Dodaj do ulubionych

Jak kochają matki

08.12.05, 09:13
Od razu na wstępie zaznaczam, że rzecz nie dotyczy wszystkich matek, a już
napewno nie tych, które na swoje potomstwo oczekują z wielkim oddaniem i
miłością.
Poniższy link został umieszczony po wczorajszej owocnej dyskusji na
wąteczku "listopadowe wysiadywanie jajka".
Uznałam, że zapewne rzadko wchodzicie na strony innych forów i należałoby
poznać "osoby", które tu do nas zajrzały.
Osobiście kiedy to przeczytałam, to... Zresztą zobaczcie same, ode mnie bez
komentarza.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34708&w=33118086
Obserwuj wątek
    • rafulka Re: Jak kochają matki 08.12.05, 09:22
      Nie rozumiem pytania? mnie się wierszyk bardzo podoba. Proza życia. Zwłaszcza
      dla tych, które to szczęście mają. Czy nie kochają swoich dzieci, bo "pierdolły
      tatusia i wręczyły dzidziusia"? Jak nam się uda - bedzie podobnie: dzieci
      płaczą (drą mordy), robią stolce (srają w pieluchy) i chcą jeść (cyca). Bardzo
      bym chciała mieć takiego dzidziusia (zasrańca) dlatego z niecierpliwością
      czekam na początek roku - kierunek ni vitro w novum!!!
      A dla czytających to forum KWM (pozdrawiam - czytam was namiętnie i mam
      nadzieję dołączyć, bo choć bardzo mi zależy na macierzyństwie to nie zamierzam
      sfiksować) to ja pieprzenia nie nazywam przytulankiem tylko seksikiem. i pewnie
      wiele z nas...
      • niezapominajka76 Re: Jak kochają matki 08.12.05, 09:53
        ja po przeczytaniu wczorajszej wymiany zdań na wątku "listopadowe wysiadywanie
        jajka" też z czystej ciekawości zajrzałam na forum KMW i zdecydowanie nie
        przypadło mi ono do gustu, tamtejsze forumowiczki nie mają chyba ciekawych
        tematów do rozmowy, bo stale przeglądają wątki na innych forach w poszukiwaniu
        czegoś z czego będzie można się zbijać
        • aghatta1 Re: Jak kochają matki 08.12.05, 11:18
          Jest tam jeszcze inny wierszyk, który parodiuje nasze wypowiedzi
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34708&w=33155607
          Nie wiem czy te laski nie mają nic innego do roboty, tylko szukać na innych
          forach czegoś z czego mogłyby się pośmiać, bo z tego co zauważyłam na tym
          głównie opiera sie tamto forum.
          • rafulka Re: Jak kochają matki 08.12.05, 11:27
            Jak sama nazwa ich forum wskazuje - Matki Wyrodne. Szczerze mówiąc czasami jak
            czytam nasze forum (bo też się staram z pomocą kliniki), to wszystko (łącznie z
            majtkami) opada mi poniżej kolan. Pytania tutaj zadawane (czasmi oczywiście)
            zahaczają o kwestie z podstawówki. Ba o zagadnienia z kościelnego poradnictwa
            przedmałżeńskiego. Fakt, można nie czytać. Ale to dotyczy obu stron. One się
            śmieją - oki, my też możemy
            • niezapominajka76 Re: Jak kochają matki 08.12.05, 12:21
              nie przeszkadza mi, co piszą na swoim forum, ale chyba sama przyznasz, że ich
              wczorajszy występ na wątku „listopadowe wysiadywanie jajka” to w porządku nie był
              • rafulka Re: Jak kochają matki 08.12.05, 12:31
                Fakt.
                • 100ania Re: Jak kochają matki 08.12.05, 14:02
                  Przede wszystkim chodzi dziewczyny o to, że jeżeli nie podoba mi się ton w
                  jakim prowadzone są pogawędki na forum, to je opuszczam bez włażenia z
                  buciorami w cudze rozmowy. I gdyby członkinie WKM wyłącznie się naśmiewała z
                  naszych wypowiedzi, ale komentując je między sobą, na swoim formu, to w życiu
                  nie przyszłoby mi do głowy, żeby tam zaglądać, bo sama nazwa mówi mi, że to nic
                  dla mnie.

                  Rafulko - czytałam cię parę razy na niepłodności. Tam dziewczyny są
                  bardziej "otrzaskane" z terminologią, bo długo zmagają się z problemem, tutaj
                  niektóre dopiero zaczynają, więc mogą być trochę "zielone". Przymknij oko i
                  więcej tolerancji smile

                  Po wczorajszej utarczce słownej z członkiniami KWM na ich forum
                  zagościł "wierszyk" wyśmiewający nasze starania.
                  Jak chcecie to czytajcie
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34708&w=33155607
                  • rafulka Re: Jak kochają matki 08.12.05, 14:39
                    Aniu - masz rację. Przymykam oko
                    • 100ania Re: Jak kochają matki 08.12.05, 14:48
                      Jesteś super!
      • kretoszczurek Re: Jak kochają matki 08.12.05, 20:47
        Myślę że doszło tu do nadinterpretacji wiersza. W moim odczuciu jest głęboki i piękny. Osobiście wolę to od Mickieicza a niech ja wieszczem Polski ogłoszą
    • lena05 Re: Jak kochają matki 08.12.05, 19:04
      Odpowiem ci na to pytanie prosto: po ludzku! Nie nazywalam swojego dziecka
      fasolka bo to dziecko a nie warzywo(i w zyciu nie zycze ZADNEJ matce miec
      dziecko-warzywko).Z mezem sie przytulam,ale jak chce sie kochac to uprawiam sex.
      Rozumiem,ze sa tu dziewczyny,ktore staraja sie za wszelka cena miec dzieci..i
      chwala im za to!Ale te,ktore jeszce ich nie maja,wyobrazaja sobie,ze to jest
      extra miec dziecko i wszystko bedzie cacy.To,ze dziewczyny na KMW maja do tego
      luzne podejscie,nie oznacza,ze jak dziecko placze, to za nozki i o
      sciane.Wlasnie idealizowanie sobie zycia z dzieckiem i konfrontacja z
      rzeczywistoscia,doporowadzaja do takich jw scenek.Dlatego wole sobie poklac i
      ponabijac sie na forum niz frustrowac sie i zadawac gupie i infantylne pytania.
      Zycze,szczerze powodzenia dziewczynom,ktore dojrzaly do bycia mama w rzeczywistosci!
      • anetuchap Re: Jak kochają matki 08.12.05, 19:46
        Lena05 ma rację. Ja jestem z KMW, ale to, że prodiujemy Wasz infantylny sposób
        wypowiedzi, nie znaczy, że wyśmiewamy się z Waszych starań o dziecko.
        Diewczyny przecież to jest ironia, wypowiedzi metaforyczne, nie wszystko jest
        na naszym forum dosłowne. Trochę dystansu do siebie i poczucia humoru.
        A jeśli chodzi o ten wczorajszy nalot to my okazałyśmy się znacznie uczciwsze
        od co niektórych z Was. My krytykowałyśmy jawnie, na forum, a Wy niby takie
        słodkie i milutkie a na priva to słałyście pełne wyzwisk posty. Takiego języka
        nie powstydziłby się pan z pod budki z piwem.

        Co do wyrodności. My nie jesteśmy matki wyrodne, ale "wyrodne" matki.
        Czujecie różnicę?
        W KMW jestem ponad miesiąc i wiem, że te kobiety bardzo kochają swoje dzieci,
        ale widzą świat poza nimi.
        Czy to, że nazywamy dziecko zasrańcem, larwą czy wrzaskunem wyklucza naszą
        miłość do dzieci????????
        Muszę kończyć, bo Wrzaskun mnie wzywa.
        Owocnego wysiadywania!!!!

        Pozdrawiam
        Aneta
        • lena05 Re: Jak kochają matki 08.12.05, 19:59
          ciekawe jaka bylaby reakcja pan wysiadujacych,gdybysmy "Wyrodne".klnace i
          wyzywajace,zacytowaly wypowiedzi z maili na forum?
          My przynajmniej pietnujemy glupote otwarcie,a nie kryjemy sie na priv!
          • 100ania Re: do leny05 08.12.05, 20:18
            Dobrze wiesz, że nie ode mnie maile te pochodziły i znich nie zamierzam się
            tłumaczyć. Jeżeli wydaje ci się, że ja słowa tego wierszyka biorę poważnie, to
            jesteś w błędzie. Sens wypowiedzi do mnie dociera w jasny sposó: nieprzespana
            nocka, płaczące dziecko itd. Znam to z własnego doświadczenia. Nie mam złudzeń,
            że macierzyństwo to sama słodych. I nie o sens mi chodzi, tylko o treść, o
            język, w jakim problem został wyrażony. Sama w języku codziennym nie używam
            wulgaryzmów, pomijając oczywiście sytuacje, które wyprowadzają mnie bardzo
            dokładnie z równowagi. Dlatego z zasady nie wczodzę w miejsca, gdzie takiego
            języka się używa. I wcale bym nie zaglądała do KWM, gdyby nie wasz
            wczorajszy "nalot". Wy wyśmiałyście nas, ja (my) skrytykowałyśmy wasze
            wypowiedzi. Każda na swój sposób. I może na tym zakończmy nasze kontakty.
            • 100ania Re: sorki, pomyłka 08.12.05, 20:19
              Post u góry kierowany jest oczywiście do anetuchap
              • anetuchap Re: sorki, pomyłka 08.12.05, 20:57
                Tak myślałmam, że to do mnie.
                Ja napisałam CO PONIEKTÓRE z Was i wcale nie miałam na myśli Ciebie.
                Cieszę się, że zrozumiałaś sens tej parodii.
                Ja nie krytykuję Was jako grupy, ja krytykuję ten infantylny język, kórym
                CO PONIEKTÓRE się posługują. Nie piszę, aby tę czy inną dziewczynę ośmieszyć,
                ale po to, żeby CO PONIEKTÓE zastanowiły się nad swoim słownictwem.
                Czy Wy we własnym domu np. do męża , też tak ciumciacie?
                Jeśli chodzi o polemnikę z nami to proszę śmiało i jawnie a nawet na naszym
                forum.
                W e wstępie do żadnego forum nie jest napisane, że nie wolno nikogo krytykować.
                Aha, nie wszystkie "wyrodne " używają wulgaryzmów i nie w każdym poście.
                A na pewno zauważyłaś, że większość z Was używa tego infantylnego
                grypsiku.
                Skoro nie masz ochoty na konstruktywną dyskusję, bawi Cię tylko głaskanie się
                wzajemnie po główkach to faktycznie muszę się pożegnać.
                Zawsze myślałam, że " prawdziwa cnota krytyk się nie boi".

                Pozdrawiam
                Aneta

            • lena05 rozumiem,ze nie domnie ten post 08.12.05, 20:54
              ale jak go czytam to...na wstepie zaznaczasz,ze nie masz zamiaru sie tlumaczyc,a
              robisz to przez reszte swoje wypowiedzi.
              Ps.czy jak bedziesz w ciazy,to nadal bedziesz dziecko nazywac "fasolka"?
              • 100ania Re: rozumiem,ze nie domnie ten post 08.12.05, 21:24
                Nie zamierzałam tłumaczyć się z tematu maili. Reszta nie jest tłumaczeniem,
                tylko wyjaśnieniem moich poglądów i mojego rozumienia tematu.
          • kati1973 Re: Jak kochają matki 08.12.05, 21:20
            Na wstepie informacja: nie jestem stala czytelniczka tego forum
            bywam na roznych od spoleczesstwa biznes ortografii, ale na twoje trafilam przy
            okazji tego watku

            Nie wiem czy mam zabrac glos, ale czytajac te dwa skroty watkow na KMW raczej
            nie zrozumiecie o co mi chodzi ....smile

            Pomijajac fakt ze one sa wulgarne i niesmaczne, proste, niegramatyczne itd to
            niestety sa infantylne

            • kati1973 Re: Jak kochają matki 08.12.05, 21:26
              chcialam to napisac na tym forum ale trzeba zglosic chec udzilalu
              to w takim razie jak mozna inaczej opinie wyrazic o was jesli nie mozna

              na ogole ????????
              bo ja szczera jestem i rozmowna smile

              to nie rozumiem ktos cos pisal o braku odwagi privach i poczcie ????


    • dziumdziarumdzia To się wtrącę 08.12.05, 21:10
      czuję się do tego upoważniona z takiej racji, że byłam tu dwukrotnie cytowana.
      Ze "specyficznego" poczucia humoru tłumaczyć się nie zamierzam. Swoje poglądy
      wyrażam na forum w przeciwieństwie do -zaznaczam - niektórych pań z Waszego
      forum. I tu pytanie: co Was bardziaj oburza: mój wierszyk, z którym się nie
      kryłam, czy mail od Waszej koleżanki uderzający w czyjeś dziecko (tego bym nidgy
      nie zrobiła!)?
      Dowody rzeczowe:
      Od:calusek70@gazeta.pl
      Data:2005-12-07 16:13
      Do:dziumdziarumdzia@gazeta.pl
      Temat: a chcesz się przekonać?

      Przykro mi ale twoje dziecko wygląda jakby miało zespół Downa...
      • miyoki Re: To się wtrącę 08.12.05, 21:16
        Myślę, że poczucie humoru nam wszystkim się przyda, a czasami pośmianie się
        nawet z samych siebie cóż, stwarza zdrowy dystans. Mi się wierszyk podobasmile.
        Sama staram się o dziecko i bardzo je pragnę, ale... brakuje mi na tym forum
        nieco wesołości, humoru któe trochę by nas odciągneło od spraw dzieci.
        Oczywiście wsparcie które tutaj sobie nawzajem udzielamy jest bardzo ważne ale
        czasem też dobrze by było się wspólnie pośmiać.
      • 100ania Re: To się wtrącę 08.12.05, 21:22
        Jest mi przykro, że ludzie potrafią zadawać takie ciosy, poniżej pasa. Niestety
        taka była reakcja na wasze wyśmiewanie się z naszego słownictwa używanego NA
        TYM FORUM (przynajmniej przeze mnie nazewnictwo nie jest stosowane poza nim,
        ale zupełnie nie przeszkadza mi funkcjonowanie na forum określeń typu fasolka,
        przytulanko itd.) Wchodząc na to forum przystosowałam swoje słownictwo do
        powszechnie tu stosowanego, bo mi ono nie przeszkadza.

        Co do tej nieszczęsnej fasolki: dla mnie to określenie oznacza, że we mnie
        pojawia się życie, takie ziarenko. I nie mam chęci nazywać tego życia zarodkiem
        ani embrionem. Nie jestem lekarzem i takie nazewnictwo mnie nie obowiązuje. Ale
        jak już to życie się pojawi, to będzie tylko i wyłącznie moim cudem i od samego
        początku moim dzieckiem.
        • lena05 Re: To się wtrącę 08.12.05, 21:39
          niestety...krytykowac jest latwo...WY krytkujecie NASZE slownictwo i dzieci i
          zachowanie...przykro mi,ze poczucie humoru KMW nie jest na WASZYM poziomie
          Jednak ZADNA z KMW nie posunela sie do tego zeby wypisywac maile na priv i
          wysmiewac sie pod plaszcykiem anonimowsci z waszych dzieci.ZADNA z nas nie
          smiala sie z waszych staran o dziecko,wrecz przeciwnie,z reguly trzymamy za was
          kciuki!
          Smiac sie ze slownictwa a wysmiewac sie z tego do czego PODOBNO niektore to daza
          (dzieci dla nieswiadomych) to dwie zupelnie nie zwiazane ze soba rzeczy!Gdybym
          ja byla "starajaca sie" w zyciu nie przyszlo by mi do glowy obrazac cudze
          dziecko. Poniewaz,wg zalozen tego forum STARAM SIE O NIE!

          PS.ciesze sie,ze nazwalas swoje dziecko dzieckiem! I niech nim pozostanie!
      • kati1973 to ja tez sie wtrace 08.12.05, 21:38
        masz za zle ze ktos pisze o twoim dziecku w mailu na priv

        moj maz ma zle wyniki nasienia

        i co powinno mi byc milo jak czytam :

        Jaka tego jest przyczyna???
        Czy w tym leży moja wina,
        że trzymam w domu chłopczyka
        miast rasowego samczyka?

        ZOLNIERZYKI MOJEGO MEZA NIE WYPELNIAJA ZADAN hahah ale smieszne ...!
        • mama_kotula Re: to ja tez sie wtrace 08.12.05, 21:53
          Zapisać? Zgłoś się, zapraszamy. Każda opinia dozwolona. Zresztą, zaraz sama cię
          zapiszę smile
        • mama_kotula Re: to ja tez sie wtrace 08.12.05, 21:55
          Kati, tu nie chodzi o sam fakt Waszych problemów. Tu chodzi o słownictwo,
          jakiego się używa, czy ty widzisz różnicę?
          • niezapominajka76 Re: to ja tez sie wtrace 08.12.05, 22:11
            tak swoją drogą wasze słownictwo też pozostawia trochę do życzenia i może wy też
            powinnyście nabrać trochę dystansu
            • mama_kotula Re: to ja tez sie wtrace 08.12.05, 22:41
              Owszem. Chciałam jedynie wyjaśnić Kati1973 sedno sprawy, bo się poczuła urażona,
              że KMW wyśmiewa jej (i was wszystkich) problemy z zajściem w ciążę. Jeszcze raz
              napiszę: nikt nie śmieje się z tych problemów, jesteśmy może z nazwy "wyrodne",
              ale nie podłe i wstrętne. Możemy jedynie parodiować Wasz sposób wyrażania się -
              i nie tylko Wasz, w cytowanych wierszykach była zawarta kwintesencja określeń z
              CiP oraz waszego słownika.
              Co do wulgaryzmów w wypowiedziach, proponuję zajrzeć tutaj:
              www.webpage.terramail.pl/e-humor/13.html
              oraz tutaj:
              tinyurl.com/8ua8l
              dla wiadomości, ten drugi link to również utwór Fredry.
              Pozdrawiam
              Marta
              • kati1973 Re: to ja tez sie wtrace 09.12.05, 11:34
                --------------------------------------------------------------------------------
                Chuj mnie strzelił o poranku:
                dzisiaj w nocy przy staranku
                w chwili kiedy miałam ovu
                on nie trafił w picze znowu!!!

                Żołnierzyk po żołnierzyku
                spłynęły po mym poliku
                i jeden ostał się tylko
                zaraz pod górną jedynką.

                Gdym to tylko zobaczyła
                tempka dziwnie mi skoczyła
                i tym razem, coś tak czuję,
                znowu nie zafasolkuję.

                Jaka tego jest przyczyna???
                Czy w tym leży moja wina,
                że trzymam w domu chłopczyka
                miast rasowego samczyka?


                Oprocz uzywania okreslen (ktorych osobiscie nie uzywam moze owu bo to w skrocie
                i nie ma tyle pisania, ale nie wysmiewam sie z tych okreslen gdyz szanuje kazdy
                rodzaj wypowiedzi o ile nie obraza uczyc innych) sa tam odniesienia rowniez
                osmieszajace starania

                w chwili kiedy miałam ovu
                on nie trafił w picze znowu!!!

                Żołnierzyk po żołnierzyku
                spłynęły po mym poliku
                i jeden ostał się tylko
                zaraz pod górną jedynką.

                czyli sugerujace i osmieszajace jakosc mezow

                Jaka tego jest przyczyna???
                Czy w tym leży moja wina,
                że trzymam w domu chłopczyka
                miast rasowego samczyka?

                mnie to nie smieszy, sprawia przykrosc ale to moze zozumiec tylko osoba ktora
                ma jakies uczucia

                i nikomu takie okreslenia nie sprawily przykrosci jak tempka zafasolkowanie

                natomiast to brak kultury, arogancji, prostactwa, wulgaryzmu

                ale co ja moge na ten temat powiedziec

                NIE JESTEM INFANTYLNA I
                WOLE MIEC PROBLEMY Z ZAJSCIEM CIAZY I BYC GLUPIA
                ALE NIE WULGARNA






          • rafulka Re: to ja tez sie wtrace 09.12.05, 08:38
            mama_kotula chciałam napisać na Waszym forum, ale nie przyjmujecie zgłoszeń
            (Twoje dziecka są chore - rozumiem). I choć mam sporo humoru - to niektóre
            posty na KWM nieco mnie ukłuły. Dość boleśnie, a jestem doświadczoną, 35-letnią
            dziewczynką, która choć nie wysiaduje jajka (no czasami mężowskie oba), czeka
            na ten cykl, który pozwoli na in vitro.
          • kati1973 Re: to ja tez sie wtrace 09.12.05, 11:07
            a ty widzisz ??????
            jakie uzywa sie w waszych "wierszach"

            wysmiewacie sie z naszego bolu to jest ochydne

            i nie bronie tych co pisali do Was na priv
            ale prosze nie uogolniaj nie kazda na tym forum jest taka

            nie utozsamiam sie z tym forum (dla starajacych)
            ale nawet mnie ruszyly wasze wierszyki

            Infantylne pytania mowicie
            ja rowniez je zadawalam a uwazam sie za osobe inteligentna
            Dzieki NPR i dla starajacych sie dowiedzialam sie wielu rzeczy o ktorych nie
            mialam pojecia, znalazlam ginekologa wiem jakie badania mam wykonac wiem co mi
            dolega i na takie infantylne pytania nikt- zaden ginekolog nie odpowiedzial

            a ze smieszy wasz ze przychadza dziewczyny i pisza ze nie trafiona owu
            bardzo moze smieszne dla kogos kto ma jak wy nazywacie obsranca obrzyganca ale
            nie dla takich co pragna miec dziecko i staraja sie od lat a i maja aniolka na
            koncie

            wymieniaja objawy na postach majac nadzieje ze to moze ten cykl ludza sie to
            moze ciaza i cierpia licza dni
            a wy sie z tego smiejecie
            jak mozna byc tak bezdusznym

            widzisz roznice ?

            i powiem to otwarcie bez uzywania brzydkich slow (bo nie popieram tego rodzaju
            komentarzy)
            i zachecam do takiego wszystkie forumiczki tego forum
            bo takie wiersze nie sa w porzadku
            nie jest kwestia zadnego dystansu poczucia humoru
            ale klasy, wrazliwosci i kultury

            wiec nie trzeba wyrazac to wyzwiskami

        • lena05 Re: to ja tez sie wtrace 08.12.05, 21:55
          Po pierwsze-szcerze wspolczuje,ze wam nie wychodzi.I to nie jest ironia,sarkazm
          czy jak mozna to nazwac.Naprawde,zycze wam jak najlepiej.
          Po drugie-naprawde musiecie sie starac o dziecko,skoro tak bardzo bierzesz sobie
          do serca wierszyki naszej koleznaki!
          Po trzecie- po co wchodzisz na forum KMW,skoro wiesz czego tam sie mozna
          spodziewac,a twoje poczucie humoru odbiega od poczucia humoru forumowiczek?!

          Rozumiem,ze jest wam z mezem ciezko, ale nie wylewaj swojego zalu na kogos kto
          mysli inaczej niz ty.
        • dziumdziarumdzia Re: to ja tez sie wtrace 08.12.05, 22:04
          Po pierwsze: Całusek zgłosiła chęć uczestniczenia w naszym forum i została przyjęta.
          Po drugie: Wierszyk, jak się dobrze wczytać, nie jest o tym, że ktoś ma słabe
          wyniki nasienia tylko o facecie, który zamiast odbyć normalny stosunek nie
          wytrzymuje napięcia i strzela partnerce w twarz. Czasami się zdarza...
          Też akurat staram się o dziecko, bo bardzo mi dobrze w roli mamy. Jestem na
          urlopie wychowawczym i będę na nim dopóki drugie dziecko (oby się pojawiło jak
          najszybciej!!!) nie pójdzie do przedszkola.
          Nie będę tu robić wykładu z analizy literackiej tekstu czy z czytania ze
          zrozumieniam. Chciałabym tylko zaznaczyć różnicę między wyśmiewaniem się z
          czyjegoś (infantylnego według mnie) słownictwa NA FORUM, a niesmacznymi uwagami
          na temat pięknej i mądrej dziewczynki, której jedyną winą jest to, że jej matka
          ma specyficzne ( a może nawet i chore) poczucie humoru.
      • calusek70 Re: To się wtrącę 09.12.05, 14:09
        dziumdziarumdzia 07.12.05, 15:07 + odpowiedz


        ale tej pani lepiej żeby się nie udało. Kretynów nam więcej nie trzeba.
        • mama_kotula Re: To się wtrącę 09.12.05, 15:15
          I rozumiem, że aby nie zepsuć sobie dobrej opinii na tym - jak to określiłaś -
          słodkim i różowym forum - pisałaś na priv? i do innych również?
          Nie dość, że żałosna, to jeszcze hipokrytka smile
          Odrobinę odwagi cywilnej.
          • calusek70 Re: To się wtrącę 09.12.05, 16:04
            Mam gdzieś dobrą opinię! W każej chwili mogę zmienić nicka. Przytoczyłam 1-ną z
            wielu podobnych wypowiedzi KWM. A opinię na wasz temat każdy sobie wyrobi
            samodzielnie po przeczytaniu wątku "Śmiech to zdrowie" DDDD.
          • anuca Re: To się wtrącę 09.12.05, 16:13
            hej dziewczyny... mysle ze juz czas wyluzowac... moze jak my wyluzujemy to
            przymkniemy oko na "wyrodne" slownictwo i co poniektore moze nawet sie zasmieja
            z wierszyka... smile a jak nasi "wyrodni" goscie wyluzuja to moze przymkna oko na
            nasze slownicto... i nie beda nam tu wtykac szpilek, przeciez jestesmy dorosle
            i chyba nie bedziemy sie obrzucac piaskiem w tej "piaskownicy"

            kazdy ma prawo do bycia... soba

            serdecznosci
            • mama_kotula Re: To się wtrącę 09.12.05, 16:17
              Oki, ja byłam gotowa wyluzować już dawno, ale słodka pani Całusek mnie ponownie
              poirytowała... oj, i pewnie z tego stresu pokarm stracę big_grinDDD.
              Aha, jeszcze na ostatek - zmiana nicka tym bardziej świadczyłaby o hipokryzji
              pani Całusek. Pozdrawiam i życzę owocnych starań.
              Marta
    • lineczkaa Re: Jak kochają matki 08.12.05, 22:22
      Na wstępie dodam, że jestem z Wyrodnymi od początku istnienia. Poczytałam sobie
      to, co się działo... trochę więcej dystansu do siebie dziewczyny, proooszęęęę...
      Żebyście się nie zmieniły w jedną z człońkiń mojej rodziny. Też tak jak wy, była
      z tych starających się, mimo, że mówili, iż nie ma szans na dziecko po roku od
      diagnozy i leczeniu zaszła w ciążę, metodą naturalną, że się tak wyrażę. I co
      się z niej zrobiło?? Wstrętna zołza, Królową Matka, ciągle ze zbolałą miną,
      każącą sobie usługiwać i niańczyć bo przecież ona jest W CIĄŻY!!! W związku z
      tym wszyscy muszą cierpieć z nią i znosić, jej humory i jej zblazowaną minę,
      dodatkowo zostało już zakomunikowane, że po porodzie to ona będzie stawiać
      warunki bo przecież będzie miała MAŁE DZIECKO!!! Czy sie miało problem z
      zajściem czy nie, trzeba pamiętać, że ciąża to nie śmiertelna choroba i kara.
      RADOŚĆ to i SZCZĘŚĆIE !!!! A dziecko to nie powód żeby swoim zachowaniem
      (matki)i dziecka wychowywaniem terroryzować rodzinę.

      Wszystkim Paniom starającym się życzę jak najszybszego zajścia w ciążę i
      urodzenia zdrowych: krzykaczy, sraczy, rzygaczy, rzeźników (od robienia rzeźni w
      okolicach godziny 17.00), wstętnych małp, wrednych jędz, bachorów złośliwie
      drących się bez powodu, dożywotnich ogonów itp. Zobaczycie jak to jest...oby jak
      najszybciej smile) i nie jedna z Was zostawi drące się do czerwoności, spazmujące
      dziecko na łóżku i wyjdzie z bezsilności na papierosa przed dom czy na balkon,
      po czym wrócicie do pokoju, a tam ten złośliwy bachor się do Was uśmiechnie i
      znów zmienicie zdanie i tym razem jeszcze nie oddacie dziecka Cyganom.

      Pozdrawiam
    • 100ania Re: Ponownie do dziewczyn z KWM 08.12.05, 22:51
      Proponuję "zawieszenie broni".
      Nie róbmy sobie przykrości, choćby nawet nieświadomie.
      Uznajmy, że cała batalia poszła o słownictwo i nikt (mówię przede wszystkim w
      swoim imieniu, żeby potem nie było, że przedstawiam poglądy powszechnie
      nizaakceptowane) nikomu celowo żadnej przykrości sprawić nie chciał. Powiedzmy
      sobie wyraźnie, że nasze poczucie humoru nie jest idealnie jednakowe. Moje nie
      wytrzymało, po prostu temat dziecka jest dla mnie czymś wyjątkowym, chociaż jak
      już napisałam wcześniej, znane mi są wszystkie strony macierzyństwa, nie tylko
      te różowe.
      Śmieszy was nasze słownictwo? O.K. Macie prawo do własnych poglądów, tyle
      tylko, że przydałoby się trochę delikatności przy ich wyrażaniu na innym forum,
      niż wasze, do którego z kolei my wtrącać się nie powinnyśmy (no chyba, że
      któraś chce tam zagościć).
      Jak się nie możemy dogadać, to nie wchodźmy sobie w drogę. Naprawdę,
      dziewczyny, które długo czekają na swoje pierwsze dziecko nie wszystkie będą
      potrafiły śmiać się z waszych żartów, bo dla nich dziecko zawsze będzie wielkim
      pragnieniem i cudem (tak jak moje jest dla mnie) i określenia jakich używacie
      nie będą ich śmieszyć, a nawet więcej, mogą złościć.
      • lineczkaa Re: Ponownie do dziewczyn z KWM 08.12.05, 22:58
        ja dopiero ją z kołka zdjęłam a już trzeba zawieszać sad(((

        no niech będzie!!! big_grinD
      • anetuchap Re: Ponownie do dziewczyn z KWM 08.12.05, 23:34
        Czyli mamy podobne priorytety. Dla mnie też dziecko jest cudem i czymś
        najwspanialszym na świecie.
        Choć ja nie miałam problemów z zajściem w ciążę, ale mam przyjaciółkę, która
        już długo próbuje. Absolutnie nie wyśmiewałam się z Waszego pragnienia
        posiadania dzieci. My matki "wyrodne" nie jesteśmy podłe i okrutne.
        Mamy jedynie specyficzne poczucie humoru i duży dystans do siebie.
        Nie zachęcam do zapoznania się z innymi wątkami na naszym forum, ale my
        naprawdę żadko śmiejemy się z wypowiedzi na innych forach. Fakt, że czasami
        używamy nieparlamentarnych słów, ale sama napisałaś, że Tobie też się to
        czasami zdarza. Ja nie klnę przy dzieciach i gdzieś muszę się wyładować.
        Napisałaś, że to ciumcianie to specyfika tego forum, i że w domu tak nie
        mówisz. Ja w domu gadam tak samo jak na forum, tylko nie bluzgam.
        Nie rozumiem dlaczego wymyśliłyście ten swoisty grypsik i większość z Was
        tak łatwo go łapie. W domu jesteście normalne a tu przeistaczacie się w
        małe dziewczynki w podkonalóweczkach.
        Jak ktoś to z boku czyta to ma wrażenie, że do zbyt mądrych kobiet nie należycie
        Sorry, ale tak jest naprawdę. Jak mój ślubny poczytał Wasze ciumcianie to aż
        z wrażenia zaniemówił. Nie mógł uwierzyć, że dorosłe kobiety w ten sposób się
        wyrażają.
        My się z Was "naśmiewamy" mając nadzieję, że może poczytacie swoje posty
        z dystansu i zauważycie ten infantylizm. Może postanowicie mówić jak kobiety
        dorosłe? Zaczniecie nazywać rzeczy po imieniu?
        To w jaki sposób piszecie to Wasza sprawa, ale musicie liczyć się z tym, że
        co rusz ktoś będzie Was parodiował.

        Dziewczyny! Życzę Wam wszystkim jak najszybszego zajścia w ciążę i posiadania
        wymarzonego dziecka. Ja naprawdę trzymam za Was kciuki.
        No a teraz zamiast się spierać radzę poseksić się z przyszłym ojcem.
        Mam nadzieje, że tym razem uda się być w ciąży.

        Pozdrawiam
        Aneta
      • dziumdziarumdzia Życzę powodzenia 08.12.05, 23:44
        również sobie w staraniach o dziecko.
        Szanowne Panie!!! Żarty żartami, krucjata krucjatą. Można sobie przysrywać, ale
        NA TEMAT!!!
        Wysyłanie maili powyższej treści nie mieści się w głowie nawet matce tak
        "wyrodnej " jak ja.
    • murter1 Re: Jak kochają matki 09.12.05, 12:02
      Jeszcze ja wtrace swoje trzy grosze. Czytam KMW od jakiegos czasu i w
      wiekszosci baaardzo mi sie podoba dystans i humor dziewczyn (wlasnie sie
      dowiedzialam ze w sierpniu zostane mama i i juz czuje, jak wyrodnosc we mnie
      wzbiera wink) Jednak tu nie moge przyznac w 100% racji kolezankom. Po pierwsze,
      byl taki okres, kiedy faktycznie bardzo duzo watkow na KMW polegalo na
      wyciaganiu i obsmiewaniu wypowiedzi z innych forow - mialam wrazenie, ze bylo
      to robione zeby poczuc niezdrowa wyzszosc nad autorkami tychze wypowiedzi. Po
      drugie, czesc z tych wysmiewanych "infantylnych" okreslen to moim zdaniem tylko
      skroty. Ja tez ich uzywam, bo sa wygodne: owu, @, gin. Po trzecie zas, kolejne
      wyrazy wysmiewane to po prostu eufemizmy, moga one byc odbierane jako
      infantylne, ale eufemizmy w jezyku maja swoja role i moim zdeniem nie ma o co
      kruszyc kopii. Podumowujac: moim zdaniem takie slownictwo nie zawsze musi
      swiadczyc o infntylnosci (szukalabym jej objawow zupelnie gdzie indziej, w
      konkretnych komentarzach i zachowaniach). Howgh. Pozdrawiam wszystkie starajace
      sie o dzidzie i Wrzaskuny, a takze zafasolkowane i w ciazy - Przyszla Wyrodna i
      Embrion Fryderyk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka