Dodaj do ulubionych

ciąża a farbowanie włosow

21.09.05, 12:42
Kiedys gdzieś obiło mi się o uszy,że niby do 3 miesiąca nie powinno się
farbować włosów.Właśnie zaczynamy z meżem starania o dziecko.Muszę sobie
zrobic porzadek na glowie i teraz juz sama nie wiem.Czy to tylko przesad ,czy
tez prawda.No bo jak akurat ufarbuje wlosy a bede w 1 tygodniu?Macie jakies
doswiadczenia?
Obserwuj wątek
    • invicta1 Re: ciąża a farbowanie włosow 21.09.05, 12:51
      w 1 tygodniu to teoretycznie każda jest co miesiąć-zwłaszcza liczone od teminu
      OMsmile))
      daj sobie na luz-jasne, że możesz sie farbować!
    • monjan Re: ciąża a farbowanie włosow 21.09.05, 12:52
      a ja słyszałam zeby uwazac z tym farbowaniem, zwlaszcza na pocztaku ciazy
      moze lpiej zrobic to w 1 fazie cyklu?a jezeli juz koniecznie, to albo w domu,
      albo wybierz salon, godzine tak, aby bylo jak najmniej chemii, lakierow dookola
      ciebie
      • 1magnolia Re: ciąża a farbowanie włosow 21.09.05, 13:22
        Dziewczyny, prosze nie rozpowszechniajcie tych zabobonow!! Farba w zaden sposob
        nie szkodzi dziecku przeciez nie przedostaje sie przez skore glowy do naczyn
        krwionosnych, inaczej bylybysmy chore po kazdej wizycie u fryzjerki! Znam wiele
        kobiet ktore cala ciaze farbowaly wlosy i wszystko bylo OK. Jedyny powod dla
        ktorego mozna sie zastanowic to fakt, ze wlosy moga gorzej przyjmowac farbe,
        poniewaz ogolnie w czasie ciazy moga byc oslabione. Nic wiecej!! Rozmawialam o
        tym z wieloma fryzjerami (w tym jedna ktora pracowala czyli farbowala wlosy
        klientkom i sobie bedac w ciazy!!) i wszystkie umieraly ze smiechu sluchajac
        takich stwierdzen. Dodam, ze fryzjerka ta urodzila zdrowiutkiego synka wink)
        Dbajcie o siebie w ciazy, badzcie piekne i kwitnace wink))
        • monjan Re: ciąża a farbowanie włosow 21.09.05, 13:58
          mi raczej chodzi o wdychanie chemikaliow...
    • szymus4 Re: ciąża a farbowanie włosow 21.09.05, 13:22
      witajcie, ja farbowałam włosy około 11tc i bardzo mnie swędziała a nawet piekła
      skóra głowy, zupełnie inaczej było później w 22tc-nic nie swędziało, tak jak
      przd ciążą. Farbowała mi koleżanka fryzjerka w domu profesjonalną farbą-zawsze
      tak samo fabuję. Wnioskuję, że w 1 trymestrze skóra jest bardziej wrażliwa i
      lepiej sobie odpuścić. Zrobiłam to tylko dlatego, że wygladałam koszmarnie
      przez okropne odrosty i mój nastrój w ciaży się odrazu poprawił-bo lepiej
      wyglądałam. Zasugeuj lżejszą wodę do farby...
      pozdrawiam
      Anna_mama 4 aniołków w tym synka Szymonka
      • heath2 Re: ciąża a farbowanie włosow 21.09.05, 14:25
        a ja ufarbowałam kłaczory w kilka dni po staraniach, ale stwierdziłam, że mam
        dość martwienia się o wszystko i zapomniałam o tym. A Wy mi tu
        przypominacie!!!!!!smile))
    • marta76 Re: ciąża a farbowanie włosow 21.09.05, 14:30
      no dzięki ,więc jednak zabobon.W przyszłym tygodniu lecę do fryzjerasmile
      • 1magnolia Re: ciąża a farbowanie włosow 21.09.05, 15:20
        i bardzo slusznie wink) Fantastycznych efektow zycze wink)
    • douchee Re: ciąża a farbowanie włosow 21.09.05, 18:06
      A może tu nie chodzi o zabobon tylko późniejszy efekt. Tak samo, jak nie wolno robić trwałej podczas @ - sama miałam okazję się przekonać. Zmusiłam mamę, żeby zrobiła mi trwałą (nie pierwszą), ale nie pomyślałam o tym, że jestem w trakcie... Efekt był porażający, dużo włosów skręciło się mocniej niż powinno, a jeszcze więcej nie skręciło się wcale... Skończyło się obcięciem na króciótko...
      • karina66 Re: ciąża a farbowanie włosow 21.09.05, 18:29
        To nie jest zabobon.Kiedy ja byłam w ciąży dwóch lekarzy powiedziało mi zeby
        poczekac.Farba dotyka skóry głowy i może być wchłonięta przez skóre lub
        cebulki.Wąchanie farby też nie jest wskazane.1 trymestr jest bardzo ważny.W tym
        czasie trzeba ograniczyć wszelki kontakt z substancjami szkodliwymi a farba jak
        najbardziej do nich należy-szczególnie zawarte w niej rozjaśniacze(w
        blondach).Fryzjerki mogą się śmiać ale przecież one nie są lekarzami.Może
        przełóż wizytę na czas eszcze przed owulacją.Nie jest powiedziane,że napewno to
        będzie miało wpływ na dzieco ale MOŻE mieć.W tym czasie tworzy się przecież tak
        naprawdę mały człowieczek więc dbaj o niego.Nawet jeśli nie zdążysz to odrosty
        to nie trageia.Po 3 m-cach je zlikwidujesz.A przecież wpływ substancji
        szkodliwych nie ujawnia się zawsze u dziecka od razu.Takie rzeczy dają o sobie
        znać w późniejszym okresie np.szkolnym.Podobnie jest z alkoholem i
        nikotyną.Mozna urodzić pozornie zdrowe dziecko ale problemy się kiedyś ujawnią.
        Nie powinno się również w tym czasie łykać witamin,tylko folik(oczywiście jeśli
        masz wyniki krwi ok.)Dzidziuś weżmie sobie od Ciebie te naturalne witaminki a
        sztuczne zostaw na później.

        Karina
        • sabi35 Re: ciąża a farbowanie włosow 21.09.05, 18:53
          Nie farbować, zero seksu, roweru, kąpieli, ostrych przypraw, perfum, serów
          pleśniowych, wychodzenia po schodach...
          Do łóżka, duphaston i zwolnienie lekarskie.
          • karina66 Re: ciąża a farbowanie włosow 21.09.05, 19:29
            Nie tak radykalnie.Są pewne bzdurne mity. O farbowaniu mówili mi lekarze.Nie
            zaprzeczysz,że to chemia.Ciąża to nie choroba ale stan fizjologiczny w czasie
            którego jesteś odpowiedzialna już nie tylko za siebie.Z seksem też jest
            różnie.Ja dostałaam krwawienia w 4 miesiącu.Okazało się,że łożysko jest nie tam
            gdzie powinno więc nici a seksu do czasu poprawy(jednak to odrębny przypadek i
            nie o tym tu mówimy).A tak prawdę mówiąc to czy te odrosty są ważniejsze od
            dziecka???To naprawde nie tragedia.Można pójść przed owulacją i problem z głowy.

            Karina
    • marta76 Re: ciąża a farbowanie włosow 21.09.05, 21:27
      no tak tylko,ze dni plodne mam wlasnie od niedzieli ,jak wynika z wyliczen,a
      fryzjera dopiero w przszlym tygodniu.
    • anneczka78 Re: ciąża a farbowanie włosow 21.09.05, 22:42
      Ponieważ wpływ substancji chemicznych na zdrowie człowieka to mój chleb
      powszedni, to pozwolę sobie tez dodac trzy grosze wink

      Po pierwsze, żadna substancja nie może wchłonąć się przez włos, z punktu
      widzenia fizjologii to zupełnie niemożliwe. Może jednak wchłonąć się przez
      skórę głowy. Agrument, że nie jesteśmy chore po każdym farbowaniu jest
      niedorzeczny, większość substancji przechodzi przez łożysko. Nie szkodzi
      dorosłemu organizmowi, ale dziecku, ktorego komorki dzielą się w szybkim
      tempie, zaszkodzić może. Z tego względu rozważyłabym, czy nie zamienić zwykłego
      farbowania na np. balayage (żeby nie smarować farba skory glowy).

      Po drugie, przez pierwsze 2 tyg. po zapłodnieniu zarodek (najpierw zygota) nie
      ma mozliwości pobierania substancji z krwi matki, więc ewentualny kontakt matki
      z substancją nie powinien mieć wpływu na jego rozwój.

      Po trzecie, w żadnych kosmetykach dopuszczonych do obrotu w Polsce (i całej UE)
      nie występują substancje uznane za teratogenne lub reprotoksyczne.

      Same sobie wyciągnijcie wnioski. Pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka