jedna_chwilka Dzień dobry Wszystkim Paniom :))- 17.03.05, 09:18 Ja humorki? hormonki? mężowie? kochankowie i dzieci Wasze? zacznijmy relacji dzień kolejny Buziak na dobry początek. Jagoda ))) Odpowiedz Link
jedna_chwilka ATA!!! - jutro watek zakładasz Ty i... 17.03.05, 09:20 zobaczysz ile będzie wpisów! Już My o to zadbamy, no nie??? Odpowiedz Link
pszczolaasia podpisuje, niech się młoda uczy:)))))) 17.03.05, 09:23 jagodo, nie wiem, zara polece do kibla sprawdzić, na razie bez zmian.... ale pomorze faktycznie okropne... jak tam samopoczucie dzisiaj? Odpowiedz Link
ata76 Re: Dzień dobry Wszystkim Paniom :))- 17.03.05, 09:23 również witam i pozdrawiam. Jesli chodzi o wiosenkę, to na Pomorzu nie bardzo ją widać! No może jest ciepło, ale ......... ten nieustający deszcz. Mnie przygnębia i dobija!!!! Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Dzień dobry Wszystkim Paniom :))- 17.03.05, 09:24 Ata, nie martw się słoneczko będzie.... na pewno już nie długo i będzie tak zajefajnie, że hej. Odpowiedz Link
ata76 Re: Dzień dobry Wszystkim Paniom :))- 17.03.05, 09:27 póki co wszystkie znaki na niebie i ziemi na Pomorzu wskazują, że rozpoczęła się pora deszczowa!!!! Prześlijcie nam trochę słoneczka, bo u nas słońca jak na lekarstwo!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: WIOSNA z UŚMIECHEM 17.03.05, 09:23 Halo Dziewczyny. Ja spóźniona dzisiaj do pracy, bo niebotyczny korek napotkaliśmy na drodze, a żeby go ominąć to wpadliśmy jeszcze w większy, ech ta Warszawka. Ale słoneczko piękne świecie. Ciekawe czy uda mi sie pobumelować w pracy dzisiaj, czy szefowa da mi wycisk. Odpowiedz Link
jedna_chwilka Kruszynka 17.03.05, 09:29 my to mamy dziś fajosko, bo taka pogoda ma być cały dzień, no może z odrobiną opadów po 14ej )) - da radę wyrobić. Jeszcze prasowki nie zrobilam kurka wodna! Zniknę zaraz na 30 min - ok? Pszczoła daj znać. Samopoczucie już lepsze - podpisalam wczoraj z kobitką umowę przedwstepną, dzis jadę do tesciow sprawdzic osobiście czy sie ucieszą na wieść o naszej tam wprowadzce (raczej wątpię, bo i ja jakoś tak wiecie, jak sie mieszka samemu to inaczej...eee, będzie dobrze). zaraz wracam...całusek Odpowiedz Link
pszczolaasia no byłam w kibelku 17.03.05, 09:29 @ wciąż niet, przy czym ćmi mnie trochę, no i wicie.... nie wiem do diabła sama...napisałam do tej ginekolog położnik na forum zdrowie, ona odpowiedziała mi, że może to być od 4-5 tyg. po poronieniu, ale każdy jest unikatowy!!!! no ja wiem, że jestem nietuzinkowa, jedyna w swoim rodzaju, ale zobaczćie jak ona szybko się na mnie poznała )))) Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Pszczolaasia 17.03.05, 09:31 napisałaś w tym samym czasie co ja. To się nazywa telepatia, hi, hi,hi Odpowiedz Link
pszczolaasia dziewczyny jaki macie stosunek do radia maryja 17.03.05, 09:34 świętość w Polsce.... bo nie wiem czy wam podesłać, no dobra podeślę Słuchacz; W Oświęcimiu nigdy nie było komór gazowych. Ta propaganda głoszona jest przez lobby homoseksualistów amerykańskich. o. Piotr; Chyba przez lobby żydowskie. Słuchacz; A to nie na jedno wychodzi? Zapraszamy wszystkich do audycji kulinarnej. Jak zwykle przed mikrofonem wystąpi siostra Leonilia. Dziś na szczęście nie jest w kuchni... Słuchaczka: Pół emerytury będę oddawać dla mojego ukochanego Radia Maryja. o. Jerzy: To pięknie A ile ma pani tej emerytury? Słuchaczka: Skąd się w Polsce bierze ten antysemityzm? Ja jestem właśnie takiego pochodzenia... o. Jacek: Współczujemy pani wszyscy... transmisja mszy z udziałem ojca Rydzyka: Ile tu dzieci koło mnie! A tu taka mała dziewczynka... Ile masz lat? No co, nie umiesz mówić? Ile masz lat? Nie powiesz księdzu? No, ile masz lat? Głupie jakieś to dziecko, czy co? Słuchacz: Postanowiłem w następnych wyborach głosować na Platformę Obywatelską. o. Rydzyk: No to pan cierpi na schizofrenię. Trzeba się przebadać, a ja pana na razie wyłączam. o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych: Ludzie pokazują palcami, jakim ja samochodem jeżdżę. Że mercedesem klasy S. A niby czym mam jeździć? Na krowie mam jeździć? Głupoty takie gadają... mogę na krowie, ale gdzie ja bym tę krowę trzymał w Radiu Maryja? Słuchacz: Ja już pięć godzin do was dzwonię i dopiero teraz się dodzwoniłem. Chciałbym zaprotestować przeciwko temu, że wy tak bez przerwy na tych Żydów nadajecie... o. Rydzyk: No to niech pan sobie następne pięć godzin jeszcze do nas podzwoni. Ekspert RM: Miłość do Boga można wyrażać w rozmaity sposób. Na przykład można postanowić sobie: dziś nie nażrę się czekolady jak świnia. Słuchaczka: Ja się tego nie wstydzę. Mam siedemdziesiąt lat i wszystkim mówię, że jestem dzieckiem Radia Maryja i ojca Rydzyka. o. Jacek: No, wie pani... To ostatnie stwierdzenie może być ryzykowne... o. Jerzy: Ekonomia to jest coś takiego: mam w domu odkurzacz i muszę się zastanowić, czy odkurzać codziennie, czy też sprzedać ten odkurzacz i za te pieniądze wynająć sobie firmę, która będzie mi odkurzała. Słuchacz: Wie ksiądz co? Ja myślałem, że my rozmawiamy poważnie, a ksiądz tu jakieś brednie opowiada. A ten odkurzacz to niech sobie ksiądz w dupę wsadzi. Szczęść Boże! Młoda słuchaczka RM: Odmawialiśmy koronkę do Najświętszego Serca, a do domu przyszedł pijany tatuś i zaczął kląć. Potem usnął... No to mamusia położyła na nim obrazek z Panem Jezusem. Od tego czasu już nigdy nie widziałam pijanego tatusia. o. Jacek: Przestał pić? Młoda słuchaczka RM: Nie wiem, bo w ogóle gdzieś zniknął. o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych: Mam właśnie w ręku program SLD. Nie wiem, czy ja te ręce potem domyję... dobranocka w RM: Masz na imię Wojtuś? Jak pięknie i bardzo ładnie zaśpiewałeś piosenkę, więc mamy dla ciebie nagrodę. Mam w ręku kasetę o podwórkowych kółkach różańcowych. Chcesz taką kasetę? Nie! Słuchaczka: Mąż sprzedał dosłownie wszystko z domu na wódkę. Ale jak chciał już sprzedać radio, na którym słucham Radia Maryja, to się zdenerwowałam. p. Rydzyk: Wykosztowaliście się na te kiełbasy, na te szynki na święta, a teraz co? Nawet na bilet nie macie, by pojechać do Częstochowy. telefon do RM: Poszłam do księdza i żalę się, że już nie mam siły, bo piętnaście lat żyję pod jednym dachem z pijakiem, a ksiądz westchnął i powiedział:Ty masz jednego pijaka, a ja mam ich całą parafię. rozmowa na antenie RM: Ojcze Dyrektorze... mam nowotwora i to złośliwego. To wszystko dla Boga, córko. słuchaczka RM: Pierwsze słowa, które usłyszałam na antenie Maria Radyja, to znaczy Radia Maryja, to to, jak ojciec Tadeusz powiedział, że katolik to jest ciapa. Bardzo mnie to uderzyło i wtedy po raz pierwszy w życiu zaczęłam myśleć. o. Rydzyk: Trzeba pić zioła, bo to nie chemia. Ale jak się je pije na przykład o północy, stojąc na jednej nodze, to już wtedy zaczyna się okultyzm i diabeł. słuchacz RM: Chciałem pozdrowić moją zmarłą siostrę. Żeby zawsze była zdrowa. telefon do RM: Postuluję wyrzucenie z nazwy telewizji Polsat liter: pol. Bo to nie polskie. I co wtedy zostanie? Sat zostanie. I jak dodamy do tego skrót od anteny, zobaczymy całą prawdę Sat-an! rozmowa na antenie RM: Jak to jest, ojcze? Znajoma chodziła po domach i zbierała pieniądze na Radio Maryja i wpadła do piwnicy głową w dół i teraz ma wstrząs mózgu i cała poraniona jest... Może źle zbierała... rozmowa na antenie RM: Tu Radio Maryja, katolicki głos w twoim domu. Słuchamy, kto się do nas dodzwonił? Tu... tu... Włodź...dź... dzi... mieeerz z No... oooo... weg...g...g... Sącz...cz...cza... O widzę, że z Panem sobie nie porozmawiamy... modlitwy na antenie RM: Słuchamy, Radio Maryja... w czyjej intencji modlitwa? Ja bym chciała się pomodlić za wszystkich oszustów, kłamcówi złodziei... no i za ojca dyrektora oczywiście. słuchaczka: Pojechałam na pielgrzymkę na Węgry i widziałam, że księża, co byli z nami, kupowali w dużych ilościach winiaki... o. Jacek: Mówi pani nie na temat dzisiejszej katechezy. telefon do RM: - Ja sam na sobie dokonałem eutanazji, bo się zatruwam trucizną o nazwie alkohol. Dzisiaj byłem w kościele - pierwszy raz od wielu lat - i jak posłuchałem co wy tam za idiotyzmy wygadujecie, to Bogu dziękuję, że jestem alkoholikiem. Nazywam się Marian z Płocka... Słuchaczka RM: - Idę sobie ulicą, patrzę, a tu takie szesnastoletnie ku... wkładają za wycieraczki samochodów ulotki agencji towarzyskich. Patrzę za chwilę, a jedną taką ulotkę wyciąga nasz ksiądz proboszcz. No to pytam się jego, po co mu ona. A ksiądz odpowiedział, że przyda się jako zakładka do książki. Już nie wiem, co o tym myśleć. Słuchaczka: - Słuchałam pana wypowiedzi i muszę przyznać, że była ona na bardzo niskim poziomie, wręcz na poziomie żenującym. o. Rydzyk: - Widzicie... to telefonował do Radia Maryja szatan, choć o niewieścim głosie. A jeśli to nie sam szatan dzwonił, to jego niewolnik o imieniu Urszula. telefon do RM: - Najdroższy ojcze Rydzyku. Jesteśmy z tobą. Jak by ktoś chciał na ciebie rękę podnieść, to ja nie wiem co bym mu zrobiła... najdroższy i uwielbiony ojcze. Ty jesteś dla mnie więcej jak Bóg... (płacz) Sto razy więcej jak Bóg... ukochany ojcze. Oni wszyscy będą musieli z tego kiedyś zdać świadectwo. Przed Bogiem i przed tobą, bo ty będziesz siedział na jego prawicy. Słuchacz: - Wy tylko alleluja, alleluja, alleluja i do przodu... siać,siać i siać. Czy to nie jest już nudne? o. Piotr: - A pan się schlał po prostu jak świnia... Słuchacz: - Ksiądz nie chciał pochować za darmo mojego ojca. Jak się zapytałem, co mam zrobić, bo jest lato i gorąco, to on odpowiedział: Zamarynuj go sobie'. Prowadzący audycję: - No... pan jest chyba członkiem SLD. 18. 10 - 1.45 "Słuchanie muzyki techno prowadzi do niekontrolowanego oddawania moczu" - bardzo prosimy, Radio Maryja - dzien dobry, mowi Marian z Katowic - niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus, witamy - niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze dziewica - teraz i zawsze - chcialbym pozdrowic ksiedza Jana - dziekuje bardzo - i zauwazylem taka pewna prawidlowosc, mianowicie jesli pomnozymy ilosc dni jaka radio maryja dziala w polsce i nastepnie podzielimy przez liczbe zer jaka ksiadz Rydzyk ma na koncie to wyjdzie nam 666 - ja mysle ze czasami sa takie niestosowne telefony ale to polecamy tego pana modlitwie Odpowiedz Link
pszczolaasia i kawał polityczny 17.03.05, 09:35 Leszek Balcerowicz przechadza się z żoną po ulicach Warszawy, ogląda wystawy sklepowe, zatrzymuje się przed jedną i mówi: - Zobacz kochanie, spodnie 40 złotych, marynarka 50 złotych, futro 150 złotych. Widzisz?!! To wcale nie są wysokie ceny! A wszyscy mówią, że jest źle, że ludzi na nic nie stać. A tak naprawdę to tylko propaganda tych lewicowych pieniaczy, nierobów i zielonych! Żona spojrzała na niego czule i mówi: - Kochanie, ale to jest pralnia... Odpowiedz Link
ata76 Re: coś na poprawę humoru pierwsza odsłona ... 17.03.05, 09:35 Podstawy Informatyki, dr K.: - (...) liczba ludzi na świecie, pomimo intensywnych starań Chińczyków i Hindusów, jest ograniczona... Prawo pracy (H., egzamin): - Dzień dobry, nazywam się Zbigniew H. Dla tych którzy mnie nie znają wyjaśniam, że mieliśmy w tym semestrze prawo pracy a to jest egzamin... Podstawy informatyki. Dr S.: Pierwszy wykład na pierwszym roku. Doktor zapisał na tablicy wszystkie swoje dane: - Numery komórki nie podaję, a domowy i tak mam zawsze wyłączony, zwłaszcza w nocy. Na auli zdziwienie, a on na to: - No tak, bo kiedyś dzwoni w nocy telefon, a tam jakiś głos do mnie: ... ... "Ś. jest impreza!", po czym się rozłączył, nie powiedział nawet gdzie i o której Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Pszczolaasia 17.03.05, 09:36 a jutro do przystojniaka to idziesz z rana czy z wieczora? Ale w sumie teścik z rana już cosik powie, no nie, chyba, że jednak go nie robisz? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczolaasia 17.03.05, 09:38 bije się z myślami kruszyno czy go robić, jak dziś nie będzie, to chyba robię, a do przystojniaka z wieczora.... blondyn wieczorową porą....potem brunet- micho. to będzie dzień, jeden blondyn, drugi brunet i obydwoje w to samo miejsce bedą zaglądać hihihihi.... Odpowiedz Link
ata76 Re: Pszczolaasia 17.03.05, 09:42 ale zbieg okoliczności, mnie również czeka wizyta!!!!!!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczolaasia 17.03.05, 09:43 nie żartuj, to wszyscy w gdyni chodzą w piatek do gina????????????? Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Pszczolaasia 17.03.05, 09:45 Zrób, bo tak do wieczora będziesz się tłuc z myślami jak pokręcona. Ale fajnie masz z tymi facetami. Ja też kiedyś chodziłam do gina-faceta, był najlepszy, teraz mam kobitkę, ale ta plasuje się tuż za nim. Z niego musiałam zrezygnować ze względu na kasę, a raczej jej brak. Ale w pracy mam abonament do Medicoveru więc nie jest źle (przynajmniej nie żyłują na badania). Ale czasami z rozrzewnieniem wspominam mojego porzedniego, bo może przystojny szaleńczo to on nie był, ale taki sympatyczny, kulturalny, a dziwo jeszcze kompetentny. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczolaasia 17.03.05, 09:55 no mój to pełna kultura, tani- tylko 30 pln za wizytę, ale za usg trzeba dodatkowo placic, no ale ja chodzę prywatnie. do niego to kolejki od 7 rano się ustawiają w kolejkę, a przyjmuje od 14.30, więc musiałabym z pracy wziąć wolne, więc... 30 złociszów to nie majątek, a poza tym pracuje w szpitalu w ktorym ewentualnie... mogłabym rodzić, wiec same plusy.... poza tym wiesz wyleczył mnie z przypadłości, która nawiedza często kobiety, przez rok się leczyłam i mam tera spokój. jednym słowem- kompetentny, ludzki, PIĘKNY, kulturalny i.... tani.. )))) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczolaasia 17.03.05, 09:57 poza tym ujął mnie dodatkowo tym, że po moim poronieniu, wysłał mnie na badanka, a nie olał,jak większość ginów ma to w zwyczaju, z tego co czytam na forach innych. nie usłyszałam od niego, że to norma, bardzo często itd, itp. starał mi się to wytłumaczyć innymi słowy i te badania... w tym momencie wiedziałam, że podjęłam dobrą decyzję co do lekarza, chociaż na białej liście jedna dziewczyna go nie polecała... on ma opinię trochę nadgorliwego... a lepszy taki niż olewacki... Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Pszczolaasia 17.03.05, 10:14 Pszczolaasiu, o mojej gince też ktos napisał, że jest nadgorliwa jeżeli chodzi o badania i tym straszy kobiety, bo przecież jakby wszystko było w porządku to by nie robiła badań. Nie dogodzi się wszystkim, nigdy, jeszcze się taki nie narodził Odpowiedz Link
pszczolaasia i do śmiacia 17.03.05, 09:36 Mąż z żoną leżą wieczorem w łóżku. Mężowi zachciało się pić, a ze leżał od ściany zaczyna powoli przechodzić przez żonę. Ta sądząc, ze mąż ma ochotę na seks mówi: - Zaczekaj mały jeszcze nie śpi. Po pewnej chwili mąż ponownie próbuje przejść przez żonę, bo dalej meczy go pragnienie. - Mówiłam ci zaczekaj, bo mały jeszcze nie śpi. Mąż wytrzymuje jeszcze chwile, a potem wstaje delikatnie,żeby nie przeszkadzał żonie i nie budzić dziecka. Idzie do kuchni, odkręca kran i nic - nie ma wody. Sprawdza w czajniku, tez nie ma. Pić mu się chce okropnie.Wyciaga wiec z lodówki szampana. Żona słysząc huk otwieranego szampana pyta: - Co ty tam robisz? Na to dziecko, które jeszcze nie spało mówi: - No tak ... nie chciałaś mu dać dupy to się zastrzelił. Dziadek chciał iść z babcia do lózka ale babcia nie ma ochoty wiec dziadek mówi - babcia chodź ze mną do łóżka dostaniesz stówę Babcia się zastanawiała chwile ale w koncu sie zgodzila.... po skończonym seksie dziadek wstaje ubiera sie i daje babci stówe. Babcia zapala światło mówi - dziadek, ale to jest stara stówa - STARA DUPA, STARA STÓWA - odpowiada dziadek. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: i do śmiacia - zwłaszcza ostatni mnie porusza 17.03.05, 09:40 Pewien grzesznik zmarł i oczywiście trafił do piekla. Tam przywitał go diabeł i oswiadczyl, ze pieklo jest teraz miejscem bardziej miłym i gościnnym i ze moze wybrac sobie jedną z trzech rodzajów tortur. Facet poszedł z diabłem do sali, gdzie pokutnik powieszony za stopy był biczowany lancuchami. Facet kazal Diablu minac to miejsce. Dalej doszli do sali gdzie pokutnik powieszony za ramiona biczowany był batogiem uplecionym ogonów kotów. Znowu facet przeczaco pokrecil głową. W końcu doszli do sali, w której zobaczyli nagiego mezczyzne przywiązanego do ściany. Piękna kobieta klęczała przed nim i uprawiala z nim seks oralny. Facet mówi: -Tak to jest miejsce, gdzie chce odbyc swa kare. Diabeł na to: -Jesteś pewny? To trwa az 1000 lat, zdajesz sobie z tego sprawę? -Tak, jestem pewien. To jest to miejsce! -OK - powiedział Diabel. Podszedl do pieknej blondynki, puknął ja w ramie i rzekl: -Jestes wolna, przyszedl twój zmiennik Modlitwa kobiety pokornej Panie Boże! Proszę Cię o mądrość, abym mogła zrozumieć swojego mężczyznę, o miłość - bym mogła mu przebaczać, o cierpliwość - bym mogła znieść jego humory. Nie proszę Cię o siłę bo bym go zajebała. Podróżujac gdzies po Polsce małżeństwo miało wypadek. Po tym fakcie, wznoszac się ku niebu kłócą się: - Niepotrzebnie zacząłeś hamować na śliskiej drodze! - Zacząłem hamować, gdy złapałaś za kierownicę! - Złapałam za kierownicę, jak cię zaczęło rzucać! - Zaczęło mnie rzucać, kiedy pociągnęłaś za ręczny hamulec! - Pociągnęłam za ręczny, jak krzyknąłeś "RANY BOSKIE"! - Krzyknąłem kiedy zepchnęłaś mi nogę z gazu! - Zepchnęłam, bo nie chciałeś mnie posłuchać! - Nie chciałem, bo mi radziłaś prowadzić kozę na sznurku zamiast samochodu! - Radziłam ci to, bo jechałeś jak wariat! - Jechałem tak, żeby uciec przed fiatem, którego zwymyślałas przy wyprzedzaniu! - Zrobiłam to, bo patrzył się na mnie i stukał się w czoło! - Stukał się, bo wystawiłaś przez okno prawą rękę jakbyś chciała skręcać w lewo! - Wystawiłam rękę żeby ci pokazać, w które drzewo rąbniemy, jak będziesz tak dalej prowadził! - Ale w końcu rąbneliśmy w inne. - Oczywiście, ty zawsze mi robisz na złość!! Motto na dzisiaj Nie wolno wstrzymywać gazów! Niewypuszczone unoszą się do mózgu i stąd się właśnie biorą posrane pomysły. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: i do śmiacia 17.03.05, 09:41 Pilot: Mamy mało paliwa. Pilnie prosimy o instrukcje... Wieża: Jaka jest wasza pozycja? Nie ma was na radarze. Pilot: Stoimy na pasie nr 2 i już całą wieczność czekamy na cysternę. Odpowiedz Link
kruszyna75 Fragmenty kart chorobowych 17.03.05, 09:54 Fragmenty kart chorobowych 1. Pacjent ma dwoje nastoletnich dzieci, lecz poza tym nie wykazuje objawów choroby psychicznej. 2. Pacjent uskarza sie na ból w klatce piersiowej po osmiu miesiacach lezenia na lewym boku. 3. Podczas badania kolano bylo zaczerwienione i obrzekniete, a na drugi dzien zniknelo. 4. Pacjentka nieustannie szlocha i placze, wyglada takze nieco depresyjnie. 5. Pacjentka cierpi na depresje od czasu pierwszej wizyty u mnie w 1996. 6. Wyjatek z wypisu ze szpitala: Zywy, ale bez mojego zezwolenia. 7. Wygladajacy zdrowo zgrzybialy 70-letni mezczyzna, wysoce sprawny umyslowo, zaawansowany Alzheimer. 8. Pacjent odmówil sekcji. 9. Denat twierdzi ze nie mial poprzednich historii samobójstw. 10. Pacjent twierdzi, ze biale krwinki zostawil do badania w innym szpitalu. 11. Historia medyczna pacjenta wyglada zdumiewajaco dobrze, przybral jedynie na wadze 20 kg w ciagu trzech ostatnich dni. 12. Pacjent mial na sniadanie kanapki, a po poludniu anoreksje. 13. Notatka z konsultacji: Tak miedzy nami mowiac, powinno nam sie udac zaplodnic te pacjentke. 14. Poniewaz pacjentka nie moze zajsc w ciaze z mezem, powinnismy za niego nad nia popracowac. 15. Pacjent nie ma czucia od palców stóp w dól. 16. Przebywajac na intensywnej terapii pacjentka zostala przebadana, przeswietlona i wyslana do domu. 17. Skóra pacjenta pozostala sucha i wilgotna. 18. Pacjent uskarza sie na okazjonalne, ciagle i nieprzerwane bóle glowy. 19. Pacjent wykazywal pelna przytomnosc i wspólprace i nie odpowiadal na pytania. 20. Pacjentka stwierdzila ze na zatwardzenie cierpiala przez wiekszosc zycia do momentu rozwodu. 21. Badanie rektalne (analne) ujawnilo powiekszona tarczyce. 22. Obie piersi sa rowne i reaguja na swiatlo. 23. Badanie genitaliów wykazalo ze pacjent byl pochodzenia zydowskiego, poniewaz byl oberzniety. 24. Skóra: nieco blada, ale obecna. 25. Badanie bioder wykonano pacjentce wieczorem w lózku. 26. Pacjent byl skonsultowany takze przez dr. A., który stwierdzil ze powinnismy usiasc na tylku i zgodzic sie z jego diagnoza. 27. Pacjentka nie odczuwa sztywnosci ani dreszczy, choc jej maz twierdzi ze ostatniej nocy byla wyjatkowo goraca w lózku. Odpowiedz Link
jedna_chwilka a propos lekarzy 17.03.05, 09:55 Kruszynko napisałam Ci coś na gazetowe!!!! Odpowiedz Link
asiulka1976 witajcie w ten deszczowy dzionek :O)) 17.03.05, 09:50 Nie dosc ze M chory wczoraj nie wychodzil z domu co u pracoholika az dziwne no same powiedzcie ? to wieczorkiem pojechalam z kolezanka do ikea i obi ...... Dwie paniusie na obcasikac w kruciutkich kurteczkach łarza po sklepach w poszukiwaniu dekoracji switecznych , potem wsiadamy do auta i dupa skrzyni biegów nie moge ruszyc (blondynka nie jestem) kumpela mowi ze moze sprzegła do konca nie wcikam , ale ja wcisnelam, pomyslalam ze moze cos z nogami mam wiec ona usiadla za kierownica i to samo, czyli nic skrzynia zablokowana wwrrr auto nowe poł roku ma wiec pewnikiem wada samochodu, ale przez caly dzienmialam problem aby wzucic 1-ke lub 2-ke hhhmmmm no nic postanowilam zadzwonic do "umierajacego" meza ten oczywiscie juz prawie krzyczy ze blondynka ze mnie i pewnie blokady skrzyni biegow nie odblokowalam -ale odblokowalam a jak ze ) kazal zadzwonic po lawete ktora na szczescie obejmuje gwarancja uufff no i dzwonie Pan mówi ze jak skrzynia to bedzie trzeba scholowac, no dobra Ok wiec dzwonie po tescia aby mnie potem odebral bo na pieszo nie bede szła chyba. Wiec akcja niesamowita, powiadominy chory maz , facet z laweta, tesciu i jego sasiadka, dlaczego sasiadka ? bo tesciu wypił piwko i nie mogl jechac a do sasiadki akurat przyszli goscie i ich wyprosila hihihii dobra czekamy na nich ponad godz, przyjechal pierwszy tesciu z sasiadka , tesc wsiadl i mowi : ho ho skrzynia wypadła, ja sobie mysle no rewelacja tego jeszcze brakowalo. Przyjechal laweciarz wsiadl za kierownice i mowi : co pani tak ten pedal sprzegła ma nisko? ja na to : ze nie wiem a on schylił sie i pociagnął mówiac ze wycieraczka sie zagieła i pojezdzil samochodem, wysiadjac mowi : wszystko OK Poczulam sie jakbym topniala do ziemi o 10 cm nizsza ze wstydy ( pisze wam po to abyscie pamietaly ta historie na wszeli wypadek )) Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: witajcie w ten deszczowy dzionek :O)) 17.03.05, 09:59 Cześć Asiulek, no to przygodę miałaś. Nie zazdroszczę, a co powiedział Mąż? Bo mój to pewnie nabijałby się przez ruski rok. Ze skrzynią biegów i sprzęgłem to problem wcale nie do śmiechu, bo mi kiedyś się sprzegło w drodze rozwaliło. Ruszyłam ze skrzyżowania ale dwójeczki już nie wrzuciłam. Wyobraźcie sobie tiry, które mnie wyprzedzały i trąbiły bo myśleli, że kobitka boi się rozpędzić powyżej 30-tki, a ja powolutko na jedynce dojechałam 20 km do domciu. Jazda bez trzymanki, hi, hi, hi Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: witajcie w ten deszczowy dzionek :O)) 17.03.05, 10:08 Moj maz jak wrocilam to powiedzial ze juz mi nie da auta ze to przez to ze na obcasach jezdze ze do konca sprzegla nie wciskam- zwariowal !! wciskam do konca!! poczekam do nast. imprezy i sam mnie bedzie prosil abym autem jechala hihihii To jeszcze nic, dzis ide na cwiczonka i chcialam krotkie spodenki zalozyc i pomyslalam ze nogi takie blade wiec samoopalaczem posmarowalam, hihihi pewnie myslicie ze palmy mam ? a własnie ze nie wyszły idealnie ale cholerka rąk zapomnialm umyć i wewnetrzna strone mam jakbym w gu...nie grzebała hihihi wiec teraz pumeksik, proszek do szorowania i jazda hihihihihiih Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: witajcie w ten deszczowy dzionek :O)) 17.03.05, 10:11 ja pierniczę Asiulek...nie poznaję koleżanki )) Dałaś Bejbe czadu ))) nieeee nooo te ręce ))) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: witajcie w ten deszczowy dzionek :O)) 17.03.05, 10:15 moja droga, mam przyjaciółkę, która pije dużo soków marchewkowych i jej łapki wyglądają jak sygnalizatorki świetlne, wszyscy się z niej nabijamy...strasznie się wkurza... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: witajcie w ten deszczowy dzionek :O)) 17.03.05, 10:00 asiulka to jest lepsze niż najlepszy kawał jaki tutaj wysłałam.... i dowód na to, że nawet nam idealnym , inteligentym kobietom cóś się może przydażyć )))) Odpowiedz Link
pszczolaasia a gdzie cytrusowa?????? i nitka??? 17.03.05, 10:01 i sabi????? i inne dziewczęta???????? Odpowiedz Link
jedna_chwilka Nitka wczoraj pojechala do babci 17.03.05, 10:05 nocowala bo umowila sie do laryngologa z Bartusiem chyba i zeby nie jechala przez caly Krakow zamelodwala ze odezwi sie po powrocie... Sabi pewnie przywalona robotą a reszta no wlasnie, co to ma znaczyć?! Dzie jesteście??? Odpowiedz Link
pszczolaasia no ja w pracy 17.03.05, 10:06 Na ławce w parku siedzi chlopaczek i zajada cukierek za cukierkiem. > > > > > > Siedzący po przeciwnej stronie alejki starszy jegomość mówi : > > > > > > - Młodzieńcze, wiesz, że jak będziesz jadł tyle słodyczy to bardzo > > > > szybko > > > > > > powypadają ci zęby. > > > > > > Chlopaczek popatrzył na gościa i odpowiedział : > > > > > > - Mój dziadek dożył 105 lat i miał wszystkie zęby. > > > > > > - Tak ??? A też jadł tyle cukierków ? > > > > > > - Nie, on się po prostu nie wpierdalał w nie swoje sprawy. > > Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: no ja w pracy 17.03.05, 10:09 > > A'propos Walentynek > > > > > > podobno największe męskie wtopy z kobietami... > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > Pierwszy nasz wspólny Sylwester 97/98, po trzech (!) miesiącach > > > > > > > > > > znajomości, wchodzimy na imprezę do klubu, dużo ludzi, > > > > tłoczno, więc i > > > > > > > zatrzęsienie kobiet. Mój ukochany lustruje salę i mówi do > > > > mnie "Królową > > > > > > > balu to Ty nie będziesz". Jak sobie to przypominam teraz, to > > > > > > zastanawiam > > > > > > > się jak to się stało, że został moim ukochanym mężem > > > > > > > > > > > > > > * * * * * > > > > > > > > > > > > > > Już po ślubie. Po moich skargach, że chciałabym otrzymać kiedyś > > > > > > > > > > romantyczny bukiet kwiatów, wracam kiedyś do domu, a na stole > > > > pięć > > > > > > > pięknych róż ładnie przystrojonych. Już się cieszę i dziękuję > > > > za ten > > > > > > poryw > > > > > > > serca, a mój małżonek na to: "Wiesz, właściwie nie chciałem > > > > Ci kupić > > > > > > > bukietu, ale pani sprzedająca kwiaty szła już do domu i mi > > > > > > zaproponowała i > > > > > > > do tego przeceniła, więc kupiłem" > > > > > > > > > > > > > > * * * * * > > > > > > > > > > > > > > Stoimy sobie z mężem na przystanku, pod wiatą, przytuleni, > > > > pada lekki > > > > > > > deszczyk. Czuję, że robi się romantycznie i zaraz padnie coś > > > > takiego, > > > > > > jak > > > > > > > "Kocham cię" lub "podobasz mi się" lub coś równie > > > > przyjemnego. A mój > > > > > > > mężczyzna tak stoi, patrzy się na mnie i mówi "Wiesz > > > > kochanie, chyba > > > > > > masz > > > > > > > łupież" > > > > > > > > > > > > > > * * * * * > > > > > > > > > > > > > > Moje 22-gie urodziny. On: "Tak mało, a jednocześnie tak > > > wiele..." > > > > > > > > > > > > > > * * * * * > > > > > > > > > > > > > > Czasy narzeczeństwa z moim ukochanym mężem (znajomość z 1,5 > > > > rocznym > > > > > > > stażem) romantyczna atmosfera, kolacyjka, świece, po prostu > > > > cudnie, > > > > > > > pieszczoty. Ja wspominam, iż będziemy się kochać w > > > prezerwatywie > > > > > > ponieważ > > > > > > > zapomniałam proszków. On bardzo niezadowolony z grymasem na > > > > twarzy > > > > > > > odpowiada: > > > > > > > - No nie ale z własną kobietą to bym chciał bez prezerwatywy. > > > > > > > > > > > > > > * * * * * > > > > > > > > > > > > > > Dzwoni były (już jako były) czy nie pójdę z nim na Sylwka. > > > > Mówię, że > > > > > > się > > > > > > > zastanowię, bo już mnie ktoś zaprosił. Oddzwaniam do niego, a > > > > ten mówi: > > > > > > > - Jutro Ci dam odpowiedź, bo zaprosiłem jeszcze Kaśkę i Jolkę > > > > i nie > > > > > > wiem > > > > > > > co mi odpowiedzą... > > > > > > > > > > > > > > * * * * * > > > > > > > > > > > > > > Właśnie dzwoniła do mnie moja była. Chce do mnie wrócić na > > > nowych > > > > > > > warunkach. Ale wiesz, zastrzegłem sobie prawo do kochanki. > > > > > > > > > > > > > > * * * * * > > > > > > > > > > > > > > Jeden z moich exów często wyjeżdżał służbowo, znikał na kilka > > > > dni z > > > > > > mojego > > > > > > > życia. Zero telefonu czy smsa. Postanowiłam przeprowadzić > > > > rozmowę i > > > > > > jakem > > > > > > > pomyślała takem uczyniła. Tłumacze kolesiowi, że jest mi > > > > przykro, że > > > > > > > rozumiem że zajęty, że to wyjazd służbowy, ale byłoby mi milo > > > > gdyby > > > > > > choć > > > > > > > naskrobał smsa jak sobie o mnie w czasie rozłąki pomyśli.. Że > > > > nie > > > > > > wymagam > > > > > > > ustawicznego kontaktu i 17 telefonów dziennie ale jak ma > > > > wolną chwilkę, > > > > > > w > > > > > > > której sobie o mnie przypomni (biedactwo zalatane) to niechaj > > > > mi puści > > > > > > > choć sygnał.. Facet ze zrozumieniem kiwa głową przez cały mój > > > > monolog, > > > > > > > mina skruszona, wiec naiwnie pomyślałam, że dotarło, > > > > zrozumiał przekaz. > > > > > > > Jakże mnie zdziwiła odpowiedz: > > > > > > > - No wiesz ja o tobie nie myślę bo chlejemy z chłopakami ale > > > > ustawie > > > > > > sobie > > > > > > > budzik i jak zadzwoni to ci cos wyśle. O ile będę w stanie > > > > > > > > > > > > > > * * * * * > > > > > > > > > > > > > > Spotykałam się kiedyś z typowym umysłem ścisłym, dla którego > > > > liczyły > > > > > > się > > > > > > > fakty, przymiotników nie używał, niemalże wyłącznie czasowniki. > > > O > > > > > > > komplementach mowy nie było. > > > > > > > Jednego dnia jednak powiedział mi, że "ładnie wyglądam" > > > > > > > Oniemiałam. Coś mnie tknęło. > > > > > > > Ja: - Kto ci kazał tak powiedzieć? > > > > > > > On: - Kolega. > > > > > > > > > > Odpowiedz Link
ata76 Re: Nitka wczoraj pojechala do babci 17.03.05, 10:07 ja już się melduje, musiałam poczytać co napisałyście jak mnie było! Jesli chodzi o wizytę u Pana doktora w piątek ,to dobry dzień, bo człowiek już jest taki wyluzowany "przedweekendowo" ! Odpowiedz Link
ata76 Re: Nitka wczoraj pojechala do babci 17.03.05, 10:09 a mnie każda wizyta straszliwie deprymuje, więc chociaż wizja zbliżającego się weekendu podtyrzymuje mnie na duchu, bo jakbym miała myśleć jeszcze o zbliżającym się dniu pracy, to tylu stresów nie wytrzymałabym Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Nitka wczoraj pojechala do babci 17.03.05, 10:11 ej gin to też człowiek, nawet jeśli jest taki pikny ja mój....nie ma się co stersować... Odpowiedz Link
pszczolaasia do aty 17.03.05, 10:10 a gdzie chodzi do gina? lubisz go? no może nie dosłownie, ale wiesz o co chodzi... możesz mi na priva napisać... Odpowiedz Link
ata76 Re: do aty 17.03.05, 10:29 wiesz, tak naprawdę to dużo nie mogę powiedzieć, o moim przesympatycznym ginie, gdyz będę u niego dopiero drugi raz. Po pierwszej wizycie zrobił na mnie pozytywne wrażenie, no i dużo dobrego o nim słyszałam (większość kobitek z mojej rodzinki leczy się, tudzież leczyła się u niego, dlatego się zdecydowałam). Jak na razie zlecił mi badania na tarczyce, no i jutro z wynikami zawitam u niego. Zobaczymy co powie, bo wyniki mam niemal wzorcowe. Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: a gdzie cytrusowa?????? i nitka??? 17.03.05, 10:11 Sabi miała dzisiaj najakaś delegację służbową jechać, chyba. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a Cytrusowa pewnie się po szkole 17.03.05, 10:21 kurde no, mi jej tak żal z tymi migrenami... ja na szczęście nie miewam migren, mnie po prostu czasami głowa nap....la (( Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: a Cytrusowa pewnie się po szkole 17.03.05, 10:23 moim zdaniem powinna zbadac prolaktyne ona odpowiada za bóle głowy... mnie bolały tak ze bralam po 8 tab dziennie i nie przestawala zbadalam prolaktynke dostalam bromka i zapomnialam co to bol głowy, no oczywiscie ze to moze byc i inna przyczyna. Odpowiedz Link
jedna_chwilka Kurde u nas już zaczęło padać 17.03.05, 10:28 nie uwierzę już żadnemu meteorologowi, nawet gdyby Zubilewicz z TVN albo Kret z TeFałPe bardzo mnie do tego przekonywali. Kłamczuchi! Odpowiedz Link
ata76 Re: Kurde u nas już zaczęło padać 17.03.05, 10:33 też nie wierzę w prognozy, ale Kret!!! On jest przesympatyczny i lubię popatrzeć z rana na tego "wariata" Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Kurde u nas już zaczęło padać 17.03.05, 10:36 no ja ci deszczu nie przysyłałam!!!!! Odpowiedz Link
ata76 Re: Uwaga seks!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.03.05, 10:45 - Wy mężczyźni jesteście tacy prostaccy - w głowie wam tylko seks. A my chcemy, żebyście na nas zwracali uwagę... - OK. UWAGA, teraz będzie seks! Odpowiedz Link
asiulka1976 co macie na obiadek ?? 17.03.05, 10:48 Ja ziemniaczki posypane koperkiem, suroweczke z marchewki, i kotlecik z piersi kurczaka na nim plasterek ananasa i serka zółtego )) mniam,mniam i jak tu sie odchudzac ? Odpowiedz Link
ata76 Re: co macie na obiadek ?? 17.03.05, 10:50 w kwestii obiadku, to nie mma pojęcia! Zależy co mąż wymyśli hi hi hi Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: co macie na obiadek ?? 17.03.05, 10:51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=21632412&a=21632412 a moze takie ziemniaczki hhmmmm Odpowiedz Link
ata76 Re: co macie na obiadek ?? 17.03.05, 10:58 wyglądają apetycznie, a przede wszystkim mało skomplikowanie,a to dla mnie ważne , bo z gotowaniem jestem na bakier Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: co macie na obiadek ?? 17.03.05, 10:53 Ata, i Ty wczoraj mówiłaś, że Twój Mąż do sprzątania się nie zabiera. Ale gotuje!!!!!!!!! Toż to skarb masz w domciu )) Odpowiedz Link
ata76 Re: co macie na obiadek ?? 17.03.05, 10:59 i cały czas to potwierdzam, przez chwile nawet zastanawiałam się, czy nie zapodać przepisu mężowi! Powiem więcej wysłałam mu linka Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: co macie na obiadek ?? 17.03.05, 11:03 jaaaaa, słuchajcie dzisia do aty na obiadek!!!!!!!!!!!!!!!! jak beda te ziemniaczki!!!!!!!!! nie wiem, czy wiesz moja droga, ale my tu się zapraszamy. w zeszłym tygodniu dziewczyny były u mnie na karkówce, dzisiaj idziemy do aty na obiadek- te ziemniaczki to PETARDA. nie marwt się zawsze przynosimy ze soba winko!!!!! jakie lubisz sąsiadko??????? Odpowiedz Link
ata76 Re: co macie na obiadek ?? 17.03.05, 11:04 półsłodkie, a mąż Tyskie (piwo oczywiście) ponad wszystkie , ale przez niego przemawia lokalny patriotyzm Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: co macie na obiadek ?? 17.03.05, 11:06 no cytrusowa lubi tyskie!!!!!!!! na pewno się zgada z twoim mężem )))))))))) Odpowiedz Link
ata76 Re: co macie na obiadek ?? 17.03.05, 11:08 ponoć najlepsze można dostać w samych Tychach, bo tam jest jakaś rozlwenia. Książęce się chyba nazywa. Mąż i jego kolega jak jadą do Tychów, to przywożą ze soba zapasy tego szlachetnego trunku! I nie obrażając nikogo mówi, że to piwo z Ziemi Świętej, znaczy Tychów Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: co macie na obiadek ?? 17.03.05, 10:57 ja gulasz wołowy z kaszą i surówąąąąąą!!!!!!michu gotował i nie wiem jak tu się odchudzić, napradwę ))))))))))))) zresztą po co.... Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: co macie na obiadek ?? 17.03.05, 11:04 u nas zależy od tego czym i czy w ogóle podejmą nas teściowie... jeśli informacja o tym, że za miesiąc będziemy mieszkać razem z nimi ich dobije to nie dość że głodna to pewnie o suchym pysku stamtąd wyjdę... Nieee, a tak poważnie - nie wiem ja to pewnie kąsnę coś w robocie, a Krzysiek najwyżej wtrąbi bigoś w domu )) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: co macie na obiadek ?? 17.03.05, 11:25 nooooo dobry bigoś nie jest zły, ale ale koleżanko, czy przypadkiem nie prosiłyśmy koleżanki Jagody o ten przepis na te żeberka w sosie musztardowym???? może być nawet "na oko" )) bystre jesteśmy damy se chyba rade )))) Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: co macie na obiadek ?? 17.03.05, 11:38 prosiłyście - pamiętam ale pochłonęły mnie sprawy mieszkaniowe, dajcie zebrać sięw sobie i uporządkować. napiszę na bank, bo i szwagier mnie o to prosi od miesiąca Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Kurde u nas już zaczęło padać 17.03.05, 10:47 a kto Cię tam wie, hi, hi,hi..... ale co fakt, to fakt, pada, a zapowiadało się piknie. Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Kruszynko, mali nie doszedł :( 17.03.05, 11:06 ((( ale wysłałam jeszcz raz, ukatrupię tę pocztę Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Kurde u nas już zaczęło padać 17.03.05, 11:00 naprawdę przyżekam nic nie wysyłałam, ja tam jestem życzliwa hihihihi... mój mąż ma trochę odmienne zdnaie, ale kto by tam się chłopa słuchał.... Odpowiedz Link
kruszyna75 Ziemniaczki, mniam, mniam 17.03.05, 11:12 No te ziemniaczki, pycha, dobra to ja przynoszę winko z czarnej porzeczki, chyba, że Osobisty już się zaopiekował wszystkimi butelkami. A pamiętacie taki wątek o czerwonym winku.... ach, te sposoby Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: Ziemniaczki, mniam, mniam 17.03.05, 11:22 chyba tez skusze sioe na te ziemniaczki hmmm najgore to ze moj M poszedl do pracy i jak to z pracucsiem bywa bedzie pozno to jak je mu podgrzeje w mikrofali ?? winko- codziennie (no prawie aby nie popasc w alkoholizm) po lampce czerwone polslodkie: kadarka,imiglikos i carllo rosii )) Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: Ziemniaczki, mniam, mniam 17.03.05, 11:23 mialo byc "lub " a nie "i" jeszcze pomyslicie ze kazdego po lampce pije hihihi no ale degustuje jeszcze na takie pyszniutkie nie trafilam te sa pyszne ale to jeszcze nie to .... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Ziemniaczki, mniam, mniam 17.03.05, 11:24 spróbuj ducsz , lub kaptur mnicha, nigdy nie pamietam jak się nazywa, ale koniecznie czerwone!!!!!!!! petarda!!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia no dobra kawailk trochę szowinistyczne, ale ... 17.03.05, 11:27 Typy kobiet * TYP I - _PANI SPOKO_: "Bilety na walkę bokserską?! Naprawdę?! Och, kochanie... nie trzeba było..." ZNANA TAKŻE JAKO: Szczęście, Nieoceniona, Kumpel, Mój Typ Babki, Przyjaciółka ZALETY: miła, zgodna i pogodna WADY: kiedyś może zmądrzeć... TYP II - _STARA KŁAPACZKA_: "Ty nic nie warty leniu! Jesteś zupełnie do niczego! Przez Ciebie zmarnowałam najlepsze lata mojego życia!!!" ZNANA TAKŻE JAKO: Diabeł Baba, Pani Przykra, Zrzęda, Moja Stara, Cerber ZALETY: przynajmniej zwraca na Ciebie uwagę WADY: skrzeczy gorzej niż te drzwi co to miałeś w zeszłym tygodniu naoliwić... TYP III - _WIECZNIE CHORA_: "Och, moja głowa. Moja głowa. Moje stopy. Moje plecy. Mój cellulitis..." ZNANA TAKŻE JAKO: Mięczak, Pani Obolała, Płaksa ZALETY: jest przewidywalna... WADY: ...niestety TYP IV - _PANI SZEF_: "Stój prosto! Załóż inny krawat! Obetnij te kudły! Zarób wreszcie trochę grosza! No nie gap się tak na mnie!" ZNANA TAKŻE JAKO: Sierżant, Pani Wiem-Wszystko, Kula u Nogi, Tak Jest Mamo ZALETY: często ma rację... WADY: ...no i co z tego? TYP V - _WIECZNIE NIEZADOWOLONA_: "No nie wiem... Chyba zmienię pracę, samochód, kolor włosów, dom..." ZNANA TAKŻE JAKO: Pani Lubię Narzekać, No Nie Wiem, Ojejkujejkujejku ZALETY: łatwo można zachwiać jej pewność siebie... WADY: jeszcze łatwiej zrobi to ona Tobie... TYP VI - _KOBIETA BEZ ZAHAMOWAŃ_: "HEJ! Mam super pomysł! Upijmy się i kochajmy się na trawniku przed domem! Już kiedyś to robiłam i było super!" ZNANA TAKŻE JAKO: Pani Szybka, Dajka, Dobre Chwile ZALETY: większy ubaw niż picie samemu! WADY: nie można na niej polegać - często zjeżdża z klifów samochodem, jeśli wcześniej coś piła TYP VII - _SAMA POWAGA_: "Nie widzę nic zabawnego w tych obrazkach? One na pewno mają rozśmieszać?!" ZNANA TAKŻE JAKO: Pani Zero Ubawu, Zimna Ryba, Góra Lodowa ZALETY: przyjaciele będą Ci współczuć WADY: nie będziesz miał żadnych przyjaciół... TYP VIII - _KOBIETA Z MARSA_: "Mam nadzieję, że po mojej prezentacji tanecznej zrozumiesz co mi w naszym związku nie odpowiada." ZNANA TAKŻE JAKO: Nawiedzona, Świrnięta, Wariatka, Uzdolniona Artystycznie ZALETY: da ci rozrywkę jakiej nigdzie nie zaznasz... WADY: będzie czytać swoją poezję na głos... TYP IX - _IDEAŁ_: "Jest mi z Tobą dobrze i akceptuję Cię takim jakim jesteś, mój Ty przystojny geniuszu. Myślę, że powinniśmy się kochać. TU I TERAZ!" ZNANA TAKŻE JAKO: Ta Jedyna, Bogini, Boska, Cudowna ZALETY: zabawna, inteligentna, wierna WADY: nigdy jej nie spotkasz....* Odpowiedz Link
ata76 Re: no dobra kawailk trochę może niesmaczny ale . 17.03.05, 11:30 Dwóch mechaników (Bob i Will) w porcie lotniczym w Atlancie,w czasie mgły nudziło się okropnie. -Wiesz że podobno można upić się paliwem lotniczym?-pyta Bob. -Ciekawe, może spróbujemy...? Po wypiciu na delikatnym rauszu wrócili do swoich domów. Rankiem Bob dzwoni do Willego: -Jak się czujesz? -Wspaniale! -Masz kaca? -Nie! -Jak smakowało? -Cudownie! -A byłeś w łazience? -Nie jeszcze... -To nie pierdź, dzwonię do ciebie z Detroit... Odpowiedz Link
ata76 Re: Ziemniaczki, mniam, mniam 17.03.05, 11:27 Kadarka to dobry wybór jak dla mnie! Uwielbiam!!!! A ze słodkich to Martini Bianko Odpowiedz Link
asiulka1976 avon 17.03.05, 11:36 nie bede sie chwalic ze jestem konsultantka ale jesli macie kogos znajomego kto rozprowadza avon lub sklepik w poblizu to pojawil sie rewelacyjny "rozswietlajacy krem koloryzujacy" PETARDA jest w katalogu 05- wiosna, kremik rozswietla i nawilza cere, nadaje skorze delikatny kolorek delikatnie dopasowauje sie do karnacji i co wazne nie brudzi ubrania, wyprubowalam i jestem zachwycona !!! 50 ml 17.90 zł trzyma sie na twarzy jak podklad ktorego teraz nie uzywam a na lato kremik bedzie jak znalazl tylko ze pewnie bedzie mial juz cene normalna 29.90 polecam !!! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16217&w=21587899 troszku o nim ) Odpowiedz Link
ata76 Re: sztandarowa potrawa 17.03.05, 11:41 w kwestii obiadków, to mój ślubny jak chce komuś zaimponować to robi buritos. To taka jego sztandarowa potrwa jak przyjmujemy gości. Mówię Wam w jego wykonaniu to mistrzostwo świata. Pyszności. Alternatywą są krokiety z barszczem! Nie powiem też malina. Ostatnio zaś dochodzimy do perfekcji (wspólnymi siłami) w przygotowywaniu zrazów, koniecznie z buraczkami i kluskami śląskimi! Bo to taki jego ulubiony zestaw obiadowy wyniesiony z domu Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: sztandarowa potrawa 17.03.05, 11:51 a przepisik na buritos to gdzie ?? Odpowiedz Link
ata76 Re: sztandarowa potrawa 17.03.05, 12:01 jak będę już w domku, to ładnie poproszę mężusia, żeby mi zapodał, ale nie wiem, czy będzie chciał zdrawdzić swoją tajemnicę . A tak na poważnie, to robi on wszystko na oko, ale spytam się o szczegóły Odpowiedz Link
pszczolaasia następny kawalik 17.03.05, 12:03 Mezczyzna pije na umor, kobieta bywa zawiana Mezczyzna zdradza, kobieta przezywa przygode Mezczyzna rozwodzac sie rozbija rodzine, kobieta konczy związek bez perspektyw Mezczyzna wyzywa sie na bliskich, kobieta odreagowuje stres Mezczyzna wrzeszczy, kobieta akcentuje swoje racje Mezczyzna katuje dzieci, kobiecie czasami puszczaja nerwy Mezczyzna zaniedbuje rodzine, kobieta realizuje się zawodowo Mezczyzna jest niezdara, kobieta bywa zagubiona Mezczyzna jest skonczonym chamem, kobieta bywa zmuszana do stanowczości Mezczyzna jest pracoholikiem, kobieta dba o niezaleznosc Mezczyzna sie leni, kobieta regeneruje sily Mezczyzna klamie, kobieta stosuje dyplomacje Mezczyzna przepuszcza pieniadze, kobieta musi czasami cos kupić także dla siebie Mezczyzna, kiedy dobrze wyglada, jest narcyzem, kobieta jest po prostu zadbana Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: następny kawalik 17.03.05, 12:11 Poradnik dla kobiet: Jak doprowadzić faceta do furii? [ UWAGA, Kobiszcza. To działa! Wiem po sobie! ] 1. Nigdy nie mów, o co naprawdę ci chodzi. Nigdy. 2. Płacz. Często. 3. Miesiącami albo najlepiej latami rozpamiętuj przykre rzeczy, które on juz dawno ci wyjaśnił i przeprosił za nie. 4. Spraw, żeby musiał za wszystko przepraszać. 5. Złość się na niego za wszystko. 6. Żądaj, żeby do ciebie dzwonił i wysyłał emaile. Jeśli choć raz zapomni, płacz i patrz punkt 3. 7. Jeśli powiedział ci komplement, doszukuj się w tym zawsze złych intencji. Patrz punkt 4. 8. Wszędzie i zawsze przychodź spóźniona. Jeśli on się spóźni, płacz i patrz punkt 4. 9. Mów często o swoim ex. Porównuj i głośno komentuj. 10. Każ mu zgadywać, na co w tym momencie masz ochotę i niezależnie od odpowiedzi mów, ze nie zgadł. Patrz punkt 5. 11. Obchodź wszystkie rocznice, najlepiej co miesiąc. Jeśli choć raz zapomni, bądź wściekła i płacz. 12. Stale mów, że jesteś gruba. Pytaj go o to. Niezależnie, co odpowie - płacz. 13. Krytykuj sposób, w jaki się ubiera. 14. Krytykuj muzykę, jakiej słucha. 15. Kiedy cię zapyta, co się stało, powiedz mu, że jeśli nie wie, to nie zasługuje na odpowiedź. 16. Próbuj go zmienić (najlepiej na siłę). 17. Każ mu ze sobą tańczyć, nawet jeśli nie umie. 18. Jeśli kiedykolwiek w czymkolwiek zawiódł, nigdy nie daj mu o tym zapomnieć. 19. Zawsze, gdy choć na chwile zapadnie między wami cisza, pytaj go, o czym myśli! 20. Analizuj każdą najdrobniejszą jego wypowiedź i doszukuj się w niej kilku znaczeń. Wybierz najmniej prawdopodobne lub niekorzystne dla Ciebie i obraź się na niego. Nie zapomnij płakać. Odpowiedz Link
ata76 Re: następny kawalik 17.03.05, 12:16 punkt 20 - u mnie to normalka (bez płaczu, ale z analizowaniem ), czym doprowadzam nie tylko męża, ale i wszystkich innych do szału Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: następny kawalik 17.03.05, 12:17 boshhe ja mam taką samą przyjaciółkę.... może to ty????????? )))))))) Odpowiedz Link
ata76 Re: do Pszczoly!!! 17.03.05, 12:20 moja przyjaciółka na pewno by tak nie powiedziała o mnie na forum publicznym!!! Ha ha ha To czywiście żart, żeby nie było złudzeń, że się czepiam Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: do Pszczoly!!! 17.03.05, 12:23 to był komentarz do pkt.20 , poza tym napisałam to z usmiechem na ustach...... nie krytykuje mojej przyjaciółki, nigdy bym się na to nie zdobyła MOJA DROGA!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: sztandarowa potrawa 17.03.05, 12:05 jeśli chdozi o sztandarową potrawę to my z mężem robi łazanki....ale ze słodkiej kapusty.... mniam mniam.... karkóweczka... bitki wołowe.... nie no rozmarzyłam się.... Odpowiedz Link
kruszyna75 Do Jednej_chwilki 17.03.05, 12:24 Dzięki przeogromne za informacje. Nie wiem jak się odwięczę ))) Odpowiedz Link
ata76 Re: "nowe" słówka w języku polskim 17.03.05, 12:52 czy to śmieszne - nie wiem, chyba raczej wg. uznania, ale wrzucam -------------------------- uruchomic ponownie - "rewłączyć" zapamietaj to sobie - "zasejwuj" kładę się spać - "wczytuję w wyro" "wychodze przespacerować psa" , "przewietrzyć futrzaka", " odsikuję kota" dziękuję - "mersuję" pomasujesz mi plecy - "mozesz mnie posmerdac? " "zdilitowali mi tramwaj" - chyba że skasowali dwa Owczarki Szkockie Collie - "Dwa lesiwrócie" zapalniczka - "generator płomienia otwartego" trawić - "grasować" komputer się zawiesza - "zaczepia" doprawic potrawe - " dosmakowac" Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: Do Jednej_chwilki 17.03.05, 13:33 Co Ty Kochana a niech się przydadzą! Odpowiedz Link
kruszyna75 Słoneczko 17.03.05, 12:50 Dziewczyny, do Warszawki znów zawitało słoneczko!!!!!! Oj może będzie jednak WIOSNA A wiecie, że w nocy z soboty na niedzielę ma być -10 st. fujjjjj.... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Słoneczko 17.03.05, 12:54 u nas ciągle pada.... cieszę się, że chociaż u Was ładnie )))) Odpowiedz Link
jedna_chwilka "ciągle pada.... 17.03.05, 13:37 asfalt ulic jest dziś śliski jak brzuch ryby Mokre niebo się opuszcza coraz niżej, żeby przejrzeć się w marszczonej deszczem wodzie. A ja? A ja chodzę desperacko i na przekór wszystkim moknę, Patrzę w niebo, chwytam w usta deszczu krople, patrzą na mnie rozpłaszczone twarze w oknie, to nic. Ciągle pada! Ludzie biegną, bo się bardzo boją deszczu, Stoją w bramie, ledwie się w tej bramie mieszcząc, ludzie skaczą przez kałuże na swej drodze. A ja? A ja chodzę, nie przejmując się ulewą ani spiesząc, Czując jak mi krople deszczu usta pieszczą, ze złożonym parasolem idę pieszo, o tak! Ciągle pada, alejkami już strumienie wody płyną, Jakaś para się okryła peleryną, przyglądając się jak mokną bzy w ogrodzie. A ja? A ja chodzę w strugach wody, ale z czołem podniesionym, Żadna siła mnie nie zmusza i nie goni, idę niby zwiastun burzy z kwiatkiem w dłoni, o tak. Ciągle pada, nagle ogniem otworzyły się niebiosa, Potem zaczął deszcz ulewny siec z ukosa, liście klonu się zatrzęsły w wielkiej trwodze. A ja? A ja chodzę i niestraszna mi wichura ni ulewa, Ani piorun, który trafił obok drzewa, słucham wiatru, który wciąż inaczej śpiewa. Ciągle pada, nagle ogniem otworzyły się niebiosa... który wciąż inaczej śpiewa. A ja? A ja chodzę desperacko i na przekór... patrzą na mnie rozpłaszczone twarze w oknie, to nic. " Noooo, która ze mną śpiewa )) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: "ciągle pada.... 17.03.05, 13:54 no i @ przyszła.... i wiecie cieszę się!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
asiulka1976 pszczolko 17.03.05, 13:58 jestes pewna na 100 % ?? ________________________________zart ) Co za pogoda, cieplo ale jakos deszczowo hhhmmm Znow na cwiczonka wieczorkiem jak juz tam jestem to OK gorzej sie wybrać i dojechac hihihii Odpowiedz Link
cytrusowa Re: "ciągle pada.... 17.03.05, 13:58 ja juz jestem, dotarlam. I dzis w koncu zyje, choc rano tez bolal leb. kurde, dwa dni pod rząd - dawno nie mialam tego. Ale to pogoda - nie inaczej. Dzis pizdzi jak na Uralu, czuje sie jak w Gdańsku z tym wiatrem. I sie schlodzilo od wczoraj - jest TYLKO 16 stopni, bez slonca. Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: "ciągle pada.... 17.03.05, 14:03 Chwilko - śpiewam z Tobą, chociaż nad moim biurem zawitało słoneczko Pszczolaasiu - tak miało być, teraz wiesz na czym stoisz Cytrusowa - dobrze, że już jesteś, migrenie mówimy zdecydowane NIE Wiecie, mam jakąś zwałę poobiednią, wszystko mnie denerwuje, może dlatego, że mam @, ale to niby takie humory to przed powinny być. Oj już sama nie wiem, dobra kończę bo jak zaczne marudzić to będzie punkt 20 z listy Aty Odpowiedz Link
asiulka1976 hihihhihihihihihiihii 17.03.05, 14:05 ogladam sobie przepisiki i zdjecia do nich dolaczone szukajac ciekawego przepisu i terafiam na sajgonki (uwielbiam je) ale jak ujrzalam na zdjecie to padłam ze smiechu no same zobaczcie )) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=21747180&v=2&s=0 wygladaja jak w workach hihihhihihihii gosciu powinien kliknac chyba zdjecie po usmarzeniu hihihhihiih ale sie usmiałam Odpowiedz Link
ata76 Re: hihihhihihihihihiihii 17.03.05, 14:10 oj sajgonki są super!!!!!! Kiedyś jadłam w restauracji chińskiej i powiem szczerze, że do dziś pamiętam ten smak. Natomiast raz jak sama próbowałam zrobić, to była totalna porażka. Więcej nie odważyłam się eksperymentować Odpowiedz Link
ata76 Re: humor 17.03.05, 14:12 Dwóch żydowskich kupców ustala u adwokata warunki zawarcia spółki. Negocjacje trwają bardzo długo, dyskutują bowiem nad każdym najdrobniejszym szczegółem. W końcu adwokat spisuje pod ich dyktando kilometrową umowę. Wspólnicy żegnają się z adwokatem i wychodzą. Po kilkunastu minutach znowu zjawiają się w biurze adwokata. Ten - mocno tym zdziwiony - pyta: - "Co się stało?" - "Panie mecenasie" - mówią wspólnicy jeden przez drugiego - "zapomnieliśmy o najważniejszym punkcie umowy. Ma on brzmieć tak: W przypadku bankructwa spółki obaj wspólnicy dzielą się po połowie czystym zyskiem." Odpowiedz Link
ata76 Re: "ciągle pada.... 17.03.05, 14:06 zgłaszam się na ochotnika, tylko że jes mały problem.......... hm , to znaczy mam pierwszy stopień wtajemniczenia muzycznego, a mianowicie rozmoznaję kiedy grają a kiedy nie . No i jeszcze, ponoć ładniej rysuję niż śpiewam Odpowiedz Link
jedna_chwilka mój 17.03.05, 14:13 mąż zajmuje się na co dzień muzyką dosłownie i w przenośni ale w tańcu, to muzyka w ogóle mu nie przeszkadza )))))))))))))))))))) Asiulek - sajgonki rewelka )))) Cytrusowa - super że jesteś, widziałaś co się porobiło, piszem i piszem! Pszczółko - za to co może się wydarzyć następną razą! ojojoj )) Ata - głośniej!!! Odpowiedz Link
cytrusowa taaa 17.03.05, 14:14 no zapomnialam napisac, ze jestem pod wrazeniem rozwoju wątku i ilosci wpisow - widze ze koniec tyg dziala stymulująco Odpowiedz Link
jedna_chwilka Do Kruszynki: 17.03.05, 14:15 Słońce!!! - co z Tobą, hejka, no nie martw się, bo Ci wyślę na priva reklamę Ery z Mumio i globusikiem albo wieczorną taryfą )) Kochana - ja też mam i cytrusowa i pszczola teraz tez i dobra nasza ) na wszystko w życiu będzie pora Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Do Kruszynki: 17.03.05, 14:24 Dobra, stawiam się na nogi, idę zaraz po kawusię. To chyba przez pracę, bo mi torpedują wszystkie pomysły. Ale głupia jestem, bo się głupkami przejmuję. Wysyłaj te reklamy, uwielbiam je oglądać. Tylko te radiowe do słuchania mnie ostatnio dobijają, zwłaszcza reklama Reanult "Masz jeszcze dwa zyczenia", no po prostu umarł w butach. Odpowiedz Link
ata76 Re: mój 17.03.05, 14:22 głośniej, to się boję, bo koledzy z biura mogą nie wytrzymać tego i z biura mnie wyrzucą Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: mój 17.03.05, 14:26 To załozymy naszą wspólną firmę pod nazwą wczorajszego wątku. O mój Boże, który rynek to by wytrzymał, hi, hi, hi.... Odpowiedz Link
asiulka1976 kawusia 17.03.05, 14:39 wczoraj jak byłam w obi to oczywiscie i w ikea 0 i zakupiłam "bzyczek" do kawy, cos wspanialego kawusia miodzioo juz 3-cia dzis pije mniam mniam *wlewa sie do kubeczka troche mleka, "bzykuje" sie i dolewa kawy a "bzyczek" wyglada tak : glinki.com/?l=wymxzx Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Gdzie są wszysycy? 17.03.05, 15:18 zawsze jest dobry czas na dobrą kawusię )) Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: Gdzie są wszysycy? 17.03.05, 15:08 melduje sie jestem )) losie znalazłam cos okropnego bbbuuu zdrowie.onet.pl/1208822,2413,,kalkulator.html mam nadwage jak nic, ide dzis cwiczyc, cwiczyc, cwiczyc najgorsze jest to ze w naszym stanie starajacych sie nie mozna przefarsowac z cwiczeniami i żywieniem nie mowiac nic ze NIE wskazane sa głodówki !! Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: a pszczola gdzie ?? 17.03.05, 15:19 może z jedną_chwilką spiewają piosenkę i już je zaangażowali do Opola )))) Odpowiedz Link
ata76 Re: a pszczola gdzie ?? 17.03.05, 15:25 no jesli wszystkie dziewczyny z Pomorza mają taki talent jak ja, to na pewno Pszczola ma szanse, jeśli nie w Opolu, to przynajmniej w "Szansie na sukces" Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: a pszczola gdzie ?? 17.03.05, 15:38 a może źle się poczuła i musiała pójść do domku, bo "krew ją zalała" (i dosłownie i w przenośni) o Boziu, żeby tak nie bolało - Trzymaj się Pszczółko i wszystkie cierpiące w tych dniach. Komunikat dla wiernej publiczności: Opole - odpada, Zielona Góra i Kołobrzeg - też odpadają, Sopot - tem bardziej, Szansa na sukces też, widzę swoją przyszłość w IDOLU!!! Odpowiedz Link
asiulka1976 biedna.......ale urocza 17.03.05, 15:58 zeby jak najszybciej była duza i zdrowa !!! urodzona w 25tc: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20284570&v=2&s=0 Trzymajmy kciuki !!! Odpowiedz Link
asiulka1976 lece na cwiczenia.......... 17.03.05, 17:08 bede wieczorem albo jutro papapapapa Odpowiedz Link
pszczolaasia1 no no no.... 17.03.05, 17:14 dzie4wczynki, jak ja nienawidzę swoje roboty,czasami.... jestem jestem. nie poleciałam do gucia, bo u nas w pracy z powodu @ nie ma zwolnień, choćby cie k...wa skręcało, jak mnie, k...wa teraz skręca... dzisiaj nie spiewam nawet na klatce, nawet pod nosem, bo normalnie to ho ho ho... nie dzisiaj dziewczyny... k...wa jak to boli!!!!!!! ( ale wiem, przynajmniej,że za 2 dni już nie będzie boleć. pojutrze możemy zagadać o założeniu grupy muzycznej pod wezwaniem... no nie wiem... może być ten wczorajszy wątek. jestem po 4 tabletkach trochę mnie muli.... ale gadajcie, ja patrze... cytrusowa cieszę się, że dziś już dobrze, chwilko, również się cieszę, że dzisiaj lepiej i wogle się cieszę, że jestem z wami.... Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: no no no.... 17.03.05, 17:16 > > > Po kilkumiesięcznej namiętnej znajomości dziewczyna pyta > swego wybranka: > > > - Znamy się już tak długo. Czy nie powinieneś przedstawić > mnie swojej > > > rodzinie? > > > - Jak sobie życzysz. Ale w tym tygodniu to jest niemożliwe. > Żona z dziećmi > > > wyjechała do teściów. > > > > > > > > > Mąż wcześniej wrócił z pracy do domu i niespodziewanie > zastaje żonę, która > > > nago leży w wymiętoszonej pościeli. - Co to kochanie? > > > - Źle się czuję, chyba chora jestem, więc się położyłam. > > > Małżonek chce powiesić płaszcz do szafy, a żona krzyczy: > > > - Nie otwieraj szafy, bo tam straszy...! > > > - Ależ kochanie, nie opowiadaj głupstw... > > > Otwiera szafę i widzi swego sąsiada, zupełnie gołego. > > > - No wiesz Władek, tego bym się po tobie nie spodziewał. > Żona chora, a ty ją > > > jeszcze straszysz... > > > > > > > > > > > > - Wyobraź sobie: wracam wczoraj niespodziewanie do domu i > zastaje moja żonę > > > w łóżku z jakimś Francuzem.. > > > - I co powiedziałeś?? > > > - A co miałem powiedzieć?? Przecież wiesz, że nie znam > francuskiego. > > > > > > > > > > > > Mąż wrócił wcześniej do domu, gdy kochanek nie zdążył wyjść > od żony. > > > Ta nerwowo radzi mu by uciekał przez okno. > > > - Nie wygłupiaj się, nie dość , że jestem nago, to jeszcze > pada deszcz. Ale > > > rozejrzawszy się widzi, że ulicą biegnie grupa maratończyków. > > > Postanowił do nich dołączyć. > > > Jeden z biegaczy pyta "nowego zawodnika" : > > > - Koleś, ty zawsze biegasz bez kostiumu? > > > - Tak, w ten sposób znakomicie się dotleniam. > > > - Rzeczywiście > > > - A czy zawsze biegasz z prezerwatywą. > > > - Nie. > > > Odpowiada zawodnik. > > > - Tylko wtedy gdy pada deszcz. > > > > > > > > > > > > Mówi zięć do teściowej: > > > - Gdzie mama jedzie? > > > - Na cmentarz. > > > - A kto rower przyprowadzi ?! > > > > > > > > > > > > Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi > otwiera zięć: > > > - O mamusia! A mamusia na długo? > > > - Na tak długo synku, aż wam się znudzę. > > > To mamusia nawet nie wejdzie? > > > > > > > > > > > > Dlaczego kobiety maja mniejsze stopy niż mężczyźni? > > > Żeby mogły stać bliżej zlewozmywaka. > Odpowiedz Link
pszczolaasia1 i jeszcze jedna seria... 17.03.05, 17:20 Mąż uszczypnął żonę w pośladek i zażartował: Gdybyś to trochę ujędrniła, moglibyśmy się pozbyć twoich wyszczuplających majtek. Potem uszczypnął ją w piersi i powiedział: - A gdybyś to ujędrniła, moglibyśmy się pozbyć wszystkich twoich stanikow. Oburzona kobieta łapie męża za penisa i krzyczy: - A gdybyś to ujędrnił, to moglibyśmy się pozbyć ogrodnika, listonosza, hydraulika i twojego brata!!! > > > > W klasztorze nagle otwieraja sie drzwi i z rozpedem do > > > > środka wpada mloda zakonnica. Biegnie prosto do matki przelozonej: > > > > - Matko przelozona, matko przelozona, zgwalcili mnie, co robic? > > > > Zjesc cytryne - odpowiada matka przelozona > > > > - Pomoze??? > > > > Pomoze, nie pomoze... ale przynajmniej ten usmiech zniknie. > > > > > > > > Po pewnym przyjęciu studentów akademii medycznej dzwoni > > > > telefon. > > > > - Słuchaj Zosiu nie zostawiłem u Ciebie komórki? > > > > - Zostawiłeś, odbiór za 9 miesięcy. > > > > > > > > Mama do synka: > > > > - Jasiu, dlaczego juz nie bawisz sie z Kaziem? > > > > - A czy ty mamusiu chcialabys sie bawic z kims, kto klamie, bije > > > > i przeklina? > > > > - Oczywiscie, ze nie. > > > > - No widzisz. Kaziu tez nie chce. > > > > > > > > Idzie nawalony Gosciu ulica i spotyka na swojej drodze Babcie. > > > > G - zlaz z drogi stara babo! > > > > B - moze tak bardziej uprzejmie > > > > G - spadaj ! > > > > B - oj nie ladnie, nie ladnie... > > > > G - spierdalaj! > > > > B - moze jakies magiczne slowo chlopcze? > > > > G - hokus-pokus stara kurwo! > > > > > > > > * Mamo! Mamo! - krzyczy synek na podworku. > > > > Matka wychyla sie z okna: > > > > * Czego?! > > > > * Nic, Tomek nie wierzyl, ze masz zeza... > > > > > > > > przychodzi facet do lekarza: > > > > * boli mnie chuj! > > > > * jak pan mowi?!!! > > > > * nie. jak rucham > > > > > > > > Hrabia i Hrabina spedzaja noc poslubna. Nad ranem > > > > zniesmaczony Hrabia zacina sie w palec i skrapia przescieradlo > > > > ze slowy: > > > > * Niech chociaz pozory beda... > > > > Hrabina rownie zniesmaczona wysmarkala sie w przescieradlo i > > > > powiedziala: > > > > * Masz racje, Hrabio. > > > > > > > > Jasiu na lekcji strzelil z torebki po cukrze w wyniku > > > > czego nauczycielka wystraszyla sie i zemdlala. Wezwano > > > > dyrektora i po ocuceniu nauczycielki Jasiu uslyszal: > > > > * Jutro do szkoly przyjdziesz z ojcem. > > > > Nazajutrz Jasiu i jego ojciec (O) rozmawiaja z nauczycielka (N). > > > > (N) - Syn pana zachowal sie wczoraj skandalicznie,strzelil z torebki > > > > po cukrze, tak sie wystraszylam, ze zemdlalam. > > > > (O) - Pani to jeszcze nic! Kiedys posuwam sobie spokojnie > > > > koze za oborka, a ten szczeniak jak nie wystrzeli z worka po > > > > cemencie - > > > > to mi w rekach tylko rogi zostaly. > > > > Odpowiedz Link
pszczolaasia1 i jeszcze jedna rzecz 17.03.05, 17:25 jutro tak czy tak ide do gina z wynikami. uskrzydla mnie myśl, że nie będzie badanka... bedę patrzeć tylko w jego oczki... wiecie nie wiem czy pisałam moja siostra jest w ciąży, była dzisiaj u gina (tak, tego pięknego) i ma 3,1 mm pęcherzyk, ale... jest trochę za mała ta jej ciąża, albo bardzo jej się owulacja walnęła, więc dostała luteinę i ma leżeć miesiąc w wyrku... mam nadzieję, że będzie ok i że będę ciocią...ona brała przez 5 lat tabletki anty, może przez to jej się ta owu walnęła... skończyła w grudniu... ostatnią @ miała 22.01. ciąża wygląda na 4 tygodniową... to znaczy jej wielkość... wiecie o czym mówię, bo trochę nieskładnie myślę... cytrusowa kochanie ty mówiłaś, że cię teraz tak nie bolało, jak ty to na Boga Wszechmocnego zrobiłaś??? Odpowiedz Link
jedna_chwilka :( 17.03.05, 17:26 uchyliłabym Ci nieba, żeby tylko ulżyć Twoim cierpieniom... Odpowiedz Link
cytrusowa Re: :( 17.03.05, 17:28 oj ja też. Pozwól, że wezmę troche twojego bólu, byle lżej Ci było. Poleż sobie w domku, termofor na brzusio i proszek! Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: :( 17.03.05, 17:30 no coś ty ledwo się z głowy wyleczyła a będzie brać mój, oszalałaś????? nigdy w życiu bym ci tego nie zrobiła aniele ty mój, moją rodaczkę tak męczyć, też coś!!!!! ))))))))) Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: :( 17.03.05, 17:29 oj dziękuje aniele..... naprawdę....))) ta ostatnia tabletka zaczęła chyba działać... trochę jakby mniej napiernicza i przestało tak rwać... Odpowiedz Link
cytrusowa Re: jak jestem z wami 17.03.05, 17:40 kochana, bol glowy to co innego, tak? wiec ja tu decyduje, jaki bol biore!!! Bez dyskusji!!! I tylko spokoj Ci pomoże, wiec sie nie stawiaj Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: jak jestem z wami 17.03.05, 17:47 jak mnie stary wk....wia to spokój od was nie pomoze, a wku.....ia mnie na maksa dzisiaj, ale staram sie opanowac.... nie wydzierać się na niego... być miłą, dobrą żonką....więc naprawdę aniele mój nie dam ci.... ból głowy nie jest lepszy ani gorszy, tylko byłabym świnia, jak bym ci trochę podrzuciła, skoro dopiero się z hipermigrenki wyleczyłaś ))) Odpowiedz Link
cytrusowa Re: jak jestem z wami 17.03.05, 17:49 bo dobra, z cierpiącą nie spieram się. ale jak chcesz, to ulżyj sobie tutaj, pokrzycz na mnie i ogolnie na świat - bedzie od razu lepiej Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: jak jestem z wami 17.03.05, 17:51 wiesz ja tak nie lubię krzyczeć na innych, bo mnie boli... poskarżyć się mogę, ale nie krzyczeć... fajne babki jesteście, to co mam wrzeszczeć ))) Odpowiedz Link
cytrusowa Re: jak jestem z wami 17.03.05, 17:53 no wykrzyczenie to ponoc dobra terapia - jakos nie sprawdzialam, ale takie opinie slyszalam Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: jak jestem z wami 17.03.05, 17:57 ja normalnie to krzyczę.... u mnie długo na sercu nie leży.... ale co mam na siebie wrzeszczeć? jutro ide do gina, to na niego powrzeszczę... hihihihi ale się zdziwi biedaczek, niech mi coś powie, doradzi... kiedyś już z nim gadałam... ale powiedział, że w zasadzie najlepszym sposobem są tabletki anty, ale ja nie chcę z wiadomych przyczyn (jakieś dziecko mi po głowie skacze) )))) Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: jak jestem z wami 17.03.05, 17:58 jutro mu nie odpuszczę!!!!!!!! się zdziwi...))) Odpowiedz Link
cytrusowa Re: jak jestem z wami 17.03.05, 18:04 a czy czytalas moze moje wypociny na temat radzenia sobie z moimi bolami miesiączkowymi? Bo ja jetem po wprowadznieu pewnej terapii, pigulek tez juz nie chcialam. Ta terapia poskutkowala Aha, tak w skrócie: nie mam PCO czy jak to zwal i żadnych stanow zapalnych, nadżerek itp. Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: jak jestem z wami 17.03.05, 18:06 ja też jestem zdrowa jak rydz, poszukam sobie. na tym forum? Odpowiedz Link
ata76 Re: 17 Praw kobiet !!!! 17.03.05, 17:55 1. Kobiety ustalają zasady. 2. Zasady mogą być zmieniane przez kobiety bez uprzedzenia. 3. Żaden mężczyzna nie może znać wszyskich Zasad. Próby zapisania zasad są niedozwolone. 4. Jeśli kobieta podejrzewa, że męzczyzna poznał kilka lub wszystkie zasady, musi natychmiast zmienić kilka lub wszystkie zasady. 5. Kobieta nigdy się nie myli. 6. Jeśli kobieta się myli, to z powodu straszliwego nieporozumienia, które jest skutkiem tego co mezczyzna zrobił, powiedział, nie zrobił lub nie powiedział. 7. Jeśli mamy do czynienia z zasadą 6 to mężczyzna musi natychmiast przeprosić za to, że był przyczyną nieporozumienia, bez żadnych wyjasnień ze strony kobiety, co zrobił, że spowodował nieporozumienie. Patrz zasada 13. 8. Kobieta może zmienić zdanie w każdej chwili i z każdego powodu lub w ogóle bez powodu. 9. Meżczyzna nigdy nie może zmieniać zdania nawet pod wpływem okoliczności bez wyraźnego pisemnego pozwolenia kobiety, ktore jest wydawane tylko w przypadku gdy kobieta chce, aby mężczyzna zmienił zdanie, ale nie daje żadnych oznak takiego życzenia. Patrz zasady 6,7,12,13. 10.Kobieta ma prawo być zła i wyprowadzona z równowagi z każdego powodu, prawdziwego lub wymyślonego, o każdej porze i w każdych okolicznościach jakie, w swej jedynie słusznej ocenie uzna za stosowne. Mężczyzna nie może dostać żadnych wskazówek dlaczego kobieta jest zła, lub co ją wyprowadziło z równowagi. Kobieta może jednak podawać fałszywe lub mylne powody, aby sprawdzić czy mężczyzna słucha jej uważnie. Patrz zasada 13. 11.Mężczyzna musi być spokojny przez cały czas, chyba że kobieta chce aby był zły albo zdenerwowany. 12.Kobieta może bez powodu dać znak lub wskazowkę dlaczego chce, aby on był zły lub zdenerwowany. 13.Mężczyzna powinien przez cały czas czytać w myślach kobiety. Niespełnienie tego powoduje karę i sankcje nałożone według jedynie słusznego uznania kobiety. 14.Kobieta może w każdej chwili i z każdego powodu, przywołac każde wydarzenie z przeszłości bez względu na czasowy i przestrzenny dystans, zmodyfikować je, wyolbrzymić, upiekszyć, albo całkowicie przerobić, aby pokazać mążczyźnie, że jest albo był: nieczuły, uparty, tępy, oszukańczy, że się mylił lub/i jest niedorozwiniętym umysłowo idiotą. 15.Kobieta może użyć swej interpretacji wszystkich minionych wydarzeń, aby zademonstrować sposob w jaki mążczyzna zawiódł w okazywaniu jej uwagi, szacunku, poświecenia albo w zaspokajaniu jej potrzeb materialnych, mążczyzna poświęcał całą uwagę innym kobietom, zwierzętom domowym, zwierzętom gospodarskim, drużynom sportowym, samochodom, motorom, łodziom, samolotom lub współpracownikom. Takie przedstawienie sprawy jest nie do obalenia. 16.Jeśli kobieta jest w trakcie okresu, przed lub po, może zachowywać się jak tylko zechce, bez wzgledu na logikę lub normy społeczne. 17.Każdy czyn, działanie, słowo, wyrażenie, wypowiedź, wydanie głosu, myśl, opinia, wiara mążczyzny podlega jedynie słusznej, obiektywnej interpretacji kobiety - inne, zewnętrzne czynniki nie są brane pod uwagę. Alibi, wymówki, wyjaśnienia, obrony, powody, usprawiedliwienia lub próby racjonalnego wyjaśnienia nie są mile widziane. Nędzne prośby o litość i przebaczenie są akceptowane w pewnych okolicznościach, zwłaszcza w połączeniu z namacalnym dowodem skruchy. Odpowiedz Link
ata76 Re: Pszczolko 17.03.05, 17:59 przeczytaj mężusiowi 16 zasadę koniecznie GŁOŚNO i niech Ciebie już więcej nie drażni Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: 17 Praw kobiet !!!! 17.03.05, 17:59 cześć ata, wiesz, tak se czytam i w zasadzie większość tych praw dotyczy mnie!!!!!!!! niesamowite!!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: 17 Praw kobiet !!!! 17.03.05, 18:00 dobre!!!!!!! bo polityczne!!!!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia1 do Cytrusowej 17.03.05, 18:01 zobacz nasz wątki szaleją!!!! niedługo będą nas kasować za same pojawienie się na forum.... Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: 17 Praw kobiet !!!! 17.03.05, 18:02 Przy lózku umierajacej zony siedzi facet. >> > > - Moze cos ci potrzeba kochanie - pyta smutnym glosem >> > > - Chcialabym - odpowiada cichutko zona - zebys mnie jeszcze raz >> > > przelecial. >> > > - Oj taka slaba przeciez jestes, no ale jak bardzo chcesz ......... >> > > I >> > > gosc wlazi do lózka, robi co zona sobie zazyczyla a potem przytulony > do >> > > niej zasypia ze zmeczenia. >> > > Budzi sie po jakims czasie a zona w swietnej formie krzata sie po > kuchni >> > > przygotowujac obiad. Facet zrywa sie z poscieli i wola : >> > > - Kochanie co sie stalo ? Przeciez taka chora bylas ? >> > > - A to ten seks z toba tak mi pomógl - informuje go z usmiechem > kobieta. >> > > Facet siada ciezko na stolku i smutnieje. >> > > - Co jest, nie cieszysz sie ze wyzdrowialam ? >> > > - Nie o to chodzi - mówi maz - tylko jakbym wiedzial, ze mam takie >> > > mozliwosci to i babcie Zosie bym uratowal i wujka > Zdziska............. >> > > >> > > Odpowiedz Link
ata76 Re:Dlaczego nie nalezy denerwowac kobiet przed @ 17.03.05, 18:06 UWAGA NICENZURALNE SŁOWA!!!!!!!!!!!!!!!!! -------------------------------- Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re:Dlaczego nie nalezy denerwowac kobiet przed @ 17.03.05, 18:07 no to mniej więcej przedstawia moje odczucia w stosunku do mojego misia!!!! Odpowiedz Link
kruszyna75 Re:Dlaczego nie nalezy denerwowac kobiet przed @ 17.03.05, 18:26 Ata, pierwsza klasa!!!!!!!!!! No po prostu rozwaliłaś mnie Odpowiedz Link
ata76 Re:Dlaczego kura przekroczyła ulicę? 17.03.05, 18:42 PANI PRZEDSZKOLANKA: Żeby przejść na druga stronę. PLATON: Dla ważniejszego dobra ARYSTOTELES: Taka jest natura kur, ze przekraczają ulice. KAROL MARX: To było historycznie nie do uniknięcia. TIMOTHY LEARY: Ponieważ to była jedyna wycieczka, na która chciał zezwolić kurze rząd. SADDAM HUSSAJN: To był nie sprowokowany akt rebelii i mamy prawo, zrzucić 50 ton gazu nerwowego na te kurę. RONALD REAGAN: Zapomniałem. TONY HALIK: Żeby pójść tam, gdzie jeszcze nigdy żadna kura nie była. ANDERSEN CONSULTING: Deregulacja na dotychczasowej stronie ulicy zagrażała dominującej pozycji rynkowej kury. Kura rozpoznała wyzwanie w rozwinięciu swoich kompetencji, które SA niezbędne do przetrwania na nowych rynkach nacechowanych wysoka konkurencja. W partnerskiej współpracy z klientem Andersen Consulting pomógł kurze przemyśleć fizyczna strategie dystrybucji i procesów przetwórstwa. Stosując Model Integracji Drobiu (MID) Andersen pomógł kurze zastosować jej umiejętności, metodologie, wiedze, kapitał i doświadczenie, w celu nakierunkowania pracowników, procesów i technologii kury w ramach Programm- Management na wspomaganie jej całościowej strategii. Andersen Consulting zaangażował zróżnicowane Cross-Spectrum analityków ulic i najlepsze kur, jak również doradców Andersena z szerokimi doświadczeniami w przemyśle transportowym, którzy podczas dwudniowych narad sprowadzili swój osobisty kapitał wiedzy do wspólnego poziomu i stworzyli synergie, aby osiągnąć konieczny cel, a mianowicie wypracowanie i wdrożenie ogolnoprzedsiebiorczej ramy wartości w procesie drobiowym średniego szczebla. Spotkanie miało miejsce w parkowej okolicy, aby zapewnić atmosferę testowa, która bazuje na strategiach, na których skupia się przemyśl, i która zaowocowała w jasnej i jedynej w swoim rodzaju teorii rynku. Andersen Consulting pomógł kurze przemienić się, żeby stać się bardziej kura sukcesu. MARTIN LUTHER KING, JR.: Widzę Świat, w którym wszystkie kury są wolne i mogą przekraczać ulice, nie będąc pytanymi o motywy. MOJZESZ: I Bóg zstąpił z niebios, i Bóg przemówił do kury: "Masz przekroczyć ulice!". I kura przekroczyła ulice. FOX MULDER: Zobaczyliście na własne oczy, ze kura przekroczyła ulice. Ile kur przekraczających ulice musicie jeszcze zobaczyć, zanim w to uwierzycie? RICHARD M. NIXON: Kury nie przekroczyła ulicy. Powtarzam, kura NIE przekroczyła ulicy. MACHIAVELLI: Decydujące jest to, ze kury przekroczyła ulice. Kogo interesują powody? Przekroczenie ulicy usprawiedliwia wszelkie motywy. JERRY SEINFELD: Dlaczego ktoś przekracza ulice? Mam na myśli, dlaczego nikomu nie przyjdzie na myśl zapytać: "Co do diable ta kura w ogóle tam robiła?" FREUD: Fakt, ze się w ogóle ta sprawa interesujecie, ze kura przekroczyła ulice, ujawnia wasza seksualna niepewność. BILL GATES: W nowej wersji będzie to robić szybciej i lepiej. OLIVER STONE: Pytaniem nie jest "Dlaczego kura przekroczyła ulice", tylko "Kto przekroczył ulice w tym samym momencie, kogo przeoczyliśmy w naszej nienawiści, podczas gdy obserwowaliśmy kurę" DARWIN: Kury zostały w dłuższym okresie przez naturę tak wybrane, ze teraz SA genetycznie do tego uwarunkowane, aby przekraczać ulice. EINSTEIN: Czy to kura przekroczyła ulice, czy tez to ulica się przesunęła pod kura, zależy od waszego punktu odniesienia. BUDDA: Tym pytaniem ujawniasz twoja własna kurza naturę. ERNEST HEMIGWAY: Aby umrzeć. W deszczu. COLONEL SANDERS: Przeoczyłem jakąś? CLINTON: W żadnym momencie nie byłem z ta kura sam na sam Odpowiedz Link
kruszyna75 Do Pszczolaasi 17.03.05, 18:34 Pszczolaasiu, mówią też, że po porodzie często te bóle przechodzą, więc nie tylko tabl. anty mogą pomóc. A jak narazie, to może niech Twój M. mimo wszystko pomasuje Ci brzuszek, mnie czasem pomaga )) Odpowiedz Link
ata76 Re: Do Jednej_chwilki 17.03.05, 18:47 dopiero teraz zauważyłam, że mam pierwszego priva!! Dzięki Jedna_chwilko!!!! Odpowiedz Link
ata76 Re: przepis na buritos dla Asiulki 17.03.05, 19:49 po ciężkiej walce z mężem podaje przepis na buritos!!!! ilości na oko: 1) etap mięso mielone wieprzowo-wołowe + cebula + czerwona fasola konserwowa + warzywka wedle uznania (kukurydza, groszek, papryka) + przyprawy (również wedle uznania, ale powinno być to danie pikantne więc papryka ostra, pieprz, sól) + czosnek dla zapachu w/w składniki smażyć na patelni 2) etap usmażyć "cienkie" naleśniki najlepiej z dodatkiem mąki kukurydzianej 3) etap naleśniki z farszem zrolować lub zawinąc w koperty, ułożyć na blasze i jeśli ktoś lubi posypać serem i zapiekać w piekarniku Tak przygotowaną potrawę podawać koniecznie z sosem czosnkowym (powinien być ostry)lub jalapeno. Polecam wszystkim! Paluszki lizać. Mężuś jest niepocieszony, że sprzedaję Jego tajny przepis!!!! Ale mam nadzieję, że tajniki tego wspaniałego dania pozostaną między nami Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: przepis na buritos dla Asiulki 17.03.05, 20:01 wielki buziak )) Ps. ledwo zyje po cwiczeniach co za masakra nie dosc ze trzeba płacic to jeszcze chodzic i cierpiec podczas cwiczen, czego to sie nie robi hhmmm Odpowiedz Link
ata76 Re: przepis na buritos dla Asiulki 17.03.05, 20:04 podziwiam Ciebie Asiulka za samozaparcie, bo ja ciągle sobie obiecuję, że zacznę ćwiczyć ale pozostaje to tylko w sferze obietnic. Ciągle sobie powtarzam,że zacznę od jutra i nic z tego nie wychodzi Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: przepis na buritos dla Asiulki 17.03.05, 20:22 he he widzisz ja tez takmialam dlatego kupilam karnet na 2 miesiace )) no i przepłacilam tym ze nie mialam owulacji (( no ale bikini latem załoze ______________ w domu aleee )) hihihii ________________________________nadwaga 15 kg ! ale po ciazy zgubie ;P jak w nią zajde wwwrrrrr Odpowiedz Link
nitka111 Re: WIOSNA z UŚMIECHEM 17.03.05, 19:34 Witam! Już jestem ale zanim to wszystko przeczytałam...... Hihihi wrócilismy późno przez naszą" renatkę" a raczej mojego ślubnego. Tzn.: wpadła wściekły do babci, że mu pod blokiem auto padło ( nie przyjmuje gazu), porwał moją komórkę ( bo oczywiście nie kupił karty do swojej) i zadzwonił do mechanika. Pojechał i okazało się , że w gaźniku był WŁOS!!!, i przez to się coś przytkało. No cóż mechanik - wujek ale i tak go skasował. A jeszcze jedno, faktycznie po porodzie przechodzi , ja miałam takie @@ że mdlałam z bólu, a odkąd urodziłam nie boli, trochę muli ale to wszystko. Odpowiedz Link
ata76 Re: WIOSNA z UŚMIECHEM 17.03.05, 19:57 Autentyczne wyjątki z opisów wypadków samochodowych sporządzonych przez kierowców w protokołach zgłoszeniowych PZU S.A.: 1. Wracając do domu podjechałem do złego domu i zderzyłem się z drzewem którego nie mam. 2. Inny samochód zderzył się z moim nie ostrzegając o swoich zamiarach. 3. Myślałem, że mam opuszczone okno jednak okazało się, że jest podniesione kiedy wystawiłem przez nie rękę. 4. Zderzyłem się ze stojącą ciężarówką nadjeżdżającą z drugiej strony. 5. Ciężarówka cofnęła się przez szybę prosto w twarz mojej żony. 6. Odholowałem swój samochód z jezdni, spojrzałem na teściową i uderzyłem w nasyp. 7. Przechodzień uderzył we mnie i przeszedł pod moim samochodem. 8. Facet był na całej drodze i wiele razy próbowałem go wyminąć zanim uderzyłem w niego. 9. Budka telefoniczna zbliżała się, kiedy próbowałem zjechać jej z drogi uderzyła w mój przód. 10. Nie chcąc zabić muchy wjechałem w budkę telefoniczną. 11. Prowadziłem samochód już czterdzieści lat, kiedy zasnąłem za kółkiem i miałem wypadek. 12. Broniąc się przed uderzeniem zderzaka samochodu przede mną uderzyłem przechodnia. 13. Mój samochód był legalnie zaparkowany kiedy wjechał w inny pojazd. 14. Mój samochód był prawidłowo zaparkowany w tyle innego samochodu. 15. Nagle znikąd pojawił się niewidoczny samochód, uderzył w mój samochód, po czym zniknął. 16. Byłem pewien, że ten stary człowiek nie dotrze na drugą stronę ulicy kiedy go stuknąłem. 17. Przechodzień nie miał żadnego pomysłu którędy uciekać, więc go przejechałem. 18. Nie pamiętam dokładnie okoliczności wypadku, ponieważ byłem kompletnie pijany. W celu uzyskania dalszych szczegółów proszę zwracać się do policji. 19. Kiedy wróciłam do samochodu to okazało się, że on umyślnie albo nieumyślnie zniknął. 20. Jechałem do lekarza z chorym kręgosłupem, kiedy wypadł mi dysk, powodując wypadek. 21. Nie wiedziałem, że po północy też obowiązuje ograniczenie prędkości. 22. Dałem sygnał klaksonem, ale nie działał, ponieważ został skradziony. 23. Pośrednią przyczyną wypadku był mały człowieczek w małym samochodzie z dużą buzią. 24. Zdałem sobie sprawę, te może być nieciekawie. Golf jedzie nam w maskę. Spojrzałem na zegarek była 7:05. 25. W pewnym momencie drzewo dostało się między kabinę ciężarówki i przyczepę. 26. Jechałem sobie spokojnie, a tu nagle zaatakowała mnie wysepka tramwajowa. 27. Cały dzień byłem na zakupach -kupowałem rośliny. Gdy wracałem do domu, to żywopłot wyrósł jak grzyb po deszczu, przysłaniając mi pole widzenia w taki sposób, że nie zobaczyłem nadjeżdżającego samochodu. 28. Mój samochód przeleciał przez barierkę i wylądował w kamieniołomie. Mam nadzieję, że spotka się to z państwa aprobatą. 29. Kiedy dojeżdżałem do skrzyżowania, nagle pojawił się znak drogowy w miejscu, gdzie nigdy przedtem się nie pojawiał i nie zdążyłem zahamować. 30. Wjeżdżając na parking, uderzyłem w ogromną, plastikową mysz. (i w ryj dostała) 31. Ubezpieczony nie zauważył końca mola i wjechał do morza. 32. Jechałem powoli, usiłując dosięgnąć szmatki, aby wytrzeć okno, która zaczepiła się o fotel. Kiedy ją pociągnąłem, uderzyłem się w twarz, straciłem kontrolę nad kierownicą i wjechałem do rowu. 33. Gdy przyjechałem z powrotem z pomocą drogową, moje radio znikneło. 34. Ostrożnie przyhamowałem, aby ta kobieta upadła jak najdelikatniej. 35. Zatrąbiłam na pieszego, ale on tylko się na mnie gapił, więc go przejechałam. 36. Ten pieszy strasznie latał po szosie, musiałem kilka razy wykręcać, zanim na niego wpadłem. 37. Źle osądziłem kobietę przechodzącą przez jezdnię. 38. Kierowca, który przejechał człowieka: "Podszedłem do leżącego pieszego i stwierdziłem, że jest bardziej pijany ode mnie". 39. Poszkodowany przeze mnie obywatel jest teraz w szpitalu i nie chowa urazy. Powiedział, że mogę korzystać z jego samochodu i wziąć jego żonę aż do czasu, kiedy wyjdzie ze szpitala. 40. Zobaczyłem wolno poruszającego się starszego pana o smutnej twarzy, jak odbił się od dachu mojego samochodu. 41. Motorniczy tramwaju potrącona przez samochód podczas przestawiania zwrotnicy: "Zostałam uderzona w tył mojej osoby i wywróciłam się na jezdnię". 42. Świadek potrącenia pieszego: Zobaczyłem że w powietrzu na wysokości 2 do 3 metrów leci, znany mi osobiście, mieszkaniec Orzechowa". 43. Piesza potrącona przez samochód: "Stwierdziłam, że nie mam butów na nogach. Okazało się, że jeden but jest za kioskiem Ruchu, a drugi na dachu kiosku". 44. Potrąciłam tego mężczyznę, który przyznał, że to jego wina, ponieważ już poprzednio był poszkodowany. 45. Świadek potrącenia pieszego: "Usłyszałem jak Przemek krzyknął do głuchoniemego Tokarczuka: STÓJ". 46. Samochód przede mną potrącił przechodnia, który jednak wstał, więc też na niego wjechałem. 47. Pytanie: "Czy próbował pan dać ostrzeżenie?" Odpowiedź ubezpieczonego: "Tak, klaksonem" Pytanie: "Czy druga strona próbowała dać ostrzeżenie?" Odpowiedź ubezpieczonego : "Tak. Zrobiła muuuuuu" 48. Tego byka chyba ugryzła osa, bo rzucił się na moje auto. 49. Szczury rozmyślnie pożarły tapicerkę mojego wozu. 50. W moim samochodzie zaczęły się bić dwie osy i zostałem ukąszony, przez co wjechałem w auto przede mną. 51. Wyrzuciło mnie z samochodu, kiedy zjechał z szosy. Dopiero potem znalazły mnie w rowie dwie zabłąkane krowy. 52. Usiłując zabić muchę, wjechałem na słup telegraficzny. 53. Na samochód wpadła krowa. Później dowiedziałem się, że była trochę przygłupia. 54. Ubezpieczony zostawił auto na polu. Kiedy wrócił, samochód zaatakowały owce. 55. Wiedziałam, że pies jest zazdrosny o samochód, ale gdybym myślała, że coś się stanie, nie prosiłabym go,żeby prowadził. 56. Doberman zjadł wnętrze samochodu, kiedy byłem w sklepie. 57. Kiedy jechałem przez park safari, mój samochód otoczyły małe, brązowe, zezowate małpy. Gruba małpa zaczęła kręcić się na antenie mojego samochodu zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara. Pomimo moich usilnych starań nie chciała zaprzestać i mniej więcej w trzy minuty później zniknęła w poszyciu leśnym z anteną w pysku. 58. Sprawca wypadku: "To jest niemożliwe, żebym jechał na piątym biegu. Jechałem na pewno na czwartym albo na piątym biegu". 59. Ten pan jest bezstronnym świadkiem na moją korzyść. 60. Jedynym świadkiem była pewna córa Koryntu, która tam stała w bramie, ale ona nie chciała podać swoich personaliów. 61. Dziewczyna w samochodzie obok wystawiła na widok swoje piersi i wtedy wjechałem w auto przede mną. 62. Powiedziałem policjantce, że nic mi nie jest, ale kiedy zdjąłem kapelusz, stwierdziła, że mam pękniętą czaszkę. 63. Co mogłem zrobić, aby zapobiec wypadkowi? Jechać autobusem? Odpowiedz Link
asiulka1976 ale znalazłam forum :O)) 17.03.05, 20:36 hihihihihhii ciekawa jestem co wy na to forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24024 Robie kolacyjke i zmykam do lozeczka, wykapalam sie i padam z nóg, do jutra ) Odpowiedz Link
nitka111 Re: ale znalazłam forum :O)) 17.03.05, 20:51 ja też zmykam , przyszłam a Was już nie ma (( To do jutra papapa Odpowiedz Link
cytrusowa Re: ale znalazłam forum :O)) 17.03.05, 23:10 jako, że nie ma nikogo, sama do siebie będę pisać, hehehe. Tak sobie przeglądam inne fora i postanowilam przypomnieć istotę tego forum i to, od czego zaczęłam te wszystki nasze wątki, w pewnien piątek dnia 11 marca roku 2005. Otóz dziś moj dzień cyklu - siódmy! ciekawe...nie staramy sie ze wzgledów od nas niezależnych, ale jak będzie to dobrze. tylko, że czuje ze sie rozkladam niestety I to idzie cos, z czym myslalm ze już sie nie spotkam - czuje gardlo i trace glos, to znow bedzie zapalenie kratani czy tchawicy - jak kolwiek to zwal. Niestety to jest jedna z chorob na ktorą notorycznie zapadam,s zczególnie na wiosnę i wczesna jesień - pewnie powiązane z alergia niesttty. No ale nic, moze sie nie rozwinie... Na pewno sie nie rozwinie - szczególnie jak z cieplego, osiemnastostopniowego i slonecznego Koln przyjade wprost do deszczowego, ledwo dodatniego Gdańska. Hihi Ale se pogadalam. Sama do siebie jaka ja jestem dziwna a jak mi odbija ojojojoj hihihihih ale to nie glupawka!!!! ....... po prostu w niedziele jeade do domuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: ale znalazłam forum :O)) 18.03.05, 08:19 wraaaaaaacaaaaaaj do domu!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link