pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 08:44 witam dziś w o wiele lepszym nastroju.... jeszcze boli, ale o połowę mniej... wczoraj musiałam was opuścić, bo nie zdzierżyłam.... mam nadzieję, że mi to wybaczycie.... pokornie błagam..... dziewczyny wpisujce się, bo uznam, że mną pogardzacie !!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
ata76 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 08:52 Cześć! Pszczolaasia cudownie, że założyłaś nowy wątek, bo czułam mrowienie na plecach, bo wczoraj doszły mnie słuchy, że dziś moja kolej! Ale zignorowałam te ciarki i opłacało się być twardą! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 08:54 witaj moja droga, ale chciałam ci napisać, że dziś ci sie udało, ale jutro musz wymyśleć tytuł, który będzie nas trzymał przez cały weekend, chociaż nie przejmuj się jak będzie trochę kulał nasz wątek w weekend... ale dziękuje ci, że do mnie zaszłaś.... kawy, herbaty, cisteczko, fajeczkę???????? mów co chcesz? Odpowiedz Link
pszczolaasia cóś na rozwesołkę... trochę grubiańskie... 18.03.05, 08:55 > Lecą dwa orły i jeden pyta drugiego: > - Hej! Wydaje mi się, że tobie w locie cały czas stoi? > A ten drugi odpowiada: > - Co się dziwisz, skoro latasz jak cipa... Odpowiedz Link
ata76 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 08:56 a jesli chodzi o nastrój to dziś od rana odczuwam napady paniki przed kolejną wizytą u gina. Wy też tak macie? Ja nie potrafię sobie z tym uczuciem poradzić i choć sama siebie przekonuje, ze to nic takiego, to nie mogę się zdystansować! Odpowiedz Link
ata76 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 08:57 Pszczolaasiu fajka, jesli mogę prosić, to ukoi moje nerwy, choć na chwilę!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 08:57 ryba nie panikuj, na pewno czytałaś jak się wywnętrzniałam na forum, jak się boję mojego.... normalnie mi się gęba nie zamyka, a tam jak pójdę to zapominam języka w buźce.... no ale wiesz to tylko człowiek, nie zje nas chyba!!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 09:07 napisałam nas, bo ja też dzisiaj do gina.... a do jakiego chodzisz, twój jest na białej liście? możesz mi napisać na priva.... a dziewczynki śpia jeszcze, albo nie chcą do mnie zajrzeć.... Odpowiedz Link
ata76 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 09:14 inne dziewczyny pewnie tyrają od rana w pracy! A co do gina, to wiem, że mnie nie zje. Powiem więcej, on nawet nie krzyczy,jest miły , profesjonalny ale i tak się denerwuję, bo to taka mało komfortowa sytuacja Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 09:26 Dzieńdoberek pszczolaasiu i ata! No nie zdążyłam z nowym wątkiem, a planowałam zrobic mały siupryz. W weekend na mnie nie liczcie, bo ja z tych długo śpiących, ale w poniedziałek... któż to wie. Chorobcia, wiecie, ze słoneczka u nas ni ma, pewno poszło do Was Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 09:28 gdzie tam do nas..... Nasza sąsiadka do niemców wszystko wzięła, oan jest jak magnes słońce i ciepłą temkę ściąga. liczę, że jak najszybciej przyjeżdzą do nas i wtedy coś nam powrzuca.... Odpowiedz Link
pszczolaasia Cytrusowa 18.03.05, 09:30 gdzie jesteś???????? wracaj!!!!!!!!! daj nam trochę słońca!!!!!!!!!! prosimy!!!!! wróć, prosię cię bardzo!!!!!!!!!! albo powysyłaj nam trochę słonka..... i weź ten cholerny śnieg, który u nas znowu pada!!!!! Odpowiedz Link
ata76 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 09:29 Kruszyna, to Ty ze spaniem masz tak samo jak ja. W sobotę i niedzielę nie wstaje wcześniej niż 10 Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 09:31 matko zazdroszczę wam, ja jak ten idiota w wolne dni wstaje o 7.00. po prostu brtak słów.... idiotka..... Odpowiedz Link
asiulka1976 ano jestem 18.03.05, 09:50 z takim refleksem to ja nigdy nie zaloze nowego watku hihiihhihi dopiero kawusia + kanapeczka ) W weekend do szkoły, znow stare baby bede malowac Słoneczka nie ma ale i sniegu za to deszczyk kropi wwwrrr Odpowiedz Link
cytrusowa jestem z Wami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.03.05, 09:51 jestem, jestem - zwagarowalam, by być z Wami Pewnie, ze zabralam slonce, ale ja tego nie chcialam - ono sie jaos do mnie przyczepilo Przywioze Wam na pewno, nie widze inaczej. Temperature też sobie życzycie, prawada? Bo ja bym se życzyła, by przywiezli mi plus 12 o 9.50 rano Ale ja i tak zostalam ukarana dziewczęta - od kiedy sie ocieplilo, drapalo mnie w gardle i drapalo. Do tego migrenka dwudniowa, juz przeszla. Ale gardlo niestety nie I niestety bede musiala szukac laryngologa w Gdańsku, buuuu. A co do bakterii Marcina - chce sie wyleczyć w Gdańsku. Odpowiedz Link
cytrusowa Re: Cześć Wagarowiczko !!! 18.03.05, 10:02 jedna_chwilko, a co z Teściową? piszesz, ze miala taką mine... ja tu jeszcze jutro moze przemknę i potem mnie już nie będe bo smigam nach Danzig! Hurra Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 09:58 No halo!!! Co to znaczy Ata, ze doszly Cię słuchi - śmy wyraźnieżnie napisały chiba, nie?? Ależ policzek - odbieram to osobiście. Pagda fatalna jest tutaj, brrr - nie Kruszynka? Wy tam na Pomorzu i Szkopiii, to przynajmniej razem się trzymacie - znaczy z nami też ale Was jest przeważająca większość. Jutro pewnie mnie tu nie będzie i pojutro - bo jutro jest józefa - moje uro (boszszsz jaka stara jestem) a potem niedziela palmowa... p.s. byłam u teściów wczoraj - kurde jestem przerażona, teściowa miała minę, że dajcie spokój... Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:02 Chwilko, bądź dzielna (z teściową ), naprawdę Cię podziwiam, a przynajmniej wiesz na jaki czas? Pogoda paskudniasta,ale spoko, na pewno i do nas przyjdzie te +12st. Cholercia, piatek dzisiaj a pracy od zarypania, więc się nie gniewajcie, jeżeli będę pisac rzadko, może po obiadku dadzą sobie spokój z tą robotą. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:09 no jutro nie będę wątku zakładać, poczekam aż wstaniecie.... i któraś z was to zrobi... cytrusowa prosimy o słonko naprawdę, przylatuj i pewnie, mężuś się w Gdańsku wyleczy!!!! a nie, będzie leczył, trochę optymizmu... a tak z innej półki, jesteś alergikiem?????? serio?????? ja też!!!!! ale fajnie )) zobacz. mamy tatuaże, wadę wzroku i alergię... no i mężów z chorym żołądkiem, no i ty lubisz szpinak a ja go nie znoszę... no ale wyjątek potwierdze regułę... Odpowiedz Link
cytrusowa Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:14 hahaha, ale jaja, fatycznie dużo tych cech wspólnych Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:12 Lamia bądź twarda!!!! nie daj się teściowej.... a tak na poważnie , to wiesz na pewno nie będzie tak źle... mo że będziecie potrzebować trochę czasu, żeby się zgrać, ale wiesz będzie dobrze.... w końcu, jak na pocieszenie napisała mi kruszynka, jak ci będzie pyskować, powiedz jej, że będzie miała z nami do czynienie!!!!!!!!! ata ma męża wojskowego, to wiesz, z nami to już nie przelewki!!!!!! ))))) będzie dobrze kochana, na pewno!!!! Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:15 oj ja bym nigdy z tesciowa nie zamieszkała, kiedys padla taka propozycja jak jeszcze mieszkalismy osobno ale oboje hurkiem powiedzielismy NIE hihiihhihiihi pewnie ze zalezy to od sytuacji jak trzeba to trzeba )) Odpowiedz Link
cytrusowa Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:26 z teściową mieszkać? Nie da rady - mam nadopiekuńczą Ale zeby bylo śmieszniej, szykuje mi sie stresująca sytuacja, bo ja chce w Gdańsku mieszkać u moich rodziców, do teściowej moge isc z wizytą. Zresztą nie widzę inaczej. Mój Marcin za bardzo nic nie mowi na ten temat, alee wspomnial, że pomieszkamy trochę tu, trochę tam. Mam nadzieję, ze zapomni o tym. I bedziemy u moich rodziców. Zresztą nie widzę inaczej. A wiecie, że u mnie zykuje sie zjadz rodzinny? bo na Święta prezyjeżdża moja siostra, ktora na stałe mieszka w Łondynie Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:30 no myśmy mieli taka sytuację na początku mojego małżeństwa, że wynajmowaliśmy mieszkanie, ale w końcu drogo to trochę wychodziło i zastanawialiśmy się jednak, czy by z teściową nie zamieszkać, ale po długich i spokojnych (hi) rozmowach z mężem stanęło na tym ,że to będzie ostateczność... w końcu na początku ustaliliśmy sobie z mężem, że co by się nie działo, to nie będziemy ani z moimi , ani z jego mamą (ojca nie ma bo umarł w wypadku). wiadomo jak to rodzice, my się pokłócimyi zaraz pogodzimy, a rodzice będą to miesiącami przeżywać... mamy taki przypadek w rodzinie, koszmar... niepotrzebne konflikty, bzdury itp. tak wyszło w końcu, że moi rodzice wybudowali się w końcu i my dostaliśmy poddasze po nich od mojej babci, do kapitalnego remontu i tak już tam mieszkamy i remontujemy, remontujemy, remontujemy.... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:35 i dobrze nam ze sobą.... tylko się wszyscy dziwą, że się kłócimy, bo po moich rodzicach jest spokój, cisza... oni są dosyć narowiści... więc wzieliśmy sobie psa zeby trochę hałasu robił, coby rodzina na zawał nie padła... i diabeł robi hałas... a jakże, zwłaszcza teraz.... wiecie sąsiadka ma znowu cieczkę (nie, nie ta co jej zrobił szóstkę za jednym ..... pociągnięciem) inna. więc śpiewa cichutko w oknie całe noce idiota!!!! że też suki nie mogą mieć tych cieczek jednocześnie!!!!1 nie one idą seriami!!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia sprostowanie!!!! 18.03.05, 10:51 miało być nie kłócimy się!!!!!!!!! wiecie co? właśnie w pracy padł nam serwer główny i nie będziemy nic robić.... mamy dostęp tylko do netu, więc jestem dzisiaj , przez prawie cały czas, cała wasza!!!!!!!! Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:26 Myślę, że ona jest tak samo przerażona jak ja, tą nową sytuacją tylko ona zajmuje lepszą pozycję - w sumie: rozgrywajacego, bo ten dom do którego sie wprowadzę jest jej a ja tam mam byc tylko tymczasowo. Boję się czas zamiast biec szybko - zatrzyma się w miejscu Jejku jak ja bym chciała przespać ten czas jak Misio zimę... kwardym trzeba być, dobrze, że we mnie wierzycie i wiem, że razie co jesteści Wy i Wasi Mężowie moją kartą przetargową w negocjacjach... Nie no moja teściowa jest cudowna, kochana i wspaniała ale ja od 21 roku życia mieszkałam na swoim....to dziwnie mi teraz z tym jest Odpowiedz Link
ata76 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:28 w kwestii mieszkania z teściową, też raczej bym nie chciała, ale mi na szczęście to nie grozi, bo mieszka za daleko, bo aż w Tychach!!! Ale moje stanowcze NIE, nie oznacza, że mam w ogóle coś przeciwko teściowej, tylko po prostu nie chcialabym mieszkać ani z moją teściówką, ani też z moimi rodzicami! uważam, że osobno lepiej! Ale wiadomo, nie zawsze może być tak jak byśmy tego chcieli i pewnie gdyby sytuacja życiowa mnie do tego zmusiła, to cóż, trzeba byłoby i już Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:51 no jakaś przerwa w końcu więc sie odzywam. Oj te Teściowe to temat rzeka, ale u mnie jest jak u Aty. Ja nawet u swoich rodziców nie jest już w stanie zamieszkać, bo w sumie my to różne światy, a poza tym, tak jak pszczolaasia pisała, my się z Osobistym popstrzykamy, zaraz się pogodzimy, a moja Mama analizowałaby to pół roku i jeszcze zastanawiała się nad strategią niedopuszczenia do rozwodu. Oj, taka jest, że przeżywa wszystko wielokrotnie bardziej niż potrzeba. A, wiecie, muszę się jeszcze pochwalić, że już niedługo podpisujemy akcik notarialny naszego mieszkanka, no i już będzie nasze!!!! W zasadzie to jeszcze jakieś 18 lat bank będzie miał udziały w naszych włościach, ale jednak będzie nasze )) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:52 to daje takie poczucie stabilizacji co nie? fajne uczucie, mieć coś własnego )) Odpowiedz Link
ata76 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 10:57 ja z moim ślubnym mamy mieszkanko po rodzicach, w sumie podobnie jaw Wy!!! Co prawda stan prawny nie jest uregulowany, to znaczy to mieszkanie nadal należy do mojej mamy, ale najważniejsze jest, że mieszkami sami. Choć czasami muszę przyznać, że tak trochę smutno jest, sami w 3-pokojowym mieszkaniu!!!! Przydałby nam się ktoś jeszcze do zapełnienia niewykorzystanych metraży, ale cosik nam się to nie udaje (((((((((( Odpowiedz Link
cytrusowa Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 11:00 hihihih, no my kupując mieszknaie od razu stwierdzilismy, ze 3-pokojowe, bo dzieci przecież będą kiedyś. No a jest jak jest, i teraz tu w Szwabii mieszkamy w 2-pokojwym A propos mieszkań - we wtorek odbieramy to mieszkanko w Gdańsku, chwialilam Wam sie? Odbieramy po to, by stalo puste, heher. Bo ta głupia Hossa nawaliła z terminem i to przez nich wylądowalismy tutaj Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 11:03 Gratulacje!!!! Oj to przecież trzeba będzie to oblać. Dziewczyny umawiamy się na winko.... czerwone? Odpowiedz Link
cytrusowa Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 11:08 Yo! bedziemy winkować, ale chyba jeszcze nie teraz, bo we wtorek dopiero bedzie odbiór techniczny, czyli wytkniemy im blędy, ktore bedą musieli naprawaić. Potem drugi odbiór, i potem dopeiro notariusz. I z aktem w ręku mozna oblewac. A we wtorek to mozemy tak wstepnie Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 11:21 Cytrusowa, trochę optymizmu.)))) My odebraliśmy za pierwszym razem. Były jakieś drobne usterki, ale nam się śpieszyło (bo wynajmowalismy mieszkanie, więc wiecie koszty) i robili poprawki po odebraniu. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 11:22 no jasne!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 11:22 no a kiedy parapetówa?????? Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 11:02 Ata, my też mamy 3-pokojowe i tak jakoś pusto, fakt. Ale uda nam się, nie martw się przyjdzie czas kiedy będą tuptały i tuptały takie małe stópki po tym mieszkanku. Odpowiedz Link
ata76 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 11:13 w końcu muszą się te metraże jakoś zapełnić, no nie! A poza tym jest teraz ponoć niż demograficzny, więc trza jakoś wspierać rozwój polskiego narodu!!!! Hi hi hi Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 11:21 ata bociany i cytrusowa wracają do polski!!!!!!!! niedługo wszystkie spotkamy się na forum ciąża, albo zostaniemu tutaj, jak na będzie wygodnie. grunt ot pozytywne nastawienie )))))) obaczysz... zaniedługo będziemy z dziewczynami wymieniać się doświadczeniami o kremach na rozstępy, jakie mamy smaczki, jak nasi mężowie latają do sklepu i zaspokajają nasze zachcianki, dlaczego rzy...my i kiedy to się skończy, a potem wymienimy się zdjęciami naszych pociech, także, myslę, że same optymistyczne prognozy są na przyszłość ))) p.s. cytrusowa szybciej przylatuj do nas z tymi bocianami!!!!!!!!!! czekamy!!!!!!! Odpowiedz Link
ata76 Re: do Jenej_chwilki 18.03.05, 10:23 no coś ty ja i policzek!!! Nigdy w życiu, po prostu dziś jestem zbyt zaaferowana wizytą u gina i nie jestem wstanie o niczym innym myśleć Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: do Jenej_chwilki 18.03.05, 10:29 Kochana rozgrzeszam - mobilizuję Cię do wzmożonej aktywizacji Fajnie, że jesteś z Nami Odpowiedz Link
ata76 Re: do Jenej_chwilki 18.03.05, 10:31 oj to dobrze, że dałaś rozgrzeszenie, bo już zaczęłam się martwić, co teraz będzie. Mialabym kaca moralnego, a tak już mi lepiej Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: do Jenej_chwilki 18.03.05, 10:32 no coś Ty, ze mną jak z dzieckiem )) Odpowiedz Link
ata76 Re: do Jednej_chwilki 18.03.05, 10:33 jejku teraz dopiero zauważyłam, że zrobiłam błąd !!!! Przepraszam Jedna_chwilko, straszliwie przepraszam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wybaczysz? Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: do Jednej_chwilki 18.03.05, 10:35 żeby człowiek obrażał się z tak błahych powodów??!!! No też coś - pierwsze słyszę!!! p.s. nie przepraszaj tylko tak więcej nie rób )))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
pszczolaasia dla rozluźnienia napiętych emocji 18.03.05, 10:54 > W barze facet odwraca się do sąsiada: > - Przepraszam, czy mogę panu postawić drinka? Taki pan przystojny. > - Och, jaki pan sympatyczny! > - Jest pan gejem? > - Nie, a pan? > - Też nie. > - Szkoda - powiedzieli naraz. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: dla rozluźnienia napiętych emocji 18.03.05, 10:55 Pewien młody proboszcz podczas spotkania z biskupem poprosił o radę, jak prawić kazanie aby nie było nudne i zaciekawiło ludzi. Doświadczony duchowny pomyślał chwilę i rzekł: Zacznij tak - "zakochałem się...", - zrób krótką przerwę i kontynuuj - "w mężatce...", - poczekaj aż ludzie poszemrają i dodaj - "z dzieckiem". - I znowu po chwili dokończ - "na imię jej Maryja", - tym przyciągniesz ich uwagę. Proboszcz wrócił i w niedzielę na mszy zastosował się do rady: - Biskup się zakochał!... ... - ...w mężatce... ... - ...z dzieckiem. ... ... - Mówił, jak jej na imię, ale zapomniałem pozdrawiam K. Odpowiedz Link
jedna_chwilka Dementi 18.03.05, 11:12 Dziewczęta Moje Ukochane, Złote, Serdeczne - Anioły!!! ja żartowałam - Atuś Ty się na mnie nie obrażaj, błagam!!! Nie darowałabym sobie rozłamu w naszej wesołej gromadzie ) Jestem na kolanach - widzisz to??? Odpowiedz Link
ata76 Re: Dementi 18.03.05, 11:16 Jedna_chwilko, tylko nie na kolanach, przecież nie mogłabym się na Ciebie obrazić, nigdy. Poza tym jestem wdzięczna, że przyjęłyście mnie tak od razu do Waszej wesołej gromadki i już teraz tak łatwo się mnie nie pozbędziecie. Odpowiedz Link
ata76 Re: Dementi 18.03.05, 11:20 tylko nie każcie mi zakładać nowych wątków, pleaseeeeeeeeeeeee Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: Dementi 18.03.05, 11:24 ale każda z nas zakładała już.... o pardonsik Asiulek nie i Nitka też nie - ciekawe... Dziewczynki...to my mamy bibke od jutra wpadnijcie do mnie na setne jutro urodziny to akurat 3 dni zajmie Wam podróż do Cytrusowej na parapetówkę....ale ale Cytrusowa czy Ty przyjeżdzasz jutro??? czy w Nierdzielę? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Dementi 18.03.05, 11:26 nie no oczywiście, że przyjedziemy do cię Jagodo!!!!!!! z winkiem!!!!!!!! i śpiewem na ustach!!!!!!!! nie wiem tylko czy twoi sąsiedzi to wytrzymają!!!!!!!!! Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: Dementi 18.03.05, 11:27 a to to już mię nie obchodzi, bo już niedługo oni będą mymi sąsiadami wszak! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Dementi 18.03.05, 11:32 no to urządzimy im taki koncert, że szok!!!!!!!!!! jak koty na godach marcowych będziem wyć.... na taczkach nas wywiozą!!!!!!! Odpowiedz Link
ata76 Re: Dementi 18.03.05, 11:33 i pora roku właściwa, więc nikt nie powinien się nawet dziwić Odpowiedz Link
cytrusowa Re: Dementi 18.03.05, 11:28 ba! ja przyjedzam do Gdanska w niedzielę, porwalismy sie na podróż pociagiem, bo samolotu juz dawno, dawno, dawno nie było. A mieszkanko bęzie poprawiane, speirdzielili parę rzeczy. Nam w sumie to teraz nie robi róznicy, bo i tak bedize stalo puste. Wrrr. A my wracamy i tak po Świętach do Szwabów, brrr Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Dementi 18.03.05, 11:33 najpierw moja droga musi cię ktoś stąd wypuścić.....))))))) Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: Dementi 18.03.05, 11:33 kiedy odbieraliśmy nasze (to ktore teraz sprzedajemy) róznica w poziomie w korytarzu miedzy lazienka i kuchnią miała...... dobra powiem po babsku, bo lepiej grzmi 12 cm (faceci mówio 120 mm - i to grzmi gorzy). Tam miała być szafka gospodarcza do sufitu...stolarz podrapal sie po lysej prawie glowie i mowi " aaaa, zrobie Wam tu taką listwę maskującą" - miał łeb. Na pierwszy rzut tego nie widać ale na drugi.... porażka Odpowiedz Link
ata76 Re: Dementi 18.03.05, 11:40 mój mężuś jak kładł ostatnio panele w jednym pokoju to też złorzeczył na budowlańców, którzy przyczynili się do wszystkich nierówności. Jednak nie podam Wam ile one wynosiły ani w milimetrach, ani w centymetrach, bo nie mam zielonego pojęcia. Jedno jest pewne, firanki faktycznie w jednym miejscu "leżą" teraz na podłodze, ale nadal nie wiem, czy to kwestia nierównych firan, czy tak nierównej podłogi Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Dementi 18.03.05, 11:24 a kto cię stąd wypuści. najpierw musimy się zgodzić na to... jak do nas wpadłaś, to już tak łatwo nie można wypaść.... Odpowiedz Link
jedna_chwilka dobre bo mocne 18.03.05, 11:25 w sumie nie zycze Waszej firmie zle ale dobrze ze tylko net i chodzi... boli jeszcze?? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: dobre bo mocne 18.03.05, 11:27 tak ćmi... ale jutro jak zwykle będzie nap....rzać!!!! ale wiesz, ta myśl mnie nie opuszcza, że już za 5 dni będę mogła z michem manewry łóżkowe dokonywać, także.... hmmmm... jakby to powiedzieć....z niecierpliwością czekam na ten moment.... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: dobre bo mocne 18.03.05, 11:43 też... ale on wie, że narazie to nawet wspomnieć nic na ten temat nie może ))) co oczywiście nie oznacza, że nie próbuje świntuch jeden ))) ale i tak go lubie... fajny jakiś taki jest... witam sabi))))) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: dobre bo mocne 18.03.05, 11:43 jak ci się u nas podoba?????? śmieszno co nie? Odpowiedz Link
sabi35 Re: dobre bo mocne 18.03.05, 11:50 Bardzo mi się podoba, a ponieważ mój facet uczy się pilnie polskiego, więc czytamy wasze kawały co wieczór. Ja to mam takiego faceta, że wystarczy, że mi spojrzy głeboko w oczy i już jestem ugotowana, więc też trudno mi zawsze czekać (ale na szczęście to zdarza się bardzo rzadko Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: dobre bo mocne 18.03.05, 11:54 czy te oczy mogą kłamać.... chyba nie..... czy ci mogą serce złamać .... itp.... tak mnie na śpiewy nagle naszło.... kurde kobity mamy przechlapane.... dla mnie dramatyczny jest dzień 2- kiedy nie boli i zaaaaaaawsze mi się chce.... i 4-5.... 6 dnia nie wytrzymuje i micha atakuje.... jak on się wzbrania "ależ asiu, tak nie można, jestem niewinnym chłopcem!!!" taka głupia gierka, ale od lat nas stawia od razu w gotowości... dziwne co nie? właściwie to powinno nam się już znudzić, ale nie ciągle jak o tym myślę, to mi się słabo robi normalnie... Odpowiedz Link
cytrusowa Re: dobre bo mocne 18.03.05, 11:56 hahaha, skad ja to znam. tez swojego napadam, broni sie niby, ale to tylko taka gierka Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: dobre bo mocne 18.03.05, 12:00 ty zbereźnico.... na lody!!!!!! kto w to uwierzy )))) a tak na poważnie smacznego!!!!!!!!! przynieś nam pare.... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: dobre bo mocne 18.03.05, 11:59 te gierki są fantastyczne, ach żeby tak całe życie... ale, ale trza się zreflektować.... nie myśleć o głupotach, bo się zara na moich średnio atrakcyjnych kolegów rzucę... normalnie... kurna.... dzwonię do Tomcia.... Odpowiedz Link
ata76 Re: dobre bo mocne 18.03.05, 12:02 jeśli o mnie chodzi, to raczej jest odwrotnie, mojemu nie trzeba powtarzać, prosić, on zawsze jest chętny i gotowy!!! I z reguły do mnie należy "obrona" . No ale jak to by wyglądało, gdyby prawdziwy wojak się bronił, do niego należy natarcie Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: dobre bo mocne 18.03.05, 12:03 ata, nikt z nas nie napisał, że nasi nie są gotowi.... nie napiszę tego, co mi się ciśnie na usta.... ata idziesz palić, bo ja tak.....chodź.... Odpowiedz Link
ata76 Re: dobre bo mocne 18.03.05, 12:11 oj Pszczola, Pszczola, przecież czegoś takiego w ogóle nie imputowałam!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
jedna_chwilka zapomniałam Acie powiedzieć 18.03.05, 12:06 za mundurem panny sznurem )) - stare przysłowie pszczol tak mowi Odpowiedz Link
ata76 Re: zapomniałam Acie powiedzieć 18.03.05, 12:15 prawda nie od dziś znana jestem żywym dowodem na to. Zawsze podobali mi sie mundurowi, i cóż, teraz mam takiego w domciu!!! I powiem szczerze i na poważnie, że jak się przyodziewa w swój wyjściowy mundur, to serce mi rośnie. Za to jak chodzi w moro, to już nie jestem tak zachwycona Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: zapomniałam Acie powiedzieć 18.03.05, 12:18 dobre moro nie jest złe.... a bawicie się w..... wojnę.... boshhhhhe zbereźna jestem... ))) Odpowiedz Link
ata76 Re: zapomniałam Acie powiedzieć 18.03.05, 12:23 w wojenke to mój ślubny bawi się z kolegami! I nie żartuję teraz, mówię Wam poważnie. Ostatnio zaczął chodzić na strzelanki, biega po lesie z giwerą i strzelają do siebe kulkami. Jak dzieci, mówię Wam!!! A najbardziej dla mnie zaskakujące jest to, że na tych strzelankach również bywają kobitki!!! Chodzą w mundurach, z giwerami pod pachą i biegają z tymi szalonymi facetami. Dobre co? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: zapomniałam Acie powiedzieć 18.03.05, 12:33 nie od dziś wiadomo, że mężczyźni są jak dzieci )))) ile z nas tu musi slubnych oderwać od jakiejś superważnej gry strategicznej, cobyśmy, ze sobą pogadały???? )))) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: zapomniałam Acie powiedzieć 18.03.05, 12:16 oj ata ata ja tyko żartuje!!!!!!!!!!! ))))))))))) Odpowiedz Link
jedna_chwilka Sabi 18.03.05, 12:07 helloł się z Tobą Jak się dziś czujesz? Kiedy Ty idziesz do gina i na USG? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: 4 dzień 18.03.05, 12:17 ja dopiero 2-gi..((( ale cieszę się z twojego 4-tego ))) Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: 4 dzień 18.03.05, 12:33 ale Was wprowadziłam w błąd przez ten 4 dzień kiedy najmocniej się chce )) no wczoraj był )) może dlatego pokićkałam. Dziś piąty! Spojrzałam se w tabelkie. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: 4 dzień 18.03.05, 12:35 ojej, nie kłóćcie się, asia nie lubi jak ktoś się kłóci, jak ty ze ślubnym, jak cytrusowa ze ślubnym, jak asiulek ze ślubnym... nie lubi asia i już... asia prosi nie róbcie tego więcej, chyba żeby w celu pogodzenia!!!!!! a to co innego!!!!!! ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) to rozumiem ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
jedna_chwilka Niech Asia czyta 18.03.05, 12:40 bo napisałam "pokićkałam" a nie "pokłóciłam" a pokoićkałam bo jeszcze jestem myślami we wczorajszym wieczorku ))) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Niech Asia czyta 18.03.05, 13:13 nie no to w porzo bo ja się marwtiła... Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: 4 dzień 18.03.05, 12:24 a u mnie dzisiaj! No i weekend będzie jeszcze celibatowy ((( Ale się uśmiałam przy tych opowiadaniach o nasz mężczyznach. ten mój skubaniec też sie broni, hi, hi,hi...., że niby to on taki niewinny, a ja go bałamucę (pszczolaasiu, skąd my tych facetów wzięłyśmy) ))))) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: 4 dzień 18.03.05, 12:33 z marsa!!!!!!!!! a my z wenus!!!!!!!!! tacy odlotowi są!!!!!!!! Odpowiedz Link
ata76 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:06 czy u Was też pada śnieg???????? Kurcze, porażka, bo dziś jestem już w półbutach o okazuje się, że trzeba było ubrać kozaki Odpowiedz Link
sabi35 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:13 U nas jest ze 25 stopni, słoneczko świeci, można chodzić w podkoszulku. Właśnie byłam na lodach z moim ukochanym (bo pracujemy w jednej firmie )) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:14 ejjjjjjj nie bądź żyłaaaaa, daj nam trochę...........ładnie prosimy............ a tak wogle to jak było na lodach??????????? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:14 rozmarzyłam się zimą na lodach.... ))))))))) Odpowiedz Link
sabi35 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:17 Były pyszne, karmelowe z prażonymi orzechami (od prawdziwego Włocha Tak, tak, byłam z Kubańczykiem u Włocha... A potem leżeliśmy na ławeczce na moście w słoneczku.... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:19 proooooooszę cięęęęęę, miej na względzie mojąąąąąąą chuććććććć)))))))))))) Odpowiedz Link
cytrusowa Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:21 no tak, a u mnie TYLKO 13 stopni, ale cos zimno, albo po prostu mnie ejst zimno - w koncu mnie bierze. Ale lody...u włocha albo dunskie...chyba sobie nie dopuszcze, bananowe z kawalkami karmelu, plus prawdziwe truskawkowe. pycha! Tylko, że jak zjem te lody, to pewnie sie dobije, a właściwie moje gardło. Buuu...ja już nie wiem sama.... Odpowiedz Link
ata76 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:17 oj nie ma sprawiedliwości na tym świecie, przecież mogłoby być wszędzie po równo. Jednak prawdą jest, że jesli chce się znaleźć sprawiedliwość, to należy szukać w słowniku Odpowiedz Link
cytrusowa Re: Weekend 18.03.05, 13:37 no to ja pierwsza! dzis wychodzimy wieczorem na maisto, pożegnać sie ze znajomymi i pewnie po to, bym sie jeszcze bardziej doprawiła, hihi. Jutro mężus będzie leczył kaca, potem ostatnie zakupy i moze w koncu dokończy tapetowanie, hihi. No a w niedzielę raniutko wyruszamy do domciu, do Gdańska. hura!!!! Ale trzeba wcześniutko wstać, bo pociag jest o 8.30, a ktos musi sie przygotować do wyjazdu Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Weekend 18.03.05, 13:37 nie mam planów....będę się byczyć przed kompem.... Odpowiedz Link
ata76 Re: Weekend 18.03.05, 13:41 ja nie mam planów, ale do mojego mężusia wpada kolega ze swoim nowym , wspaniałamym zakupem. Zgadnijcie z czym! Tak, tak z nowym pizdoletem asg! Chłopcy planują siedzieć i podziwiać ten wspaniały nabytek przy piwku. a ja chyba wybiorę się na zakupy, poszukać bucików, tylko nie wiem jeszcze czy mają to być już wiosenne, czy jeszcze zimowe , w związku z tym, że zima u nas nie odpuszcza Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Weekend 18.03.05, 13:42 to jest nawet śmieszne sabi nam tu o słoneczku opowiada, a u nas kurna felek śnieg napiernicza jak taki głupi... Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:35 ciągle pada... deszcz, paskudnie, brrrrrr Weekend? No chciałabym pójść na basen na moją kolejną samolekcję pływania, ale z wiadomych względów nie będę mogła Ale mam nadzieję, że Osobisty coś wymyśli za to. Odpowiedz Link
sabi35 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:40 Ja dzisiaj idę na zakupy do rosyjskiego sklepu (kupię sobie ogórki kiszone, parówki i kawior), potem na imprezę pożegnalną (żegnamy pewną młodą Kubankę, która wraca do domu), jutro to nie wiem, pewnie gdzieś na słoneczko, a wieczorem może na salsę? I będę dłuuuugo spać. Odpowiedz Link
cytrusowa Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:40 sabi, to w rozyjskim sklepie dają ogórki kiszone??? Odpowiedz Link
sabi35 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:44 Kilka rodzajów, najlepsze są kaukaskie z chili. Przetestowałam wszystkie. Pyszne są też kiszone pomidory. Parówki i kiełbasa jak w Polsce, jest też szczaw w słoiku. Odpowiedz Link
cytrusowa Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:47 a najprostsze ogórki kieszone? Tak bym zrobiła zupe? Odpowiedz Link
sabi35 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:51 Też są. Ale ogórki kiszone dostaniesz wszędzie, nazywają się Salzgurken, musisz tylko uważać na składniki, czy aby nie ma w nich octu (Essigsäure), a i tak smakują inaczej niż polskie. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re:podatki 18.03.05, 13:46 Rozporządzenie MINISTRA FINANSÓW z dnia 29 października 2004 r. w sprawie określenia nowych tytułów podatkowych podatku dochodowego od osób fizycznych (Dz.U. z dnia 30 października 2004 r.) Na podstawie art. 10 ust. 1 oraz art. 27 ust. 1 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 1993 r. Nr 90, poz. 416 i Nr 134, poz. 646, z 1994 r. Nr 43, poz. 163, Nr 90, poz. 419, Nr 113, poz. 547, Nr 123, poz. 602 i Nr 126, poz. 626, z 1995 r. Nr 5, poz. 25 i Nr 133, poz. 654 oraz z 1996 r. Nr 25, poz. 113, Nr 87, poz. 395, Nr 137, poz. 638 i Nr 147, poz. 686) zarządza się, co następuje: § 1. W związku z koniecznością zwiększenia dochodów budżetu ustanawia się nowe źródła przychodów podlegające opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych o: 1) Panny cnotliwe - podatek od luksusu 10 % 2) Panny niecnotliwe - podatek od użyteczności publicznej 10 % 3) Stare panny - podatek od nieużyteczności publicznej 20 % 4) Prostytutki - podatek dochodowy 15 % 5) Mężatki - podatek obrotowy 8 % 6) Cichodajki - podatek od ruchomości 18 % 7) Żonaci z wdową posiadającą dzieci - podatek spadkowy 12 % 8) Kobiety w okresie - podatek VAT a) 7 dni 22 % b) 9 dni 40 % c) 22 dni 100 % 10) Stare babcie - podatek od nieruchomości 10 % podstawy emerytury 11) Nosiciele wirusa HIV - podatek od darowizn 25 % 12) Panny w mini - podatek od widowisk 80 % 13) Spółkujący w krzakach - podatek leśny i gruntowy 45 % 14) Spółkujący w samochodzie - podatek drogowy 25 % 15) Teściowe - podatek od nakładów zbędnych 50 % 16) Kobiety w ciąży - podatek od wartości dodanej 80 % 17) Małżeństwa - podatek za użytkowanie wieczyste 450 % § 2. W związku z koniecznością natychmiastowego i właściwego wprowadzenia w życie powyższych przepisów karze podlegają: 1) Wdowcy - za zniszczenie mienia społecznego 60 % 2) Bezdzietne mężatki - za sabotaż 75 % 3) Panny z dzieckiem - za prowadzenie działalności bez wpisu do rejestru 100 % 4) Kawalerowie - za kłusownictwo 75 % 5) Rozwodnicy i rozwódki - za dezercję 35 % 6) Panny mówiące, że to pierwszy raz - za składanie fałszywych zeznań 40 % 7) Cnotliwe kobiety pow.18-go roku życia - za nieterminowe świadczenia 30 % § 3. Rozporządzenie wychodzi w życie z dniem ogłoszenia i ma zastosowanie do przychodów osiąganych od 01.01.2005 r. MINISTER FINANSÓW Odpowiedz Link
pszczolaasia Re:podatki 18.03.05, 13:47 > Szpital, odprawa oddziału, atmosfera gorąca, starzy, młodzi, lekarze, > lekarki... Nagle jedna z młodych zrywa się: > - "Panie ordynatorze, ale ja zapomniałam pieczątki!". > - "Koleżanko! Przychodzi pani do pracy bez najważniejszego > narzędzia pracy lekarza???". > - "Myślałam, że najważniejszym narzędziem pracy doktora jest głowa..." > burknęła urażona.... > Palec ordynatora spoczął na karcie choroby: > - "Koleżanko... niech pani tu podejdzie i pierdolnie tu głową..." Odpowiedz Link
kruszyna75 Pszczolaasia!!!!!!! 18.03.05, 13:52 skąd Ty bierzesz te kawały... po prostu przednie ))))))) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczolaasia!!!!!!! 18.03.05, 13:57 asia już raz pisała, że pewien prezes poważnej firmy (importer herbatki pewnej znanej firmy) wysyła mi to na maila, tak naprawdę to nie wiem, czy on zdaje sobię sprawę z tego... no teraz już chyba tak, bo mu parę swoich kawałków posłałam no i parę zdjęć, więc.... wiecie jak lubicie perwersyjki, to proszę, proszę, zbieram zamówionka... obrazki, filmiki.... asia może was zarzucić... zablokować wasze skrzynki... Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:47 Sabi, Ty to masz zachcianki..... hi, hi, hi.. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:49 no!!!, ale dobre ogórki kiszone są grzechu warte.... boshhhe o czym ja dzisiaj myślę?!!!!!! )))) idę dziś do gina i mnie normalka roznosi.... Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:50 właśnie, pozdrów przystojniaka i pamiętaj, masz mu powiedzieć, że żadne zakazy nie wchodzą w grę )) Odpowiedz Link
sabi35 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:52 No, w końcu to nie twój Bóg, tylko doradca, może ci najwyżej coś zasugerować... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:59 no teraz to idę na całą parę!!!!!!!!!!!!! on mirzekł, że m-c mamy się powstrzymać. wczoraj był właśnie 1 dc, więc jak tylko @ sie skończy to lecimy na całość z działaniami prokreacyjnymi.....boshe żadnych prezerwaytek, szok.... nie mogę się doczekać... )))))))) Odpowiedz Link
sabi35 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:00 To fajnie będzie. Właściwie to ja myślę, że organizm po takich historiach jest jeszcze bardziej płodny niż kiedy indziej. Tyle że do czasu. Ja bym już też nie czekała... Odpowiedz Link
sabi35 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 13:50 To tęsknota za ojczyzną... Miałam tylko jeden jedyny raz zachciankę na parówki na śniadanie z dużą ilością ostrej musztardy, ale się rozczarowałam, bo parówki były wstrętne (jak to w Niemcach) i zrobiłam sobie jajecznicę Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:03 a ja wam powiem, że lubie inne kuchnie, np. chińską, miałam przyjemność jeść chilli con carne (tak się chyba pisze), egipską, ale... w domu nie mogę rozwijać skrzydeł w domu, bo mój micho to.... prawdziwy kaszub... muszą być kartoszki, mięcho, cóś do popicia- może być piwko i wogle zupa to nie, kasze, niespecjalnie, ryż to wogle, o makaronie lepiej nie wspominać.... więc tak naprawdę on ziemniaki gotuje sobie, ja sobie makaronik, kaszę, lub ryż, mięcho mamy wspólne... jak jest pyszna zupka "fitulinka" (tak mówi moja serdeczna przyjaciółka o zupce, do której wrzucamy co nam się pod rękę nawinie) , to on musi dojeść sobie chlebkiem. po prostu kaszub... ale mój!!!!!!! Odpowiedz Link
sabi35 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:05 A mój uwielbia ryby i owoce morza (kawior w rosyjskim sklepie to głównie dla niego) ale zje wszystko. Poza tym, uwielbiamy kuchnię tajlandzką. Odpowiedz Link
ata76 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:16 jeśli chodzi o kuchnię, to w moim związku, to ja jestem ta wybredna. Nie lubię w zasadzie czerwonego mięsa, no oprócz wołowinki, i to tylko w postaci zrazów. Jeśli chodzi o rybki, to i owczem, ale też nie wszystkie, a najbardziej to preferuję wszelkie potrawy z piersi kurczaka. Natomiast mężuś zje wszystko w każdej postaci i w każdej ilości Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:23 ja nie jadam podrobów, śledzi... i resztę w zasadzie jem.... jestem wszystkożerna, no może bez przesady nie jadam owadów, żab i innych takich "dziwnych" specjałów, no i do owoców morza nie mogę się jednak przekonać... i szpinak nie należy do moich ulubieńców, ale to może dlatego, że nigdy nie jadłam zapiekanki cytrusowej.... Odpowiedz Link
sabi35 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:25 A ja uwielbiam ostrygi i wszystkie świństwa Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:28 no widziałam twoje zdjęcie na forumowym albumie z twoim komentarzem, więc wiem, ale JA bym się bała nawet spróbować... rybki lubię, ale owoce morza to nie.... jestem tchórz!!! a co!!! przyznami się wam od razu i bez zachamowań!!!! Odpowiedz Link
ata76 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:31 bardzo, bardzo dawno temu jadłam krewetki w cieście jakimś tam, były nawet super. Ale mimo, że smak miały niezły, to psychika mnie dobijała i mimo wszystko nie mogłam pozbyć się wstrętu, a była to służbowo kolacja więc zaciskałam zęby i jadłam Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:32 u nas kiedyś na służbówce podali żaby- mimo powagi sytuacji nie zjadłam... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:31 nie!!!!!!!żadnych podrobów!!!!!! feeeeee!!!!!!!! fuuuuujjjjj!!!!! ale powiem ci, że za to dobry pasztecik nie jest zły, a tam jak wiemy jest zdaje się wątróbka, no ale..... same przyznajcie dobry pasztecik jest pychota.... Odpowiedz Link
ata76 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:33 Pasztetom mówię stanowczo mówię NIE!!!!!!!!!!!!!!! No chyba, że w postaci pasztecików Odpowiedz Link
ata76 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:34 a jeśli chodzi o służbowe kolacje, to nie przemogłam się i nie zjadłam żabich udek w cieście Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:36 też miałaś żabie udka? to może byłyśmy na tej samej kolacji???????? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:34 nie wiesz co tracisz kochana atko!!!!! Odpowiedz Link
cytrusowa Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:33 nie jem surowego mięska, które jakiś oszołom nazwał tatarem. Ochyda. Jestemw ybredna jeśli chodzi o jedzienie, nie da się ukryć A zapiekanka była pyszna, naprawde. Dzis jem rybke zmrozonki, oby byla dobra, bo inaczej... Ogólnie ja nie przepadam za mięsami, jakoś tak nie czuje pociągu do nich...ale jak jest, czytaj jak zrobie, to zjem A ze wszystkich mięs preferuję zupy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Hihihihi. Jaki ja mam smaczek na zupke botwinkową, uuuuuu Za to grochówki i fasolowki i zupy z czerniny nie tknę Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:35 czerninie mówimy stanowczo nie!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
ata76 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:39 Cytrusowa przypomniałaś mi, też nie znoszę czerniny i choćby nie wiem co, nie tknę. Do niedawna nie jadłam też grochówki, ale jak mąż ostatnio zrobił, to muszę się przyznać, że się złamałam, zjadłam i powiem, że była niczego sobie. Oczywiście nie od razu się do tego przyznałam, bo przecież, nie można tak łatwo zmieniać zdania. A i jeszcze jedno, nie tykam flaczków, czy jak to się tam fachowo nazywa!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
cytrusowa Re: a zmieniając temat 18.03.05, 14:53 ach, no dziekuje z aprzypomnienie - flakom NIE Do niedawna nie jadlam: zurku (i nadal nie przepadam), bialej kielbasy, i paru innych... a wlasnie, czy zurek to to samo co bialy barszcz? Bo u mnie w domu egzystuje nazwa bialy barszcz w zamian z azurek. Wiec ja nie jem bialego barszczu, hihih Odpowiedz Link
sabi35 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 15:04 To wygląda na to, że z wyjątkiem płucek, jestem wszystkożerna. I bardzo cieszę się na następne wakacje na Kubie, bo tam w ogródku przed domem rosną banany, awokado i papaje. Jeszcze nigdy nie jadłam tego prosto z drzewa )) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 15:09 oj przywieź nam troszku!!!!!!!!!!!! ja uwielbiam żurek, białą kiełbasę, mót tatko robi samorobną..... mniami.... kurcze ślinka mi leci.... Odpowiedz Link
ata76 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 15:08 z tego co się orientuję, to żurek to coś inszego niż biały barszcz, ale mogę się mylić Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 15:11 żurek - to inaczej u nas biały barszcz na zakwasie.... z białą kiełbachą, żednych podrobów błeeee Odpowiedz Link
ata76 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 15:12 i jeszcze jedno też nie lubię takiego prawdziwego żurku i białej kiełbasy. Kurcze, z tego wychodzi, ze jestem chyba najbardziej wybredna z Was wszystkich Odpowiedz Link
ata76 Re: a zmieniając temat 18.03.05, 15:13 a jak u Was z golonką? Bo ja też jestem na NIE!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a zmieniając temat 18.03.05, 15:16 no nie przesadzaj!!!!!!!!!!!!!! ja co pradwa z goloneczki to tylko chude mięsko, tłuste oddaje tacie (bo to jest niedościgły mistrz kuchenny w naszej rodzinie) i jem te warzywka z goloneczki, takie w paseczki pokrojone (one mają jakąś taką charakterystyczną nazwę) takie wygotowane i z piwkiem i chrzanikiem... normalnie palce lizać!!!!!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: sabi 18.03.05, 15:14 a jak ty się czujesz, w związku z II kreskami??? Odpowiedz Link
sabi35 Re: sabi 18.03.05, 15:19 Bardzo dobrze, ale uwierzę dopiero po USG. Tylko piersi mam wielkie i gorące, ale to drobiazg. No i jestem zmęczona, ale to pewnie też ta nagła wiosna. A wiecie, że jak teraz wam się uda, to będziecie mieć prezent pod choinkę? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: sabi 18.03.05, 15:20 oj czemu się nie ma teraz udać.... musi się udać... ja tam w ciebie wierze....))))))))) a wiara czyni cuda.... trzymam pięści Sabi )) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: sabi 18.03.05, 15:24 teraz będziesz nam referować jak się czujesz... żądam codziennego sprawozdanka... chcę wiedzieć... ja lubię o tym słuchać, jak moja kuzyka rodziła, ja "rodziałam" razem z nią... głupia jakaś jestem... teraz moja siostra też jest w ciąży, więc..... dobra dziewczyny odezwe się jak wróce od gina... papaśku.... Odpowiedz Link
sabi35 Re: sabi 18.03.05, 15:27 Ja już też raz rodziłam, ale raczej nie będę wam opowiadać, choć da się przeżyć! Odpowiedz Link
sabi35 Re: sabi 18.03.05, 15:29 I dzięki za dobre słowa. Od poniedziałku mam 4 dni urlopu, wysprzątałam nawet biurko z tego powodu (ale będę w domu) Odpowiedz Link
asiulka1976 :O)) 18.03.05, 16:58 Jestem......... bozeszku ile napisałyscie az trudno wszystko przeczytac ;o) Cytrusowa mam nadz. ze sie spotkamy ?? i pszczolke zaprosimy tez ;o)) a inne e- kolezanki telepatycznie beda z nami pic grzańca )) Ja w weekend do szkoły jak juz pisalam , malować stare baby hihihiii a w niedz. po pol. do babci na imieninki bo uwaga sa : Eufemii )) Odpowiedz Link
asiulka1976 Powodz w gdansku ?? 18.03.05, 17:01 Kanał raduni moze wylac, nadaja w radio !!!!!!!!! Odpowiedz Link
jedna_chwilka jestem, jestem 18.03.05, 17:10 nie uwierzycie ale miałam dziś ambitny plan do zrealizowania rzeczy zaległych i kiedy malowałam się w łazience dyktowałam PANU punkty do zapisania na żółtej kartce...zrobiłam sobie z niego asystentkę, a dlaczego nie?! no i oddałam się realizacji - (i tak nie wyszło wszystko) stąd moja długa nieobecność u Nas - sorka. Resztę postaram się zrobić w poniedział aczkolwiek w poniedziałki ne powinno się przepracowywać... Więc... Żur w wydaniu galicyjskim (teściowa jest stamtąd) Ja tam chyba nie jestem wybredna aczkolwiek w Galicyjskiej kuchni podoba mi się to, że do prawie wszystkiego (no z wyjątkiem ciast oczywiście) dodaje się kminek i bardzo mi to odpowiada, więc z przepisów z południowych regionów Polski uwielbiam: Barszcz czerwony koniecznie na zakwasie Żurek na mięsie z królika )) - mniam Rolady mięsne Kluski drożdżowe Kluski z dziurką (bo nie mówi się śląskie, śląskie są tylko dla krawaciarzy!) Modra kapusta (czerwona z kminkiem, cebulą, w paseczki ugotowana doprawiana winiarami sosem i vegetą) O rety ale z głodu gniecie mnie w dołku ) Odpowiedz Link
ata76 Re: jestem, jestem 18.03.05, 19:14 godo się GUMIKLEJZY, a kluski z dziurką i kluski śląskie są dla goroli Odpowiedz Link
jedna_chwilka Żebra 18.03.05, 17:32 kupić 2 lub 3 paski wieprzowych nie tłustych - najlepiej od baby na straganie nich wybiera ładne. poporcjować tak aby w jednym kawałku były 3 kostki (po ugotowaniu, bo zaraz to będziemy robić usuwamy boczne kostki poprzez ich wysunięcie, podsuwamy tylko tę kostę środkową tak aby porcja żeberka wyglądała jak lód Bambino na patyku) Tak poporcjowane żebra wrzucamy do gara z wodą, solą, pieprzem (całe kulki) może być surowa marchew bądź 2 i pietruszka + 2 średniej wielkości cebulki, listki laurowe ze 3 i ziele angielskie trochi tylko, żeby smak nie zdominował. Gotujemy do miękości mięsa ale nie rozklapciania - po ostudzeniu (uwaga kości są długo gorące!!!) wysuwamy kości jak wyżej Niech się studzą - prawda jak ich się mało zrobiło? Aaaa w razie jednak tłuszczyku - nadmiar delikatnie usuwamy nożykiem, tak aby zostało to co najlepsze, czyli mięsko - studzą się. Teraz sosik - no i tu wszystko laski na oko. Musztarda Sarepska (Niemcy kupują - Dijon lub jak wolicie to ładodnieszą) - załóżmy 3 łyżki do zupy (na taką ilość żeber jak wyżej) do tego wciskacie 2 lub 3 główki czosnku - oczywiście znowu jak kto woli, odrobina soli ew. ładodnieszej wersji czylli vegety i olej - mieszacie do połączenia się składników - nie wiem ile oleju może na początek pół szklanki - przekonacie się czy wystarczy. Powinno spulchniec i optycznie urosnąć - mieszajcie jak babcie mówią w jedną stronę i dokładnie. Gdyby Wam się zaczęło to ważyć (zobaczycie bo to takie dziwne będzie) dolejcie odrobinę gorącej przegotowanej wody i nadal dokładnie mieszajcie, po chwili powinny się składniki wyrównać i teraz dodajecie max 2 łyżki do zupy miodu. Więcej nie, bo zaraz będziecie to zapiekać a miód spowoduje, że szybko się wszystko z wierzchu spali. Wracamy do ostudzonych żebrowych lodów - smarujemy je tym sosikiem jak jakąś marynatką i odstawiamy - byłoby idealnie gdyby tak stało przez nockę i wtedy pieczenie w wysokiej blasze nastepnego dnia. Jeśli uznacie, że ten sos jes za gęsty a w smaku dobry to dolewajcie pls wodę i podczas pieczenia podlewajcie żeberka. Będzie gites jeśli mięsko będzie podpieczoną, ale nie spaloną! miało tą stronę którą chcecie eksponować na talerzu. Podajecie z tym sosem - chyba będzie wymagał sklarowania - dparowania wody i może nawet przecedzenia, żeby wyglądał na taki świeży, szklisty - a jako dodatki kluski z dziurką i wszystkie możliwe kasze. Nie jadłam wersji z ryżem i makaronem, więc nie wiem jak to. Życzę Wam smacznego p.s. Pszczolko co u lekarza???? Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: Żebra 18.03.05, 17:34 przepisik super - tylko ze moj M nie lubi zeberek (( Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: Żebra 18.03.05, 17:38 nie wie co traci..., może nie jadł dobrych buhaha Dobra lece na manicure a o 21.00 przychodzi do mnie frzjer i bedzie strzzenie i mnie i PANA. Postaram się jeszcze zajrzeć. Na razie całuski. Aaaaa walnę se dziś na wiśniowo )) a co nie wolno mi? Odpowiedz Link
asiulka1976 przepis na dzidziusia :O)) 18.03.05, 17:37 CYTAT Autor: jaiza Data: 18.03.2005 13:08 -------------------------------------------------------------------------------- Hej, jestem przyszłą mamą Elżbietki (czerwiec 2005) i obecną Łukaszka (październik 2001). Może przyda Wam się sprawdzony przepis na dzidziusia: 1.Powstrzymujemy się od seksu co najmniej 2 tygodnie, a najlepiej miesiąc (by plemników było dużo w nasieniu i by były w pełni dojrzałe) - u nas wystarczyło 4 dni. 2.Czekamy na śluz rozciągliwy, przejrzysty, a najlepiej ból owulacyjny. 3. Podejmujemy współżycie: pozycja – kobieta na plecach z nogami na ramionach mężczyzny lub łokciowo – kolankowa (na pieska), mężczyzna ma orgazm przed kobietą (jeśli kobiecie nie uda się podczas stosunku to partner może jej pomóc ręką lub oralnie), a to dlatego, że skurcze orgazmu kobiety pomagają plemnikom w drodze do jajowodu. 4.Kobieta leży co najmniej pół godziny z pupą do góry (by nasienie nie wyciekło z siłą ciążenia i by pomóc mu wlecieć tam gdzie trzeba). 6. Powtarzamy to wszystko po 48 godzinach (ale w zasadzie nie powinno być to konieczne, po dwóch dniach powinien być już skok temperatury, a plemniki żyją od 18 godzin do 7 dni). 7.Oczywiście nie będę pisała, ze ten przepis daje 40% szans, ale napiszę: Czekamy teraz pełni dobrych myśli do 28 dnia cyklu, robimy test i wychodzą dwie grube krechy. U nas tak było - Łukasz za 1 razem, Elżbietka za drugim! Powodzenia, jeśli którejs się uda pochwalcie się wchodząc na wątek czerwiec 2005, tu w oczekiwaniu. I. TO JUZ ja ) Nie wyobrazam sobei 2 tyg bez sexu to raz a dwa jakbym miala czekac na sluz plodny to chyba do 60 -tki hihihii bo go nie mam , no moze w tym cyklu sie zaczal bo dawce opearol+guajazyl ale za to owu nie było. To coz to za przepis ? Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: przepis na 18.03.05, 17:40 sądząc po opisie nie ma nic wspólnego z jedzeniem ))) Buziaki Odpowiedz Link
asiulka1976 ziemniaczki inaczej..... 18.03.05, 17:40 kolezanka dzis mi podala przepis bo jadłam -pyszne ! kroimy na talarki posypujemy przyprawami, ziolami obtaczamy w mace i smazymy na oleju to miekkosci. Moze ja najpierw lekko podgotowac aby szybicej sie usmazyly na oleju. Pyszne ) Odpowiedz Link
cytrusowa Re: ziemniaczki inaczej..... 18.03.05, 17:47 asia, to lepiej zmaiast smażyć, bo niezdorow, lepiej do brytfanki i do piekarnika. Mozna pozniej dosypać sera na wierzch, a do samych ziemniaczkow cebulke zarumienioną i boczuś Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: ziemniaczki inaczej..... 18.03.05, 17:55 No oczywiscie ze mozna, wszystko mozna ;o) Pokrojona kielbaske na to ziemniaczki duzo przypraw i ser ) i do piekarnika az ślinka leci ... Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 18:34 no tak, przyszlam i nie moglam sie naczytac tyle pisałyscie a jak jestem to nikogo nie ma bbbuuu ide na chat moze ktos przyjdzie ?? link na gorze forum. Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 19:15 cześć już po doktorku!!!!!!!! na samym wstępie powiedziałam mu, że uskrzydla mnie świadomość, że nie będzie dzisiaj badanka, tylko będę mu mogła patrzeć oczki (bodajbym się w język ugryzła, taka mnie nagle śmiałość naszła, wyobrażacie sobie?????). spłonił się troszku.... bosheeeee jaki on jest kurna pikny.... w każdym razie, wracając do tematu, dalam mu swoje wyniki, powiedział, że są w porzo... nie trzeba mnie wspierać duphastonem... więc jeśli chodzi o moje poronienie to był po prostu przypadek (??????)na moje szeroko otwarte zielone oczy wpatrzone w niego w oslupieniu na to wyrazenie stwierdził, że no wie pani to się niestety zdarza i nic na to naprawdę nie poradzi się, jest pani zdrowa i to po prostu błąd..... w produkcji (??????). dobra skonczylismy ten temat. spytałam się o bolące @- jeśli chce dziecka to nie będzie mi dawał tabletek anty. mam się zamknąć w domu, zasłonić okna.... leżeć na łóżku i wszystkich wywalić.... i tu puścił mi czarujący uśmiech nr3- myślałam , że go trzasnę, ale jak się uśmiechnął to mi serce zmiękło.... i spytałam się tylko czy męża mogę do domu wpuścić, w sumie lubię go przecież.... no i na kimś muszę się wyżyć, nie będę dręczyć psa, na co pan dowcipny, powiedział mi, pani joanno nie poznaję pani, na co ja mu, to wpływ tego, że nie będzie badanka panie doktorze... i znowu ten uśmiech ( niech go chudy mojżesz wydyma).... wracjąc do tematu... spytalam się go na koniec jaki mi daje termin na ciąże, bo ostatnio powiedział, że widzi mnie za 2 miesiące w ciąży to przyszłam, tylko niech mi kurna nie mówi, że za rok bo go zabije... i znowu uśmiech..... powiedział, no dobrze..... pół roku? zaczęłam tupać nóżką... nie to zły pomysł (znowu uśmiech) no dobra 3 m-ce.... także ja za 3 m-ce będę w ciąży , ale będę z wami tu z wami gadać dziewczęta.... Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 19:17 chwilko przepisik bardzo mi sie podoba, kolor wiśniowy jest petarda!!!!! te wasze ziemniaczki w ziółkach mnie urzekły... po prostu jesteście bez serca.... ja jestem kurna głodna, a tu człowieka atakują z każdej strony.... normalnie bez serca ))))) a jak tam ata po wizytacji?????? Odpowiedz Link
pszczolaasia1 do asiulka nie wiem 18.03.05, 19:22 jak tam się wchodzi na ten czat.... jeśli chodzi o ten przepis to te dwa tygodnie i m-c odpadają kto by to na Boga wytrzymał??????? ja nie.... Odpowiedz Link
ata76 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 19:29 Pszczola też już jestem po wizycie. Mój pan doktor nie puszcza do mnie czarujących uśmiechów, więc to chyba nie ten sam . Pokazałam mu swoje wyniki z badania tarczycy i potwierdził , że wszystko jest ok. Za to umówił się ze mną na następne spotkanie we wtorek i będzie oglądał na usg moje pęchęrzyki. Przykazał też, że do tego czasu mamy dwa razy się poprzytulać w odstępach dwudniowych. Męzuś już o tym wie i zaoprobował pomysł Pana dorktora, aczkolwiek pomieszał on nam lekko szyki, albowie weekend raczej wykorzystywaliśmy zawsze aktywnie. Ale cóż, jak ma być co dwa dni, to będzie i może tym razem się uda. Chociaż i tak mam złe przeczucia, bo pewnie okaże się, że ........ no nie wie co, ale......a zresztą nieważne Odpowiedz Link
nitka111 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 19:39 Ależ macie przerób!! Co do wątku to go raczej nie założę, bo rano nie mam czasu siąść do kompa, zazwyczaj najwięcej czasu mam wieczorem jak Bartuś usypia ( komp jest u niego w pokoju, puszczam mu pioseneczki i siedzę). Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 19:55 nitka!!!!!!!!! fajnie , że jesteś, dawno cię nie było co u bartusia????? ata nie panikuj!!!!!!! będzie oks!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia1 jutro wątek jest aty... 18.03.05, 19:58 albo kto wcześniej wstaje.... nie każcie mi tego robić ponownie, ja mam takie głupie tytuły..... Odpowiedz Link
ata76 Re: jutro wątek jest aty... 18.03.05, 20:00 Pszczola, ale ja nigdy rano w sobótkę nie wstaje!!!! O 10 oglądam Top Gear z mężusiem, a potem serial, ale nie podam tytułu, żeby sięnie ośmieszać Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: jutro wątek jest aty... 18.03.05, 20:03 m. jak miłość?????????????????buhahhaaaaa Odpowiedz Link
ata76 Re: jutro wątek jest aty... 18.03.05, 20:03 jak zwykle przegrałam walkę o kompa z mężem!!! Także póki co papapa Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: jutro wątek jest aty... 18.03.05, 20:04 nara ata!!!!!!!!! )))))))))))) Odpowiedz Link
nitka111 Re: jutro wątek jest aty... 18.03.05, 20:08 Ja niestety nie założę, w nocy biorę Bartusia do siebie, więc chcąc niechcąc mąż rano ląduje u niego, a tutaj jest komputer. Bartuś ma przerośnięty 3 migdał, do usunięcia, ale dostał kropelki które mogą mu go obkurczyć. wolałabym na razie nie ruszać, bo niedawno miał narkozę podczas zabiegu na stulejkę, a to nie jest obojętne. Ponoć do 6 lat sięnie usuwa, jeśli nie ma chronicznych angin, on nie ma jak do tej pory. Ja miałam usuwany w miejscowym więc wiem jak to boli. Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: jutro wątek jest aty... 18.03.05, 20:14 uściskaj go od nas.... wszystkich.... wiesz zazdroszczę ci, że mieszkasz w krakowie.... zawsze chcielismy tam z mężem mieszkać... Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: jutro wątek jest aty... 18.03.05, 20:16 tylko jest jeden problem mój mąż jest kibolem i nie wie w jakiej dzielnicy mógłby mieszkać, żeby mu facjaty nie sprofanowali... ale jest piękny, byliśmy kiedyś tam na weekend, petarda!!!!! piękny!!!! mam nadzieję, że nikogo nie ograżę, ale o wiele bardziej mi się podoba niż nasza stolica.... sorry!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: jutro wątek jest aty... 18.03.05, 20:17 wyżej mówiłam o Krakowie a nie mężu (że jest piękny)..... Odpowiedz Link
pszczolaasia1 nikogo nie ma 18.03.05, 20:18 to ida.... na razie dziewczyny, zajrzę jeszcze później... może ktoś będzie... Odpowiedz Link
nitka111 Dzięki :)))) 18.03.05, 20:19 Ja jestem krakuską , a mój ślubny "tylko" krakowianinem, ale nie wyobrażam sobie mieszkania gdzie indziej. Chociaż chcialabym mieć bliżej do morza, bo ja jestem "stworzeniem" wodolubnym. Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: Dzięki :)))) 18.03.05, 20:21 my też..... ja bym chciała, żeby Kraków leżał nad morzem.... i powiem ci szczerze, że nie kumam różnicy między krakuską a krakowianiniem, tzn,że on jest przyjezdnym????? Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: do śmiacia... 18.03.05, 20:21 Egzamin na Uniwersytet Gdański... profesor pyta : "Dlaczego zdecydował się pan studiować prawo i dlaczego na naszej uczelni ? " - odp. " - Oj tato, daj już spokój" ) Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: do śmiacia... 18.03.05, 20:23 Zaprosił facet znajomych do restauracji na kolację. Zauważył, że kelner, który prowadzi ich do stolika, ma w kieszeni łyżki. Zastanowił się chwilę, usiedli przy stoliku i wtedy zobaczył, że kelner od ich stolika również ma łyżki w kieszeni. A także inni kelnerzy na sali. Poprosił kelnera bliżej i pyta: - Po co wam łyżki w kieszeniach? - Kilka miesięcy temu nasze szefostwo zleciło firmie Artur Andersen zrobienie analizy procesów. I wyszło, że średnio co trzeci klient zrzuca łyżkę ze stołu, przez co trzeba iść do kuchni i przynieść nową. Dzięki temu, że mamy łyżki pod ręką, zaoszczędzamy jednego człowieka na godzinę, a wydajność wzrasta o 70,3%. Klient zdziwił się ale wkrótce zobaczył, że każdy kelner ma przy rozporku cienki łańcuszek, którego jeden koniec przyczepiony jest do guzika, a drugi znika wewnątrz spodni. Zaciekawiony zawołał kelnera i pyta: - Zauważyłem, że każdy z was ma łańcuszek przy rozporku. Po co? - Nie każdy jest tak spostrzegawczy, jak pan. Ale tak ten łańcuszek zalecił nam Artur Andersen. Wie pan, mam go przyczepionego do... no wie pan! Jak idę do toalety, to rozpinam rozporek i wyciągam łańcuszek, dzięki czemu po oddaniu moczu nie muszę myć rąk i wydajność wzrasta o 30%. Facet znów był zdziwiony, ale zaraz odkrył nieścisłość: - Dobrze, rozumiem, że go pan wyjmuje łańcuszkiem, ale jak pan go wkłada z powrotem? - Nie wiem, jak inni, ale ja łyżką!!! Odpowiedz Link
nitka111 Re: Dzięki :)))) 18.03.05, 20:23 Dokładne , ale to bez znaczenia jak dla mnie, tylko program mi się przypomniał, jak jeden profesor dowodziłróżnicy, jeszcze jest krakauer czyli z dziada pradziada krakus. Ja siętu urodziłam ale i mama i babcia mająmężów z poza Krakowa. Kraków nad morzem to jest to !!!!!!!! Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: jutro wątek jest aty... 18.03.05, 20:23 Pszczolaasia, luz, nie od dzis wiadomo, że stolica ohydna, ale już się przyzwyczaiłam. Ale Kraków czy Gdańsk.... mogłabym tam mieszkać. Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: jutro wątek jest aty... 18.03.05, 20:24 Kraków, albo Gdynia!!!!!!!!!!! hihihihihiii i znowu się naraziłam.... tym razem naszym gdańszczankom.... Odpowiedz Link
kruszyna75 Pszczolaasia 18.03.05, 20:24 Ale Ty czarujesz tego doktorka )) A nie powiedziałaś mu, że to wpływ tego forum, ja Ci mówię cos w tym musi być )) Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: Pszczolaasia 18.03.05, 20:31 na pewno wpływ tego forum.... normalnie to ni gęby do niego nie otworzyłam.... tyko paczyłam na niego jak cielę na malowane wrota!!!! Odpowiedz Link
jedna_chwilka Kolorek 18.03.05, 20:25 jest zajefajny nawet PAN zauważył, zawsze sobie maluję na taki mydłek barbiowy róż, że właściwie to tylko płytka się błyszczy ale dzisiaj wolno mi. Stara dupa jestem i już Słuchajcie wracam do domu i myślę...a co tam takiego dziewczynki wysmarowały...? i już jestem zdenerwowana, bo domowy komp. nie szaleje jak burza, zanim mi sie tu coś uruchomi, to chiński rok mija wkurzam się, że jak za dużo napiszecie to ja tego tu nie przeczytam...byłam bardzo tym przejęta, że aż zapomniałam jednej siatki z zakupami z samochodu wziąć. W sumie jak jesteście takie oporne, to mogę ja założyć, bo i tak o 6.30 mierzę temperaturę - jak nie przysnę potem to się zaloguję i założę choć celność moich tytułów nie jest nadzwyczajna Słuchajcie a kilka dni temu jakaś bardzo przejęta dziewczyna na ogólnym forum założyła wątek, że jesteśmy, no właśnie - wyleciało mi z głowy - chodziło jej o to, że ztetryczałe, biadolące i w ogóle jakieś takie bez radości do życia...zgadzacie się z tym? bo sądząc po długości naszych wątków i ilości tematów, to chyba tak nie jest....? Co??? Odpowiedz Link
pszczolaasia1 to na dowód, że takie nie jesteśmy!!!!!!! 18.03.05, 20:27 Dziennik szefa PONIEDZIAŁEK: Muszę zmienić sekretarkę. Skończyła 19 lat. Za stara. WTOREK: Dzisiaj zaczyna się szkolenie w Kapsztadzie. Samolot do RPA nie chciał czekać na mnie 4 godziny. Poleciałem do RPA z dachu mego biurowca śmigłowcem. ŚRODA: Podróż trochę się przeciąga. Międzylądowanie w Paryżu. Faktycznie, to nie kasztany są najlepsze na placu Pigalle. CZWARTEK: Tankowanie w Kairze. Śmigłowiec wypił 1000 litrów. Ja tylko 7. Naród nieużyty. Kazałem by przynieśli do mnie piramidy. Nie chcieli. Podobno są bardzo duże. A na zdjęciach mają tylko kilka centymetrów. PIĄTEK: Spotkałem kumpli w Kapsztadzie. Szkolenie jest O.K. Tankują już od poniedziałku. SOBOTA: Kumpel z RPA ma urodziny. Jest prezesem kopalni diamentów. Dałem mu w prezencie helikopter. Nie będę ciągnął złomu z powrotem ze sobą. NIEDZIELA: Niestety szkolenie się kończy. A zapowiadało się fantastycznie. PONIEDZIAŁEK: Prezes od diamentów obiecał mi w rewanżu sekretarkę. Podobno jest ciemna. Co tam, wszystkie sekretarki są ciemne. Dorzucił kilo diamentów. Fajny kumpel. WTOREK: Powrót do kraju. Tym razem rejsowym samolotem niestety. Żadnego międzylądowania. ŚRODA: Rozpakowałem sekretarkę. Okazało się, że jest ciemna dosłownie. Zmieniłem wyposażenie biura. Wszystkie meble czarne. CZWARTEK: Okazało się, że kolorystycznie jest wszystko w porządku, ale sekretarka zna tylko angielski i bantu. Zatrudniłem tłumacza. Wszystko pójdzie w koszty. PIĄTEK: Dzisiaj moje urodziny. Dostałem od Zarządu nowy helikopter. Ten poprzedni miał już rok. Sekretarka się stara, ale mówi, że paznokcie jej przeszkadzają w pisaniu. Dobrze, że nie przeszkadzają w czym innym. SOBOTA: Próbny lot nad Warszawą. Kazałem obniżyć Pałac Kultury. Za bardzo przeszkadza w lataniu. NIEDZIELA: Jak to dobrze, że dziś niedziela. Trochę wytchnienia po tygodniu kieratu. A może wziąć urlop ? PONIEDZIAŁEK: Posiedzenie Zarządu. Skandal. Chcą mi obniżyć pensję o 10% - wychodzi, że o 10 tysięcy. Jak ja zwiążę koniec z końcem? Nawet na paliwo do BMW nie starczy ... WTOREK: Zmieniłem Zarząd. Ten poprzedni był już stary. Miał już rok. ŚRODA: Delegacja załogi. Ach jak ja tego nie lubię. Marudzili, że od pół roku nie dostają pensji. Jakby nie wiedzieli, że ledwo wiążę koniec z końcem. CZWARTEK: Delegacja z Chin. Gadają trochę niezrozumiale. Ale najważniejsze, że dali mi w prezencie nową sekretarkę. Ta czarna już się trochę zużyła. Skąd ja wezmę żółte meble? PIĄTEK: Trochę kłopotów z Chinką. Okazało się, że zna tylko chiński. No i trochę japońskiego. Skąd ja wezmę tłumacza? Chinka egzamin w łóżku zdała celująco. Nadal brak koncepcji w sprawie mebli. Chyba po prostu zmienię marmury w budynku na jaśniejsze. Pójdzie w koszty. SOBOTA: Praca prezesa nigdy się nie kończy. Zrobiłem uroczysty bankiet z nowym Zarządem. Zamówiłem TIR trunków. Starczyło. Pójdzie w koszty. A złośliwi śpiewają: "Niech żyją nam prezesi przez szereg długich lat. Gdy prezesi piją w gorzelni wódki brak". Owszem z pierwszą częścią sie całkowicie zgadzam. Ale druga? - Oczerniają na każdym kroku. NIEDZIELA: Dziś tylko trzy słowa. Kac, kac, kac. PONIEDZIAŁEK: Graliśmy z kumplami w pokera. Wygrałem nową sekretarkę, podobno Rosjanka. No, kondycję to ona ma... tylko że pobiły się z tą Chinką. Nie wiem o co, przecież zaspokajam je obydwie. Ta nowa ma niestety podbite oko. Trzeba będzie załatwić L4, i pchnąć ją na plastykę twarzy ... Na szczęście nie będzie z tym problemu, w końcu jestem szefem Kasy Chorych. Odpowiedz Link
pszczolaasia1 i nie jesteś stara!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.03.05, 20:28 a doktorka czaruje, bo się jakoś muszę przed nim bronić, bo się go boję........ trochę...... Odpowiedz Link
nitka111 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:27 Aaaaa wiem zgorzkniałe !!! Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:28 my zgorzkniałe...... no po prostu..... skandal)))) Odpowiedz Link
nitka111 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:30 hihiihii no właśnie, i kto tu cały czas o staraniach mówi, ja nie wim nawet który mam dzień cyklu )))) Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:32 ja wiem, bo wczoraj@ przyszła, więc drugi a normalnie to kalendarzyk przed oczki, długopisik i matematyka- raz, dwa, trzy.... kurna pomyliłam się, misieeeeeek pomóóóóóóżżżżż głupiej żonieeeeee!!!!! musi się czuć potrzebny!!!! misiu poczebuje cię!!!!!!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:34 nie no ja jestem gupia z micha sobie żarty stroje )) i tak go lubie, fajny jest to sobie z niego jaja robie, on ze mnie zresztą też.... Odpowiedz Link
nitka111 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:35 Dobre, ale mój niestety teżkiepski z matmy i kto będzie dzieciom pomagał ? Pewnie dziadek, dobry jest qrka, chociaż zawsze mnie to gnębiło, jak np. strzelił tekstem: " Jak jesteś moją córką to potrafisz!" i co ja biedna miałam myśleć D Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:34 absolutnie nie jesteśmy zgorzkniałe!!!!!!!!!! Może troszkę świrnięte,hi, hi, hi ale na Boga kto w dzisiejszych czasach nie jest )) Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:35 podpinam się pod post koleżanki kruszynki!!! no kto nie jest letko świrnięty???? no kto??? Odpowiedz Link
jedna_chwilka Będę się martwiła... 18.03.05, 20:40 jeśli kiedyś przyujdzie taki dzień w którym PAN ani razu nie zaśmieje się z tego co powiedziałam, jaką minę zrobiłam albo wreszcie co zrobiłam - bo kwiatkow jak Asiulek z samochodem w swej karierze 5 letniej malzenskiej mam niestety wiele! Odpowiedz Link
kruszyna75 Wierszyk kolejowy ;))) 18.03.05, 20:40 Poranek wczesny Jade pospiesznym Wprost do Warszawy Zalatwiac sprawy Pociag o czasie Ja w drugiej klasie Wagon sie kiwa Pije trzy piwa Lódz Niciarniana W pecherzu zmiana Pecherz nie sluga A podróz dluga Ruszam z tej racji Do ubikacji Kto zna koleje Wie, jak sie leje Wyciagam lape Podnosze klape Biada mi biada Klapa opada Rzednie mi mina Trza klape trzymac Lokiec, kolano Trzymam skubana Celuje w szparke Puszczam Niagarke Tryska kaskada Klapa opada Fatum zlowieszcze Wszak wciaz szcze jeszcze Organizm plynna Spelnia powinnosc Najgorsze to, ze Przestac nie moze Tocze z nim boje Jak Priam o Troje Chce sie powstrzymac Ratunku ni ma Pociag sie giba A piwo splywa Lece na sciane Z mokrym organem Lecac na druga Zraszam ja struga Wagonem szarpie Leje do skarpet Tanczac Czardasza Nogawki zraszam O, straszna meko Kozak, flamenco Tancze, cholera Wzorem Astair'a Miota mna, ciska Ja organ sciskam Wagon sie chwieje Na lustro leje Sklad sie zatacza Ja sufit zmaczam Wszedzie Labedzie Jezioro bedzie Odtanczam z placzem La Kukaracze Zwrotnica, podskok Spryskuje okno Nierówne zlacza Buty nasaczam Pociag hamuje Drzwi obsikuje I pasazera Co drzwi otwiera Plus dawka spora Na konduktora Resztka mi kapie Na skrót PKP Wreszcie pomalu Brne do przedzialu Pasazerowie Patrza spod powiek Pytania skape Gdzie pan wzial kapiel?" Warszawa, Boze! Nareszcie dworzec! Chwilo szczesliwa Na peron splywam Walizke trzymam Odziez wyzymam Ach, urlop blogi Od fizjologii Ulga bezbrzezna Pociag odjezdza Rusza maszyna Hen w dal Po szczy... Po szynach Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: Wierszyk kolejowy ;))) 18.03.05, 20:43 dobre, dobre!!!! prosimy o więcej!!!! Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:35 ale ona nie o nas personalnie, bo bedzie ze zamet sieje... tylko ze w ogole takie nastroje wiecie, klimaty ciezkie Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:37 no to może do złego postu bidulka trafiła.... trzeba było do nas... my tu jesteśmy petarda, paluszki lizać.... mlode, piękne, jedna to nawet wisniowy kolor włosów ma.... ja mam machoniowy!!!! więc fereria kolorów i tak samo pstro w główkach )))))))))) Odpowiedz Link
pszczolaasia1 a ja już chciała wychodzić 18.03.05, 20:38 dobrze, że tu zajrzałam jeszcze przed wyjściem.... Odpowiedz Link
nitka111 I blondynka :).... 18.03.05, 20:39 ....ale z bordowymi pasemkami, mnie to dopiero kolorowo Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: I blondynka :).... 18.03.05, 20:40 nie gadaj, serio?????? musisz mi zdjęcie swoje wysłać!!!!!!!1 asia prosi o jedno!!!!!!!! Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: I blondynka :).... 18.03.05, 20:44 ja swój mysi narazie mam, z pozostałościam tak zwanego balajażu. Jakos ostatnio ochoty nie miałam na szaleństwa, ale byłam już kiedyś blondynką (za długo trzymałam farbę na głowie!!!!!!!!!), machoniowa, kasztanowa. Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: I blondynka :).... 18.03.05, 20:47 ja mialam wiśnię, oberżynę machoń, brąz brazylijski, czarny, czarny, czarny z odcieniem niebieskim, machoń, machoń, ciemny brąż (idiotka!!!), brą czekoladowy z belajażem x3, czerwien kolorado x3 tera znowu machoń.... głupia jestem po prostu..... tylko blądu nie mialam i NA NIEGO CHORUJE!!!! Odpowiedz Link
nitka111 Re: I blondynka :).... 18.03.05, 20:42 Z tym będzie problem, bo nie mam cyfrówki. A jak wyglądam bez pasemek widać na zobaczcie . Ale jak coś będę miała z pasemkami to zeskanuję :0 Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:42 Pszczoła...Ty żeś na pewno u dochtora była??? Bo ja mam wiśnie na la pazurze - włosów nnie farbuję z zasady i mam coraz więcej siwych. Czekam na fryzjera, który przyjedzie o 21.00. Bylam wcześniej na manicurze Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:44 byłam pisałam wcześniej ale poczkaj, skopiuje ci jeszcze razik... poczkaj chwilęęęęę.... Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:44 Chwilka, znaczy dzień piękności? Odpowiedz Link
pszczolaasia1 wizyta u doktora jescio raz dla chwili 18.03.05, 20:45 cześć już po doktorku!!!!!!!! na samym wstępie powiedziałam mu, że uskrzydla mnie świadomość, że nie będzie dzisiaj badanka, tylko będę mu mogła patrzeć oczki (bodajbym się w język ugryzła, taka mnie nagle śmiałość naszła, wyobrażacie sobie?????). spłonił się troszku.... bosheeeee jaki on jest kurna pikny.... w każdym razie, wracając do tematu, dalam mu swoje wyniki, powiedział, że są w porzo... nie trzeba mnie wspierać duphastonem... więc jeśli chodzi o moje poronienie to był po prostu przypadek (??????)na moje szeroko otwarte zielone oczy wpatrzone w niego w oslupieniu na to wyrazenie stwierdził, że no wie pani to się niestety zdarza i nic na to naprawdę nie poradzi się, jest pani zdrowa i to po prostu błąd..... w produkcji (??????). dobra skonczylismy ten temat. spytałam się o bolące @- jeśli chce dziecka to nie będzie mi dawał tabletek anty. mam się zamknąć w domu, zasłonić okna.... leżeć na łóżku i wszystkich wywalić.... i tu puścił mi czarujący uśmiech nr3- myślałam , że go trzasnę, ale jak się uśmiechnął to mi serce zmiękło.... i spytałam się tylko czy męża mogę do domu wpuścić, w sumie lubię go przecież.... no i na kimś muszę się wyżyć, nie będę dręczyć psa, na co pan dowcipny, powiedział mi, pani joanno nie poznaję pani, na co ja mu, to wpływ tego, że nie będzie badanka panie doktorze... i znowu ten uśmiech ( niech go chudy mojżesz wydyma).... wracjąc do tematu... spytalam się go na koniec jaki mi daje termin na ciąże, bo ostatnio powiedział, że widzi mnie za 2 miesiące w ciąży to przyszłam, tylko niech mi kurna nie mówi, że za rok bo go zabije... i znowu uśmiech..... powiedział, no dobrze..... pół roku? zaczęłam tupać nóżką... nie to zły pomysł (znowu uśmiech) no dobra 3 m-ce.... także ja za 3 m-ce będę w ciąży , ale będę z wami tu z wami gadać dziewczęta.... Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: wizyta u doktora jescio raz dla chwili 18.03.05, 20:49 oj czytalam przecie! rozchodzilo mnie sie o to czy u dochtora od oczu? jakby Asia przeczyta la toby wiedziala, ze se jade walnac paznokiec na kolorowo. Uwielbiam Cie Aniele Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: wizyta u doktora jescio raz dla chwili 18.03.05, 20:51 ja ciebie też!!!!!!!! Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:46 przyjdzie tu do obcięcia moich i mężowskich - płacę mu kurna 20 zeta za siebie i jeszcze przyjeżdza nieźle nie? Odpowiedz Link
nitka111 Chwilko !!! 18.03.05, 20:48 To ja mam lepiej, ie płacę . A jeśli ja do niej jadę to kawusia, ciasteczko, jakiś drink. Odpowiedz Link
nitka111 Re: Chwilko !!! 18.03.05, 20:50 A i jeszcze dzieci się bawią, mężowie "renatki" oglądają , bo oni mają taką samą jak my . hihihi Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: grupa niemoralnego niepokoju- reaktywacja!!! 18.03.05, 20:49 ja micha sama strzyge, maszynka- końcówka nr 1, boczki bez końcówki.... i jazda. za zaoszczędzone pieniążki kupuje sobie lakiery do paznokci... to moja szajba.... po prostu nie mogę sie opanować.... mialam już wszystkie kolorki na pazurach.... Odpowiedz Link
kruszyna75 Wierszyk 18.03.05, 20:45 PTASZEK SOBIE FRUNIE Z DALA, W GORZE SLONCE ZAPIERDALA, ZABA DUPE W WODZIE MOCZY, KURWA CO ZA DZIEN UROCZY. Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z rownomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraza swoje glebokie zadowolenie z otaczającego go swiata, przepelnia go kwitnacy stoicyzm i szczescie, ktore człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamecie, moze dac jedynie otaczajaca przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w blekicie wody dupa zaby jest pretekstem do euforii. Zapierdalajace inne stworzenia sugeruja wczesne lato, kiedy swiat zwierzecy obudzil sie z otchlani zimy. Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna... Odpowiedz Link
kruszyna75 10 rzeczy... 18.03.05, 20:48 Dziesiec rzeczy, ktore wie mezczyzna na temat kobiet. 1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9. 10. Mają piersi. Odpowiedz Link
jedna_chwilka Dziewczyny, 18.03.05, 20:59 idę zmoczyć sobie włosy przed fryzjerem, bo na sucho nie tnie. W sumie na sucho w ogóle w życiu niewiela da się zrobić, cmok. Jak nie zaśpie po temperaturze - to zakładam. Uwielbiam Was do bólu! Cytrusowa chyba dziś pobaluje...w sumie jak wróci do domu to mogłabym nam na jutro wąteczek założyć - będzie najpierwsza Odpowiedz Link
nitka111 Re: Dziewczyny, 18.03.05, 21:05 ja też znikam, w końcu święta za tydzień, a mnie jeszcze zostało pół przodu i oba rękawy do zrobienia . Nie mówiąc o wykończeniu. A szminkę i lakier pasujące już sobie kupiłam, więc muszę zdążyć. Pa pa Odpowiedz Link
asiulka1976 poczytajcie :O)) 18.03.05, 21:19 na dowidzenia wkleje na poczytanie, ubaw po pachy hihihhii forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=528&w=5019338 Odpowiedz Link
ata76 Re: poczytajcie :O)) 18.03.05, 21:37 w końcu dorwałam się do komputerka, a tu nikogo ni ma (((( Ae, jesli ktoraś przyjdzie, to wrzucam cosik do poczytania ----------------------------------- Mr. Tadeusz Tadeusz do biurka zbliżył się powoli, "Mam czas", tak pomyślał, "W Wordzie się podszkolić". Odpalił komputer, poczekał chwil kilka, I, by móc pracować, wystarczyła chwilka. Następna sekunda i Word był gotowy. Tadeusz odetchnął, bo był w Wordzie nowy. Wiedział tylko tyle, co słyszał od Zosi, Która zgodziła się wiedzę mu podnosić. Kurs komputerowy Zosia ukończyła , I teraz to Tadzia powoli uczyła. Zaczął Tadek pisać, potem wyjustował, I czcionkę pogrubił i pokolorował. Lecz nagle komputer wzrok jego przywabił, Bo ujrzał tam napis : "Follow the white rabbit". Zdziwił się Tadeusz i westchnął głęboko. Podrapał się w głowę, potarł silnie oko. Wstał z krzesła z rozmachem i wyjrzał przez okno. Co ujrzał ? Deszcz padał, a tam królik moknął. Wybiegł więc na ganek, by złapać królika. Lecz ten wciąż uciekał - taka bestia dzika. Dotarli na końcu do skrytej polany. Wpadł tam pan Tadeusz i krzyknął "O rany !". Otóż Telimena będąc całkiem nago. Stała tak na deszczu podparłszy się lagą. "Jesteś Tadeuszu" zaczęła rozmowę. Tadeusz stał sztywno nie mówiąc ni słowem. "Królik tresowany Cię tu przyprowadził. Spełnił swe zadanie i sobie poradził." "Co chciałaś ode mnie ?"- Tadeusz wydusił. Nie patrząc na damę zapytać się zmusił. "Sprawa straszna i pomóc mi możesz. Ktoś ukradł mi ciuchy. Tak więc mi pomożesz." Zdziwił się Tadeusz i spytał nieśmiało: "Jakże mam Ci pomóc w tym, co Ci się stało?" "To proste mój drogi. Pójdziesz więc do dworu I stamtąd przyniesiesz coś mi do ubioru." Zrobił tak Tadeusz jak mu nakazała. I przyniósł jej ciuchy, co by się ubrała. A, że znalazł tylko sutannę Robaka, Więc zdziwiła damę garderoba taka. Lecz co było robić? Sutannę włożyła I tak to ubrana za Tadkiem ruszyła. Morał z tego taki niech wam pozostanie Dzięki komputerom - ujrzysz gołe panie. Odpowiedz Link
kruszyna75 Ata, jesteś jeszcze? 18.03.05, 22:06 Weszłam przed chwileczką, patrzę a tu nikogo, chyba wszyscy weekendują, a mój Osobisty uciął sobie drzemkę. Odpowiedz Link