Dodaj do ulubionych

Ile z was dałoby radę?

19.06.12, 16:18
Pokazać się publicznie (przejść ulicą, albo odwiedzić znajomych) z: nieogolonymi pachami albo włoskami odrastającymi na nogach albo włoskami wystającymi spod kostiumu kąpielowego?

Z tego co widzę to jakaś ogromna bariera - parę włosków tu i tam. Jeśli już są, trzeba je osłonić ubraniem, albo się "nie pokazywać". Mi zawsze imponowała Julia Roberts, która potrafiła się pokazać publicznie bez żadnych wykonanych zabiegów depilacyjnych. Być może chodziło w tym o prowokację i zyskanie rozgłosu, a być może o demonstrację, że włoski są na kobiecym ciele naturalne (i nie są czymś obrzydliwym, wstydliwym, wstrętnym).

Żeby uprzedzić głupie komentarze - nie jestem wrogiem depilacji, sama częściej depiluję się niż nie (taki kanon urody obowiązuje, wiec się stosuję) ale..jeśli mam parę włosków (albo odrastające włoski) nie przeszkadza mi to m.in. założyć krótkich spodenek latem, wejść do basenu, kochać się.
Obserwuj wątek
    • berta-death Re: Ile z was dałoby radę? 19.06.12, 16:29
      Mnie to niezmiennie zadziwia w jak krótkim czasie potrafi się zmienić ludzka mentalność i kanon tego co estetyczne a co obrzydliwe. Z lat 80, co nie było znowu aż tak dawno, pamiętam, że widok wystających kudłów bikini spod kostiumu kąpielowego na plaży, czy nieogolone pachy albo nogi był czymś zupełnie powszechnym. I nikomu do głowy nie przychodziło, że to coś dziwnego i nieobyczajnego jest. Nawet w latach 90 nie budziło to powszechnego zgorszenia a włosy zakryte rajtuzami to już w ogóle nikomu nie przeszkadzały. Golenie się pod rajtuzy czy spodnie uważane było za dziwactwo.
      • senseiek W latach 80-tych to nawet kapanie sie codziennie.. 19.06.12, 17:02
        > Mnie to niezmiennie zadziwia w jak krótkim czasie potrafi się zmienić ludzka me
        > ntalność i kanon tego co estetyczne a co obrzydliwe. Z lat 80, co nie było znow
        > u aż tak dawno, pamiętam, że widok wystających kudłów bikini spod kostiumu kąpi
        > elowego na plaży, czy nieogolone pachy albo nogi był czymś zupełnie powszechnym
        > . I nikomu do głowy nie przychodziło, że to coś dziwnego i nieobyczajnego jest.
        > Nawet w latach 90 nie budziło to powszechnego zgorszenia a włosy zakryte rajtu
        > zami to już w ogóle nikomu nie przeszkadzały. Golenie się pod rajtuzy czy spodn
        > ie uważane było za dziwactwo.

        W latach 80-tych to nawet kapanie sie codziennie, to bylo dziwactwo.. :p

        Przyznajmy sie szczerze- 30 lat temu ludzie nie dbali o siebie tak jak teraz..

        A kilkaset lat temu to kapalo sie tylko 3 razy w zyciu ;) po urodzeniu, przed slubem, i po smierci
        • nowel1 Re: W latach 80-tych to nawet kapanie sie codzien 19.06.12, 17:27
          >
          > W latach 80-tych to nawet kapanie sie codziennie, to bylo dziwactwo.. :p

          Tak? Hm, ciekawe rzeczy prawisz, dobrze pamiętam lata 80-te (tak, ludzie tak długo żyją) i prysznic nie był nieużywaną ozdobą.
          >
          > Przyznajmy sie szczerze- 30 lat temu ludzie nie dbali o siebie tak jak teraz..

          W sensie polowania na każdy odrastający włosek i "stylizacji" zamiast ubierania się - prawda.

          >
          > A kilkaset lat temu to kapalo sie tylko 3 razy w zyciu ;) po urodzeniu, przed s
          > lubem, i po smierci

          W średniowieczu, owszem. Taki ponury chrześcijański czas. W starożytności natomiast - kąpiele, olejki aromatyczne...ach :-)
          • senseiek Re: W latach 80-tych to nawet kapanie sie codzien 19.06.12, 18:07
            > Tak? Hm, ciekawe rzeczy prawisz, dobrze pamiętam lata 80-te (tak, ludzie tak dł
            > ugo żyją) i prysznic nie był nieużywaną ozdobą.

            Ludzie po 40-tce, a po 50-tce to w ogole pukaja sie w czolo jak im teraz mowie, ze codziennie sie kapie..
            Zreszta zobacz na watki o tym kto sie nie kapie przed pojsciem do pracy, po nocy..

            > W sensie polowania na każdy odrastający włosek i "stylizacji" zamiast ubierania się - prawda.

            Albo sie dba o siebie, albo sie nie dba. Tak samo jakby sie ktos umyl pod pachami i mowil jaki on to czysty, a nog, miedzy nogami, rak i twarzy juz nie myl..

            > W średniowieczu, owszem. Taki ponury chrześcijański czas. W starożytności natom
            > iast - kąpiele, olejki aromatyczne...ach :-)

            Historie spisuje inteligencja. Wiec opisuja jak sie kapali i namaszczali. Zapomnialas, ze wiekszosc ludzi byla niewolnikami. A patrycjuszy i ich rodzin bylo pare tysiecy osob (na 2 miliony ludzi mieszkajacych w Rzymie w czasach imperium).
          • rannie.kirsted Re: W latach 80-tych to nawet kapanie sie codzien 19.06.12, 23:35
            kiepski przyklad. w sredniowieczu byly popularne laznie miejskie, koedukacyjne nawet, jak ludzie spali razem, cala rodzina, w jednej sypialni, to i do lazni chodzili razem.
            kres lazniom polozyly epidemie czarnej ospy - ktos "madry" stwierdzil, ze tam ludzie sie zarazali i laznie zostaly pozamykane, a pozniejsze epoki od odrodzenia poczawszy to juz niestety brud, smrod, mycie sie wodami toaletowymi, wszy pod perukami i przenoszenie sie z jednego zamku do drugiego, zeby ten pierwszy mozna bylo odrobaczyc i odskrobac latryny
            • senseiek Do czasow rewolucji przemyslowej wiekszosc ludzi.. 20.06.12, 09:17
              > kiepski przyklad. w sredniowieczu byly popularne laznie miejskie, koedukacyjne
              > nawet, jak ludzie spali razem, cala rodzina, w jednej sypialni, to i do lazni c
              > hodzili razem.

              Do czasow rewolucji przemyslowej wiekszosc ludzi mieszkala na wsi - miasta mialy po kilkadziesiat tysiecy ludzi- szczegolnie w polsce. W calej masie wikipedi miast jest wykres ilosc ludnosci/rok.
              Antyczny Rzym to byl ewenement na skale swiatowa. Londyn doszedl do ilosci ludnosci Rzymu sprzed 2 tysiecy lat dopiero w 1900 roku.

              > kres lazniom polozyly epidemie czarnej ospy - ktos "madry" stwierdzil, ze tam l
              > udzie sie zarazali i laznie zostaly pozamykane, a pozniejsze epoki od odrodzeni
              > a poczawszy to juz niestety brud, smrod, mycie sie wodami toaletowymi, wszy pod
              > perukami i przenoszenie sie z jednego zamku do drugiego, zeby ten pierwszy moz
              > na bylo odrobaczyc i odskrobac latryny

              W zamkach mieszkal promil promila ludnosci. A w miastach pare procent. >90% ludnosci mieszkala na wsi do 1850 roku, wiec o jakichkolwiek lazniach, zamkach, to sobie mogla pomarzyc (bo poczytac to juz nie- bo nie umiala czytac ;)

              Nauczanie chlopow rozpoczelo sie dopiero w pozytywizmie!
    • blekitnapanienka Re: Ile z was dałoby radę? 19.06.12, 16:31
      Ja mam blokadę. Jak zapomnę o depilacji nóg, to nawet latem długie spodnie założę, chociażby upał był niemiłosierny... nawet jak to 3 włoski na krzyż...
      nie podobają mi się nogi z włoskami.

      u mężczyzn też niekoniecznie! Ale cóż - oni mogą.... a ja jestem dziwna, wiem, że dla niektórych to "męskie" dla mnie nie bardzo. dla zachowania sprawiedliwości, faceci też powinni depilować nogi, a co!:))) Faceci sobie zakrywają włosami niedostatki własnych łydek - brak mięśni i kształtów:P

      • kochanic.a.francuza Re: Ile z was dałoby radę? 21.06.12, 17:52
        Przesadne dbanie o siebie kojarzy mi sie z pustoglowiem. Ile trzeba miec czasu zeby te wszystkie zabiegi wykonywac, i to codzoennie? Albo inaczej: jak malo czasu ma kobieta na rozwoj intelektualny, kiedy kazdy kawalek jej ciala jest perfekcyjnie dopieszczony?
        Z tego wzgledu, wrecz dbam o to by nie byc zbyt perfekcyjna: jakies odrosty pod pachami i ide na basen, wlosy obciete rowne-nie jakies tam fancy fryzury, pazury niemalowane, krotko przyciete, a jak z bikini cos wystaje to sie chusta safari owine i jest git itd.

        Im bardziej zrobiona tym glupsza. Sorry, takie mam skojarzenia-odruch warunkowy.
    • swiete.jeze Re: Ile z was dałoby radę? 19.06.12, 16:32
      > krótkich spodenek latem, wejść do basenu, kochać się.

      Wejście do basenu w sumie jest opcją lajtową, zwłaszcza, jeśli przez te 45-60 minut z wody w ogóle nie wychodzisz. Z miłością też w sumie żaden wyczyn, bo jak się z drugim człowiekiem mieszka, to i w bardziej naturalnym stanie zdarza się go zobaczyć.
    • sumire Re: Ile z was dałoby radę? 19.06.12, 16:36
      po nagłówku sądziłam, że chodzi co najmniej o wejście na Everest bez tlenu...

      a do rzeczy - nie lubię włochów, ale nie widzę problemu. jeśli nie mam czasu/nie ma jak, to trudno, burki nie zakładam. wydumany problem imho.
      • twojabogini Re: Ile z was dałoby radę? 19.06.12, 17:13
        six_a napisała:


        > powtórz to jeszcze ze trzy razy, bo nie wierzę, że naprawdę się nie brzydzisz.

        (i nie są czymś obrzydliwym, wstydliwym, wstrętnym)
        (i nie są czymś obrzydliwym, wstydliwym, wstrętnym)
        (i nie są czymś obrzydliwym, wstydliwym, wstrętnym)

        Nie brzydzę się włosów na ludzkim ciele, ani męskim, ani damskim, ani swoim ani cudzym.
          • twojabogini Re: Ile z was dałoby radę? 19.06.12, 17:27
            six_a napisała:

            > w takim razie po co się depilujesz?
            > żeby nie brzydzić innych?

            Taki jest kanon urody. We wczesnym średniowieczu panie stosowały specjalne poduszki symulujące ciążę, przed wojną wygalały brwi i rysowały sobie nowe - na przestrzeni wieków kobiety wykonywały całą masę mniej lub sensownych zabiegów, aby dopasować się do kanonu (i się podobać).
            Podobnie jak kanonem kobiecego zadbania jest odpowiedni do sytuacji ubiór, makijaż oraz ułożone włosy. Czasem się maluję (stroję, fryzuję...), czasem nie, czasem się depiluję czasem nie. Jeśli mam ochotę być "zrobiona" wtedy tak, jeśli nie - nie. Ale nie ma to nic wspólnego z moją seksualnością, poczuciem atrakcyjności, ani uczuciami wstydu i obrzydzenia tym bardziej.
            • six_a Re: Ile z was dałoby radę? 19.06.12, 17:34
              >Ale nie ma to nic wspólnego z moją seksualnością, poczuciem atrakcyjności, ani uczuciami wstydu i obrzydzenia tym bardziej.

              jak to nie ma, jak, oczywiście, ma. kanon kanonem a wszystko to robi się po to, żeby przyciągać płeć przeciwną, no litości. nie golisz chyba nóg dlatego, że Ci za gorąco we włosach, albo po to, żeby się na te nogi gapić czy je głaskać;)

              no i przede wszystkim nie podciągaj niewydepilowania pod jakieś nie wiem jakie bohaterstwo. faceci też czasem łażą nieogoleni i nikt się nie pyta, czy mają odwagę.
              • twojabogini Re: Ile z was dałoby radę? 19.06.12, 17:46
                six_a napisała:

                > jak to nie ma, jak, oczywiście, ma. kanon kanonem a wszystko to robi się po to,
                > żeby przyciągać płeć przeciwną, no litości. nie golisz chyba nóg dlatego, że C
                > i za gorąco we włosach, albo po to, żeby się na te nogi gapić czy je głaskać;)

                No wiec właśnie depiluję się aby pozostać w zgodzie z kanonem. Ale wiem, że to kanon i niewydepilowana nie czuję się ani brzydsza, ani mniej seksowna, ani zawstydzona. Czy Julia Roberts z włosami pod pachami jest mniej atrakcyjna?

                Nie uważam niewydepilowania za bohaterstwo. Ja po prostu nie zwracam na to uwagi. Za to coraz więcej kobiet w moim otoczeniu ma depilacyjna blokadę - lub obsesję.
                • six_a Re: Ile z was dałoby radę? 19.06.12, 17:57
                  > No wiec właśnie depiluję się aby pozostać w zgodzie z kanonem. Ale wiem, że to
                  > kanon
                  nie rozumiem, przyznam. stosujesz się do jakiegoś kanonu piękna/atrakcyjności z jakiegoś chyba względu to robisz, a nie tylko dlatego, że jakiś tam kanon sobie istnieje. i uważasz, że nie ma to nic wspólnego z chęcią bycia piękną/atrakcyjną dla ludzi, którzy taki kanon uważają za słuszny. kręcisz, mówiąc dosadnie;)

                  >Czy Julia Roberts z włosami pod pachami jest mniej atrakcyjna?
                  a czy dżulia roberts interesuje Cię seksualnie? bo chyba należałoby popatrzeć w tych kategoriach, tak? jednych ten gąszcz pod pachą odrzuci, a innych zapewne przyciągnie. kwestia upodobań.

                  > Za to coraz więcej kobiet w moim otoczeniu ma depilacyjna blokadę - lub obsesję.
                  nie wiem, jaką można mieć obsesję w tym temacie, chyba taką samą jak obsesję na temat mycia zębów dajmy na to czy wielu innych czynności pielęgnacyjnych. problem wydumany.
                  • rannie.kirsted Re: Ile z was dałoby radę? 19.06.12, 23:29
                    poza tym, pretty woman z tego co wiem RAZ pokazala sie z nieogolonymi pachami. zapewne tylko po to zeby narobic szumu, co jak wiadomo w szołbiznesie jest niezbedne.
                    na codzien zgarnia ona ciezka kase za uzyczanie swej twarzy w mocno podrysowanych fotoszopem reklamach lancome:D
                    smieszne jest jak te gwiazdy ktorych chyba 90% wolnego czasu to dbanie o urode, bo wlasnie ich uroda jest ich narzedziem pracy, deklaruja ze sa przeciw kanonowi ktory np. kaze kobietom golic pachy.
                    gdzies przeczytalam ze charlize theron w ramach ekologii bierze prysznic raz na tydzien. tak, ta sama charlize theron z reklam diora:D
                    • six_a Re: Ile z was dałoby radę? 19.06.12, 23:47
                      >charlize theron w ramach ekologii bierze prysznic raz na tydzien. tak, ta sama charlize theron z reklam diora:D

                      no to akurat jest proste, w pozostałe dni tygodnia kąpie się w mleku ew. w szampanie;)
                  • po-trafie Re: Ile z was dałoby radę? 25.06.12, 19:00
                    Zadziwia mnie Twoje zdziwienie six-o.

                    > stosujesz się do jakiegoś kanonu piękna/atrakcyjności z
                    > jakiegoś chyba względu to robisz, a nie tylko dlatego, że jakiś tam kanon sobi
                    > e istnieje.

                    Wiele osob wlasnie dlatego stosuje sie do kanonu, ze on istnieje. Nie stosujac go nie poczuja sie gorsi, brzydsi ani glupsi. Poczuja sie jak ktos niestosujacy sie do jakichs aktualnie ogolnie obowiazujacych zasad, w sytuacji, w ktorej niechcialby sie w taki sposob wyrozniac.

                    Wiecej przykladow:
                    - jesli jest restauracja, gdzie czeka sie az obsluga cie usadzi nie wejde i nie siade gdzie mi sie podoba;
                    - jesli z jakiejs okazji jestem w kosciele np jako osoba towarzyszaca, to klekne kiedy inni klekaja;
                    - jesli ide do opery, nie zaloze stroju sportowego.

                    Jednoczesnie moge podac wiele sytuacji, w ktorej lubie sie wylamac z kanonu i byc ta osoba, ktora w jakis sposob robi cos inaczej. Kwestia wyboru.

                    > i uważasz, że nie ma to nic wspólnego z chęcią bycia piękną/atrakcy
                    > jną dla ludzi,

                    Tu zupelnie zmieniasz sens wypowiedzi przedmowczyni. Ona pisala, ze z zarosnietymi nogami nadal moze sie czuc atrakcyjna i seksowna - albo obiektywnie albo dla siebie. Moze dla swojego faceta. Moze dla calej ogromnej grupy ludzi, ktorzy nie wyznaja kultu brzytwy.
                    Nigdzie nie powiedziala, ze czuje sie wtedy atrakcyjna dla kogos, kto lubi tylko ogolone, bo to tak, jakbym ja powiedziala, ze nawet bedac biodrzasta blondynka czuje sie bezwzglednie atrkacyjna dla milosnikow brunetek o chlopiecej budowie ciala.
    • kbjsht Re: Ile z was dałoby radę? 19.06.12, 16:48
      zwariowałabym, jakbym miała przed każdym założeniem spodenek/sukienki golić nogi chyba, bez przesady ;) swoją drogą to mam jasne włoski i ich nawet nie widać, no ale latem raz w tygodniu wykonuję tę czynność, gładkie są takie faaaaaajne ;)
    • stephanie.plum Re: Ile z was dałoby radę? 19.06.12, 16:50
      dlaczego mają wystawać spod kostiumu?
      jak nie jest jakiś za mały, to zakrywa kędzierzawą strefę.

      a pod pachami i na nogach - to jednak jakoś NIE.
      z dwojga złego wolałabym zapuścić pod pachami. U Colette, gdy główna bohaterka przeżywa fascynację lesbijską, jest scena z opisem ponętnego ciała wybranki. Jednym z uroków jest "pienisty gąszcz pod pachami."

      o "słodkim gaiku" pomiędzy uudami nie wspominam nawet, wiadomo, że jest ponętny.

      opisu piękna włosów na kobiecych łydkach w ogóle jednak przypomnieć sobie nie mogę, pewnie nigdy nie uważano tego owłosienia za szczególnie pociągające.
      • twojabogini Re: Ile z was dałoby radę? 19.06.12, 17:04
        stephanie.plum napisała:

        > opisu piękna włosów na kobiecych łydkach w ogóle jednak przypomnieć sobie nie m
        > ogę, pewnie nigdy nie uważano tego owłosienia za szczególnie pociągające.

        W starszych komediach w stylu "facet przebiera się za kobietę" zawsze jest scena, gdy do przebranego gościa dobiera się jakiś koleś i odkrywając owłosione mocno łydki natychmiast pała ogromną namiętnością (obfite owłosienie u kobiety uważano swojego czasu za symptom namiętnej natury, więc owłosione nogi były atrybutem seksualnym).
        W Polsce jeszcze niedawno w ten sam sposób traktowano kobiecy wąsik.
        • nancy.botwin.77 Re: Ile z was dałoby radę? 19.06.12, 17:35
          twojabogini napisała:

          > W starszych komediach w stylu "facet przebiera się za kobietę" zawsze jest scen
          > a, gdy do przebranego gościa dobiera się jakiś koleś i odkrywając owłosione moc
          > no łydki natychmiast pała ogromną namiętnością (obfite owłosienie u kobiety uwa
          > żano swojego czasu za symptom namiętnej natury, więc owłosione nogi były atrybu
          > tem seksualnym).
          O_o
          rzuć tytułami bo mnie przychodzi do głowy tylko "pani doubtfire" i tam ukazane było to raczej w formie humorystycznej..

          > W Polsce jeszcze niedawno w ten sam sposób traktowano kobiecy wąsik.

          eee...może na podhalu albo w świętokrzyskiem;)
          jak byłem jeszcze kajtkiem mój ojciec (urodzony jeszcze przed II w.ś.) ze swoim kumplem z wojska opowiadali mi przy wódce o żonie pana pułkownika która miała wąchole większe niż sam pan pułkownik - i nie mówili o niej w kategoriach "ale bym puknął"...

          srsly, gdyby owłosienie u samic naszega gatunku było taką silną podnietą dla samców to samice by go w toku ewolucji nie zatraciły; polecam "the naked ape" desmonda morrisa;)
    • princessjobaggy Re: Ile z was dałoby radę? 19.06.12, 16:55
      Nie do konca rozumiem przeslanie watku. Probujesz udowodnic, ze jestesmy niewolnicami obowiazujacych kanonow urody?

      Wychowalam sie wsrod niegolacych sie kobiet. Owlosienie pod pachami, na nogach, czy wystajace spod kostiumu bylo czyms normalnym u babci, mamy, ciotek.

      Mimo to, sama dosc wczesnie zaczelam sie golic (poczatkowo w tajemnicy przed mama). Bylo to w latach, kiedy nie bylo jeszcze kolorowych pisemek, na ktorych moglabym sie wzorowac. Po prostu nie odpowiadaly mi te oznaki dorastania.

      Nie uwazam wloskow na ciele za obrzydliwe, po prostu nie podobaja mi sie. Chyba moga mi sie u samej siebie nie podobac? Nie interesuje mnie, co robia inne kobiety.

      Co do pytania glownego, wlosy mam cienkie i dodatkowo oslabione wieloletnia depilacja, wiec nawet gdybym wyszla nieogolona, pewnie i tak nikt by nie zauwazyl.
      • twojabogini Re: Ile z was dałoby radę? 19.06.12, 17:41
        princessjobaggy napisała:

        > Nie do konca rozumiem przeslanie watku. Probujesz udowodnic, ze jestesmy niewol
        > nicami obowiazujacych kanonow urody?

        Wątek nie ma przesłania, a ja nie próbuję nic udowadniać. Zaczęło się lato i odsłanianie ciała, wiec temat depilacji jest w życiu obecny jakby nieco bardziej. Zetknęłam się ostatnio z paroma sytuacjami związanymi z depilacją: koleżanka nie weszła z dziećmi do basenu, tylko siedziała ubrana na brzegu (bo niewykonana depilacja), druga kisiła się w długich spodniach w maksymalny upał, bo włoski jej zaczęły odrastać i czekała aż urosną do woskowania, trzecia poszła na zebranie z gołymi niewydepilowanymi łydkami (za co została obmówiona jako "zaniedbana").
        I tak się zastanawiam, czy jestem przesadnie wyluzowana w kwestii depilacji (nigdy nie zastanawiałam się czy mam dostatecznie wygolone nogi, pachy, bikini - czasem mam a czasem nie). Dla mnie to kobiety mające kłopot z brakiem depilacji okazały się nadmiernie spięte? A może "blokada społeczna" z powodu włosków jest postawą powszechną i to ja jestem w tej kwestii outsiderką?
        • berta-death Re: Ile z was dałoby radę? 19.06.12, 18:32
          To nie jest kwestia wyluzowania, tylko jakiejś patriarchalnej mentalności naszego społeczeństwa. Kobiety nadal są uwarunkowane na to, że muszą się podobać i stawać na głowie, żeby sprostać obowiązującym kanonom urody, jakie by one nie były.
          Wystarczy sobie poczytać fora i wpisy pod artykułami. Za każdym razem jak pojawia się temat depilacji, to robi się z tego burza i przeważają wpisy, że niewydepilowane kobiety to zaniedbane brudaski i niechluje. Jak się podobne wątku poczyta na zagranicznych forach, to nie wzbudza to aż takiej sensacji. A przeważają wpisy, że trzeba na głowę upaść, żeby robić z depilacji sens życia. Zwłaszcza krytyczne głosy dotyczą depilacji intymnej, z tekstami w stylu, że kobieta bez włosów łonowych to jak bez mózgu.
          Wydaje mi się, że na zachodzie takie golenie się od stóp do głów jest domeną pewnej grupy kobiet, która nie cieszy się szczególnym poważaniem.
          • eaudecologne Re: Ile z was dałoby radę? 19.06.12, 18:38
            No to ja szczerze powiem, że podoba mi się trend depilowania się również u facetów. Słabo występujący, ale jednak. O ile jakieś drobne włosy przeżyję, to generalnie owłosiona klata czy gąszcz na nogach, nie mówiąc już o innych częściach ciała - bleee.
            A co do patriarchalnej mentalności (którą zgrabnie połączę z wątkiem o greckim kibicu i Polce:), to przed meczem Polska-Grecja widziałam zdjęcie, na którym grecki i polski kibic podają sobie ręce. Napisać, że Grek był duuużo atrakcyjniejszy od Polaka, to jak stwierdzić, że cukier jest słodszy od soli. Pod zdjęciem zero komentarzy na ten temat. Idę o zakład, ze gdyby to były kibicki, to komentarze dotyczyłyby tylko tego (z resztą trend widać na różnych pudlach i plotkach).
    • wicehrabia.julian Re: Ile z was dałoby radę? 19.06.12, 18:35
      twojabogini napisała:

      > jeśli
      > mam parę włosków (albo odrastające włoski) nie przeszkadza mi to m.in. założyć
      > krótkich spodenek latem, wejść do basenu, kochać się.

      za chwilę zaczniesz dorabiać teorię do nie mycia się, łażenia w łachach ze śmietnika i otyłości "bo ci się nie chce"
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ile z was dałoby radę? 22.06.12, 23:23
        Porównanie nietrafione zupełnie. Jak się nie myje - to człowiek śmierdzi, jak się chodzi w brudnych łachach ze śmietnika, jak piszesz- też, jak się jest otyłym - to ma się problemy zdrowotne. Przy braku golenia, ani się nie śmierdzi, ani nie ma się problemów zdrowotnych.
        A autorka wątku pisze o raczej o niedogoleniu, a nie o całkowitym braku.

        niby hrabia czy tam vice ale jednak cham
    • lonely.stoner Re: Ile z was dałoby radę? 19.06.12, 18:42
      z wloskami na nogach czy pod pachami zdarza mi sie paradowac- ale nie odczuwam skrepowania bo sa jasne i delikatne, nie widac ich- chyba ze pod slonce. Za to wystajace loniaki (=wlosy lonowe) o brrrr to juz jest wg mnie po prostu niesmaczne- zarowno w babskim jak i chlopskim wydaniu.
    • josef_to_ja Ja jestem facetem, ale się wypowiem. 19.06.12, 20:34
      Kiedyś założyłem tu temat, ale nie został zbyt dobrze odebrany. Ze mnie to chyba jakiś fetyszysta jest bo np. lekko niedogolone pachy u kobiety moim zdaniem źle nie wyglądają.
      forum.gazeta.pl/forum/w,16,127618338,127618338,To_i_ja_sie_przyznam_do_wstydliwego_fetyszu_.html
    • taja11 Re: Ile z was dałoby radę? 19.06.12, 21:52
      To może tak przy okazji któraś mi poradzi?Po wydepilowaniu pach pozostaje mi
      niestety ciemny ślad.Kosmetyczka radziła robić peelingi ale nic nie pomogło.
      Może jest jakiś skuteczny sposób?
    • sabrilla Re: Ile z was dałoby radę? 19.06.12, 21:55
      Z włoskami na nogach to mi się zdarzało...
      Ale raczej staram się włosy hodować tylko na głowie. Na, ale ja jestem brunetką i jak tak sobie odpuszczę to błyskawicznie jest puszcza. Blondynki to mają fajnie :-)
    • lusseiana Re: Ile z was dałoby radę? 19.06.12, 23:23
      Mnie się zdarza. Po prostu jestem zbyt leniwa, żeby się codziennie golić na połowie ciała. Włosy na nogach mam jasne i cienkie, usuwam je woskiem co 3-4 tygodnie, gdy mają ok. 5 mm długości. I nie, nie czuję się tuż przed depilacją jak zarośnięte yeti ;) Podobnie z pachami - depiluję, jak włosy zaczynają być widoczne. Problem mam z bikini, bo nie czuję się zbyt komfortowo, gdy spod wyciętego kostiumu wygląda mi "bella italia", więc tego staram się pilnować. Z naciskiem na "staram się", bo kurka wodna, nie odmówię sobie przecież spontanicznego wypadu nad wodę tylko dlatego, że mam parę włosków tam, gdzie wszyscy dorośli naturalnie je mają... Z seksem to już w ogóle nie rozumiem oporów - no chyba, że którejś trafił się egzemplarz wyznający kanony rodem z pornola i brzydzący się ciałem mniej gładkim niż pupcia niemowlaka, ale to już tylko współczuć ;) Mnie by się nie chciało ^^

      Pozdrawiam.
    • aplikantka11 Re: Ile z was dałoby radę? 19.06.12, 23:43
      Szkoda czasu na codzienne golenie się, robię to 1/2 razy w tygodniu i nie mam problemu z wyjściem na ulicę w krótkich spodenkach nawet przy widocznych włoskach. No może czasem zastanawiam się czy faceci zerkają na moje nogi bo są ładne czy dlatego, że coś na nich rośnie :)) Mam nadzieję, że to pierwsze.
      Golenia owłosienia łonowego nie uznaję i już. To boli, grozi podrażnieniami i infekcjami. Poza tym wygląda się jakoś łyso, jak mała dziewczynka a nie kobieta. Mam w sobie wystarczająco dużo wewnętrznej asertywności, żeby nie poddać kanonom narzucanym przez filmy porno.
      Na szczęście mój facet jest pozbawiony pedofilskich skłonności i woli kobiety z trzeciorzędowymi cechami płciowymi :)))
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka