Dodaj do ulubionych

ulubieni mieszkancy GOR

20.05.05, 11:18
Nie macie wrazenia, ze tam w gorach ludzie jakby milsi. Nie zawsze. Znam i
takich co to tylko przeliczaja i przeliczaja, ale generalnie zawsze wole
porozmawiac z gazdzina czy jakas pania gospodynia w malej chetence w
Beskidzie Niskim niz z sasiadka. [Nie nie sasiadow mam akurat fajnych
sasiadka w tym poscie ma znaczenie mieszkanak miasta]
Mam tez swoich ulubionych "gorali", do ktorych wracam latami:
1) w Bieszczadach, 2) w Zebie. W obu domach czuje sie jak u najblizszej
rodziny, a Wy?
Obserwuj wątek
    • weekenda Re: ulubieni mieszkancy GOR 20.05.05, 13:16
      Oooooj zgadzam się z Tobą! Pamiętam jakim szokiem było dla mnie to, jak byłam
      pierwszy raz w Kosarzyskach (k/Piwnicznej) - "wieki temu" i dzieci mówiły
      mi "dzień dobry" jak szłam chodnikiem z plecakiem !!!! Odwiedzam Kosarzyska
      powiedzmy regularnie (ostatni raz byłam tam na początku tego roku) i nic się
      pod tym względem nie zmieniło - dzieci nadal mówią WSZYSTKIM dorosłym "dzień
      dobry". To dzieci.

      O starszych też mam dobre zdanie - to domena ludzi gór - wiedzą że bez pomocy
      bliźniego trudno byłoby im przetrwać na tych trudnych życiowo terenach i
      pielęgnują stosunki z innymi. Poza tym to ludzie głęboko wierzący i to
      nie "statystycznie po polsku" - Oni wierzą NAPRAWDĘ i 10 przykazań nie jest im
      obce. To wszystko suma sumarum daje efekt, że sa po prostu grzeczni a to już
      wystarczy. Już pomijam sprawę kasy, to też ma jakiś tam wpływ - żyją z turystów
      ale przecież nie wszyscy.

      Generalnie ja bardzo miło odbieram "tambylców". Co nie przeszkadza im
      oczywiście "od casu do casu uzyc toporka jak somsiad ma trosecke inse zdanie
      kaj ja" :-)))

      pzdr!
      • josip_broz_tito Re: ulubieni mieszkancy GOR 20.05.05, 16:36
        Owszem, ludzie w naszych górach, choć w większości (prawie całe Sudety, duża
        część Beskidów) bardzo biedni, to są znacznie milsi od miastowych. A może to
        norma, tylko ci z miasta są nie tacy?

        PS. Oczywiście większość (koło 85-90%)ludzi mieszkających w górach nie mówi tak
        jak napisała Weekenda, choć mentalność może ma i tą:)
        • weekenda Re: ulubieni mieszkancy GOR 20.05.05, 20:51
          słusznie prawisz - chciałam oddać mentalność ale chyba raczej tą z dowcipów a
          nie język - i zrobiłam to nieudolnie ale nie można umiec wszystkiego :)
          • josip_broz_tito Re: ulubieni mieszkancy GOR 23.05.05, 14:11
            a pewnie ze nie :D
            • josip_broz_tito Re: ulubieni mieszkancy GOR 23.05.05, 14:11
              BTW, najwyzszy szczyt Pogorza Izerskiego padl byl przedwczoraj pod mym - wstyd
              sie przyznac, adidasem - ale to nam sie do koronek chyba nie liczy :D
              • mig23 Re: ulubieni mieszkancy GOR 24.05.05, 23:57
                josip_broz_tito napisał:
                > BTW, najwyzszy szczyt Pogorza Izerskiego padl byl przedwczoraj pod mym -
                wstyd sie przyznac, adidasem

                Właśnie, żeby chociaż pod reebokiem...

                MiG
                • sliwka1977 Re: ulubieni mieszkancy GOR 27.05.05, 21:24
                  Taaa to prawda, ludzie są milsi, zawsze jak schodzimy z gór i idziemy przez
                  wieś, ktoś nas zagada, zapyta o coś... eh a w mieście? oj to społeczeństwo
                  masowe.....
                  • dupekzoledny Re: ulubieni mieszkancy GOR 28.05.05, 11:11
                    jednak chyba misie,kozice i świstaki.
    • kizdam47 Re: ulubieni mieszkancy GOR 28.05.05, 11:39
      A konkretnie którzy mieszkańcy, jakich gór?

      W Beskidach spotkałam miłych ludzi, w Bieszczadach już różnie, ale gospodarze
      naszych Tatr to już tylko patrzą, jak tu najwęcej dutków wydębić. I sami
      przekonują nas, jak to my lubimy je wydawać.
      • huann Re: ulubieni mieszkancy GOR 28.05.05, 11:44
        bo w Beskidach są sami swoi, w Bieszczadach zazwyczaj ludość napływowa
        pochodzenia postpegieerowskiego, a w Tatrach żyją Górale genetycznie najbliżsi
        Chicago ;)
        • kizdam47 Re: ulubieni mieszkancy GOR 30.05.05, 21:44
          O, o, na pewno coś w tym jest!
      • kaszkader ulubieni mieszkancy GOR 30.05.05, 12:54
        Bo tak jakoś wyszło, ze niektórzy górale tatrzańscy to przykład ze świstaków
        wzięli i tylko siedzą i zawijają te sreberka :)
        Ale i tu można spotkać życzliwych ludzi :)
    • aard Świstaki i kozice /nieludzie 30.05.05, 10:48

      • gorzanka Re: Świstaki i kozice /nieludzie 31.05.05, 19:46
        Znam kilka osob, ktore z Warszawy sie wyprowadzily w Beskid Niski. Oni byli
        wyjatkwi to prawda i zawsze chetnie sie u nich pojawiam, bo czuje sie u nich ja
        wyjatkowy gosc. Mam tez miejsca, do ktorych jezdze i zwykle sie zatrzymuje u
        tych samych gospodarzy. Z niektorymi ma bardzo dobre stosunki i czasem przy
        kawie do polnocy opowiadamy sobie co u nas slychac, co sie zmienilo przez
        ostatni rok itd. To jest naprawde mile!
    • joszix goralki 12.06.05, 13:48
      .
      • huann Re: goralki 12.06.05, 14:35
        dużo ;)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka