01.11.08, 23:49
turystyka.gazeta.pl/Turystyka/1,81967,5683918,Parki_narodowe_swiata__Yosemite.html

Jeszcze jedno piękne miejsce na ziemi... spędzić kilka chwil pod
Half Dome... :)

No, może nie w takich okolicznościach (to turystyczne wejście na
Half Dome):
www.sfgate.com/c/pictures/2007/06/21/ba_halfdome.jpg
Obserwuj wątek
    • olcha11 Re: Yosemite 02.11.08, 09:22
      To naprawde jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi. Byłem tam
      dawno, ze 20 lat temu i takiej nawały turystów, jak widać na zdjęciu
      jeszcze nie było - ale kontrasty już były. Wchodziliśmy z kolegami z
      dna doliny na Glacier POint - prawie cały dzień w pełnym słońcu,
      wśród wysuszonych zarośli, skał i węży. A na górze był parking,
      restauracja, punkt widokowy z lunetami i budka telefoniczna (to było
      przed erą komórek). Miałem mieszane uczucia. Rzadko kiedy w górach
      jest tak, że tam, gdzie sie z trudem wdrapałeś, można się dostać
      komfortowo w inny sposób i czujesz się jak kosmita wśród tubylców.
      Ciekawe, czy to samo czują ci, kórzy wspięli się na Half Dome od
      właściwej strony i znaleźli tam to turystyczne koczowisko.
      • weekenda Re: Yosemite 04.11.08, 10:55
        masz kapitalne wspomnienia! ech, może i mnie tam zaniesie...? póki
        co jadę w inne wysokie góry...

        Wiesz, tak jak obserwuję ludzi, którzy weszli gdzieś turystyczną
        trasą a ja ze zdecydowanie innej strony, to na ich twarzach
        widziałam każdą emocję: od podziwu do zniesmaczenia, jak taką głupią
        można być... ;) Ale bankowo wiem jedno: nigdy, przenigdy ten kto
        wszedł ścieżką turystyczną czy wjechał kolejką nie będzie czuł tego
        co się czuje po udanym wspinie... to inna bajka.

        I żeby nie było! Każdy, absolutnie każdy ma swój Everest! Dla kogoś
        wejście na Kasprowy może mieć większe znaczenie i wydźwięk niż dla
        mnie wejście na Zamarłą od Pustej... Nie deprecjonuję żadnych
        doznań! to co się wtedy czuje, jest moje... :)
        • olcha11 Re: Yosemite 05.11.08, 06:59
          A, tak. Masz świętą rację, co do wyzwań. Dam przykład bardzo
          heroiczny - tego dnia na Glacier POint ludzie przez lunety
          obserwowali wspinacza, który miał sparaliżowane nogi i piął się na
          ścianę tylko siłą rąk. Był w połowie trasy, nocował w obozowiskach
          na ścianie, oczywiście, miał asystę. I wspiął się, choć zabrało mu
          to chyba z 10 dni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka