W chałupie zimno jak cholera bo panowie ciepłownicy nie raczyli jeszcze
włączyć ogrzewania. W pracy jeszcze zimniej i dzięki temu jestem"ślicznie"
przeziebiona.
Katar, gula w gardle, dreszcze, stan podgoraczkowy. A to 24dc i nie wiem czy
przypadkiem nie jestem w ciąży

Leczę sie sokiem z malin, grzanym piwem ( pół butelki wieczorem nie powinno
chyba zaszkodzić bardziej niż przeziębienie co?) i ascoruticalem ale czuję że
zamiast przejść to sie chyba pogarsza

Majątek za prad zapłacimy bo grzeję grzejnikiem na maxa.
Pocieszcie mnie że jak zaciążyłam to przeziębienie nie jest tragedią.To ni4e
grypa ale i tak się martwię