Dodaj do ulubionych

grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!!!!!

18.03.05, 08:43
Obserwuj wątek
    • pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 08:44
      witam dziś w o wiele lepszym nastroju.... jeszcze boli, ale o połowę mniej...
      wczoraj musiałam was opuścić, bo nie zdzierżyłam.... mam nadzieję, że mi to
      wybaczycie.... pokornie błagam..... dziewczyny wpisujce się, bo uznam, że mną
      pogardzacie !!!!!!!!!!!!!!
      • ata76 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 08:52
        Cześć! Pszczolaasia cudownie, że założyłaś nowy wątek, bo czułam mrowienie na
        plecach, bo wczoraj doszły mnie słuchy, że dziś moja kolej! Ale zignorowałam te
        ciarki i opłacało się być twardą!
        • pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 08:54
          witaj moja droga, ale chciałam ci napisać, że dziś ci sie udało, ale jutro musz
          wymyśleć tytuł, który będzie nas trzymał przez cały weekend, chociaż nie
          przejmuj się jak będzie trochę kulał nasz wątek w weekend... ale dziękuje ci,
          że do mnie zaszłaś.... kawy, herbaty, cisteczko, fajeczkę???????? mów co
          chcesz?
          • pszczolaasia cóś na rozwesołkę... trochę grubiańskie... 18.03.05, 08:55
            > Lecą dwa orły i jeden pyta drugiego:
            > - Hej! Wydaje mi się, że tobie w locie cały czas stoi?
            > A ten drugi odpowiada:
            > - Co się dziwisz, skoro latasz jak cipa...
        • ata76 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 08:56
          a jesli chodzi o nastrój to dziś od rana odczuwam napady paniki przed kolejną
          wizytą u gina. Wy też tak macie? Ja nie potrafię sobie z tym uczuciem poradzić
          i choć sama siebie przekonuje, ze to nic takiego, to nie mogę się zdystansować!
          • ata76 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 08:57
            Pszczolaasiu fajka, jesli mogę prosić, to ukoi moje nerwy, choć na
            chwilę!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 08:57
            ryba nie panikuj, na pewno czytałaś jak się wywnętrzniałam na forum, jak się
            boję mojego.... normalnie mi się gęba nie zamyka, a tam jak pójdę to zapominam
            języka w buźce.... no ale wiesz to tylko człowiek, nie zje nas chyba!!!!!
            • pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 09:07
              napisałam nas, bo ja też dzisiaj do gina.... a do jakiego chodzisz, twój jest
              na białej liście? możesz mi napisać na priva....
              a dziewczynki śpia jeszcze, albo nie chcą do mnie zajrzeć....
              • ata76 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 09:14
                inne dziewczyny pewnie tyrają od rana w pracy! A co do gina, to wiem, że mnie
                nie zje. Powiem więcej, on nawet nie krzyczy,jest miły , profesjonalny ale i
                tak się denerwuję, bo to taka mało komfortowa sytuacja
    • kruszyna75 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 09:26
      Dzieńdoberek pszczolaasiu i ata! No nie zdążyłam z nowym wątkiem, a planowałam
      zrobic mały siupryz. W weekend na mnie nie liczcie, bo ja z tych długo
      śpiących, ale w poniedziałek... któż to wie.
      Chorobcia, wiecie, ze słoneczka u nas ni ma, pewno poszło do Was sad
      • pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 09:28
        gdzie tam do nas..... Nasza sąsiadka do niemców wszystko wzięła, oan jest jak
        magnes słońce i ciepłą temkę ściąga. liczę, że jak najszybciej przyjeżdzą do
        nas i wtedy coś nam powrzuca....
        • pszczolaasia Cytrusowa 18.03.05, 09:30
          gdzie jesteś???????? wracaj!!!!!!!!! daj nam trochę słońca!!!!!!!!!!
          prosimy!!!!! wróć, prosię cię bardzo!!!!!!!!!! albo powysyłaj nam trochę
          słonka..... i weź ten cholerny śnieg, który u nas znowu pada!!!!!
      • ata76 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 09:29
        Kruszyna, to Ty ze spaniem masz tak samo jak ja. W sobotę i niedzielę nie
        wstaje wcześniej niż 10
        • pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 09:31
          matko zazdroszczę wam, ja jak ten idiota w wolne dni wstaje o 7.00. po prostu
          brtak słów.... idiotka.....
          • asiulka1976 ano jestem 18.03.05, 09:50
            z takim refleksem to ja nigdy nie zaloze nowego watku hihiihhihi
            dopiero kawusia + kanapeczka surprised)
            W weekend do szkoły, znow stare baby bede malowac uncertain
            Słoneczka nie ma ale i sniegu za to deszczyk kropi wwwrrr
          • cytrusowa jestem z Wami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.03.05, 09:51
            jestem, jestem - zwagarowalam, by być z Wamiwink

            Pewnie, ze zabralam slonce, ale ja tego nie chcialam - ono sie jaos do mnie
            przyczepilosad
            Przywioze Wam na pewno, nie widze inaczej. Temperature też sobie życzycie,
            prawada? Bo ja bym se życzyła, by przywiezli mi plus 12 o 9.50 ranosmile

            Ale ja i tak zostalam ukarana dziewczęta - od kiedy sie ocieplilo, drapalo mnie
            w gardle i drapalo. Do tego migrenka dwudniowa, juz przeszla. Ale gardlo
            niestety niesad I niestety bede musiala szukac laryngologa w Gdańsku, buuuu.

            A co do bakterii Marcina - chce sie wyleczyć w Gdańsku.
            • jedna_chwilka Cześć Wagarowiczko !!! 18.03.05, 09:59
              • cytrusowa Re: Cześć Wagarowiczko !!! 18.03.05, 10:02
                jedna_chwilko, a co z Teściową? piszesz, ze miala taką mine...

                ja tu jeszcze jutro moze przemknę i potem mnie już nie będe bo smigam nach
                Danzig! Hurra
    • jedna_chwilka Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 09:58
      No halo!!!
      Co to znaczy Ata, ze doszly Cię słuchi - śmy wyraźnieżnie napisały chiba, nie??
      Ależ policzek - odbieram to osobiście.
      Pagda fatalna jest tutaj, brrr - nie Kruszynka?
      Wy tam na Pomorzu i Szkopiii, to przynajmniej razem się trzymacie - znaczy z nami też ale Was jest przeważająca większość.
      Jutro pewnie mnie tu nie będzie i pojutro - bo jutro jest józefa - moje uro (boszszsz jaka stara jestem) a potem niedziela palmowa...
      p.s. byłam u teściów wczoraj - kurde jestem przerażona, teściowa miała minę, że dajcie spokój...
      • kruszyna75 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:02
        Chwilko, bądź dzielna (z teściową ), naprawdę Cię podziwiam, a przynajmniej
        wiesz na jaki czas?
        Pogoda paskudniasta,ale spoko, na pewno i do nas przyjdzie te +12st.
        Cholercia, piatek dzisiaj a pracy od zarypania, więc się nie gniewajcie, jeżeli
        będę pisac rzadko, może po obiadku dadzą sobie spokój z tą robotą.
        • pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:09
          no jutro nie będę wątku zakładać, poczekam aż wstaniecie.... i któraś z was to
          zrobi... cytrusowa prosimy o słonko naprawdę, przylatuj i pewnie, mężuś się w
          Gdańsku wyleczy!!!! a nie, będzie leczył, trochę optymizmu... a tak z innej
          półki, jesteś alergikiem?????? serio?????? ja też!!!!! ale fajnie smile)) zobacz.
          mamy tatuaże, wadę wzroku i alergię... no i mężów z chorym żołądkiem, no i ty
          lubisz szpinak a ja go nie znoszę... no ale wyjątek potwierdze regułę...
          • cytrusowa Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:14
            hahaha, ale jaja, fatycznie dużo tych cech wspólnychsmile
      • pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:12
        Lamia bądź twarda!!!! nie daj się teściowej.... a tak na poważnie , to wiesz na
        pewno nie będzie tak źle... mo że będziecie potrzebować trochę czasu, żeby się
        zgrać, ale wiesz będzie dobrze.... w końcu, jak na pocieszenie napisała mi
        kruszynka, jak ci będzie pyskować, powiedz jej, że będzie miała z nami do
        czynienie!!!!!!!!! ata ma męża wojskowego, to wiesz, z nami to już nie
        przelewki!!!!!! smile))))) będzie dobrze kochana, na pewno!!!!
        • asiulka1976 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:15
          oj ja bym nigdy z tesciowa nie zamieszkała, kiedys padla taka propozycja jak
          jeszcze mieszkalismy osobno ale oboje hurkiem powiedzielismy NIE hihiihhihiihi
          pewnie ze zalezy to od sytuacji jak trzeba to trzeba surprised))
          • cytrusowa Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:26
            z teściową mieszkać? Nie da rady - mam nadopiekuńczą

            Ale zeby bylo śmieszniej, szykuje mi sie stresująca sytuacja, bo ja chce w
            Gdańsku mieszkać u moich rodziców, do teściowej moge isc z wizytą. Zresztą nie
            widzę inaczej.
            Mój Marcin za bardzo nic nie mowi na ten temat, alee wspomnial, że pomieszkamy
            trochę tu, trochę tam.
            Mam nadzieję, ze zapomni o tym.
            I bedziemy u moich rodziców. Zresztą nie widzę inaczej.
            A wiecie, że u mnie zykuje sie zjadz rodzinny? bo na Święta prezyjeżdża moja
            siostra, ktora na stałe mieszka w Łondyniesmile
            • pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:30
              no myśmy mieli taka sytuację na początku mojego małżeństwa, że wynajmowaliśmy
              mieszkanie, ale w końcu drogo to trochę wychodziło i zastanawialiśmy się
              jednak, czy by z teściową nie zamieszkać, ale po długich i spokojnych (hi)
              rozmowach z mężem stanęło na tym ,że to będzie ostateczność... w końcu na
              początku ustaliliśmy sobie z mężem, że co by się nie działo, to nie będziemy
              ani z moimi , ani z jego mamą (ojca nie ma bo umarł w wypadku). wiadomo jak to
              rodzice, my się pokłócimyi zaraz pogodzimy, a rodzice będą to miesiącami
              przeżywać... mamy taki przypadek w rodzinie, koszmar... niepotrzebne konflikty,
              bzdury itp. tak wyszło w końcu, że moi rodzice wybudowali się w końcu i my
              dostaliśmy poddasze po nich od mojej babci, do kapitalnego remontu i tak już
              tam mieszkamy i remontujemy, remontujemy, remontujemy....
              • pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:35
                i dobrze nam ze sobą.... tylko się wszyscy dziwą, że się kłócimy, bo po moich
                rodzicach jest spokój, cisza... oni są dosyć narowiści... więc wzieliśmy sobie
                psa zeby trochę hałasu robił, coby rodzina na zawał nie padła... i diabeł robi
                hałas... a jakże, zwłaszcza teraz.... wiecie sąsiadka ma znowu cieczkę (nie,
                nie ta co jej zrobił szóstkę za jednym ..... pociągnięciem) inna. więc śpiewa
                cichutko w oknie całe noce idiota!!!! że też suki nie mogą mieć tych cieczek
                jednocześnie!!!!1 nie one idą seriami!!!!!
                • pszczolaasia sprostowanie!!!! 18.03.05, 10:51
                  miało być nie kłócimy się!!!!!!!!! wiecie co? właśnie w pracy padł nam serwer
                  główny i nie będziemy nic robić.... mamy dostęp tylko do netu, więc jestem
                  dzisiaj , przez prawie cały czas, cała wasza!!!!!!!!
                  • kruszyna75 Re: sprostowanie!!!! 18.03.05, 11:18
                    ależ Ci zazdroszczę!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • jedna_chwilka Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:26
            Myślę, że ona jest tak samo przerażona jak ja, tą nową sytuacją tylko ona zajmuje lepszą pozycję - w sumie: rozgrywajacego, bo ten dom do którego sie wprowadzę jest jej a ja tam mam byc tylko tymczasowo.
            Boję się czas zamiast biec szybko - zatrzyma się w miejscu sad
            Jejku jak ja bym chciała przespać ten czas jak Misio zimę... kwardym trzeba być, dobrze, że we mnie wierzycie i wiem, że razie co jesteści Wy i Wasi Mężowie moją kartą przetargową w negocjacjach...
            Nie no moja teściowa jest cudowna, kochana i wspaniała ale ja od 21 roku życia mieszkałam na swoim....to dziwnie mi teraz z tym jest
          • ata76 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:28
            w kwestii mieszkania z teściową, też raczej bym nie chciała, ale mi na
            szczęście to nie grozi, bo mieszka za daleko, bo aż w Tychach!!! Ale moje
            stanowcze NIE, nie oznacza, że mam w ogóle coś przeciwko teściowej, tylko po
            prostu nie chcialabym mieszkać ani z moją teściówką, ani też z moimi rodzicami!
            uważam, że osobno lepiej! Ale wiadomo, nie zawsze może być tak jak byśmy tego
            chcieli i pewnie gdyby sytuacja życiowa mnie do tego zmusiła, to cóż, trzeba
            byłoby i już
        • kruszyna75 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:51
          no jakaś przerwa w końcu więc sie odzywam.
          Oj te Teściowe to temat rzeka, ale u mnie jest jak u Aty. Ja nawet u swoich
          rodziców nie jest już w stanie zamieszkać, bo w sumie my to różne światy, a
          poza tym, tak jak pszczolaasia pisała, my się z Osobistym popstrzykamy, zaraz
          się pogodzimy, a moja Mama analizowałaby to pół roku i jeszcze zastanawiała się
          nad strategią niedopuszczenia do rozwodu. Oj, taka jest, że przeżywa wszystko
          wielokrotnie bardziej niż potrzeba.
          A, wiecie, muszę się jeszcze pochwalić, że już niedługo podpisujemy akcik
          notarialny naszego mieszkanka, no i już będzie nasze!!!! W zasadzie to jeszcze
          jakieś 18 lat bank będzie miał udziały w naszych włościach, ale jednak będzie
          nasze smile))
          • pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:52
            to daje takie poczucie stabilizacji co nie? fajne uczucie, mieć coś
            własnego smile))
            • ata76 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:57
              ja z moim ślubnym mamy mieszkanko po rodzicach, w sumie podobnie jaw Wy!!! Co
              prawda stan prawny nie jest uregulowany, to znaczy to mieszkanie nadal należy
              do mojej mamy, ale najważniejsze jest, że mieszkami sami. Choć czasami muszę
              przyznać, że tak trochę smutno jest, sami w 3-pokojowym mieszkaniu!!!!
              Przydałby nam się ktoś jeszcze do zapełnienia niewykorzystanych metraży, ale
              cosik nam się to nie udaje sad((((((((((
              • cytrusowa Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 11:00
                hihihih, no my kupując mieszknaie od razu stwierdzilismy, ze 3-pokojowe, bo
                dzieci przecież będą kiedyś.
                No a jest jak jest, i teraz tu w Szwabii mieszkamy w 2-pokojwym
                A propos mieszkań - we wtorek odbieramy to mieszkanko w Gdańsku, chwialilam Wam
                sie?
                Odbieramy po to, by stalo puste, heher.
                Bo ta głupia Hossa nawaliła z terminem i to przez nich wylądowalismy tutajsad
                • kruszyna75 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 11:03
                  Gratulacje!!!! Oj to przecież trzeba będzie to oblać. Dziewczyny umawiamy się
                  na winko.... czerwone?
                  • cytrusowa Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 11:08
                    Yo!
                    bedziemy winkować, ale chyba jeszcze nie teraz, bo we wtorek dopiero bedzie
                    odbiór techniczny, czyli wytkniemy im blędy, ktore bedą musieli naprawaić.
                    Potem drugi odbiór, i potem dopeiro notariusz. I z aktem w ręku mozna oblewac.
                    A we wtorek to mozemy tak wstepnie
                    • kruszyna75 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 11:21
                      Cytrusowa, trochę optymizmu.smile)))) My odebraliśmy za pierwszym razem. Były
                      jakieś drobne usterki, ale nam się śpieszyło (bo wynajmowalismy mieszkanie,
                      więc wiecie koszty) i robili poprawki po odebraniu.
                  • pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 11:22
                    no jasne!!!!!!!!!!
                • pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 11:22
                  no a kiedy parapetówa??????
              • kruszyna75 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 11:02
                Ata, my też mamy 3-pokojowe i tak jakoś pusto, fakt. Ale uda nam się, nie martw
                się przyjdzie czas kiedy będą tuptały i tuptały takie małe stópki po tym
                mieszkanku.
                • ata76 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 11:13
                  w końcu muszą się te metraże jakoś zapełnić, no nie! A poza tym jest teraz
                  ponoć niż demograficzny, więc trza jakoś wspierać rozwój polskiego narodu!!!!
                  Hi hi hi
              • pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 11:21
                ata bociany i cytrusowa wracają do polski!!!!!!!! niedługo wszystkie spotkamy
                się na forum ciąża, albo zostaniemu tutaj, jak na będzie wygodnie. grunt ot
                pozytywne nastawienie smile)))))) obaczysz... zaniedługo będziemy z dziewczynami
                wymieniać się doświadczeniami o kremach na rozstępy, jakie mamy smaczki, jak
                nasi mężowie latają do sklepu i zaspokajają nasze zachcianki, dlaczego rzy...my
                i kiedy to się skończy, a potem wymienimy się zdjęciami naszych pociech, także,
                myslę, że same optymistyczne prognozy są na przyszłość smile))) p.s. cytrusowa
                szybciej przylatuj do nas z tymi bocianami!!!!!!!!!! czekamy!!!!!!!
      • ata76 Re: do Jenej_chwilki 18.03.05, 10:23
        no coś ty ja i policzek!!! Nigdy w życiu, po prostu dziś jestem zbyt
        zaaferowana wizytą u gina i nie jestem wstanie o niczym innym myśleć
        • jedna_chwilka Re: do Jenej_chwilki 18.03.05, 10:29
          Kochana rozgrzeszam - mobilizuję Cię do wzmożonej aktywizacji smile
          Fajnie, że jesteś z Nami smile
          • ata76 Re: do Jenej_chwilki 18.03.05, 10:31
            oj to dobrze, że dałaś rozgrzeszenie, bo już zaczęłam się martwić, co teraz
            będzie. Mialabym kaca moralnego, a tak już mi lepiej wink
            • jedna_chwilka Re: do Jenej_chwilki 18.03.05, 10:32
              no coś Ty, ze mną jak z dzieckiem smile))
            • ata76 Re: do Jednej_chwilki 18.03.05, 10:33
              jejku teraz dopiero zauważyłam, że zrobiłam błąd !!!! Przepraszam
              Jedna_chwilko, straszliwie przepraszam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wybaczysz?
              • jedna_chwilka Re: do Jednej_chwilki 18.03.05, 10:35
                żeby człowiek obrażał się z tak błahych powodów??!!! No też coś - pierwsze słyszę!!!
                p.s. nie przepraszaj tylko tak więcej nie rób smile))))))))))))))))))))))
                • pszczolaasia dla rozluźnienia napiętych emocji 18.03.05, 10:54
                  > W barze facet odwraca się do sąsiada:
                  > - Przepraszam, czy mogę panu postawić drinka? Taki pan przystojny.
                  > - Och, jaki pan sympatyczny!
                  > - Jest pan gejem?
                  > - Nie, a pan?
                  > - Też nie.
                  > - Szkoda - powiedzieli naraz.

                  • pszczolaasia Re: dla rozluźnienia napiętych emocji 18.03.05, 10:55
                    Pewien młody proboszcz podczas spotkania z biskupem poprosił o radę, jak
                    prawić kazanie aby nie było nudne i zaciekawiło ludzi.
                    Doświadczony duchowny pomyślał chwilę i rzekł:
                    Zacznij tak
                    - "zakochałem się...", - zrób krótką przerwę i kontynuuj
                    - "w mężatce...", - poczekaj aż ludzie poszemrają i dodaj
                    - "z dzieckiem". - I znowu po chwili dokończ
                    - "na imię jej Maryja", - tym przyciągniesz ich uwagę.

                    Proboszcz wrócił i w niedzielę na mszy zastosował się do rady:
                    - Biskup się zakochał!...
                    ...
                    - ...w mężatce...
                    ...
                    - ...z dzieckiem.
                    ...
                    ...
                    - Mówił, jak jej na imię, ale zapomniałem

                    pozdrawiam
                    K.

    • jedna_chwilka Dementi 18.03.05, 11:12
      Dziewczęta Moje Ukochane, Złote, Serdeczne - Anioły!!!
      ja żartowałam - Atuś Ty się na mnie nie obrażaj, błagam!!! Nie darowałabym sobie rozłamu w naszej wesołej gromadzie smile)
      Jestem na kolanach - widzisz to???
      • ata76 Re: Dementi 18.03.05, 11:16
        Jedna_chwilko, tylko nie na kolanach, przecież nie mogłabym się na Ciebie
        obrazić, nigdy. Poza tym jestem wdzięczna, że przyjęłyście mnie tak od razu do
        Waszej wesołej gromadki i już teraz tak łatwo się mnie nie pozbędziecie.
        • ata76 Re: Dementi 18.03.05, 11:20
          tylko nie każcie mi zakładać nowych wątków, pleaseeeeeeeeeeeee
          • pszczolaasia Re: Dementi 18.03.05, 11:24
            musisz!!!!!!!!
          • jedna_chwilka Re: Dementi 18.03.05, 11:24
            ale każda z nas zakładała już.... o pardonsik Asiulek nie i Nitka też nie - ciekawe...
            Dziewczynki...to my mamy bibke od jutra wpadnijcie do mnie na setne jutro urodziny to akurat 3 dni zajmie Wam podróż do Cytrusowej na parapetówkę....ale ale Cytrusowa czy Ty przyjeżdzasz jutro??? czy w Nierdzielę?
            • pszczolaasia Re: Dementi 18.03.05, 11:26
              nie no oczywiście, że przyjedziemy do cię Jagodo!!!!!!! z winkiem!!!!!!!! i
              śpiewem na ustach!!!!!!!! nie wiem tylko czy twoi sąsiedzi to
              wytrzymają!!!!!!!!!
              • jedna_chwilka Re: Dementi 18.03.05, 11:27
                a to to już mię nie obchodzi, bo już niedługo oni będą mymi sąsiadami wszak!
                • pszczolaasia Re: Dementi 18.03.05, 11:32
                  no to urządzimy im taki koncert, że szok!!!!!!!!!! jak koty na godach marcowych
                  będziem wyć.... na taczkach nas wywiozą!!!!!!!
                  • ata76 Re: Dementi 18.03.05, 11:33
                    i pora roku właściwa, więc nikt nie powinien się nawet dziwić
              • cytrusowa Re: Dementi 18.03.05, 11:28
                ba!
                ja przyjedzam do Gdanska w niedzielę, porwalismy sie na podróż pociagiem, bo
                samolotu juz dawno, dawno, dawno nie było.

                A mieszkanko bęzie poprawiane, speirdzielili parę rzeczy. Nam w sumie to teraz
                nie robi róznicy, bo i tak bedize stalo puste.
                Wrrr.
                A my wracamy i tak po Świętach do Szwabów, brrr
                • pszczolaasia Re: Dementi 18.03.05, 11:33
                  najpierw moja droga musi cię ktoś stąd wypuścić.....smile)))))))
                • jedna_chwilka Re: Dementi 18.03.05, 11:33
                  kiedy odbieraliśmy nasze (to ktore teraz sprzedajemy) róznica w poziomie w korytarzu miedzy lazienka i kuchnią miała...... dobra powiem po babsku, bo lepiej grzmi 12 cm (faceci mówio 120 mm - i to grzmi gorzy). Tam miała być szafka gospodarcza do sufitu...stolarz podrapal sie po lysej prawie glowie i mowi " aaaa, zrobie Wam tu taką listwę maskującą" - miał łeb. Na pierwszy rzut tego nie widać ale na drugi.... porażka
                  • jedna_chwilka Re: Dementi 18.03.05, 11:35
                    znowu za dlugo pisalam i spadlam dalej...
                  • ata76 Re: Dementi 18.03.05, 11:40
                    mój mężuś jak kładł ostatnio panele w jednym pokoju to też złorzeczył na
                    budowlańców, którzy przyczynili się do wszystkich nierówności. Jednak nie podam
                    Wam ile one wynosiły ani w milimetrach, ani w centymetrach, bo nie mam
                    zielonego pojęcia. Jedno jest pewne, firanki faktycznie w jednym miejscu "leżą"
                    teraz na podłodze, ale nadal nie wiem, czy to kwestia nierównych firan, czy tak
                    nierównej podłogi
          • pszczolaasia Re: Dementi 18.03.05, 11:24
            a kto cię stąd wypuści. najpierw musimy się zgodzić na to... jak do nas
            wpadłaś, to już tak łatwo nie można wypaść....
            • jedna_chwilka dobre bo mocne 18.03.05, 11:25
              w sumie nie zycze Waszej firmie zle ale dobrze ze tylko net i chodzi...
              boli jeszcze??
              • pszczolaasia Re: dobre bo mocne 18.03.05, 11:27
                tak ćmi... ale jutro jak zwykle będzie nap....rzać!!!! ale wiesz, ta myśl mnie
                nie opuszcza, że już za 5 dni będę mogła z michem manewry łóżkowe dokonywać,
                także.... hmmmm... jakby to powiedzieć....z niecierpliwością czekam na ten
                moment....
                • sabi35 Re: dobre bo mocne 18.03.05, 11:40
                  Hmm, on pewnie też wink))
                  • pszczolaasia Re: dobre bo mocne 18.03.05, 11:43
                    też... ale on wie, że narazie to nawet wspomnieć nic na ten temat nie
                    może smile))) co oczywiście nie oznacza, że nie próbuje świntuch jeden smile))) ale i
                    tak go lubie... fajny jakiś taki jest... witam sabismile)))))
                    • pszczolaasia Re: dobre bo mocne 18.03.05, 11:43
                      jak ci się u nas podoba?????? śmieszno co nie?
                      • sabi35 Re: dobre bo mocne 18.03.05, 11:50
                        Bardzo mi się podoba, a ponieważ mój facet uczy się pilnie polskiego, więc
                        czytamy wasze kawały co wieczór. Ja to mam takiego faceta, że wystarczy, że mi
                        spojrzy głeboko w oczy i już jestem ugotowana, więc też trudno mi zawsze czekać
                        (ale na szczęście to zdarza się bardzo rzadko wink
                        • pszczolaasia Re: dobre bo mocne 18.03.05, 11:54
                          czy te oczy mogą kłamać.... chyba nie..... czy ci mogą serce złamać ....
                          itp.... tak mnie na śpiewy nagle naszło.... kurde kobity mamy przechlapane....
                          dla mnie dramatyczny jest dzień 2- kiedy nie boli i zaaaaaaawsze mi się
                          chce.... i 4-5.... 6 dnia nie wytrzymuje i micha atakuje.... jak on się
                          wzbrania "ależ asiu, tak nie można, jestem niewinnym chłopcem!!!" taka głupia
                          gierka, ale od lat nas stawia od razu w gotowości... dziwne co nie? właściwie
                          to powinno nam się już znudzić, ale nie ciągle jak o tym myślę, to mi się słabo
                          robi normalnie...
                          • cytrusowa Re: dobre bo mocne 18.03.05, 11:56
                            hahaha, skad ja to znam. tez swojego napadam, broni sie niby, ale to tylko taka
                            gierkasmile
                            • sabi35 Re: dobre bo mocne 18.03.05, 11:59
                              idę na lody, będę za jakać godzinę pa
                              • pszczolaasia Re: dobre bo mocne 18.03.05, 12:00
                                ty zbereźnico.... na lody!!!!!! kto w to uwierzy smile)))) a tak na poważnie
                                smacznego!!!!!!!!! przynieś nam pare....
                            • pszczolaasia Re: dobre bo mocne 18.03.05, 11:59
                              te gierki są fantastyczne, ach żeby tak całe życie... ale, ale trza się
                              zreflektować.... nie myśleć o głupotach, bo się zara na moich średnio
                              atrakcyjnych kolegów rzucę... normalnie... kurna.... dzwonię do Tomcia....
                            • ata76 Re: dobre bo mocne 18.03.05, 12:02
                              jeśli o mnie chodzi, to raczej jest odwrotnie, mojemu nie trzeba powtarzać,
                              prosić, on zawsze jest chętny i gotowy!!! I z reguły do mnie należy "obrona" .
                              No ale jak to by wyglądało, gdyby prawdziwy wojak się bronił, do niego należy
                              natarcie wink
                              • pszczolaasia Re: dobre bo mocne 18.03.05, 12:03
                                ata, nikt z nas nie napisał, że nasi nie są gotowi.... nie napiszę tego, co mi
                                się ciśnie na usta.... ata idziesz palić, bo ja tak.....chodź....
                                • ata76 Re: dobre bo mocne 18.03.05, 12:11
                                  oj Pszczola, Pszczola, przecież czegoś takiego w ogóle nie
                                  imputowałam!!!!!!!!!!!!
                              • jedna_chwilka zapomniałam Acie powiedzieć 18.03.05, 12:06
                                za mundurem panny sznurem smile)) - stare przysłowie pszczol tak mowi
                                • ata76 Re: zapomniałam Acie powiedzieć 18.03.05, 12:15
                                  prawda nie od dziś znana smile jestem żywym dowodem na to. Zawsze podobali mi sie
                                  mundurowi, i cóż, teraz mam takiego w domciu!!! I powiem szczerze i na
                                  poważnie, że jak się przyodziewa w swój wyjściowy mundur, to serce mi rośnie.
                                  Za to jak chodzi w moro, to już nie jestem tak zachwycona
                                  • pszczolaasia Re: zapomniałam Acie powiedzieć 18.03.05, 12:18
                                    dobre moro nie jest złe.... a bawicie się w..... wojnę.... boshhhhhe zbereźna
                                    jestem... smile)))
                                    • ata76 Re: zapomniałam Acie powiedzieć 18.03.05, 12:23
                                      w wojenke to mój ślubny bawi się z kolegami! I nie żartuję teraz, mówię Wam
                                      poważnie. Ostatnio zaczął chodzić na strzelanki, biega po lesie z giwerą i
                                      strzelają do siebe kulkami. Jak dzieci, mówię Wam!!! A najbardziej dla mnie
                                      zaskakujące jest to, że na tych strzelankach również bywają kobitki!!! Chodzą w
                                      mundurach, z giwerami pod pachą i biegają z tymi szalonymi facetami. Dobre co?
                                      • pszczolaasia Re: zapomniałam Acie powiedzieć 18.03.05, 12:33
                                        nie od dziś wiadomo, że mężczyźni są jak dzieci smile)))) ile z nas tu musi
                                        slubnych oderwać od jakiejś superważnej gry strategicznej, cobyśmy, ze sobą
                                        pogadały???? smile))))
                                • pszczolaasia Re: zapomniałam Acie powiedzieć 18.03.05, 12:16
                                  oj ata ata ja tyko żartuje!!!!!!!!!!! smile)))))))))))
                            • jedna_chwilka 4 dzień 18.03.05, 12:04
                              był u mnie wczoraj smile))
                              lalalalalalala
                              • jedna_chwilka Sabi 18.03.05, 12:07
                                helloł się z Tobą smile
                                Jak się dziś czujesz? Kiedy Ty idziesz do gina i na USG?
                              • pszczolaasia Re: 4 dzień 18.03.05, 12:17
                                ja dopiero 2-gi..sad((( ale cieszę się z twojego 4-tego smile)))
                                • jedna_chwilka Re: 4 dzień 18.03.05, 12:33
                                  ale Was wprowadziłam w błąd przez ten 4 dzień kiedy najmocniej się chce smile)) no wczoraj był smile)) może dlatego pokićkałam. Dziś piąty! Spojrzałam se w tabelkie.
                                  • pszczolaasia Re: 4 dzień 18.03.05, 12:35
                                    ojej, nie kłóćcie się, asia nie lubi jak ktoś się kłóci, jak ty ze ślubnym, jak
                                    cytrusowa ze ślubnym, jak asiulek ze ślubnym... nie lubi asia i już... asia
                                    prosi nie róbcie tego więcej, chyba żeby w celu pogodzenia!!!!!! a to co
                                    innego!!!!!! smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) to
                                    rozumiem smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                    • jedna_chwilka Niech Asia czyta 18.03.05, 12:40
                                      bo napisałam "pokićkałam" a nie "pokłóciłam" a pokoićkałam bo jeszcze jestem myślami we wczorajszym wieczorku smile)))
                                      • pszczolaasia Re: Niech Asia czyta 18.03.05, 13:13
                                        nie no to w porzo bo ja się marwtiła...
                              • kruszyna75 Re: 4 dzień 18.03.05, 12:24
                                a u mnie dzisiaj! No i weekend będzie jeszcze celibatowy sad(((
                                Ale się uśmiałam przy tych opowiadaniach o nasz mężczyznach. ten mój skubaniec
                                też sie broni, hi, hi,hi...., że niby to on taki niewinny, a ja go bałamucę
                                (pszczolaasiu, skąd my tych facetów wzięłyśmy) smile)))))
                                • pszczolaasia Re: 4 dzień 18.03.05, 12:33
                                  z marsa!!!!!!!!! a my z wenus!!!!!!!!! tacy odlotowi są!!!!!!!!
                                  • ata76 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:06
                                    czy u Was też pada śnieg???????? Kurcze, porażka, bo dziś jestem już w
                                    półbutach o okazuje się, że trzeba było ubrać kozaki sad
                                    • sabi35 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:13
                                      U nas jest ze 25 stopni, słoneczko świeci, można chodzić w podkoszulku. Właśnie
                                      byłam na lodach z moim ukochanym (bo pracujemy w jednej firmie smile))
                                      • pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:14
                                        ejjjjjjj nie bądź żyłaaaaa, daj nam trochę...........ładnie prosimy............
                                        a tak wogle to jak było na lodach???????????
                                        • pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:14
                                          rozmarzyłam się zimą na lodach.... smile)))))))))
                                          • sabi35 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:17
                                            Były pyszne, karmelowe z prażonymi orzechami (od prawdziwego Włocha wink Tak,
                                            tak, byłam z Kubańczykiem u Włocha... A potem leżeliśmy na ławeczce na moście w
                                            słoneczku....
                                            • pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:19
                                              proooooooszę cięęęęęę, miej na względzie mojąąąąąąą chućććććććsmile))))))))))))
                                              • pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:20
                                                idę zapalić- muszę ochłonąć.....
                                            • cytrusowa Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:21
                                              no tak, a u mnie TYLKO 13 stopni, ale cos zimno, albo po prostu mnie ejst
                                              zimno - w koncu mnie bierze.
                                              Ale lody...u włocha albo dunskie...chyba sobie nie dopuszcze, bananowe z
                                              kawalkami karmelu, plus prawdziwe truskawkowe. pycha!
                                              Tylko, że jak zjem te lody, to pewnie sie dobije, a właściwie moje gardło.
                                              Buuu...ja już nie wiem sama....
                                        • ata76 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:17
                                          oj nie ma sprawiedliwości na tym świecie, przecież mogłoby być wszędzie po
                                          równo. Jednak prawdą jest, że jesli chce się znaleźć sprawiedliwość, to należy
                                          szukać w słowniku
                                          • sabi35 Weekend 18.03.05, 13:31
                                            A co macie zamiar robić w weekend (albo łykend)???
                                            • cytrusowa Re: Weekend 18.03.05, 13:37
                                              no to ja pierwsza!
                                              dzis wychodzimy wieczorem na maisto, pożegnać sie ze znajomymi i pewnie po to,
                                              bym sie jeszcze bardziej doprawiła, hihi.
                                              Jutro mężus będzie leczył kaca, potem ostatnie zakupy i moze w koncu dokończy
                                              tapetowanie, hihi.
                                              No a w niedzielę raniutko wyruszamy do domciu, do Gdańska. hura!!!!
                                              Ale trzeba wcześniutko wstać, bo pociag jest o 8.30, a ktos musi sie
                                              przygotować do wyjazdusmile
                                            • pszczolaasia Re: Weekend 18.03.05, 13:37
                                              nie mam planów....będę się byczyć przed kompem....
                                              • ata76 Re: Weekend 18.03.05, 13:41
                                                ja nie mam planów, ale do mojego mężusia wpada kolega ze swoim nowym ,
                                                wspaniałamym zakupem. Zgadnijcie z czym! Tak, tak z nowym pizdoletem asg!
                                                Chłopcy planują siedzieć i podziwiać ten wspaniały nabytek przy piwku. a ja
                                                chyba wybiorę się na zakupy, poszukać bucików, tylko nie wiem jeszcze czy mają
                                                to być już wiosenne, czy jeszcze zimowe , w związku z tym, że zima u nas nie
                                                odpuszcza
                                                • pszczolaasia Re: Weekend 18.03.05, 13:42
                                                  to jest nawet śmieszne sabi nam tu o słoneczku opowiada, a u nas kurna felek
                                                  śnieg napiernicza jak taki głupi...
                                    • kruszyna75 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:35
                                      ciągle pada... deszcz, paskudnie, brrrrrr
                                      Weekend? No chciałabym pójść na basen na moją kolejną samolekcję pływania, ale
                                      z wiadomych względów nie będę mogła sad
                                      Ale mam nadzieję, że Osobisty coś wymyśli za to.
                                      • sabi35 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:40
                                        Ja dzisiaj idę na zakupy do rosyjskiego sklepu (kupię sobie ogórki kiszone,
                                        parówki i kawior), potem na imprezę pożegnalną (żegnamy pewną młodą Kubankę,
                                        która wraca do domu), jutro to nie wiem, pewnie gdzieś na słoneczko, a
                                        wieczorem może na salsę? I będę dłuuuugo spać.
                                        • cytrusowa Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:40
                                          sabi, to w rozyjskim sklepie dają ogórki kiszone???
                                          • sabi35 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:44
                                            Kilka rodzajów, najlepsze są kaukaskie z chili. Przetestowałam wszystkie.
                                            Pyszne są też kiszone pomidory. Parówki i kiełbasa jak w Polsce, jest też
                                            szczaw w słoiku.
                                            • cytrusowa Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:47
                                              a najprostsze ogórki kieszone?
                                              Tak bym zrobiła zupe?
                                              • sabi35 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:51
                                                Też są. Ale ogórki kiszone dostaniesz wszędzie, nazywają się Salzgurken, musisz
                                                tylko uważać na składniki, czy aby nie ma w nich octu (Essigsäure), a i tak
                                                smakują inaczej niż polskie.
                                        • pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:41
                                          oż ty diable... smile)))))))
                                          • pszczolaasia Re:podatki 18.03.05, 13:46
                                            Rozporządzenie
                                            MINISTRA FINANSÓW

                                            z dnia 29 października 2004 r.

                                            w sprawie określenia nowych tytułów podatkowych podatku dochodowego od osób
                                            fizycznych

                                            (Dz.U. z dnia 30 października 2004 r.)

                                            Na podstawie art. 10 ust. 1 oraz art. 27 ust. 1 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r.
                                            o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 1993 r. Nr 90, poz. 416 i Nr
                                            134, poz. 646, z 1994 r. Nr 43, poz. 163, Nr 90, poz. 419, Nr 113, poz. 547, Nr
                                            123, poz. 602 i Nr 126, poz. 626, z 1995 r. Nr 5, poz. 25 i Nr 133, poz. 654
                                            oraz z 1996 r. Nr 25, poz. 113, Nr 87, poz. 395, Nr 137, poz. 638 i Nr 147,
                                            poz. 686)

                                            zarządza się, co następuje:

                                            § 1. W związku z koniecznością zwiększenia dochodów budżetu ustanawia się
                                            nowe źródła przychodów podlegające opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób
                                            fizycznych o:
                                            1) Panny cnotliwe - podatek od luksusu 10 %
                                            2) Panny niecnotliwe - podatek od użyteczności publicznej 10 %
                                            3) Stare panny - podatek od nieużyteczności publicznej 20 %
                                            4) Prostytutki - podatek dochodowy 15 %
                                            5) Mężatki - podatek obrotowy 8 %
                                            6) Cichodajki - podatek od ruchomości 18 %
                                            7) Żonaci z wdową posiadającą dzieci - podatek spadkowy 12 %
                                            8) Kobiety w okresie - podatek VAT
                                            a) 7 dni 22 %
                                            b) 9 dni 40 %
                                            c) 22 dni 100 %
                                            10) Stare babcie - podatek od nieruchomości 10 % podstawy emerytury
                                            11) Nosiciele wirusa HIV - podatek od darowizn 25 %
                                            12) Panny w mini - podatek od widowisk 80 %
                                            13) Spółkujący w krzakach - podatek leśny i gruntowy 45 %
                                            14) Spółkujący w samochodzie - podatek drogowy 25 %
                                            15) Teściowe - podatek od nakładów zbędnych 50 %
                                            16) Kobiety w ciąży - podatek od wartości dodanej 80 %
                                            17) Małżeństwa - podatek za użytkowanie wieczyste 450 %

                                            § 2. W związku z koniecznością natychmiastowego i właściwego wprowadzenia
                                            w życie powyższych przepisów karze podlegają:
                                            1) Wdowcy - za zniszczenie mienia społecznego 60 %
                                            2) Bezdzietne mężatki - za sabotaż 75 %
                                            3) Panny z dzieckiem - za prowadzenie działalności bez wpisu do rejestru 100
                                            %
                                            4) Kawalerowie - za kłusownictwo 75 %
                                            5) Rozwodnicy i rozwódki - za dezercję 35 %
                                            6) Panny mówiące, że to pierwszy raz - za składanie fałszywych zeznań 40 %
                                            7) Cnotliwe kobiety pow.18-go roku życia - za nieterminowe świadczenia 30 %

                                            § 3. Rozporządzenie wychodzi w życie z dniem ogłoszenia i ma zastosowanie
                                            do przychodów osiąganych od 01.01.2005 r.



                                            MINISTER FINANSÓW
                                            • pszczolaasia Re:podatki 18.03.05, 13:47
                                              > Szpital, odprawa oddziału, atmosfera gorąca, starzy, młodzi, lekarze,
                                              > lekarki... Nagle jedna z młodych zrywa się:
                                              > - "Panie ordynatorze, ale ja zapomniałam pieczątki!".
                                              > - "Koleżanko! Przychodzi pani do pracy bez najważniejszego
                                              > narzędzia pracy lekarza???".
                                              > - "Myślałam, że najważniejszym narzędziem pracy doktora jest głowa..."
                                              > burknęła urażona....
                                              > Palec ordynatora spoczął na karcie choroby:
                                              > - "Koleżanko... niech pani tu podejdzie i pierdolnie tu głową..."
                                              • kruszyna75 Pszczolaasia!!!!!!! 18.03.05, 13:52
                                                skąd Ty bierzesz te kawały... po prostu przednie smile)))))))
                                                • ata76 Re: Pszczolaasia!!!!!!! 18.03.05, 13:53
                                                  no właśnie, skąd ??????????????????????
                                                  • pszczolaasia Re: Pszczolaasia!!!!!!! 18.03.05, 13:57
                                                    asia już raz pisała, że pewien prezes poważnej firmy (importer herbatki pewnej
                                                    znanej firmy) wysyła mi to na maila, tak naprawdę to nie wiem, czy on zdaje
                                                    sobię sprawę z tego... no teraz już chyba tak, bo mu parę swoich kawałków
                                                    posłałam no i parę zdjęć, więc.... wiecie jak lubicie perwersyjki, to proszę,
                                                    proszę, zbieram zamówionka... obrazki, filmiki.... asia może was zarzucić...
                                                    zablokować wasze skrzynki...
                                        • kruszyna75 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:47
                                          Sabi, Ty to masz zachcianki..... hi, hi, hi..
                                          • pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:49
                                            no!!!, ale dobre ogórki kiszone są grzechu warte.... boshhhe o czym ja dzisiaj
                                            myślę?!!!!!! smile)))) idę dziś do gina i mnie normalka roznosi....
                                            • kruszyna75 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:50
                                              właśnie, pozdrów przystojniaka i pamiętaj, masz mu powiedzieć, że żadne zakazy
                                              nie wchodzą w grę smile))
                                              • sabi35 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:52
                                                No, w końcu to nie twój Bóg, tylko doradca, może ci najwyżej coś zasugerować...
                                                • pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:59
                                                  no teraz to idę na całą parę!!!!!!!!!!!!! on mirzekł, że m-c mamy się
                                                  powstrzymać. wczoraj był właśnie 1 dc, więc jak tylko @ sie skończy to lecimy
                                                  na całość z działaniami prokreacyjnymi.....boshe żadnych prezerwaytek, szok....
                                                  nie mogę się doczekać... smile))))))))
                                                  • sabi35 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:00
                                                    To fajnie będzie. Właściwie to ja myślę, że organizm po takich historiach jest
                                                    jeszcze bardziej płodny niż kiedy indziej. Tyle że do czasu. Ja bym już też nie
                                                    czekała...
                                                  • pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:04
                                                    no ja nie mam zamiaru smile)))))))))))
                                          • sabi35 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:50
                                            To tęsknota za ojczyzną... Miałam tylko jeden jedyny raz zachciankę na parówki
                                            na śniadanie z dużą ilością ostrej musztardy, ale się rozczarowałam, bo parówki
                                            były wstrętne (jak to w Niemcach) i zrobiłam sobie jajecznicę wink
                                            • pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:03
                                              a ja wam powiem, że lubie inne kuchnie, np. chińską, miałam przyjemność jeść
                                              chilli con carne (tak się chyba pisze), egipską, ale... w domu nie mogę
                                              rozwijać skrzydeł w domu, bo mój micho to.... prawdziwy kaszub... muszą być
                                              kartoszki, mięcho, cóś do popicia- może być piwko i wogle zupa to nie, kasze,
                                              niespecjalnie, ryż to wogle, o makaronie lepiej nie wspominać.... więc tak
                                              naprawdę on ziemniaki gotuje sobie, ja sobie makaronik, kaszę, lub ryż, mięcho
                                              mamy wspólne... jak jest pyszna zupka "fitulinka" (tak mówi moja serdeczna
                                              przyjaciółka o zupce, do której wrzucamy co nam się pod rękę nawinie) , to on
                                              musi dojeść sobie chlebkiem. po prostu kaszub... ale mój!!!!!!!
                                              • sabi35 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:05
                                                A mój uwielbia ryby i owoce morza (kawior w rosyjskim sklepie to głównie dla
                                                niego) ale zje wszystko. Poza tym, uwielbiamy kuchnię tajlandzką.
                                                • ata76 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:16
                                                  jeśli chodzi o kuchnię, to w moim związku, to ja jestem ta wybredna. Nie lubię
                                                  w zasadzie czerwonego mięsa, no oprócz wołowinki, i to tylko w postaci zrazów.
                                                  Jeśli chodzi o rybki, to i owczem, ale też nie wszystkie, a najbardziej to
                                                  preferuję wszelkie potrawy z piersi kurczaka. Natomiast mężuś zje wszystko w
                                                  każdej postaci i w każdej ilości
                                                  • pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:23
                                                    ja nie jadam podrobów, śledzi... i resztę w zasadzie jem.... jestem
                                                    wszystkożerna, no może bez przesady nie jadam owadów, żab i innych
                                                    takich "dziwnych" specjałów, no i do owoców morza nie mogę się jednak
                                                    przekonać... i szpinak nie należy do moich ulubieńców, ale to może dlatego, że
                                                    nigdy nie jadłam zapiekanki cytrusowej....
                                                  • sabi35 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:25
                                                    A ja uwielbiam ostrygi i wszystkie świństwa
                                                  • pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:28
                                                    no widziałam twoje zdjęcie na forumowym albumie z twoim komentarzem, więc wiem,
                                                    ale JA bym się bała nawet spróbować... rybki lubię, ale owoce morza to nie....
                                                    jestem tchórz!!! a co!!! przyznami się wam od razu i bez zachamowań!!!!
                                                  • sabi35 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:29
                                                    Ja nie zjem płucek na kwaśno
                                                  • ata76 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:31
                                                    bardzo, bardzo dawno temu jadłam krewetki w cieście jakimś tam, były nawet
                                                    super. Ale mimo, że smak miały niezły, to psychika mnie dobijała i mimo
                                                    wszystko nie mogłam pozbyć się wstrętu, a była to służbowo kolacja więc
                                                    zaciskałam zęby i jadłam
                                                  • pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:32
                                                    u nas kiedyś na służbówce podali żaby- mimo powagi sytuacji nie zjadłam...
                                                  • pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:31
                                                    nie!!!!!!!żadnych podrobów!!!!!! feeeeee!!!!!!!! fuuuuujjjjj!!!!! ale powiem
                                                    ci, że za to dobry pasztecik nie jest zły, a tam jak wiemy jest zdaje się
                                                    wątróbka, no ale..... same przyznajcie dobry pasztecik jest pychota....
                                                  • ata76 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:33
                                                    Pasztetom mówię stanowczo mówię NIE!!!!!!!!!!!!!!! No chyba, że w postaci
                                                    pasztecików wink
                                                  • ata76 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:34
                                                    a jeśli chodzi o służbowe kolacje, to nie przemogłam się i nie zjadłam żabich
                                                    udek w cieście
                                                  • pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:36
                                                    też miałaś żabie udka? to może byłyśmy na tej samej kolacji????????
                                                  • pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:34
                                                    nie wiesz co tracisz kochana atko!!!!!
                                                  • cytrusowa Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:33
                                                    nie jem surowego mięska, które jakiś oszołom nazwał tatarem. Ochyda.
                                                    Jestemw ybredna jeśli chodzi o jedzienie, nie da się ukryćsad

                                                    A zapiekanka była pyszna, naprawde.
                                                    Dzis jem rybke zmrozonki, oby byla dobra, bo inaczej...

                                                    Ogólnie ja nie przepadam za mięsami, jakoś tak nie czuje pociągu do nich...ale
                                                    jak jest, czytaj jak zrobie, to zjemsmile

                                                    A ze wszystkich mięs preferuję
                                                    zupy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    Hihihihi.
                                                    Jaki ja mam smaczek na zupke botwinkową, uuuuuu

                                                    Za to grochówki i fasolowki i zupy z czerniny nie tknę
                                                  • pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:35
                                                    czerninie mówimy stanowczo nie!!!!!!!!!!!!!
                                                  • kruszyna75 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:36
                                                    3 x NIE!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • ata76 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:39
                                                    Cytrusowa przypomniałaś mi, też nie znoszę czerniny i choćby nie wiem co, nie
                                                    tknę. Do niedawna nie jadłam też grochówki, ale jak mąż ostatnio zrobił, to
                                                    muszę się przyznać, że się złamałam, zjadłam i powiem, że była niczego sobie.
                                                    Oczywiście nie od razu się do tego przyznałam, bo przecież, nie można tak łatwo
                                                    zmieniać zdania. A i jeszcze jedno, nie tykam flaczków, czy jak to się tam
                                                    fachowo nazywa!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • cytrusowa Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:53
                                                    ach, no dziekuje z aprzypomnienie - flakom NIE

                                                    Do niedawna nie jadlam: zurku (i nadal nie przepadam), bialej kielbasy, i paru
                                                    innych...

                                                    a wlasnie, czy zurek to to samo co bialy barszcz? Bo u mnie w domu egzystuje
                                                    nazwa bialy barszcz w zamian z azurek. Wiec ja nie jem bialego barszczu, hihih
                                                  • sabi35 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 15:04
                                                    To wygląda na to, że z wyjątkiem płucek, jestem wszystkożerna. I bardzo cieszę
                                                    się na następne wakacje na Kubie, bo tam w ogródku przed domem rosną banany,
                                                    awokado i papaje. Jeszcze nigdy nie jadłam tego prosto z drzewa smile))
                                                  • pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 15:09
                                                    oj przywieź nam troszku!!!!!!!!!!!! ja uwielbiam żurek, białą kiełbasę, mót
                                                    tatko robi samorobną..... mniami.... kurcze ślinka mi leci....
                                                  • ata76 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 15:08
                                                    z tego co się orientuję, to żurek to coś inszego niż biały barszcz, ale mogę
                                                    się mylić
                                                  • pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 15:11
                                                    żurek - to inaczej u nas biały barszcz na zakwasie.... z białą kiełbachą,
                                                    żednych podrobów błeeee
                                                  • ata76 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 15:12
                                                    i jeszcze jedno też nie lubię takiego prawdziwego żurku i białej kiełbasy.
                                                    Kurcze, z tego wychodzi, ze jestem chyba najbardziej wybredna z Was wszystkich
                                                  • pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 15:13
                                                    matko jestem głodna!!!!!!!!!!!!
                                                  • ata76 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 15:13
                                                    a jak u Was z golonką? Bo ja też jestem na NIE!!!!
                                                  • pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 15:16
                                                    no nie przesadzaj!!!!!!!!!!!!!! ja co pradwa z goloneczki to tylko chude
                                                    mięsko, tłuste oddaje tacie (bo to jest niedościgły mistrz kuchenny w naszej
                                                    rodzinie) i jem te warzywka z goloneczki, takie w paseczki pokrojone (one mają
                                                    jakąś taką charakterystyczną nazwę) takie wygotowane i z piwkiem i
                                                    chrzanikiem... normalnie palce lizać!!!!!!!!
                                                  • pszczolaasia Re: sabi 18.03.05, 15:14
                                                    a jak ty się czujesz, w związku z II kreskami???
                                                  • pszczolaasia a gdzie Jagoda??????? 18.03.05, 15:17
                                                  • sabi35 Re: sabi 18.03.05, 15:19
                                                    Bardzo dobrze, ale uwierzę dopiero po USG. Tylko piersi mam wielkie i gorące,
                                                    ale to drobiazg. No i jestem zmęczona, ale to pewnie też ta nagła wiosna. A
                                                    wiecie, że jak teraz wam się uda, to będziecie mieć prezent pod choinkę?
                                                  • pszczolaasia Re: sabi 18.03.05, 15:20
                                                    oj czemu się nie ma teraz udać.... musi się udać... ja tam w ciebie
                                                    wierze....smile))))))))) a wiara czyni cuda.... trzymam pięści Sabi smile))
                                                  • ata76 Re: sabi 18.03.05, 15:22
                                                    ja również !!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • pszczolaasia Re: sabi 18.03.05, 15:24
                                                    teraz będziesz nam referować jak się czujesz... żądam codziennego
                                                    sprawozdanka... chcę wiedzieć... ja lubię o tym słuchać, jak moja kuzyka
                                                    rodziła, ja "rodziałam" razem z nią... głupia jakaś jestem... teraz moja
                                                    siostra też jest w ciąży, więc..... dobra dziewczyny odezwe się jak wróce od
                                                    gina... papaśku....
                                                  • sabi35 Re: sabi 18.03.05, 15:27
                                                    Ja już też raz rodziłam, ale raczej nie będę wam opowiadać, choć da się przeżyć!
                                                  • sabi35 Re: sabi 18.03.05, 15:29
                                                    I dzięki za dobre słowa. Od poniedziałku mam 4 dni urlopu, wysprzątałam nawet
                                                    biurko z tego powodu (ale będę w domu)
                                                  • asiulka1976 :O)) 18.03.05, 16:58
                                                    Jestem......... bozeszku ile napisałyscie az trudno wszystko przeczytac ;o)
                                                    Cytrusowa mam nadz. ze sie spotkamy ?? i pszczolke zaprosimy tez ;o)) a inne e-
                                                    kolezanki telepatycznie beda z nami pic grzańca surprised))
                                                    Ja w weekend do szkoły jak juz pisalam , malować stare baby hihihiii
                                                    a w niedz. po pol. do babci na imieninki bo uwaga sa : Eufemii surprised))
    • asiulka1976 Powodz w gdansku ?? 18.03.05, 17:01
      Kanał raduni moze wylac, nadaja w radio !!!!!!!!!
    • jedna_chwilka jestem, jestem 18.03.05, 17:10
      nie uwierzycie ale miałam dziś ambitny plan do zrealizowania rzeczy zaległych i kiedy malowałam się w łazience dyktowałam PANU punkty do zapisania na żółtej kartce...zrobiłam sobie z niego asystentkę, a dlaczego nie?! no i oddałam się realizacji - (i tak nie wyszło wszystko) stąd moja długa nieobecność u Nas - sorka.
      Resztę postaram się zrobić w poniedział aczkolwiek w poniedziałki ne powinno się przepracowywać...
      Więc...
      Żur w wydaniu galicyjskim (teściowa jest stamtąd)
      Ja tam chyba nie jestem wybredna aczkolwiek w Galicyjskiej kuchni podoba mi się to, że do prawie wszystkiego (no z wyjątkiem ciast oczywiście) dodaje się kminek i bardzo mi to odpowiada, więc z przepisów z południowych regionów Polski uwielbiam:
      Barszcz czerwony koniecznie na zakwasie
      Żurek na mięsie z królika smile)) - mniam
      Rolady mięsne
      Kluski drożdżowe
      Kluski z dziurką (bo nie mówi się śląskie, śląskie są tylko dla krawaciarzy!)
      Modra kapusta (czerwona z kminkiem, cebulą, w paseczki ugotowana doprawiana winiarami sosem i vegetą)
      O rety ale z głodu gniecie mnie w dołku smile)
      • ata76 Re: jestem, jestem 18.03.05, 19:14
        godo się GUMIKLEJZY, a kluski z dziurką i kluski śląskie są dla goroli wink
    • jedna_chwilka Żebra 18.03.05, 17:32
      kupić 2 lub 3 paski wieprzowych nie tłustych - najlepiej od baby na straganie nich wybiera ładne.
      poporcjować tak aby w jednym kawałku były 3 kostki (po ugotowaniu, bo zaraz to będziemy robić usuwamy boczne kostki poprzez ich wysunięcie, podsuwamy tylko tę kostę środkową tak aby porcja żeberka wyglądała jak lód Bambino na patyku)
      Tak poporcjowane żebra wrzucamy do gara z wodą, solą, pieprzem (całe kulki) może być surowa marchew bądź 2 i pietruszka + 2 średniej wielkości cebulki, listki laurowe ze 3 i ziele angielskie trochi tylko, żeby smak nie zdominował.
      Gotujemy do miękości mięsa ale nie rozklapciania - po ostudzeniu (uwaga kości są długo gorące!!!) wysuwamy kości jak wyżej
      Niech się studzą - prawda jak ich się mało zrobiło? Aaaa w razie jednak tłuszczyku - nadmiar delikatnie usuwamy nożykiem, tak aby zostało to co najlepsze, czyli mięsko - studzą się.
      Teraz sosik - no i tu wszystko laski na oko.
      Musztarda Sarepska (Niemcy kupują - Dijon lub jak wolicie to ładodnieszą) - załóżmy 3 łyżki do zupy (na taką ilość żeber jak wyżej) do tego wciskacie 2 lub 3 główki czosnku - oczywiście znowu jak kto woli, odrobina soli ew. ładodnieszej wersji czylli vegety i olej - mieszacie do połączenia się składników - nie wiem ile oleju może na początek pół szklanki - przekonacie się czy wystarczy.
      Powinno spulchniec i optycznie urosnąć - mieszajcie jak babcie mówią w jedną stronę i dokładnie. Gdyby Wam się zaczęło to ważyć (zobaczycie bo to takie dziwne będzie) dolejcie odrobinę gorącej przegotowanej wody i nadal dokładnie mieszajcie, po chwili powinny się składniki wyrównać i teraz dodajecie max 2 łyżki do zupy miodu. Więcej nie, bo zaraz będziecie to zapiekać a miód spowoduje, że szybko się wszystko z wierzchu spali.
      Wracamy do ostudzonych żebrowych lodów - smarujemy je tym sosikiem jak jakąś marynatką i odstawiamy - byłoby idealnie gdyby tak stało przez nockę i wtedy pieczenie w wysokiej blasze nastepnego dnia. Jeśli uznacie, że ten sos jes za gęsty a w smaku dobry to dolewajcie pls wodę i podczas pieczenia podlewajcie żeberka. Będzie gites jeśli mięsko będzie podpieczoną, ale nie spaloną! miało tą stronę którą chcecie eksponować na talerzu.
      Podajecie z tym sosem - chyba będzie wymagał sklarowania - dparowania wody i może nawet przecedzenia, żeby wyglądał na taki świeży, szklisty - a jako dodatki kluski z dziurką i wszystkie możliwe kasze. Nie jadłam wersji z ryżem i makaronem, więc nie wiem jak to.
      Życzę Wam smacznego
      p.s. Pszczolko co u lekarza????
      • asiulka1976 Re: Żebra 18.03.05, 17:34
        przepisik super - tylko ze moj M nie lubi zeberek surprised((
        • jedna_chwilka Re: Żebra 18.03.05, 17:38
          nie wie co traci..., może nie jadł dobrych buhaha
          Dobra lece na manicure a o 21.00 przychodzi do mnie frzjer i bedzie strzzenie i mnie i PANA.
          Postaram się jeszcze zajrzeć.
          Na razie całuski.
          Aaaaa walnę se dziś na wiśniowo smile)) a co nie wolno mi?
      • asiulka1976 przepis na dzidziusia :O)) 18.03.05, 17:37
        CYTAT

        Autor: jaiza
        Data: 18.03.2005 13:08

        --------------------------------------------------------------------------------
        Hej, jestem przyszłą mamą Elżbietki (czerwiec 2005) i obecną Łukaszka
        (październik 2001). Może przyda Wam się sprawdzony przepis na dzidziusia:

        1.Powstrzymujemy się od seksu co najmniej 2 tygodnie, a najlepiej miesiąc (by
        plemników było dużo w nasieniu i by były w pełni dojrzałe) - u nas wystarczyło
        4 dni.
        2.Czekamy na śluz rozciągliwy, przejrzysty, a najlepiej ból owulacyjny.
        3. Podejmujemy współżycie: pozycja – kobieta na plecach z nogami na ramionach
        mężczyzny lub łokciowo – kolankowa (na pieska), mężczyzna ma orgazm przed
        kobietą (jeśli kobiecie nie uda się podczas stosunku to partner może jej pomóc
        ręką lub oralnie), a to dlatego, że skurcze orgazmu kobiety pomagają plemnikom
        w drodze do jajowodu.
        4.Kobieta leży co najmniej pół godziny z pupą do góry (by nasienie nie wyciekło
        z siłą ciążenia i by pomóc mu wlecieć tam gdzie trzeba).
        6. Powtarzamy to wszystko po 48 godzinach (ale w zasadzie nie powinno być to
        konieczne, po dwóch dniach powinien być już skok temperatury, a plemniki żyją
        od 18 godzin do 7 dni).
        7.Oczywiście nie będę pisała, ze ten przepis daje 40% szans, ale napiszę:
        Czekamy teraz pełni dobrych myśli do 28 dnia cyklu, robimy test i wychodzą dwie
        grube krechy. U nas tak było - Łukasz za 1 razem, Elżbietka za drugim!

        Powodzenia, jeśli którejs się uda pochwalcie się wchodząc na wątek czerwiec
        2005, tu w oczekiwaniu. I.


        TO JUZ ja surprised)
        Nie wyobrazam sobei 2 tyg bez sexu to raz a dwa jakbym miala czekac na sluz
        plodny to chyba do 60 -tki hihihii bo go nie mam , no moze w tym cyklu sie
        zaczal bo dawce opearol+guajazyl ale za to owu nie było. To coz to za przepis ?

        • jedna_chwilka Re: przepis na 18.03.05, 17:40
          sądząc po opisie nie ma nic wspólnego z jedzeniem smile)))
          Buziaki
    • asiulka1976 ziemniaczki inaczej..... 18.03.05, 17:40
      kolezanka dzis mi podala przepis bo jadłam -pyszne !
      kroimy na talarki posypujemy przyprawami, ziolami obtaczamy w mace i smazymy na
      oleju to miekkosci. Moze ja najpierw lekko podgotowac aby szybicej sie usmazyly
      na oleju. Pyszne surprised)
      • cytrusowa Re: ziemniaczki inaczej..... 18.03.05, 17:47
        asia, to lepiej zmaiast smażyć, bo niezdorow, lepiej do brytfanki i do
        piekarnika. Mozna pozniej dosypać sera na wierzch, a do samych ziemniaczkow
        cebulke zarumienioną i boczuś
        • asiulka1976 Re: ziemniaczki inaczej..... 18.03.05, 17:55
          No oczywiscie ze mozna, wszystko mozna ;o)
          Pokrojona kielbaske na to ziemniaczki duzo przypraw i ser surprised) i do piekarnika
          az ślinka leci ...
    • asiulka1976 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 18:34
      no tak, przyszlam i nie moglam sie naczytac tyle pisałyscie a jak jestem to
      nikogo nie ma bbbuuu ide na chat moze ktos przyjdzie ??
      link na gorze forum.
      • pszczolaasia1 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 19:15
        cześć już po doktorku!!!!!!!! na samym wstępie powiedziałam mu, że uskrzydla
        mnie świadomość, że nie będzie dzisiaj badanka, tylko będę mu mogła patrzeć
        oczki (bodajbym się w język ugryzła, taka mnie nagle śmiałość naszła,
        wyobrażacie sobie?????). spłonił się troszku.... bosheeeee jaki on jest kurna
        pikny.... w każdym razie, wracając do tematu, dalam mu swoje wyniki,
        powiedział, że są w porzo... nie trzeba mnie wspierać duphastonem... więc jeśli
        chodzi o moje poronienie to był po prostu przypadek (??????)na moje szeroko
        otwarte zielone oczy wpatrzone w niego w oslupieniu na to wyrazenie stwierdził,
        że no wie pani to się niestety zdarza i nic na to naprawdę nie poradzi się,
        jest pani zdrowa i to po prostu błąd..... w produkcji (??????). dobra
        skonczylismy ten temat. spytałam się o bolące @- jeśli chce dziecka to nie
        będzie mi dawał tabletek anty. mam się zamknąć w domu, zasłonić okna.... leżeć
        na łóżku i wszystkich wywalić.... i tu puścił mi czarujący uśmiech nr3-
        myślałam , że go trzasnę, ale jak się uśmiechnął to mi serce zmiękło.... i
        spytałam się tylko czy męża mogę do domu wpuścić, w sumie lubię go przecież....
        no i na kimś muszę się wyżyć, nie będę dręczyć psa, na co pan dowcipny,
        powiedział mi, pani joanno nie poznaję pani, na co ja mu, to wpływ tego, że nie
        będzie badanka panie doktorze... i znowu ten uśmiech ( niech go chudy mojżesz
        wydyma).... wracjąc do tematu... spytalam się go na koniec jaki mi daje termin
        na ciąże, bo ostatnio powiedział, że widzi mnie za 2 miesiące w ciąży to
        przyszłam, tylko niech mi kurna nie mówi, że za rok bo go zabije... i znowu
        uśmiech..... powiedział, no dobrze..... pół roku? zaczęłam tupać nóżką... nie
        to zły pomysł (znowu uśmiech) no dobra 3 m-ce.... także ja za 3 m-ce będę w
        ciąży , ale będę z wami tu z wami gadać dziewczęta....
        • pszczolaasia1 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 19:17
          chwilko przepisik bardzo mi sie podoba, kolor wiśniowy jest petarda!!!!! te
          wasze ziemniaczki w ziółkach mnie urzekły... po prostu jesteście bez serca....
          ja jestem kurna głodna, a tu człowieka atakują z każdej strony.... normalnie
          bez serca smile))))) a jak tam ata po wizytacji??????
          • pszczolaasia1 do asiulka nie wiem 18.03.05, 19:22
            jak tam się wchodzi na ten czat.... jeśli chodzi o ten przepis to te dwa
            tygodnie i m-c odpadają kto by to na Boga wytrzymał??????? ja nie....
          • ata76 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 19:29
            Pszczola też już jestem po wizycie. Mój pan doktor nie puszcza do mnie
            czarujących uśmiechów, więc to chyba nie ten sam smile. Pokazałam mu swoje wyniki
            z badania tarczycy i potwierdził , że wszystko jest ok. Za to umówił się ze mną
            na następne spotkanie wink we wtorek i będzie oglądał na usg moje pęchęrzyki.
            Przykazał też, że do tego czasu mamy dwa razy się poprzytulać w odstępach
            dwudniowych. Męzuś już o tym wie i zaoprobował pomysł Pana dorktora, aczkolwiek
            pomieszał on nam lekko szyki, albowie weekend raczej wykorzystywaliśmy zawsze
            aktywnie. Ale cóż, jak ma być co dwa dni, to będzie i może tym razem się uda.
            Chociaż i tak mam złe przeczucia, bo pewnie okaże się, że ........ no nie wie
            co, ale......a zresztą nieważne
    • nitka111 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 19:39
      Ależ macie przerób!! Co do wątku to go raczej nie założę, bo rano nie mam czasu
      siąść do kompa, zazwyczaj najwięcej czasu mam wieczorem jak Bartuś usypia (
      komp jest u niego w pokoju, puszczam mu pioseneczki i siedzę).
      • pszczolaasia1 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 19:55
        nitka!!!!!!!!! fajnie , że jesteś, dawno cię nie było co u bartusia????? ata
        nie panikuj!!!!!!! będzie oks!!!!
        • pszczolaasia1 jutro wątek jest aty... 18.03.05, 19:58
          albo kto wcześniej wstaje.... nie każcie mi tego robić ponownie, ja mam takie
          głupie tytuły.....
          • ata76 Re: jutro wątek jest aty... 18.03.05, 20:00
            Pszczola, ale ja nigdy rano w sobótkę nie wstaje!!!! O 10 oglądam Top Gear z
            mężusiem, a potem serial, ale nie podam tytułu, żeby sięnie ośmieszać
            • pszczolaasia1 Re: jutro wątek jest aty... 18.03.05, 20:03
              m. jak miłość?????????????????buhahhaaaaa
              • pszczolaasia1 Re: jutro wątek jest aty... 18.03.05, 20:03
                żartowałam.....
            • ata76 Re: jutro wątek jest aty... 18.03.05, 20:03
              jak zwykle przegrałam walkę o kompa z mężem!!! Także póki co papapa
              • pszczolaasia1 Re: jutro wątek jest aty... 18.03.05, 20:04
                nara ata!!!!!!!!! smile))))))))))))
                • pszczolaasia1 Jagoda 18.03.05, 20:06
                  daj znać jak kolorek wyszedł!!!!
          • nitka111 Re: jutro wątek jest aty... 18.03.05, 20:08
            Ja niestety nie założę, w nocy biorę Bartusia do siebie, więc chcąc niechcąc
            mąż rano ląduje u niego, a tutaj jest komputer.
            Bartuś ma przerośnięty 3 migdał, do usunięcia, ale dostał kropelki które mogą
            mu go obkurczyć. wolałabym na razie nie ruszać, bo niedawno miał narkozę
            podczas zabiegu na stulejkę, a to nie jest obojętne. Ponoć do 6 lat sięnie
            usuwa, jeśli nie ma chronicznych angin, on nie ma jak do tej pory. Ja miałam
            usuwany w miejscowym więc wiem jak to boli.
            • pszczolaasia1 Re: jutro wątek jest aty... 18.03.05, 20:13
              ojejku, biedaczek.... sad(((
            • pszczolaasia1 Re: jutro wątek jest aty... 18.03.05, 20:14
              uściskaj go od nas.... wszystkich.... wiesz zazdroszczę ci, że mieszkasz w
              krakowie.... zawsze chcielismy tam z mężem mieszkać...
              • pszczolaasia1 Re: jutro wątek jest aty... 18.03.05, 20:16
                tylko jest jeden problem mój mąż jest kibolem i nie wie w jakiej dzielnicy
                mógłby mieszkać, żeby mu facjaty nie sprofanowali... ale jest piękny, byliśmy
                kiedyś tam na weekend, petarda!!!!! piękny!!!! mam nadzieję, że nikogo nie
                ograżę, ale o wiele bardziej mi się podoba niż nasza stolica.... sorry!!!!
                • pszczolaasia1 Re: jutro wątek jest aty... 18.03.05, 20:17
                  wyżej mówiłam o Krakowie a nie mężu (że jest piękny).....
                  • pszczolaasia1 nikogo nie ma 18.03.05, 20:18
                    to ida.... na razie dziewczyny, zajrzę jeszcze później... może ktoś będzie...
                • nitka111 Dzięki :)))) 18.03.05, 20:19
                  Ja jestem krakuską , a mój ślubny "tylko" wink krakowianinem, ale nie wyobrażam
                  sobie mieszkania gdzie indziej. Chociaż chcialabym mieć bliżej do morza, bo ja
                  jestem "stworzeniem" wodolubnym.
                  • pszczolaasia1 Re: Dzięki :)))) 18.03.05, 20:21
                    my też..... ja bym chciała, żeby Kraków leżał nad morzem.... i powiem ci
                    szczerze, że nie kumam różnicy między krakuską a krakowianiniem, tzn,że on jest
                    przyjezdnym?????
                    • pszczolaasia1 Re: do śmiacia... 18.03.05, 20:21
                      Egzamin na Uniwersytet Gdański... profesor pyta :
                      "Dlaczego zdecydował się pan studiować prawo i dlaczego na naszej uczelni ? " -
                      odp. " - Oj tato, daj już spokój" smile)

                      • pszczolaasia1 Re: do śmiacia... 18.03.05, 20:23
                        Zaprosił facet znajomych do restauracji na kolację. Zauważył, że kelner, który
                        prowadzi ich do stolika, ma w kieszeni łyżki.

                        Zastanowił się chwilę, usiedli przy stoliku i wtedy zobaczył, że kelner od ich
                        stolika również ma łyżki w kieszeni.

                        A także inni kelnerzy na sali. Poprosił kelnera bliżej i pyta:

                        - Po co wam łyżki w kieszeniach?

                        - Kilka miesięcy temu nasze szefostwo zleciło firmie Artur Andersen zrobienie
                        analizy procesów.

                        I wyszło, że średnio co trzeci klient zrzuca łyżkę ze stołu, przez co trzeba
                        iść do kuchni i przynieść nową.

                        Dzięki temu, że mamy łyżki pod ręką, zaoszczędzamy jednego człowieka na
                        godzinę, a wydajność wzrasta o 70,3%.



                        Klient zdziwił się ale wkrótce zobaczył, że każdy kelner ma przy rozporku
                        cienki łańcuszek, którego jeden koniec przyczepiony jest do

                        guzika, a drugi znika wewnątrz spodni.

                        Zaciekawiony zawołał kelnera i pyta:

                        - Zauważyłem, że każdy z was ma łańcuszek przy rozporku. Po co?

                        - Nie każdy jest tak spostrzegawczy, jak pan. Ale tak ten łańcuszek zalecił nam
                        Artur Andersen.

                        Wie pan, mam go przyczepionego do... no wie pan! Jak idę do toalety, to
                        rozpinam rozporek i wyciągam łańcuszek, dzięki czemu po

                        oddaniu moczu nie muszę myć rąk i wydajność wzrasta o 30%.



                        Facet znów był zdziwiony, ale zaraz odkrył nieścisłość:

                        - Dobrze, rozumiem, że go pan wyjmuje łańcuszkiem, ale jak pan go wkłada z
                        powrotem?

                        - Nie wiem, jak inni, ale ja łyżką!!!









                    • nitka111 Re: Dzięki :)))) 18.03.05, 20:23
                      Dokładne smile, ale to bez znaczenia jak dla mnie, tylko program mi się
                      przypomniał, jak jeden profesor dowodziłróżnicy, jeszcze jest krakauer czyli z
                      dziada pradziada krakus. Ja siętu urodziłam ale i mama i babcia mająmężów z
                      poza Krakowa.
                      Kraków nad morzem to jest to !!!!!!!!
                • kruszyna75 Re: jutro wątek jest aty... 18.03.05, 20:23
                  Pszczolaasia, luz, nie od dzis wiadomo, że stolica ohydna, ale już się
                  przyzwyczaiłam. Ale Kraków czy Gdańsk.... mogłabym tam mieszkać.

                  • pszczolaasia1 Re: jutro wątek jest aty... 18.03.05, 20:24
                    Kraków, albo Gdynia!!!!!!!!!!! hihihihihiii i znowu się naraziłam.... tym razem
                    naszym gdańszczankom....
                  • kruszyna75 Pszczolaasia 18.03.05, 20:24
                    Ale Ty czarujesz tego doktorka smile))
                    A nie powiedziałaś mu, że to wpływ tego forum, ja Ci mówię cos w tym musi
                    być smile))
                    • pszczolaasia1 Re: Pszczolaasia 18.03.05, 20:31
                      na pewno wpływ tego forum.... normalnie to ni gęby do niego nie otworzyłam....
                      tyko paczyłam na niego jak cielę na malowane wrota!!!!
    • jedna_chwilka Kolorek 18.03.05, 20:25
      jest zajefajny smile nawet PAN zauważył, zawsze sobie maluję na taki mydłek
      barbiowy róż, że właściwie to tylko płytka się błyszczy ale dzisiaj wolno mi.
      Stara dupa jestem i już sad
      Słuchajcie wracam do domu i myślę...a co tam takiego dziewczynki wysmarowały...?
      i już jestem zdenerwowana, bo domowy komp. nie szaleje jak burza, zanim mi sie
      tu coś uruchomi, to chiński rok mija wkurzam się, że jak za dużo napiszecie to
      ja tego tu nie przeczytam...byłam bardzo tym przejęta, że aż zapomniałam jednej
      siatki z zakupami z samochodu wziąć.
      W sumie jak jesteście takie oporne, to mogę ja założyć, bo i tak o 6.30 mierzę
      temperaturę - jak nie przysnę potem to się zaloguję i założę choć celność moich
      tytułów nie jest nadzwyczajna smile
      Słuchajcie a kilka dni temu jakaś bardzo przejęta dziewczyna na ogólnym forum
      założyła wątek, że jesteśmy, no właśnie - wyleciało mi z głowy - chodziło jej o
      to, że ztetryczałe, biadolące i w ogóle jakieś takie bez radości do
      życia...zgadzacie się z tym? bo sądząc po długości naszych wątków i ilości
      tematów, to chyba tak nie jest....? Co???
      • pszczolaasia1 to na dowód, że takie nie jesteśmy!!!!!!! 18.03.05, 20:27
        Dziennik szefa

        PONIEDZIAŁEK: Muszę zmienić sekretarkę. Skończyła 19 lat. Za stara.

        WTOREK: Dzisiaj zaczyna się szkolenie w Kapsztadzie. Samolot do RPA nie chciał
        czekać na mnie 4 godziny. Poleciałem do RPA z dachu mego biurowca śmigłowcem.

        ŚRODA: Podróż trochę się przeciąga. Międzylądowanie w Paryżu. Faktycznie, to
        nie kasztany są najlepsze na placu Pigalle.

        CZWARTEK: Tankowanie w Kairze. Śmigłowiec wypił 1000 litrów. Ja tylko 7. Naród
        nieużyty. Kazałem by przynieśli do mnie piramidy. Nie chcieli. Podobno są
        bardzo duże. A na zdjęciach mają tylko kilka centymetrów.

        PIĄTEK: Spotkałem kumpli w Kapsztadzie. Szkolenie jest O.K. Tankują już od
        poniedziałku.

        SOBOTA: Kumpel z RPA ma urodziny. Jest prezesem kopalni diamentów. Dałem mu w
        prezencie helikopter. Nie będę ciągnął złomu z powrotem ze sobą.

        NIEDZIELA: Niestety szkolenie się kończy. A zapowiadało się fantastycznie.

        PONIEDZIAŁEK: Prezes od diamentów obiecał mi w rewanżu sekretarkę. Podobno jest
        ciemna. Co tam, wszystkie sekretarki są ciemne. Dorzucił kilo diamentów. Fajny
        kumpel.

        WTOREK: Powrót do kraju. Tym razem rejsowym samolotem niestety. Żadnego
        międzylądowania.

        ŚRODA: Rozpakowałem sekretarkę. Okazało się, że jest ciemna dosłownie.
        Zmieniłem wyposażenie biura. Wszystkie meble czarne.

        CZWARTEK: Okazało się, że kolorystycznie jest wszystko w porządku, ale
        sekretarka zna tylko angielski i bantu. Zatrudniłem tłumacza. Wszystko pójdzie
        w koszty.

        PIĄTEK: Dzisiaj moje urodziny. Dostałem od Zarządu nowy helikopter. Ten
        poprzedni miał już rok. Sekretarka się stara, ale mówi, że paznokcie jej
        przeszkadzają w pisaniu. Dobrze, że nie przeszkadzają w czym innym.

        SOBOTA: Próbny lot nad Warszawą. Kazałem obniżyć Pałac Kultury. Za bardzo
        przeszkadza w lataniu.

        NIEDZIELA: Jak to dobrze, że dziś niedziela. Trochę wytchnienia po tygodniu
        kieratu. A może wziąć urlop ?

        PONIEDZIAŁEK: Posiedzenie Zarządu. Skandal. Chcą mi obniżyć pensję o 10% -
        wychodzi, że o 10 tysięcy. Jak ja zwiążę koniec z końcem? Nawet na paliwo do
        BMW nie starczy ...

        WTOREK: Zmieniłem Zarząd. Ten poprzedni był już stary. Miał już rok.

        ŚRODA: Delegacja załogi. Ach jak ja tego nie lubię. Marudzili, że od pół roku
        nie dostają pensji. Jakby nie wiedzieli, że ledwo wiążę koniec z końcem.

        CZWARTEK: Delegacja z Chin. Gadają trochę niezrozumiale. Ale najważniejsze, że
        dali mi w prezencie nową sekretarkę. Ta czarna już się trochę zużyła. Skąd ja
        wezmę żółte meble?

        PIĄTEK: Trochę kłopotów z Chinką. Okazało się, że zna tylko chiński. No i
        trochę japońskiego. Skąd ja wezmę tłumacza? Chinka egzamin w łóżku zdała
        celująco. Nadal brak koncepcji w sprawie mebli. Chyba po prostu zmienię marmury
        w budynku na jaśniejsze. Pójdzie w koszty.

        SOBOTA: Praca prezesa nigdy się nie kończy. Zrobiłem uroczysty bankiet z nowym
        Zarządem. Zamówiłem TIR trunków. Starczyło. Pójdzie w koszty. A złośliwi
        śpiewają: "Niech żyją nam prezesi przez szereg długich lat. Gdy prezesi piją w
        gorzelni wódki brak". Owszem z pierwszą częścią sie całkowicie zgadzam. Ale
        druga? - Oczerniają na każdym kroku.

        NIEDZIELA: Dziś tylko trzy słowa. Kac, kac, kac.

        PONIEDZIAŁEK: Graliśmy z kumplami w pokera. Wygrałem nową sekretarkę, podobno
        Rosjanka. No, kondycję to ona ma... tylko że pobiły się z tą Chinką. Nie wiem o
        co, przecież zaspokajam je obydwie. Ta nowa ma niestety podbite oko. Trzeba
        będzie załatwić L4, i pchnąć ją na plastykę twarzy ... Na szczęście nie będzie
        z tym problemu, w końcu jestem szefem Kasy Chorych.


        • pszczolaasia1 i nie jesteś stara!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.03.05, 20:28
          a doktorka czaruje, bo się jakoś muszę przed nim bronić, bo się go boję........
          trochę......
    • nitka111 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:27
      Aaaaa wiem zgorzkniałe !!!
      • pszczolaasia1 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:28
        my zgorzkniałe...... no po prostu..... skandalwink))))
        • pszczolaasia1 wysłałam wam 18.03.05, 20:30
          cóś na priva.... Jagoda dzięki!!!!
        • nitka111 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:30
          hihiihii no właśnie, i kto tu cały czas o staraniach mówi, ja nie wim nawet
          który mam dzień cyklu smile))))
          • pszczolaasia1 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:32
            ja wiem, bo wczoraj@ przyszła, więc drugi a normalnie to kalendarzyk przed
            oczki, długopisik i matematyka- raz, dwa, trzy.... kurna pomyliłam się,
            misieeeeeek pomóóóóóóżżżżż głupiej żonieeeeee!!!!! musi się czuć potrzebny!!!!
            misiu poczebuje cię!!!!!!!!!
            • pszczolaasia1 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:34
              nie no ja jestem gupia z micha sobie żarty stroje smile)) i tak go lubie, fajny
              jest to sobie z niego jaja robie, on ze mnie zresztą też....
            • nitka111 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:35
              Dobre, ale mój niestety teżkiepski z matmy i kto będzie dzieciom pomagał ?
              Pewnie dziadek, dobry jest qrka, chociaż zawsze mnie to gnębiło, jak np.
              strzelił tekstem: " Jak jesteś moją córką to potrafisz!" i co ja biedna miałam
              myśleć big_grinD
          • kruszyna75 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:34
            absolutnie nie jesteśmy zgorzkniałe!!!!!!!!!! Może troszkę świrnięte,hi, hi, hi
            ale na Boga kto w dzisiejszych czasach nie jest smile))
            • pszczolaasia1 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:35
              podpinam się pod post koleżanki kruszynki!!! no kto nie jest letko
              świrnięty???? no kto???
              • jedna_chwilka Będę się martwiła... 18.03.05, 20:40
                jeśli kiedyś przyujdzie taki dzień w którym PAN ani razu nie zaśmieje się z
                tego co powiedziałam, jaką minę zrobiłam albo wreszcie co zrobiłam - bo
                kwiatkow jak Asiulek z samochodem w swej karierze 5 letniej malzenskiej mam
                niestety wiele!
                • pszczolaasia1 Re: Będę się martwiła... 18.03.05, 20:41
                  no a kto nie ma???
          • kruszyna75 Wierszyk kolejowy ;))) 18.03.05, 20:40
            Poranek wczesny
            Jade pospiesznym
            Wprost do Warszawy
            Zalatwiac sprawy
            Pociag o czasie
            Ja w drugiej klasie
            Wagon sie kiwa
            Pije trzy piwa
            Lódz Niciarniana
            W pecherzu zmiana
            Pecherz nie sluga
            A podróz dluga
            Ruszam z tej racji
            Do ubikacji
            Kto zna koleje
            Wie, jak sie leje
            Wyciagam lape
            Podnosze klape
            Biada mi biada
            Klapa opada
            Rzednie mi mina
            Trza klape trzymac
            Lokiec, kolano
            Trzymam skubana
            Celuje w szparke
            Puszczam Niagarke
            Tryska kaskada
            Klapa opada
            Fatum zlowieszcze
            Wszak wciaz szcze jeszcze
            Organizm plynna
            Spelnia powinnosc
            Najgorsze to, ze
            Przestac nie moze
            Tocze z nim boje
            Jak Priam o Troje
            Chce sie powstrzymac
            Ratunku ni ma
            Pociag sie giba
            A piwo splywa
            Lece na sciane
            Z mokrym organem
            Lecac na druga
            Zraszam ja struga
            Wagonem szarpie
            Leje do skarpet
            Tanczac Czardasza
            Nogawki zraszam
            O, straszna meko
            Kozak, flamenco
            Tancze, cholera
            Wzorem Astair'a
            Miota mna, ciska
            Ja organ sciskam
            Wagon sie chwieje
            Na lustro leje
            Sklad sie zatacza
            Ja sufit zmaczam
            Wszedzie Labedzie
            Jezioro bedzie
            Odtanczam z placzem
            La Kukaracze
            Zwrotnica, podskok
            Spryskuje okno
            Nierówne zlacza
            Buty nasaczam
            Pociag hamuje
            Drzwi obsikuje
            I pasazera
            Co drzwi otwiera
            Plus dawka spora
            Na konduktora
            Resztka mi kapie
            Na skrót PKP
            Wreszcie pomalu
            Brne do przedzialu
            Pasazerowie
            Patrza spod powiek
            Pytania skape
            Gdzie pan wzial kapiel?"
            Warszawa, Boze!
            Nareszcie dworzec!
            Chwilo szczesliwa
            Na peron splywam
            Walizke trzymam
            Odziez wyzymam
            Ach, urlop blogi
            Od fizjologii
            Ulga bezbrzezna
            Pociag odjezdza
            Rusza maszyna
            Hen w dal
            Po szczy...
            Po szynach
            • pszczolaasia1 Re: Wierszyk kolejowy ;))) 18.03.05, 20:43
              dobre, dobre!!!! prosimy o więcej!!!!
        • jedna_chwilka Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:35
          ale ona nie o nas personalnie, bo bedzie ze zamet sieje...
          tylko ze w ogole takie nastroje wiecie, klimaty ciezkie
          • pszczolaasia1 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:37
            no to może do złego postu bidulka trafiła.... trzeba było do nas... my tu
            jesteśmy petarda, paluszki lizać.... mlode, piękne, jedna to nawet wisniowy
            kolor włosów ma.... ja mam machoniowy!!!! więc fereria kolorów i tak samo pstro
            w główkach smile))))))))))
            • pszczolaasia1 a ja już chciała wychodzić 18.03.05, 20:38
              dobrze, że tu zajrzałam jeszcze przed wyjściem....
            • nitka111 I blondynka :).... 18.03.05, 20:39
              ....ale z bordowymi pasemkami, mnie to dopiero kolorowo smile
              • pszczolaasia1 Re: I blondynka :).... 18.03.05, 20:40
                nie gadaj, serio?????? musisz mi zdjęcie swoje wysłać!!!!!!!1 asia prosi o
                jedno!!!!!!!!
                • pszczolaasia1 Re: I blondynka :).... 18.03.05, 20:40
                  a Kruszyna jak?
                  • kruszyna75 Re: I blondynka :).... 18.03.05, 20:44
                    ja swój mysi narazie mam, z pozostałościam tak zwanego balajażu. Jakos ostatnio
                    ochoty nie miałam na szaleństwa, ale byłam już kiedyś blondynką (za długo
                    trzymałam farbę na głowie!!!!!!!!!), machoniowa, kasztanowa.
                    • pszczolaasia1 Re: I blondynka :).... 18.03.05, 20:47
                      ja mialam wiśnię, oberżynę machoń, brąz brazylijski, czarny, czarny, czarny z
                      odcieniem niebieskim, machoń, machoń, ciemny brąż (idiotka!!!), brą czekoladowy
                      z belajażem x3, czerwien kolorado x3 tera znowu machoń.... głupia jestem po
                      prostu..... tylko blądu nie mialam i NA NIEGO CHORUJE!!!!
                • nitka111 Re: I blondynka :).... 18.03.05, 20:42
                  Z tym będzie problem, bo nie mam cyfrówkisad. A jak wyglądam bez pasemek widać
                  na zobaczcie . Ale jak coś będę miała z pasemkami to zeskanuję :0
            • jedna_chwilka Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:42
              Pszczoła...Ty żeś na pewno u dochtora była??? Bo ja mam wiśnie na la pazurze -
              włosów nnie farbuję z zasady i mam coraz więcej siwych. Czekam na fryzjera,
              który przyjedzie o 21.00. Bylam wcześniej na manicurze smile
              • pszczolaasia1 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:44
                byłam pisałam wcześniej ale poczkaj, skopiuje ci jeszcze razik... poczkaj
                chwilęęęęę....
              • kruszyna75 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:44
                Chwilka, znaczy dzień piękności?
                • pszczolaasia1 wizyta u doktora jescio raz dla chwili 18.03.05, 20:45
                  cześć już po doktorku!!!!!!!! na samym wstępie powiedziałam mu, że uskrzydla
                  mnie świadomość, że nie będzie dzisiaj badanka, tylko będę mu mogła patrzeć
                  oczki (bodajbym się w język ugryzła, taka mnie nagle śmiałość naszła,
                  wyobrażacie sobie?????). spłonił się troszku.... bosheeeee jaki on jest kurna
                  pikny.... w każdym razie, wracając do tematu, dalam mu swoje wyniki,
                  powiedział, że są w porzo... nie trzeba mnie wspierać duphastonem... więc jeśli
                  chodzi o moje poronienie to był po prostu przypadek (??????)na moje szeroko
                  otwarte zielone oczy wpatrzone w niego w oslupieniu na to wyrazenie stwierdził,
                  że no wie pani to się niestety zdarza i nic na to naprawdę nie poradzi się,
                  jest pani zdrowa i to po prostu błąd..... w produkcji (??????). dobra
                  skonczylismy ten temat. spytałam się o bolące @- jeśli chce dziecka to nie
                  będzie mi dawał tabletek anty. mam się zamknąć w domu, zasłonić okna.... leżeć
                  na łóżku i wszystkich wywalić.... i tu puścił mi czarujący uśmiech nr3-
                  myślałam , że go trzasnę, ale jak się uśmiechnął to mi serce zmiękło.... i
                  spytałam się tylko czy męża mogę do domu wpuścić, w sumie lubię go przecież....
                  no i na kimś muszę się wyżyć, nie będę dręczyć psa, na co pan dowcipny,
                  powiedział mi, pani joanno nie poznaję pani, na co ja mu, to wpływ tego, że nie
                  będzie badanka panie doktorze... i znowu ten uśmiech ( niech go chudy mojżesz
                  wydyma).... wracjąc do tematu... spytalam się go na koniec jaki mi daje termin
                  na ciąże, bo ostatnio powiedział, że widzi mnie za 2 miesiące w ciąży to
                  przyszłam, tylko niech mi kurna nie mówi, że za rok bo go zabije... i znowu
                  uśmiech..... powiedział, no dobrze..... pół roku? zaczęłam tupać nóżką... nie
                  to zły pomysł (znowu uśmiech) no dobra 3 m-ce.... także ja za 3 m-ce będę w
                  ciąży , ale będę z wami tu z wami gadać dziewczęta....

                  • jedna_chwilka Re: wizyta u doktora jescio raz dla chwili 18.03.05, 20:49
                    oj czytalam przecie!
                    rozchodzilo mnie sie o to czy u dochtora od oczu? jakby Asia przeczyta la toby
                    wiedziala, ze se jade walnac paznokiec na kolorowo. Uwielbiam Cie Aniele smile
                    • pszczolaasia1 Re: wizyta u doktora jescio raz dla chwili 18.03.05, 20:51
                      ja ciebie też!!!!!!!!
              • jedna_chwilka Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:46
                przyjdzie tu do obcięcia moich i mężowskich - płacę mu kurna 20 zeta za siebie
                i jeszcze przyjeżdza nieźle nie?
                • nitka111 Chwilko !!! 18.03.05, 20:48
                  To ja mam lepiej, ie płacę smile. A jeśli ja do niej jadę to kawusia, ciasteczko,
                  jakiś drink.
                  • nitka111 Re: Chwilko !!! 18.03.05, 20:50
                    A i jeszcze dzieci się bawią, mężowie "renatki" oglądają , bo oni mają taką
                    samą jak my . hihihi
                • pszczolaasia1 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:49
                  ja micha sama strzyge, maszynka- końcówka nr 1, boczki bez końcówki.... i
                  jazda. za zaoszczędzone pieniążki kupuje sobie lakiery do paznokci... to moja
                  szajba.... po prostu nie mogę sie opanować.... mialam już wszystkie kolorki na
                  pazurach....
          • kruszyna75 Wierszyk 18.03.05, 20:45
            PTASZEK SOBIE
            FRUNIE Z DALA,
            W GORZE SLONCE ZAPIERDALA,
            ZABA DUPE W WODZIE MOCZY,
            KURWA CO ZA DZIEN UROCZY.

            Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z rownomiernie
            rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraza swoje glebokie zadowolenie z
            otaczającego go swiata, przepelnia go kwitnacy stoicyzm i szczescie, ktore
            człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamecie, moze dac jedynie otaczajaca
            przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w blekicie wody dupa zaby
            jest pretekstem do euforii. Zapierdalajace inne stworzenia sugeruja wczesne
            lato, kiedy swiat zwierzecy obudzil sie z otchlani zimy. Puenta liryku jest
            jednoznaczna i łatwo odczytywalna...
            • kruszyna75 10 rzeczy... 18.03.05, 20:48
              Dziesiec rzeczy, ktore wie mezczyzna na temat kobiet.
              1.
              2.
              3.
              4.
              5.
              6.
              7.
              8.
              9.
              10. Mają piersi.
              • pszczolaasia1 Re: 10 rzeczy... 18.03.05, 20:51
                zajebioza!!!!!!!!!!!!!!
                • pszczolaasia1 muszę kończyć potem wpadnę!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.03.05, 20:52
                • jedna_chwilka Re: 10 rzeczy... 18.03.05, 20:53
                  o kuwa, git
                  • jedna_chwilka Dziewczyny, 18.03.05, 20:59
                    idę zmoczyć sobie włosy przed fryzjerem, bo na sucho nie tnie.
                    W sumie na sucho w ogóle w życiu niewiela da się zrobić, cmok.
                    Jak nie zaśpie po temperaturze - to zakładam.
                    Uwielbiam Was do bólu!
                    Cytrusowa chyba dziś pobaluje...w sumie jak wróci do domu to mogłabym nam na
                    jutro wąteczek założyć - będzie najpierwsza smile
                    • nitka111 Re: Dziewczyny, 18.03.05, 21:05
                      ja też znikam, w końcu święta za tydzień, a mnie jeszcze zostało pół przodu i
                      oba rękawy do zrobienia smile. Nie mówiąc o wykończeniu. A szminkę i lakier
                      pasujące już sobie kupiłam, więc muszę zdążyć.
                      Pa pa
                      • asiulka1976 poczytajcie :O)) 18.03.05, 21:19
                        na dowidzenia wkleje na poczytanie, ubaw po pachy hihihhii
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=528&w=5019338
                        • ata76 Re: poczytajcie :O)) 18.03.05, 21:37
                          w końcu dorwałam się do komputerka, a tu nikogo ni ma sad(((( Ae, jesli ktoraś
                          przyjdzie, to wrzucam cosik do poczytania

                          -----------------------------------
                          Mr. Tadeusz

                          Tadeusz do biurka zbliżył się powoli,
                          "Mam czas", tak pomyślał, "W Wordzie się podszkolić".
                          Odpalił komputer, poczekał chwil kilka,
                          I, by móc pracować, wystarczyła chwilka.
                          Następna sekunda i Word był gotowy.
                          Tadeusz odetchnął, bo był w Wordzie nowy.
                          Wiedział tylko tyle, co słyszał od Zosi,
                          Która zgodziła się wiedzę mu podnosić.
                          Kurs komputerowy Zosia ukończyła ,
                          I teraz to Tadzia powoli uczyła.
                          Zaczął Tadek pisać, potem wyjustował,
                          I czcionkę pogrubił i pokolorował.
                          Lecz nagle komputer wzrok jego przywabił,
                          Bo ujrzał tam napis : "Follow the white rabbit".
                          Zdziwił się Tadeusz i westchnął głęboko.
                          Podrapał się w głowę, potarł silnie oko.
                          Wstał z krzesła z rozmachem i wyjrzał przez okno.
                          Co ujrzał ? Deszcz padał, a tam królik moknął.
                          Wybiegł więc na ganek, by złapać królika.
                          Lecz ten wciąż uciekał - taka bestia dzika.
                          Dotarli na końcu do skrytej polany.
                          Wpadł tam pan Tadeusz i krzyknął "O rany !".
                          Otóż Telimena będąc całkiem nago.
                          Stała tak na deszczu podparłszy się lagą.
                          "Jesteś Tadeuszu" zaczęła rozmowę.
                          Tadeusz stał sztywno nie mówiąc ni słowem.
                          "Królik tresowany Cię tu przyprowadził.
                          Spełnił swe zadanie i sobie poradził."
                          "Co chciałaś ode mnie ?"- Tadeusz wydusił.
                          Nie patrząc na damę zapytać się zmusił.
                          "Sprawa straszna i pomóc mi możesz.
                          Ktoś ukradł mi ciuchy. Tak więc mi pomożesz."
                          Zdziwił się Tadeusz i spytał nieśmiało:
                          "Jakże mam Ci pomóc w tym, co Ci się stało?"
                          "To proste mój drogi. Pójdziesz więc do dworu
                          I stamtąd przyniesiesz coś mi do ubioru."
                          Zrobił tak Tadeusz jak mu nakazała.
                          I przyniósł jej ciuchy, co by się ubrała.
                          A, że znalazł tylko sutannę Robaka,
                          Więc zdziwiła damę garderoba taka.
                          Lecz co było robić? Sutannę włożyła
                          I tak to ubrana za Tadkiem ruszyła.
                          Morał z tego taki niech wam pozostanie
                          Dzięki komputerom - ujrzysz gołe panie.
                          • kruszyna75 Ata, jesteś jeszcze? 18.03.05, 22:06
                            Weszłam przed chwileczką, patrzę a tu nikogo, chyba wszyscy weekendują, a mój
                            Osobisty uciął sobie drzemkę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka