Dodaj do ulubionych

do znających Tatry

23.03.09, 08:52
Witam serdecznie i proszę o opinię.

Zamierzam w tym roku wraz z córką wejść na Świnicę.

I mam pytanie, lepiej wejśc na Świnice przez Zawrat, czy zejść ze
Świnicy Zawratem. Która droga jest lepsza i bezpieczniejsza. Będe z
córką, więc wolałabym łagodniejsze wyjście.
Obserwuj wątek
      • majka035 Re: do znających Tatry 23.03.09, 10:47
        Czy to jest trudne podejście? Idę z córką, która dopiero zaczyna
        wędrówkę w górach wysokich. wszystko co niżej już obeszła i pomału
        wchodzimy wyżej. jednak zalezy mi na jej bezpoieczeństwie
              • opty2 Re: do znających Tatry 23.03.09, 11:58
                poważnie wybierasz się Zawratem na Świnicę z córką, która nie ma
                żadnego doświadczenia? nie polecam, Zawrat jest trudny
                ponowię pytanie Weekendy: ile córka ma lat?
                które szczyty zdobyła do tej pory?
                a na których Ty byłaś?
                i jakie Ty sama masz doświadczenie?
                  • katja_24 Re: do znających Tatry 23.03.09, 13:21
                    Moze Dolina 5 Stawow-Szpiglasowa Przelecz- Morskie Oko? Dosc dluga,
                    ale piekna widokowo trasa, niewielkie trudnosci pod przelecza. Moim
                    zdaniem stopien trudnosci zblizony do Giewontu.
                    Albo wycieczka na Zadni Granat. Jesli bedzie OK, mozecie od razu
                    przejsc tez dwa pozostale :)
                    Albo Rysy od Slowacji. Tez dosc wyczerpujace, jest troche lancuchow
                    i wspinaczki, ale bez jakiejs duzej ekspozycji. Widoki rewelacyjne.
                    • majka035 Re: do znających Tatry 23.03.09, 13:30
                      myslałam o szpiglasowej przełęczy, a dalej jak wygląda trasa, chodzi
                      mi o Szpiglasowy szczyt ----Wrota Chałubińskiego-----Dolina za
                      Mnichem ---i do Morskiego Oka? Nie znam tej trasy, więc napisz coś
                      wiecej.


                      O zadnim Granacie nie pomyślałam, muszę sprawdzić na mapie


                      Dzięki
                      • katja_24 Re: do znających Tatry 23.03.09, 13:43
                        Z Przeleczy mozna podejsc na Szpiglasowy szczyt, zajmie to ajkies
                        10-15 minut w jedna strone. Ze szczytu trzeba zejsc ta sama droga
                        na Przelecz, a z Przeleczy zoltym szlakiem w dol, wyjdziesz na
                        asfalt tuz przed schronem nad Morskim Okiem. Droga od Przeleczy do
                        MOKa w zasadzie caly czas prowadzi po duzych glazach, jedynie pod
                        sama Przelecza ma charakter dosc waskiej sciezki, ale to niewielki
                        fragment. Wrota Chalubinskiego widac ze szlaku, ale do nie
                        podchodzimy do nich. To samo z Mnichem i dolina za nim.
                      • weekenda Re: do znających Tatry 23.03.09, 13:50
                        Ze swojej strony powiem tak.

                        15 lat to wcale nie mało. No kiedyś trzeba wziąć tego byka za rogi i
                        mieć przyjemność poznania trudniejszych tras :) Tak sobie myślę, że
                        Twoja córka nie będzie miała żadnego problemu w przejściu na Zawrat
                        od Gąsieniocowej, obawiam się raczej o Ciebie... Zakładam, że masz
                        min. 33 lata i skoro nie byłaś i nie znasz wyższych partii Tatr
                        to... jak z Twoją kondycją? Samo wejście na Zawrat owszem, jest
                        trudne, różni się mocno od wejścia na Giewont ale nie jest jakoś
                        mordercze za to może być czy jest niebezpieczne.

                        Z tym, że musisz wziąć pod uwagę, że wejście na Zawrat to w zasadzie
                        początek. No może połowa trasy - zależy jak na to patrzeć :) Potem z
                        Zawratu masz dwie drogi (zakładamy Twój wariant): na Świnicę masz
                        ok. 1 - 1,5 godziny drogi - mówiąc kolokwialnie - po łańcuchach i
                        pod górę. Potem ze Świnicy dalszą prawie godzinę na Kasprowy i potem
                        do Kuźnic. Stąd moje pytanie o Twoją/Waszą kondycję.

                        Lub - i to jest drugi dla Was wariant - łatwe zejście do doliny
                        Pięciu Stawów i potem do Palenicy. Czasowo też absorbujące.

                        Prześledź mapę. Zobacz jak to wygląda. Ciężko radzić jak się nie zna
                        osób, z którymi się rozmawia na monitorze.

                        Mój syn w podskokach pokonał tę trasę jak miał 13 lat. Był
                        podekscytowany ale pozytywnie, natomiast kondycyjnie świetnie dał
                        sobie radę. Stąd moje przypuszczenie, że Twoja Młoda spokojnie da
                        radę. Niepokoisz mnie Ty. Nie znasz drogi, nie chodzisz po wysokich
                        Tatrach...
                        • majka035 Re: do znających Tatry 23.03.09, 14:11
                          mam 37 lat i rewelacyjną kondycję, oby dwie z córką idziemy jednym
                          krokiem. Napewno mam gorzej, bo staram sie zważac na nią uwagę i ja
                          instruuję, i najnormalniej boję się o nią. mam wrażenie , ze ona
                          biega po górach. Mamy też dobre buty.

                          To może ten pierwszy raz poprostu wejść na Świnice z nią i ta sama
                          droga zejść?

                          A jaki jest stopień trudności na Zadni granat

                          • weekenda Re: do znających Tatry 23.03.09, 14:44
                            Wiesz co piszesz :)

                            Eeee tam będziecie sie rozdrabniać: walcie przez Zawrat na Świnicę i
                            cześć. No kiedyś musicie uchetać się w Tatrach prawda? :) Wszędzie
                            są ubezpieczenia (klamry, łańcuchy). Dacie radę :)

                            Odsyłam tylko do mapy. Popatrzcie na czas przejść. Nie wiem gdzie
                            śpicie, żeby Was ciemna noc na szlaku nie zastała. Polecam
                            zaopatrzyć się w czołówki.

                            Na Zadni? Zależy jakim szlakiem. Zielonym: pełen luz - przecudny,
                            spokojny i bardzo łatwy szlak!
                            Można też fragmentem Żlebu Kulczyńskiego i potem kominkiem. Już tak
                            lajtowo nie jest, trzeba tam uważać i ostrożnie ale ja osobiście
                            polecam - lubię tę drogę :)

                            Tak w ogóle: jeśli kochacie tę zabawę lub chcecie pokochać i macie
                            siły, to z głową na karku i ze świadomością czasów przejść z mapy
                            każdy szlak na Was czeka i bankowo dostarczy Wam fantastycznych
                            przeżyć :)

                            Powodzenia :)
                  • kornel-1 Re: do znających Tatry 24.03.09, 00:14
                    W 15 roku życia miałem za sobą szlak z Kasprowego na Krzyżne. Odcinek do Zawratu
                    zapamiętałem jako najłatwiejszy ;-)

                    W ostatnie wakacje mój 12-letni syn zabrał mnie na Rysy (Polana Palenica - Rysy
                    - Polana Palenica) oraz na Świnicę (Dw.Aut. - Hala Gąsienicowa - Świnica - D5SP
                    - Polana Palenica), obie trasy po ok. 10 godzin.

                    Jeśli nie obciążysz córki dużym, niewygodnym plecakiem, z pewnością da radę :)

                    Kornel
    • kfadam Re: do znających Tatry 23.03.09, 16:03
      Jeśli już to zdecydowanie polecam wejście przez Zawrat a zejście na Przełęcz
      Świnicką. Tu masz całą trasę na zdjęciach
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,863,53092700,67954578.html?wv.x=2
      Trasa zajęła nam 8,45 godz. od startu w Kuźnicach(6,30) do powrotu do
      Kuźnic(15,15) a i daleko nam do powiedzenia o sobie że mamy doskonałą kondycje :)
      Jedna tylko jeszcze rada, zanim wyjdziesz na tę trasę pochodź przez kilka dni po
      łatwiejszych zaczynając od Regli, Zachodnich, zalicz Szpiglasa możesz to
      połączyć z Wrotami Chałbińskiego zdjęcia tu
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,863,53092700,67788308.html?wv.x=2 i dopiero po
      aklimatyzacji idź na Świnicę.
      Pozdrawiam i do zobaczenia na szlaku
      KA
      • majka035 Re: do znających Tatry 23.03.09, 17:26
        Dziękuję Wam serdecznie, jesteście super

        A jeszcze moje pytanie, jak jest Kościelec? W tamtym roku byłam na przełęczy
        Krab, ale nie odważyłam się z córką wejść, choć ona bardzo chciała.
        • weekenda Re: do znających Tatry 23.03.09, 18:55
          skoro zakonnice popylają w sukienkach na Kościelec to Wy chyba tez
          możecie co? ;)

          A na poważnie. Na Kościelcu trzeba uważać bo to niebezpieczna góra.
          Niezbyt trudna ale bardzo niebezpieczna. Nie ma tam sztucznych
          ubezpieczeń, idzie się trawersami, są dwa, dla niektórych trzy
          wymagające miejsca. Jak jest mokro trzeba szczególnie uważać bo
          chwilami droga prowadzi po płytach. Sporo ekspozycji, stromizm
          ale... wejście na Kościelec daje nieprawdopodobną satysfakcję! Jak
          wejdziecie to zrozumiecie o czym piszę :)

          Majka - przez cały czas mówimy o szlakach turystycznych. Trudnych,
          wymagających, niebezpiecznych ale turystycznych. Z mapą, głową na
          karku to tylko przyjemność :)
                        • weekenda Re: do znających Tatry 24.03.09, 13:30
                          one wiedzą czy się wyrobią ;)

                          Chcą przejść: Pięć Stawów - Zawrat - Świnica - Kuźnice. Startują od
                          Palenicy, tam trzeba dojechać, 1/2 asfaltu, podejście do 5 Stawów,
                          potem Zawrat, Świnica, Kasprowy Kuźnice... Jeśli się zmieszczą w
                          dychę od wyjścia z domu do powrotu do domu to świetnie! A gdzie
                          pooglądanie? gdzie posiedzenie w Stawach nad strumieniami? gdzie
                          posiedzenie na Zawracie? na Świnicy? na wyścigi czy inny sprint tam
                          jadą czy na fantastyczny spacer z relaksem podziwianiem, kątem-
                          pluciem zachwytami i w ogóle? ;)
                  • majka035 Re: do znających Tatry 24.03.09, 12:38
                    a jeszcze jedno pytanie. gdybym chciała wejść tylko na zadni granat,
                    czy wrócic musze tą sama droga co weszłam?

                    ciesze się, ze znalazłam to forum, wczesniej korzystałam z innych.
                    Jestem sama z córką i staram sie dobrze wszystko zaplanować.
                    • katja_24 Re: do znających Tatry 24.03.09, 12:46
                      Jesli tylko na Zadni, to musisz wejsc i zejsc zielonym szlakiem z
                      Koziej Dolinki. Jesli zdecydujesz sie isc dalej, to czerwonym
                      szlakiem grania przez Posredni na Skrajny, a potem w dol zoltym
                      szlakiem zejdziesz nad Czarny Staw Gasienicowy.
                      To bardzo dobrze, ze wszystko planujesz, bardzo rozsadnie.
                      Powodzenia :)
                        • kfadam Re: do znających Tatry 24.03.09, 13:31
                          Czerwone są tylko męczące nie trzeba szczególnie uważać natomiast Świnica wymaga
                          koncentracji a to nie idzie w parze ze zmęczeniem. Zawrat od Piątki to pestka,
                          długa wymagająca tylko wysiłku trasa a potem szok bo staną przed wami trudne
                          niemal pionowe kominy i ścieżki gdzie postawienie całej stopy to luksus więc
                          uważam że lepiej zacząć od wejścia na Zawrat od Gąsienicowej i jeśli to wam się
                          uda możecie śmiało podjąć wyzwanie zdobycia Świnicy (bo ta trasa jest jeszcze
                          trudniejsza niż Zawrat) Zdjęcia szlaku na Kościelec tu
                          fotoforum.gazeta.pl/72,2,863,53092700.html ( Kościelec jak i Świnica -o
                          czym świadczy sama nazwa to wredne góra- polecam robić przy idealnej pogodzie bo
                          silny wiatr i mokre skały mogą z sympatycznej trasy uczynić walkę o przetrwanie)
                          znajdziesz tam też zdjęcia z Granatów jak i większości Polskich szlaków w
                          różnych wersjach. Polecam też Polski Grzebień przy dobrej pogodzie widoki są
                          fantastyczne.
                          Pozdrawiam KA
                        • weekenda Re: do znających Tatry 24.03.09, 13:36
                          Majka ja Cię proszę... Ty po omacku po Tatach nie chodź! ;)

                          Nie patrz na czasy dziewczyno! Można Czerwone Wierchy i w 5 godzin
                          przejść a można i w 12... ;) W zeszłym roku z Kumpelą przez 6 godzin
                          szłyśmy sobie przez Wielicką z wejściem na Małą Wysoką... a jak nam
                          się cudnie gadało... i jak co chwila zachwycałyśmy się każdym
                          cieniem, promieniem słonka co to grań czy szczyt czy kamień
                          pocałował... i jak świstaki oglądałyśmy i słuchałyśmy i jak w ogóle
                          pięęęęknie było ;) Zeszłyśmy z góry kole 24 bo w ogóle nam się nie
                          spieszyło! :)

                          Bo o to w Tatrach chodzi! :)
                          • majka035 Re: do znających Tatry 24.03.09, 14:06
                            kochamy góry, tam odpoczywamy. Córka nie chce nigdzie indziej jechać
                            niż do Zakopanego. Ja tam odpoczywam, kocham górskie zmęczenie.
                            cały rok siedzę za biurkiem. Co roku przywozimy tysiące zdjeć z
                            nowych miejsc. Dlatego pisałam,ze znamy już wszystkie niższe partie
                            Tatr. Teraz czas na wyższe, ale z umiarem. Byłam np. na Zawracie jak
                            miałam 17 lat, to 20 lat temu, dziś ide z córką, za którą jestem
                            odpowiedzialna. Musze tez zwracac uwagę na siebie, bo za mna już nie
                            ma nikogo, kto by był odpowiedizlany. Dlatego tak Was pytam ,
                            dociekam. Moze i szybko, bo dopiero mamy marzec, ale tak mam co
                            roku, podsycam swój zachwyt nad Tatrami. i ciesze sie bardzo, ze
                            moja córka je pokochała.To ze licze czas, to tylko po to, aby nie
                            wracac noca do domu. Nie mam auta, wiec tez uzależniona jetsem od
                            innych środków transportu. I uwierz weekendo, zachwycamy sie
                            widokami, potrafimy leżeć na trawie, na szczycie, bądź siedzieć na
                            skałach i wcinać zrobione na szybko rano śniadanie.
                          • taka_sobie1 Re: do znających Tatry 25.04.09, 22:44
                            Dzięki:) tak cudnie napisałas o naszej wyprawie:) a to że przyczyniłysmy sie do
                            umocnienia przyjaxni polsko - słowackiej? a rastislaw?ech, a wiesz że świstaki
                            juz sie budza? że w gąsienicowej juz wypatrzyli?
                            a propo tematu:
                            ja proponuje z Kuxnic do murowańca, malutkie wytchnienie,przez przełecz świnicką
                            na świnice , spokojnie do dol.5stawów i dolina Roztoki do palenicy:) wycieczka
                            od rana do ostatniego busa:)
                            pozdrawiam wszystkich
    • z.usmiechem Re: do znających Tatry 24.03.09, 19:01
      Trasa Kuźnice-Świnica-Zawrat to około 7-8 godzin samego marszu.
      Trzeba doliczyć odpoczynki, czas na zdjęcia. W sumie wycieczka dość
      mecząca. Piszesz, że przeszłaś Czerwone w 10 godzin. Normalnym
      tempem, z krótkimi odpoczynkami trasę Kiry-Wierchy-Kuźnice idzie się
      ok.6 godzin. A pierwsza trasa to znacznie większe wyzwanie. Nie
      widze powodu by się męczyć z dołu. Przecież można podjechać kolejką
      i na luzie wbiec na Swinicę, z potem można wszystko; zejść Zawratem,
      iśc dalej do Koziej przełęczy, zejść do Piątki itd., zależnie od
      pogody i zapasu sił.
      Kościelec to krótsza wycieczka, ale w części szczytowej musisz się
      powspinać bez ubezpieczeń. Gorzej gdy mokro. Wierchołek juz we
      wrzesniu bywa zalodzony. Czasem po prodze lubia posypać się kamyki.
      Widoki fajne, ale ze Świnicy lepsze.
      Zadni Granat - jeżeli wejdziesz już na Zadni nie ma sensu wracać tą
      samą drogą. Przejście Granatów jest łatwe i lepiej schodzi się ze
      Skrajnego.
      Kup sobie przewodnik Nyki, tam masz podane czasy przejścia. Sprawdź
      czy się w nich mieścisz i kalkuluj tak wycieczki by wrócić zanim
      niedźwidzie wychodzą na żer. :))
      Pozdrawiam.
      :))
      • kornel-1 Re: do znających Tatry 25.03.09, 09:30
        z.usmiechem napisał:

        > Trasa Kuźnice-Świnica-Zawrat to około 7-8 godzin samego marszu.
        > Trzeba doliczyć odpoczynki, czas na zdjęcia. W sumie wycieczka dość
        > mecząca.

        Może to czasy dla rencisty. Ja ze swym dwunastolatkiem, idąc w jego tempie, z
        odpoczynkami na Hali Gąsienicowej i Świnicy oraz sesji zdjęciowej ze świstakami
        pod Przełęczą Świnicką - przeznaczyłem na ten odcinek 6:45 h.
        Kuźnice 5:30, HG 8:00-8:30, Świnica 11:00-11:15, Zawrat 12:15

        > A pierwsza trasa to znacznie większe wyzwanie. Nie
        > widze powodu by się męczyć z dołu. Przecież można podjechać kolejką
        > i na luzie wbiec na Swinicę, z potem można wszystko; zejść
        > Zawratem, iśc dalej do Koziej przełęczy, zejść do Piątki itd.,
        > zależnie od pogody i zapasu sił.

        Ze Świnicy można również zejść na Kasprowy Wierch i zjechać kolejką. Po co sie
        męczyć?

        Dwie godziny stania w kolejce do kolejki lub dwie godziny spaceru na Halę
        Gąsienicową - wybór należy do ciebie ;-)

        Kornel
          • z.usmiechem Re: do znających Tatry 25.03.09, 10:02
            majka035 napisała:

            > Już sie troche pogubiłam
            > To lepiej wchodzić Zawratem na Świnicę czy schodzić z niej.Ide z
            15-
            > latką , która ma kondycję, ale nie ma doswiadczenia np. z
            łańcuchami

            - ja wolę trasę z wejściem od Świnickiej Przełęczy, ale na pewno są
            tacy co wolą odwrotnie :)). Wydaje mi się, że taka trasa będzie
            lepsza i łatwiejsza dla kogoś bez doświadczenia, bo go nabędzie
            stopniowo.
          • weekenda Re: do znających Tatry 25.03.09, 11:20
            majka035 napisała:
            > Już sie troche pogubiłam
            > To lepiej wchodzić Zawratem na Świnicę czy schodzić z niej.Ide z
            15-
            > latką , która ma kondycję, ale nie ma doswiadczenia np. z
            łańcuchami


            Majka. Po pierwsze kiedyś te doświadczenie trzeba wreszcie zacząc
            nabywać. Kiedy i gdzie chcesz to robić? Za rok? dwa? pięć? i gdzie?
            wciąż chodząc po dolinkach czy po Krupówkach?

            Po prostu jedź i rozkoszuj się Wysokimi Tatrami. Jesli jest tak jak
            mówisz, że kochasz Tatry i Twoja Młoda również az piszczy na wyjazd,
            to po prostu jedź i się ciesz. Raz wejdziesz tą drogą, na drugi
            dzień możesz nią zejść. Przecież to turystyczne drogi. Rozsądnie mi
            wygląda to co piszesz - po prostu jedź :)

            A po drugie - każdy chodzi we własnym tempie. Nie słuchaj, że ktoś
            coś przeszedł w x godzin. Dzisiaj się idzie tak, jutro inaczej. Jest
            mnóstwo ludzi, którzy biegają po Tatrach dla rekordu, dla
            pochwalenia się znajomym czy na forach "ile to mi czasu zajęło", dla
            kondycji czy dla samouwielbienia. Napisałam Tobie wcześniej - w
            zeszłym roku szłyśmy z Kumpelą ze śląskiego domu przez Wielicką na
            Małą Wysoką 6 godzin... normalnie idzie się max 2,5 ;) Zamiast być w
            na kolacji na dole kole 19, my dotarłyśmy po 24 ;) Ale za to jak
            cudooooownie było :)

            Idźcie i rozkoszujcie się Tatrami. Po prostu :)

            Ja bym się jeszcze na Waszym miejscu zaopatrzyła w czołówki...
            zamierzacie przechodzić spore odcinki - nie wiesz przecież jak sobie
            dacie radę czasowo. A wracać po zmierzchu do Kuźnic czy Palenicy bez
            światełka jest niebezpiecznie i nieprzyjemnie.

            Powodzenia! Ja jadę za kilka dni - już się cieszę!!! :)
        • z.usmiechem Re: do znających Tatry 25.03.09, 09:50
          kornel-1 napisał:

          > z.usmiechem napisał:
          >
          > > Trasa Kuźnice-Świnica-Zawrat to około 7-8 godzin samego marszu.
          > > Trzeba doliczyć odpoczynki, czas na zdjęcia. W sumie wycieczka
          dość
          > > mecząca.
          >
          > Może to czasy dla rencisty. Ja ze swym dwunastolatkiem, idąc w
          jego tempie, z
          > odpoczynkami na Hali Gąsienicowej i Świnicy oraz sesji zdjęciowej
          ze świstakami
          > pod Przełęczą Świnicką - przeznaczyłem na ten odcinek 6:45 h.
          > Kuźnice 5:30, HG 8:00-8:30, Świnica 11:00-11:15, Zawrat 12:15

          - w tym czasie miałem na myśli również powrót do Kuźnic :)). Na
          Swinicę idzie się około 4 godzin, a schodzi około 3.
            • weekenda Re: do znających Tatry 25.03.09, 13:12
              O wejściu na Zadni już Ci pisałam ale moge powtórzyć. Możesz wejść
              zielonym, absolutnie lajtowym i urokliwym a możesz wejść Żlebem
              Kulczyńskiego (on chyba czarny jest - nie pamiętam). Żleb jest
              wymagający i w połowie Żlebu odbijasz w prawo na czerwone znaki i
              wchodzisz na Zadni wymagającym kominkiem. W obu przypadkach
              zaczynasz od Koziej Dolinki.

              Przejście z Zadniego do Skrajnego nie jest jakieś specjalnie trudne.
              Są dwa czy trzy miejsca, w tym słynny "krok nad przepaścią" ale
              większość dobrze ubezpieczonych. Od tej właśnie drogi zwykle poleca
              się zaznajomienie się z Orlą Percią - bo to jest odcinek Orlej - mam
              nadzieję, że wiesz :)
              Zejście ze Skrajnego żółtym do Czarnego Stawu jest spokojne, bez
              trudności.

              Pamiętaj tylko, że przez cały czas już mówimy o Wysokich Tatrach.
              Wciąż o szlakach turystycznych ale w Wysokich Tatrach.

              Dopóki nie spróbujesz - nie będziesz wiedziała :)
              • kfadam Re: do znających Tatry 26.03.09, 07:45
                Weekendusiu nie zgodzę się co do tego zejścia, w ubiegłym roku już był to jeden
                wielki piarg po którym szło się jak pow kamiennej ślizgawce tocząc masę kamienia
                w dół i dlatego w tym roku planuje wejście na Skrajny żółtym a zejście zielonym,
                łatwiej jest wejść po takim osypisku niż zejść. Co do reszty szlaku to wydaje mi
                się że też lepiej iść od Skrajnego bo zejście w dół z Pośredniego jest mało
                czytelne i też łatwiej pierwszy raz wejść nań od strony Skrajnego.
                Co do trasy Zawrat-Świnica też będę się upierał że lepiej go robić od Zawratu
                jest łatwiej po tych łańcuchach włazić niż złazić na pierwszy raz a po za tym
                dobrym przetarciem jest szlak na Zawrat i jeśli tu sobie poradzą to i dalej też
                im pójdzie chyba że sama Świnica z wejściem i zejściem na Przełęcz Świnicką.
                • weekenda Re: do znających Tatry 26.03.09, 09:03
                  to osuwisko jest tylko w jednym miescu i już od lat. Co roku się
                  powiększa ale bokiem, po skale można spokojnie ominąć. Reszta luzik.
                  Wiesz, ja już dawno nie zwracam uwagi na osuwiska - się idzie :)
                  Coraz więcej ich jest na ścieżkach... popatrz jak zrąbane jest
                  zejście z Krzyżnego do Stawów. A ceprostrada? znaczy ścieżka z Moka
                  na Szpiglasową? Przecież to niedługo zjedzie... O Kopie K.,
                  Starorobiociańskim i innych nie wspomnę...

                  Zamiast myśleć o kopaniu tunelu przez Kasprowy umocnili by niektóre
                  osuwiska bo tylko patrzeć jak ktoś tam zjedzie... :(
          • kornel-1 Re: do znających Tatry 30.03.09, 20:41
            z.usmiechem napisał:
            > kornel-1 napisał:
            > > z.usmiechem napisał:
            > > > Trasa Kuźnice-Świnica-Zawrat to około 7-8 godzin samego marszu.
            > > > Trzeba doliczyć odpoczynki, czas na zdjęcia. W sumie wycieczka
            > > >dość mecząca.
            > >
            [...]

            > - w tym czasie miałem na myśli również powrót do Kuźnic :)). Na
            > Swinicę idzie się około 4 godzin, a schodzi około 3.

            No wiesz... Siedem godzin na trasę Kuźnice-Świnica-Zawrat-Kuźnice to bieganie!
            Jak tak nie potrafię. Każdy chodzi we własnym tempie. Ale wiem, że jest mnóstwo
            ludzi, którzy biegają po Tatrach dla rekordu, dla pochwalenia się znajomym czy
            na forach "ile to mi czasu zajęło", dla kondycji czy dla samouwielbienia.

            Kornel
            • z.usmiechem Re: do znających Tatry 31.03.09, 08:26
              kornel-1 napisał:


              > No wiesz... Siedem godzin na trasę Kuźnice-Świnica-Zawrat-Kuźnice
              to bieganie!
              > Jak tak nie potrafię. Każdy chodzi we własnym tempie. Ale wiem, że
              jest mnóstwo
              > ludzi, którzy biegają po Tatrach dla rekordu, dla pochwalenia się
              znajomym czy
              > na forach "ile to mi czasu zajęło", dla kondycji czy dla
              samouwielbienia.
              >
              > Kornel

              - jasne, Ty jesteś lepszy gatunek człowieka. :))
              Ale jakoś nie starczyło Ci wyobraźni by doliczyć do tego
              odpoczynki, popas i zdjęcia z ukochaną.:))
              • kornel-1 O bieganiu 01.04.09, 11:29
                z.usmiechem napisał:
                > Ale jakoś nie starczyło Ci wyobraźni by doliczyć do tego
                > odpoczynki, popas i zdjęcia z ukochaną.:))

                Ale co ma moja wyobraźnia do tego? :))

                Napisałeś już wcześniej, że do czasu przejścia należy doliczyć czas na
                odpoczynki i robienie zdjęć! Nie pamiętasz?

                Po prostu, na trasie Kuźnice - Świnica - Zawrat - Kuźnice odpoczywasz i robisz
                zdjęcia z ukochaną.

                Oraz biegniesz przez 7 godzin :))

                Kornel
                • kfadam Re: O bieganiu 01.04.09, 18:23
                  Kuźnice - Karczmisko - 1,45
                  Karczmisko - Murowaniec - 0,25
                  Murowaniec - Czarny Staw - 0,35
                  Czarny Staw - Zawrat - 2,00
                  Zawrat - Świnica - 1,00
                  Świnica - Przełęcz - 0,45
                  Przełęcz - Murowaniec - 0,45
                  Murowaniec - Kuźnice - 1,40
                  to daje = 8,55
                  Czas z mapy dla piechura który idzie wolno cały czas(dla babci z balkonikiem)
                  więc czas 7 godzin na samo przejście (biorąc pod uwagę że w międzyczasie były
                  postoje to nie bieganie ale dobre tempo spacerowe.
                  • kornel-1 O liczeniu 01.04.09, 18:56
                    O, si tacuisses, philosophus mansisses!

                    kfadam napisał:

                    > Kuźnice - Karczmisko - 1,45
                    > Karczmisko - Murowaniec - 0,25
                    > Murowaniec - Czarny Staw - 0,35
                    > Czarny Staw - Zawrat - 2,00
                    > Zawrat - Świnica - 1,00
                    > Świnica - Przełęcz - 0,45
                    > Przełęcz - Murowaniec - 0,45
                    > Murowaniec - Kuźnice - 1,40
                    > to daje = 8,55

                    He he. Ze Świnickiej Przełęczy do Murowańca w 45 min to śmigłowcem :)

                    Poprawne czasy z mapki to:
                    Kuźnice - Wlk. Królowa Kopa - 1:45
                    Wlk. Królowa Kopa - Murowaniec - 0:25
                    Murowaniec - Czarny Staw - 0:35
                    Czarny Staw - Zawrat - 2:00
                    Zawrat - Świnica - 1:00
                    Świnica - Świnicka Przełęcz - 0:45
                    Świnicka Przełęcz - Murowaniec - 0:45 + 0:25 + 0:25
                    Murowaniec - Kuźnice - 1:40

                    Razem: 9 h 45 min

                    >więc czas 7 godzin na samo przejście (biorąc pod uwagę że w między-
                    >czasie były postoje to nie bieganie ale dobre tempo spacerowe.

                    Czytelnikowi pozostawiam do oceny, czy przejście w 7 godzin jest tempem spacerowym.

                    Kornel
                    • z.usmiechem Re: O liczeniu 01.04.09, 19:13
                      A ja idę z Kuźnic do Murowańca, nie spiesząc się, 1,15 h. :))
                      (Chadzam tamtędy ze 20 razy w roku.)
                      A według przewodnika Nyki na Świnicę wchodzi się w 3,45 h !
                      Ćwicz kondychę, bo czasy na mapkach i drogowskazach są dla łajz.
                      :))

                      • kornel-1 O niepoważnych 01.04.09, 21:30
                        z.usmiechem napisał:

                        > Ćwicz kondychę, bo czasy na mapkach i drogowskazach są dla łajz.

                        W tym wątku majka035 zapytała o trasę obejmującą przejście Świnica-Zawrat.
                        Wybiera się z 15-letnią córką, nie jest - w przeciwieństwie do ciebie -
                        wyczynowcem.

                        Jeśli odpowiadasz jej, że "Na Swinicę idzie się około 4 godzin, a schodzi około
                        3." to jesteś po prostu niepoważnym człowiekiem.

                        Kornel
                    • marzenamil tez się macie o co kłócić... 01.04.09, 19:22
                      może Kornel ma krótkie nóżki i schodzi mu dłużej :D
                      ja mam długie nóżki więc bywa, że idąc normalnie zamyślę się i wyprzedzam
                      wszystkich.
                      a bywa, ze mam ochotę się wlec i mam głęboko w d...e że inni mnie mijają.

                      panowie nie odstawiajcie dziecinady popisokompleksologią, niech sobie kazdy
                      idzie swoim tempem, które akurat mu pasuje.
                      • kornel-1 Re: tez się macie o co kłócić... 01.04.09, 19:36
                        marzenamil napisała:

                        > może Kornel ma krótkie nóżki i schodzi mu dłużej :D

                        He he.
                        Moje nóżki są króciutkie, fakt! Nie mogę zwykle nadążyć za swym dzieckiem ;-)

                        Kornel
                        PS. Przeczytaj uważnie wątek. Sprawdź, kto tu zmyśla na temat czasów przejścia,
                        kto podaje czasy realistyczne.
                        Chociaż.. dziś prima aprilis, wszystko można pisać :-p
                        --
                        "Kornel: moje podróże"
                        • marzenamil Re: tez się macie o co kłócić... 01.04.09, 19:49
                          wątek przeczytałam. i zdania nie zmieniam. jeden chodzi wolniej inny szybciej i
                          wytykanie komuś (plus aluzje o "rencistach") , że nie chodzi w tempie które
                          akurat Ty uznajesz za stosowne= więc chodzi "źle", jest zwyczajnie nie na miejscu.
                          chcesz poinformować autorkę ile Tobie to czasu zajmuje to poinformuj. i tyle. po
                          co czepianie to się innych?
                          i nadal uważam, że urażone męskie ego kłócące się o pier.doły jest "nieprzyjemne
                          w obejściu";), kobiety was wreszcie rzucą jak się tak będziecie zachowywać!
                          • kornel-1 Re: tez się macie o co kłócić... 01.04.09, 21:08
                            marzenamil napisała:
                            > wątek przeczytałam. i zdania nie zmieniam. jeden chodzi wolniej
                            > inny szybciej i wytykanie komuś (plus aluzje o "rencistach"), że
                            > nie chodzi w tempie które akurat Ty uznajesz za stosowne= więc chodzi "źle", jest zwyczajnie nie na miejscu.

                            He he. Przeczytałaś, ale bez zrozumienia. Nie szkodzi.

                            z.uśmiechem napisał:
                            > Trasa Kuźnice-Świnica-Zawrat to około 7-8 godzin samego marszu.

                            Wg znaków ta trasa to 6 godzin. I do tych danych się odniosłem pisząc o rencistach.

                            Jeśli ktoś na forum pisze o trasie Trasa Kuźnice-Świnica-Zawrat że jest do przejścia w 7-8 godzin "samego marszu" (+ odpoczynki), to oznacza, że tempo ma bardzo umiarkowane.

                            Możesz mieć odmienne zdanie.

                            Jeśli ktoś na forum zmienia swoje zdanie i utrzymuje, że 7 godzin to czas marszu na blisko 10-godzinnej trasie: Kuźnice-Świnica-Zawrat-Kuźnice to oznacza, że:
                            1) pisze byle co i byle jak
                            2) biega po szlaku.

                            Możesz mieć odmienne zdanie.

                            Kornel
                            • majka035 Re: tez się macie o co kłócić... 02.04.09, 06:45
                              Chodząc po górach poruszam się z mapką, na którę jest podany czas
                              przejścia. Czasami uda mi sie przejśc szyvbciej, czasami dłużej, tak
                              naprawdę zalezy to od dnia, od samopoczucia, pogody, i wielu innych
                              czynników. Czasami też postoje są dłuzsze, bo kanapki, bo widoki, bo
                              zdjęcia. Nigdy nie myslałam, aby bić rekordy, przyspieszałam wtedy
                              kiedy bałam sie ze nie zdążę zejśc " za dnia"
                              • weekenda Re: tez się macie o co kłócić... 02.04.09, 09:43
                                :) Majka, nie sugeruj się nigdy czasami, które ludzie podają. Daj
                                spokój :) Każdy jest inny i po co innego przyjechał w góry. I o
                                innej porze i roku i dnia itd.

                                Można wejść z Moka na Prz.Szpiglasową w godzinę - tylko po co? ;)

                                Góry uczą pokory. Dla każdego jest to inny czas ale przychodzi to
                                zawsze. I z czasem inne wartości stają się w górach istotne :)

                                Najważniejsze to cieszyć się górami, spędzać tam tylko cudowne
                                chwile i doznania i przede wszystkim bezpiecznie.
                                :)
                      • z.usmiechem Re: tez się macie o co kłócić... 01.04.09, 20:08
                        marzenamil napisała:

                        > może Kornel ma krótkie nóżki i schodzi mu dłużej :D
                        > ja mam długie nóżki więc bywa, że idąc normalnie zamyślę się i
                        wyprzedzam
                        > wszystkich.
                        > a bywa, ze mam ochotę się wlec i mam głęboko w d...e że inni mnie
                        mijają.
                        >
                        > panowie nie odstawiajcie dziecinady popisokompleksologią, niech
                        sobie kazdy
                        > idzie swoim tempem, które akurat mu pasuje.

                        Oczywiście i niech krótkonogi Kaczorek nie wyjeżdża mi tu z
                        samouwielbieniem. Dla mnie autorytetem jeżeli chodzi o czasy jest
                        Nyka i zwykle potwierdzały się one w praktyce o ile pogoda i warunki
                        na trasie pozwalały.
                        Pzdrawiam :))

                        • kornel-1 Re: tez się macie o co kłócić... 01.04.09, 20:52
                          z.usmiechem napisał:
                          > Oczywiście i niech krótkonogi Kaczorek nie wyjeżdża mi tu z
                          > samouwielbieniem. Dla mnie autorytetem jeżeli chodzi o czasy jest
                          > Nyka i zwykle potwierdzały się one w praktyce o ile pogoda i
                          > warunki na trasie pozwalały.

                          Bystry facet dostrzegłby, że "o samouwielbieniu" było cytatem z weekendy.
                          Jeśli lubisz biegać po Tatrach lub zmyślać na temat swoich możliwości - twoja
                          sprawa :) Ja chodzę w swoim tempie.

                          Pa pa.

                          Kornel
                    • kfadam Re: O liczeniu 02.04.09, 09:47
                      Wiesz ten odcinek do Murowańca to jest zbędny zazwyczaj omijam go. Ale na mapie
                      jest więc moja wina, z tym że nie zmienia to mojej opinii o czasie przejścia.
                      Czasy na mapie są obliczane dla tych od GOT bo oni sobie punkty muszą jakoś
                      podliczyć a rzeczywiste czasy przejść mogą się różnić od podanych nawet o 500%
                      jak podaje twórca mapy. Daleki jestem od mówienia o sobie że mam kondycje i po
                      górach biegam, chodzę dość szybko w stosunku do wielu osób w górach (bo je
                      mijam) i jeszcze nie zdarzyło mi się bym z Kuźnic na Karczmisko szedł 1,45
                      przeważnie ta jedynka z przodu to jest zbędna a po drodze zawsze robię wiele
                      zdjęć i zatrzymuje się by nasycić oczy widokiem. Zresztą mniejsza o czas bo
                      ważne jest by DOJŚĆ I WRÓCIĆ i mieć dobre wspomnienia i dlatego zawsze każdemu
                      polecam wejść na szlak jak najwcześniej rano by właśnie z tym czasem nie liczyć
                      się zbytnio a w razie załamania pogody żeby mieć czas na przeczekanie i zejście
                      jeszcze gdy widno. Rekordy to sobie mogę ew. bić na stadionie i daj sobie na
                      wstrzymanie z ocenianiem innych podle swojej miary bo wzorce to są zazwyczaj w
                      gablotach w ściśle strzeżonych obiektach a ty mam nadzieje nie...
                      • kornel-1 O wzorcach 02.04.09, 10:24
                        kfadam napisał:
                        >chodzę dość szybko w stosunku do wielu osób w górach (bo je
                        > mijam) i jeszcze nie zdarzyło mi się bym z Kuźnic na Karczmisko
                        > szedł 1,45 przeważnie ta jedynka z przodu to jest zbędna

                        0:45? Ho ho! ;-)

                        > i daj sobie na wstrzymanie z ocenianiem innych podle swojej miary
                        > bo wzorce to są zazwyczaj w gablotach w ściśle strzeżonych
                        > obiektach a ty mam nadzieje nie...

                        kfadam napisał:
                        > Czas z mapy dla piechura który idzie wolno cały czas(dla babci z balkonikiem)

                        Łatwo sprawdzić, iż w tym wątku byłeś PIERWSZĄ OSOBĄ, która zaczęła sie
                        popisywać czasami przejścia.

                        Łatwo sprawdzić, że w tym wątku byłeś pierwszą osobą, która zaczęła powoływać
                        się na WZORCE - konkretne czasy przejścia z mapy.

                        Czy osoba, która te standardowe czasy określa jako właściwe dla "babci z
                        balkonikiem" - ocenia innych "podle swojej miary"?

                        To już zostawiam do oceny czytelnikowi.

                        Kornel
                        • kfadam Re: O wzorcach 02.04.09, 10:50
                          Gościu jesteś upierdliwy, podać a popisywać się to różnica, ale widać ze
                          polemika dla polemiki czyli szukanie dziury w całym to twoje główne zajęcie
                          zatem życzę powodzenia...
                          Dodam ci tylko ze miałem okazje odbyć kilka wycieczek z 6-latkom i mimo wszystko
                          osiągane czasy były znacznie krótsze niż te z mapy wiec traktuje je jako
                          poglądowe do obliczenia trasy na wszelki wypadek (sprawdziły się raz jak
                          schodziliśmy w deszcz asekurując koleżankę której sidło kolano)
                          • kornel-1 Re: O wzorcach 02.04.09, 11:20
                            kfadam napisał:

                            > Gościu jesteś upierdliwy, podać a popisywać się to różnica, ale
                            > widać ze polemika dla polemiki czyli szukanie dziury w całym to
                            > twoje główne zajęcie zatem życzę powodzenia...

                            He he... Moje wypowiedzi są rzeczowe, nie upierdliwe :)

                            Jeśli podajesz jakieś rekordowe czasy przejścia typu "ta jedynka na początku jest niepotrzebna" to dla mnie jest to popisywanie i przechwalanie się. Słusznie więc pisze weekenda:
                            "Jest mnóstwo ludzi, którzy biegają po Tatrach dla rekordu, dla
                            pochwalenia się znajomym czy na forach "ile to mi czasu zajęło", dla
                            kondycji czy dla samouwielbienia."

                            W wątku "Do znających Tatry" (sic!) piszesz:
                            > Czasy na mapie są obliczane dla tych od GOT bo oni sobie punkty
                            > muszą jakoś podliczyć

                            Otóż całkowicie się mylisz. Czasy przejść na mapie są podawane dla wszystkich wędrujących po szlakach i służą do oszacowanie czasu wycieczki. Ci od GOT potrzebują raczej mapki z punktami a nie z czasami, ROTFL.

                            Kornel
                            • kfadam Re: O wzorcach 02.04.09, 13:08
                              kornel-1 napisał:

                              > Jeśli podajesz jakieś rekordowe czasy przejścia typu "ta jedynka na początku je
                              > st niepotrzebna" to dla mnie jest to popisywanie i przechwalanie się. Słusznie
                              ondycji czy dla samouwielbienia."
                              Napisałem:
                              jeszcze nie zdarzyło mi się bym z Kuźnic na Karczmisko szedł 1,45
                              przeważnie ta jedynka z przodu to jest zbędna a po drodze zawsze robię wiele
                              zdjęć i zatrzymuje się by nasycić oczy widokiem.
                              Wybacz ale to znaczy zupełnie co innego niż twoja insynuacja
                              >
                              > W wątku "Do znających Tatry" (sic!) piszesz:
                              > > Czasy na mapie są obliczane dla tych od GOT bo oni sobie punkty
                              > > muszą jakoś podliczyć
                              >
                              > Otóż całkowicie się mylisz. Czasy przejść na mapie są podawane dla wszystkich w
                              > ędrujących po szlakach i służą do oszacowanie czasu wycieczki. Ci od GOT potrze
                              > bują raczej mapki z punktami a nie z czasami, ROTFL.
                              >
                              > Kornel

                              Radze zapoznać się z mapą przy czasach w historii mapy znajdziesz gwiazdki a pod
                              spodem opis i tam jest zawarta podana informacja o przeliczniku czasu na punkty GOT
                              Dalsza dyskusja wydaje mi się zbędną gdyż naginasz moje wypowiedzi do swoich
                              potrzeb lub też masz problemy z ze zrozumieniem czytanego tekstu a jedno i
                              drugie dyskwalifikuje cię w moich oczach.
                              • kornel-1 O ściemnianiu 02.04.09, 13:39
                                kfadam napisał:

                                > Napisałem:
                                > jeszcze nie zdarzyło mi się bym z Kuźnic na Karczmisko szedł 1,45
                                > przeważnie ta jedynka z przodu to jest zbędna a po drodze zawsze
                                > robię wiele zdjęć i zatrzymuje się by nasycić oczy widokiem.
                                > Wybacz ale to znaczy zupełnie co innego niż twoja insynuacja

                                He he(2).

                                Rekordzisto, dla mnie 1,45 bez "jedynki z przodu", to 0,45. Ale z matematyki
                                jestem słaby, możesz to widzieć inaczej.
                                Całkiem niezły czas! Mam niestety króciutkie nóżki, jak zostało dowiedzione w
                                wątku ;) i takie czasy są dla mnie nieosiągalne. Chapeau bas!
                                Ale powiedz wprost, jak długo "przeważnie" idziesz? Bez ściemniania o "jedynkach
                                z przodu".

                                > > W wątku "Do znających Tatry" (sic!) piszesz:
                                > > > Czasy na mapie są obliczane dla tych od GOT bo oni sobie punkty
                                > > > muszą jakoś podliczyć
                                > >
                                > > Otóż całkowicie się mylisz. Czasy przejść na mapie są podawane
                                > > dla wszystkich wędrujących po szlakach i służą do oszacowanie
                                > > czasu wycieczki. Ci od GOT potrzebują raczej mapki z punktami
                                > > a nie z czasami, ROTFL.

                                > Radze zapoznać się z mapą przy czasach w historii mapy znajdziesz
                                > gwiazdki a pod spodem opis i tam jest zawarta podana informacja o
                                > przeliczniku czasu na punkty GOT

                                He he. Ale ściemnianie! Daję cztery gwiazdki ****

                                Czasy przejścia na tabliczkach, na mapach i w przewodnikach są podawane dla
                                oszacowania czasu trwania wycieczki, nie zaś po to, by je przeliczać na punkty GOT.

                                > Dalsza dyskusja wydaje mi się zbędną gdyż naginasz moje wypowiedzi
                                > do swoich potrzeb lub też masz problemy z ze zrozumieniem czytanego
                                > tekstu a jedno i drugie dyskwalifikuje cię w moich oczach.

                                Czasem człowiekowi brakuje argumentów, w porządku. Wiesz, kiedy się poddać. Plus
                                dla ciebie.

                                Kornel
                                • kfadam Re: O ściemnianiu 02.04.09, 15:39
                                  kornel-1 napisał:
                                  > Rekordzisto, dla mnie 1,45 bez "jedynki z przodu", to 0,45. Ale z matematyki
                                  > jestem słaby, możesz to widzieć inaczej.
                                  > Całkiem niezły czas! Mam niestety króciutkie nóżki, jak zostało dowiedzione w
                                  > wątku ;) i takie czasy są dla mnie nieosiągalne. Chapeau bas!
                                  > Ale powiedz wprost, jak długo "przeważnie" idziesz? Bez ściemniania o "jedynkac
                                  > h
                                  > z przodu".

                                  Zazwyczaj zajmuje nam to 55minut, czyli jedynka z przodu zbędna, ale pewnie
                                  zdarzało się wolniej jak i szybciej choć nie odnotowałem tego faktu w annałach
                                  wejść na Karczmisko.

                                  >
                                  > > > W wątku "Do znających Tatry" (sic!) piszesz:
                                  > > > > Czasy na mapie są obliczane dla tych od GOT bo oni sobie punk
                                  > ty
                                  > > > > muszą jakoś podliczyć
                                  > > >
                                  > > > Otóż całkowicie się mylisz. Czasy przejść na mapie są podawane
                                  > > > dla wszystkich wędrujących po szlakach i służą do oszacowanie
                                  > > > czasu wycieczki. Ci od GOT potrzebują raczej mapki z punktami
                                  > > > a nie z czasami, ROTFL.
                                  >
                                  > > Radze zapoznać się z mapą przy czasach w historii mapy znajdziesz
                                  > > gwiazdki a pod spodem opis i tam jest zawarta podana informacja o
                                  > > przeliczniku czasu na punkty GOT
                                  >
                                  > He he. Ale ściemnianie! Daję cztery gwiazdki ****
                                  >
                                  > Czasy przejścia na tabliczkach, na mapach i w przewodnikach są podawane dla
                                  > oszacowania czasu trwania wycieczki, nie zaś po to, by je przeliczać na punkty
                                  > GOT.

                                  Tu właściwy fragment mapy:
                                  www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a3c6ce03b832b90b.html
                                  > Czasem człowiekowi brakuje argumentów, w porządku. Wiesz, kiedy się poddać. Plu
                                  > s
                                  > dla ciebie.
                                  >
                                  > Kornel

                                  Niestety ty nie wiesz i to minus dla ciebie, ale ostatecznie to ty wychodzisz na
                                  głupca...
                                  KA
                                  • kornel-1 Re: O ściemnianiu 02.04.09, 16:51
                                    kfadam napisał:

                                    > Tu właściwy fragment mapy:
                                    > www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a3c6ce03b832b90b.html

                                    Na mapce czytam:
                                    "Czasy przejścia na szlakach turystycznych*** Podstawowym założeniem, opartym na
                                    obliczaniu punktów do GOT, było przyjęcie, że 1 km odpowiada 15 minutom marszu,
                                    podobnie 100 m sumy podejść. Dodatkowo czas trzeba wydłużyć w przypadku złego
                                    stanu ścieżki.[...] Identycznymi kryteriami posłużono się przy obliczaniu czasów
                                    na Słowacji."

                                    No, kfadam, dałeś plamę!

                                    Z tekstu JASNO wynika, że czasy przejść OBLICZONO NA PODSTAWIE MAPY posługując
                                    się jedynie KRYTERIAMI stosowanymi w GOT.

                                    Inaczej mówiąc: CZASY NA TEJ KONKRETNEJ MAPIE nie zostały zaczerpnięte z INNYCH
                                    WYDAWNICTW ani SPISANE Z TABLICZEK, ani określone na podstawie POMIARÓW autorów
                                    mapy.

                                    Zostały OBLICZONE NA PODSTAWIE MAPY.

                                    Ty natomiast twierdziłeś, że:
                                    "Czasy na mapie są obliczane dla tych od GOT bo oni sobie punkty muszą jakoś
                                    podliczyć".

                                    Nic bardziej błędnego! Czasy są określane nie dla "tych od GOT" lecz dla
                                    wszystkich chętnych! Czasy te są bądź określane empirycznie, bądź wyliczane na
                                    podstawie mapy przy użyciu określonych kryteriów. Nie muszę dodawać, że ten
                                    drugi sposób jest mniej miarodajny jako, że mapa nie uwzględnia stanu drogi (co
                                    zresztą można przeczytać w cytacie z mapki).

                                    >> Czasem człowiekowi brakuje argumentów, w porządku. Wiesz, kiedy
                                    >> się poddać. Plus dla ciebie.
                                    >> Kornel

                                    > Niestety ty nie wiesz i to minus dla ciebie, ale ostatecznie to ty
                                    > wychodzisz na głupca...

                                    Uuuuuu... sposób ostateczny :)
                                    "38. Ad personam
                                    Jeżeli spostrzega się że przeciwnik jest silniejszy i że w końcu nie
                                    będzie się miało racji, to atakuje się go w sposób osobisty, obraźliwy i
                                    grubiański. Porzuca się przedmiot sporu i atakuje się osobę przeciwnika w
                                    jakikolwiek bądź sposób."

                                    Kornel
                                    • kfadam Re: O ściemnianiu 02.04.09, 17:13
                                      koleś nie upieram się że miałem zupełną racje co do określenia powiązania GOT z
                                      czasami, pisałem co pamiętałem akurat odwrotnie ale to TY insynuowałeś że nie ma
                                      to nic wspólnego a gwiazdki to ściema. Są gwiazdki, jest odnośnik tylko czas nie
                                      do liczenia punktów GOT tylko czas liczony współczynnikiem z GOT mea culpa.
                                      Więc nie muszę już pisać kto dał plamę...
                                      Co do twoich paragrafów to widać kolega podobnie jak obecny Prezydent i były
                                      premier na podwórku chowany nie był ale ja byłem i tam za zadawanie komuś
                                      bezpodstawne kłamu po prostu brało się po pysku, oszczedzało się tylko
                                      upośledzonych umysłowo.
                                      To tyle.
                                      KA
    • andrzejwiesia Re: do znających Tatry 27.03.09, 07:37
      przeczytałem wszystko i mam radę - napisz do mas (ja i zona) na
      maciekmonika50@o2.pl to umówimy się i wyjedziemy razem. Ja mam 50
      lat , jestem z katowic i ostatnio tez siedzę za biurkiem. Jak ja dam
      radę, to Wy tez.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka