monia.ms
18.03.05, 10:18
Wczoraj byłam u ginekologa ze wszystkimi wynikami hormonów i usg.
No i niestety nie dowiedziałam się nic optymistycznego. Niektóre wyniki są
troszkę ponad normę, no i być może wskazują na PCO, ale nie dokońca wiadomo.
Dlatego Pan doktor zasugerował laparoskopię. Oczywiście błyskawicznie
wyzaczył mi termin u siebie w szpitalu, poinformował, że osobiście
przeprowadzi operację, a jego honorarium wynosi 1.000,00 zł., płatne
bezpośrednio do jego rąk przed wyściem ze szpitala.Wyszlam z tych badań
załamana, no bo tak - wyniki niby ok., dwa hormony odbiegają od normy
(testosteron i prolktyna po obciążeniu- biorę Bromek) ale nieznacznie, jest
owulacja, choć dosyć późno 17-18 dc (wcześniej lekarz uważał, że pewnie w
ogóle nie mam owulacji), a tu sugestia zabiegu... Właściwie do poniedziałku
powinnam potwierdzić, czy decyduję się na laparoskopię. Jestem skołowana.
Pomóżcie Pozdarwiam,