Dodaj do ulubionych

Mamy wegetarianki

30.09.05, 12:41

Od marca 2005 nie jem mięsa,tzn nie do końca, bo rybę czasami jem.Głownie jem
warzywa pod różną postacią i trochę produktów sojowych.Moja szwagierka od 5
lat wegetarinka własnie urodziła zdrowa i dużą dziewczynkę.Tak więc nie w
sumie nie martwię się,bo wiem,że można urodzić zdrowe dziecko.A jak u Was?Jak
lekarze się zapatrują na odżywianie bez mięsa?Macie może jakiegoś ginekologa
z Warszawy,który nie będzie mnie namawiał do zmiany diety?
Obserwuj wątek
    • olciablue Re: Mamy wegetarianki 01.10.05, 01:18
      Wlasnie, czy ktos cos o tym wie??? Ja nie jem miesa juz od 15 lat... (mam
      obecnie 30, ale chyba brak miesa sprawia, ze wygladam jakies 10 lat mlodziej),
      I probuje zajsc w ciaze - i mam obawy,. czy brak miesa = bialka iz elaza w
      diecie nie przeszkodzi mi w zajsciu....


      sa tu inne mamy albo starajace sie wegetarianki?


      A oto , co znalazlam na jednej ze stron an temat ciazy i wegetarianizmu
      Ola
      Ciąża a wegetarianizm

      opublikowano środa, sierpień 24, 2005 - 09:30 AM EET - 686 Odsłon
      Istnieje wiele mitów dotyczących wpływu wegetarianizmu na płodność kobiety i
      zdrowy przebieg ciąży. Według jednych wegetarianki częściej mają problemy z
      zajściem w ciążę i częściej dochodzi u nich do poronień; według innych
      wegetariankom praktycznie nie zdarzają się poronienia, a ciąża przebiega u nich
      bez problemu. Prawda leży jak zwykle po środku.


      Nazwa "wegetarianizm" pochodzi od łacińskiego słowa vegetus,
      oznaczającego "zdrowy, świeży, pełen życia". Stwierdzenie, że wegetarianie to
      ludzie nie jedzący mięsa, byłoby zbytnim uproszczeniem. Wśród wegetarian można
      bowiem znaleźć laktoowowegetarian, którzy żywią się warzywami oraz mlekiem i
      jajami, laktowegetarian, którzy rezygnują z jaj, ale spożywają nabiał i
      warzywa, oraz (czy wegan których dieta składa się wyłącznie z produktów
      pochodzenia roślinnego.

      Dieta frutarian w 75% składa się z owoców, zaś pozostałe 25% stanowią surowe
      warzywa, orzechy, nasiona i kiełki. Zaś makrobiotycy rezygnują z pożywienia
      pochodzenia zwierzęcego na rzecz warzyw, ziaren i produktów zbożowych.

      Badania naukowe nie potwierdzają u wegetarianek ani częstszych, ani rzadszych
      poronień niż u kobiet jedzących mięso. Podobnie jest z płodnością i łatwością
      zajścia w ciążę: dobrze zbilansowana, prowadzona pod kontrolą lekarza i
      dietetyka dieta wegetariańska dostarcza organizmowi tyle samo substancji
      odżywczych i mineralnych co dieta zawierająca mięso. I odwrotnie: źle
      odżywiająca się wegetarianka będzie miała takie same problemy z zajściem w
      ciążę jak jej źle odżywiająca się koleżanka jedząca mięso.

      Zdarza się, że wegetarianka musi dłużej czekać na zajście w ciążę. Chociaż
      wegetarianizm nie bywa przyczyną bezpłodności, potwierdzone jest, że dieta
      bogata w białko roślinne ma wpływ na wydłużenie się cyklu miesięcznego kobiety,
      co oznacza rzadszą owulację. Nie ma w tym nic niepokojącego - po prostu
      wegetarianki powinny wziąć ten fakt pod uwagę starając się o dziecko.

      Tak jak nie-wegetarianki, wegetarianki powinny przed planowaną ciążą
      skonsultować się z lekarzem, który doradzi im najlepszą dietę. Jest jednak
      kilka produktów, których spożycie należałoby ograniczyć lub wyeliminować.
      Należy pamiętać, że duże ilości soi (np. 3 szklanki mleka sojowego dziennie)
      mogą nieco zmniejszyć płodność.

      Dobrze zbilansowana dieta wegetariańska korzystnie wpływa na zdrowie i kondycję
      człowieka na każdym etapie życia. Oczywiście przyszłe mamy mają większe
      zapotrzebowanie na niektóre produkty ze względu na ich wartość odżywczą (...)
      Dobrze zaplanowane posiłki wegetariańskie mogą w dużym stopniu pokryć to
      zapotrzebowanie. Na przykład mleko i jaja z powodzeniem zastępują mięso i
      dostarczają pełnowartościowego białka. Jeżeli jednak jako weganka nie pijesz
      mleka i nie jesz nabiału, może ci grozić niedobór białka, żelaza, witamin i
      wapnia. Wapń musisz wtedy uzupełniać spożywając wzbogacone wapniem produkty
      (płatki śniadaniowe, soki owocowe i mleko sojowe) oraz suplementy
      farmaceutyczne.

      Wiele produktów roślinnych jest bogatym źródłem żelaza i kwasu foliowego,
      niezbędnych dla prawidłowego rozwoju płodu (żelazo można znaleźć w szpinaku,
      fasoli, ziarnach zbóż, rodzynkach i suszonych śliwkach, zaś kwas foliowy obecny
      jest w zielonych warzywach liściastych, owocach cytrusowych i owocach
      suszonych, bananach i drożdżach piwnych).

      To prawda, że żelazo z mięsa, tzw. hemowe, jest łatwiej przyswajalne, natomiast
      żelazo z produktów roślinnych - znacznie gorzej. Przyswajanie to poprawia się
      gdy towarzyszą mu produkty kwaśne, zawierające witaminę C (pomarańcze,
      grapefruity, truskawki, pomidory, kiszona kapusta). Wchłanianie żelaza z roślin
      poprawiają także witamina B12 i kwas foliowy.

      Wśród weganek występuje jednakże ryzyko niedoboru niektórych witamin (zwłaszcza
      D i B12, które nie występują w produktach roślinnych, a których brak może
      wywołać u dziecka krzywicę). Takie osoby muszą uzupełniać dietę preparatami
      farmaceutycznymi - oczywiście po konsultacji z lekarzem. Niedobory aminokwasów
      można zrównoważyć spożywając bogate w białko rośliny strączkowe. Mogą one
      jednak powodować w ciąży pewien dyskomfort (wzdęcia).

      W skład diety przyszłej mamy - weganki powinny wchodzić w dużych ilościach:
      - świeże warzywa i owoce, soki owocowe,
      - pełnoziarniste pieczywo, brązowy ryż, zarodki pszenicy, kiełki
      - orzechy, pestki dyni i słonecznika, ziarno sezamowe, orzeszki pistacjowe i
      migdały,
      - drożdże piwne,
      - warzywa strączkowe,
      - soja i jej przetwory, serek tofu
      - suszone owoce
      -

    • ajlii Re: Mamy wegetarianki 01.10.05, 13:17
      Jestem wegetarianką, prawie 10 lat wink Jem jajka, czasem przetwory mleczne (nie piję jednak mleka), był czas że jadłam ryby.
      Nie zamierzam zmieniać sposobu życia (tak, życia a nie tylko odżywiania!). Znam dziewczyny-wegetarianki, które urodziły zdrowe dzieci smile))
      Niedawno w programie "Pytanie na śniadanie" wypowiadała się lekarz ginekolog-położnik. Nazwiska nie pamietam, ale parę razy widziałam jej artykuły w pismach na temat dzieci. Lekarka stwierdziła, że dieta wegetariańska absulutnie nie wpływa negetywnie na rozwój dziecka... a sama jest tego najlepszym przykładem smile))
      W podpisie mam link do forum dla kobiet-wegetarianek wink Na tym forum pisze właśnie cieżarna weganka wink
    • heidiklum Re: Mamy wegetarianki 01.10.05, 13:58
      Witajcie!
      Jestem wegetarianka od 8 lat, troche po 30-stce i wlasnie staramy sie o
      dzieckosmile))
      Co jakis czas moja Mama, siostra, albo tesciowa stwierdzaja z powaga na twarzy,
      ze slyszaly, ze jakas dziewczyna nie mogly zajsc w ciaze, a kiedy zjadly
      kielbase, kotlet(wpisz dowolne mieso) natychmaist "zaciazyly"...No coz -
      mozliwe, ze zdarzyla sie taka historia.
      Ja jednak na forum wege-dzieciak(chyba nadal przechodzi renowacje) mialam
      kontakt z wieloma rodzicami wege. Mamami, ktore urodzily zdrowe dzieci, po
      latach nie jedzenia miesa.
      Moim zdaniem nie ma zadnych przeciwskazan. Wegetarianie zazwyczaj dbaja o
      jakosc jedzenia. Nie dlatego, ze zastepuja mieso, tylko dlatego, ze ich dieta
      jest zbilansowana. Kasze, produkty pelnoziarniste, duzo warzyw i owocow, swieze
      soki, orzechy, straczki - wegetarianizm to nie tylko odstawienie kotleta i
      zajadanie sie bulkami z serem i do tego jakis slodzony sok z koncentratu....

      Moj kuzyn-ginekolog namawial mnie na mieso; inny lekarze na moja uwage, ze nie
      jem miesa, machali reka - mowiac, ze to bez znaczenia.

      Ja trzymam sie swego zdrowego rozsadku - czuje sie swietnie, litry mocnej kawy
      ograniczylam do porannej kawy z mlekiem(kawa ograniczy wchlanianie zelaza,
      podobnie jak herbata) i choc mam niskie cisnienie - funkcjonuje calkiem
      niezlesmile).

      Pozdawiam przyszle mamy-wege!
      • olciablue Re: Mamy wegetarianki 01.10.05, 19:07
        To bardzo optymistyczne wiescismile) Dzieki, dziewczynki, bo ja juz zaczynalam sie
        troszke martwic, miesa nie jem, jak juz pisalam, od 15 lat, ale do niedawna
        moja dieta nie byla, delikatnie mowiac, zbyt zbilansowana.... (wlasnie te
        przyslowiowe 'bulki z seremwink)
        Na szczescie od jakis 2 lat odzywiam sie znacznie lepiej, bo moj maz uwielbia
        gotowacsmile)) I uwielbia rowniez warzywkasmile))

        Dziekuje za dobre , budujace wiesci i pozdrawiam

        Ola
    • agilator Re: Mamy wegetarianki 02.10.05, 09:09
      Ja co prawda nie jestem z Warszawy, ale mój ginekolog poradził mi żebym w
      czasie ciąży jadła chyde mięsko.Nie tknę mięsa bo nie jem go już od 8 lat,
      chociaż i tak wszyscy wróżili mi czarną przyszłość z tego powodu.Wiem, że mięso
      można zastąpić tyola innymi rzeczami i że zdrowy wegetarianizm w żadnym wypadku
      nie szodzi.także jak najbardziej mamy wegetarianki rodzą zdrowe maluszki smile
      powodzenia
    • unacorda A propos tej płodności... 03.10.05, 22:04
      Od 17 lat jestem na diecie lacto-ovo-vege i efekt:
      1 dziecię poczęte od "pierwszego razu" tzn. wcześniej uważaliśmy wink, teraz po
      pieciu latach "niestarania" w drodze 2 dziecię - też niespecjalnie się
      namęczyliśmy tongue_out. Mam 35 lat.Więc chyba nie bardzo taka dieta ma zły wpływ na
      możliwość poczęcia.
    • marta76 Re: Mamy wegetarianki 04.10.05, 00:08

      jak to u Was z płcią u dzieci.Istnieje przekonanie,ze częsciej w takich
      rodzinach rodza się dziewczynki.Nie wiem natomiast ile w tym prawdy a ile
      stereotypusmile)U nas w rodzinie sie to sprawdziło i u koleżanki równiez.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka