic z tego moze nie wyjść itd.)ale ja tak się nastawiłam
          to tego pozytywnie że nie dałam za wygranę,i doktorek nie miał wyjścia i musiał
          zadziałać.Jak się pózniej okazało,to chłopaczki nie były takie złe,i co
          najważniejsz ruszały się żwawo.Nawet oglądaliśmy je pod mikroskopem.Sam zabieg
          lekko bolał,ale co tam.Najważniejsze że się odbył.Jajeczka też się spisały
          20cm.i 23cm. teraz tylko mają popękać,i wszystko w rękach BOGA.Pisz kochana co
          u ciebie.
          • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 24.04.05, 11:07
            Witaj,nie pisałam wczoraj bo M. zasiadł przed komp.,a ja nie miałam sumienia go
            wyganiać.Zdjęcia fajne,tylko co to za "smoczysko"macie w domu.Czy do tego
            stworka można się przytulić? Co do wczorajszej powtórki iui,wszystko w
            porządku.Rano jajeczka dały mi w kość,bolały jak diabli,ale przeżyłam a one
            wszystkie ładnie popękały.Wyobraz sobie że chłopaczków,było więcej niż w
            czwartek,aż doktorek się dziwił czemu przy badaniu wypadły tak fatalnie.A teraz
            zostało tylko czekać....,i co tu zrobić żeby o tym nie myśleć doradź!!!
            • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 27.04.05, 23:34
              Smoczysko, to płaz wodny, taka "przejściowa" forma jaszczurki. Towarzyski tak samo jak rybki wink. Niestety już go nie ma - zdechł niedawno sad.
              wspaniale, że tak dobrze się Wam ułożyło przy inseminacji - dobre plemniczki i popękane jajeczka - wygląda to bardzo obiecująco!
              A co do czekania... cóż nie ma złotego środka. Sama niestety należę do osób, które potrafią obsesyjnie myśleć o problemach, a jak jeden się kończy, to natychmiast pojawiają się następne. Więc rozumiesz, że nie potrafię Ci doradzić, co możesz zrobić by nie myśleć. Pewnie i tak nic na to nie poradzisz. Byleby tylko te myśli były przyjemne i pozytywne, bez obsesyjnego doszukiwania się we wszystkim objawów ciążowych - to będzie ok. Dasz radę ;-D.
              Ja na razie podchodzę do tego wszystkiego jeszcze na chłodno, ale to dopiero mój 8 dc, więc istnieje prawdopodobieństwo, że w II fazie cyklu zmięknę smile.
              Napisz koniecznie jak się czujesz i jak urlop.
              Pozdrawiam, pa pa
              • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 01.05.05, 20:37
                Witaj,przykro mi z powodu smoczka.Ja jutro niestety do pracy, tak mi się nie
                chcesad.Posiedziałabym sobie jeszcze troszkę w domku.Na dodatek jakieś
                przeziębionko mnie bierze,kłuje mnie jajnik,boli brzuch i wogóle kiepsko się
                czuję.I nic ale to nic mi się nie chce.Pa pozdrawiam.
                • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 01.05.05, 21:27
                  Witam Cię gorąco!
                  Oby to Twoje złe samopoczucie, miało wyczekiwaną przyczynę big_grin!!! A wtedy będziesz mogła przez parę miesięcy siedzieć w domu wink.
                  Mam wielką nadzieję i pamiętam o Tobie w modlitwie.
                  Ale dlaczego idziesz do pracy 2.05.? Nie macie długiego weekendu?
                  Co prawda mój M też nie ma sad, poza tym teoretycznie od maja pracuje już w Łodzi, a w praktyce nic jeszcze nie wiadomo. Jutro ma się pojawić w kadrach w W-wie, więc zabieram się z nim (ja w celach rekreacyjnych oczywiście).
                  Ja dzisiaj mam 12 dc, więc gdyby nam obu dobrze poszło, to mamy szansę spotkać się na jednej sali w szpitalu przed porodem ;-DDD
                  pozdrawiam, pa pa
                  • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 04.05.05, 09:55
                    Trzymam kciuki za wasze owocne starania.Do dzieła!!!Jestem już w lepszym
                    nastroju big_grinDD (mam dzisiaj wolne !!!)Kochana moja my w pracy o długich
                    weekendach możemy tylko pomarzyć.Wczoraj np.pracowałam do 15 i co niektórzy
                    byli niezadowoleni że tak wcześnie zamykamy,fajnie co.Ja koniecznie muszę
                    dłużej odpocząć od tej"roboty" Pa kiss
                    • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 08.05.05, 21:43
                      Witaj Beatko!
                      Jestem bardzo ciekawa co u Ciebie - o ile się nie mylę to już końcówka cyklu, mam nadzieję, że @ nie przyszła i że dłuuugo jej nie zobaczysz wink. Napisz koniecznie!!!
                      A ja powoli oddaję się "obsesji" ciążowej - już doszukuję się objawów ;-DDD!!!
                      A tak poważnie to nawet nie wiem kiedy miałam owulację sad, a podbrzusze trochę pobolewa i burczy big_grinD.
                      No i nadal jestem na diecie - to już 3 tydzień!!! Niestety już od 2 tyg. nie chudnę sad((. Ale nie poddaję się.
                      Z niecierpliwością czekam na wieści.
                      Pozdrawiam, pa
                      • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 10.05.05, 10:59
                        Niestety w niedzielę przyszła @@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@
                        • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 10.05.05, 19:48
                          Bardzo, bardzo mi przykro...
                          Wyobrażam sobie jak się czujesz...
                          Ale wiesz, że to minie... i znowu będzie nadzieja.
                          Ja nie tracę wiary i modlę się za nas obie.
                          Trzymaj się cieplutko, pozdrawiam.
                          • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 11.05.05, 15:32
                            Mam nadzieję, że czujesz się troszkę lepiej.
                            I mam do Ciebie pytanko: do kiedy doktorek kazał Ci brać luteinę po IUI? Teoretycznie wiem jak brać tzn. od 19 do 25 dc, ale zawsze się stresuję, że może jestem w ciąży i jak ją odstawię będzie źle... a testu nie chcę robić.
                            Zyczę Ci szybkiego powrotu do nadziei i pozdrawiam bardzo serdecznie.
                            • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 13.05.05, 16:52
                              Beatko kochana, co u Ciebie... Napisz cosik.
                              • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 13.05.05, 20:10
                                Witaj,przepraszam że się nie odzywałam, ale nie chciałam użalać się nad sobą.Ja
                                luteinę brałam dokładnie tak jak Ty,i też się zastanawiałam czy nie przedłużyć
                                brania.Trzeba by się spytać może doktorka,jak to z nią jest.Wiedziałam że ta
                                pierwsza iui może się nie udać,że nie powinnam robić sobie nadzieji..... no ale
                                miałam takie dobre przeczucia .Może to przez to przeziębienie..........,a
                                najlepiej to nie rozmyślać,ale się nie da. Więc zaczynamy wszystko od początku.
                                • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 14.05.05, 00:05
                                  Czasami dobrze jest porozczulać się nad sobą, wygadać, przecież te uczucia rozczarowania i bólu są nam wspólne...
                                  Ja też bardzo liczę na ten cykl, ale zdaję sobie sprawę, że objawy które się pojawiają są zapewne po luteinie sad. Dlatego już teraz wymyślam sobie na pocieszenie co zrobię - z rzeczy w II połowie cyklu "zakazanych" - kiedy pojawi się @.
                                  Powiedz mi kochana co dalej? Ten cykl naturalnie, czy kolejna IUI? Kiedy wybierasz się do doktorka?
                                  Ja wymyśliłam, że jeśli w tym cyklu się nie uda, to do doktorka pójdę w połowie następnego, prywatnie -żeby obejrzeć jak rosną mi jajeczka bez clo. A wcześniej chcę zrobić badanie tarczycy TSH, fT4.
                                  Wierzę, że nam się uda. Naprawdę.
                                  Pozdrawiam
                                  • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 18.05.05, 12:39
                                    Witaj,już ochłonełam tym wszystkim,i teraz zabieramy się od nowa za starania.W
                                    tym i następnyn cyklu odpuszczam sobie jakiekolwiek wizyty u doktorka,czy
                                    branie hormonków tylko same witaminy.Jak nic nie wyjdzie to umówię się na
                                    lipcową iui,od razu bez żadnych badań itd..Pisz co u Ciebie chyba niedługo
                                    będziesz testować.Mam takie przeczucie że Tobie pierwszej się powiedzie,a
                                    pózniej pociągniesz mnie za Sobą.Pa Pa
                                    • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 20.05.05, 00:50
                                      Witaj Beatko. U mnie też niestety @@@@@@@@@@!!! A miało być tak pięknie... miałam takie ładne objawy, eeech, szkoda gadać. W tym cyklu już chyba odstawię luteinę, bo to ona jest "sprawcą" tych ciążowych objawów i chyba również bardzo bolesnej zapowiedzi @. Prawie trzy dni bolało mnie jak w trakcie okresu - nie jak przed, tylko tak jakby już trwał - tylko krwi nie było wink. A ja nigdy tak nie miewam, dlatego nakręciłam się okropnie, ale tempka spadła i już wszystko było jasne, a potem przyszła @... Na dodatek nie bardzo wiem od kiedy mam liczyć jej 1 dzień. Bo pierwsze pare kropel pojawiło się wczoraj wieczorem (krwi a nie plamienia), ale prawdziwe bóle i normalna @ ok 5 rano i teraz mam dylemat - czy wczorajsze zaliczyć do @ czy nie?
                                      Te kilka ostatnich dni mocno dało mi w kość, miotałam się, potem buntowałam, płakałam, na koniec przyjęłam z pokorą. Nie potrafię wypośrodkować moich reakcji - albo zupełnie blokuję emocje i udaję że nie chcę dziecka, albo tak strasznie się nakręcam, że potem nie mogę się pozbierać. Powinnam coś z tym zrobić, tylko co? big_grinDD
                                      Teraz staram się myśleć o przyjemnościach - a mam o czym. We wtorek jedziemy z mężusiem na Jeziorak na żagle!!! Mam nadzieję, że zrobi się trochę cieplej, bo nocą na wodzie zamarzniemy smile.
                                      Mam nadzieję, że nie będzie potrzeby, Byś robiła kolejną iui, ale jeśli mam być pierwsza to muszę się spieszyć wink!
                                      Pozdrawiam Cię gorąco pa, pa
                                      • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 21.05.05, 20:37
                                        Zabierz mnie ze sobą ,jeszcze nigdy nie byłam na żaglachbig_grin big_grin big_grin . Nam kochana
                                        potrzebna jest wizyta u psychologa ,jestem o tym przekonana na 100% Żeby tak
                                        odłączyc tą część mózgu odpowiedzialną za nasze pragnienie posiadania dziecka
                                        od reszty ciała i przestać wreście myśleć o tym jednym.
                                        • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 31.05.05, 15:25
                                          Witaj po dłuższej przerwie. Na żaglach było faaajnie, tylko ten upał wykańczał! Mogłaś jechać, byliśmy na łódce w 4 osoby więc spokojnie byś się zmieściła smile. Spiekłam się straszecznie, ale mam nadzieję, że coś z tej opalenizny mi zostanie (a nie wszystek zejdzie!). Wyślę Ci fotkę na maila, jeśli coś wybiorę, bo Pan Mąż fotografował wszystkich tylko nie swoją żonę ;-D.
                                          Starania w tym cyklu rozpoczęte, zobaczymy, raczej się nie nastawiam, poza tym znowu dopadły mnie wątpliwości... Ale będzie co ma być.
                                          Napisz co u Ciebie. Pozdrawiam
                                          • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 03.06.05, 19:41
                                            Cześć,ale zrobiłam sobie przerwę od forum.Cieszę się że mieliście pogodę,lepszy
                                            upał niż deszcz i ziąb.Czekam na te fotki,tylko nie przebieraj w ładniejszych
                                            tylko wszystkie przesyłaj.My byliśmy nad jeziorem ale tylko jeden dzień.Teraz
                                            czekam na @,i zaczynam myśleć po co mi to wszystko.Ale dokładnie co ma być to
                                            będzie,niczego na siłę nie zmienimy przeciesz.Pozdrowionka pa pa .....
                                            • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 03.06.05, 21:21
                                              Już myślałam, że o mnie zapomniałaś wink. Przez ten upał teraz mam "wylinkę"
                                              big_grin, ale jutro mogłoby być ładnie, bo jadę do Lednicy na spotkanie młodzieży.
                                              Napiszę więcej po powrocie a teraz pędzę się szykować. Pozdrawiam.
                                              Trzymam kciuki abyś nie doczekała się @. Pa pa
                                              • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 07.06.05, 16:28
                                                Witaj. Ja to mam szczęście, na żaglach totalny upał a w Lednicy ciągły deszcz - ale warto było. Mój M. pojechał wczoraj na kurs na 5 dni - chyba się zapłaczę. Na razie czas mam wypełniony porządkami, bo nazbierało się, oj nazbierało.
                                                Jeśli chodzi o cykl to dziś mój 21 dzień i niestety znowu zaczynam się nakręcać sad. Nie biorę jednak nawet luteiny. A co u Ciebie? Napisz koniecznie, bo coś ostatnio się opuszczasz wink. Pozdrawiam
                                                • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 09.06.05, 19:04
                                                  Witaj! A jednak jestem NIENORMALNA!!! Przed chwilą zrobiłam test - w 23 dc! i to z popołudniowego moczu. Wynik oczywisty ;-DDD. Nie wiem co mi odbiło, nigdy tak nie robiłam. A gdyby wyszły mi II kreski?! Przecież do miesiączki umarłabym ze strachu. Ale tyle fajnych objawów mam, że już popadam w paranoję.
                                                  Od wczoraj zaczęłam brać luteinę - uległam mojemu organizmowi. Tak dziwnie bolał mnie brzuch, że wolałam nie ryzykować.
                                                  Dostałaś fotki?
                                                  Pozdrawiam pa
                                                  • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 10.06.05, 18:29
                                                    Jednak mnie nie posłuchałaś,30-32dc.robimy testy nie wcześniej zapamiętaj
                                                    sobie.Zdjęcia fajne,szczególnie te z zachodzącym słońcem.Napiszę cosik więcej w
                                                    niedzielę.Jestem wykończona pracą na dwa etaty.Pa pa
                                                  • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 14.06.05, 19:20
                                                    Witaj,zapomniało mi się że miałam napisać coś w niedzielę,a pozatym nic
                                                    ciekawego się nie wydarzyło,więc nic straconego.Tobie też jak widzę nie chciało
                                                    sie pisać,a ja jestem ciekawa czy przyszła w końcu @@@,czy jednak test
                                                    się "omylił",czego oczywiście życzyłabym Ci z całego serca?Prawdopodobnie w
                                                    lipcu nie podeję do iui,nie pasuje mi termin.I wogóle wolałabym gdzieś wyjechać
                                                    za tę kaskę,a jak znowu nic nie wyjdzie.Podziwiam dziewdzyny które podchodzą po
                                                    5 i więcej razy.Zaczynam coraz częściej myśleć tak jak Ty do tej pory myślałaś
                                                    że chyba nie chcę Tego Dziecka.Tyle wyrzeczeń i ciągle nic.Jest mi żle.Musisz
                                                    mnie koniecznie pocieszyć.Na dodatek spotkałam koleżankę z przed 15 lat,no i
                                                    zaczełyśmy sobie opowiadać co u nas słychać,ona oczywiście 2 dzieciaków 11 i 8
                                                    lat ,a ja .....Jest mi dzisiaj żle.Pa ....
                                                  • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 14.06.05, 20:18
                                                    Kochana Beatko! Myślę, że jest rzeczą zupełnie naturalną w naszej sytuacji, przechodzenie okresów zniechęcenia i buntu, wręcz wyparcia. Ważne jest natomiast to by w nich nie trwać, tak jak ja ,bo naprawdę można w to uwierzyć.
                                                    Jest to "dobre" na chwilę bo pozwala odpocząć od emocji. Może jest Ci potrzebna odmiana? Pomysł by gdzieś wyjechać jest całkiem niezły. Niestety nie wiem jakie słowa mogły by Cię pocieszyć, ale wiedz, że ja naprawdę wierzę, że będziemy miały dzieci - tylko nie wiem kiedy. Musimy nauczyć się cierpliwości i nie uzależniać poczucia szczęścia od posiadania dziecka. Trzeba skupić się na tym szczęściu jakie mamy a nie na brakach, nawet jeśli dotyczą dziecka. Przecież jesteśmy szczęśliwe, prawda? I kiedyś to nasze szczęście rozbłyśnie nowym blaskiem. Nie czekajmy na szczęście tylko bądźmy szczęśliwe wink.Ach teoria...
                                                    Stawiam na wyjazd. Pojedź, odpocznij, poszalej - od razu inaczej popatrzysz na świat. A ja nadal będę się za nas modlić smile.
                                                    A ja ciągle nakręcona: dziś 28 dc, @ jeszcze nie ma, objawy piękne ciążowe (jak co miesiąc ;-DDD), choć nie cały czas, ale już zaczyna mnie boleć brzuch tak małpowo... Ale tempka jeszcze wysoka. Zobaczymy, ale pewnie przyjdzie niestety.
                                                    Wiesz, kupiłam sobie mikroskop (taki dla dzieci) ;-D, i będę sprawdzać kiedy mam owulację. Jeszcze nie wiem czy tak się da (badanie śliny)ale spróbuję.
                                                    A koleżanką się nie przejmuj!
                                                    Teraz to brzuch boli mnie już na całego sad((. Nie wiem co mi się porobiło, kiedyś bolało mnie tylko 1 dnia a teraz już zaczyna przed @, w tamtym cyklu też mocno bolało przed...
                                                    Trzymaj się cieplutko, niech Pan Mąż Cię rozpieszcza!
                                                    Pozdrawiam
                                                  • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 16.06.05, 23:28
                                                    @ przyszła...
                                                  • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 22.06.05, 14:06
                                                    Witaj moja droga,dzięki za pocieszenie troszkę pomogło.Nie pisałam wcześniej bo
                                                    ja naprawdę nie mam ostatnio wolnego,a jak przyjdę po 18 to już nic mi się nie
                                                    chce.Urlop dopiero w sierpniu aż 3 tygodnie.Ale Ty pisz do mnie,chyba że gdzieś
                                                    wyjechałaś.Coś pozytywnego zaczełam ćwiczyć godzinę dziennie,nawet jak jestem
                                                    wykończona.Zobaczymy jakie będą efekty za miesiąc,napewno były by większe z
                                                    jakąś dietką ale mi tak trudno zrezygnować z mięska,słodyczy i bułeczek.Ciekawa
                                                    jestem ile Tobie się udało zgubić kg. Pa
                                                  • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 22.06.05, 19:08
                                                    ;-DDD - pewnie uzbierałoby się już ładne parę kg, gdybym nadal stosowała dietę! Ale po tych wyjazdach tak jakoś się rozpuściłam!!! Ale dojrzewam już do powrotu do wcinania zieleninki, bo znowu zaczęłam się rozrastać wink. Ja nie mogę się zmusić do wysiłku fizycznego, mimo że przecież mam czas i warunki - mogłabym np jeżdzić rowerem - ale samej mi się nie chce sad. Ty to dzielna jesteś, ale zobaczymy na ile starczy Ci zapału ;-DD. A jak będziesz tak dużo pracowała, to nawet ćwiczenia nie będą Ci potrzebne i tak schudniesz.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 25.06.05, 20:37
                                                    Przez tydzień 2 kg.smilesmilesmile,mam nadzieje że starczy mi zapału.Pa
                                                  • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 25.06.05, 21:54
                                                    jestem pełna uznania! Aż nabrałam ochoty na rower, ciekawe czy do jutra mi przejdzie ;-p!
                                                  • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 28.06.05, 11:23
                                                    Witaj,u mnie wielkimi krokami zbliża się @.Mam nasilony atak tego PSM czy może
                                                    raczej jak u tych krów BSM czy jakoś tam inaczej.Wściekam się na każdego kto
                                                    jest w moim pobliżu,masz szczęście że nie jesteś gdzieś blisko mnie.Pokłóciłam
                                                    się wczoraj z M.,szefem i jego "podwładną".Wogóle jestem jak wściekły byk.Mam
                                                    nadzieję że do jutra mi przejdzie,bo idę do pracy i nie chciałabym na dobre się
                                                    pożreć ze wszystkimi.Dorwałam dzisiaj jakąś starą gazetę z poprzednimi
                                                    wcieleniami,wyszło mi" rodzicielka-wilczyca".To znaczy że wszystkie moje
                                                    poprzednie wcielenia to kobiety rodzące liczne potomstwo.Zawsze miałam bardzo
                                                    liczną rodzinę ,kiedy trzeba z kochającej matki przeistaczałam się w walczącą
                                                    wilczycę.Teraz najlepsze,"z poprzednich wcieleń pozostała mi wielka mądrość do
                                                    dzieci,mądrość życiowa,zmysł praktyczny i umiejetność dzielenia się z innymi
                                                    tym co posiadam".Wszystko prawda,a na koniec mi dołożyli"jeśli obecnie nie masz
                                                    dzieci,oznacza to ,że odpodzywasz."Więc ta cała szarpanina o dziecko jest
                                                    zupełnie nie potrzebna,bo ja sobie poprostu odpoczywam w tym wcieleniu,fajnie
                                                    co.
                                                  • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 28.06.05, 12:37
                                                    big_grinDD, ale się ubawiłam z tego BSM!!! Ja też przed @ robię się stasznie nerwowa, ... ale najmocniej wściekałam się w ciąży, jak jeszcze nie wiedziałam, że zaszłam. Doszło nawet do tego, że podczas kolejnej kłótni z M. rzuciłam czymś o podłogę! Co prawda uważałam czym rzucam, coby nietłukące było wink. Także nic nie wiadomo!
                                                    A tym odpoczywającym wcieleniem to Ty się nie martw, co prawda na wcieleniach to ja się nie znam, ale nie sądzę aby ono dotyczyło Ciebie.
                                                    Ja jestem teraz na etapie "działań" wink, bo to mój 13 dc. Bardzo bym chciała nie nakręcać się w tym cyklu, bo tak było spokojnie i miło w tej I fazie cyklu bez tych zbędnych emocji... Ale pewnie mi się nie uda, jak zawsze.
                                                    A jak ćwiczenia? Mam nadzieję, że się nie poddajesz!
                                                    Pozdrawiam
                                                  • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 30.06.05, 19:12
                                                    Nie poddaje się ćwiczę wytrwale!!!Nadal jestem wściekłym bykiem,tryskającym
                                                    gorącą lawą wulkaniskiem,wogóle rozsadza mnie energia a najchętniej to bym
                                                    komuś wtłukła,tak mną ciska.Jutro moje urodziny sad sad sad,pewnie nikt nie złoży
                                                    mi życzeń bo się ze wszystkimi prawie popstrykałam.Pa sad
                                                  • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 01.07.05, 14:22
                                                    Kochana Beatko! Ja złożę Ci życzenia smile. Przede wszystkim życzę Ci upragnionego dziecka, a zanim to nastąpi - cierpliwości, czasu wypełnionego nie cierpieniem i lękiem, tylko szczęściem i spokojem. Radości z każdego dnia i z obecności tych, których kochasz. A poza tym - duużo pieniążków i zadowolenia z pracy, no i więcej wolnego. Oraz wspaniałych wyników Twoich obecnych ćwiczeń!!!
                                                    Myślę, że w Twoje święto nikt nie będzie pamiętał, że na niego naburczałaś. A swoją drogą - co te hormony z nas robią ;-D.
                                                    Powiedz mi, który to już dzień cyklu u Ciebie?
                                                    Pa, pa miłych urodzin i pysznego tortu!
                                                  • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 03.07.05, 12:52
                                                    Witaj,dziękuję za życzenia.M.się postarał torcik, szampan, świeczki
                                                    itd.........smilesmilesmilebig_grin Już się uspokoiłam,teraz jestem łagodna jak baranek,a
                                                    dzisiaj rano zawitała @@@
                                                  • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 07.07.05, 20:09
                                                    Co się z Tobą dzieje,zaczynam się martwić!!!U mnie sezon czereśniowy,szkoda że
                                                    nie mogę Cię poczęstować.Z ćwiczeń nici przestałam bez żadnej przyczyny
                                                    odechciało mi się,jestem okropna smilePa odezwij się!!!
                                                  • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 07.07.05, 22:29
                                                    Witaj.
                                                    Jestem, choć nie bywam tu już tak często, bo obiecałam sobie, że nie będę się nakręcać. Na razie nieźle mi idzie, choć miewam "rzuty" wink.
                                                    A ja też mam czereśnie big_grinDD, właściwie to już się kończą nawet te późniejsze.
                                                    Szkoda, że już nie ćwiczysz... ja zamiast zrzucać kilogramy to znów się rozrastam sad. A miałam być piękna na lato...
                                                    Niedługo napiszę więcej, teraz muszę zwolnić miejsce wink.
                                                    Pa pa
                                                  • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 15.07.05, 14:25
                                                    Cześć,widzę że naprawdę sobie odpuściłaś,ale żeby chodz troszeczke nie napisac
                                                    do koleżanki,a obiecałaśsadsadsadU mnie 13 dc,ale jestem teraz tak bardzo
                                                    przeciwna ciąży że aż sama się sobie dziwię.Ostatnio miałam rozmowę z mamą na
                                                    ten temat i (sama nie mogę w to uwieżyć)powiedziałam że już teraz nie chcę
                                                    dziecka.Że i po co tylko same kłopoty,zmartwienia a tak będę sobie żyć
                                                    bestroko.Pieniążki wydawać tylko na siebie,a nie jak teraz na leki lekarzy,i
                                                    nic z tego nie wychodzi.Szkoda że dopiero teraz to zrozumiałam.Nie,to nie,już
                                                    płakać nie będę.Mama mnie jednak nie zrozumiała,i nakrzyczała że bzdury
                                                    opowiadam itd.,prawie się pokłóciłyśmy.A ja naprawdę już nie chcę.Za kaskę
                                                    odłożoną na iui,jadę na wczasy i wszystko mam w nosie.Mam dosyć łykania
                                                    codziennie witaminek,przypominania M.żeby też łykał swoją dawkę.I po co to
                                                    wszystko . Co u Ciebie ,pewnie po testowaniu.....mam nadzieję że....nie
                                                    przyszła.Jutro jedziemy do tych znajomych o których Ci kiedyś pisałam,na samą
                                                    końcówkę 8 miesiąc.Pewnie zaraz się rozsypie i będzie dzidzia.Może dlatego nie
                                                    mam najlepszego humorku,a co będzie jutro jak ja to wytrzymam.Chyba nie będę
                                                    patrzyć na jej brzuchsmilesmilesmilePa, Ty chociasz napisz cos optymistycznego bo u mnie
                                                    ostatnio cały czas dołek( nie mogę sie z niego wygrzebać)PaPa
                                                  • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 15.07.05, 20:15
                                                    Witaj. Jeśli mam napisać coś optymistycznego, to chyba nie powinnam w ogóle nic pisać... Dziś przyszła @ sad((. Już chciałam się pochwalić, że w tym miesiącu udało mi się nie nakręcić, ale niestety dwa dni temu (w terminie @)zaczęłam plamić, (a nigdy nie plamię przed @, najwyżej po) więc pomyślałam, że może już nie przyjdzie... A jednak przyszła JAK ZWYKLE. Więc te plamienia to zapewne niedomoga lutealna, po prostu "super" sad.
                                                    Kochana rozumiem Twój bunt doskonale, a w dniu dzisiejszym szczególnie. Złość, racjonalizacja, szukanie pozytywów itp. Ja też dziś jestem "obrażona": jak nie to nie, i dobrze!!!
                                                    I tak będziemy szczęśliwe, prawda?!
                                                    Dobrze, że jedziesz na wczasy, odpoczniesz, poprawisz sobie humor. A jutro spoko dasz radę, bo Ty silna kobieta jesteś ;-D! No i OCZYWIŚCIE WCALE Ci nie zależy ;-P, pamiętasz?
                                                    Ja też nie będę dziś już płakać! Jest piękne lato, mam sporo zajęć i jest OK!!!
                                                    Zycie jest piękne i już!
                                                    Pozdrawiam gorąco, pa. I napisz jak było u znajomych.
                                                  • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 20.07.05, 12:21
                                                    Witaj,nie było tak żle jak myślałam.Mały okopał mi rękę,jeszcze 3 tygodnie a go
                                                    zobaczę.Wiesz już jestem uodporniona na ciąże i wszystko z nią
                                                    związane.Jeszcze do niedawna po takiej wizycie bym ryczała że to mnie nie
                                                    spotkało,a teraz spokojnie nic ale to naprawdę nic mnie nie wzruszyło.Napisałaś
                                                    że masz dużo zajęć,czyżbyś kładła ogórasy jak ja,i inne weczki.Na wczasy
                                                    wybieramy się do Grzybowa koło Kołobrzegu,tylko że to dopiero pod koniec
                                                    sierpnia.Nie dostałam niestety 3 tygodniowego urlopu,tylko 2 sad Czy wy też
                                                    gdzieś się wybieracie.Pozdrawiam...."już nie będziemy płakać-tylko się
                                                    cieszyć.Życie jest piękne i już!!!"
                                                  • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 24.07.05, 15:44
                                                    Witaj
                                                    Powiem Ci Droga Beatko, że my coraz mniej pasujemy do tego forum.
                                                    Wiesz, ostatnia @, to była ta kropla, która przelewa czarę...
                                                    Zdjęłam pas Dominikański, który nosiłam codzień przez ostatnie miesiące, potem rozmawialiśmy z mężem i >postanowiliśmy<, że ... już nie będziemy się starać. Choć M. nie chce tego traktować jako decyzję, coś ostatecznego. Po prostu przeszliśmy pewien etap w oswajaniu myśli, że może nigdy nie będziemy mieć dzieci.
                                                    Nie wiem czy to emocje, czy rozumowe podejście - nie chcę tego analizować, bo nie ma już sensu. Wnioski końcowe są takie, że można żyć i być szczęśliwym, pomimo braku dzieci. Jeśli nam w przyszłości warunki pozwolą, to adoptujemy starsze dziecko, rodzeństwo. Jeżeli zajdę w ciążę to będzie radość, jeżeli nie - to cóż, "trudno".
                                                    Nie wiem na ile trwałe będą nasze "nie starania", zobaczymy.
                                                    Trochę trudno będzie się odzwyczaić od leków, badań, obserwacji swojego ciała, comiesięcznego "bycia w ciąży", wyszukiwania objawów itd.
                                                    Wczoraj przeszliśmy pierwszą próbę: byliśmy na 1 urodzinach chrześniaka mojego Męża. Była tam jeszcze oczywiście mama chrzestna, która lada dzień będzie rodzić. Wszystko było na takiej imprezie podporządkowanie dzieciom. Czułam się trochę naznaczona, wybrakowana ale ogólnie nie ruszało mnie. Chociaż jak już wracaliśmy do domu... dopadł nas dziwny nostalgiczny nastrój...
                                                    Rodzinie nie zamierzam nic mówić, po co mam im zabierać nadzieję, poza tym nie wiem na ile ten "stan" jest trwały, a poza tym nie zniosłabym prób przekonania nas.
                                                    Jeśli chodzi o zajęcia, to przetworów typowych raczej nie robię, bo moja mama jest w tym mistrzynią, ja wezmę się teraz za nalewki, mniam, potem za leczo, duuużo lecza ;-D,i takie tam. A teraz robiłam mały remoncik no i "męczę" się nad renowacją starego, dębowego biurka, które niedawno zakupiłam.
                                                    A na urlop wybieramy się chyba we wrześniu, M. ma wolny ostatni tydzień sierpnia i początek września. Chcemy skoczyć na grzybki oczywiście, no i jak finanse pozwolą to może gdzieś jeszcze.
                                                    Ale się rozpisałam smile. Pozdrawiam i pa pa
                                                  • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 29.07.05, 11:04
                                                    Witaj,napisz cosik więcej o tych nalewkach,może i ja spróbuję coś zrobić.Od
                                                    poniedziałku znów praca "na dwa etaty",ale przynajmniej odpocznę od szefa,coś
                                                    ostatnio nie mogliśmy sie dogadać.Więc odpoczniemy od siebie, szkoda że to
                                                    tylko 10 dni,ale i tak dobrze że wyjeżdzasmilesmilesmileNapisałaś że coraz mniej
                                                    pasujemy do tego forum.To co proponujesz,przenosimy się gdzie inndziej,czy
                                                    zostajemy tu(chyba że nas wyrzucą)Pozdrawiam pa pa
                                                  • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 10.08.05, 11:24
                                                    Witaj,Beata!!!co się z Tobą dzieje???
    • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 12.08.05, 00:08
      Witaj
      Tak jakoś dawno nie pisałam, ale cieszę się, że o mnie pamiętasz i przysyłasz mi te wszystkie fajne maile big_grinDD, dzięki!
      Myślę, że możemy zostać na forum, kiedyś będzie fajnie przeczytać to wszystko, przypomnieć sobie dawne emocje, bo być może już sie nie powtórzą...
      Wiesz, dziś dostałam @ i to był zwykły dzień - pierwszy raz od bardzo dawna... Nie staraliśmy się już, więc nie było nadziei ni rozczarowania. Ot zwykły dzień, wogóle o tym nie myślałam, zapomniałam. To fajne uczucie, ulga.
      A co z Tobą? Nadal "obrażona" czy Ci przeszło i starania idą pełną parą ;-D?
      No i jak w pracy, szef pewnie już wrócił?
      Ja już nie szukam (zresztą nigdy specjalnie nie szukałam ;-() pracy. Myślę coraz poważniej o własnej działalności, zwłaszcza, że teraz ZUS dużo niższy...
      Ale to nie miejsce na takie wywody wink.
      Jeśli chodzi o nalewki, to muszę wziąć dokładny przepis od teściowej, bo ja ciągle zapominam proporcji. Ale to bardzo prosty przepis nic wyszukanego. Na razie zalałam 4 kg wiśni 2 litrami spirytusu i odstawiłam na min 6 tygodni. Potem zleję, a wiśnie zasypię cukrem i znowu parę tygodni czekania i wstrząsania pojemnikiem. Potem znowu zlewamy, łączymy i znowu czekamy. Ale to tak ogólnie. Jak będę u teściowej to wezmę ten przepis, albo odkopię go w domu - tylko nie wiem czy wiśnie jeszcze są...
      Jeśli nie to podam Ci przepis na pigwówkę - jest super, a robi się z wódki nie spirytusu.
      Odezwę się niebawem, pa, pa.
      • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 17.08.05, 21:49
        Cześć,nie pisałam bo miałam gości z Gdańska.Nocowanie,żywienie itd.ale już po
        wszystkim.Coś mi się koleżanko nie podoba,wyczułam jakiś straszny chłód z
        ostatniego postu.Kobieto głowa do góry,jesteśmy szczęśliwe no nie big_grinDD
        Koniecznie musimy pogadać.Napisz kiedy,o której godzinie możemy się spotkać na
        tlenie.Czekam na odpowiedz.Pozdrowionkasmile
        • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 18.08.05, 19:31
          Chłód powiadasz? Nigdy bym nie pomyślała. Ja naprawdę jestem zadowolona, że przeszła mi ta obsesja! Ale bardzo chętnie pogadam na tlenie, tyle, że po powrocie z urlopu. Wyjeżdżamy w sobotę rano, więc muszę się już szykować. Odezwę się na początku września. Pozdrawiam, pa
          • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 19.08.05, 10:13
            To cieszę się że jesteś zadowolona.Życzę udanego urlopu,my wyjeżdzamy w
            przyszym tygodniu.Tylko żeby pogoda nam dopisała.Pa pa do września.
            • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 19.08.05, 19:01
              Wzajemnie! Pogoda będzie piękna, na zamówienie ;-D. Pa
              • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 09.09.05, 19:59
                Witaj.Czy Ty o mnie zaponmiałaś?Mam nadzieje że wróciłaś z wakacji? Wysłałabym
                Ci kilka fotek z moich podróży ale musisz się odezwać do mnie.Już mi się
                przykszyło bez CiebiesmilePozdrowionka pa pa......
                • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 10.09.05, 12:47
                  Witam
                  Jestem już jestem, choć chciałabym móc pobyć tam jeszcze...
                  Dawaj te foteczki! Jestem bardzo ciekawa! Mam nadzieję jeszcze dziś dostać je w mailu. Pozdrawiam serdecznie i czekam. Pa
                  • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 13.09.05, 19:09
                    Chyba nie przestraszyłaś się tych zdjęć??? Tak strasznie to znowu nie
                    wyszłam...co smileTeraz ja czekam na Twoje.Ten mały brzdąc to mój przyszły
                    chrześniak.Odezwij się, a najlepiej to spotkajmy się na tlenie.Pa
                    • beciaf Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 13.09.05, 20:07
                      Właśnie siedzę i skrobię do Ciebie maila! Wyszłaś świetnie, miło popatrzeć na to lenistwo na plaży!!!
                      Wybrałam kilkanaście moich fotek, dodałam do maila - a ładowały się strasznie długo- no i na koniec okazało się, że rozmiar listu jest za duży i nie został wysłany. Uff potem zamieszałam i w rezultacie muszę ładować fotki raz jeszcze. A wystarczyło tylko kilka usunąć i wysłać jako ciąg dalszy... No cóż, zabieram się do roboty! koniecznie musimy umówić się na pogaduchy. Jeśli to miałoby być jutro to mogę dopiero wieczorem. pozdrawiam pa pa
                      • beatak11 Re: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji. 24.09.05, 19:29
                        Witaj,sorki że dopiero teraz się odzywam,ale nie miałam czasu ani siły.Te dwa
                        tygodnie dały mi porządnie w kość(szef znowu zrobił sobie wolne a ja sama
                        wiesz).Twoje zdjęcia też fajne,chciałabym sobie tak na koniku jak Ty,ale
                        obawiam się że by mnie nie poradził.Ten mały bobas ze zdjęcia to będzie mój
                        chrześniak.Podpowiedz mi co się daje teraz na chrzciny.Najlepiej to umówmy się
                        na pogaduchy smilepa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka