Gość: Travel
IP: *.ntvk.com.pl / 212.160.95.*
01.08.04, 23:25
Nareszcie można bez cyrków przejechac drogą z Jurgowa do Podspadów.
Po wielu miesiącach intensywnej pracy intelektualnej Wysokich Urzędników na
Odpowiednich Urzędach uznano, że przejścia MRG mogą być dostępne dla
wszystkich obywateli UE BEZ WZGLĘDU NA MIEJSCE ZAMELDOWANIA ( to, co
pratykowano dotychczas było...dyskryminacją obywateli UE ze względu na miejsce
zamieszkania i posypałyby się skargi na Polskę do Brukseli.)
Dzisiaj korzystając z chwili wolnej skoczyłem z Nowego Targu przez Jurgów na
Łysą Polanę, co zajęło mi 27 minut w jedną stronę. Na posterunku
Jurgów/Vojtasova Polana pracują na przemian Słowacy i Polacy. Dziś był dzień
słowacki, a więc polski szlaban podniesiony. Słowak otworzył swój niemal na
widok podjeżdżającego samochodu, z daleka tylko spojrzał, że machałem dowodem,
na co odpowiedział uśmiechem. Ponieważ wracałem za kilkanaście minut, tylko
zwolniłem, a polski posterunek minąłem z prędkościa 60 km/h.
Tak powinien wyglądać każdy checkpoint pomiędzy Polską a Słowacją po akcesji
do UE. Niestety na pobliskiej Łysej Polanie panują nadal zwyczaje
komunistyczne: ślamazarne przeglądanie dokumentów, wypytywanie, czepialstwo co
generuje kolejki, nawet kilkunastominutowe. Często kontrola jest podwójna, z
tym, że polska SG czepia się najbardziej, twierdząc, że po 1 maja NIC SIĘ NIE
ZMIENIŁO ( a zmieniło się zasadniczo, choćby pod względem prawnym, nie
wspominając o "wzrokowej kontroli wolno przejeżedżających samochodów"- cytat
ze strony SG).
Poza tym parkin na Łysej Polanie u Słowaków kosztuje 20 Sk za godzinę, ale
maksymalnie 100Sk, co w porównaniu z pobliską Palenicą Białczańską daje spore
oszczędności. Polecam dla odwiedzających ten rejon Tatr, nawet Morskie Oko.
Łysą Polanę pieszo przechodzi się bez kolejki.
Jurgów ma tylko jedną wadę: checkpoint jest czynny tylko w godzinach od 7.00
do 19.00. Ale tam jest już prawdziwie po europejsku:)
I z uśmiechem, czego na Łysej nie uświadczysz.