17.07.07, 20:03
Witam.Chcialabym sie dowiedziec czy 1,65 m wzrostu i 60 kg zywej wagi uda sie
zdobyc koscielec bez jakis wyjatkowych trudnosci??Dla ulatwienia podam iz nie
jestem juz taka nowicjuszka bo od 5 lat jezdze w Tatry.Jednakze mam pewne
obawy wiec prosze o rade i praktyczne info o koscielcu.Dzieki!
Obserwuj wątek
    • weekenda Re: Koscielec 17.07.07, 22:49
      Hej!
      nie wiem co umiesz. Można chodzić po Chochołowskiej od 5 lat. Nic na ten temat
      nie piszesz.

      Nie wiem czy uda się Tobie wejść na Kościelec bez trudności. Droga tam od lat
      jest taka sama i nic sie nie zmienia chyba, że leje lub jest lód, śnieg czy
      mgła. Troche ironizuję, przyznaję, ale przeczytaj co napisałaś.

      Tak czy siak wejście na Kościelec do najłatwiejszych nie należy. Nie ma tam
      żadnych sztucznych ułatwień typu łańcuchy czy klamry a są dwa (a niektórzy
      twierdzą że 3) stosunkowo problematyczne miejsca.

      Dodatkową trudnością jest ta sama ścieżka w górę i w dół. Więc mijanki.
      Poza tym ekspozycje. Spora część ścieżki biegnie nad stromiznami. Potknięcie
      może grozić czarnym workiem. Więc trzeba uważać.

      No i jak mocno wieje też raczej unikać Kościelca. Może niebezpiecznie zachwiać
      człowiekiem.

      Z góry piękny widok :) Jak w każdym miejscu w Tatrach zresztą :)

      Twój wzrost nie ma znaczenia.
      hej!
      • milkarose Re: Koscielec 18.07.07, 12:33
        Pozwolę sobie zatem przybliżyc moją sylwetkę aby realnie ocenic moje szanse.
        Otóż nie mam jakiś szczególnych osiągnięc,jestem na etapie Kasprowego,Czerwonych
        Wierchów i Chochołowskiej itp. Przede mną jedynie zostały "smaczne kąski":) A na
        Koscielec to chciałabym spróbowac w sierpniu przy ładnej pogodzie. I jak
        oceniasz moje możliwości??:)
        • weekenda Re: Koscielec 18.07.07, 14:47
          Nie było moim celem urażenie Ciebie. Jeśli jednak tak się poczułaś to
          przepraszam! :)

          Nie potrafię ocenić Twoich możliwości. Nie wiem jak się czujesz w ekspozycji,
          nie wiem jaką masz kondycję. To Ty sama musisz to zrobić :)

          Ja chcę jedynie podkreślić, że Kościelec to niebezpieczna góra. Nie jest
          szczególnie wymagająca kondycyjnie czy czasowo. Ale jest niebezpieczna. Sporą
          część szlaku idziesz w ekspozycji, czytaj: jak spojrzysz w dół to masz
          powietrze, nie ma pod nogami stoku, półek, trawek. Jest powietrze. Nieostrożny
          ruch i lecisz. Nie ma sztucznych ułatwień: łańcuchów czy klamer. Często bywa
          ślisko i wietrznie.

          Jeśli nie masz doświadczenia w takich drogach to ja bym proponowała zacząć od
          Świnicy a potem Zawrat. Moim zdaniem są łatwiejsze od Kościelca (chociażby z
          racji sztucznych ułatwień).

          Poza tym jeszcze jedno: nie nauczysz się chodzić po Tatrach spacerując po
          Krupówkach :) To przenośnia oczywiście.

          I jeszcze jedno: szlak na Kościelec jest niebezpieczny ale to szlak
          turystyczny :)

          Miłych wędrówek :)
          • daniel.27 Re: Koscielec 18.07.07, 23:27
            Jak to nie ma nic pod nogami?
            Nigdy jeszcze nie byłem w tatrach wiec zaciekawiło mnie to stwierdzenie.
            To jak tam ludzie chodzą a do tego jeszcze sie mijaja?
            pozdrawiam
            • weekenda Re: Koscielec 19.07.07, 09:26
              :D to przenośnia :D

              no stoisz na kamieniach ale niżej jest powietrze; tak jakby na schodach tylko
              niżej nie ma schodów tylko jest przestrzeń piękna :)

              może ktoś z talentem pedagogicznym to lepiej opisze... ;)
              • daniel.27 Re: Koscielec 19.07.07, 11:04
                weekenda napisała:

                Hmm, to jak Wy po tym chodzicie?? Z Twojego opisu wynika ze to trasa nie dla
                mnie:(((
                Czyli to mniej więcej cos takiego jak chodzić przy krawędzi dachu wierzowca?
                To został mi tylko kasprowy jak kolejke wybuduja...
                • weekenda Re: Koscielec 19.07.07, 14:27
                  Tak. Można tak to opisać :) albo, że idziesz po parapecie po drugiej stronie
                  domku :) Nie cały oczywiście szlak tak wygląda czy szlaki w wyższych Tatrach,
                  ale takie cudowności się zdarzają :) Wysokie Tatry tak miewają i cały w tym
                  urok :)
                  A jak myślisz skąd taka ilość wypadków w Tatrach? Przecież nie od chodzenia po
                  szlakach takich jak w Bieszczadach, Beskidach czy Sudetach...

                  Jak się po tym chodzi? :) ostrożnie. Trzeba uważać. Kamienie nie są gładką
                  taflą szkła. Jest się czego trzymać :) Czasami idziesz jak po bardzo stromych
                  schodeczkach i wtedy jest lajtowo i fantastycznie! :) No i w bardzo trudnych
                  miejscach porobili ułatwienia (łańcuchy, klamry). No a przede wszystkim trzeba
                  być bardzo ostrożnym. No i nie pchać się jak jest lód, śnieg czy inne takie
                  śliczności jak się nie ma pojęcia jak to ugryźć :)
                  • daniel.27 Re: Koscielec 20.07.07, 23:43
                    Czyli taki laik jak ja mógłby wybrac się w góry tylko z kims doswiadczonym
                    jak Ty:)
                    Ale chyba sa jakies szlaki i góry ponad 2000m gdzie moźna w miarę bezpiecznie
                    wejśc i podziwiac widoki?
                    • weekenda Re: Koscielec 21.07.07, 12:57
                      jasne, że są! są bardzo trudne i są stosunkowo łatwe. Ale i tak 100% zależy od
                      pogody. Jesli ta narozrabia to łatwa ścieżka staje się nie do przejścia. I za
                      to kocham Wysokie Góry :)

                      Pewnie, że bezpieczniej jest się wybrać w trudną czy nie znaną trasę z kimś kto
                      ją zna. Tym bardziej, jesli ktoś nie za pewnie tam się czuje.
                      • e.annette Re: Koscielec 21.07.07, 22:04
                        Weekenda jak zawsze prezyzyjnie przybliżyła trudność szlaku. :-D

                        Ja w zeszłym roku po raz pierwszy weszłam na Kościelec, chociaż podczas
                        ubiegłorocznego wyjazdu przymierzałam się trzykrotnie. Wpierw zawróciła mnie
                        burza, następnego dnia mgła i silny wiatr na Kasprowym, ale jak znane
                        porzekadło mówi: "do trzech razy sztuka", więc za trzecim razem przy pięknej
                        pogodzie miałam to szczęście podziwiać panoramę Tatr ze szczytu. Przyznam, że
                        WARTO! Tam jest przepięknie. :) Zresztą, podobnie jak w całych Tatrach!

                        Rozsądek + dobra pogoda + min. średnia kondycja fizyczna + brak lęku wysokości
                        = "szczęście" jakim jest wejście na szczyt.

                        Twoje gabaryty nie mają tu wielkiego znaczenia. Dla pokrzepienia - mam podobne
                        wymiary. Popracuj lepiej nad kondycją. Ale rzeczywiście jeśli wcześniej
                        chodziłaś wyłącznie po dolinach to zastanów się jeszcze nad trafnością swojej
                        decyzji. Ja sama mam dylemacik związany z innym szczytem...

                        Pozdrawiam!
                    • onioni Re: Koscielec - na ponad 2000 m 03.09.07, 18:13
                      Tak, Beskid koło Kasprowego.

                      1) przyjeżdżasz do Zakopca PKP lub auto.
                      2) potem taxi pod kwatere
                      3) potem busik do Kuźnic
                      4) potem kolejka na Kasprowy wierch (obecnie ma przerwe)
                      5) a z Kasprowego na Beskid (2012 m) to już ze 20 min.

                      Nic się nie nachodzisz, będziesz wysoko, góry zaliczysz, prawie jak
                      Kukuczka.

                      Prawie :)))))))))))))

                      pzdr
                      tapety.tapety.glt.pl
                      • kuncwotek Re: Koscielec - na ponad 2000 m 10.09.07, 14:59
                        byłam i wspominam dobrze. Dla mnie nic trudnego, ale ja w górach
                        jestem (byłam) nie wyżyta. A Kościelec- super szczyt, extra wejście;)
        • aszkaa1 Re: Koscielec 19.07.07, 08:23
          Tak sobie czytam i czegoś tu nie pojmuję.Co ma wzrost do łażeniu po górach? Ja
          ma 172cm, przeszłam niemal całe tatry polskie i słowackie(te dostepne dla
          turysty) i nie wiem czy wzrost miał mi przeszkadzac czy pomagać:)
          A wracajac do twojego dylematu to jesli masz za sobą tylko chocholowska i
          czerwone, to jesli chcesz zaczac chodzic po tatrach wysokich to moze zacznij od
          szczytow gdzie sa łańcuchy, zawsze to łatwiej (choc rozne sa opinie).Moze niech
          to bedzie świnica, szczyt trudny ale z zabezpieczeniami,wjedz na kasprowy i od
          tej strony zacznij wedrówkę. Powrót proponuje ta samą droga, chyba ze bedziesz
          sie czuła na siłach isc przez zawrat. pozdrawiam miłego wedrowania.
          • onioni Re: Koscielec - wzrost 03.09.07, 18:09
            Myśle, że chodziło jej o relacje waga/wzrost.

            60 kg przy 165 cm, to jest ciut ponad "normę" dla kobiety - ale nie
            na tyle, by było to problemem.

            Moja dziewczyna zdobyła kościelca w swojej drugiej wyprawie w Tatry
            i był to jej 1-szy szczyt w Tatrach powyżej 2000 mnpm.

            Ale szły tez z nami takie kobiety, co płakały, bo skała miała 5 m
            prawie pionu (ale do wejścia stosunkowo łatwo).
            No i przy schodzeniu czasem lepiej miec tam dłuższe nogi :))))))))

            bo sa chyba 2 miejsca, gdzie stawia się nogą i nie widzi się gdzie
            ona ląduje. Dłuższa noga sięga, a krótsza musi opaśc ze 20 cm :D
            a to niektóre baby przeraża :)

            pzdr
            a-tapety.xx.pl
    • magdalenka-1 Re: Koscielec 15.08.07, 21:24
      Ludzie kochani !!!!
      Co wy proponujecie tej biednej istotce!!!
      Zaczynać chodzenie od Świnicy???
      To szaleństwo!!!
      Ja uważam że Kościelec jest dla takiej osoby jak najbardziej
      wskazany na początek!!!
      Stopień trudności zdecydowanie mniejszy (mimo zabezpieczeń na
      świnicy!!!)
      Ale jak widać różne są opinie....
      Sama zaczynałam od Kościelca. Polecam!
      No i pozdrawiam oczywiście!!
      • zonajoanna Re: Koscielec 31.08.07, 10:22
        Czytając te opinie też jestem zdziwiona. Czytałam kilka opini w
        przewodnikach, mówiących o tym że najpierw powinno się "zaliczyć"
        Kościelec a dopiero potem Świnicę. Chyba pozostaje poprostu iść
        na "żywioł" i samemu sprawdzić. Tylko który szczyt najpierw...?
        • weekenda Re: Koscielec 31.08.07, 21:18
          Byłam i na jednym i na drugim nie wiem ile już razy: wejście na
          Świnicę niezaleznie od której strony jest o niebo bezpieczniejsze od
          Kościelca. Świadczy o tym chociażby jedno: Świnica jest
          ubezpieczona. Kościelec nie.
          • taka_sobie1 Re: Koscielec 01.09.07, 12:04
            Cześć, tez przychylam sie do opinii weeekendy:)Może nie byłam aż tak wiele razy
            ale na świnice weszłam powoli za pierwszym podejsciem, natomiast koscielec
            podeszłam dopiero za drugim...ubezpieczenia na swinicy to możliwość
            przytrzymania, nawet jak grań jest sliska, a kościelec łysy jak
            kolano...przeczytałam teraz będąc nad morzem Wołanie w górach" Jagiełły i jednak
            moja opinia:koscielec jest góra wypadkową bardziej niż swinica, świnica za to
            słynie z przyciagania piorunów, tak jak giewont i ciemniak(!?)Pzdr Weekendo
            zerknij na pocztę:)
    • eliza_12 Re: Koscielec 14.09.07, 07:59
      Cześć
      Po Tatrach chodzę od dziecka, zawsze rodzice mnie tam brali w każdy
      wolny czas i dwa lata temu zaliczyliśmy razem z mężem i 10 letnią
      córką Kościelec bez problemu co może nie było z naszej strony
      najmądrzejsze brać ją na ten szczyt ale wierz mi ja musiałam
      częściej przystanąć niż ona. Niewyjeżdżaliśmy kolejką na Kasprowy
      żeby nabrać wysokości tylko szliśmy na nogach z samego dołu. Widoki
      rewelacja ale jak mam być szczera to wolę wyjście z łańcuchami i
      klamrami tak jak się idzie na Zawrat.
      Pozdrawiam Ela
      • pete_waw Re: Koscielec 30.09.07, 12:46
        Zawrat technicznie jest moim zdaniem zdecydowanie trudniejszą trasą
        niż Kościelec, który problemów specjalnych nei nastręcza (oczywiście
        pomijając mijanki, spadające kamienie etc.
        Jak ktoś ma wątpliwości jak się będzie spisywał w wyższych górach, a
        ma za sobą wędrówki po Czerwonych Wierchach etc tylko, to proponuję
        wejść na Kozi Wierch, ale tylko od dol. 5 stawów i tą samą trasą
        zejść.
        Pozdrawiam,
        • jusp Re: Koscielec 01.12.07, 21:22
          wiesz, wcale nie mysle ...jak tu ktos napisal...ze Twoje parametry
          wskazuja na nadwage, raczej bym powiedziala ze masz idealna wage, a
          po gorach chodza znacznie znacznie ciezsze osoby, a w dodatku czasem
          nawet koncza kursy wspinaczkowe. waga nie ma znaczenia o ile nie
          jestes otyla ale przy 165 cm musialabys wazyc z 85 kg, wiec
          spokojnie. Ja radze wchodzic na koscielec od wschodu, najpierw na
          Maly koscielec. wtedy sama ocenisz czy bylo ciezko. ten szlak daje
          namiastke tego drugiego. Jezeli bedzie dobrze, nie bedziesz miala
          lekow wysokosci a nogi nie beda odmawiac posluszenstwa, pedzie dobra
          pogoda bedziesz miala spora dawke czasu, jedzenie i cos do picia to
          sprobuj wejsc na Koscielec ... to nie jest ciezki szlak tylko trzeba
          isc spokojnie z rozwaga i jak ktos wspominal nie miec leku wysokosci.
          Ja bylam w tym roku. bylo pieknie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka