A ja wróciłam z oczekiwanej wizyty u gin. Miałam nadzieję. Wszyscy zawsze mi
mówili (gin) że jestem zdrowa a tu....zespół policystycznych jajników. Lewy
jajnik mocno obwieszony, prawy mniej ale też. Dostałam Dufason czy jakoś tak
i parę hormonów do zbadania. Jak zbadam wszystko zastanowią się co ze mną
zrobić. Babka wspomniała jednak, że czeka mnie pół roku na tabletkach
Całe badanie trwało 53 minuty (zgodnie ze stoperem moejgo M) i zawierało:
szczegółowy że hoho wywiad
badanie wziernikowe
badanie palpitacyjne
badanie usg dowcipne
pobranie cyto
badanie piersi
podtrzymanie na duchu jak się załamałam (dostałam nawet kawkę na otarcie łez
z momencie kdy gin mi wszystko tłumaczyła i pocieszała)
i wszystko za 110 zł
Także choć sama wizyta daje mi poczucie znalezienia ( w końcu) pożądnego
specjalisty a nie jakiegoś kolejnego koniowąła który wprowadził by mnie
bezboleśnie w choćby niepłodność czy nawet bezpłodność...a co
Pierdo....niedouki to i tak jakoś mi smutnawo
Ale co!! Będzie dobrze nie!! Musi być dobrze nie!!