Dodaj do ulubionych

do pepperann, clo2...

13.11.06, 21:55
Pepperann będzie dobrze zobaczysz wink Dobrze, że zrobisz badania, będziesz
wiedziała na czym stoisz, bo brać hormony w ciemno to nie jest dobry pomysł.
Ja wizytę u gina mam dopiero 23, w zeszłym tygodniu zrobiłam zwykłe badania z
krwi, ale jeszcze nie odebrałam. Też wszystko mi się pokićkało, bo nie dość
że dostałam @ 3 dni wcześniej, to jeszcze trwa już prawie 9 dzień, choć dziś
już na wykończeniu. Zawsze maksymalnie miałam 6 dni. Zasanawiam się co jest
grane.
Już niedługo zacznę listopadowe starania, chyba muszę się wgłębić bardziej w
temat bo o zmianach temperatury w cyklu i testach owu nie mam zielonego
pojęcia wink

Clo a co u Ciebie?

Widziałyście ile dzisiaj zaciążonych? Ale fuksiary no nie wink ?
Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki
PaPa

Obserwuj wątek
    • pepperann Re: do pepperann, clo2... 14.11.06, 09:30
      Hej!
      Dzięki, że nas tak wywołałaś do tablicy. Pewnie, że będzie dobrze. A jak ma być?
      Ty masz za długą @, ja za skąpą - nie mogłybyśmy się tak trochę uśrednić wink
      Cholera!

      Ginka kazała mi przyjść za miesiąc "mam nadzieję, że już będzie pani w ciąży",
      No, czyli nie mówi, że to niemożliwe. Staram się skupiać na tym jednym jej
      zdaniu wink

      Rzeczywiście, strasznie dużo nowych ciężarówek na forum. Strasznie fajnie,
      bardzo mi podnoszą nastrój takie dobre wieści.

      Boję się trochę tego Hsg, to podobno boli. I boję się badań męża. Bardziej niż
      on sam. On to traktuje jak badanie krwi albo moczu i że na pewno wszystko jest
      OK. Powiedział tylklo: "Ciekawe, jakie gazetki tam dają". Fajnie, że chłopak ma
      luz, bo mi go czasem brakuje.

      Co do temperatur - ja od zeszłego miesiąca zabrałam się za testy owulacyjne i
      badanie temperatury. Chciałam zobaczyć, czy w ogóle przy tych długich cyklach
      jest owu. Zawsze mi się wydawało, że to niezbyt wiarygodne i dosyć obrzydliwe, a
      jako nie-katoliczka nie chodziłam na żadne nauki i w ogóle nie miałam o tym
      pojęcia. Ale jestem zdziwiona, że rzeczywiście na tych wykresach coś widać. No i
      lekarka mi powiedziała, że to jej dużo daje. Myślę, że to może trochę
      zestresować, bo wtedy jednak codziennie o tym myślisz. Ale ja i tak myślę, więc
      się tylko uspokajam, jak se rysuje te wykresiki (na kompie).

      Pozdrawiam Cię serdecznie. Trzymam kciuki. Będzie dobrze i to szybko.
      • clo2 Re: do pepperann, clo2... 15.11.06, 09:46
        Czesc dziewczyny, wlasnie weszlam na forum po krotkiej przerwie, tak mnie
        przygnebilo tym razem ze nawet nie chcialo mi sie "gadac". Ja tak jak pisalam
        wczeniej tym razem bylam pewna prawie na bank,takie dziwne objawy mialam a tu
        nic z tego, @ przyszla o czasie i wszyatko po staremu, niestety.
        Ty pepperann nie boj sie hsg, ja tez mialam, nic strasznego, dostaniez jakis
        srodek przeciwbolowy, ja mialam zastrzyk z Tramalu 15 minut przed a jestem
        starsznie niewytrzymala na bol.W pewnym momencie lekarz zobaczyl ze kontrast
        nie przeplywa do jednego z jajowodow, co oznacza ze jest niedrozny no i chcial
        go przepchnac i w tym momencie troche mnie zabolalo (ale do wytrzymania).
        Co do meza to jeli on jet spokojny to dlaczego ty sie sterujez ? Wyluzuj bo na
        niego tez to zle podziala.
    • clo2 Re: do pepperann, clo2... 15.11.06, 10:44
      Wroba, ja tez w zeszlym miesiacu po raz pierwszy probowalam z testami
      owulacyjnymi i zrozumialam ze wczeniej zaczynalismy za wczesnie sie prztulac bo
      mimo 28 dniowych cykli u mnie owu byla w 16 dniu, a ja zazwyczaj juz od 10
      zaczynalam a 15-16 juz dawalam na luz.Tempki to mi sie nie chce mierzyc a w
      ogole to ostatnio stracilam jakos nadzieje. Wczoraj powiedzialam mojemu mezowi
      ze juz sama nie wiem czy chce tego dziecka czy to tylko taki wyscig ze mna
      sama, zaciaze czy nie zaciaze? Wiem, powinnam wyluzowac, tylko jak?
      • wroba Re: do pepperann, clo2... 17.11.06, 10:21
        No właśnie czasami same się blokujemy przez to chorobliwe chcenie. Znam wiele
        przypadków kiedy dziewczyny już odpuszczały, bo nic z tego nie wychodziło a tu
        niespodzianka. O tutaj też ostatnio czytałam:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=50665217&a=51859582
        Najlepiej byłoby po prostu wziąć urlop i wyjechać z osobistym na jakieś
        wywczasy, np narty, wyluzować, do tego grzane winko i od razu szanse się
        zwiększają. Tylo u mnie nie wykonalne, po pierwsze brak kasy a po drugie mój
        mały brzdąc, przy którym trudno jest o intymność. Dzisiaj w nocy np musiałam
        męża eksmitować bo młody nie mógł spać i przeniosłam go do naszego łóżka, a w
        trójkę to już trochę ciasno. Ale nie narzekam z 14 miesięczniakiem jest już
        luksus, jak był niemowlaczkiem wtedy to było przekichane. Z resztą same
        zobaczycie wink
        Wiem, ja mam trochę inną sytuację jak Wy bo mam już bajbusa i nie mam takiej
        presji. Jak chciałam zajść w pierwszą ciążę wtedy to miałam dopiero hopla na
        tym punkcie, więc wiem co to znaczy.
        Clo myśl pozytywnie, zabieraj męża i jazda na narty wink
        Pozdrowionka i powodzonka
        • pepperann Re: do pepperann, clo2... 17.11.06, 23:12
          Hmmm, u mnie to nie zadziałało. Byliśmy miesiąc na bardzo egzotycznych, od dawna
          wymarzonych wakacjach w Azji. Żadnego liczenia dni płodnych, totalny luz,
          natura, słońce, pyszne jedzenie, dużo starań i zero efektu. Niestety. Za to
          wakacje były super wink
          • wroba Re: do pepperann, clo2... 18.11.06, 09:35
            No, no pozazdrościć takich wakacji smile) Zawsze marzyły mi się takie egzotyczne
            podróże, no a z dzieckiem chyba dłuuugo na takie nie pojedziemy. Najdalej byłam
            w Tunezji, a w tym roku udało nam się cudem wyrwać z Młodym na tydzień do
            Gdańska, ale lepsze to niż nic wink
            • pepperann Re: do pepperann, clo2... 18.11.06, 11:07
              Marzenia to pierwszy krok. Za jakieś 6 -7 lat, jak Wasze dzieci (dwójka co
              najmniej) już podrosną - na pewno też Wam się uda jakaś egztyczna podróż.
              Pewnie, że to kosztuje, ale wcale nie AZ tyle, jak się człowiek postara i
              pokombinuje i jedzie na wlasna reke, a nie na zorganizowanz wyjazd. Dla nas to
              miala byc ostatnia szalona podroz, a teraz mieszkanie na kredyt, mala
              stabilizacja, dziecko. No, a jesli sie nie uda to pewnie znow gdzies sie
              wybierzemy. Chociaz wyjazd z mysla, ze moge zajsc w ciaze byl dla mnie troche
              stresujacy, z powodu szczepionek, malarii itp.
              • clo2 Re: do pepperann, clo2... 21.11.06, 12:04
                Ej dziwczynki jak leci ?
                Ja w tym miesiacu mam relaks ,zadnego liczenia dni plodnych,owulacje mam z
                lewego jajnika ( przy braku jajowodu po poprzedniej ciazy pozamacicznej)a wiec
                luz na calego,chyba Wroba ma racje tylko spokoj nas moze uratowac, ale ja
                niestety nigdy nie moge byc pokoja bo wlasnie sie w czwartek dowiedzialam ze
                chyba od stycznia mi rozwiaza umowe, no wiec jak widzicie nie jest fajnie, choc
                widze w tym nawet moja mala pozytywna strone, bo jak mowi moj maz moze zamiast
                myslec o ciazy bede sie skupiac na szukaniu pracy i to mi pomoze odblokowac sie
                hahah!!
                A ty peppe kiedy masz to hsg, czy juz ie przestalas bac, napisz jesli masz
                jakies watpliwosci, sprobuje ci jakos pomoc.
                • wroba Re: do pepperann, clo2... 21.11.06, 12:50
                  U mnie starania w toku wink W końcu nie kupiłam testów owu, bo nie miałam kasy,
                  temperatury też nie mierzę, co bedzie to będzie. W czwartek idę do gina, na
                  kase chorych więc zastanawiam się czy w ogóle czegoś się dowiem, jak nie to
                  będę musiała iść prywatnie. W ogóle to jakoś tak ostatnio kiepsko się czuję,
                  nie mam siły, kręci mi sie w głowie, odebrałam wyniki morfologii, chyba
                  kiepskie, bo wszystko albo w dolnej granicy, albo poniżej. W dodatku ostatnio
                  bolą mnie jajniki i mam jakieś dziwne wycieki. Ciekawe co gin mi powie. Dam
                  znać po wizycie.
                  Pozdrowionka
                  • clo2 Re: do pepperann, clo2... 21.11.06, 15:52
                    No to lepiej poczekaj z tymi staraniami, lepiej wykuruj sie wczesniej,
                    przebadaj sie dobrze co z tymi jajnikami. Moze tylko bola przed owulacja.
                    lepiej zeby to nie bylo jakie zapalnie.
                • pepperann Re: do pepperann, clo2... 21.11.06, 16:47
                  A jakoś leci, dziękuję, po staremu wink

                  W powolnym rytmie moich wyyyydłużonych cykli (niestety już nie będę z Wami szła
                  równymi cyklami, a szkoda) Staramy się, fajnie jest wink, na swoją późną
                  owulację czekam. Liczę, że się pojawi w poniedziałek, sprawdzę, bo mam w domu
                  testy owulacyjne. Wroba, tańśze o wiele niż w aptece można kupić w internecie,
                  np. w sklepie starania i na allegro. Na razie zachowuję spokój, ale jak siebie
                  znam, na tydzień przed terminem @ znów będę świrować. W tym cyklu leczę jakiś
                  mały stan zapalny (chociaż nic mi on nie przeszkadza, nawet nie czułam, że coś
                  jest nie tak), ale podobno żeby zrobić hsg trzeba mieć wszystko pięknie
                  wyleczone. A hsg mam zrobić w nastepnym cyklu (o ile będzie następny cykl,
                  przecież nigdy nic nie wiadomo, prawda?). Tak bardzo się już nie boję, dzięki.

                  Clo, przykro mi że tracisz pracę. A lubisz tę robotę? Może rzeczywiście się tym
                  zaabsorbujesz i odblokujesz? A może znajdziesz fajniejszą pracę? Bardzo Ci tego
                  życzę.

                  Ja czekam na decyzję, czy bank nam da kredyt na mieszkanie (a jeśli nie da to
                  stracimy zaliczkę, więc mały stres jest). Ten problem jednak nie sprawia, żebym
                  przestała myśleć "o tym".

                  Pozdrawiam Was mocno
                  • clo2 Re: do pepperann, clo2... 21.11.06, 17:47
                    No to nie za fajnie z ta zaliczka Peppe, mam nadzieje ze jakos sie ulozy.
                    Wiesz, ta moja praca to nic ciekawego, siedze za biurkiem , ale wazne ze placa,
                    a szukac nowej....... to sama mozesz sobie wyobrazic.
                    Jesli chodzi o hsg to muisz dobrze wyleczyc stan zapalny gdyz podajac kontrast
                    zapalenie mogloby sie rozprzestrzenic, lepiej poczekac. Widzialam sporo
                    dziewczyn, ktorym sie udalo po hsg. Podobno czesto dochodzi do przepchania
                    jajowodu lub do odblokowania psychicznego - jesli wszystko jest ok.Zycze ci
                    tego. Popzdrawiam.
                  • wroba Re: do pepperann, clo2... 23.11.06, 21:14
                    Hej dziewczyny wink Byłam dziś u gina, okazało się, że moje dolegliwości są przez
                    stan zapalny, najbardziej boli mnie lewy jajnik. Dostałam antybiotyk, ale mogę
                    dopiero go wziąć jak będe pewna, że nie jestem w ciąży, a według niego raczej
                    nie powinnam być sad Poza tym tak jak Wam pisałam mam kiepską morfologię, w
                    zeszłym roku też była kiepska, ale w porównaniu do tej podobno super. Będę
                    musiała dostać jakąś końską dawkę witamin i żelaza, dotej pory cały czas brałam
                    feminatal, ale widocznie to za mało. Podobno karmienie piersią mnie tak
                    wykończyło wink Tak więc jak same widzicie nieciekawie, choć zawsze mogło być
                    jeszcze gorzej. A tak liczyłam, że może w tym miesiącu się uda sad No nic
                    poczekamy, zobaczymy.
                    A co u Was, mam nadzieję, że macie lepsze wieści.
                    Pozdrowionka
                    • clo2 Re: do pepperann, clo2... 24.11.06, 09:28
                      Jak juz sie okarze ze nie jete w ciazy to wylecz sie dokladnie, wez antybiotyk
                      no i koniecznie cos na te morfologie!!! Potem w ciazy nie powinno sie brac
                      zelaza bo moze uszkadzac zawiazki zebow u dziecka. No a tak poza tym to niezla
                      agentaka jeste Wroba ze sie tak zalatwilas, musze na ciebie nakrzyczec.Jedz
                      duzo watrobki, nawet jesli nie lubisz, szpinak i natke pietruszki doslownie
                      peczkami no i jakis silny preparat z zelazem , mysle ze ferrum w zatrzykach
                      jesli masz bardzo malo plytek i witamine c bo ona ulatwia przyswajanie zelaza.
                      Buska!
                      • wroba Re: do pepperann, clo2... 24.11.06, 09:42
                        wiem, wiem dzięki wink Kurde miałam dzisiaj zapisać się do internisty po te
                        witaminki, ale tak się młodym zajęłam, że zapomniała, a teraz już nie ma
                        numerków. Muszę czekać do wtorku sad
                        A co u Ciebie?
    • wroba Re: do pepperann, clo2... 24.11.06, 17:16
      Pepe przeczytałam w innym poście, że jesteśmy w tym samym wieku wink Ja 29 kończę
      w kwietniu, jestem baranem, ty też???
      Pozdrowionka
      • clo2 Re: do pepperann, clo2... 24.11.06, 17:50
        U nmie wroba po staremu, pracy szukam tak jak juz pisalam, chociaz dzi
        zaswitala nadzieja ze jednak mnie nie zwolnia.Jakis kontrakt duzy podpisali no
        i potrzebuja jednak osoby w administracji.
        No to wy mlodziuchy jestescie, ja mam 34 i staram sie o kolejna upragniona
        ciaze po wczesniejszej pozamacicznej i poronieniu samoistnym, rozumiecie teraz
        mojego dola po ostatnich probach. Ale juz mi przechodzi.
        Wro, wez sie za siebie bo to nie sa zarty,zacznij chociaz srodki naturalne
        zanim pojdziesz do lekarza, sa slabe ale pomoga zatrzymac proces. Ja ostatnio
        tez mialam klopoty typu wypadanie wlosow, labe paznokci, morfo do kitu i
        zaczelam jesc ogromne talerze szpinaku (ja go poprostu lubie)no i po paru
        miesiacach mialm ponad 5 milionow czerwonych!!!!! Jak u chlopa,
        pozdrawiam!
        • wroba Re: do pepperann, clo2... 24.11.06, 18:02
          No to faktycznie, swoje przeszłaś, trzymam kciuki, żeby teraz Ci się udało.
          Co do pracy to fajnie, że może jednak Cię zostawią, zawsze to trochę stresu
          mniej, bo o pracę dzisiaj ciężko. Ja myślałam, że stracę pracę jak juz byłam w
          ciąży, ale jeszcze nie w trzecim miesiącu więc ochrony prawnej nie miałam. Na
          szczęście pracodawca przedłużył mi umowę i nie zostałam na lodzie.
          Aż tak wiele to wiekiem się nie różnimy wink
          A wiesz, że ja chyba tylko raz w życiu szpinak jadłam, a jak go przyrządzasz?
      • pepperann Re: do pepperann, clo2... 25.11.06, 18:12
        Wroba, tak, zgadza się, jesteśmy rówieśniczkami i obie jesteśmy barankami. Ja
        troszenieczkę jestem od Ciebie starsza, bo z końca marca wink Może Twój organizm
        się zbuntował, że synek z Ciebie za dużo wyssał sił i witamin? Jak troszkę
        wzmocnisz organizm to zaraz zajdziesz, spokojnie. Co do szpinaku, to ja bardzo
        lubię. Zwłaszcza w formie szpinakowo-serowo-czosnkowego sosu do makaronu, albo
        szpinakowej zapiekanki. Albo szpinaku (ale świeżego, nie o tej porze roku) na
        zimno. Służę przepisami. Ale czytałam kiedyś, że tak naprawdę szpinak wcale nie
        jest taki zdrowy. Chociaż ma bardzo dużo cennych składników, to człowiek ich nie
        przyswaja. Hm, no nie wiem...

        Clo, oczywiście, że jesteśmy młódki, Ty też! Ja się ostatnio tak poczułam, jak
        poogladałam historie i wykresy na stornie fertilityfriend. Mnóstwo ciąż u kobiet
        po 35 i więcej lat, z bardzo długimi cyklami i masą problemów zdrowotnych. Wiem,
        że dużo przeszłaś, ale wierzę, że Ci się uda.

        U mnie wciąż owulacji brak, robię testy. Mam nadzieję, że do środy przybędzie.
        Wczoraj zachowałam się niezbyt odpowiedzialnie, jak na kobietę-starającą-się bo
        wybraliśmy na imprezę i wróciliśmy o czwartej rano w stanie wskazującym na
        nadmierne spożycie. Mój mąż chciał wyjechać na dwudniowy trening do Krakowa, ale
        ubłągałam go, żeby wrócił po jednym dniu, no bo przecież owulacja. Nei wiem, czy
        to nie przesada, ale już się zgodził wink
        • wroba Re: do pepperann, clo2... 26.11.06, 09:49
          Kurde napisałam Ci długiego posta i przez przypadek go skasowałam crying wiec pisze
          jeszcze raz.
          Ci nasi osobiści to mają z nami przekichane, ja w zeszłym miesiącu męczyłam
          mojego mimo jego choroby i 38 stopni gorączki, pewnie dlatego nic z tego nie
          wyszło.
          Co do szpinaku, to je o przepisy chętnie poproszę, jak bedziesz miła chwilę
          żeby naskrobać.
          A propos imprezowania, to ostatnio była u mnie znajoma, która na wiosnę
          poroniła pierwszego dzidziusia, żeby się odstresować po jakimś czasie wyjechała
          z mężem na wakacje. Tam super zabawa, impreza za imprezą, no i codziennie
          alkohol. Gdy wróciła i spóźniał jej się @ myślala, że to przez zmianę klimatu.
          Jakie było jej zdziwienie, gdy okazało się, że jest w ciąży smile Dziś to już
          piaty miesiąc. Więc wcale nie jesteście nieodpowiedziali, przecież macie prawo
          do dobrej zabawy, a powstającej dopiero fasolce, na pewno to nie zaszkodzi.
          Ja nie kupiłam jednak tych testów, więc tak naprawdę to nie wiem jak to u mnie
          jest z tą owu. Jak nic z tego w tym miesiącu nie wyjdzie, to może w przyszłym
          się skuszę. Szkoda, że się rozminełyśmy z tymi terminami testowania, ja mam
          termin @ na 3 grudnia.
          Miłej niedzieli smile
          Pozdrowionka
          • pepperann Re: do pepperann, clo2... 26.11.06, 21:20
            Matko, dziewczyny, jakiego mam doła.

            Dzięki, że jesteście, bo mój mąż wyjechał, siedzę sama i po prostu naszedł mnie
            totalny smutek. Byłam u znajomych, którzy mają malutkie dziecko. Troche się
            bałam iść, bo wiadomo, zaraz jakieś pytania w stylu "kiedy ty". Ale nie, było
            bardzo miło. Dziecko przesłodkie. Byłam naprawdę zadowolona, żadnych ukłuć
            zazdrości, nosiłam małego na rękach. A jak wróciłam do domu-kompletny dół i łzy,
            dlaczego nam się nie udaje, dlaczego sama nie mam takiego maleńśtwa. Jakaś paranoja.

            Dobra, nie zanudzam. Mam nadzieję, że do jutra mi przejdzie. Wroba, obiecuje,
            przesle Ci przepisy na priva, już nie dziś, ale na dniach.

            Tak, tak rozminęłyśmy się. Ja liczę, że termin @ bęzie koło 13 grudnia dopiero.
            No, to pozdrawiam Was mocno i przepraszam za zatruwanie forum takim nastrojem
            fatalnym sad(((
            • wroba Re: do pepperann, clo2... 26.11.06, 21:31
              Pepe nie smuć się, już niedługo się uda zobaczysz smile
              Ściskam Cię mocno
              Pa
            • wroba Re: do pepperann, clo2... 27.11.06, 19:51
              Pepe dzięki za przepis, zapowiada się smakowicie smile wypróbuję w weekend.
              Co u Ciebie, dziś już lepiej?
              Gdzieś nam Clo zaginęła.
              • pepperann Re: do pepperann, clo2... 27.11.06, 20:55
                Tak, lepiej. Wczoraj się totalnie rozkleiłam. Kompletna histeryczka ze mnie.
                Owulacji ciągle nie mam. Już bym chciała, żeby zaczęli mnie leczyć, bo jestem
                pewna, że coś jest ze mną nie tak. A tu na wszystko trzeba czekać. Kolejny cykl,
                kolejny miesiąc. Za to mam wiadomość z banku, że dadzą nam tyle kredytu, co
                chcieliśmy. Jeszcze nieoficjalnie, bo jeszcze jakieś dokumenty trzeba
                donieść,ale podobno to już tylko formalność. Więc chociaż to jest fajne. Bardzo
                bym chciała móc tam urządzić pokój dla dziecka.

                A ty? Już niedługo testujesz, co? W niedzielę. Nakręcasz ie troszkę, czy teraz
                myślisz o antybiotykach itd.? Pozdrowienia.
                • wroba Re: do pepperann, clo2... 27.11.06, 21:10
                  Fajnie, że dostaniecie kredyt, nie ma to jak własne M, my niestety mieszkamy
                  TBSie, ale ważne że sami.
                  Dziś wykupiłam antybiotyk, żeby recepta nie straciła ważności, ale wciąż mam
                  nadzieję, że jednak go nie wezmę, bo zobaczę dwie kreski. Powoli zaczynam się
                  nakręcać, coraz częściej myślę o teście. Muszę jednak być silna, bo mam tylko
                  jeden, a na drugi kasy bark. Tak się w tym miesiącu spłukaliśmy jak nigdy,
                  mówie Ci dziecko to baaardzo droga przyjemność, ciągle tylko wydatki na
                  pieluchy, chusteczki, zupki, zabawki, ciuszki itp. Dobrze, że Młody odpukać
                  ostatnio nie choruje, bo jeszcze parę miesięcy temu wydawaliśmy majątek na
                  prywatnych lekarzy (choroby zaczynały mu się zazwyczaj w weekend kiedy
                  przychodnie zamknięte). Tylko, że wtedy dostawałam jeszcze kasę za
                  macierzyński, a teraz jesteśmy z synem na utrzymaniu mężunia wink
                  Pozdrowionka
                  • clo2 Re: do pepperann, clo2... 28.11.06, 16:15
                    Ej dziewczynym co to za rozklejanie sie, wchodze po kilku dniach nieobecnosci i
                    co widze!! GLOWY DO GORY I BEZ PLACZU, u mnie bez zmian w pracy , ciekawe co na
                    koniec miesiaca powiedza. Reszta tez bez zmian,mam nadzieje ze dobrze bedzie.
                    A ja szpinak tylko goyuje w osolnej wodzie i potem olej z oliwek extravirgien
                    leje , jest lekki i smaczny, pozdrawiam, do jutra!
                • wroba Re: do pepperann, clo2... 29.11.06, 10:20
                  Dziewczyny ja to jednak jestem stuknięta, nie wytrzymałam i dziś rano zrobiłam
                  test. Oczywiście jedna krecha, przecież nie mogło być inaczej. Czy tylko jak
                  mam taką słabą wolę? Katastrofa, moja głupota nie zna granic wink
                  • pepperann Re: do pepperann, clo2... 29.11.06, 12:42
                    Głupio zrobiłaś, głupio.
                    Rozumiem Cię, rozumiem, aż za dobrze. wink

                    Ja też sobie mówię, że moja głupota czasem nie zna granic, ale widzę, że nie
                    tylko moja.

                    Jaka katastrofa? Chyba taka, że ten test zmarnowałaś. Nie wpadałaś chyba w żaden
                    dół? Sama dobrze wiesz, że jeszcze nic nie wiadomo. Dziś masz jedną kreskę, może
                    w poniedziałek będą dwie. Przecież tak bardzo często bywa, że przed terminem @
                    test nie wychodzi, a ciąża jednak jest. Zapomnij w ogóle o tym teście. Nie było go.

                    Clo, za naganę dziękuję, już wróciłam do pionu.

                    Mój cykl chyba bezowulacyjny, niestety. Testy nie pokazuja nic, temperaturę mam
                    ciąglę niską. Wkurzona jestem, jeszcze się okaże, że trzeba wywoływać @. Kiedy
                    oni mnie zaczną leczyć, cholera. Wiem, że powinno się odczekać rok starań, ale
                    jak widać jak na dłoni, że coś szwanukje, to można chyba wcześniej. Wrrrrr
                    • wroba Re: do pepperann, clo2... 29.11.06, 16:10
                      Pepe nie mam żadnego dołka, generalnie jestem dosyć szczęśliwą kobitką i już
                      nawet nie pamiętam kiedy taki dołek miałam, chyba jak trafiłam do szpitala z
                      zatruciem na tydzień a mój synek miał wtedy cztery tygodnie.
                      U mnie też cos chyba szwankuje, bo chyba właśnie dostaje @ w 24 dc. W każdy
                      razie zaczynam lekko krwawić i boli mnie brzuch tak jak na @. U Ciebie cykle są
                      coraz dłuższe a u mnie coraz krótsze. Nie ma to jak ład i harmonia wink
                      Faktycznie w Twoim przypadku, powinnaś zacząć leczenie już teraz a nie czekać
                      rok. A tak w ogóle to od kiedy masz takie problemy, miałaś wcześniej regularne
                      cykle?

                      Clo a Ty kiedy testujesz?
                      • pepperann Re: do pepperann, clo2... 29.11.06, 16:39
                        A, no to dobrze, że nie masz dołka. Przepraszam, chyba projektowałam na Ciebie
                        mój ostatni dół po negatywnym teście.

                        Ja tam bym wolała skrócone cykl, bo takie wydłużone to naprawdę niezły test na
                        cierpliwość wink

                        A co do mnie to odkąd pamiętam miałam dosyć długie cykle i niezbyt regularne,
                        tak około 35 dni, raz 33 raz 38. Nigdy się tym nie przejmowałam i nigdy lekarz
                        mi nie powiedział, że to może być jakiś problem. Robiłam cytologie, kiedyś
                        miałam usg, wszystko ok. Poza tym ostatnie 5 lat brałam antyki. Przestałam je
                        brać w kwietniu. Wtedy miesiączka mi się w ogóle zatrzymała na 60 dni i wywołali
                        mi ją orgametrilem. I potem zaczęłam już sama miesiaczkować, ale właśnie takie
                        bardzo długie są te cykle, poza tym miesiączki bardzo skąpe + plamienia przed @.
                        Czegoś takiego wcześniej nie miałam.

                        Zrobiłam badania hormonalne, ale chyba za wcześnie, wkrotce po odstawieniu
                        tabletek, po wywołaniu sztucznie wywołanej @. Wyszło w zasadzie tyle, że cykl
                        był jednofazowy, bezowulacyjny, ale wszystkie wyniki hormonów dla 1. fazy OK. A
                        te hormony, które maja staly poziom (typu testosteron, androstendion, prolaktyna
                        - w normie). Usg też nie wykazało PCO, co podejrzewała ginek.

                        Potem zmieniłam lekarkę, bo ta pierwsza mi zupełnie nie odpowiadała. Ta druga,
                        jakaś dobra podobno, powiedziała, że te badania były za wcześnie zrobione i że
                        trzeba trochę odczekać, że może jeszcze mój organizm wraca do normy po
                        tabletkach. No, ale teraz już chyba widać, że coś jest ze mna niehalo, ale nie
                        bardzo wiadomo co.

                        Dobra, trochę się rozpisałam. Niechby mi już zrobili te wszystkie badania i dali
                        jakieś leczenie. No, a w grudniu mam robić to hsg. Może bym mogła w tym samym
                        cyklu robić też powtórkę hormonów i monitoring? Hm... Wolałabym jak najszybciej
                        wiedzieć a nie tracić kolejnego miesiąca.
                        • clo2 Re: do pepperann, clo2... 29.11.06, 17:43
                          Ej Peppe, nie przejmuj sie, posluchaj, zrob porzadnie hormony. PRL, LH, FSH.
                          Test czasem zle wskazuja owulacje. Moja kolezanka zaszla mimo ze testy
                          pokazywaly ze bedzie to miesiac stracony.
                          A tak z innej beczki to mnie jednak wylali , mutno mi troche ale jako to
                          bedzie. Jetem do konca grudnia a potem laba!!! Zartuje, mezowi powiem w
                          poniedzialek bo na sobote i niedziele zaplanowalimy wyjazd wiec nie chce mu
                          humoru psuc, ci nai faceci tacy wrazliwi hahaha
                          • wroba Re: do pepperann, clo2... 29.11.06, 20:26
                            Kurcze przykro mi Clo, mam nadzieję że szybko znajdziesz nową pracę, może nawet
                            ta zmiana wyjdzie na dobre i będzie to robota o wiele fajniejsza. Bedzie
                            dobrze, musi być! Mnie uwowa kończy się w lutym, więc na dłuższy wychowawczy
                            nie mam szans i też zostanę na lodzie a o kolejnym macierzyńskim będę mogła
                            sobie pomarzyć. Ratowałaby mnie tylko kolejna ciąża, ale musiała bym zaciążyć
                            już teraz, a tak jak pisałam chyba właśnie dostaję @.
                            Ale nie martwmy się dziewczyny i do nas w końcu uśmiechnie się los smile
                          • pepperann Re: do pepperann, clo2... 29.11.06, 23:42
                            Clo, przykro mi bardzo z tą pracą, ale nie jesteś sama, razem sobie dacie radę.
                            Jak sama piszesz, jakoś to będzie ,a może nawet lepiej niż "jakoś". Może to
                            właśnie będzie kop, motywacja, żeby czegoś nowego poszukać i może trafi się coś
                            lepszego. Zresztą teraz naprawdę mnóstwo ludzi powyjeżdżało z kraju i o pracę
                            jest trochę łatwiej niż jeszcze niedawno. Przynajmniej w większych miastach. A
                            gdzie mieszkacie?
                            Życzę Ci bardzo miłego wyjazdu weekendowego.
                            A badanie hormonów zrobię, jak ginekolżka mi każe, nie na własną rękę. I dzisiaj
                            wcale się nie przejmuję. Moje testy z internetu mi się skończyły, kupiłam sobie
                            w aptece (drogie jak cholera). Ale jeszcze tylko dwa dni będę testować, jak nie
                            wyjdą to trudno, cykl nieowulacyjny, odpuszczony.
                            • clo2 Re: do pepperann, clo2... 30.11.06, 09:12
                              Dzieki za pocieszenie dziewczyny, wiecie co , wczoraj sie mniej przejmowalam
                              niz dzisiaj, chyba bylam zbyt zszokowana ta wiadomoscia. Dzis na trzezwo
                              zaczynam myslec i troche sie boje, oby jakos sie udalo znalezc cos nowego.
                              Buziaczek
                              • wroba Re: do pepperann, clo2... 30.11.06, 13:10
                                Dziewczyny ja to jednak jestem porąbana, a właściwie nie ja tylko mój organizm,
                                wczoraj ból brzucha jak na @, lekkie krwawienie, a dziś cisza, zupełnie nic, a
                                śluz przezroczyty. Sama nie wiem co myśleć.
                                • pepperann Re: do pepperann, clo2... 30.11.06, 14:03
                                  Nie chcę Cie nakręcać ale wiesz co to MOŻE (może, nie musi) znaczyć. Lekkie
                                  krwawienie 7 - 10 dni po owulacji to może być implantacyjne, chyba akurat by się
                                  zgadzało u Ciebie nie? wink A w pierwszej ciąży tak nie miałaś?

                                  Wiem, że to się łątwo mówi, ale poczekaj do poniedziałku. Póki nie ma @ -
                                  wszystko sie może zdarzyć.
                                  • wroba Re: do pepperann, clo2... 30.11.06, 15:31
                                    Ech jakoś nie chce mi się w to wierzyć. Było by zbyt pięknie.
                                    Przy pierwszej ciąży na początku nie miałam żadnych objawów, nawet cycuchy nic
                                    a nic nie bolały. Pewnie będzie tak jak w poprzednim miesiącu 4 dni lekkich
                                    krwawień rano, później cisza, a piątego dnia @.
                                    Ele pomarzyć dobra rzecz wink
                                    • clo2 Re: do pepperann, clo2... 30.11.06, 15:55
                                      Poczekaj, nie wyskocz znowu z jakims testem bo i tak za wczesnie ......i
                                      pieniedzy szkoda.
                                      • wroba Re: do pepperann, clo2... 30.11.06, 16:20
                                        całe szczęślie kasy na test brak, więc nie będzie mnie korciło wink
                                        • clo2 Re: do pepperann, clo2... 30.11.06, 16:34
                                          No widzisz hahaha, oj z ta kasa to naprawde krucho, ja tez na testy juz morze
                                          pieniedzy wydalam. A tu jeszcze leki i inne cuda. Np biore wiesiolek bo on
                                          dobrze wplywa na cykl menstruaryjny i na ilosc luzu w pochwie +wit.A+E, +
                                          Witaminki na dobra sperme meza, zwariowac mozna. lekow tylko Clotylbegyt i
                                          Pregnyl , one nie kosztuje jezcze tak duzo, ale jesli przyjdzie do konkretnrgo
                                          leczenia to nie wiem jak to bedzie.
                                          • wroba Re: do pepperann, clo2... 30.11.06, 16:40
                                            Może jednak zdarzy się cud i nie będziemy musiały już więcej wydawać na te
                                            starania wink a na fasolkę to już co innego smile))
                                          • pepperann Re: do pepperann, clo2... 01.12.06, 12:15
                                            Clo,
                                            powiedz mi, czy zauważyłaś jakąś zmianę po tym wiesiołku. Ja biorę go już drugi
                                            miesiąc, dodatkowo kupiłam sobie zioła, które powinny wpływać na regulację
                                            cyklu, na pobudzenie owulacji i ogólnie zdziałać cuda. Nie zauważyłam żadnej
                                            zmiany, oprócz tego że ostatnio miałam znacznie mniej bolesną @. Ale ani mi się
                                            nic nie reguluje, wręcz przeciwnie, ani śluzu nie mam więcej.

                                            • pepperann Wroba??? 03.12.06, 15:46
                                              Jak tam u Ciebie? Przyszła do Ciebie @? Bardzo trzymam za Ciebie kcuiki i myślę
                                              o Tobie. Nie umiałam nic pomóć w sprawie tej dziewczynki, o której założyłaś
                                              wątek. Bardzo mi jest przykro. Czy to ktoś znajomy, czy poznany w necie? Wiewz,
                                              co dalej się stało?

                                              A ja dziś zobaczyłam dwie kreski. Hahahaha. Serio. Ale na teście owulacyjnym.
                                              Porządne, ta co powinna - ciemniejsza, bez żadnej ściemy. Nie jest to zbyt
                                              dobrze, żeby owulacja następowała w 28 dniu cyklu, ale może lepiej późno niż
                                              wcale. Może teraz bęziemy, Wróba, może szły równymi cyklami (Ty 2, ja 1).
                                              Pozdrawiam Was!
                                              • wroba Re: Wroba??? 03.12.06, 21:16
                                                Hej, właściwie to nie wiem czy to @. Pierwsze lekkie krawienie miałam w środę
                                                (wtedy co pisałam) potem trochę w piątek, no i dziś trochę więcej, cholera wie
                                                czy to już @ czy jeszcze nie. W sobotę jak wstałam byłam pewna, że dostałam bo
                                                czułam się typowo, ale przez cały dzień nic się nie działo. Jutro kupię sobie
                                                test, żeby być pewną czy mogę wziąć leki. Tak jak Wam pisałam w następnym cyklu
                                                chyba kupię sobie testy owu, poza tym zamierzam kupić jakieś ziółka, napiszcie
                                                mi jeszcze raz bardzo proszę co mam kupić dla siebie i może co dla męża.
                                                Ta dzidzia na szczęście czuje się lepiej, przynajmniej tak pisała autorka
                                                postu, której nie znam, bo na post trafiłam przypadkowo.
                                                Po jej historii, troszkę inaczej myślę o staraniach. Może coś w tym jest, że na
                                                razie nie udaje nam się zajść w ciąże, może nasz organizm nie jest jeszcze
                                                gotowy do takiego maratonu i lepiej jest jeszcze poczekać, być pewnym, że z
                                                nami wszystko ok. Wszystko co potrzebuje nasze dziecko do życia i prawidłowego
                                                rozwoju w naszym brzuszku jest w nas, a właściwie powinno być, bo może właśnie
                                                teraz jeszcze nie ma i stąd te nieudane starania. Lepiej więc chyba poczekać aż
                                                przyjdzie właściwy dla nas moment i mieć zdrowe dziecko, choć i na to nie ma
                                                reguły.
                                                Fajnie, ze wreszcie masz dwie krechy, choć na początku już myślałam, że na
                                                innym teście wink No to teraz nie pozostaje nic innego tylko DO DZIEŁA!
                                                Trzymam kciuki, może wreszcie dla Ciebie już nadszedł ten właściewy moment smile
                                                Pozdrowionka
                                                • clo2 Re: Wroba??? 04.12.06, 09:25
                                                  Witajcie, nie odzywalam sie gdyz internet mam tylko w pracy, wiec przez weekend
                                                  nie moge pisac.
                                                  Jesli chodi o wiesiolek to dopiero po 2-3 miesiacach zauwazylam zmiany i to
                                                  dosc widoczne. Wiecej sluzu w prownaniu z suchoscia jaka byla wczeniej no i
                                                  zauwazylam zmiany na twarzy tzn mniej problemow z cera , mniej wypryskow, krost
                                                  itd. Wcesniej zawze z tym walczylam.
                                                  Gratulacje za 2 krseki !!!!
                                            • wroba co mam kupić? 04.12.06, 10:39
                                              Dziewczyny uzupełnijcie co mam jeszcze kupić:
                                              -wiesiołek (to zioła do picia czy tabletki?)
                                              -witamina A+E
                                              Peppe a jakie Ty ziółka pijesz na to uregulowanie?
                                              No i co mam kupić dla męża?

                                              Co prawda, nadal @ na dobre nie dostałam, tylko jakieś skromne plamienie, ale
                                              pewnie nic dobrego to nie wróży. Dziś kupię test i jutro rano zrobię.
                                              Ten wiesiołek i witaminy A+E to tak czy tak chyba wezmę, co ciągle mam problemy
                                              z cerą, więc tak jak pisałaś Clo może pomogą.
                                              Pozdrowionka
                                              • clo2 Re: co mam kupić? 04.12.06, 12:57
                                                Tylko pamietajcie, ze wiesiolek bierze sie od 1 dnia @ do owulacji. Poniewaz
                                                Wam trudno ocenic kiedy macie owu, bierzcie do +/- 15 dnie cyklu.Wiesiolek jest
                                                dobry ale moze tez wywolac skurcze macicy i poronienie, dlatego ta
                                                ostroznosc.Biere ie srednio 4-6 kapsulek, ja na poczatek polecam 2 ray po 2,
                                                zeby zobacyc jak organim reaguje. W pierwszym cyklu pewnie nic sie nie poprawi
                                                ale pozniej bedzie fajnie. Cera zadbana, paznokcie mocniejsze i nie mam juz
                                                takiej suchosci w pochwie.
                                                A wirt. A+E 1 raz diennie.
                                                Dla meza kupilam Androvit.
                                                Ale ty Wro, zrob test zanim zaczniesz z Wiesiolkiem !!!
                                              • pepperann Re: co mam kupić? 04.12.06, 18:12
                                                Wroba, trzymam kciuki BARDZO mocno. Napisz nam, jak zrobisz test, bo się tak
                                                tym przejmuję, jakbym sama go robiła. No dobra, prawie...

                                                Ja biorę wiesiołek w tabletkach. Już drugi cykl (trzeci miesiąc) ale
                                                specjalnych efektów niestety u siebie nie widzę. Piję też bardzo bohatersko,
                                                codzienie zioła (nawet można się przyzwyczaić do tego smaku). Kupiłam sobie
                                                mieszankę nr 3 ze sklepu starania. Jest tam więcej tych mieszanek, możesz sobie
                                                dobrać, co Ci odpowiada. Dziewczyny tam na forum pisały mnóstwo pozytywnych
                                                rzeczy o ziolach, ja nie widzę efektów, ale może trzeba dłużej zaczekać. Aha,
                                                jak przysyłają to nie zrobioną mieszankę, tylko zioła w osobnych paczkach i
                                                trzeba je sobie samemu zmieszać. NIezła zabawa, bo jest 9 składników i w
                                                różnych proporcjach, czułam się jak jakaś znachorka. Możesz też sama sobie
                                                kupić te zioła w sklepie zielarskim, na stronie starania znajdziesz skład.
                                                Pytałam sie lekarki, czy te zioła coś działają, czy poleca. Spojrzała z
                                                politowaniem i powiedziała "Ziółka pani nie zaszkodzą". Tak też sobie mówię wink
                                              • wroba zrobiłam test 05.12.06, 09:18
                                                i co...i nic, dupa, nie ma fasolki sad Chociaż może to i dobrze bo od wczoraj
                                                jakieś chorubsko mnie bierze, dziś po teście wzięłam antybiotyk od gina, więc
                                                może na to też podziała. Najbardziej wkurza mnie to, że nadal na dobre nie
                                                dostałam @, ciągle tylko jakieś marne wycieki, które raz są raz nie ma. Co
                                                prawda od niedzieli minimalnie ich więcej, ale jutro już tydzień minie jak tak
                                                się bujam, w końcu nie będę wiedziała od kiedy nowy cykl liczyć.
                                                Dziś idę do apteki po wiesiołek i inne, zastanawiam się nad testami owu.
                                                Dziewczyny po ile kupujecie w necie, bo mnie w aptece za 5 szt powiedziali ok
                                                29 zeta i nie wiem co się bardziej opyla.
                                                Pozdrowionka
                                                • pepperann Re: zrobiłam test 05.12.06, 09:26
                                                  Przykro mi... Ale teraz podleczysz się antybiotykiem, pojesz szpinak i
                                                  wiesiołek, polepszą ci się wyniki i będzie OK.

                                                  Ja kupiłam w necie 10 testów za 29,99 + wysyłka. Do tego dorzucają graitsis test
                                                  ciążowy, ale czytałam, że nie tqaki czuły jak ten apteczny.

                                                  A ja też jestem rozczarowan. Tak się ucieszyłam , że test pokazał owulację, ale
                                                  to chyba jakiś kolejny wybryk mojego porąbanego organizmu, bo nie mam porządnej
                                                  zwyżki temperatury. Tak naprawdę jutro jest ostatni moment żeby temperatura
                                                  poważne wzrosła, ale pewnie i tak nic z tego.sad

                                                  Pozdrawiam i trzymajcie się!
                                                  • clo2 Re: zrobiłam test 06.12.06, 09:16
                                                    No zkoda Wro, ale POeppa ma racje, jak sie podkurujesz to zabaczysz e bedzie
                                                    dobrze i fasolka sasma przyjdzie. Ja powinnam dostac w sobote @ i troche sie
                                                    opoznia , mam potworny bol glowy i brzucz i jakies plamienie,chyba dzisiaj w
                                                    koncu sie rokreci.Wczoraj mialam romowe kwalifikacyjna, nie moglam sie skupic.
                                                    Jesli chodzi o tempke Pepe to mnie raczej nigdy nie podskauje jakos wyraznie a
                                                    jednak test pokazal owu. No a co z HSG?
                                                  • pepperann Re: zrobiłam test 06.12.06, 09:31
                                                    A jednak. Dziś temperatura skoczyła mi o pięć kresek, do 37,1, cała twarz w
                                                    pryszczach. Czyli - wszystko (temperatura, test, śluz nawet trochę i
                                                    samopoczucie) wskazują na tę owulację. POwiedziałabym wrecz ślicznie. Tylko
                                                    dlaczego tylko ona jest o dwa tygodnie później niż powinna? Na Hsg miałam iść w
                                                    nowym cyklu. Ale ponieważ końca tego cyklu nie widać, jeszcze nie byłam. A może
                                                    mogę pójść wcześniej, jak myślisz? Czy hsg można robić w dowolnym momencie
                                                    cyklu? Pewnie powinnam być pewna , że nie jestem w ciąży. NIe wiem, czytałam w
                                                    necie, że jak owulacja jets taka opóźniona, to zwykle ciąży z tego być nie może.
                                                    Ale gdzie indziej piszą, że nie ważne kiedy owulacja, jak jest to dobrze. Sama
                                                    znam dziewczynę, która zaszła, chociaż @ miała 4 razy w roku.

                                                    A ty, Clo, jesteś pewna, że w tym cyklu nic z tego?

                                                    Fajnie, że już zaczęłaś na "interwiuły" chodzić. Jak szybko! Mam nadzieję, że
                                                    znajdziesz fajną pracę i nowy rok się zacznie z nowymi skcesami!!!

                                                    Pozdrawiam Was, miłego dnia!
                                                  • clo2 Re: zrobiłam test 06.12.06, 14:45
                                                    Kochana Peppe moim zdaniem to medycyna swoje i zycie swoje. Ja w poprzednia
                                                    ciaze ,ktora niestety poronilam zaszlam w 17 dc, co przy 28 dniowych cyklach
                                                    raczej niemoliwe, a jednak! Wiesz ja mysle ze czasem lepiej przestac liczyc te
                                                    dni, temki itd, zapomniec wszystko,przytulac sie jak jest chec a nie "ten
                                                    dzien", wypic sobie jakiegos drinka....i pewnie samo sie zaciazy.

                                                    Jesli chodi O HSG to robi sie ok 7 do 9 dc,poniewaz kanal szyjki jet bardiej
                                                    rozrzezony i sonda lepiej wchodi ale nie moze byc juz krwawienia. Dla pewnosci
                                                    czy nie jestes w ciay rob obie Betke dwa dni wczeniej.
                                                  • wroba Re: zrobiłam test 07.12.06, 11:58
                                                    Czołem dziewczyny wink co tam u Was? Ja mam dzisiaj jakiś dołowy humor. Kiepsko
                                                    się czuję, z nosa mi cieknie, gardło mnie boli, i w ogóle wszystko tak jakoś
                                                    do d.. W dodatku nie wiem co z tą cholerną @, jednego dnia coś cieknie
                                                    nastepnego prawie nic, nie wiem czy jeszcze się nie zaczęła czy juz kończy.
                                                    Wczoraj jeszcze raz zrobiłam test bo biorę tyle tych lekarstw (antybiotyk, dwa
                                                    rodzaje czopków) a na kazdym "nie stosować w ciąży" a ja tak dziwnie się czuję,
                                                    że miałam wątpliwości czy oby nie za wcześnie zrobiłam testa. Wyszedł
                                                    negatywny, więc spokojnie mogę się szpikować. Biorę też wiesiołek, witaminę
                                                    A+E, a mężowi kupiłam ten Androvit. Clo mówiłaś, że ten wiesiołek do 15 dc, ale
                                                    jak ja mam to teraz policzyć, jak nie wiem co z @.
                                                    Dziewczyny może Wy coś poradzicie:
                                                    w środę 29.11 - niewielkie plamienie z krwią
                                                    w czwartek - nic, wydzielina mleczna
                                                    piatek - śluz podbarwiony krwią
                                                    sobota - tylko rano, później nic - sluz mleczny (rano samopoczucie typowo jak
                                                    na @ -ból brzuch, krzyża)
                                                    niedziela - plamienia z krwią trochę wieksze
                                                    poniedziałek - znowu mniej
                                                    wtorek - mam wrażenie, że wreszcie się zaczęła - więcej krwi
                                                    środa -trochę krwi rano - póżniej przez cały dzień prawie nic, pod wieczór
                                                    znowy trochę
                                                    czwartek (dziś) - niewielkie plamienie po nocy.
                                                    No i co mówicie, od kiedy ma liczyć nowy cykl?

                                                    A tak z innej beczki, Peppe ja to sie na tym Twoim badaniu nie znam, ale może
                                                    poczekaj jeszcze do nowego cyklu, bo może ta owulacja będzie wreszcie owocna.

                                                    Clo masz już tą @ ? A jak z pracą, rozmowy przynoszą efekty?

                                                    Sorry, że Wam tak dzisiaj przytruwam, ale chyba mnie ta marna pogoda dopadła wink
                                                    Pozdrowionka

                                                  • clo2 Re: zrobiłam test 07.12.06, 16:20
                                                    Hej Wro, ja siedze w pracy ale jak juz wiem ze tylko do konca grudnia tu jestem
                                                    to nic mi sie chce robic,taki olewacz mi sie wlaczyl ze nie wiem. Na rozmowach
                                                    tak sobie, wlasciwie w dwoch miejscach mnie juz chcieli ale warunki do dupy ,
                                                    wiec sie wstrzymam, jak mowi moj maz z glodu nie umrzemy i lepiej poczekac.
                                                    @ przyszla opozniona 3 dni ale jest, brzuch boli, glowa tez i ja rowniez trocha
                                                    zdolowana, wcale sie nie ciesze ze juz prawie swieta widac.
                                                    Jesli chodi o twoja @ to sama nie wiem co o tym myslec, moze dla pewnosci zrob
                                                    BHCG z krwi tak dla pewnosci. Jesli chodzi o antytbiotyki to nie przejmuj sie
                                                    zwykle tak pisza ale lepiej wziac antybiotyk niz doprowadzic do powaznego
                                                    zakarzenia,tak czytalam gdzies na forum.
                                                  • pepperann Re: zrobiłam test 07.12.06, 17:37
                                                    Hej, dziewczynki!

                                                    To ta pogoda marna, taka senna i ponura. Ja dziś może nie mam dołka, ale jakaś
                                                    jestem śpiąca i wypruta i na nic nie mam siły.

                                                    Wroba, to znaczy, że powtarzałaś jeszcze test?

                                                    Trudno powiedzieć z tym Twoim krwawieniem. Ja bym oceniała, że się w niedzielę
                                                    zaczęło. Może jak będziesz znów u lekarza to zapytaj, co jest.

                                                    Z hsg poczekam do nowego cyklu, jasne. Zła jestem, bo tak się mi ten cykl
                                                    przedłużył, że 7 - 9 dzień cyklu akurat wypadnie mi w święta, chcieliśmy
                                                    wyjechać. Mam nadzieję, że da się to badanie zrobić później, albo wcześniej, bo
                                                    inaczej znowu będę czekać 40 dni. Wrrr.

                                                    Pozdrowionka.
                                                  • wroba Re: zrobiłam test 07.12.06, 18:11
                                                    Ta robiłam test dziś rano, tj. w 31 dc (jeśli liczyć jeszcze ten stary) więc
                                                    test powinien być pewny.
    • wroba Re: do pepperann, clo2... 09.12.06, 20:18
      Hej dziewczyny smile Jak tam humorki lepsze? Dziś nawet słoneczko grzało to i ja
      się lepiej czułam.
      Mam do Was kolejne pytanie, bo zielona w temacie jestem. Umówiłam się do gina
      na czwartek 21.12. Jest to wizyta prywatna, lekarz dobry i drogi więc będę
      chciała się jak najwięcej wywiedzieć. Pomyślałam sobie, że dla lepszego
      zrozumienia co ewentualnie mi jest, mogłabym, przed wizytą zrobić sobie jakieś
      badania, typu hormony itp. Nie wiem co wstępnie bada gdy nie można zajść w
      ciążę, więc poradźcie mi proszę, co byłoby pomocne dla lekarza. Nie chce tracić
      czasu i wolę od razu iść do niego z badaniami.
      Dodam, że na początku poprzedniej ciąży brałam chyba luteinę, na uzupełnienie
      progesteronu, więc może i teraz mi go brakuje, można to sprawdzić?
      A i cz te badania można zrobić w każdym momencie, czy w kakiś konkretnych
      dniach cyklu?
      Poza tym u mnie bez zmian. Już myślałam, że na nieszczęsna, dziwna @ mi się
      kończy, a tu dziś obfite krwawienie. Sama nie wiem, co się dzieje.
      W dodatku odkąd biorę leki to boli mnie dół brzucha, a właściwie to chyba
      jajniki.
      Co u Was?
      Pozdrowionak
      • clo2 Re: do pepperann, clo2... 11.12.06, 09:08
        Witajcie,
        moim zdaniem mozesz zrobic w 3-4 dniu cyklu FHS i LH, progesteron robi sie po
        owulacji ok 16 dnia jesli sie nie myle, w polowie cyklu mozesz tez zrobic
        Prolaktyne, pewnie bedzie to pomocne przy wizycie.

        A Ty Pepe nie stresuj sie tym HSG spokojnie poczekaj i w miedzyczasie probuj
        hahaha!! Pozdrowionka!
        • wroba Re: do pepperann, clo2... 11.12.06, 10:00
          Clo jak myślisz, to u mnie na FHS i LH już chyba za późno prawda? Nie mam
          pojęcia kiedy zaczął mi się nowy cykl, bo od soboty mam spore krwawienia, tak
          jak przy normalnej @, a wcześniej to tak jak pisałam.
          A czy do tych badań trzeba się jakoś przygotować?
          • clo2 Re: do pepperann, clo2... 11.12.06, 12:32
            No moim zdaniem to teraz wstrzymaj sie bo jedynie Prolaktyne moglabys zrobic,na
            progesteron za wczesnie,na inne za pozno,lepiej poczekaj do nastepnego
            cyklu.Szkoda kasy.Mnie sie wydaje ze moze masz malo progesteronu, takie dziwne
            cykle sa tego oznaka,takie plamienia itd.Pewnie i tak lekarz ci zaleci.
            Ja cos dzisiaj do kitu wczoraj bylam troche przeziebiona, dzisiaj krew z
            nosa ,jakas taka rozbita jestem.
            • wroba Re: do pepperann, clo2... 11.12.06, 12:53
              Dzięki za rady wink
              Wszystko przez to, że ta pogoda taka nijaka i wirusy szaleją. Mnie
              przeziębienie powoli przechodzi. Z tym krwawieniem z nosa to wiem co to znaczy.
              Jeszcze w liceum przy byle przeziębieniu miałam krwotoki. Kiedyś dostłam taki,
              że przez godzinę nie mogłam go niczym zahamować, wylądowałam na izbie przyjęć,
              tam pan przypalił naczynka i do tej pory raczej mam spokój.
              Na wszelki wypadek łykaj rutinoskorbin, pomaga.
              I trzymaj się ciepło wink
              Pozdrowionka
    • clo2 Re: do pepperann, clo2... 12.12.06, 09:15
      Ej Wro, zauwazylas ze Peppe od paru dni nic sie nie odzywa? Ciekawe co z nia.
      A ty jak dzisiaj, jakie samopoczucie, choinka juz ubrana, jak przygotowania do
      swiat? Gotowa do listopadowych staran? U mnie cisza, w tym miesiacu moge
      probowac ale zrobie to na spokojnie po ostatnim rozczarowaniu obiecalam sobie
      ze jak zauwazw jakies dziwne zmiany to i tak bede czekac do @ zanim zaczne sie
      cieszyc.
      • wroba Re: do pepperann, clo2... 12.12.06, 10:35
        No wlasnie tez to zauwazylam. Moze szczesciara gdzies wypoczywa wink
        Dzis czuje sie calkiem dobrze, przeziebienie minelo, jajniki tez nie boloa, @
        sie konczy, czyli wszystko wreszcie wraca do normy.
        Czekam na testy owu, kupilam przez allegro 6 szt, mam tylko problem od kiedy
        zaczac testowac, moze Ty Clo cos podpowiesz.
        Przygotowania do swiat jeszcze nie rozpoczete, mamy tylko dwa pokoje wiec nie
        ma sensu sprzatac, bo za dwa dni znow będzie bałagan.
        Co do choinki, to zastanawiamy sie jaka kupic, co roku byla duza zywa, ale tym
        razem ze wzgledy na Mlodego taka odpada. Kupimy chyba male drzewko i podstawimy
        na szawce, lub na stole, ale to dopiero w tygodniu przed świetami.
        Co do staran to jestem troszke podlamana, jak nie zaciaze w tym miesiacu to
        zostane na lodzie jesli chodzi o robote. A raczej nie mam pozytywnych mysli, po
        tych ostatnich anomaliach ciotkowych.
        mały miły Miś
        • clo2 Re: do pepperann, clo2... 12.12.06, 12:31
          No ta robota to niestety tak juz jest, ale nie przejmuj sie jakos to bedzie.Z
          drugiej strony to nie wiem czy zauwazylas ze wlsnie najszybciej zachodza te
          dziewczyny co nie pracuja i niczym sie nie przejmuja, zyja z dnia na dzien,
          czesto popija popala i ciaza za ciaza sama idzie.Czasem to nie to az wkurzam i
          zazdroszcze im, bo tu sie czlowiek stara, witaminki lyka, uwaza oblicza i nic.
          Kurcze Wro, nawet w czasie wojny mimo glodu kobiety zachodzily, a my ? Co o tym
          myslisz'
          • wroba Re: do pepperann, clo2... 12.12.06, 12:58
            No coś w tym jest. Wydaje mi się, że nas dobija to tempo życia (choć ja
            ostatnio raczej się lenie), zanieczyszczenie środowiska i w ogóle te
            modyfikowane świństwa które jemy. Kto kiedyś słyszał o alergiach, a dziś? sama
            ok kilku lat jestem nieszczęsną posiadaczką.
            W ogóle wydaje mi się, że kiedys kobitki miały mniejsze problemy z zajściem w
            ciąże, a teraz kogo nie pytam to jest ciężko, a jak już się uda, to masa
            dziewczyn ma problemy (sama siedziałam w domu od 5 miesiąca i "dopoczywałam").
            Chyba największe szanse na zaciążenie, mają typowe olewaczki, które niczym się
            nie przejmują. Wydaje mi się, że w ogóle optymizm i odczucie szczęścia ma tutaj
            duże znaczenie, sama zanim zaszłam w pierwszą ciążę tryskałam radością i udało
            się. Teraz już jest inaczej, niby jestem szczęśliwa, ale tylko ogólnie, a im
            dłużej mi się nie udaje tym bardziej się tym stresuje. Z resztą chyba wiesz o
            czy mówię.
            Powstaje tylko pytanie: jak wrzucić na luz?
            • clo2 Re: do pepperann, clo2... 13.12.06, 10:05
              Ej Wro, wczoraj zapomnialam ci odpisac na temat tych testow, otoz na bylo
              napisanae ze przy niereg. cyklach bierze sie srednia z 3-5 ostatnich
              cykli,czyli np.listopad 28 dni,pazdziernik 31 dni,wrzesien 34 dni, sierpien 29
              dni =122 dni przea 4 cykle = 30.Przy 30 dniowych cyklach zaczyna sie od 13 dnia
              kontrole owu, przy 29-12 dnia, przy 28-11 dnia. A ty jakie masz te cykle,
              oprocz tego otatniego dziwnie wydluzonego?
              Wiez, ja tez ten mam troche dziwny, opozniony prawie 4 dni, krwawienie normalne
              niby spore ale bez skrzepow, a teraz juz 3 dzien plamienie.
              • wroba Re: do pepperann, clo2... 13.12.06, 12:24
                Od porodu miałam dopiero 4 pełne cykle z czego 2 były raczej normalne, a dwa
                beznadziejne, ale przyjmijmy, że były to cykle 29 dniowe. Wychodzi na to, że
                dziś mam 11 dc, a jeszcze wczoraj miałam lekkie krwawienia.
                Testy mi jeszcze nie przyszły, kupiłam ze sklepu starania, napisali maila, że
                wczoraj wysłali. Ciekawe kiedy dojdą, bo według tego co napisałaś powinnam
                testować już od jutra.
                Kurcze wszystkie trzy coś mamy z tymi cyklami, no i przez to trochę się
                porozmijałyśmy, pierwsza będzie testować Peppe. Ciekawe gdzie zaginęła wink
                • pepperann Re: do pepperann, clo2... 13.12.06, 14:13
                  Cześć, dziewczyny moje kochane,

                  Nigdzie się nie zagubiłam! Już do Was wracam. Przepraszam, że się nie odzywam.
                  Niestety nie wypoczywam sobie jako wielka szczęściara. A nawet wręcz przeciwnie,
                  jeśli można tak powiedzieć. W piątek z wielkim nasileniem nawiedziła mnie od lat
                  nie widziana koleżanka - astma. Dwa ataki duszności, jakich w życiu nie miałam.
                  Jeszcze parę miesięcy byłam wysportowanym okazem zdrowia i wchodziłam na
                  himalajskie przełęcze po 5000 metrów, a teraz czuję się jakąs schorowaną
                  staruszkawink. Tu kwasik foliowy, tam temperaturka, ziółka i do tego codziennie
                  jakieś leki na astmę . W dodatku jest na nich napisane: "Preparat może być
                  stosowany u kobiet w ciąży tylko wtedy, gdyz potencjalna korzyść dla matki
                  przewyższa ryzyko powikłań u płodu". Fajnie, co? Pan doktor powiedział, że chyba
                  ważniejsze, żebym się nie udusiła. No, bomba.

                  A jeśli chodzi o moje starania - minęło 9 dni od mojej niby owulacji.
                  Temperaturę mam wysoką, plamień zero (hura, oby tak dalej!), brzuch boli lekko.
                  Możecie spojrzeć na internetowy wykres temperatury:

                  www.fertilityfriend.com/home/169026
                  (Nie wiem, jak się wkleja linki, sorki)

                  Zobaczymy, co z tego będzie. W tym miesiącu myślę, że nic, nawet testować mi się
                  nie chce wczesniej. W zeszłym miesiącu byłam taka nastawiona, że się udało, że
                  już chcę sobie oszczędzić tego smutku. Idę w poniedziałek do gin. Wprawdzie będę
                  miała raczej wedy @, ale chciałam koniecznie iść przed świętami.

                  Wroba, nie mam pojęcia o tych badaniach hormonalnych. Niestety, nie potrafię nic
                  Ci doradzić.

                  Kurczę, kurczę, widzę, że obie macie w tej chwili taką niepewną pracową
                  styuację, w zawieszeniu. Mam nadzieję, że w nowym roku wszystko się Wam dobrze
                  ułoży i "odwiesi" na dobry haczyk.

                  Pozdrawiam Was mocno.



                  • clo2 Re: do pepperann, clo2... 13.12.06, 14:54
                    OOOOOOOOOOOOOOO !! Nareszcie Peppe sie odezwalas, a my tu z Wro juz myslalysmy
                    ze wyjechalas. No to kiepsko z ta astma. kurcze, oszczedzaj sie! Widzialam twoj
                    wykres ,oby nie zapeszyc ale to moze wygladac wiesz na co. Tylko czekaj
                    cierpliwie!! Ja tez w tym miesiacu na spokojnie, nawet nie wiem czy zatestuje
                    na owu. Nie nastawia sie zbytnio, zwlaszcza ze zaplanowala przyjazd do Polski w
                    styczniu na pare dni, zanim nowa prace znajde.
                    Powiedzcie ile kosztuja testy w Polsce w aptece.
                    • pepperann Re: do pepperann, clo2... 13.12.06, 15:03
                      Hej,
                      Nie wyjechałam i jeśli gdzieś wyjadę, to dopiero po świętach.
                      Wykres wygląda całkiem fajnie, dodatkowo mieliśmy super "timing" (dwa dni przed
                      woulacją i w dzień owu) ale w ostatnim miesiącu było równie dobrze, wykres
                      pięknie się prezentował, aż do dnia @. Wtedy temperatura poleciała na łeb i tyle.
                      Clo, nie wiedziałam że mieszkasz zagranicą. Jakoś mi to umknęło chyba. W Polsce
                      testy owulacyjne apteczne są bardzo drogie, jeden kosztuje tyle co ciążowy (10 -
                      12 zł) a kupuje się w paczce po 5 - 7 testów. Duzo taniej te z netu wychodzą,
                      chociaż nie są takie ładne. Nie mają plastkiowej obudowy i okienek, tylko są to
                      takie cienkie paseczki. Ale działają chyba tak samo.
                      • wroba he, he, chyba piszemy jednocześnie :) 13.12.06, 15:07

                      • wroba Re: do pepperann, clo2... 13.12.06, 15:09
                        Ja też nie wiedziałam że Ty Clo zagramaniczna jesteś wink A gdzie mieszkasz,
                        jeśli to nie tajemnica?
                    • clo2 Re: do pepperann, clo2... 18.12.06, 09:29
                      No mowilam ,ze to moe byc TO !!!!!!!!!!!!!!!! Super ja tez sie za ciebie
                      ciesze. To takie bydujace jak sie komus uda, ale Boze Narodzenie piekne
                      bedziecie mieli, uwazaj na siebie teraz i nie przesadaj ze sprzataniem hahah!!
                      Bardzo przyjemna wiadomosc.
                      Ej Wro, widzisz jaka to szczesciara,!!!
                  • wroba Re: do pepperann, clo2... 13.12.06, 15:05
                    Peppe aż mnie ciarki przeszły jak czytałam o tej Twojej astmie, ładne rzeczy. A
                    myśmy myślały, że wypoczywasz. Fajnie, że już jesteś, trochę było nam tu smutno
                    bez Ciebie wink Zdrówka Ci życzę i trzymaj się, będzie dobrze, a co do lekarstw
                    to nie przejmuj się ja w ciąży bardzo często brałam jakieś leki i było tak
                    właśnie napisane, producenci wypisują takie rzeczy na wszeli kypadek. Brałam
                    nawet takie do których ciąża była przeciwskazaniem i nic sie nie stało.
                    Co do Twojego wykresu to ja kompletnie się na tym nie znam, może Clo coś Ci
                    podpowie.

                    Clo ja kupiłam takie testy owu:
                    www.allegro.pl/item146703031_testy_owulacyjne_na_start_6_2_wysylka_0_zl_okaz.html

                    Tak jak pisałam jeszcze ich nie mam, ale jak przyjdą to dam znać czy wszystko
                    ok.
                    Co do moich starań to śpieszyłam się właśnie ze względu na pracę, bo gdybym
                    była w trzecim miesiącu to musieliby mi przedłużyć umowę do dnia porodu i
                    przynajmniej macierzyński bym jeszcze miała. Jak mi się nie uda w tym miesiącu
                    (w co wątpie) to wrzucam na luz, bo z pracą to już bedzie po ptokach.

                    Trzymajcie się
                    Buziaczki
                • clo2 Re: do pepperann, clo2... 13.12.06, 14:23
                  Spokojnie, moze dojda na czas, ja mialam tak ze zaczelam w 12 dniu a dopiero w
                  14 pokazalo 2 kreski. No a przeciez w pierwsza ciaze udalo ci zajsc bez
                  problemow wiec moim zdaniem to powinnas tylko troche wyluzowac. Mysl
                  pozytywnie, masz juz jednego bobaska wiec jesli na drugie troszke poczekaz to
                  sie nic nie stanie. Bedzie dobrze !! Pomysl w jakiej sytuacje jestem ja, mam
                  szanse tylko co 2 miesiace.
                  A jak i gdzier kupujesz testy ? Jak to sie robi, bo moze tez bym kupila jesli
                  taniej wychodzi.
                  A moze Peppe juz gdzies na swieta wyjechala ?
                  • clo2 Re: do pepperann, clo2... 13.12.06, 16:19
                    Wro, ale placisz karta kredytowa przez internet czy przy odbiorze? A mials juz
                    tet testy , dobre sa?Ja place 40 Euro za 5 paskow ale wydaja mi sie sluteczne.
                    • pepperann Re: do pepperann, clo2... 13.12.06, 16:46
                      Nie wiem jak Wroba, ja za takie same testy płaciłam przelewem przez internet.
                    • wroba Re: do pepperann, clo2... 13.12.06, 16:58
                      Ja też płaciłam przelewem prze internet, a testów jeszcze nie miałam, pierwszy
                      raz będę testować wink
                      • pepperann Re: do pepperann, clo2... 16.12.06, 08:41
                        Cześć,
                        Co tam u Was? Świąteczne obowiązki Was pochłonęły?
                        U mnie zbliża się termin @. W tym cyklu jestem bardzo spokojna, ale jednak
                        wczoraj, jak szłam ulicą, to w rytm kroków nagle włączyła mi się w głowie taka
                        katarynka :"amożesięudałoamożesięudałoamożesięjednakudało". Chyba jednak się nie
                        udało. Brzuch mnie boli wyraźnie "na @". Nie miałąm w tym cyklu plamień, ale
                        wczoraj pojawiłą się jedna mała ciemna plamka, więc chyba nic z tego jednak.

                        Za to: w poniedziałek podpisujemy umowę kupna mieszkania. Dostaliśmy kredyt,
                        chociaż żadne z nas nie ma stałej pracy. Jeśli nic bardzo nieprzewidzianego się
                        nie wydarzy, to będziemy mieli swoje własne mieszkanie. Hmmmm...cudnie...
                        Wprawdzie naprawdę nasze będzie za 30 lat, ale... No ale i tak się cieszę strasznie.
    • pepperann udało się?????? 18.12.06, 08:45
      Dziewczyny,Już napisalam w osobnym wątku. Dziś rano: dwie kreski! Dwie kreski
      jak byk!!! Jak dwa byki!!! Matko, nie mogę w to uwierzyć. Wpatrywałam się w ten
      test, a było to bardzo wcześnie rano, dopiero oczy otworzyłam. Myślałam, że mam
      jakieś majaki. Ale zawołałam męża i patrzyliśmy razem, a druga kreska robiłą
      się coraz mocniejsza. Nie jest aż tak mocna jak ta testowa, ale nie jest też
      jakaś strasznie blada. Jest. Hm, nie zrobiłam romantycznej kolacji z wręczaniem
      małych bucików, ale trudno wink)) Od razu poleciałam do laboratorium, które mamy
      pod blokiem. Jeszcze było zamknięte, bo poszłam przed 7 rano. Pamietałam, że
      wcześnie otwierają, ale jednak do 7:30 trzeba było poczekać. Boję się jeszcze
      cieszyć. Wiem, że tyle rzeczy może teraz pójść źle, że jest jeszcze bardzo
      wcześnie, ale cieszę się STRASZNIE. NIe wierzyłam, że może się udać. Co za
      dzień! Podpisujemy dziś umowę kupna mieszkania, ale to okazuje się mniejszą
      rewelacją. Idę dziś też do gin. Ciekawe, co powie. Mam TAKĄ nadzieję, że to
      jest prawda i że zapoczątkuję na naszym wątku piękny pozytywny trend. Bardzo
      szybko.
      • wroba Re: udało się?????? 18.12.06, 08:58
        Peppe nawet nie wiesz jak się cieszę, aż łezka mi się u oku zakręciła smile)))
        Ściska m Cie baaaardzo mocno i GRATULUJĘ !!! Widzisz mówiłam, że wreszcie się
        uda smile Dziewczyno to Ty chyba sierpniówką będziesz, szkoda że się nie spotakmy
        na tym samym mamowym forum. Ale nie opuszczaj nas jeszcze, pisz dziewczyno,
        pisz, czekamy wink
        No i prosimy o filudki specjalnie dla nas smile

        U mnie starania w trakcie, miałam testować owu, ale niestety testów jeszcze nie
        dostałam, więc już chyba sobie je daruję.
        Kurcze ale nowina smile)))
        • clo2 Re: udało się?????? 18.12.06, 11:20
          Kurcze wyslalm posta o 9 rano ale widze ze sie zagubil. No to jescze raz
          gratulacje droga Peppe, ja cos przeczuwalam tak jak pisalam ostatnio ten wykres
          byl bardzo ladny.Waszae Boze Narodzenie bedzie wspaniale, taka wiadomosc!! No i
          super ze mieszkanko bedzie, widzisz wszystko coraz lepiej.
          Wro, no i Peppe jest kolejnym przypadkiem ze nie ma co liczyc dni, testowac
          itd. kurce natura sama jakos sie tak rzadzi e w najmniej oczekiwanym moencie
          zobaczysz dwie kreski.
          • wroba Re: udało się?????? 18.12.06, 11:25
            A mnie się wydaje, że gdyby Peppe nie testowała, to do głowy by jej nie
            przyszło, że ma owu 28 dc. Chyba jednak jak przyjdą te testy to ja też
            potestuję.
            Clo to teraz czas na nas wink A Twój post się nie zgubił, tylko jest wyżej smile
            Pozdrowionka
            • pepperann Re: udało się?????? 18.12.06, 11:47
              Dziewczyny, tak Wam dziękuję! Oczywiście, że będę do Was stale zaglądała. Cały
              czas boję się uwierzyć, że to naprawdę. Jak się coś na bardzo wczesnym etapie
              nie uda (np. za dwa dni dostanę krwawienia), no to oczywiście będzie mi
              strasznie przykro, ale wiecie co? Chyba i tak się będę cieszyła, że w ogóle
              jestem w stanie zajść w ciążę, bo to oznacza, że masa problemów odpada. (Np. z
              plemnikami, które mąż miał badać pojutrze, hihihi)

              Wroba, masz rację. Testy na pewno mi bardzo pomogły, bo inaczej ani bym nie
              wiedziała kiedy się trzeba kochać obowiązkowo i na gwizdek wink, ani bym nie
              wiedziała, kiedy mogę test ciążowy zrobić. Tam gdzieś wyżej w poście jest link
              do mojego wykresu. On wyglądałby idealnie, jak z książki, gdyby pierwsze dwa
              tygodnie cyklu obciąć, bo owulacja była spóźniona o te dwa tygodnie. I dziś
              miałam 14 dzień po owulacji, dlatego już testowałam.

              Cieszę się, że uwierzyłam tej lekarce, która była zorientowana bardziej na
              podejście naturalne "poczkajmy, lepiej nie dawać za szybko leków, bo mogą więcej
              zrobić szkody niż pożytku". Bo moje poprzednia gin chciała mnie przez 6 miesięcy
              trzymać na Dianie-35 i potem "próbować zajść z odstawienia, terapią szokową". W
              tej chwili bym ciągle jeszcze łykała dianę, a potem zapewne zamiast szokowo
              zajść w ciążę, wracałabym do siebie przez kolejne miesiące.

              Dziewczyny, teraz Wasza kolej!!! Bardzo Wam tego życzę.

              • clo2 Re: udało się?????? 18.12.06, 11:55
                Peppe , ale zrobilas juz Bete ? Daj koniecznie znac jak odbieresz wyniki.
                masz racje ze jesli cos by nie poszlo ,to najwazniejsze ze zachodisz.Ale na
                pewno bedie wszystko ok, podrawiam.
                • pepperann Re: udało się?????? 18.12.06, 13:56
                  Tak, zrobiłam betę, ale jeszcze nie mam wyników. Denerwuję się!
                  • wroba Re: udało się?????? 18.12.06, 14:12
                    To nie wiesz, że kobietą w ciąży stres nie wskazany wink
                    Luzik bluzik, na pewno jest ok, to tylko formalniść.
                    Ależ ja Ci zazdroszczę takich Świąt smile))
            • clo2 Re: udało się?????? 18.12.06, 11:51
              Teraz tez go zauwazylam.
              A ja mialam rano testowac, juz otworzylam ale mi chec przezla, nie wiem
              dlaczego ale jakas zdolowana jestem, poza tym jestem w 14 dc, od 12 przytulamy
              sie wiec pomyslam co ma byc to bedzie.
              • clo2 Re: udało się?????? 18.12.06, 17:07
                Ej Peppe no i co z tymi wynikami? Odebralas juz? Napisz cos bo tez sie
                niecierpliwie.
                • wroba Re: udało się?????? 18.12.06, 19:27
                  Clo pewnie Peppe teraz przygotowuje romantyczną kolacyjkę dla osobistego, żeby
                  uczcić tą wspaniałą wiadomość i dlatego nic nie odpisuje wink
                • pepperann Re: udało się?????? 18.12.06, 19:31
                  Odebrałam. Beta 162. Byłam u gin, założyła mi kartę ciąży. Wiadomo, jeszcze
                  różnie może być, ale w ciąży jestem.

                  Dziewczyny, dołączajcie szybko! Strasznie Wam mocno tego życzę. Żebyśmy
                  wszystkie miały dzieci z rocznika 2007!!!!

                  Za to umowy kupna nie podpisaliśmy, bo pani właścicielka jakiegoś dokumentu nie
                  miała.
                  • wroba Re: udało się?????? 18.12.06, 21:13
                    No mamo Peppe to masz czego chciałaś smile Zaczął się nowy etap w Twoim życiu,
                    przepiękny, choć nie zawsze jest kolorowo, tak jak w życiu. Pomimo wszystko ja
                    w życiu nie byłam taka szczęśliwa jak teraz gdy jestem mamą. Ciąża to piękny,
                    ale też bardzo upierdliwy stan, zresztą sama się przekonasz wink
                    Jak będziesz czasem chciała o coś spytać a propos tego błogosławieństwa to wal
                    śmiało wink
                    Pozdrowionka
                    • aleksandra1977 Re: udało się?????? 18.12.06, 21:43
                      Dbaj o siebie i rozpieszczaj w pełnym tego słowa znaczeniu.
                      Trzymam kciuki za pomyślny przyrost bety i finisz z happy-endem!
                  • wroba Re: udało się?????? 18.12.06, 22:15
                    Peppe wysłałam Ci cosik na gazetowego wink
                    • clo2 Re: udało się?????? 19.12.06, 09:21
                      Ej Wro, no i zostaylysmy same.Peppe teraz bedzie postowac w jakims kaciku dla
                      przyszlych mam haha!! A ty nic nie piszesz jak idzie twoje leczenie, witaminki
                      itd. Idziesz w czwartek do gina?
                      • wroba Re: udało się?????? 19.12.06, 15:05
                        hej, jakoś tak dzisiaj nie mogę się obrobić. Wczoraj dostałam testy owu,
                        zaczełam testować, ale teraz to już chyba bez sensu bo mam 17 dc i być może, że
                        owu już miałam. Wczoraj wyszła mi jedna kreska i druga ledwo co widoczna, Clo
                        nie wiesz co pokazuje test jak była już owu, lub jest? Nie wiem czy dalej
                        testować czy nie. Chyba w przyszłym cyklu będę mierzyła temperaturę.
                        Witaminki biorę, wiesiołek zgodnie z Twoim zaleceniem odstawiłam parę dni temu.
                        W czwartek idę do gina. W końcu nie robiłam żadnych badań, nie bardzo mogę
                        ruszyć się z domu, a i kasy trochę brak.
                        A co u Ciebie? Jak starania, poszukiwania pracy?
                        • clo2 Re: udało się?????? 19.12.06, 16:06
                          Jesli chodzi o testy to wiem ze robi sie do chwili pokazania 2 kresek,potem juz
                          nie ma koniecznosci(trzeba tylko dzialac). Blada kreska moze tez oznaczac ze
                          owu dopiero sie zbliza i na drugi dziem moze byc juz wyrazna, ale tak na zdrowy
                          rozum,choc nie wiem na 100% to po owu tez moze byc juz blada.Nie wiem Wro,
                          poprostu przytulaj sie a dokladnie przesledzisz w przyszlym miesiacu.
                          Z praca narazie nic konkretnego,okres perzedswiateczny to wiesz jak to
                          jest,chodze na rozmowy, zobaczymy. W styczniu chce przyjechac na tydzien do
                          Polski a po powrocie wezme sie za konkretne szukanie.
                          • wroba Re: udało się?????? 19.12.06, 16:15
                            He, he 100 post mój wink
                            Dopiero co robiłam test, dziś jedna kreska a drugiej nie ma nawet baldej. Nie
                            znam się ale wygląda mi na to, że owu już była.
                            • pepperann Re: udało się?????? 20.12.06, 14:17
                              Cześć, mogę jeszcze coś napisać? Nie wyrzuciłyście mnie jeszcze?

                              Wróba, a który masz dzień cyklu, bo już się pogubiłam? To nie jest tak, że na
                              teście owulacyjnym druga kreska codziennie pojawia się coraz mocniej a po
                              owulacji stopniowo słabnie. Mnie raz wychodziła tylko jedna, raz druga słabsza,
                              raz mocniejsza. Mam wrażenie, że to bardziej zależy od rozcieńczenia moczu niż
                              zbliżającej się owu. A jak wychodzi to wychodzi bardzo wyraźnie. Ale nie
                              wykluczone, że owu już u Ciebie była, bo chyba te testy nie przyszły wtedy,
                              keidy chciałaś.
                              • wroba Re: udało się?????? 20.12.06, 14:25
                                Peppe tylko spróbuj nie pisać, masz na nas poczekać, dopiero wtedy wszystkie
                                trzy zmienimy to forum na jakieś mamine wink
                                Mam teraz 18 dc (chyba), a zaczęłam testować dopiero w 16 jak przyszły testy.
    • wroba Re: do pepperann, clo2... 20.12.06, 13:44
      Hej dziewczęta co z Wami? Nic się nie odzywacie.
      Clo kiedy ostatni dzień do pracy idziesz? Bo w domu chyba nie masz neta i w
      koncu życzń Ci nie złożę.
      Peppe na kiedy masz wyznaczony termin?
      A jak porządki świąteczne, zaczęte?
      Peppe Ty to teraz się bardzo nie przemęczaj, no i broń Boże okien nie myj. Nie
      wiem czy wiesz, że w ciąży nie można podnosić rąk do góry, tak jak byś firanki
      wieszała.
      Mnie jakaś melancholia ogarnęła. Taki dzień paskudny. Miałam iść z Młodym
      zobaczyć choinki na targu, ale pada więc boje się, że chłopaczyna się przeziębi.
      Tak w ogóle to nic mi się nie chce, totalny leń.
      A propos starań, to chyba jednak już nie będę testowała owu w tym cyklu, wydaje
      mi się że właśnie ją mam, bo śluz przezroczysty i ciągnący.
      Clo to jakoś tak koło Sylwka będziemy testowały nie?
      No właśnie wybieracie się gdzieś na imprezkę noworoczną?
      • pepperann Re: do pepperann, clo2... 20.12.06, 14:23
        O, nie zobaczyłam tego postu, bo się strasznie rozlazł wątek, już na drugą
        stronę wychodzi.

        Termin mam wyznaczony na 14 sierpnia, to wg ostatniej miesiączki, pani gin
        powiedziała, że raczej będzie trochę później.

        Nic nie sprzątam. A co? Mam w końcu jakieś dobre wytłumaczenie. wink)) Na
        wigilie i tak jedziemy do moich rodziców, więc w domu mogę mieć trochę syfu. A
        u mojej mamy to ja i tak zawsze jestem od gotowania a ona od sprzątania.
        Prezenty na szczęście dawno kupione.

        A co do Sylwka to trochę średnio. Mieliśmy jechać ze znajomymi do Wilna. Ale
        jak spytałam mojej gin czy mogę jechać, powiedziała mi że bardzo odradza długą
        podróż samochodem na początku ciąży, więc chyba nie pojedziemy. Nie wiem co
        będziemy robić. A Wy?

        Clo, jakbym się miała z tobą już przed świętami nie sforumować to wieesz, czego
        Ci życzę. Szybko zdrowej ciąży, dużo miłości i fajoskiej roboty. Na pewno się
        spełni!

        Ja jestem aż przytłoczona tym, że nagle wszystkie marzenia mi się spełniają. Aż
        się boję, że to zbyt piękne.
        • wroba Re: do pepperann, clo2... 20.12.06, 14:28
          My sylwka mamy w NOCie, tak o propos to była kiedyś w moim mieście taka
          knajpa wink
          Peppe cieszę się razem z Tobą, napisz jeszcze o tym Waszym M, ile pokoi i kiedy
          przeprowadzka.
          Pozdrowionka
          • clo2 Re: do pepperann, clo2... 20.12.06, 16:18
            Juz jestem,dzisiaj mam w pracy luzik ale tak jakos mi zeszlo ze dopiero teraz
            weszlam na forum. Ja pracuje do piatku tak wiec z zyczeniami jeszcze popczekam.
            Co do sylwka to jeszcze nic nie zdecydowalismy, pewnie gdies wyjdziemy w grupie
            cos zjesc a potem sie pochodzi po miescie,mieszkam w Rzymie,dzisiaj jest 18
            stopni,zimna nie zapowiadaja wiec milo bedzie pochodic.
            Peppe ty siedz w domu i nawet niech ci glowy jakis szamanski sylwester nie
            przyjdzie !!!! Odpopczywaj,czytaj,lez z ksiazka itd no i uwazaj na
            preziebienia.W pierwszym trymestrze nie powinno sie nic zlapac.
            Wro, tak jak pisalas, nie mam w domu neta,wiec na troche sie rozstaniemi,ale
            jak dam rade to z jakiejs kawiarenki od czasu do czasu napisze,bedzie mi
            brakowalo tych naszych pogawedek,pocieszen itd
            • wroba Re: do pepperann, clo2... 20.12.06, 16:28
              Clo, ale Ci zazdroszcze Rzymu, zawsze marzylam o tym, zeby mieszkac za granica,
              ale moj maz jest jedynakiem i jego samotna juz mama nie przezylaby takiej
              rozlaki. Poza tym on ma dosyc dobra prace jak na nasze miasto (Radom)i troche
              szkoda nam bylo ja tak odposcic i wyjechac, a teraz jak mamy dziecko to juz w
              ogole nawet turystycznie nie podrozujemy sad
              U nas dzisiaj leje, paskudnie jak cholera.
              • clo2 Re: do pepperann, clo2... 20.12.06, 16:36
                Ale nie daj sie tej melancholii, ok!!Wszystko bedzie dobrze, napisz jutro jak
                poszlo u gina.
            • pepperann Re: do pepperann, clo2... 20.12.06, 18:42
              Clo, to masz cudownie, że mieszkasz w Rzymie! To tak na stałe raczej, czy tylko
              chwilowo (kontrakt)? Byłam 2 razy. Raz w lecie i było pięknie, ale upał
              męczący i miałam po prostu pozytywne wrażenia. Ale w zeszłym roku pojechałam na
              parę dni pod koniec marca. To była bajka. W POlsce jeszcze zima, a tam tak
              ślicznie ciepło, nawet nie zwiedzałąm za barzo, tylko łaziłam po ulicach jak
              pijana. Było tak cudownie, ża aż się od razu uśmiecham jak to sobie przypomnę.
              Magiczne miasto. A u nas w Warszawie leje i ponuro i czarno i nieświątecznie i
              ciepło jak na tę porę roku. To ja jeszcze też oficjalne życzenia Wam złoże
              potem. Wroba, napisz, co u lekarza.
              • clo2 Re: do pepperann, clo2... 21.12.06, 09:57
              • clo2 Re: do pepperann, clo2... 21.12.06, 10:06
                Jak milo Peppe ze nas jednak nie opuscilas, tez jestem ciekawe co lekarz powie
                tej naszej Wro.
                A ja jakos tez mam ten cykl dziwny ,niby owu juz powinna byc 3 dni temu ale nie
                mialam bolu w jajniku jaki mi zwykle towarzyszy i rzadnego sluzu.Dopiero
                dzisiaj popczulam sluz,nie zaduzo ale jak na mnie to i tak niezle. Moze jednak
                szkoda ze nie robila testow, no ale trudno.
                Jesli chodzi o Rzym to zgadzam sie , jet piekne magiczne miasto i ja mam to
                szczescie mieszkac tu od dwoch lat,wyszlam za Wlocha i jest mi tu dobrze. Tylko
                wiesz,ta moja obsesja zajscia w ciaze zaslania mi wszystko i czesto zapominam o
                tym wszystkim, zapominam doceniac takie drobne sprawy.
                • wroba Re: do pepperann, clo2... 21.12.06, 12:34
                  hu, huuuu... to pewnie przystojniacha z niego co? Czasami myślę, że urodziłam
                  się nie w tym kilimacie co trzeba, uwielbiam ludzi z gorącym temperamentem, jak
                  Włosi czy Hiszpanie. Nawet przez jakiś czas uczyłam się Hiszpańskiego, ale
                  odkąd mam dziecinę mój Hiszpański i Angielski poszły w las.
                  Mówię Wam dziewczyny, od kiedy nie pracuję (a poszłam na zwolnienie w 5
                  miesiącu ciąży) mam takiego lenia, że głowa mała. Na początku jak Młody się
                  urodził to faktycznie nie było mowy o lenistwie, ale jak już podrósł mogłabym
                  robić wiele rzeczy, ale mi się nie chce. Czasami sobie obiecuję, że to zmienię,
                  ale jakoś tak do tej pory się zeszło.
                  W ogóle to wkurzam się bo chętnie bym z nim poszła na jakieś zajęcia dzieciowe,
                  żeby miał kontakt z rówieśnikami, ale w tym moim zapyziałym mieście nic się nie
                  dzieje.
                  Ej Clo to Ty będziesz miała piękną dziecinę, taką mieszaną o pięknej karnacji.
                  Mój mężul też z powodzeniem mógłby robić za Włocha, no i nasz syn jest do niego
                  baaardzo podobny.
                  Clo a jak to jest z tymi Twoimi jajnikami, pracuje Ci tylko jeden co drugi
                  miesiąc?
                  No dobra kończę moje wywody, Młody śpi więc korzystając z okazji pójdę umyć
                  okno wink
                  PaPa
                  • clo2 Re: do pepperann, clo2... 21.12.06, 14:36
                    Ja mam tylko jeden jajowod drozny, wiec co 2 miesiace moge zajsc bo normalnie
                    jest owulacja raz z prawego a raz z lewego jajnika.
                    RozUmiem twojego lenia bo tez tak mialam,im mniej do roboty to wiekszy
                    len.Wymysl sobie jakies zajecie,moze jakis kurs jezykowy wlasnie bylby dobry.

                    No, moj moz to fajny chlopak,przystojny,mily,jest bardzo blisko mnie w tych
                    naszych trudnych chwilach,pociesza itd, czasem to mysle jak on ze mna
                    wytrzymuje??? No ten temperament troche ma poludniowy ale ja tez jestem troche
                    zwariowana wiec jest ok, czasem go gasze ja a czasem on mnie, tak sie
                    uzupelniamy.
                    A jak poszlo na wizycie bo nic nie piszesz
                    • wroba Re: do pepperann, clo2... 21.12.06, 16:06
                      Nawiet nie wiedziała, że tak to jest z tymi jajnikami.
                      Idę do gina dopiero na 18.
                      A tak uzupełniając to mój małżonek mógłby robić za Włocha ale tylko z wyglądu,
                      bo z niego dosyć spokojny, a wręcz powolny chłopina wink
                      Do jutra
                      Pa
                    • wroba Re: do pepperann, clo2... 21.12.06, 21:08
                      Hejka, byłam u gina. Nie wiem czy mam się martwić czy nie. Mam zespół
                      luteinizacji niepękniętego pęcherzyka (LUF). Dostałam duphaston 2x1 przez
                      dziesięć dni, potem @ a od 3 do 7 dc clostibegyt. Ponoć po tym ma się udać,
                      zobaczymy. Clo słyszałaś co o tym wszystkim sądzisz?
                      Gin nie zlecił mi żadnych innych badań, robił mi usg, najpierw stwierdził, że
                      już po owu, a potem w prawym jajniku zobaczyliśmy wielkie jajeczko. Powiedział,
                      że w tym cyklu to już raczej na 100% nic z niego nie bedzie sad
                      No i tym właśnie sposobem popłynęła mi robota.
                      Clo mam nadzieję, że chociaż u Ciebie ten cykl będzie owocny smile
                      • wroba do pocztania 21.12.06, 21:12
                        Troszkę szperałam na forum i znalazłam ciekawy artykuł, jest też o niedrożności
                        jajowodów i o moim zespole LUF, może Cię zainteresuje. Wklejam:

                        Po osiągnięciu dostatecznego stężenia estrogenów (tzw. set - point) w krwi,
                        wydzielanie FSH ulega zahamowaniu, co średnio przypada na 12-16 dzień cyklu.
                        Estrogeny pobudzają za to wydzielanie LH, które umożliwia przekształcenie
                        pęcherzyka Graafa w ciałko żółte (luteinizacja), a przez to sekrecję
                        progesteronu i estrogenów. Przysadka mózgowa jednorazowo wytwarza wysoką dawkę
                        LH (tzw. pik LH), która inicjuje końcowe procesy dojrzewania komórki jajowej,
                        doprowadzając po 16-32 godzinach do jajeczkowania, czyli pęknięcia pęcherzyka
                        Graafa (w tym czasie ma on około 20 mm) i uwolnienia komórki jajowej gotowej do
                        zapłodnienia. W ciągu jednego cyklu dojrzewa najczęściej zaledwie jeden
                        pęcherzyk. Nie prawdą jest, że owulacja następuje kolejno z każdego jajnika na
                        przemian. Kobiety z jednym jajnikiem mogą mięć tyle samo owulacji w roku ile
                        kobiety z dwoma. W momencie utraty jednego organu, całą pracę przejmuje na
                        siebie drugi. USG robione na kilka dni przed owulacją może przewidzieć, z
                        którego jajnika odbędzie się jajeczkowanie i czy wogóle jest dominujący
                        pęcherzyk.
                        W czasie owulacji może występować krwawienie do jamy otrzewnej z pękniętego
                        pęcherzyka. To wywołuje podrażnienie i ból w dole brzucha. To tak zwany ból
                        owulacyjny, a pojawia się na krótko przed, w trakcie lub po owulacji. Może
                        trwać parę minut, godzin, a nawet dni. Najczęściej nie oznacza jednak samego
                        momentu pęknięcia pęcherzyka. Ból nie informuje, z jakiego jajnika odbędzie się
                        czy odbyło jajeczkowanie. Jajniki mogą nabrzmiewać i boleć podczas indukcji
                        owulacji lub z powodu poowulacyjnego ich powiększenia. Czasem dolegliwość jest
                        objawem endometriozy. Wiele kobiet, które regularnie owulują nie odczuwają
                        żadnych bóli.

                        Medycyna czasem określa, że owulacja jest za wczesna lub za późna. Za zbyt
                        wczesną byłaby uważana ta przed 10-tym dniem cyklu, za zbyt późną ta po 20-
                        tym. Istnieje możliwość zajścia w ciążę przy regularnych późnych owulacjach,
                        ale jeśli jajeczkujesz późno twoje szanse na ciążę maleją w związku z tym, że:
                        • owulacje są rzadsze (np. przy cyklu wynoszącym 39 dni to tylko 9 jajeczek w
                        roku, przy 28-dniowym 13)
                        • możliwość produkowania nieprawidłowych jajeczek (dotyczy to także owulacji
                        zbyt wczesnych). To oznacza, że są nieodpowiednie do zapłodnienia i implantacji
                        • poziomy hormonów nie są zsynchronizowane
                        • endometrium może nie być gotowe na implantację, jeśli zbyt dużo czasu
                        upłynęło / zbyt mało od ostatniego okresu. Jajeczko może być zapłodnione, ale
                        zarodek nie może się właściwie zagnieździć.

                        Problemem może się okazać tzw. zespół luteinizacji niepękniętego pęcherzyka -
                        LUF ("luteinized unruptured follicle syndrome"). Zwykle w ciągu 38 godzin od
                        wyrzutu LH pęcherzyk pęka, jednak przy tym zaburzeniu oocyt nie zostaje
                        uwolniony. Może to być spowodowane problemami hormonalnymi - złą pracą
                        przysadki i zbyt niskim stężeniem LH. Przyczyną może też być zespól
                        policystycznych jajników. Zaburzenie wykrywa się dzięki badaniom USG i testom
                        na LH. Czasem niepęknięty pęcherzyk przekształca się w ciałko żółte bez
                        uwolnienia jajeczka, dlatego też testy na progesteron w drugiej fazie cyklu
                        mogą nie wykazywać nieprawidłowości, a w przypadku mierzenia temperatury
                        podstawowej ciała obserwuje się hipertermię. Leczenie polega na podawaniu hCG,
                        jeśli problem spowodowany jest zaburzeniami hormonalnymi. Przy PCOS pomaga
                        laparoskopia i "nakłuwanie" jajników.

                        Zapłodnienie
                        Jajeczko wychwytywane jest natychmiast przez strzępki jajowodów. U kobiety z
                        niedorozwojem czy brakiem jednego jajowodu, podobnie jak w przypadku jajników,
                        pracę przejmuje ten zdrowy. Możliwe jest wychwycenie jajeczka przez przeciwny
                        jajowód co do jajnika, z którego zostało uwolnione. Już w tzw. bańce jajowodu
                        następuje zapłodnienie. Oczywiście może też dokonać się w każdym innym odcinku
                        jajowodu. Niektórzy badacze wysuneli teorię, że komórka jajowa wydziela pewne
                        substancje chemiczne, które powodują, że plemniki nie maja problemu z jej
                        znalezieniem. Jajeczko zwykle żyje 12-24 h, choć podejrzewa się, że do
                        zapłodnienia zdolne jest tylko przez 6 godzin. Badania wykazały, że stosunek
                        seksualny tuż po owulacji bardzo ogranicza szanse na zajście w ciążę. Plemniki
                        zwykle docierają do jajowodów w ciągu kilkunastu minut, ale nie maja zdolności
                        do zapłodnienia. Potrzebują około 6 godzin pobytu w szyjce macicy podlegając
                        procesowi tzw. kapacytacji, aby osiągnąć ostateczną dojrzałość. Dlatego
                        najlepszy czas na stosunek to dzień przed czy dzień jajeczkowania, a nie dzień
                        po. Plemniki zdolne są do zapłodnienia średnio 24-48 godzin. W przyjaznych
                        warunkach, w obecności śluzu płodnego w drogach rodnych kobiety, potrafią
                        przeżyć nawet 5 dni. Z praktycznego punktu widzenia płodnym okresem jest czas
                        dwa dni przed owulacją i jeden po. Ma to jednak znaczenie raczej w momencie,
                        kiedy nie znamy dokładnego czasu uwolnienia jajeczka (owulacja nie jest u
                        kobiety czymś łatwo rozpoznawalnym).

                        Plemnik w pierwszym momencie przylega do komórki jajowej dzięki pewnym
                        mechanizmom molekularnym związanych z błonami komórkowymi. To tak zwane
                        zaplemnienie. Główka plemnika przebija osłony chroniące jajo przy pomocy
                        wydzielanych przez niego enzymów. Oocyt ułatwia plemnikowi wnikniecie do
                        wnętrza cytoplazmy przez wytworzenie wyniosłości, tzw. wzgórka przyjęcia.
                        Jednocześnie generuje mechanizm uniemożliwiający wnikanie kolejnych plemników.
                        Jedną komórkę jajową zapładnia jeden plemnik. Następuje zbliżenie jąder obu
                        komórek i ostatecznie zapłodnienie - połączenie materiału genetycznego
                        rodziców. Powstaje jednokomórkowa zygota (zapłodniona komórka jajowa).

                        Implatacja
                        Zygota wędruje parę dni przez jajowód dzieląc się, a jednocześnie nie
                        zwiększając swojego rozmiaru. To etap bruzdkowania, którego efektem jest
                        wielokomórkowy zarodek. Przesuwany jest ruchami rzęsek pokrywających nabłonek
                        jajowodów i skurczami mięśniówki jajowodów. Wydzielina produkowana przez
                        nabłonek ułatwia poślizg komórki. W ostatnim stadium bruzdkowania powstaje
                        blastocysta, czyli jajo płodowe - pęcherzyk składający się z dwóch warstw.
                        Trofoblast pełni funkcje ochronne i odżywcze, z embrioblastu powstaje ciało
                        zarodka. Przez kilka dni pobytu w macicy zarodek odżywia się substancją
                        wydzielaną przez śluzówkę, tzw. mleczkiem macicznym. Jednocześnie enzymy
                        wydzielane przez jajo powodują nadtrawienie błony śluzowej macicy. Zarodek
                        zagnieżdża się w wytrawionym zagłębieniu, enndometrium je obrasta. Proces ten
                        zwany implantacją lub zagnieżdżeniem rozpoczyna się po około 6 dniach od
                        owulacji, ale w zależności od tego jak długo zarodek znajdował się w
                        jajowodach, rozpocząć się może od 4 do nawet 12 dni od jajeczkowania. Jajo
                        płodowe usadawia się zazwyczaj w ścianie macicy niedaleko od ujścia jajowodów.

                        Endometrium jest przygotowane do implantacji w ściśle określonym przedziale
                        czasowym, tzw. oknie implantacyjnym. W cyklach naturalnych oznacza ono
                        najczęściej 16-22 dzień cyklu, w stymulowanych egzogennymi gonadotropinami 16-
                        19 dzień. Uwarunkowane jest to działaniem progesteronu i wpływem hormonu na
                        strukturę, funkcjonowanie błony śluzowej macicy. Jednocześnie to endometrium
                        odpowiada za wysyłanie sygnałów kontrolujących rozwój trofoblastu.
                        • clo2 Re: do pocztania 22.12.06, 09:16
                          Wro, dzieki za ta wklejke, chetnie poczytam.
                          Dziewczyny dzisiaj mam straszne zamieszanie w pracy,ostatni dzien, wiec
                          wyobrazacie sobie, szef wymyslil obiad swiateczny,straszny zamet,dlatego chce
                          wam juz teraz zyczyc wspanialych swiat, duzo usmiechu i radosci.
                          Wro, powodzenia w staraniach !!
                          Peppe, trzymaj sie i uwazaj !!!
                          Odezwe sie po swietach,
                          pa!!!!
                          • wroba Re: do pocztania 22.12.06, 11:58
                            Kochane dziewczyny, ja również w te Święta życzę Wam dużo radości, miłości,
                            niech to będzie magiczny czas pachnący choinką, pomarańczą i cynamonem,
                            niech Tobie Clo przyniesie upragnioną fasolkę, a Twoja już zasiana Peppe niech
                            wyrośnie na piękną, zdrową dziecinę smile
                            Ścickam Was cieplutko
                            PaPa
                        • pepperann Re: do pocztania 22.12.06, 21:25
                          Wroba, aleś nas zarzuciła poważną lekturą.

                          Ten Twój zespół LUF, chociaż oczywiście lepiej byłoby go nie mieć, nie wygląda
                          jakoś bardzo groźnie. Podadzą Ci te leki i na pewno zaraz pęcherzyki pękną i się
                          pięknie rozmnożysz. Zwłaszcza, że przecież masz już dziecko i nie może to być
                          jakiś trwały problem. Dobrze, że od razu lekarz coś zadziałał.

                          Clo, chyba przeczytasz to dopiero po świętach, ale mam nadzieję, że święta Ci
                          upłyną bardzo miło. Jestem pewna, że już niedługo bęziesz miała śliczne małe
                          dzieciątko, które nauczycie i po polsku i po włosku. (Tego Ci zazdroszczę, w
                          liceum sobie myślałam i marzyłam, że wyjdę za mąż za obcokrajowca i będę mieć
                          pięknę, egzotycznie nieco i dwujęzyczne dzieci).

                          Ja mam się dobrze. Żadnych nie mam mdłości, żadnych zachcianek. Tyle tylko, że
                          strasznie się szybko męczę. Poza tym mam przedziwny śluz. Zawsze miałam problem,
                          że nie mam go malutko, że nie mam płodnego śluzu, a teraz dosłownie jakbym miała
                          w majtkach śmietanę (że tak obrzydliwie się wyrażę). Gdzieś przeczytałam, że
                          taki objaw nie u wszystkich jest, ale jest bardzo pozytywny, bo to znaczy, że
                          się dobry czop formuje. Cały czas się troszeczkę boję ucieszyć tak do końca.
                          Nie kupiłam jeszcze żadnej książki, czekam do usg, które mam mieć 12 stycznia.
                          Już powinno być serce i wogole. Nie wiem dlaczego, ale ta moja gin powiedziała,
                          że wcześniej usg nie ma sensu (a przecież wszystkim robią)...

                          OK, nie zanudzam Was. Dziewczyny, jako zaciążona, mam magiczną moc i moje
                          życzenia się sprawdzają. Więc życzę Wam po pierwsze, żeby się Wam bardzo dobrze
                          układało z Waszymi mężami, żebyście miały zawsze dom pełen miłości (tak, tak,
                          tego Wam życzę na pierwszym miejscu). A po drugie, żebyście prędko zobaczyły
                          dwie kreski, a potem żebyście tyły i tyły i tyły w pasie wink. I żebyście do mnie
                          szybko dołączyły z tą ciążą, bo gdzie ja znajdę takie fajne forumowe koleżanki????

                          Ściskam Was mocno i wierzę, że życzenia się spełnią.
                          Życzę Wam bardzo udanych świ
                          • wroba Re: do pocztania 22.12.06, 22:10
                            Dzięki Peppe, ja jeszcze raz życzę Ci wszystkiego naj, naj, naj.
                            A propos objawów ciążowych to ja przez pierwszy miesiąc nie miałam żadnych
                            objawów, a potem baaardzo dużo spałam, chodziłam w kimkę zaraz po przyściu z
                            pracy wink Co do śluzu, to nie miałam go zbyt wiele, ale od jakiegoś momentu
                            ciąży miał wyjątkowo nieprzyjemny zapach.
                            Chyba już nie możesz się doczekać tego usg, co? Jestem pewna, że wszystko
                            będzie ok. A jeśli chodzi o książkę, to koniecznie kup tą:
                            www.allegro.pl/item151662708_eisenberg_murkoff_w_oczekiwaniu_na_dziecko.html

                            To chyba najlepsza książka o tej tematyce na rynku, ja z tej serii mam jeszcze
                            pierwszy rok życia dziecka, a jest jeszcze drugi i trzeci wink

                            Pozdrawiam Cię bardzo cieplo, bardzo serdecznie i ... bardzo, bardzo
                            świątecznie!
    • pepperann Re: do pepperann, clo2... 28.12.06, 19:02
      Hej, dziewczyny,
      Co tam u Was? Jak Wam minęły święta? Jak tam na froncie starań?

      Ja się najadłam odrobinę strachu w święta, bo dostałam małego plamienia i
      skurczów. Oczywiście w święta. Mojej gin nie było, więc pojechałam do
      przypadkowego lekarza, który miał dyżur. Bardzo był dziwny, taki mocno stary
      pan, co całuje w rękę po badaniu i mówi, że "do 12 tygodnia nie można mówić o
      ciąży, tylko o mocnym podejrzeniu ciąży". Ale dał mi duphaston, plamienie się
      uspokoiło, poleżałam 2 dni i czuję się już bardzo dobrze. A wczoraj zrobiłam
      sobie, przy okazji innych badań, betę i mam 5959! No, to chyba jest dobrze, co?
      Tak się cieszę. Za to z badań wyszedł mi bardzo niski cukier we krwi, chyba
      dlatego jestem bez przerwy taka okropnie śpiąca i mam niespotykany apetyt na
      czekoladę (a ja nigdy nie lubiłam słodyczy). Napiszcie coś...
      • wroba Re: do pepperann, clo2... 28.12.06, 22:05
        Hej, hej winkJa w swieta w ogole nie odpoczelam, od niedzieli do wczoraj
        codziennie biesiady przy stole to tu, to tam. Strasznie mnie to wymeczylo i moj
        Mlody tez chyba mial za duzo wrazen bo przed spaniem plakal. Poza tym moj maz
        ten tydzien ma wolny wiec zalatwiamy troche zaleglych spraw i w ogole nie mam
        na nic czasu.
        Co do staran to mamy przerwe, bo teraz biore duphaston. Konczy mi sie w
        niedziele, nie wiem po jakim czasie dostane po nim @, potem od 3 do 7 dc mam
        brac clo. Jakos tak nie moge sie doczekac tych starn, a tu jeszcze tyle czasu
        zostalo do ewentualnego testowania.
        Peppe zazdroszcze Ci tych swiat, no moze poza tym malym incydentem z
        plamieniem. Oglosiliscie juz bliskim ta wspaniala nowine?
        A mowilam, ze spanie Cie dopadnie wink Po spaniu kolejna faza to mdlosci ;P
        A co do czekolady to podobno jak chce sie slodkiego to na dziewczynke.
        Ja nie mailam jakis szczegolnych zachciewajek, wrecz odwrotnie niektore rzeczy
        np jogurty i ryby przestaly mi smakowac. Jedno jest pewne jedz poki mozesz, jak
        juz urodzisz i bedziesz karmila to bedzie niekonczacy sie post prawie na
        wszystko wink
        Ciekawe co tam u Clo? Jakos tak teraz miala testowac. Mam nadzieje, ze jej tez
        sie udalo. Te swieta sa pelne cudow, nawet pelnanadzieii zaciazyla smile
        No dobra koncze.
        Uwazaj na siebie.
        Pozdrowionka
    • wroba Witam noworocznie ;) 02.01.07, 10:16
      Hej dziewczta, co tam u Was?
      Peppe jak tam samopoczucie?
      Clo testowałas juz? Pisz, pisz, bo jestem ciekawa.
      U mnie nic nowego, wlasnie dostalam @. Nowy cykl, mam nadzieje, ze szczesliwy wink
      Pozdrowionka
      • pepperann Re: Witam noworocznie ;) 02.01.07, 22:04
        No witam, witam.
        Gdzieś nam się zgubiła Clo chyba. Jak Ci bardzo życzę, żeby ten nowy cykl był
        szczęśliwy i pięknie rozpoczął nowy rok.

        Czuję się dobrze. Dużo jem, dużo śpię, dużo płaczę bo się ciągle wzruszam i
        szybko się męczę. Żadnych mdłości nie mam. Martwi mnie tylko to, że czasem
        wieczorem dostaję bardzo, bardzo silnego bólu w dole brzucha, który promieniuje
        mi aż na wewnętrzne strony ud. Wtedy od razu schizuję, że to koniec tej ciąży.
        Ale taki skurcz mija sam po paru minutach i nie towarzyszy mu żadne krwawienie,
        ani nawet plamienie. Wg książki, którą polecałaś (nabyłam już) nie powinnam się
        denerwować, ale jednak się potwornie boję. Pojutrze idę do swojej ginek, która
        wreszcie wróciła z urlopu i spytam ją co z tym bólem i co z duphastonem, co mi
        go ten inny lekarz zapisał. No, całą listę mam pytań wink. Nie wiem jak ja
        dotrwam do tego dwunastego stycznia, kiedy idę na usg.

        A Twój cykl łatwo będzie liczyć, bo prawie równiutko z początkiem miesiąca.
        Trzymam kciuki, żeby się teraz udało. Jestem pewna, że teraz ze wpomaganiem to
        zajdziesz najpóźniej w 3 cykle, a pewnie w ogóle teraz zaraz i wylądujesz na
        październikówkach.
        • wroba Re: Witam noworocznie ;) 02.01.07, 22:32
          No to napisz koniecznie co Ci gin powiedziała. Co do duphastonu to ja go
          ostatnio brałam i jak pytałam mojego lekarza, czy jakbym przypadkiem była w
          ciąży to nie zaszkodzi to powiedział mi, że wręcz przeciwnie.
          W ogóle to nawet niech Ci do głowy nie przychodzą takie głupoty jak koniec
          ciąży, jesteś już mamusią i tak już zostanie smile Musisz być spokojna i
          szczęśliwa, bo inaczej Twoje dziecko będzie nerwusem i da Ci popalić.
          Ty dwunastego masz usg a ja mam z mężem wtedy działać wink wcześniej gin zalecił
          post żeby chłopaki się wzmocniły.
          Co do literatury dzieciowej to polecam jeszcze miesięcznik "mamo to ja" i
          ewentualnie "twoje dziecko"
          Znalazłaś już jakieś forum dla siebie?
          Pozdrowionka
          • pepperann Re: Witam noworocznie ;) 03.01.07, 15:04
            To na pewno nie zapomnę trzymać kciuków, bo do dwunastego już odliczam dni
            niecierpliwie. Wczoraj już żadnych bólów nie miałam, więc jestem trochę
            spokojniejsza.

            No, znalazłam różne fora, ale jeszcze się nigdzie nie zadomowiłam.

            A w ogóle to jestem zadowolona i szczęśliwa i rozpieszczana (przez męża).
            Uściski
      • wroba Clo odezwij się! 04.01.07, 21:07
        No kochana, napisz coś bo jestem straaaasznie ciekawa co z Twoim testowaniem.
        Udało się????? A może już świętujesz i dlatego się nie odzywasz???
        Pozdrowionka
      • wroba dziewczyny piszcie 08.01.07, 12:01
        Hej, co z Wami sama mnie zostawilyscie czy co? Az tak mi od razu smutno na
        duszy sie zrobilo.
        Peppe jak samopoczucie, co u Ciebie?
        Wydaje mi sie ze Clo nie ma dostepu do sieci, bo przeciez internet miala w
        pracy, a umowa chyba byla do konca roku. Mam nadzieje, ze jednak wreszcie sie
        odezwie oznajmic nam wspaniale wiesci wink
        U mnie nic sie nie dzieje, dzis ostatni dzien bralam clo, a w przyszlym
        tygodniu beda staranka. Mimo tego mam troche dolowy humor, choc dzis nawet za
        oknem piekne sloneczko.
        Npiszcie cos prosze, bo mi smutno sad
        • pepperann Re: dziewczyny piszcie 08.01.07, 12:38
          Nie, no, pewnie , że samej Cię nie zostawiam! Tak, Clo pisała, że po nowym roku,
          to jeśli zajrzy to z kafejki itnernetowej. Clo, na pewno macie jakieś kafejki w
          Rzymie!!!! Odezwij się do nas.

          U mnie bez zmian. Na usg wciąż czekam. Do piątku. Czuję się średnio, bo ciągle
          mam bóla brzucha . Nawet nie chodzi o to, że tak boli, ale się boję. Byłam u
          swojej ginek., spytać, czy mam brać duphaston. Kazała mi zmniejszyć dawkę.
          Obmacała mnie na fotelu , powiedziała, że macica się powiększyła i żeby się nie
          przejmować bólami brzucha, bo tak może być. Staram się myśleć pozytywnie, ale
          jak boli mocniej to po prostu mam święte przekonanie, że coś jest nie tak. Poza
          tym czuję się nienajgorzej. Tylko taka ocieżała i senna. I dużo jem. Okropnie
          utyłam!!! Przybyło mi już 2 kilo!!! Mam nadzieję, że to przez te święta raczej,
          bo w tym tempie to utyję 20 kilo.

          A Ty, Wroba, co? Dlaczego Ci smutno? Co to za doły? Bez powodu? Szykujesz się
          przecież na Wielkie Starania. Zobaczysz, będzie dobrze.
          • wroba Re: dziewczyny piszcie 08.01.07, 12:56
            No to rzeczywiście strasznie utyłaś wink to chyba było na poprawę mojego humoru
            co? Peppe myślę, że dwa kilo to jest nic i pewnie to wynik świat a nie ciąży,
            ale jak faktycznie nie chcesz dużo przytyć to od dziś koniec ze słodyczami, bo
            to tylko zbędne kalorie i nic poza tym. pamiętam, że ja na początku ciąży to
            wręcz schudłam ze trzy kilo, a tak w ogóle do końca miałam bardzo mały brzuszek
            i moja mama panikowała, że coś nie tak. Przytyłam w sumie 9 kg, Paweł jednak
            urodził się duży bo miał 59cm i 3,5kg i do tej pory nie wiem gdzie on mi się
            tam mieścił.
            A propos wagi to ja nie jestem w ciąży i odkąd zaczęłam się dobrze odżywiać
            przez złe wyniki, to przytyłam ponad dwa kilo. Fatalnie się z tym czuje, ale
            tłumaczę sobie, że coś za coś, muszę być w pełni sił wink to może wtedy zaciążę.
            Dziewczyno, ty już nie panikuj z tym bólem brzucha, niech Ci nawet nie
            przychodzą takie głupie myśli. Masz myśleć tylko i wyłącznie pozytywnie,
            zapewniam Ci, że jak Twoja dzidzia się urodzi to dopiero wtedy będziesz się
            stresowała czy wszystko oby na pewno jest ok. Ja do tej pory przy byle
            dolegliwości Pawła panikuję.
            Zamierasz męża na usg? Spytaj koniecznie czy to badanie można nagrywać, fajna
            jest taka pamiątka, choć teraz jeszcze zbyt wiele nie zobaczysz. Najfajniej
            widać dziecko ok 5 miesiąca, potem już się nie mieści w kadrze. Ja niestety nie
            nagrywałam i żałuję, bo było wtedy widać jak Mały ssie paluszka i jak mu
            siusiak dynda smile
            dzięki za odzew, od razu mi się raźniej zrobiło smile
            Pozdrowionka
            • clo2 Re: dziewczyny piszcie 11.01.07, 13:21
              Hej dziewczyny, w koncu mam dostep do internetu, u mnie po staremu niestety,@
              przyszla o czasie i juz mi sie nawet mowic nie chce. Chyba znalazlam nowa prace
              bo bylam na rozmowie jeszcze przed wyjazdem,na druga mam isc 23 stycznie,moze
              cos wyjdzie to bede mogla czesciej pisac.
              Peppe uwazaj bo cos za szybko tyjesz hahah!!! ale ci zazdoszcze, uwazaj na te
              plamienia !!
              A ty Wro jak wiesiolki itd. ?
              Dziewczyny nie wiem kiedy kolejny raz sie odezwe,ale trzymam za was kciuki i wy
              za mnie tez trzymajcie, pozdrawiam goraco!!!
              • clo2 Re: dziewczyny piszcie 11.01.07, 14:18
                To jeszcze raz ja, zanim wyjde jeszcze sie pouzalam nad soba. Kurcze,wiecie co
                mam takie wrazenie ze wszystkie zachodza tylko nie ja. Poczytalam posty
                dziewczyn ktore mialy ostatanio problemy (brak owulacji,maz prawie bez
                plemnikow,niepekajace pecherzyki) a jednak jakos im sie udalao, a ja ??? Co mam
                robic ???? Ale mnie przybilo, pa!!!
                • wroba Re: dziewczyny piszcie 11.01.07, 14:45
                  No bo juz sie za Toba stesknilysmy. Fajnie, ze sie odezwalas, ale troche mnie
                  zmartwilas, bo juz myslalam, ze i Tobie sie udalo. Kurcze nie wiem co Ci
                  powiedziec, moze to ze w koncu musi Ci sie udac, ja w to wierze! Trzymaj sie
                  dzielnie, wiem, ze nie jest Ci lekko, ale musisz myslec pozytywnie. Umysl
                  czlowieka ma wielka moc i wiara czyni cuda!
                  Jestem pewna, ze juz niedlugo Ciebie i mnie spotaka szczescie, ja w kazdym badz
                  razie bede tu na Ciebie czekala ile bedzie trzeba smile jesli oczywiscie mnie uda
                  sie pierwszej, a jak odwrotnie to nawet sie nie wazcie dziewczyny mnie tu sama
                  zostawiac!
                  U mnie po staremu, pojutrze rozpoczynamy staranka wink
                  Clo sciskam Cie mocno, glowa do gory!
                  I trzymam kciuki za nowa prace smile

                  Peppe napisz koniecznie jak było na usg.
                  Pozdrowionka
                  • pepperann Re: dziewczyny piszcie 11.01.07, 15:40
                    Clo! Jak fajnie, że napisałaś nareszcie!

                    Przykro mi, że znów Ci się nie udało. A czy w ogóle wiadomo, jaka może być
                    przyczyna, że się nie udaje? Pamiętam, że przeszłaś ciążę pozamaciczną, czyli
                    udało Ci się zajść. Czy lekarze coś mówią?

                    Nie załamuj się, na pewno dziecko w końcu się pojawi. Wiara i pozytywne
                    myślenie- na pewno, ale może też jakiś nowy lekarz?

                    A w ogóle - gratuluję nowej roboty.

                    Słuchajcie, u mnie o wiele lepiej. Bóle brzucha nagle się skończyły i zaczęło
                    się mulenie i mdłości. Nigdy nie myślałam, że będę się cieszyć, że mi jest
                    niedobrze, ale owszem. Cieszę się. Nie jest to bardzo miłe, ale przynajmniej
                    nie towarzyszy temu strach. I wreszcie się czuję jakbym była w ciąży, a nie
                    tylko jakaś taka osłabiona i jak pred @. No, a jutro przede mną wielki dzień z
                    tym usg. D-day. Baby-day.

                    Wroba, Ty się tam szykuj też na działania bojowe! I nie wygłupiaj się. Nikt Cię
                    tu samej nie zostawi. Niedługo zresztą wszystkie trzy zostawimy to forum i
                    przeniesiemy się na jakieś inne. Ściskam Was. Powodzenia.
                    • pepperann Re: dziewczyny piszcie 13.01.07, 11:14
                      Hej, melduję, że byłam na usg i wszystko jest w porządku. Bobo jest jedno, ma
                      serce, słyszałam i widziałam. Mierzy dokładnie tyle, ile powinno, co do dnia (wg
                      moich obliczeń, nie z daty ostatniej miesiączki). Termin na 26 sierpnia.

                      Strasznie się cieszę i wreszcie wierzę, że to naprawdę. Ściskam Was bardzo mocno!!!!
                      • wroba Re: dziewczyny piszcie 13.01.07, 18:27
                        Peppe super! jeszcze raz gratuluję!
                        A ja właśnie przed chwilą się dowiedziała, ze moja najlepsza kolerzanka, jest
                        też w ciąży. Bardzo się cieszę, ale jednocześnie tak mi się smutno zrobiło, że
                        ja jeszcze nie. Od dzisiaj u nas staranka, trzymajcie kciuki wink
                        Buzka
                        • pepperann Re: dziewczyny piszcie 13.01.07, 21:52
                          Dzięki! Oczywiście, że trzymam kciuki.

                          Dziś tylko strasznie przykro mi się zrobiło. W mojej rodzinie jedna dziewczyna
                          też zaszła w ciążę, miała dokładnie ten sam termin. Bardzo się cieszyłam i
                          śmiałyśmy się, że na weselu mojego brata w lipcu się spotkamy takie giga grube.
                          OKazało się, że poroniła. Już tydzień temu, tylko nikt mi nie powiedział, żebym
                          się nie zmartwiła. Okropnie mi jej szkoda, to też była jej pierwsza ciąża. Poza
                          tym wyobrażam sobie, że za każdym razem jak mnie zobaczy to będzie o tym
                          myślała. Smutno mi trochę. No, ale w ogóle to się ogromnie cieszę.

                          Wroba, nie siedź mi tu wieczorem w internecie, tylko zmykaj i się przyłóż do
                          starań!!! Uściski.
                          • wroba Re: dziewczyny piszcie 16.01.07, 13:06
                            Peppe to rzeczywiście smutna historia, ale nie martw sie jestem pewna, że Twoje
                            maleństwo jest silne i nic mu się nie stanie.
                            Jak tam usg, nagrane, byłaś z mężem?
                            Ja dzis mam 15 dc, starania w trakcie, choć sama nie wiem co o nich sądzić. Gin
                            powiedział, żeby rozpocząć 12-13 dc, a mnie się wydaje, że owu jeszcze nie
                            miałam, bo i śluzu bark i test owu z jedną krechą. Nie wiem czy działać
                            codziennie, bo w końcu jak przyjdzie ten dzień to chłopaki będą marne i
                            przemęczone. Tak w ogóle to dziwnie się czuję, jakoś tak czasem mnie jajniki
                            bolą i cycki takie wrażliwe jak nigdy. Nie wiem co myśleć, boję się trochę, że
                            znowu się przyziębiłam.
                            I do tego jeszcze mam doła, smutno mi jak cholera, nie sądziłam, że ta
                            wiadomość o ciąży mojej koleżanki tak mnie przygnębi.
                            Buzka
    • wroba wichura Was porwała??? 19.01.07, 10:30
      Dziewczyny co u Was?
      Peppe jak tam mdlosci, do wytrzymania?
      Clo co z praca?
      U mnie 18 dc, wydaje mi sie ze mam owu, ale poza tym fatalnie sie czuje, jest
      mi niedobrze, boli mnie brzych i krzyz typowo jak na @. Nie wiem co o tym,
      myslec? Nawet wczoraj podczas staranek czulam wyrazny dyskomfory i pobolewania.
      Gdyby nie to ze z kasa kruch to poszla bym do gina sprawdzic co sie dzieje.
      Troche mnie to martwi, bo nigdy tak nie mialam.
      Dziewczyny co o tym myslicie?
      Clo u Ciebie tez tak wierznie?
      Napiszcie cos pleeeeease
      • pepperann Re: wichura Was porwała??? 21.01.07, 20:16
        Cześć, dziewczyny,
        Przepraszam, dawno tu nie zaglądałam. Wichura mnie porwałą w świat snu wink.
        Dosłownie, jak przez te dwa dni szalał wicher i ciśnienie wariowało, to
        przesypiałam prawie całe dnie.

        No, jak tam, Wróba, samopoczucie? Wiesz, że takie objawy to mogą oznaczać
        wszystko i nic. Kiedy testujesz? Za tydzień jakoś chyba, tak? Robiłaś w końcu
        testy owu, czy nie?

        U mnie wszystko OK. Mdłości w zasadzie mi przeszły, należę do tych szczęściar,
        co to nie wymiotują, a mdłości mają minimalne. Jestem tylko ciagle zmęczoooooona
        i śpiąąąąąąca. Poza tym utył mi juz poważnie brzuszek. Na razie nie widać, że to
        ciąża, ale że się mocno zaokrągliłam i dążę w kierunku figury a la panna Migotka.

        Poza tym odebraliśmy wczoraj klucze do mieszkania, więc wszystko gites.

        Napiszcie, dziewczynki, jak tam Wasze starania, praca,życie. Bardzo Was mocno
        ściskam! I kciuki ściskam za Was też!
    • wroba Re: do pepperann, clo2... 22.01.07, 09:12
      Witajcie dziewczyny smile
      U mnie trochę słońce zza chmur wyjrzało i za oknem i w serduchu wink
      W zeszłym tygodniu miałam jakogos dola, chyba to przez te prochy ktore bralam,
      bo ogolnie czylam sie fatalnie, jajniki myslalam, ze mi pekna i ogolnie bylam
      bezsilna. Teraz wiem, ze to chyba byla owu, bo moja siostra cioteczna, po clo
      miala takie same objawy. Wszystko minelo jak reka odjal, teraz pozostaje mi
      tylko czekac. @ powinna przyjsc 30, ale mam oczywiscie nadzieje, ze nie
      przyjdzie. Takiej nadziei to jeszcze chyba nigdy nie mialam wiec jak sie nie
      powiedzie to rozczarowanie tez bedzie ogromne. Nie wiem jak ja wytrzymam
      jeszcze ponad tydzien.
      Peppe to faktycznie jestes szczesciara, ze mialas male mdlosci, ja ponad
      miesiac sie meczyla, co prawda nie haftowalam, ale 24 godziny na dobe bylo mi
      straaaaaasznie niedobrze, ale moze to za sprawa luteiny ktora bralam.
      Dbaj o siebie kochana i spij poki mozesz wink
      Clo co u Ciebie? Czekamy z niecierpliwoscia na wiesci.
      Trzymajcie sie dziewczyny.
      Buzka
      • pepperann Re: do pepperann, clo2... 24.01.07, 08:22
        Wroba, wytrzymasz, wytrzymasz, to tylko tydzień. Tak bym chciała, żeby się udało!

        Koniecznie dawaj znać.

        Clo, co u Ciebie? Zaczęłaś już nową pracę? Daj znać, co się u Ciebie dzieje.

        Buziaki
        • pepperann Re: do pepperann, clo2... 29.01.07, 13:08
          Wróbelku, i co?
          Jak się czujesz? @ nie nadeszła? Robisz jutro tesyt? Pamiętam i myslę o tobię i
          bardzo trzymam kciukasy!
          • wroba Re: do pepperann, clo2... 29.01.07, 13:39
            Hej Peppe, jak milo, ze sie odezwalas smile))
            Nie wiem czy testowac, mam jakies marne przeczucia, ba brzuch mnie dzisiaj rano
            bolal typowo jak przed, teraz juz nic nie czuje i nie ma innych zwiastunow, ale
            jakos tak stracilam nadzieje.
            Oczywiscie jeden tescik juz zobilam wink ale w 26 dc, wiec to bylo w ogole bez
            sensu.
            A co u Ciebie, jak sie czujecie?
            Clo cos sie nie odzywa sad
            Buziaki
            • pepperann Re: do pepperann, clo2... 29.01.07, 18:50
              Jak już pora @ to testuj. Mnie brzuch "typowo jak przed" to boli czasem do tej
              pory, więc to nic nie znaczy wink

              No, widzę, że Clo nie pisze. Może nie ma netu? A może uznała, że od forum za
              bardzo schizuje i ma obsesję? Byłaby szkoda... Clo, odezwij się do nas!

              Ja się czuję dobrze. Mam nadzieję, że bobo też, ale zobaczę na ekranie usg
              dopiero 13 lutego. Miewam gorsze i lepsze dni, a od wczoraj przyszły te lepsze.
              Gruba już jestem. Dziwne, bo po niektórych dziewczynach nie widać do piątego
              miesiąca, a ja już wskoczyłam w spodnie ciążowe, bo we własne się za nic nie
              mieszczę. Jeszcze nie widać, bo się maskuję i luźne bluzki noszę.
              Napisz, jak coś będziesz wiedziała. Buziak!
              • wroba Re: do pepperann, clo2... 29.01.07, 20:11
                Ech szkoda gadać, właśnie zaczyna mi się krwawienie, więc nawet nie testuję sad
                Chyba dam sobie spokój z tymi staraniami na jakis czas.
                Dbaj o siebie.
                Pozdrowionka
                • pepperann Re: do pepperann, clo2... 31.01.07, 15:19
                  Oj, to strasznie mi przykro sad(( Może rzeczywiście warto dać na luz i po
                  prostu czekać, co los przyniesie? A co z tymi lekami, które brałaś w tym cyklu?
                  Może jednak warto je pobrać dłużej? Nie martw się. Na pewno będzie dobrze.
                  Pozdrawiam Cię mocno i odzywaj się czasem!
                  • clo2 Re: do pepperann, clo2... 02.02.07, 12:55
                    kochane witajcie, nie moge piosac bo mam nowa prace i wievcie jak to jest, ale
                    chociaz nie siedze w domu i jakos czas leci, narazie bez dobrzych wiadomosci,
                    jestem taka przygnebiona ze az sie gadac nie chce. Peppe jak ciaza ??? nawet
                    nie moglam przeczytac waszych postow ze stycznia, a ty Wro , nie smuc sie
                    kochana jakos to bedzie, wiem dobrze mowic.
                    Wiecie co, mialam piekny pecherzyk , robilam w polsce usg, ale chyba poekl przd
                    moim powrotem do wloch bo wlsnie dostalam @@@@@.ù
                    pozdrawiam , oezwe sie w poniedzialek
                    • clo2 Re: do pepperann, clo2... 12.02.07, 09:19
                      Dziewczynki co z wami? Ja nie piosalam bo od 2 tygodni nie moglam wejsc w sito,
                      mam strasznie wolny komputer w tej nowej pracy.U mnie po staremu, bralam
                      Clostylbegyt w tym cyklu, jutro ide na USG, mam nadzieje ze przybylo
                      pecherzykow i moze cos w tym miesiacu sie uda. Odezwijcie sie koniecznie !!!
                      Buziaki!
                      • wroba Re: do pepperann, clo2... 13.02.07, 11:13
                        Hej Clo, milo Cie slyszec smile
                        Ja juz od tygodnia choruje, jakis paskudny wirus mnie dopadl, teraz mam
                        koszmarny katar. Glowa mi tez caly czas peka wiec nie mam sily siedziec przy
                        kompie, nawet czytac nic mi sie nie chce a co dopiero pisac.
                        Jesli chodzi o starania to w tym miesiacu sobie odpuscilam, ale od marca znowu
                        ruszamu do boju wink Teraz chyba mam owu, ale przez ta chorobe o przytulankach
                        nawet nie mysle. W tym tygodniu musze sie wybrac do gina, zeby sprawdzic co z
                        tym pecherzykiem, czy wylazl czy znowu siedzi w jajniku mimo owu.
                        Clostylbegytu w tym miesiacu nie bralam, bo nie bylam u gina i nie wiedzialam
                        czy brac czy nie.
                        Tak w ogole to ostatnie pojawienie sie @ jakos tak po mnie splynelo, od
                        jakiegos czasu mam nowe hobby ktore pochlonelo mnie bez reszty i caly czas
                        mysle o nim. Pewnie zastanawiacie sie coz to takiego????
                        Otoz robie kolczyki wink Srebrne z szlachetnymi kamykami i szklanymi koralikami.
                        Jeszcze w styczniu narzekalam na brak zajecia i zeby poprawic sobie humor
                        kupilam sobie kolczyki, jak je dostalam to wiedzialam, ze musze sama takie
                        robic. Zakupilam odpowiedni sprzet i dzialam smile Musze sie pochwalic ze wychodzi
                        mi to calkiem niezle i wreszcie robie to co lubie, bo ze mnie to taka
                        artystycza dusza, tylko juz od dawien dawna nic w tym kierunku nie robilam.
                        Moze wystawie je na allegro, tylko na razie nie moge rozpracowac jak obrobic
                        zdjecie, do aukcji, zeby ladnie wygladalo. Na przyklad tak jak tutaj:
                        www.allegro.pl/item156353894_salomea_bajeczne_kolczyki_od_vivette.html
                        Te akurat kupilam wink Nie wiem w jakim programie to zdjecie jest obrabiane
                        corelu? Moze Wy wiecie? Jak robie zdjecia cyfrowka, a mam calkiem niezly aparat
                        to i tak nigdy nie wychodzi ono tak ladnie, zawsze jest ciemne mimo, ze robie
                        pod lampka.
                        No dobra to tyle o moim nowym zajeciu.
                        Clo jaka pogoda w Rzymie? Cieplo juz? Moi rodzice jada tam na wycieczke w
                        polowie marca.
                        Clo trzymam kciuki za Twoj pecherzyk wink
                        Peppe jak sie czujecie? Mdlosci juz minely?
                        Trzymajcie sie dziewczyny
                        Buziaczki
                        • pepperann Re: do pepperann, clo2... 13.02.07, 21:19
                          Cześć, dziewczyny!!!
                          Jak fajnie, że piszecie znowu. Wroba, super , że robisz kolczyki. Podziwiam Cię
                          bardzo, bo ja mam dwie lewe ręce. Za to bardzo lubię takie rzeczy, czasem
                          kupuję w wylęgarni. Przyszla teściowa mojego brata też robi sama śliczną
                          biżuterię, wystawia ją w internetowej galerii klimaty. Ale teraz będę też
                          zaglądać na Twoje aukcje, jak dasz znać gdzie. Nie wiem, jak się obrabia
                          fotograficznie, ale mogę spytać. Są chyba też specjalne fora na ten temat.

                          Clo, trzymam kciuki, żeby się udało. Jak tam nowa robota?

                          U mnie wszystko super. Byliśmy dziś na drugim usg (to już 13 tydzień,
                          uwierzycie?) i wszystko jest w najlepszym porządku. Bobo jest duże jak na swój
                          wiek (wygląda na starsze o cale 5 dni wink) i zdrowe. Wszystko ma w normie i na
                          swoim miejscu. Wszystkie te pomiary karku i kości nosowej ok. Tylko jakieś
                          leniwe było albo spało, bo raz się tylko przekręciło i łapką mi pomachało, a
                          tak się wcale nie wiercilo. Słyszałam, że w tym okresie to niektóre małe fikają
                          koziołki.

                          To piszcie. Wroba, zdrowiej. Clo, działaj!!!

                          Papa!
                          • wroba Re: do pepperann, clo2... 13.02.07, 23:08
                            Peppe ale numer, pierwsze kolczyki jakie kupiłam, które mnie tak zainspirowały
                            były właśnie z galerii klimaty, może zrobiła je właśnie wspomniana teścowa, to
                            te:
                            www.galeriaklimaty.pl/product_info.php/cPath/42_45/products_id/701
                            Mnie z klimatów bardzo podobają sie koła, już sobie nawet takie zrobiłam, hi,
                            hi wink
                            Gdybyś mogła podpytać co z tymi zdjęciami to byłabym bardzo wdzięczna.
                            Fajnie, że Twoja Fasolka zdrowo rośnie, ale mama też niech sie pilnuje.
                            Dobrze się odżywiaj, nie tylko dlatego, że to dobre dla Was obojga, jak
                            urodzisz, to długo nie będziesz sobie mogła pozwolić na zjedzenie tego na co
                            właśnie masz ochotę. Ja przez siedem miesięcy nie jadłam nic co miało w
                            składzie choć gram mleka, bo Młody miał alergię, w ogóle to prawie nic nie
                            jadłam prócz rosołu, krupniku, gotowanej wędliny, masła roślinnego i makaronu.
                            Koszmar, ale jak się wtedy fajnie chudnie wink
                            Ja byłam dziś u gina, poszłam do koleżanki mojej koleżanki i wreszcie chyba
                            trafiłam na odpowiedniego lekarza, dokładnie mnie wybadała, zrobiła usg,
                            wytłumaczyła co i jak, a nie tak po łebkach. Jutro ma mi zrobić drugie usg w
                            szpitalu, bo dziś był piękny 22mm pęcherzyk i mamy przyobserwować czy jutro
                            pęknie.
                            Problem w tym, ża ja w tym miesiącu nie chcę zaciążyć, wiem, że to może głupie,
                            ale nie chcę, żeby moje dziecko było spod znaku skorpiona, wszystkie skorpiony
                            jakie poznałam miały koszmarne charaktery, wolę nie ryzykować.
                            Jeśli pęcherzyk nie pęknie, to najprawdopodobniej w przyszłym cyklu dostanę
                            jakiś zastrzyk, a nie clo, choć pewnie cykl i tak będzie monitorowany.
                            No dobra kończę.
                            Ściskam Was mocno.
                            Pa



                            • pepperann Re: do pepperann, clo2... 14.02.07, 16:07
                              To rzeczywiście śmiesznie, ale tamtych teściowa brata nie zrobiła, bo ona
                              wszystkie swoje kolczyki w galerii opatruje literką "G". Np. tak jak tutaj:

                              www.galeriaklimaty.pl/product_info.php/cPath/42_43/products_id/1628
                              Więc łatwo ją rozpoznać. Spytam ją o fotki przy najbliższej okazji.

                              Nie martw się Skorpionem. Znam kilka fajnych, a jak Skorpion gra w Twojej
                              drużynie, jest super, tylko kiepsko mieć go przeciwko sobie wink No, ale jak masz
                              się bardzo martwić, że dziecko będzie miało wredny charakterek, to może odpuść.
                              A moje nie wiadomo - albo Lew albo Panna. Z jednego usg termn 22.08, z drugiego
                              26.08. Lew to fajniejszy znak, ale może sobie być Panną, jeśli woli. Już mam
                              wizję pedantycznego dzieciaka, które będzie po mnie i moim Mężu - dwójce
                              balaganiarzy - ciągle sprzątać wink))))

                              Clo, napisz jakie teraz czekają Cię kolejne ruchy. Masz monitorowany cykl? Kiedy
                              masz mieć owu? Trzymam za Ciebie mocno kciuki.
                              • wroba Re: do pepperann, clo2... 15.02.07, 08:57
                                Wczoraj byłam na usg, pęcherzyk wciąż nie pękł 23mm, niestety kolejnego usg w
                                tym tygodniu nie zrobię bo moja gin wyjeżdża, ale umówiłyśmy się na
                                poniedziałek, jak nadal mam ten zespół LUF to pęcherzyk jeszcze będzie.
                                Wczoraj były walentynki, więc nie mogliśmy sobie odmówić z mężysiem małego
                                conieco, ale by był numer jak by fasolka z tego powstała. No i byłby ten
                                skorpion wink
                                Co do Twojego malenstwa Peppe to wydaje mi się, że właśnie lepszym znakiem jest
                                panna, szczególnie dla dziewczynki. A z tą pedantycznością to faktycznie coś w
                                tym jest, bo mój Młody ma niecałe 17 miesięcy, a tylko chodzi ze ścierką,
                                zbiera okruszki, uwielbia odkurzać i w ogóle wszystko musi być zawsze na swoim
                                miejscu wink
                                Kurecze moja teściówka właśnie zadzwoniła, że przyjdzie, a myślałam, że będzie
                                miło, pójdziemy sobie na spacerek. Ech jak ja kocham jej wizyty...
                                Poza tym już jestem prawie zdrowa, od razu świat wydaje się piekniejszy.
                                Pozdrowionka.
                                Clo co u Ciebie, jak nowa praca?
                                PaPa
                                • clo2 Re: do pepperann, clo2... 15.02.07, 09:31
                                  Witam, jak dawno sie nie spisywalysmy!!!
                                  Wro , te kolczyki sa przepiekne, gratulacje, fajnie ze masz jakies zajecie,
                                  ciesze sie naprawde. Patrzcie jak czas zasuwa, Peppe juz 13 tydzien !!
                                  Ja jeszcze nic, bylam na USG we wtorek i sa 4 pecherzyki w lewym jajniku ale
                                  niestety z lewej strony mam problem z tym jajowodem, a z prawej byl 1 ladny
                                  22mm i wczoraj zrobilam sobie sama Pregnyl np i oczywiscie przytulanko, na
                                  dzisiaj tez "ustalone" kolejne. W piatek ide zobaczuc czy popekaly.
                                  Nie pisze za czewsto bo jak wiecie nowa praca a komputer okropnie wolny, wiec
                                  nie chce zeby na ppocztku widzielòi ze w internecie siedze, ale bardzo mi sie
                                  podoba, jest duzo fajniej niz w tej poprzedniej.
                                  Pozdrawiam serdecznie, Wro nie martw sie na pewno peknie.Peppe trzymaj sie i
                                  uwazaj !!
                                  • clo2 Re: do pepperann, clo2... 21.02.07, 17:49
                                    Gzie sie podziewacioe, ja ma taki problem a was nie ma!!! Dziewczyny, w jwdnym
                                    jajniku pecherzyki pekly a w drugim zostaly dwa. Jeden ma 21mm a drugi 44 mm,
                                    tak sie martwie, lekarz mowi ze same sie moze powchlaniaja, juz sama nie wiem
                                    co myslec, poradzcie cos jak mozecie, tu niestety lekarze sa do dupy, sama
                                    musze o wszystkim myslec.
                                    • wroba Re: do pepperann, clo2... 22.02.07, 10:51
                                      Czesc dziewczyny smile
                                      Clo tez wydaje mi sie ze pecherzyki powinny sie wchlonac, ja mialam podobny
                                      problem bo moje pecherzyki tez siedzialy w jajniku i nie pekaly, to jest
                                      wlasnie ten zespol luteinizacji niepeknietego pecherzyka. Dostalam duphaston i
                                      sie wchlonely. Dziwnie ze Ty masz ich rownoczesnie dwa, ja mialam zawsze jeden.
                                      Nie martw sie nie ma chyba takiej sily, zeby sie nie wchlonely wink
                                      U mnie w tym cyklu pecherzyk urosl piekny i pekl, tylko, ze sie nie staralismy,
                                      tylo raz w Walentynki, zaszalelismy, za dwa dni mialam owu, wiec nikle szanse.
                                      Lekow zadnych nie dostalam, bo jak powiedziala gin w tym cyklu bylo wszystko
                                      idealnie. Od nastepnego cyklu, znowu zaczynamy zabawe w starania, ale juz
                                      zupelnie na luzie, bo jakos tak mi ostatnio przestalo zalezec.
                                      Mowie Wam dziewczyny, te kolczyki pochlonely mnie bez reszty, no i na razie
                                      pochlaniaja kupe kasy, mam nadzieje, ze kiedys mi sie to zwroci.
                                      Aktualnie jestem w trakcie staran o wlasna strone w necie, gdzie bedzie mozna
                                      zobaczyc moje wypociny wink
                                      U mnie dzisiaj znowu mrozno i pada snieg sad Clo a u Ciebie juz wiosna zawitala?
                                      Jak tak to podeslij nam jej troche wink
                                      Peppe jak tam brzuszek?
                                      Dziewczyny moze wymienimy sie jakimis fotkami na priva?
                                      Buziaki
                                      • clo2 Re: do pepperann, clo2... 22.02.07, 13:52
                                        Kurcze wyslalam posta ale sie zagubil
                                        Tak jak juz w poprzednim pisalam, dzieki Wro za wsparcie, ja bylam stymulowana
                                        wiec dlatego bylo ich wiecej.
                                        Pocieszylas mnie ze sie wchlonla , tylko nie rozumiem jak dziala dufaston, bo
                                        myslalam ze on bedac progesteronem zachamuje owulacje a tobie pomogl w
                                        peknieciu, napisz jak znasz wytlumaczenie, pozdrawiam!!
                                        PS U mnie wiosna 16-18 stopnie ale nie mam czasu cieszyc sie tym, wiesz jak
                                        masz glowe zajeta.
                                        ciekawe jak Peppe, nic sie nie odzywa, oby wszystko ok!!!
                                        • pepperann Re: do pepperann, clo2... 22.02.07, 21:41
                                          Wszystko ok, jak najbardziej. Kurczę, chciałabym pomóc coś w sprawie duphastonu
                                          i pęcherzyków, ale sama nie przerabialam tego i jestem kompletnie zielona. Ale
                                          wspieram Cię tak ogólnie, duchowo i online smile

                                          Clo, masz 16 stopni i to na Ciebie nie działa? U nas ma dziś być w nocy minus
                                          16, co ty na to?

                                          Wroba, co do kolczyków to się tylko dowiedziałam, że obrabia je w photoshopie,
                                          pewnie to nie jest informacja , która wiele zmienia dla Ciebie. WIem, że ta pani
                                          mimo tego że sprzedaje od czasu do czasu (bardziej wśród znajomych i znajomych
                                          znajomych - np. jej córki zanoszą czasem na uczelnię albo do pracy), ale cały
                                          czas eksperymentuje, kupuje nowe materiały i chyba nie jest to źródło wielkiego
                                          dochodu, ale bardzo dobrej zabawy i pasji. To co, następny cykl (a może nie wink)
                                          zaczynasz gdzieś na początku marca, tak? Kto wie, może walentynkowe szaleńśtwo
                                          Ci przyniesie jakiegoś małego skorpionika - Walentynkę...

                                          Mój brzuszek na samym początku był nad wyraz duży, ale to dlatego że mi puchł,
                                          zwłaszcza wieczorami. Teraz w zasadzie niewiele się powiększa. Zresztą, wyślę
                                          Wam fotkę z zeszłego tygodnia, ok? Ale też mi coś wyślijcie, proszsz!

                                          Pozdrawiam z krainy wielkich mrozów. Clo, myśl pozytywnie, musi być dobrze!!!
                                          • wroba Re: do pepperann, clo2... 23.02.07, 23:00
                                            Dziewczyny odpisałam na priva.
                                            Buzka
                                            • clo2 Re: do pepperann, clo2... 26.02.07, 13:51
                                              Ej Wro, teoj synek jest super i podobny do ciebie, ale ci zadroszcze. Ja w tym
                                              cyklu dalam na calego bo mialam owulacje z dwoch jajnikow i mam nadzieje z tego
                                              drugiego cos sie udalo, teraz strsznie bola mnie sutki, nigdy tak nie mialam ,
                                              @ mam dostac 1, jeszcze nie chce sie za wczenie cieszyc, wiesz jaka jestem,
                                              potem mnie dol zlapie, ale pocichu mam nadzieje.
                                              A gdzie widzialas zdjecie Peppe , mnie nie przyslala.
                                              • pepperann Re: do pepperann, clo2... 26.02.07, 14:36
                                                Jak to nie wysłałam? Wysłałam! Zresztą, wyślę Ci jeszcze raz za sekundkę.

                                                Wroba, przepraszam, że jeszcze nie odpisałam, ale chciałam dłużej się rozpisać i
                                                jeszcze nie zdążyłam. W każdym razie - ani troche nie wyglądasz na starszą ode
                                                mnie. SUper wyglądasz i masz cudnego synka. Aż miło popatrzeć. Cały ranek
                                                spędziłam w nowym mieszkaniu z hydraulikiem. Ufff.
                                                • pepperann Re: do pepperann, clo2... 26.02.07, 16:13
                                                  Clo, wysłałam Ci jeszcze raz, nawet z dodatkową fotką. Mam nadzieję, że teraz do
                                                  Ciebie wszystko dotrze.

                                                  Mówię Wam, jaki mamy młyn z tym remontem. Hydraulik, kominiarz, projektant,
                                                  skład map, kontenery, hurtownia i ogólny meksyk.. Normalnie kogoś na cały etaty
                                                  mogłabym tam zatrudnić. Dziś znowu spędziłam z ekipą cztery godziny.
                                                  Uch.Pracuję dużo w domu, więc mogę wyjść, keidy chcę, ale to nie znaczy, że nie
                                                  mam pracy - potem siedzę do późna, zamiast wypoczywać. A w ogóle jaką dziś
                                                  miałam "przygodę"! Pod moim nowym domem leżał rano na śniegu człowiek. Najpierw
                                                  pomyślałam, że pijany, ale pijany też może zamarznąć, więc wezwałam karetkę i
                                                  policję. Okazało się, że tak upadł na ziemię w ataku padaczki. Okropnie się tym
                                                  wszystkim zestresowałam.

                                                  Przepraszam, że takie głupoty Wam piszę i w ogóle nie na temat wink
    • clo2 Re: do pepperann, clo2... 27.02.07, 09:11
      Peppe, dostalam teraz wlasnie ogladalam, fajnie wygladasz, ale ten brzuszek
      masz spory, zazdroszcze ci ze nawet sobie nie wyobrazasz.
      U mnie do kitu, wlasnie wczoraj dostalam @, 3 dni przed terminem, nawet sie nie
      mialam czasu ludzic hahahha, smutno mi - wiem ze wciaz przytruwam. .....
      U mnie dzis 18 stopni !!!!! Troche was podenerwuje, cieplo i slonko pieknie
      przygrzewa, drzewa kwitna, jest pieknie.
      Przesylam buziaki!
      • wroba Re: do pepperann, clo2... 28.02.07, 09:57
        Hej Clo to jedziemy na tym samym wozku, bo ja trzech dni tez cos plamie i dzis
        już chyba @ na dobre zawita.
        Fajnie, ze u Ciebie juz tak ciepło, u nas nadal zima, ale podobno juz w
        przyszłym tygodniu ma być duzo cieplej.
        Dzis bylam sie zarejestrowac w Urzedzie Pracy, nienawidze tego miejsca. Nie
        dosc, ze pracownicy sa baardzo nieuprzejmi to jeszcze roi sie od bezrobotnych
        pijaczkow. Oczywiscie zarejestrowalam sie tylko po to, zeby dostawac zasilek,
        problem bedzie jak mi ktos prace zaoferuje. Jak odmowie, to trace prawo do
        zasilku, a do pracy przeciez nie pojde, bo nie mam z kim Mlodego zostawic.
        Chyba po prostu na starcie powiem takiemu pracodawcy, ze planuje kolejne
        dziecko, wtedy na pewno mnie nikt nie zechce.
        Peppe Ty to sie lepiej oszczedzaj i wiecej wypoczywaj. Fajnie, ze macie to
        swoje nowe mieszkanko. Chyba juz planujesz wystroj pokoju dla dzidzi co?
        Clo, moze z wiosna szczescie sie do nas usmiechnie wink
        Buzka dziewczyny
        • pepperann Re: do pepperann, clo2... 28.02.07, 16:05
          Kurczę, dziewczyny, jak mi przykro sad Tak bym chciała, żeby już się Wam udało.
          Najlepiej obu Wam naraz. Jestem całkowicie przekonana, że to tylko kwestia
          czasu, ale ten czas się potrafi wlec okropnie. Wiosna idzie (chociaż u nas
          jeszcze jej nie widać) i może coś i u Was w brzuchach zakiełkuje.

          Wroba, trzeba zagryźć zęby i przeżyć takie głupoty jak Urząd Pracy. Ja dziś za
          to bylam w gazowni na końcu świata, musiałąm się użerać z panem, bo mu się nie
          podobalo, że podpis jest nie na pieczątce tylko obok i też nie było za ciekawie
          wink A roboty pewnie i tak ci nikt nie zaproponuje, więc się nie martw. (Moje
          dwie koleżanki były w takiej dokłądnie sytuacji jak Ty, obie po studiach, jedna
          anglistka, jedna iberystka - a w Wasrzawie do szkół państwowych non stop
          potrzebują anglistów i nauczycieli języków. I nic.Żadnej propozycji, więc
          zadowolone były wink).

          A mnie się ząb popsuł pod plombą i musiałam go wczoraj zatruć. Wzięłam
          znieczulenie, bo bym tam zeszła na fotelu, mam nadzieję, że dzidzi to nie
          zaszkodzi. Ale dziś nadal boli jak cholera, a prochów nie chcę brać. Dentystka
          kazała poczekać do piątku, bo może tak wolno się truje. Uuuuuu.

          Wiecie co, dziś wydawało mi sie że coś poczułam w brzuchu. Byłoby bardzo
          wcześnie na ruchy dziecka, to dopiero 15 tydzień, no ale coś tam dziwnego się
          działo, jakby pękały bańki mydlane. Mam nadzieję, że niedługo poczuję mocne
          ruchy i bedę wiedziała, czy to było "to".

          Buziaki i głowy do góry, dziewczyny!
          • wroba Re: do pepperann, clo2... 02.03.07, 08:25
            Czesc dziewczyny, dzis jestem troche smutna.Pamietacie jak Wam pisalam, ze moja
            najlepsza kolezanka na poczatku stycznia zaciazyla, ostatnio pobolewal ja
            brzuch i troche plamila, wiec wygonilam ja do lekarza, okazalo sie, ze od
            miesiaca zarodek nic nie urosl, dzisiaj ma zabieg sad
            Tak strasznie mi jej zal, co prawda lepiej jak stalo sie to teraz, niz jak
            dzidzia bylaby wieksza, ale ten zabieg to juz w ogole katastrofa, chyba juz
            lepiej jak kobieta sama poroni.
            Peppe oczywiscie nie napisalam tego, zeby Cie niepokoic, ale pamietaj dbaj o
            siebie kobieto, nie przemeczaj sie, duzo odpoczywaj, najgorszy jest pierwszy
            trymestr, choc Ty juz chyba przy koncowce jestes.
            Z tymi ruchami to mysle, ze calkiem mozliwe, ja poczulam mojego brzdaca, chyba
            kolo 18 tygodnia. A o zeby dbaj, bo w ciazy i podczas karmienia, sypia sie jak
            nigdy.
            Clo to co staramy sie w tym nowym cyklu, czy Ty ten masz wolny?
            A u nas piekne sloneczko dzis jest i duuużo cieplej smile
            Pozdrowionka
            • pepperann Re: do pepperann, clo2... 02.03.07, 08:42
              Hej,
              Przykro mi, Wroba, z tą Twoją koleżanką. Wyobrażam sobie, że taki zabieg jest
              okropny, ale jak trzeba, to trzeba. Znam klika dziewczyn, które bardzo prędko
              potem znów zaszły i już mają zdrowe dzieci. A ja już jestem w drugim trymestrze,
              więc czuję się bezpieczniej.

              Zresztą, dziś nic mnie nie zaniepokoi, bo wczoraj byłam u gin. Dziecko jest
              zdrowe i - jak powiedziała - wyjatkowo szybko rośnie. Wysłuchała mi już tętno
              przez brzuch takim detektorem. Niesamowite. Slyszałam wcześniej na usg, ale to
              do mnie mniej docierało, bodźwięki były z daleka, z ekranu, a tu z brzucha.
              Powiedziała, że normalnie słychać dopiero w 17 - 18 tc, a ja jestem w 15. Macicę
              też mam dużą (zresztą widziałyście na zdjęciu mój gruby brzuch), więc podobno
              już mogę czuć ruchy. Mam tam jakiegoś małego slonika. Lekarka mnie spytała: A
              mąż pani jest duży? No, to panią załatwił wink

              Dziewczyny, jestem taka szczęśliwa. Aż mam trochę wyrzuty, że Wam o tym piszę, ,
              ale mam nadzieję, że już szybko też będziecie takie uśmiechnięte chodziły jak ja
              i takie grube wink. Trzymam kciuki mocno za nowy cykl.

              Tylko do dentysty znów muszę iść, więc idealnie nigdy nie jest wink
              • pepperann Co u Was? 12.03.07, 17:30
                Dziewczyny, co tam u Was? Ani słówkiem się nie odzywacie, a ja tak zaglądam co
                pewien czas na to forum z andzieją, że coś od Was przeczytam...

                U mnie wszystko OK, tylko ciągle mam kłopoty z tym zębem - już niby zatruty i
                przeleczony kanałowo, a przypałętało się zapalenie okostnej. Chodzę do dentysty
                co drugi dzień i nic mi nie pomaga sad. Ale poza tym czuję się super i mam dużo
                energii. Taka śliczna wiosna poza tym! Napiszcie coś, pleaeaeaease.
                • wroba Re: Co u Was? 12.03.07, 20:15
                  Cześć Peppe, Clo smile też tu czasem zaglądam, ale jakoś nie było kiedy nic
                  napisać.
                  Nadal siedzę w tych kolczykach, a wlaściwie w tematach okołokolczykowych typu
                  photoshop. Starałam się go troche rozgryźć, żeby obrobić jakieś fajne fotki,
                  zrobić aukcje na allegro. No i wreszcie wczoraj udało się, wystawiłam pierwsze
                  kolczyki na allegro. Ciekawe tylko czy ktoś kupi bo założyłam nowy login, tylko
                  do kolczyków i mam zero komentarzy. Oto moje wypociny wink
                  www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=6782481
                  Oczywiście nie podaję wam tego linku, żebyście Wy coś kupiły, gdyby Wam się coś
                  kiedyś spodobało to dogadamy się prywatnie wink
                  Poza allegro kombinuję jak założyć sobie stronę, na razie założyłam bloga, choć
                  nie jest to szczyt moich marzeń, w dodatku okazało się że działa ok tylko w
                  Internet Explorer, a jak ktoś ma inną przeglądarkę to wszystko się sypie.
                  Blog wygląda tak : www.kolczykowo.fotolog.pl
                  No dobra nie zamęczam Was już kolczykami.
                  Co do starań, to właśnie mam robić monitoring cyklu, gin powiedziała, żebym
                  zgłosiła się koło 10 dc, teraz mam 12 i chyba jutro się z nią umówię.
                  Szkoda mi trochę kasy, bo i tak wiem, że pęcherzyk nie pęknie wcześniej niż
                  koło 15 dc.
                  Może wreszcie się uda, choć zupełnie o tym nie myślę, jakby to powiedzieć:
                  totalna zlewka wink
                  Clo Tobie też by się przydał taki luzik, no nie? Wiem, wiem u Ciebie jest
                  trochę inaczej, gdybym nie miała dziecka to na pewno, tak łatwo by nie było nie
                  myśleć. Ale idzie wiosna, u Ciebie już pewnie jest, więc może i my się
                  rozmnożymy wink
                  Ciepło tam u Ciebie? Moi rodzice jadą do Rzymu na wycieczkę w przyszły
                  weekend.
                  Peppe, a Tobie coraz ciężej no nie? Choć pamiętam, że ja w drugim trymestrze
                  czyłam się tak jakbym nie była w ciąży. No i co dzidzia juz mocniej kopie?
                  Strasznie dziwne uczucie prawda? a jak juz będzie dużo większa to te kopniaki
                  wcale nie będą przyjemne wink
                  Jak remont? Kiedy się wprowadzacie, a może już mieszkacie na nowym?

                  Ach jak ja kocham wiosnę, nastraja mnie baaardzo optymistycznie smile) Dziś
                  wyszłam z młodym na spacer o 14tej i chodziłam do 18tej, fajnie było.

                  Dziewczyny trzymajcie się wiosennie wink
                  i życzę duuużo uśmiechu smile
                  Buziaki
                  • clo2 Re: Co u Was? 13.03.07, 09:48
                    Witam,ale mi numer odwalili w pracy.Otoz zebym nie czula sie samotnie-gdyz
                    bylam sama w pokoju gdzie pracowalam, przeniesli mi biurko do innego i teraz
                    dziele do z innymi osobami. I niestety nie mam polaczenia z interenetem,
                    dlatego nie pisze.
                    Poza tym po staremu, @ przyszla i poszla, w tym cyklu bez stymulacji, bo ta
                    torbiel jest. Dzisiaj wlasnie ise do gina, zobaczymy co powie.
                    Peppe z tymi ruchami to roznie, mowia ze mozna juz w 18 tygodniu wyczuc, choc
                    podobno w pierwszej ciazy nie zdajesz sobie sprawy ze ta sa juz ruchy.
                    Ciesze sie ze tobie Wro idzie z tymi kolczykami, zawsze lepiej miec zajecie.
                    A u m,nie wiosna a nawet lato, w piatek 22 stopnie, dzisiaj rano 18 to w
                    poludnie przygrzeje.
                    Pozdrawiam i tzrymam kciuki pa!!
    • wroba Re: do pepperann, clo2... 28.03.07, 12:04
      Hej dziewczyny co u Was? Peppe co tak zamilkłaś? Jak tam malenstwo? Clo jak tam
      starania, który masz dzień cyklu?
      Ja mam 28 dc, więc @ tuż tuż. Mam małą nadzieję, że może jednak nie przyjdzie.
      Tak jak wam pisałam miałam monitorowany cykl, pęcherzyk znów nie chciał pęknąć
      i dorósł do 27 mm !!! Jakiś mutant, ale w końcu pękł w 16 dc. Oczywiście tego
      dnia działaliśmy, ale nie wiem czy coś będzie z takiego giganta. Jak nic z tego
      nie wyjdzie w tym miesiącu to w następnym cyklu dostanę zastrzyk na pęknięcie
      pęcherzyka.
      Clo ale numer z tą pogodą ostatnio u Ciebie, tak jak Ci pisałam moi rodzice
      byli w Rzymie w zeszłym tygodniu, mówiłam im, że u Ciebie prawie lato i żeby
      nie zabierali grubych ciuchów, a tu niespodzianka - śnieg wink Akurat na ten
      paskudny tydzień trafili, a od kiedy przyjechali znowu wiosna i u nas wink
      Odezwijcie się kochane.
      Buzka
      • pepperann Re: do pepperann, clo2... 29.03.07, 10:55
        Ciao,
        Wroba składam ci urodzinowe życzenia! Nie pamietam, kiedy dokładnie masz
        urodziny, ale jakoś chyba zaraz. Wiesz, czego ci życzę, nie? Fajnego
        dzidziusia, najlepiej z tegomiesięcznego pęcherzyka - mutanta wink

        U mnie z bobo chyba ok. Rusza się aż miło. Przedwczoraj to pływało jak Otylia.
        Raz z prawej strony brzucha robiło nawrotkę, raz z lewej wink. W następny piątek
        (za osiem dni) idę na usg połówkowe. Liczę, że się dowiemy, czy to chłopak czy
        dziewczynka. Czuję się super i nic mi nie dolega.

        Poza tym niestety mamy trochę kłopotów rodzinnych i to poważniejszych niż
        początkowo mi się zdawało. Brat mojego męża, który od skońćzenia studiów nie
        radzi sobie z niczym w życiu zwailł nam się na głowę. Doslownie wprowadził nam
        się do mieszkania bez pytania. Wynajęliśmy mu (bo sam nie był w stanie ruszyć
        d...y) pokój. Ma się dziś wreszcie wyprowadzić, ale obserwujac go przez ten
        tydzień, zaczęłam myśleć, że to jakaś poważna depresja, a nie tylko lenistwo i
        kompletna niechęć do pracy i wieczne "pożyczanie" kasy (i nie oddawanie). Ech,
        długo bym tak mogła gadać. Najważniejsze teraz, żebym ja miała spokój i
        normalny dom, bez stukilowego pasożyta, o którego się potykam od tygodnia, żeby
        do kuchni wejść (naprawdę nie ma tu miejsca). Potem chyba trzeba go wysłać na
        terapię i zapewne znaleźć mu pracę, bo samsobie znalazł jakąś podejrzaną robotę
        akwizytora. Mówię wam...
    • wroba :)))))))))) 30.03.07, 23:02
      No kochane mam nowinę wink
      Mój pęcherzyk mutant okazał się owocny i....dziś ujrzałam swoje upragnione dwie
      krechy smile Ale od początku.
      Nakręcałam się już od wtorku to jest dnia spodziewanej @, właściwie to już
      wczoraj przeczuwałam, że się chyba udało, a jak rano nadal nie było @ to już
      wiedziałam, że zaciążyłam. Kupiłam test i zrobiłam go koło południa więc nie z
      rannych siuśków, pewnie dlatego druga krecha jest balada, ale jest smile
      Przeczuwałam, że coś się święci, bo po pierwsze w ogóle mnie nie wypryszczyło
      jak zazwyczaj przed @, od kilku dni, zaczełam wstawać na siusiu w nocy, no i
      jak nie mogłam schudnąć nawet deka przez ostanie dwa miesiące tak nagle w
      przeciągu tygodnia kilogram. Poza tym od przedwczoraj miałam ten dziwny
      metaliczny posmak w ustach, o którym kiedyś czytałam na naszym forum wink
      Mam nadzieję, że moja radość nie jest przedwczesna i z fasolką wszystko dobrnie
      do szczęśliwego końca.
      Clo Wysyłam Ci tysiące ciążowych filudków ***********************...........
      To teraz z niecierpliwością czekamy na Ciebie wink
      Ponieważ wiem kiedy dokładnie zasialiśmy naszą fasolkę wyliczyłam termin na 8
      grudnia wink
      Buziaczki

      • wroba Re: :)))))))))) 31.03.07, 09:36
        Peppe dzięki za życzonka, Tobie też wszystkiego naj naj z okazji urodzin, ale
        przede wszystkim szczęśliwego rozwiązania i zdrowej, ślicznej dzidzi wink
        Buziaczki
        • pepperann Re: :)))))))))) 31.03.07, 10:49
          Aaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!

          Super!!!!

          Gratuluję Ci bardzo!

          Clo, teraz Twoja kolejka, prędko.

          Wróba, dbaj o siebie. Widzisz, będziemy mialy dzieciaki w tym samym wieku, bo
          tam cztery miesiące to żadna różnica.
    • wroba Życzonka :)) 06.04.07, 10:09
      Dziewczyny:
      staropolskim obyczajem dużo szynki życzę z jajem,
      miodu pełne antałeczki, no i trochę gorzałeczki,
      no a w lany poniedziałek, na kark wody cały dzbanek
      ....i wszystkiego wielkanocnego
      słońca, niebieskiego nieba smaku i zapachu,
      i świętego spokoju w swiąteczne dni.

      Tobie Peppe zdrowej dzidzi i niech Ci zbytnio nie dokucza wink
      A Tobie Clo, żebyś szybciutko do nas dołączyła, trzymam kciuki.
      No i odzywaj się do nas bo bez Ciebie smutno.

      Pozdrawiam Was serdecznie
      Ania
      • pepperann Re: Życzonka :)) 06.04.07, 12:17
        Ja Wam też życzę wszystkiego NAJ.

        Clo, żebyś dołączyła do podwójnych jak najprędzej, a Wro - żebyś przeszła lekko
        ciążę i miała drugie równie super śliczne dzieciątko.

        A ja mam niusa. Jeszcze nie na sto procent, ale raczej będzie dziewczynka!

        Widziałam dziś na usg 3d - siedziała sobie po turecku i ruszała buzią. Nie mogę
        uwierzyć, że naprawdę mam w brzuchu takiego człowieczka!

        Jeszcze raz najlepsze życzenia.
        • wroba Re: Życzonka :)) 06.04.07, 13:36
          Peppe, gratuluję ja w pierwszej ciąży byłam przekonana, że mam w brzuchu
          dziewuszkę dopóki nie zobaczyłam ptarzka na usg wink Teraz jest mi wszystko jedno.
          A tak naprawdę uwierzysz jak będziesz ją trzymała w ramionach, niby człowiek
          wie, że ma w brzuchu dzieciątko, ale mimo wszystko to abstrakcja wink
          Trzymajcie się
          PaPa
          • pepperann Re: Życzonka :)) 18.04.07, 13:47
            Dziewczyny,
            i co u Was?
            Napiszcie coś.

            Clo, jak u Ciebie? Jak nastrój? Bojowy? Wyczekujący? Zrezygnowany?

            Wroba, jak się czujesz? Wszystko u Ciebie w porzadku? Byłaś już na usg?

            U mnie wszystko bdb. Przyszła wiosna, od razu mam więcej energii, a ludzie
            zaczęli mi w autobusie ustępować. Remont już się z wolna kończy, a za tydzień
            lecimy na wakacje do Grecji, więc naprawdę wszystko super.

            Całuję Was, dziewczyny i napiszcie czasem coś!
            • wroba 23.04 23.04.07, 09:03
              Peppe przepraszam, że dopiero teraz, ale ostatnio mam ciężki okres wink
              Ciągle mam mdłości i ogólnie na nic nie mam siły, a w dodatku mój młody osatnio
              miał ponad tydzień biegunkę. Do tego facet wszedł chyba w okres buntu dwulatka,
              bo z małego aniołka stał się terrorystą wink
              Byłam już na drugim usg, pierwsze w 6 tyg, a ostatnie w czwartek w 7 tyg ciąży.
              Na szczęście wszystko jest ok, serduszko bije, to po tym pierwszym badaniu to
              jakoś tak nieciekawie to wszystko wyglądało. Za to po tej pierwszej wizycie
              przyplątało mi się jakieś zapalenie bakteryje, jutro mam odebrać wynik i trochę
              się martwię. Nadal mam kiepską hemoglobinę, więc pewnie przez to jestem taka
              osłabiona.
              Peppe ty teraz piękny okres ciążowy masz, pamiętam, że ja z Pawłem w połowie
              ciąży czułam się najlepiej.
              No a wakacje, ach jak ja Ci zazdroszczę, nie wiem kiedy nam uda się trochę
              odpocząć. Nie boisz się lecieć z brzuszkiem do Grecji? Ja jednak chyba bym
              spanikowała, ale może masz rację, jedź póki możesz, jak dzidzia się urodzi to
              już nie będzie takie proste.
              Wydaje mi się, że Clo już nie chce z nami gadać sad
              Clo jak nas czytasz, to wiedz, że smutno tu bez Ciebie, ale jeśli nie chcesz
              pisać to ok, odezwij się jednak koniecznie jak zasiejecie fasolkę, czekamy smile
              Dziewczyny, trzymajcie się, szczególnie Ty Peppe uważaj na tych wywczasach.
              Udanego wypoczynku wink daj znać jak wrócisz
              Buziaki
    • wroba Re: do pepperann, clo2... 25.05.07, 10:09
      Peppe, clo co u Was???
      Peppe jak po wypoczynku? Jak dzidzia?
      Odezwijcie się konieczkie!!!
      Buziaki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka