janu5
15.10.09, 21:42
Pułapka na kierowców kupujacych samochody na rynku wtórnym.
Dziś w pracy usłyszałem tak oto historie:
Kolega kupił samochód na początku lipca. stary mu się zepsuł ,a musiał pilnie
wyjechać wiadomo wakacje. Po powrocie pod koniec lipca wziął się za
załatwianie formalności ( rejestracja ubezpieczenie podatek) będąc przekonany
,ze ma na to miesiąc od chwili zakupu. Wszystko załatwił przed końcem lipca. A
tu nagle w październiku dostał zaproszenie do Urzędu Skarbowego w charakterze
podejrzanego o dokonanie wykroczenia skarbowego. Okazało się ,że na
rejestracje i ubezpieczenie ma miesiąc natomiast podatek musi w zębach
przynieść do US w przeciągu 14 dni i to jest właśnie ta pułapka w którą łatwo
wpaść. W urzędzie zaproponowali mu ponoć najniższy mandat 130zł. Tu
ciekawostka jeżeli ten mandat potraktować jak odsetki od niespłaconego długu
wobec państwa to w jego przypadku
odsetki wyniosły bagatela ponad 3000% w skali roku - niezłą lichwe uprawia
najjaśniejsza RP. Co więcej ktoś mu poradził aby napisał do naczelnika i
skorzystał z instytucji czynnego żalu, a naczelnik na to ,ze w tym wypadku się
nie należy bo to urząd pierwszy go wezwał ,a nie on złożył wcześniej ten żal.I
jeszcze naczelnik dodał ,że on jest jak burmistrz nowego Jorku i będzie karał
za drobne wykroczenia to wtedy znikną te wielkie.
Może by tak zainteresować posła Palikota szefa komisji przyjazne państwo tym
,żeby posłowie raczyli ujednolicić terminy rejestracji i wpłaty podatku ,a
przy okazji ,żeby obywatel mógł obie czynności załatwić w jednym okienku w
Urzędzie miejskim . Pieniądze za ten podatek i tak wędrują do gminy to
dlaczego obywatel nie może od razu wpłacić przy rejestracji w gminie tylko
trzeba dymać na drugi koniec miasta do US.
Jak myślicie będzie to przyjazne państwo czy nie.