Dodaj do ulubionych

Uwaga na młodych kierowców?

16.11.09, 00:52
Witajcie,

Sam jestem młodym kierowcą (prawko 4 miesiące) ale nie o tym zamierzam... Otóż
jeżdżę przeciętnie 60-65 kmh na normalnych drogach, na wielopasmówkach
szybciej do 100 kmh. Uważam, że nie mam zdolności przewidywania co zrobią
inni, po prostu uważam co robię ja. Ale tymczasem jeżdżąc bardzo przepisowo
zdarzyła mi się sytuacja w której skręcałem w prawo na drogę dwupasmową
jednokierunkową i po skręcie w prawo zaraz na pasy tej dwupasmówki weszli
piesi. Wobec tej sytuacji zatrzymałem się przed pasami, nie minęła sekunda jak
nie zatrzęsło mi autem, huk, co jest?! Ręczny, awaryjne, wysiadam, co się
okazuje? Dziadzio w starym zgrzycie we mnie rąbnął. Ja strasznie wku..
dziadzio coś tam przepraszam, patrzyłem w lewo nie zobaczyłem, że nie
przejechał pan dalej. No sranciu sranciu, ale autentycznie człowiek stara się
zgodnie z przepisami jeździć, auto swoje szanuje a tu taki pajac ci wjedzie w
dupę. Nie odpuściłem, dzwoniłem na 997 to chłop mi zaczął grozić, że jak
zadzwoniłem to on powie, że za ostro hamowałem. Tragedia, szczena mi opadła
jak można być bezczelnym. Przestrzegam przed dziadkami, a młodym życzę wiele
uwagi i pogłębiania wiedzy na temat jazdy autem. A teraz pytanie do Was. Co w
tej sytuacji zrobilibyście. Przejeżdżacie przez pasy mimo, że piesi weszli na
połówkę jezdni (przypomnę 200zł i 8pkt), czy zatrzymujecie się i przyjmujecie
tracha w dup.. od dziadzia, auto do remontu, załatwianie ubezpieczeń itp itd?

Pozdrówko
Obserwuj wątek
    • ulubiony19 Witaj 16.11.09, 00:58
      Pewnie jutro coś odpiszę,bo teraz muszę iść do wyra:)

      Pozdrawiam
      • ulubiony19 Pecha miałeś 16.11.09, 13:09
        :)
        • v-6 Re: Pecha miałeś. I tyle. 16.11.09, 15:32
          Różni mi już wjeżdżali w tylny zderzak, akurat dziadka miedzy nimi nie było. Był za to dwudziestoparoletni przedstawiciel handlowy i jeszcze młodszy żołnierz-kierowca wiozący oficerów. Ale myślę, że jest w Polsce rzeczywiście niebezpieczna grupa starszych kierowców. Wynika to ze specyfiki polskiego rozwoju gospodarczo-społecznego. To dziadkowie (i babcie), którzy zrobili prawo jazdy i kupili pierwszy samochód będąc już dziadkami, albo prawie.
          Takich drajwerów rzeczywiście się boję.
          Pozdrawiam
          v-6
    • hiphopowiec.man Re: Uwaga na młodych kierowców? 16.11.09, 01:51
      Ja bym chyba zrobił kupę ze stresu.
    • josner Re: Uwaga na młodych kierowców? 16.11.09, 07:52
      To w końcu zadzwoniłeś po te gliny? Może dziadzio miał już tyle
      punktów karnych, że straciłby prawko.
      Nie ma rady,trzeba mieć oczy wokół głowy. Jak nie ktoś w ciebie, to
      ty w kogoś przywalisz. Nie można mieć za grosz zaufania do innych na
      drodze ani do siebie samego.
      Też jestem młodym kierowcą, mam prawko od 19 lat, stale jeżdzę od 10.
    • radioaktywny Re: Uwaga na młodych kierowców? 16.11.09, 08:58
      Od 20 lat jeżdżę samochodami, też nie mogę powiedzieć że jestem bardzo
      doświadczonym kierowcą, tak na szybko przypominam sobie pięć przypadków gdy
      wjechano mi w tył w podobnych okolicznościach. Nie były to jakieś poważne
      zdarzenia, raz skończyło się u blacharza. Żadne sposoby na uniknięcie takich
      sytuacji nie pomagają, np. wolne dojeżdżanie, wcześniejsze "miganie" stopami że
      mogę niedługo hamować i takie tam inne - nic nie pomaga.
      Jak mają ci wjechać w d... to i tak wjadą, więc sie nie stresuj.
      Pozdrawiam:)
      • hiphopowiec.man Re: Uwaga na młodych kierowców? 16.11.09, 10:08
        Chyba jednak coś kiepsko jeździsz jak ciągle Ci w kufer wjeżdżają.
      • swan_ganz Re: Uwaga na młodych kierowców? 16.11.09, 10:58
        też nie mogę powiedzieć że jestem bardzo doświadczonym kierowcą,
        tak na szybko przypominam sobie pięć przypadków gdy wjechano mi w
        tył w podobnych okolicznościach.


        o kurcze... powinno ci się prawo jazdy odebrać
        • radioaktywny Re: Uwaga na młodych kierowców? 16.11.09, 11:51
          swan_ganz:

          o kurcze... powinno ci się prawo jazdy odebrać

          Przejeżdżam ponad trzydzieści tysięcy kilometrów rocznie. Już dawno przestałem
          uważać się za mistrza kierownicy. Wraz z przejechanymi kilometrami jestem coraz
          bardziej krytyczny, a przez to uważny. Nigdy nie byłem sprawcą kolizji, ale
          zawsze wzywam policję, która ustala winnego i karze. Nie robię tego dla
          przyjemności, lecz raz na gorące prośby odstąpiłem od wezwania patrolu,
          rezultatem było bujanie się za gościem, wreszcie stanowcza prośba i informacja
          co się stanie jeśli się nie wywiąże pomogła.

          Jeśli forumowicze tak jednoznacznie reagują na zdystansowaną i krytyczną opinię
          co do własnych umiejętności to szybko powinni się zastanowić czy "przysługuje"
          im prawko, bo stanowią smiertelne zagrożenie. Reszta winna odstawić gierki
          komputerowe, bo wypisują teoretyczne bzdety.
          • swan_ganz Re: Uwaga na młodych kierowców? 16.11.09, 14:10
            jeżdżę od dwudziestu lat z tego od piętnastu rocznie przejeżdżam nie
            mniej niz 70k ale wypadek do tej pory miałęm jeden (tez nie z mojej
            winy)ale gdybym miał pięć niemal identycznych z powodu przyczyn
            wypadków to bym się jednak nad samym soba i moim stylu jazdy
            poważnie zastanowił bo takie notoryczne wjeżdżanie w twój kuper musi
            mieć swoje powody w twoim sposobie jazdy....

            Tak na gorąco próbuje sobie przypomnieć zdarzenia dot. moich kolegów
            z pracy; jest ich kilku i tez roczne przebiegi maja takie jak ja (o
            ile nie większe) ale jakoś nie przypominam sobie by cos takiego im
            sie przydażyło.....
            Tak więc zamiast narzekać na otaczający cię świat to może rzuć
            krytycznie okiem na to co na jezdni wyprawiasz bo sam fakt, że
            jeździsz wolno jeszcze nie oznacza, że robisz to bezpiecznie...
            Uwierz, że wbrew temu co twierdzą miśki to nie szybkość zabija ale
            nieudolni kierowcy :-)
            • radioaktywny Re: Uwaga na młodych kierowców? 16.11.09, 15:07
              Uwierz, że wbrew temu co twierdzą miśki to nie szybkość zabija ale
              nieudolni kierowcy :-)


              Zgadzam się w pełni. Widocznie mam takie szczęście, że stojąc od dłuższego czasu
              na światłach w pewnej chwili czuję jak "doświadczony kierowca z dużym stażem" za
              mną ładuje mi się w kufer, bo mu się noga omskła..., albo sam nie wiem
              jak to się stało, droga wyglądała na czarną a tu lód!!!
              .
              Prawdę mówiąc najbezpieczniej czuję się w ruchu ulicznym Tarentu, Neapolu,
              Massyny, czy Palermo, tam mogę przewidzieć co zrobi kierowca. Postępowania
              polskich mistrzów kierownicy nie jestem w stanie przewidzieć.
              Twoja, typowo polska pewność siebie, brak trzeźwego osądu i chełpliwość zamiast
              wyobraźni może zostać któregoś pięknego dnia ukarana, uważaj na siebie.
              Pozdrawiam:)
    • qqbek Re: Uwaga na młodych kierowców? 16.11.09, 09:23
      Jak są szkody blacharskie, lub pójdzie jakaś lampa-> telefon na Policję i może
      sobie dziadek mówić, że za ostro hamowałeś... to on nie zachował odstępu.
      Jak wszystko się rozeszło po plastikach, to telefon w dłoń i po kasę do dziadka
      (bo w przeciwnym wypadku dzwonisz na Policję).
      Za spowodowanie kolizji jest 6 punktów i 300 złotych. To niech dwie stówy
      wyszarpnie i da "na zaprawki na zderzaku, bo skąd możesz mieć gwarancje, że
      lakier w tym miejscu nie zejdzie za tydzień".

      Za telefon łapiemy i dzwonimy też w każdym przypadku, w którym od dziadka czuć
      alkohol lub nie potrafi nam przedstawić prawa jazdy, polisy OC i dowodu
      rejestracyjnego.

      Można się bawić w spisywanie oświadczeń, ale w takim wypadku trzeba też
      koniecznie znaleźć świadka zdarzenia, który na takim oświadczeniu się podpisze z
      imienia, nazwiska i numeru dowodu osobistego :)

      Powodzenia i mniejszej ilości dziadków na drodze.

      Ja mam prawo jazdy od nastu lat i jeszcze nietknięty zad. Ale na pewno
      kilkanaście sytuacji takich "o włos" albo "gdybym nie wrzucił szybko jedynki i
      nie podjechał 2m do przodu przez przejście dla pieszych to by było..." (w jednej
      z nich leciał na mnie po śniegu 6,5 tonowy kurier z Schenkera... to dopiero
      miałem pełne gacie, jak go w lusterku zobaczyłem).
    • wichura Re: Uwaga na młodych kierowców? 16.11.09, 10:27
      Sytuacja jakich wiele (niestety). Spróbuj zatrzymać się na żółtym -
      też kufer do remontu... Z kolejnymi kilometrami się nauczysz, że
      przepisy sobie a życie sobie; należy jeździć tak, by nie dać się
      zabić (ew. poturbować). Jedyna korzyść z przestrzegania przepisów:
      szkody są likwidowane z cudzego OC.
      "chłop mi zaczął grozić, że jak zadzwoniłem to on powie, że za ostro
      hamowałem" - zobaczył młodego kierowcę i chciał
      matoł "przykozaczyć". Mam nadzieję, że mimo to wezwałeś policję (bo
      rozstrzygnięcie w postępowaniu mandatowym mogło być tylko jedno).
      Pozdrawiam i życzę dalszej jazdy bez przygód :)
      • swan_ganz Re: Uwaga na młodych kierowców? 16.11.09, 11:01
        Spróbuj zatrzymać się na żółtym - też kufer do remontu...

        codziennie to robię i jakoś w kufer nikt mi nie wjeżdża.... Cała
        tajemnica tkwi w przewidywalności tego co się robi na jezdni; tzreba
        tak jeździć by nasze zamiary nie stanowiły żadnej tajemnicy dla
        innych kierowców...
    • swan_ganz młody? A nie wymusiłes przypadkiem 16.11.09, 11:04
      na dzidziuniu tego wypadku? Czy to nie było tak, że wpierdzieliłes
      się na tą jezdnię z wymuszeniem a dziadziowi juz po prostu miejsca
      zabrakło by zatrzymać auto ?
      • hazzard Re: młody? A nie wymusiłes przypadkiem 16.11.09, 13:12
        hmm, a w jaki sposób można w tej sytuacji wymusić pierwszeństwo? Gostek skręcał
        w prawo, zatrzymał się przed pasami, a dziadek mu wjechał w tył. Z relacji
        zrozumiałam, że dziadek jechał za nim, a nie tą dwupasmówką...
        • swan_ganz Re: młody? A nie wymusiłes przypadkiem 16.11.09, 14:13
          ja zrozumiałem to inaczej; po prostu wjechał na dwupasmówkę i
          natychmiast zatrzymał się przed przejściem a ten z tyłu za późno
          zareagował....
          • hazzard Re: młody? A nie wymusiłes przypadkiem 16.11.09, 14:16
            ja też tak to zrozumiałam - zatem gdzie tu wymuszenie? wjechał, zahamował, a
            dziadek mu wjechał w tył, bo się zagapił albo po prostu nie zdążył.
            • swan_ganz Re: młody? A nie wymusiłes przypadkiem 16.11.09, 14:31
              gdzie to wymuszenie? Praktyka dnia codziennego pokazuje, że
              zmartwieniem bardzo wielu (niestety..) driverów jest nie tyle
              bezkonfliktowe włączenie sie do ruchu ile takie wjechanie na pas by
              zdążyć sie kuprem nadstawić i wtedy ewentualna kolizja już nie jest
              ich zmartwieniem tylko tego z tyłu....
              Pół biedy jak wjedzie w ten sposób ktos kto wie do czego słuzy pedał
              gazu w samochodzie a i sam samochód mocne przyspieszenie mu
              umożliwia... Gorzej jest gdy taki wjedzie na jezdnię a potem przez
              trzydzieści sekund szuka drugiego biegu w swoim samochodzie...
              • iszkariota młody 16.11.09, 15:16
                swan_ganz napisał:

                > gdzie to wymuszenie? Praktyka dnia codziennego pokazuje, że
                > zmartwieniem bardzo wielu (niestety..) driverów jest nie tyle
                > bezkonfliktowe włączenie sie do ruchu ile takie wjechanie na pas by
                > zdążyć sie kuprem nadstawić i wtedy ewentualna kolizja już nie jest
                > ich zmartwieniem tylko tego z tyłu....
                > Pół biedy jak wjedzie w ten sposób ktos kto wie do czego słuzy pedał
                > gazu w samochodzie a i sam samochód mocne przyspieszenie mu
                > umożliwia... Gorzej jest gdy taki wjedzie na jezdnię a potem przez
                > trzydzieści sekund szuka drugiego biegu w swoim samochodzie...

                kolego nie bądź takim Bogiem na drodze. Twoje wymądrzanie i przechwałki świadą,
                że jesteś po prostu poważnym zagrożeniem dla innych użytkowników. Więcej pokory,
                nie jesteś nieśmiertelny.
      • ano.nim Młody nie wymusił 16.11.09, 15:50
        swan_ganz napisał:

        > na dzidziuniu tego wypadku? Czy to nie było tak, że wpierdzieliłes
        > się na tą jezdnię z wymuszeniem a dziadziowi juz po prostu miejsca
        > zabrakło by zatrzymać auto ?

        Przeciez napisał:
        "dziadzio coś tam przepraszam, patrzyłem w lewo nie zobaczyłem, że nie
        przejechał pan dalej. "

        Wynika z tego, że dziadzio skręcał za nim i nie przewidział, że młody może się
        zatrzymać mimo pustej drogi z lewej (głównej).
        • tomek854 Re: Młody nie wymusił 16.11.09, 17:49
          A to sie może zdarzyć każdemu...

          Ja tak miałem jakiś czas temu - babka skręcała w lewo, ja za nią, patrząc w
          prawo czy nikt nie jedzie, a ona się zatrzymała, bo postanowiła, że jednak chce
          w prawo i zawróci.

          Oczywiście winę wziąłęm na siebie, na szczęscie u niej nie było żadnych strat a
          u mnie stłuczony reflektor tylko...
    • bogucjusz Serio 16.11.09, 13:10
      Zamontuj sobie duży i masywny hak holowniczy.
      • ano.nim Re: Serio 16.11.09, 15:48
        bogucjusz napisał:

        > Zamontuj sobie duży i masywny hak holowniczy.

        ... a będziesz miał przesuniętą podłogę...

        Jazda z gołym hakiem holowniczym powinna być surowo karana - nie mają znaczenia
        konstrukcje zderzaków, strefy zgniotu, gdy przeciwnikiem jest dzida....
    • tomek854 Re: Uwaga na młodych kierowców? 16.11.09, 17:46
      Mam nadzieję, że i tak zadzwoniłeś na 997. Dziadyga ma obowiązek jechać za tobą
      w takiej odległości, zeby móc wyhamować nawet, jak ty zahamujesz ostro.
      • vioom Re: Uwaga na młodych kierowców? 16.11.09, 22:37
        Oczywiście, że dzwoniłem, tak bezczelnego typa to szczerze jeszcze nie
        spotkałem. Pomyśleć, że starszy człowiek to ustatkowany powinien być,
        racjonalnie myślący, a tu dziadzio takim mi tekstem pojechał... Masakra istna. I
        najbardziej się rozchodzi o autko, bo nikomu nic się nie stało, ale dbasz o
        auto, myjesz, czyścisz, konserwujesz, spędzasz czas, chcesz, żeby mimo swojego
        wieku prezentowało się godnie, jeździsz uważnie, chcesz być kulturalny i masz na
        uwadze bezpieczeństwo pieszych, którzy w przeciwieństwie do ciebie nie są
        zamknięci w tonowej metalowej puszcze, a tu wyjeżdża ci pajac i mówi patrzyłem w
        drugą stronę czy nic nie jedzie. No kur.. ja się pytam czy dla takiego świra nie
        powinno być skierowania na badania psychotechniczne?! Są dziwne sytuacje na
        drodze, ktoś wymusi, ktoś ci wyskoczy, nie da się czasem zareagować, po prostu
        fizyka na to nie pozwala, ale w takiej sytuacji?! Tragedia!
        • iszkariota Re: Uwaga na młodych kierowców? 16.11.09, 22:51
          Nie obrażaj człowieka. Po prostu zagapił się i nie ma cywilnej odwagi przyznać
          się do tego. Dobrze zrobiłeś wzywając policję i na tym poprzestań, nie wyzywaj,
          nie obrażaj. Napraw samochód z jego OC i uważaj byś Ty w przyszłości nie wjechał
          komuś w tylną tablice rejestracyjną "bo się gwałtownie zatrzymał".
          Więcej pokory...
        • uny Re: Uwaga na młodych kierowców? 16.11.09, 23:19
          dokładnie, "daj se na luz" i sie nie ciskaj. stało sie, prawo jest
          po twojej stronie. napraw auto i uważaj abyś sie sam nie zagapił (a
          bedziesz miał okazji do zagapienia od przysłowiowej "pyty")
          nie szanujesz człowieka to szanuj jego lata, to tyle.
        • tomek854 Re: Uwaga na młodych kierowców? 16.11.09, 23:26
          Właśnie. Chamskie zachowanie kierowcy po fakcie to jedno, a sam fakt stłuczki to
          drugie - jak pisałem powyżej sam popełniłem ten sam błąd niedawno. Z tym że
          byłem miły przepraszałem i od razu się przyznałem do błędu i kobieta powiedziała
          "e, taka ryska na plastiku to mogła pod supermarketem powstać". Ja jednak dałem
          jej swoje namiary na wszelki wypadek i tak.
    • k2i W tej sytuacji nie ma tłumaczenia 17.11.09, 07:15
      koleś (dziadzio) nie zachował odpowiedniego bezpiecznego odstępu i wina jest tylko i wyłącznie jego:) heh zarobił gostek;)
    • elagresto Re: Uwaga na młodych kierowców? 17.11.09, 09:52
      W takich sytuacjach warto rozejrzeć się po pieszych i zorientować czy ktoś ewentualnie chciałby wystąpić jako świadek zdarzenia. W takiej
      sytuacji raczej pała zmięknie takiemu co próbuje zastraszyć
      przerzucaniem winy. A nie można przewidzieć wszystkiego bo zdarzenie
      może wystąpić w ułamku sekundy i nawet maksymalne skupienie na
      otoczeniu nie pomoże jak inny uczestnik ruchu się zagapi. Niestety,
      czynnik ludzki jest najbardziej zawodny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka