SYLWESTER - ZAKOPANE

26.09.05, 14:20
Szukam romantycznego pensjonatu na Sylwestra - koniecznie Zakopane, bo
jeszcze tam nie byłam, odrazu zapytam co warto tam zobaczyć??
    • Gość: monikaa13 Re: SYLWESTER - ZAKOPANE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 17:53
      a ja byłam na Sylwestra w Zakopanym, oprócz gór nic ciekawego, porażka na całej
      linni i więcej tam nie pojadę
      Myślałam, że sylwester w Zakopanem będzie super, jakas zorganizowana impreza na
      Krupówkach czy cos takiego, a tam tylko ludzie pijący i wrzeszczacy, a poza tym
      drożyzna i ludzi tyle, żeby zjeśc obiad w normalnej restauracji tzrba było stac
      w kolejce na dworzu godzinę czasu, później szybko jeśc i uciekac bo następni
      czekają. A obiad 50zł za osobę.
      Na ulicach przejśc nie można.
      Zakopane w takich sezonach zupełnie odpada.
      Aha i jak już pojedziecie i będziecie chcieli wjechac kolejką na Kasprowy to
      naprawdę radzę wyjśc z domu o 6.00 rano inaczej nie ma szans.
      Jednego dnia wyszliśmy sobie o 9.00 i staliśmy do 14.00 i w końcu
      zrezygnowalismy bo i tak nie było szans n awjechanie.
      Następnego dnia poszliśmy o 6.00 a i tak juz była kolejka
      Więc miłego Sylwestra w zatłoczonym miescie
      • Gość: zuza Re: SYLWESTER - ZAKOPANE IP: 62.233.159.* 27.09.05, 14:53
        A ja mam całkiem odmienne wspomnienia z Sylwestra w Zakopanem. Co prawda
        mieszkaliśmy w hotelu na Kalatówkach i wcale do Zakopanego nie schodziliśmy.
        Atmosfera była super. Widoki wspaniałe. Polecam.
        • Gość: górka Re: SYLWESTER - ZAKOPANE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 10:46
          Sylwester w schronisku, a Sylwester w samym Zakopanem to są zupełnie inne sprawy.
          Sylwester z Zakopanem to niestety TŁUMY ludzi (również bardzo nieciekawych
          typów), zabite deskami i dyktą okna sklepów na Krupówkach, kolejki przed
          wejsciem do każdej restauracji czy baru, potłuczone butelki po "upojnej" nocnej
          zabawie na Krupówkach, ogołocone półki sklepów spożywczych, no i bajońskie ceny.

          • Gość: monikaa13 Re: SYLWESTER - ZAKOPANE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 14:16
            Zgadzam się w zupełności z górką, ale także ze wcześniejszym wątkiem, bo jak
            ktoś przesiedział Sylwestra w jakimś hotelu, tam miał zabawę, piękne widoki,
            które są zapewniam, i ciszę i do Zakopanego wcale nie schodził, to moz
            epowiedziec ż ebyło miło.
            Ale ja mówiłam o Sylwestrze w samym Zakopanem i tego nie polecam
            • anulka77 Re: SYLWESTER - ZAKOPANE 02.10.05, 13:16
              Ja byłam na sylwka w Zakopanem i witałam nowy rok na Krupówkach i nie narzekam.
              Chociaż może i powinnam, bo dostałam petardą w łydkę (przez to miesiąc byłam na
              zwolnieniu). Było super - mieszkałam wtedy na Olczy. Może dlatego tak uważam,
              że kocham góry. Mogłabym tam przyjeżdżać w każdej wolnej chwili, ale jak
              wiadomo wiąże się to z kasą.
              Może w tym roku wybrałabym się do Zakopca?
              • Gość: irros Re: SYLWESTER - ZAKOPANE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 13:44
                O ile oczywiscie miarą miłosci do gór może być "zabawa"na Krupówkach w
                towarzystwie upitych dresów zakończona petardą w nodze i miesięcznym zwolnieniem:))
                • Gość: gor Re: SYLWESTER - ZAKOPANE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 13:48
                  Anulka po prostu kocha góry "inaczej"...DDDD
                  • billy.the.kid Re: SYLWESTER - ZAKOPANE 03.10.05, 09:35
                    za to w noiwy rok wsżedzie na wyciągach pustki.gdzieś tam wyciągi chidza nawet
                    w nioc sylwestrową.to jest frajda.
                    • monikaa13 Re: SYLWESTER - ZAKOPANE 03.10.05, 13:04
                      zupełna nieprawda, już pisałam wcześniej
                • anulka77 Re: SYLWESTER - ZAKOPANE 08.10.05, 19:12
                  Sorry, ale nie zrozumiałeś mnie. To, ze bawiłam się na sylwestra, a kochanie
                  gór to dwie różne sprawy. Bardzo dużo chodzę po górach. Akurat w tym roku nie
                  byłam, gdyż zmieniłam pracę i musiałam zrezygnować ze swoich planów wakacyjnych
                  nad czym ubolewam. Z chęcią nawet bym tam zamieszkała, ale wiadomo, że trzeba
                  myśleć realnie. Mam pracę w Warszawie i nie dostanę akurat takiej tam w Zakopcu.
                  A ten sylwester, który opisałam był w czasach, gdy chodziłam do klasy
                  maturalnej, więc trochę czasu temu. Oczywiście, że moze zabawa na Krupówkach (w
                  tamtych czasach w Warszawie najprawdopodobniej bawiłabym się na Pl. Zamkowym, a
                  teraz pod PKiN) nie jest może najlepszą formą spędzienia tejże nocy. Ale było
                  tak, że najpierw bawiliśmy się w domu, a potem (bodajże około 22.00) poszliśmy
                  tam gdzie większość ludzi chciała przywitać Nowy Rok, czyli na Krupówki. A to,
                  że miałam tak długie zwolnienie to wina pani chirurg z zakopiańskiego szpitala,
                  która mogła nawet krzywdę mi wyrządzić - to dobrze, że w Warszawie poszłam na
                  pogotowie.
        • justyna208 Re: SYLWESTER - ZAKOPANE 09.10.05, 12:42
          bardzo chciałabym pojechać na sylwestra do zakopanego ale niewiem czy warto
    • Gość: .. Re: SYLWESTER - ZAKOPANE IP: *.net.pulawy.pl 04.10.05, 21:45
      W srócie mówiąc: stanie w kolejce żeby coś zjeść.1 stycznia krupówki rano
      wygladaja strasznie -pełno butelek ,petard i miasteczko tak jakby umarło.Mało
      ludzi przed południem.Sylwester na gubałówce- widok niezapomniany i ..obawa aby
      nie dostać butelką wyjętą z kosza od podpitego chłopaka albo nie wejsc w droge
      petardzie.

Pełna wersja