Dodaj do ulubionych

gra w Pollyannę

07.01.05, 10:10
Obudziłam się dzisiaj rano i pomyślałam: Boże, muszę coś zrobić ze sobą, bo
inaczej zwariuję. Wzięłam kartkę i postanowiłam wypisać wszystkie plusy tego,
że nie zaszłam jeszcze w ciąże. Z góry przepraszam zaciążone - to tylko moja
desperacja.
Na kartce znalazło się:
- zdąże jeszcze schudnąć i pójść na ćwiczenia
- nie będę chodzić z brzuchem w upale.
- będę niezłą laską latem (a nie ciężarówką) i faceci będą się za mną oglądać
(tylko, że co mnie to obchodzi)
- mogę się kochać bez zabezpieczenia. Ciągle.
- czekanie też bywa piękne, bo każdy dzień zbliża nas do marzeń.
- może zdąże jeszcze wyjechać wiosną z moim mężem w naszą wymarzoną podróż do
Ameryki Południowej.
- nie jest mi niedobrze, nie puchną nogi, nie rośnie i tak już duży biust.
Więcej plusów nie znalazłam.
A potem podarłam kartkę i zaczęłam płakać. "k... , dlaczego nie jestem w
ciąży?" -pomyślałam.
Kochane, ile my jeszcze tej siły musimy mieć?
Obserwuj wątek
    • pamietka Re: gra w Pollyannę 07.01.05, 10:41
      Kochana, wiesz jak to jest " tyle się znamy ile nas sprawdzono". Masz dużo siły
      bo jesteś zdrową, młodą, mądrą i piękną (ufff udało sie wymienić wszystko)
      kobietą! I bedziesz miała tą siłę "nawet nie wiesz jak wielką".
      A potem jak bedziesz tuliła maleństwo to bedziesz się z siebie śmiała, bo cóż
      beda znaczyły te miesiace oczekiwania w obliczu całego życia Twojego maleństwa!
    • bluebebe Re: gra w Pollyannę 07.01.05, 10:59
      tromyszko, jako ciekawostkę napiszę Ci, że ja też po stracie ciąży 9 miecięcy
      temu zrobiłam sobie taką kartkę. Jednym z punktów było:
      - będę mogła biegać na aerobik i mieć taką figurę jak E. (to była moja
      trenerka).... po 2 tygodniach E odeszła z pracy bo..zaciążyła..eh życie.
    • jedna_chwilka Re: gra w Pollyannę 07.01.05, 11:05
      Tromyszko wszystko jeszcze przed Tobą Słońce. Nie badź nieierpliwa, bo to niczemu dobremu nie służy. Gdzie się podziała Twoja wiara w sukces, zadowolenie i optymizm. Obiecaj proszę, że wrócą do Ciebie przed południem, bo się będę martwić...
      P.S. W swoich rozważaniach nt za i przeciw temat figury w ogóle nie przyszedł mi do głowy sad Mam grube udziska i laską mogę być tylko do pasa smile
      Całuski, Jagoda
      • tromysza Re: gra w Pollyannę 07.01.05, 11:19
        hihihihi, ale się ubawiłam panią E. od razu mam lepszy humor. A pamietka leja
        miód na moje serce (przymiotnik mądra mnie nie wzruszył, ale piękna... och, jak
        bardzo wzruszył mnie)
    • mola16 Re: gra w Pollyannę 07.01.05, 12:09
      Nigdy nie robiłam za i przeciw, bo to do dobrego raczej nie prowadzi. Sama
      widzisz jaki był finał. Ale to tylko (dla niektórych aż) 9 miesięcy w naszym
      długaśnym życiu. Potem będę się martwić o figurę, w wakacjach zrobimy tylko
      mała przerwę, przeciez nikt nie zwinie tych miejsc z mapy świata? Ja też
      planowałam zaciążyc na wiosnę, alę tę która już minęła i urodzić zmimą, aby się
      nie męczyć z brzuchem w upałach, dziewczyny pisza na forach "który miesiąc
      lepszy na narodziny dziecka" albo "który miesiąc lepszy na poczecie dziecka". I
      co z tego, że napisze jaki miesiąc mi pasuje jak natura i tak zrobi swoje. I
      zrobiła, będę chodzic w najgorszych upałach w 8 i 9 miesiącu, brzuch bedzie
      przeszkadzał jak diabli, będę sie pocić i stękać..., ale jestem na to już
      przygotowana. Tak bardzo chce tego dziecka, że te niedogodnoąci napweno nie
      będą mi przeskadzały. Dziewczyny, nie róbcie listy "Za i przeciw"
      • tromysza Re: gra w Pollyannę 07.01.05, 12:14
        Molciu, kochana, ja tylko próbuję się pocieszyć. Mogłabym chodzić w ciązy nawet
        w upał. I być gruba. Teraz mi już wszystko jedno. sad
        • mola16 Re: gra w Pollyannę 07.01.05, 12:21
          Wiem Tromyszko, wiem. Pewnie zrobiłabym tak samo gdybym nie była w ciąży. A i
          jak jeszcze nie byłam, to tez twierdziałam, że mam czas na schudnięcie i
          ćwiczenia. Ale wiedziała, że tylko mydlę sobie oczy.
          • aquarius72 Re: gra w Pollyannę 07.01.05, 12:29
            Cholera, chciałam coś wymyślić do listy "plusów niebycia w ciąży", ale wszystko
            co przychodziło mi do głowy było dość głupawe (w końcu chcemy być w tej ciąży
            no nie?).
            Jedyna rada - nie myśleć o tym za dużo, bo na główkę można dostać...

            Acha - znalazłam : winko można sobie wypić i papieroska zapalić bez problemu wink
            • pamietka Re: gra w Pollyannę 07.01.05, 12:41
              dorzucam jeszcze wink sery pleśniowe z niehomegenizoawanego mleka
              • tromysza Re: gra w Pollyannę 07.01.05, 12:48
                pycha serek pleśniowy. Z winem? rozkosz. A czy Wy (te, które biorą duphaston,
                bromek, folik czy co tam jeszcze) nie czujecie się jak staruszki? smile ja
                wieczorem tylko wyciągam te wszystkie buteleczki, wyjmuje tableteczki, układam
                sobie na stole, a potem łykam popijając herbatę. A mój mąż patrzy się na mnie z
                rozbawieniem.
                • aquarius72 Re: gra w Pollyannę 07.01.05, 12:55
                  Ja łykam tylko folik i to rano, kiedy jestem tak zaspana, że z ledwością
                  trafiam po opakowanie z półki (ten folik to już u mnie odruch). Pozostałe
                  prochy juz dawno poszły w odstawkę.

                  Do plusów niebycia dorzucam głaskanie kota.
                • pamietka Re: gra w Pollyannę 07.01.05, 13:03
                  dla mnie winogronka muszą być smile
                  ja teraz "najadam się na zapas" - prawie codziennie jakiś serek - ostatnio
                  oscypek grillowany i camembert panierowany smile

                  a z tym tableteczkami to jak moja świętej pamięci babunia robisz - bo ja to
                  łykam wszytsko na raz smile
                  • aquarius72 Dorzucę coś jeszcze : 07.01.05, 13:07
                    Z rzeczy w ciąży raczej niewskazanych :
                    aerobik, basen, jazda na rowerze/konno, szybka jazda samochodem (w zależności
                    od tego, co kto lubi), no i seks (często w ciąży jest szlaban - przynajmniej na
                    początku), więc nic, tylko szaleć wink
                    • cytrusowa Re: Dorzucę coś jeszcze : 07.01.05, 13:22
                      Ale basen jest prrzecież wskazany, m.in. na kręgosłup i mięśnie wokól niego. O
                      ile ciąża oczywiscie przebiega bez problemów.
                      • tromysza Re: Dorzucę coś jeszcze : 07.01.05, 13:36
                        cicho, cicho, kobieto!!! Przecież nie chodzi tu o prawdę. smile
                      • aquarius72 Re: Dorzucę coś jeszcze : 07.01.05, 13:36
                        W późniejszej ciąży - jeśli wszystko przebiega bezproblemowo - jak najbardziej,
                        ale na początku (do końca 3 miesiąca) - ja nie ryzykowałabym (infekcje),
                        zresztą... czym tu się martwić - póki co w ciąży nie jestem, to główka
                        spokojna wink
                        • aquarius72 A tak w ogóle... 07.01.05, 13:43
                          ... to ciąża jest strasznym stresem (przynajmniej dla mnie by była) - ciągle
                          myśli się, czy wszystko w porządku, człowiek obserwuje się, czy coś nie zaboli,
                          czy nie ma jakiegoś plamienia, zastanawia sie co może, a czego nie może robić,
                          co jeść, a my co??? totalny luzik
                          jednak jakieś plusy są wink
                          • tromysza hmm, totalny luzik... 07.01.05, 13:57
                            tego bym raczej nie powiedziała smile)))))) na moim wątku są same wariatki.
                            Przysięgam. no ale niektóre zaciążyły. Więc zwariujmy wszystkie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka