Dodaj do ulubionych

Coś na stres ....?

21.01.08, 19:15
Witam wszystkichsmile W październiku wyszłam za mąż i od tego czasu
zaczęły się nasze starania ... i nadal trwają ...smile
Mam do Was pytanie, czy znacie jakiś specyfiki, które mogłabym
zażywać w tym okresie starań, które by mnie uspokoiły, pomogły
zwalczyć stres, z którym walczę codziennie w pracy.
Obawiam się, że ten codzienny stres i bieganina nie za dobrze
działają na mój organizm i mogą utrudnić zajście w ciążę ...
Niestety z pracy nie zrezygnuję, nie mogę też unikać stresujących
sytuacji, z którymi się codziennie spotykam ...Co w takim razie, co
mołoby mi pomóc i nie wpłynąć negatywnie na starania?
Obserwuj wątek
    • martucha90 Re: Coś na stres ....? 21.01.08, 20:13
      > Mam do Was pytanie, czy znacie jakiś specyfiki, które mogłabym
      > zażywać w tym okresie starań, które by mnie uspokoiły, pomogły
      > zwalczyć stres, z którym walczę codziennie w pracy.

      Leki antystresowe czy antydepresyjne, a zwłaszcza słabe (czytaj: bez
      recepty), działają w większości na zasadzie efektu placebo. Innymi
      słowy, samo wzięcie leku już by Cię uspokajało. Z super bezpiecznych
      leków polecałabym Ci... czekoladę smile Jej spożycie wydziela hormon
      zadowolenia, jak mu tam było, serotoniny. Jeśli jednak obstajesz
      przy tabletkach, polecam takie ziołowe, z roślinką na etykiecie.
      Nigdy nie mogłam spamiętać, jak się nazywają, i mówiłam w aptece z
      miną blondynki "takie ziołowe, z roślinką, mała fiolka" - i
      aptekarka z uśmiechem znajdowała, co trzeba smile Mnie pomagały
      zwalczyć stres.

      > Obawiam się, że ten codzienny stres i bieganina nie za dobrze
      > działają na mój organizm i mogą utrudnić zajście w ciążę ...

      Pytałam o to lekarza, ale uśmiechnął się tylko - dzieci się rodziły
      nawet na wojnie, a rodzinach gdzie pijany mąż płodzi ósme dziecko,
      robi żonie śliwki pod oczami i pieniedzy brakuje na podstawowe
      produkty, też stresów nie brakuje. Tylko ciąż w bród. Generalnie
      twierdził, że stresem jako powodem niepłodności to sobie buzie
      wycierają lekarze, którzy już zdiagnozowali wszystko, co im przyszło
      do glowy, i nie wiedzą co dalej.

      Powodzenia, młoda mężatko smile
      • amelia00 Re: Coś na stres ....? 21.01.08, 21:41
        dzięki!smile muszę powiedzieć, że mnie trochę uspokoiłaś ...
        Tak więc przed nami kolejny cykl starań ...5 ...może tym razem
        będzie owocny, choć myślałam, że ten ostatni to już będzie ten,
        wykorzystane na maxa wszystkie dni płodne (poznane po śluzie), okres
        opóźnił się o 2 dni, ale potem przyszedł taki, że hoho ... I
        strasznie źle się przed tym okresem czułam i to już na 6-7 dni
        przed, tak więc to jeszcze bardziej utwierdzało mnie w przekonanniu,
        że to chyba "to" ... no ale nic ...
        Chciałabym mieć już dziecko, mam 31 lat i tak naprawdę to wiem, że z
        jednej strony, jeśli chodzi o pracę, to może nie jest to najlepszy
        czas, ale wiem, że zawsze będzie "jeszcze nie ten czas", aż w końcu
        może być za późno, dlatego staramy się z mężem o nasze szczęście, a
        praca się znajdzie, jak nie ta, to inna ...smile
        • dn22 Re: Coś na stres ....? 22.01.08, 08:15
          Ja polecam Ci magnez z witaminą B6. Preparatów magnezowych jest
          sporo - najlepiej kupić sobie Magnez stress - połyka sie wtedy 1
          tabletke raz dziennie. Ja zjadłam juz 2 opakowania i zdecydowanie
          lepiej znoszę nerwowe sytuacje. Poza tym polecam meliskę do wypicia
          na noc smile
          • martucha90 Re: Coś na stres ....? 23.01.08, 11:11
            martucha90 napisała:
            > z super bezpiecznych leków polecałabym Ci... czekoladę smile

            dn22 napisała:
            > Ja polecam Ci magnez z witaminą B6.

            Czekolada zawiera magnez - i tak oto dwie (i jedyne rady), jakie
            otrzymałaś spotkały się w jednym punkcie smile
            • amelia00 Re: Coś na stres ....? 23.01.08, 18:39
              ja, jak najbardziej jestem łasa na czekoladę, tylko pewnie
              przytyłambym 10 kg jeszcze zanim bym zaszła w ciążę, gdybym
              próbowała stres pokonać zajadając się czekoladąsmile
              • martucha90 Re: Coś na stres ....? 23.01.08, 19:16
                amelia00 napisała:

                > ja, jak najbardziej jestem łasa na czekoladę, tylko pewnie
                > przytyłambym 10 kg jeszcze zanim bym zaszła w ciążę, gdybym
                > próbowała stres pokonać zajadając się czekoladąsmile

                Ano wink)) Jest to niewątpliwie mankament tej "terapii" wink))
                • dn22 Re: Coś na stres ....? 24.01.08, 08:04
                  Dlatego ja polecam magnez w tabletkach smile No i dodatkowo
                  ograniczenie picia kawy, bo ona magnez wypłukuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka